Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'sen'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • ADMINISTRACJA FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Sny
    • Astrologia i numerologia
    • Energia i uzdrowienia
    • Szukam pomocy/Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY i WYROCZNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
  • UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
  • ENERGETYKA
  • SEN i ŚNIENIE
  • MAGIA i OKULTYZM
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
  • HYDEPARK
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 321 results

  1. Witam. Miałam tej nocy tak dziwny sen, że decyduję się poprosić o pomoc w interpretacji na tym forum. Otóż śniło mnie się, że idę ulicą (chyba z jakąś koleżanką) i nagle okazuje się, że jestem w ciąży i zaczynam rodzić. Odczucia we śnie nie przypominały prawdziwego porodu, ponieważ wszystko działo się bez wysiłku, jakby coś wylatywało z maszyny. Najpierw zamiast dziecka pojawiła się kość- szkielet ręki. Pamiętam, że powiedziałam, iż to zwykłe złamanie i, że reszta dziecka może być normalna (?). Ogólnie zamiast dziecka 'urodziłam' kościotrupa, prawie niepołączony szkielet i dwie(!) czaszki. Jeśli chodzi o wrazenia emocjonalne we śnie to miałam postawę obojętną, Dopiero gdy udalam sie do domu zaczelam płakac i miec ataki paniki, a to co urodzilam było chyba we worku na śmieci. Nie mam pojęcia co taki chory sen może oznaczać. Jakieś interpretacje? Proszę o odpowiedzi. Wskazówki: nigdy nie rodziłam, jestem w młodym wieku, i nawet nie myśle o takich tematach,
  2. danielll

    zmarła babcia i pociąg

    Witam wszystkich bardzo serdecznie, Zwracam się z ogromną prośbą o pomoc w interpretacji snu mojej mamy, która wierząc w sny, poprosiła mnie, żebym spróbował dowiedzieć się znaczenia w internecie. Z internetowych senników mało co się dowiedziałem, dlatego też przyszedłem po pomoc tutaj... Sen był krótki, mamie śniło się, że miała jechać na moją przysięgę wojskową pociągiem( którą swoją drogą miałem rok temu), wydała 200 zł na bilet, wtedy pojawiła się moja zmarła babcia, a jej mama, mówiąc dokładnie, że ona, czyli moja mama już nigdzie nie pojedzie, a na przysięgę zamiast niej pojedzie babcia. Mama się zmartwiła, że wydała tyle pieniędzy na bilety, a koniec końców, i tak nigdzie nie pojedzie. I to tyle, sen się skończył. Czy sen może zapowiadać coś złego? Będę wdzięczny za każde sugestie. Pozdrawiam
  3. Nameless75

    Demony i potwory

    Witam. Co w moich snach może oznaczać bycie potworem, demonem a nawet Szatanem?
  4. czarna124

    Proszę o pomoccc

    Pare dni temu mialam sen, w ktorym bylam ja i chlopak, ktory podoba mi sie juz od jakiegos czasu, wlasciwie moglabym to nazwac juz zakochaniem:p Pamietam, ze siedzielismy, rozmawialismy, bylo fajnie. Gdy skonczylismy to sie przytulilismy i nawet chyba pocalowalismy. Niby nic takiego,ale dla mnie to byl na prawde piekny sen ;p moze ktos sprobuje wytlumaczyc co mam o tym myslec? z gory dziekuje;)
  5. Witam Ze snu najbardziej charakterystyczne są dwie postacie obie miały czerwone oczy: wilk i człowiek. Proszę o fachowców o interpretację.
  6. Dobry wieczór Mam problem i szukam pomocy... już mówię w czym rzecz. Mianowicie od kilku lat jestem wstanie zidentyfikować dobrą lub złą osobę np. przez uścisk dłoni, wygląda to tak, gdy dotknę takiej osoby czuję spokój w przypadku dobrej osoby a w przypadku złej paniczny lęk. To uczucie kumuluje się w klatce piersiowej w okolicy serca. Jest jeszcze kilka innych rzeczy, które mnie niepokoją. Miałam kilka razy taką sytuację, że gdy byłam w jednym pomieszczeniu z grupą ludzi np. spotkanie u znajomych i poczułam nagle zimno otaczające mnie, zamykałam wtedy oczy i byłam wstanie określić kto to wysyła, widziałam jasno żółty kontur jego sylwetki i jego ruchy, mimo zamkniętych oczu, gdy widziałam to automatycznie czułam jak moje ciało otacza się, niewidzialnym kokonem i wszystko ustępowało. Kolejna kwestia to sny, w których widzę coś co się wydarzy, zawsze są to złe rzeczy, gdy się budzę to po kilku godzinach, max. po kilku dniach dowiaduje się o jakimś nieszczęściu w kręgu moich bliskich. Oczywiście nikomu tego nie mówię, bo się wstydzę tego. Następna rzecz, to dzieje się od dzieciństwa, to jest bardzo głupie ale potrafię w dużym skupieniu wywołać wiatr, bez względu czy to na zewnątrz czy w pomieszczeniu. Nie jest to silny powiew ale odczuwalne ruchy powietrza. Nie wiem co mam robić.... zacząć się leczyć? Wiem, że gdy jestem mocno skoncentrowana potrafię odczuwać myśli i zamiary. To wymaga dużo energii i skupienia ale takie mam. Pierwszy raz o tym piszę, bo się wstydzę tego, jestem kobietą trzeźwo myślącą i twardo stąpającą po ziemi. Ostatnia kwestia to ciągłe uczucie, czyjejś obecności obok mnie, ostatnimi czasy staje się to bardzo uciążliwe. Zaczęłam szukać pomocy i znalazłam to forum. Proszę o odpowiedź i ewentualną pomoc. Pozdrawiam Vinga.
  7. maryme

    demony, dom i inne

    Witajcie. Od jakiegoś czasu mam dziwne sny, które kojarzą mi się z całością chociaż nie są możliwe.. Zaniepokoił mnie ostatni: Śniło mi się, że byłam w Domu, w łazience z dużą ilością luster, z kilkoma znajomymi. Najpierw koleżankę zaczeło coś boleć, ale krzyknęła z bólu i przestało. Później mnie, wiedziałam, że to próba i nie mogę się odezwać. Tak jak by w głowie pojawiła mi się myśl, że to Azazel i ma mi coś do przekazania. "Wyrył" mi na ciele (ręce i pod obojczykiem) napisy runiczne, których niestety nie zapamiętałam, tylko jedna z run i była to Algiz, tylko, że zaokrąglona. Następnie te szramy zaczęły mi się zacierać na czarno. Wtedy wyszliśmy z budynku, znaleźliśmy się na ruchliwej ulicy- ale tylko ja i mój narzeczony. Miałam wejść do piwnicy, gdzie regularnie przychodziłam na jakieś spotkania (znów ta świadomość nie wiem skąd), ale poszliśmy dalej. Wróciłam wtedy do domu i powiedziałam rodzicom, a oni twierdzili, że przynajmniej się sama nie pocięłam i zaśmiali się, że mogę pójść do egzorcysty, ale i tak mi pewnie nie pomoże. Następnego dnia śniło mi sie, że gdzieś uciekałam, zupełnie inne miejsce. Była burza. Przed wejściem do domu (mojego? z wcześniejszego snu?) znalazłam dwa martwe osiołki z poderżniętym gardłem, tak jak by ostrzeżenie przed czymś. W tle widziałam jeszcze jeźdźca na czarnym koniu, który w tym momencie stanął na tylnych kończynach. To chyba przed nim się chowałam. Mogę opisać wcześniejsze sny.. Czy ktoś może to zinterpretować i powiedzieć o co chodzi? Prosze, gubię się już w nich powoli.
  8. Kin Kokoro

    Dwa podobne sny.

    Witam Was serdecznie.Na początku zaznaczam,że jestem nowym użytkownikiem forum i nigdy nie miałam do czynienia z ezoteryką.Co prawda,posiadałam w domu sennik,ale jakoś nie potrafię z niego korzystać.Więc dziś w nocy miałam dwa sny.Pierwszy-śniło mi się,że jestem na uczelni (która,nie była moją uczelnią) i wraz ze znajomymi chcemy wrócić do domu.Zauważamy więc samochód z lawetą,siadamy na nią i jedziemy w zupełnie przeciwnym kierunku niż mieszkam.Po pewnym czasie wyskakujemy z niej-a ja odczuwam pewien niepokój.Nie potrafię określić jego przyczyny.I stało się-przebudziłam się...Kiedy ponownie zasnęłam,znów śniło się się że wracam do domu-tym razem do domu rodzinnego,jadę pociągiem wraz z narzeczonym.Po kilku godzinach jazdy znów wyskakujemy z pociągu.Spotykamy po drodze człowieka,mówi nam że jesteśmy w Braniewie-czyli dokładnie po drugiej stronie polski,gdyż mieszkam w Przemyślu.I znów towarzyszył mi ten niepokój. Mogę prosić Was o pomoc w interpretacji tego snu?
  9. runoutofbreath

    buty, chodzenie po ścianach, klinika

    Śniło mi się, że wybrałam się do klubu ze znajomymi, ale musiałam wracać do domu, bo zapomniałam.. butów (haha wiem, że dziwne, ahh te sny..) i strasznie się spieszyłam, aby wrócić do klubu na 23, jednak finalnie chyba nie zdążyłąm...nie było to zależne odemnie, ale strasznie się niecierpliwiłąm. Zależało mi na tym, bo miała tam byc pewna osoba. Ógólnie dziwna była ta podróż do domu bo chodziłam po ścianach jakiś budynków i latałam w powietrzu..haha, a wcześniej przed tym snem śnił mi się hmm nie szpital, ale jakby jakaś klinika, której byłąm pacjentką i pamiętam też, że sniły mi się zjeżdżalnie, po których zjeżdzałam.
  10. Sensualna

    Sen o kocie...

    Otóż śnił mi się mój kot(rudy - nie wiem czy to ma jakieś znaczenie), który przyniósł do domu w pysku martwego ptaka, a dokładniej mówiąc - gołębia. Co to może oznaczać? Kot - symbol kobiety(?), zamorduję kogoś? Jakieś kłopoty?
  11. salamina

    Podróż duchowa

    Dzisiejszej nocy miałam sen, który wywarł na mnie ogromne wrażenie. Czułam że odnosi się do tego co teraz przeżywam i odsłania pewną część mnie, którą usiłuję poznać. Sama dokonałam pewnej interpretacji, jednak nie mam doświadczenia i nie wiem czy w tym właśnie kontekście będzie ona spójna. Sen trwał długo, dotyczył codziennych sytuacji przedstawionych w abstrakcyjny sposób. Właściwy sen zaczął się gdy wyszłam na zewnątrz i zaczęłam iść miejską ulicą. Szłam i szłam, stwierdziłam że przyjemniej będzie jechać rowerem i już nim jechałam. Po drodze minęłam wilka w obroży, który wzbudził moją sympatię, próbowałam go zawołać, ale nie zwracał na mnie uwagi. Dlatego też pojechałam dalej. I dalej. Z czasem minęłam miasto i wjechałam do lasu, co prawda droga wciąż była asfaltowa, jednak z czasem zaczęło brakować na niej miejsca dla mnie i musiałam zjechać na boczną drogę, która biegła równolegle do tej, którą właśnie opuściłam. Jechałam wśród drzew, wciąż szukając jakiejś drogi zjazdowej, którą mogłabym dostać się z powrotem na główną drogę. Jednak ta się nie pojawiała, lub była zbyt błotnista by przejechac nią rowerem. Dlatego stwierdziłam, że pojadę dalej w głąb lasu. Jechałam i podziwiałam widoki, ponieważ dzień był piękny i słoneczny. W pewnym momencie zobaczyłam jezioro, droga którą jechałam nie kończyła się, tylko prowadziłą w głąb jeziora. Dla mnie jednak był to koniec drogi i już zabierałam się żeby obkręcić rower i wrócić tą samą drogą, gdy zauważyłam ile zwierząt znajduje się w tym jeziorze. Bobry, wydry z każdej strony w każdym wieku, nawet młode łapały pyszczkami wodę. I kiedy tak podziwiałam ten obraz i zdecydowałam się zostać usłyszałam złowrogie warczenie psa, był to duży, masywny, ciemny pies, rasy rottweiler, który doskoczył do mnie i chciał się na mnie rzucić. Ogromnie się przeraziłam, pomyślałam że ten pies zaraz mnie rozszarpie i nikt nigdy nie odnajdzie mojego ciała. W tym momencie się obudziłam. Jeśli do interpretacji pomoże opis mojej obecnej sytuacji, podzielę się tym prywatnie.
  12. Witam śnily mi sie ostatnio psy. Dwa moje, z tym ze jeden z beżowego zrobił sie czarny a drugi był taki sam jak naprawde. Wsiadały do autobusu który miał je gdzieś zawieść. nagle okazalo sie ze trzymam w rekach dwa małe szczeniaczki które byly zawinięte w rożki dla dzieci w które zawija sie niemowleta. Chodziłam z nimi na rekach. co moze oznaczać ten sen ??
  13. greenheels

    Wąż w domu chłopaka

    Witam, Mój chłopak lubi różne gady, obecnie ma 4 pają ki ptaszniki w terrariach i bardzo by chciał mieć węża, ale skutecznie wybijam mu ta myśl z głowy. Ostatnio śniło mi się, że byłam u niego, a dwa węże, żólty i zielony, na jakichś gałęziach, wiły się na suficie nad nami i prosiłam go, żeby je zabrał, bo się boje imam wrażenie, że ten żółty się na mnie czai, i pokłóciliśmy się o to. I ja wyciągnęłam rękę w górę, a w tym momencie żółty "puścił" się gałęzi częściowo gryząc mnie w prawą dłoń od zewnątrz. I chwile później obudziłam się przerażona i nie mogłam zasnąć. Czuje, ze ten sen miał dla mnie jakis przekaz więc proszę o interpretacje.
  14. Witam, jestem tu nowa. Znalazlam forum poprzez sennik, jednak nurtuje mnie, jak zinterpretować mój sen. Nie pamiętam go zbyt dobrze, ale postaram się przedstawić jak najwięcej szczegółów. Dodam, że aktualnie jestem pokłócona z rodzicami, nie utrzymujemy kontaktu. Otóż to mój sen: Śniło mi się, że jestem w domu swoich rodziców, rozmawiam z mamą. Następnie wychodzimy na zewnątrz, idziemy drogą obok której jest las (faktycznie jest), nagle obracam się za siebie, widzę stado koni na łące. Odwracam się w kierunku, w którym szłam z mamą i widzę przed sobą ogromniastego czarnego konia, który galopuje w moim kierunku, zaczynam mu rzucać kości pod kopyta, jednak się nie zatrzymuje. Chwytam go za szyję,jest bardzo narowisty, ciągle trzymając go za szyje siadam mu na grzbiet/początek szyi, a koń się przewraca. Uciekam na początek lasu, gdzie jest moja mama, która siedzi na wielkiej tłustej krowie, ja próbuję na nią wejść lecz spadamy obie z krowy, ja i mama byłyśmy przerażone, chciałysmy jak najszybciej uciec. Następnie sni mi się chatka, domek, niby pusty w środku, zaniedbany, szary, ponury, z brudnymi oknami. Wokół niego ogród kwiatowy, różnokolorowe kwiaty, mnóstwo kwiatów, spacerowałam między kwiatami. Nagle spostrzegłam że tyle samo ile jest kwiatów, jest nagrobków, bardzo duzo nagrobków. Poczułam wtedy strach we śnie, czytałam napis na nagrobku była wyryta data, i nie wiem skąd ale wiedziałam że to grób dziewczynki, i było coś w rodzaju epitafium, pisało "Jeśli mi pomożesz, odwdzięczę ci się". Nagrobek nie był z granitu, marmuru, był jak te najuboższe nagrobki, zaniedbany, stary. Nie było na nim nic, a po przeczytaniu epitafium we śnie, na nagrobku lezało bokiem metalowe wiadro, a w wiadrze mnóstwo kolorowych płatków kwiatów. We wcześniej wspomnianym domku, siedziałam niby z mamą i jakąś kobietą, pamiętam że była elegancką brunetką. A w ogrodzie widziałam we śnie raz mężczyzne z grabiami przypominającego ogrodnika. Bardzo proszę o interpretacje, ponieważ się niepokoje.
  15. Śniła mi się moja była dziewczyna którą ciągle kocham, a nie jesteśmy razem już 9 miesięcy. Sen był bardzo realistyczny spotkałem ją nie wiem gdzie i rozmawialiśmy po chwili zaczęliśmy się całować i powiedziała że dalej mnie kocha i czekała na to żeby być znowu razem... nie wiem jak mam to interpretować proszę o pomoc. Pozdrawiam Greg
  16. MariannaM

    sen, brudna woda, trupy

    Miałam dziwny sen, bardzo mnie zaniepokoił. Stałam na jakimś podwyższeniu albo nawet unosiłam się w powietrzu, nie potrafię tego dokładnie określić. Patrzyłam z góry na brudną wodę (wyglądała trochę jak bagno), nie widziałam żadnych brzegów, otoczenia, więc nie wiem czy było to jezioro czy może staw. Na środku, pode mną, po tej wodzie pływał biały materac. Był czysty, śnieżnobiały, brudne miał tylko krawędzie. Na tym materacu leżały trzy osoby, wyglądały przerażająco, wydawały się takie szare, wręcz gnijące. Dwa leżały obok się, a ten trzeci, samotnie, po drugiej stronie materaca Po chwili zorientowałam się, że to trupy. Mam wrażenie, że jedną z tych martwych osób jest moja przyjaciółka, z którą łączą mnie bliskie, ale dosyć skomplikowane relacje, a obecnie widuję ją bardzo rzadko i czuję, że znajomość powoli umiera. Nie potrafię uzasadnić, dlaczego uważam, że ona była jedną z martwych osób, po prostu bardzo mocno czułam jej obecność w tym śnie. To przyśniło mi się wczoraj, ale dalej widzę rozmazane, takie nieokreślone ciała tych ludzi i brudną wodę. I wszystkie te osoby wydają się znajome. Proszę o pomoc w interpretacji. Wyjątkowo mnie męczy ten sen.
  17. Nameless75

    Sen o wiedźmie

    Ostatnio śniło mi się że idę ciemnym miejscem, chwile później pojawia się ogromny przezroczysty (możliwe ze duch) wilk, patrzy się na mnie po czym znikąd podchodzi do mnie stara , brzydka wiedźma, coś mówi do mnie (w ogóle się nie bałem, ponieważ czułeś się od niej silniejszy). Po kilku sekundach wyciągnąłem nóż i wbiłem jej obok mostka i obróciłem go. Gdy wszystko znikło to przez chwile śniły mi się porozrzucane miecze samurajskie na ciemnej trawie które próbowałem pozbierać. Przeważnie chodzi mi o interpretacja zabójstwa wiedźmy ponieważ nigdzie nie mogę tego znaleźć. Proszę i dziękuje za pomoc ^^
  18. malla19

    Sen o ślubie

    Witam, bardzo proszę o pomoc w interpretacji snu. Myślę że zanim opowiem swój sen muszę napisać coś o sytuacji w jakiej obecnie się znajduję. Ponad rok temu z dnia na dzień w nagły sposób rozstałam się z chłopakiem. To on odszedł. Ja bardzo to przeżyłam i chyba dalej przezywam bo ciągle za nim tęsknie. Niestety byłam bardzo w nim zakochana i silnie przywiązana. Utrata ukochanego doprowadziła do tego że musiałam podjąć leczenie "stanu depresyjnego" (nie mylić z depresją) . Teraz jest już lepiej. Mimo ze nie przestałam go kochać ale wydaje mi się że pogodziłam się z ta sytuacją i nie żyje nadzieją że on kiedyś wróci. Początkowo byłam bardzo naiwna i że tak powiem głupia, ponieważ starałam się ciągle o niego i chciałam mu pokazać ze mi zależy, żeby dał mi szanse mimo ze ja tak naprawdę nie zrobiłam nic złego. Usilnie próbowałam sie z nim spotkać i rozmawiać. To nie pomogło, on po prostu już nie chciał z mną być. Dlaczego? Tłumaczył że złożyło sie parę czynników, że chyba przestał kochać a to co czuje to tylko przywiązanie. Po za tym mam parę innych problemów, ale to penie jak większość ludzi. Obecnie martwi mnie problem z uczelnia oraz przymierzam sie do zmiany pracy. Teraz opowiem sen. Sen związany jest z moim byłym chłopakiem. Śni mi sie on bardzo często to chyba podświadomość i uczucie tęsknoty ale ten sen był dziwny. Ja nie żywię do niego urazy ze tak sie stało, przeciwnie szanuje go mimo ze on mnie nie i życzę mu jak najlepiej. Czuje że wciąż go kocham ale chce żeby był szczęśliwy, jeżeli ja mu tego szczęścia nie dałam. Tym razem śnił mi sie że on bierze ślub z jakąś dziewczyną, brunetką (z tego co wiem obecnie nie ma żadnej nowej partnerki) widziałam jej Twarz w śnie, ale nie znam jej nie była to żadna moja znajoma. Sen nie był po kolei, pamiętam ze pierw ktoś powiedział mi ze on sie żeni a później widziałam juz siebie zapłakaną potem tą dziewczynę w białej sukni i jego uśmiechniętego z obrączką na palcu w garniturze ale tak jak by było juz po wszystkim i przed kościołem otrzymywali życzenia od gości weselnych. Wiem ze ja niby nie szłam do kościoła tylko siedziałam w domu i płakałam, cały czas płakałam tak jak w dniu kiedy oznajmił mi ze to koniec. Ale widziałam we śnie ta obrączkę na jego palcu, była złota średniej szerokości. Później bieg snu sie zmienił dalej sniło mi sie że płakałam ale widziałam coś jak program telewizyjny jakieś studio i w nim siedziała ona ta dziewczyna siostry mojego byłego i jego mama i opowiadały o tym ślubie ze był piękny i że ona jest w ciąży. Później sie obudziłam. Proszę pomóżcie mi zinterpretować ten sen czy on oznacza kolejne kłopoty czy to tylko moja podświadomość i strach przed czymś? Pozdrawiam
  19. araksol

    dziwny sen

    Śniło mi się, że byłam w ogrodzie. Warzywa były dość małe, a jak zaczęłam kopać dłońmi i rozgarniać ziemię wyciągałam bardzo duże ziemniaki, marchewki i trochę mniejsze buraki. Zdziwiłam sie i ucieszyłam, że wszystko takie duże urosło.
  20. Oliver

    Supermarket

    Byłem z koleżanką w jakimś supermarkecie, tesco bodajże staliśmy na środku sklepu i na coś czekaliśmy Ale nie wiem na co bo nikt tego nie powiedział Miałem wrażenie że czekamy na coś co się nie wydarzy Ale ona mówiła, żeby jeszcze trochę poczekać No i czekaliśmy Potem była jakby taka przerwa I szukaliśmy ciągle czegoś Ale nie wiem czego Bo za każdym razem jak się jej pytałem czego szukamy, to mówiła "spokojnie znajdziemy to" I mnie wtedy ogarniał taki stoicki spokój I szukałem dalej, mimo, że nawet nie wiedziałem czego I nie frustrowało mnie to Co może oznaczać taki sen?
  21. Dzisiaj nagle po zadzwonieniu budzika zasnęłam jeszcze na ok. 15 min (nigdy mi się to nie zdarza a już na pewno w tym czasie nic mi się nigdy nie śni...). W tym czasie wyjątkowo coś mi się śniło. SEN: Wysiadłam z pociągu na stacji, na której zwróciłam uwagę na nazwę "wykop". Potem spotkałam starszego mężczyznę, który powiedział, że idzie na ślub i wszyscy na tej stacji szli na ten ślub razem z nim. Potem pojawiła się panna młoda, której zmieniała się twarz, ale była ona zakryta koronką (jakby przyklejona do jej twarzy), jednak widziałam, że była to bardzo blada twarz, miała na sobie białą suknię ślubną. Coś do mnie mówiła, ale nie pamiętam co, wiem tylko, że nie byłam zaproszona na ten ślub i nie na niego przyjechałam, tak jakbym przypadkiem wysiadła na tej właśnie stacji kolejowej. Jak się obudziłam zrobiło mi się bardzo zimno. Ta twarz panny młodej była dość przerażająca taka bardzo wychudzona i blada. Jeżeli ktoś będzie chętny to proszę o interpretację. Miałam jakieś bardzo złe przeczucia po tym śnie i nie mogę przestać o tym myśleć
  22. Dzisiaj przyśnił mi się sen a dokładniej dwa sny. Jeden był przeciwieństwem drugiego. Pierwszy sen pamiętam, ponieważ zostałam obudzona a gdy zasnęłam ponownie przyśnił się podobny sen, tyle że o przeciwnym znaczeniu. Ale do rzeczy. Pierwszy sen pamiętam niedokładnie. Kojarzę w większości emocje a nie dokładną treść. Powróciłam do domu rodzinnego po kilku latach. Mieszkałam sama gdy przyjechał do mnie chłopak w którym się zakochałam ( w rzeczywistości jest to niemożliwe). Byłam bardzo zaskoczona i zadowolona. Byliśmy razem, kochaliśmy się itp. itd. W rzeczywistości musielibyśmy bardzo walczyć o nas i wielu osobom się sprzeciwić, dlatego byłam zdziwiona że w ogóle się odważył. Drugi sen pamiętam o wiele lepiej. Zaczął się bardzo podobnie, również w rodzinnym domu tyle że byłam sama. Zaczęłam zmienić swoje życie i wprowadzałam w życie moje plany na przyszłość. O decyzji gdzie wyjadę na studia miało zdecydować gdzie dostanie pracę inny bliski mi mężczyzna- przyjaciel. W końcu jednak losowałam ( zbliżał się czas składania papierów) i wypadł mi Uniwersytet Świętokrzyski. Nie wiem nawet czy coś takiego istnieje. Pamiętam jedynie że usytuowany był na cmentarzu a obok znajdowały się budki z jedzeniem. Później wróciłam do jakiegoś mieszkania ( chyba mieszkania przyjaciela) i myślałam o tym facecie w którym się zakochałam. Tym razem okazało się, że nie przyjechał i stchórzył i było mi bardzo smutno. Poza tym zbliżały się święta ( nie jestem pewna czy chodzi o Wigilię czy moje urodziny czy imieniny) i bardzo chciałam dostać prezenty. Zakupiłam sama kilka pudełek i podpisałam jakoby były od innych osób. Jednak nikt o mnie nie pamiętał i prócz prezentów, które sama zrobiłam nie dostałam nic od kogokolwiek. Wyrzuciłam zakupione przeze mnie prezenty do kosza. II Sen się skończył.
  23. Witam! Jestem na forum nowa - chcialabym Was bardzo prosic o pomoc w interpretacji pewnego motywu,ktory powtorzyl sie w moich snach jak do tej pory 3 razy. W tym snie widze duzy plac, na ksztalt takiego zabytkowego rynku, ale bez straganow itp. Jest otoczony wysokimi,ciemnymi kamienicami, bardzo ponury i szczelnie wypelniony ludzmi,ktorych nie znam. Nie wyglada tak,ale ja wiem,ze to plac w moim rodzinnym miescie. W jego rogu,naprzeciw tego kranca,w ktorym sie znajduje,widac wiodaca nieco w gore mala,waska uliczke miedzy kamienicami. Wiedzie do niej wyrazna sciezka w tlumie. Ta sciezka ludzie podazaja w strone uliczki,jedni za drugimi,ale kiedy ida rynek zaczyna sie wydluzac i rozciagac przed ich oczami. To nie wyglada tak,jakby szli w miejscu,ewidentnie po bokach jest widoczne to rozciagniecie i jakby zwielokrotnienie tej przestrzeni. Uliczka jest ciagle widoczna przed nimi i nigdy nie moga do niej dotrzec,nie moga tez zawrocic ani przestac-kiedy zaczna isc w jej strone robia to jak w transie. To rozciaganie to tylko zludzenie - z boku widac jak ludzie przemierzaja plac,znikaja w uliczce,a potem... Tego juz nie widac,ale ja wiem,ze blakaja sie po mrocznych zaulkach i zakamarkach miasta,często znajdują się nawet poza nim i nim juz później o nich więcej nie słyszy,są zaginieni. To dzieje sie w mieście codziennie o 12.00 i nikt nie może ani nie probuje temu zapobiec. Ja szlam w tym tłumie dwukrotnie,ale raz udalo mi się zawrócić,a raz mnie odnaleziono. Bylam jedyna osoba,ktora to spotkalo. Raz tylko obserwowalam tlum z bezpiecznej odległości,tak jakby nastapienie na ta ścieżkę w tłumie rownalo sie popadnieciu w trans. Co najbardziej mnie dziwi,ja w tym snie nie boje się - moze czuje sie nieco niezwykle,ale na pewno nie nazwałabym go koszmarem. Plac na ktorym stoją ludzie jest krzywy,jeden z jego rogów opada ostro w dol. Na ziemi jest bruk. Krzywe są tez okalające go brązowe kamienice,brazowawo-pomaranczowo-kremowy jest tez tlum,a niebo zoltawo-szare. Zabudowa stara,raczej malomiasteczkowa,drewniana-to drewno przypomina meble i mocno lśni. Będę Wam wdzięczna za pomoc. Bardzo rzadko zdarza mi się,aby jakiś symbol pojawial sie we snie więcej niż raz. Przepraszam za brak polskich znaków,pisałam z telefonu.
  24. Witam. Pare slow o mnie. Jestem chrzescijanskim katolikiem (swiadomym) lat 38. Od dziecinstwa bylem osoba naturalnie otwarta na swiat duchowy, nazwijmy lekko paranormalny. Od dziecinstwa swiat zmarlych czy wizji nie byl mi obcy. Mniej wiecej 16 lat temu mialem dosc tych wszystkich darow i w jakis sposob pozamykalem sie na ten swiat. Zdarzalo mi sie po tym czasie ze otwieralem sie na krotko ale bylo to raczej wywolane przez nazwijmy to "przeznaczenie" np. jakas dusza zmarla chciala sie skontaktowac. Sam tego nie szukalem. Na wiosne tego roku nastapilo takie moje duchowe otwarcie jednodniowe, podczas modlitwy doznalem wizji i w tej wizji zostalem obdarowany jakimis "laskami". Po czym polozylem sie spac. Zaznaczam ze w ostatnich latach nie miewalem snow a tej nocy przysnil mi sie sen ktory ja nazywam swiadomym i byl to kolejny juz taki sam sen w moim zyciu. Sen. Zaznaczam ze w tym snie wiem ze snie, taka jakby wirtualna rzeczywistosc, odczowam, czuje tez moje cialo ktore lezy i mam wrazenie ze gdybym chcial to moglbym otworzyc oczy. Sen rozpoczyna sie podejsciem do ogrodzenie zrobionego z bambusow. Punkt widzenia jest moj. Za ogrodzeniem jest chatka, wychodzi mi na spotkanie mlody (okolo 30 letni) mezczyzna przepasany jedynie na biodrach, mozna powiedziec nagi, ma dlugie ciemne wlosy, chyba zwiazane, kolor skory sniady. Chyba mnie wita jakims krotkim slowem i wyciaga dlon na ktora ja klade dwie lub trzy srebrne monety. (to dobrze widze) Po czym klade sie na piachu przed jego chatka. On przynosi pek cienkich czarnych sznurkow moze ze sto i przywiazuje mi je do nog w okolicach kostki. Po czym mocnym sznorem zwiazuje moje nogi, kilkukrotnie. Sznor idzie do gory do takiego bloczka jaki sie uzywa do podciaganie np. wiader. Podciaga mnie do gory az do pozycji gdy moja glowa zwisa jakies 20 cm nad ziemia. Czuje ze wisze naprawde w tym snie. Czarne cienki sznorki ktore zwisaja mi od kostek do pasa zaczynaja ozywac. Zamieniaja sie w setke czrnych wezy ktore po malu zaczynaja pelzac w gore ciala (ale wisze do gory nogami). Zaczynam sie bac ale wiem ze moim zadaniem jest pokonywac strach, w pewnym momencie strach jest silniejszy, i te weze nagle sztywnieja i odstaja od ciala. Nie otwieram jednak oczu. To jest moj prawdziwy lek. Uspokajam sie po malu i weze znow zblizaja sie do ciala i dalej kontynuuja swoja wedrowke, coraz wyzej. Wiem ze musze wytrwac jak najdluzej. W pewnym momencie czuje ze zaraz mnie ugryza, podnosze moja zwisajaca w dol glowe i widze ich otwierajace sie paszcze. I nastepuje ukaszenie jako pierwszy byl waz ktory ukasil w okolice lewego sutka, zaraz po nim pozostale. To co wazne to iskry elektryczne miedzy tymi wezami w momencie ukaszenia. Oczywiscie w momencie ukaszenia podskakuje az na lozku i otwieram oczy, czuje ja k przechodza po moim ciele rozne prady, czuje sie naladowony, czuje sie dobrze. Zamykam ponownie oczy i przez chwile kontynuuje ten sen. Jogin z usmiechem mnie zegna i lekkim machnieciem reki robi jakby czesc i to koniec snu. Chcialem powiedziec ze sen z tym joginem i zawsze z ta jego usluga ktora mi wykonuje snil mi sie przynajmniej cztery razy w zyciu. Ostatni raz to bylo 22 lata wczesniej. Mysle ze pierwszy sen z tym joginem mogl byc nawet 30 lat temu. W tym czasie on sie nie zmienil tzn. nie postarzal sie. Nie wiem czy te weze ida coraz wyzej, chyba tak. Od razu mowie ze nie interesowalem sie nigdy doglebnie innymi systemami religijnymi. Na swoj wlasny uzytek interpretuje to w ten sposob ze mimo ze jestem katolikiem to niektore elementy na mojej drodze moge otrzymywac z innych drog duchowych. Nawet ich nie szukajac. Ewidentnym jest dla mnie ze jest to usluga za ktora place - srebrne monety. Nie ma miedzy nami relacji jako mistrz-uczen. Cos jak z pojsciem do fryzjera. Poprosilbym o rozkodowanie tej uslugi, czyli co on tak naprawde robi i moze ktos slyszal o czyms podobnym w rzeczywistosci. Dziekuje
  25. konus912

    ciąża

    miałam bardzo dziwny sen. Zostałam oszukana przez koleżanki i bardzo się zezłościłam przy czym zaczęłam wszystko rozwalać co na mojej drodze. gdy już nikogo nie było nagle śniło mi się ze ktoś mnie tam znalazł jak sama urodziłam 8 dzieci w czym 2 nieżywe z braku pomocy i zemdlałam z bólu wiec odnaleźli mnie nie przytomna. pomocy !!
×
×
  • Create New...