Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'spacer'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Szukam pomocy / Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY, WYROCZNIE i PRZEPOWIEDNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie i przepowiednie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
    • Astrologia
    • Horoskopy
    • Horoskop urodzinowy
    • Numerologia
  • ZDROWIE, UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
    • Lecznicze właściwości ziół, roślin, kamieni i olejków
    • Uzdrawianie za pomocą energii i metod naturalnych
    • Porady
  • ENERGETYKA
    • Ogólnie o energetyce
    • Postrzeganie pozazmysłowe i zdolności paranormalne
    • Rzeczy niewyjaśnione
  • SEN i ŚNIENIE
    • Sennik oraz symbole senne
    • OOBE i LD
    • Tajniki śnienia
  • MAGIA i OKULTYZM
    • Magia i systemy magiczne
    • Spirytyzm
    • Magia żywiołów i natury
    • Porady magiczne
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
    • Rozwój Duchowy
    • Potęga umysłu
    • Religie i wierzenia
    • Ezoteryka
  • HYDEPARK
    • S.O.S.
    • Na różne tematy
    • Kącik sztuki i twórczości
    • Znaczenie imion
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...
  • Drzwi w inne wymiary's Ogólnie

Blogs

  • Archiwum blogów
  • AROMATERAPIA
  • Bercikowe przygody z ezoteryką i nie tylko
  • Runen Club's Runy i my

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 15 results

  1. Witam, około tydzień temu miałam sen, który do dziś nie daje mi spokoju, jednak to nie pierwszy sen którego nie rozumiem... Zacznę od tego, że 27.01.2014r zmarł mój tata, jego śmierć była nagła. Gdy wychodziłam do pracy na nocną zmianę wszystko było w porządku, rozmawiałam z tatą przed wyjściem, a po powrocie (nie wiedząc dlaczego, w końcu była 7 rano... ) weszłam do jego pokoju, znalazłam go w krytycznym stanie, wezwałam pogotowie, dzień później zmarł (wylew). Po śmierci taty śniło mi się, że On siedzi na moim łóżku, gdy ja śpię. Twarz zakrywa rękoma i płacze bardzo głośno, prosi, aby mógł wrócić.... chociaż ja nigdy nie chciałam jego odejścia, a smierć taty bardzo przezyłam... Ja budziłam się wtedy (w śnie) patrzyłam tylko na Niego i nie reagowałam. Po kilku takich snach zaczęłam brać psychotropy po konsultacji z lekarzem i tabletki nasenne, wtedy wszystko ustało. Kolejny sen był w święta wielkanocne, mój tata stał na placu przed naszym domem i prosił o to, abym go wpuściła do domu, był bardzo smutny, ubrany w ciuchy takie jak na co dzień. Ja tylko spojrzałam na Niego, po czym otworzyłam drzwi, weszłam do domu i zamknęłam drzwi zostawiając go na placu... Tydzień temu miałam najgorszy sen, po którym do dziś nie mogę się otrząsnąć... Był dzień, świeciło słońce, moja mama która była w szpitalu z powodu chemioterapii nagle wróciła (w rzeczywistości także się leczy), gdy ja po powrocie z pracy siedziałam przy stole. Mama przyprowadziła tatę, ja na początku nie wiedziałam co się dzieję, przecież On nie żył? Ale ucieszyłam się, przytuliłam go, chciałam żeby wszyscy go zobaczyli, wyszliśmy przed dom, mój tata był w bluzie z kapturem (nigdy nie nosił takich bluz, ani kaptura). Ludzie się bali, dziwnie patrzyli, a ja byłam szczęśliwa bo miałam swojego tatę. Nie byłoby w tym nic aż tak dziwnego gdyby nie fakt, że wyglądał tak jak w trumnie... A kaptur miał dlatego, że po sekcji zwłok miał rozcięcie z tyłu głowy... Mój tata wtedy też był szczęśliwy, pod bluzą miał garnitur, był blady... wyglądał jak na swoim pogrzebie Dodam, że mam 20 lat, w chwili śmierci mojego taty miałam 19, a tata zmarł w wieku 45 lat. Jak mam rozumiec te sny ? Ja nie chciałam odejścia mojego taty, codziennie płacze, bo za nim tęsknię.. a w większości snów zachowuje się jakbym go nie chciała przy sobie
  2. sen dzieje się w trzech miejscachi jest bardzo dziwny. Moze w interpretacji pomoże fak iz przygotowywuję sie do matury i mam cięzki okres jesli chodzi po naukę, przyezywam zawod milosny lub cos w tym stylu, facet jest po prostu kretynem zalezy mu tylko na wykorzystywaniu i nie ma uczuc, a 2 dni twmu spedzilam z nim noc. poza tym więc moze przejde doo snu 1. dziwna wizyta u ginekologa pokoj ktorego nie znam okazuje sie ze mojego ginekologa nie ma ( a ja mam problemy z kobiecymi sprawami) a zastepuje go moj korepetytor od WOSu ktory dzwoni do mojego ginekologa z ktorym bylam umowiona na wizyte jak do kumpla i mowi ze on sie tym zajmie, nie bada mnie rozmawia tylko o tym z czym do niego przyszlam mowi ze nic mi nie bedzie i nie stosuje lekow. wizyta sie konczy 2.ide dwie przecznice od mojego domu kolo miejsca gdzie mieszka moja byla przyjaciolka majaca wscipska mame.. o dziwo ide z tomaszem karolakiem i flirtujemy jestem mega szczesliwa i specjalnie jakby zatrzymujemy sie przy furtce gdzie stala ta mama mojej bylej przyjciolki czulam sie jakbym chciala pokazac z kim jestem i jak bardzo jestem szczesliwa, karolak jest zabawny szarmancki idealny. 3.jestesmy na glownej ulicy mojego miasta gdzie jest deptak idziemy w strone kosciola i fontann(centralnego miejsca), spotykamy znajomych, mijamy stragany smiejemy sie, wyglupiamy ja gdzies zostawiam kurtke i jakies inne rzeczy i wreszcie kiedy dochodzimy w to centralne miejsce gdzie znajduja sie lawki sa znow moi znajomi a wsrod nich dwie moje kolezanki do ktorych podchodzimy, nagle dzieje sie coś zlego juz nie jestem tak szczesliwa z tym facetem jakos dziswnie, potem pamietam przebłysk tego ze ktos chcial kogos przejechac samochodem ze zlosci gdzies niedaleko nas to byl jakis facet ktory sie zezłościł ze nie mogl przejechac czy cos ( a ja widzialam to z perspektywy srodka samochodu i widzialam jak ktos leci na maske i slysze krzyk kogos przedniego siedzenia pasazera do tego chlopaka "imie" STÓJ! co TY robisz?!" potem juz tylko nie ma Karolaka, ja zawiedziona ze znow to mi sie przytrafilo ze szczescie tak szybko sie konczy, podejchala policja ja sie pytam ich gdzie ten karolak szukalam go nie wierzylam ze mogl tak po porostu zniknąć a oni jedynie oddają mi część moich rzeczy (min. kurtke) ktore pozostawilam gdzies wczesniej podczas spaceru z nim. bardzo proszę o interpretacje, moge podac pewne informacje lub fakty ktore moga pomoc w interpretacji
  3. de99ial

    Spacer przez jezioro.

    Witam wszystkich bardzo serdecznie. Jeśli popełnię jakieś uchybienia proszę o wyrozumiałość. Wydaje mi się, że dobrze wybrałem dział. Ostatnio miałem pewien bardzo realistyczny sen, który zapamiętałem doskonale i zastanawia mnie co może dokładnie oznaczać. Śniło mi się, że szedłem przez jezioro. Dokładnie - nie płynąłem a szedłem. Po dnie. Głowa wystawała mi tuż tuż nad powierzchnię - na pewno osoby obeznane z wodą wiedzą o co mi chodzi. Szedłem w kierunku wyspy lub większego lądu - nie jestem pewien (ale był doskonale widoczny). Jestem pewien, że była to jedyna droga tam i chciałem tam dotrzeć. Stwierdziłem, że muszę, spokojnie, nie pali się, ważne aby dotrzeć. Miałem na plecach plecak, pełny i coś ważnego w nim niosłem, ale nie pamiętam co. Wolałem iść aby uniknąć płynięcia z plecakiem i we śnie stwierdziłem, że póki mogę uniknąć płynięcia wolę iść. Nieważne w jakim tempie, ważne, że pewniejszy sposób. Powierzchnia jeziora była spokojna, dzień słoneczny i jasny, bezchmurny właściwie. Od czasu do czasu zanurzałem oczy i zaglądałem pod powierzchnię - woda była krystalicznie czysta a dzięki słońcu wszystko było świetnie widoczne. Dno jeziora było piaszczyste ze śladową ilością roślinności, trochę kamieni różnego rozmiaru itd. Ale od czasu do czasu trafiałem na widok nieciekawych rzeczy - np. okrwawiona, na wpół odarta szczęka psa. Doskonale widoczna. We śnie czułem obrzydzenie i postanowiłem zaglądać pod wodę jak najrzadziej - takich rzeczy były ilości śladowe (właściwie pamiętam wyłącznie szczękę i nic więcej - po niej postanowiłem, że woda czysta, a w jeziorach różne rzeczy pływają więc spokojnie idę a czego nie widzę nie burzy mojego poczucia spokoju i pewności). Pomoże mi ktoś w interpretacji? Z góry dziękuję.
  4. Cariie

    sny o wodzie

    Witam! Przez ostatnie dwa dni śniły mi się sny związane z woda. W pierwszym śniłam o tym , że idąc po schodach na góre zauważyłam iż balkon jest rozwalony i barierka leży na ziemi, szybko poszłam na góre do siostrzeńców a tam cały sufit i podłoga strasznie przeciekał, czułam ze zaraz sie coś zawali i kazałam wszystkim uciekać z domu... i w tym momencie sie obudziłam. Drugi sen: Byłam na wodzie nie wiem czy to było morze, jezioro czy rzeka, znajdowałam sie na tratwie wraz z moim chłopakiem, wyobrażałam sobie siebie w ciązy... i martwiłam sie o to jak wrócimy do domu jak jestesmy sami i w ogóle. Za chwile momentalnie znalazłam sie w jakimś domu i martwiłam sie o kogoś kto ze mną nie wrócił, postanowiłam wiec z jednym z domowników iść i szukać... Szłam przez rzeke, z początku dość przeźroczystą , później już niestety mniej, (pamiętam ze znajdował sie tam jakiś wir), wędrowałam tą rzeką aż dotarłam do zagranicznego miasta. Na skraju rzeki były domy. Wracałam do domu w straszny deszcz jakimś samochodem czy rowerem... A w domu czekał na mnie ktoś kogo twarzy nie widziałam. Takie o to moje sny. Bardzo bym prosiła o chociażby małe ich wytłumaczenie, gdyż bardzo mnie interesują, a zarazem martwią.. Z góry dziękuje..
  5. Dociekliwa

    Mój

    3 dni temu śniło mi się, że byłam w parku z dwoma przyjaciółkami . Spotkałam tak chłopaka, który strasznie mi się podoba. Był z przyjacielem. Niestety naprawde on kocha inną, ja jestem tylko jego wielbicielką. Jedna, Patrycja potknęła się o wózek z dzieckiem. Ja i Nikola usiadłyśmy na ławce obok fontanny i nagle dosiedli się do nas Kuba(chłopak, który mi się podoba) i Patryk. Siedzieliśmy i rozmawialiśmy przez dobre kilka godzin, aż się zciemniło. Do Patrycji zadzwoniła mama, więc poszła do domu. Zostalismy sami. Kuba zaproponował mi spacer w świetle kolorowych lampek świątecznych. Zgodziłam się, było tam tak pięknie. Byłam taka szczęśliwa! Po chwili obruciłam się i zobaczyłam Patryka mówiącego do Nikoli, dziweczyna przytaknęła i gdzieś poszli. Kuba chwycił mnie za rękę gdy zobaczył całującą się pare. Uśmiechnęłam się poczym poszliśmy dalej. Obruciłam się znowu i ujżałam Patryka całującego Nikole w policzek. Kuba powiedział, że im to się układa Poszliśmy dalej. było już dość ciemno, więc usiedliśmy na samym końcu parku. nikola i Patryk siedzieli na drugim końcy parku. Kuba przysuną się do mnie i chciał mnie pocałować. Zapytałam go co on robi a on odpowiedział, że chce pocałować jego dziewczyne. Uśmiechnęłam się smutno i powiedziałam, że on kocha Żaklinę. On jednak odparł, że to tylko bajka, po prostu (mówił dalej) nie bwiedział jak jak mi powiedzieć, że jest we mnie zakochany! Dałam się ponieść emocjom i przysunęłam się do niego. Chłopak mnie pocałował. Jego usta wydawały sie takie delikatne, takie słodkie. Powiedział, że mnie kocha! Taki sen o pocałunkach z nim sniły mi sie już dwa razy !! CZemu tak sie dzieje ? Będę z nim? Bedzie dażył mnie prawdziwym uczyciem ??
  6. Bardzo proszę o zinterpretowanie mojego snu. Sceneria była bardzo sielska, lato okres żniw. Szłam na spacer z chłopakiem (w śnie to była randka), którego znam w rzeczywistości, ale nie mam z nim nic w spólnego, w sumie to go nie lubię. pierwsze na swej drodze spotkaliśmy 2 koło siebie i trzeci za nimi kombajny lub młockarnie (młócili zboże) obok pracowali mężczyźni, którzy wydawali mi się znajomi. Później sceneria się zmieniła i szliśmy polna drogą. Była cudowna pogoda, świeciło słońce. pamiętam, że trzymałam w dłoni przepiękny żółty polny kwiat (zdaje się, że nazywa się jaskier). Pierwsze widziałam łąkę. a później intensywnie zielone pola uprawne, coś jak pola kukurydzy. Tej zieleni było ful (tak jakby były obfite plony). Następne co pamiętam to, że coś mi się stał (ale coś niegroźnego), obok była pielęgniarka, wanna, a ona tak jakby mi myła lub opatrywała plecy w okolicach nerek. Później wróciłam do domu a chłopak gdzieś znikną. Na koniec snu rozmawiałam z moja przyszłą teściową o kaszy i widziałam wypełnione na maxa półki sklepowe. Towaru było wręcz za dużo i półki nie mogły go pomieścić. sen był raczej miły. ale bardzo dziwny. Jeśli ktoś może go zinterpretować to bardzo proszę. Z góry bardzo dziękuje:) Pozdrawiam:
  7. Witam Serdecznie i proszę o pomoc. Zazwyczaj nie korzystam z senników bo uważam to za dość naiwną sprawę, dziś jednak śnił mi się dość dziwny sen i chciałbym, aby ktoś kto się na tym zna powiedział jak go interpretuje. Na początek postaram się opisać sytuacje, bo ponoć wszystko ma znaczenie Sen zaczął się od tego, że szedłem wraz z moją siostrą przez średniej wielkości most na rzece(niedaleko mojego miejsca zamieszkania). Po ubiorze i aurze mogę wnioskować, że akcja dzieje się w jesieni. Było dosyć jasno, więc prawdopodobnie musiało to być wczesnym popołudniem. Na lewo od mostu wznosi się dość duży klasztor. Na moście spotykamy dwóch księży ubranych w białe habity, oboje niosą złote kielichy wypełnione opłatkami. Jeden z nich, powiedział abym dotknął kielicha. Dotknąłem. Nie wiedzieć czemu przyjąłem też daną mi komunię. Księża poszli sobie dalej za to ja razem z siostrą w drugą stronę. Po chwili poczułem się winny że przyjąłem komunię, ponieważ niedawno wyparłem się słuszności religii katolickiej(nie samego boga, czy stwórcy a tylko wyznania). Poszliśmy dalej, choć nie do końca wiem gdzie, bo ulica/alejka, w którą skręciliśmy prowadzi zarówno do mojego domu, jak i na pobliski cmentarz, oraz ma ona też charakter spacerowy. Kiedy szliśmy rozmawiałem z siostrą, jednak wcale jej nie słuchałem, byłem zamyślony, ogarniało mnie niewyjaśnione poczucie strachu, winy. W tym momencie sen się kończy. Z góry za dzięki za interpretacje, jak by trzeba było podać jeszcze jakieś wyjaśnienia bądź pojawiły by się jakieś pytanie to proszę pisać.
  8. Nie jest to może jakiś nadzwyczajny sen ale niezmiernie mnie nurtuje jego interpretacja... Sniło mi się, ze byłam ze swoim przyjacielem na spacerze i nagle go pocałowałam, on nie odwzajemnił pocałunku. Gdy spojrzałam na jego twarz był on lekko zdziwiony i można powiedzieć, ze nie podobało mu się to co między nami zaszło. Jak to mogę interpretować? Powiem, że posiadam chłopaka.
  9. Guest

    GOŁĄB

    DUZO Z MOJEGO SNU NIE PAMIETAM ALE BYLO W NIM BARDZO DUZO BIEGAJACYCH WOKÓŁ MNIE KRÓLIKÓW KTÓRE ŁAPAŁEM, A NASTEPNIE ZŁAPAŁEM ZABIEDZONEGO GOŁĘBIA KTOREGO WYPUŚCIŁEM :?:
  10. Śniło mi się,że mam tyle lat ile obecnie (czyli 20) i idę ulicą.Ulica ta jest niedaleko mojego domu i dobrze ją znam.Wiem,że jadłam jabłko i szłam z książką(książkę tylko trzymałam w ręce). Było słonecznie,ciepło i nagle usłyszałam głos:Zaczekaj. To był mój znajomy (młody mężczyzna).Nie chciałam go widzieć i z nim rozmawiać a mimo to spacerowałam z nim.Powiedział,że to mnie szukał i chce mieć ze mną dzieci i po prostu być ze mną.Chwycił mnie za rękę i tak szliśmy.Potem mnie objął i rozmawialiśmy. Był to sen z 12 na 13 lipca. Byłam bardzo szczęśliwa,gdyż zależy mi na nim.I znamy się już trochę (od października).
  11. Witam Dzisiejszej nocy mialem naprawde dziwny sen, nie tylko ze wzgledu na sama rzecz jaka mi sie snila, ale ze w ogole sniłem (zwazywszy ze chodze dosc pozno spac i zmeczony nic nie pamietam rano) Mianowicie: "Działo" sie to niby w moim rodzinnym miescie Sopocie jednak nie kojarze zadnego miejsca, było to niby pole, pozniej jakas stodoła czy cos, w kazdym badz razie ciemne pomieszczenie, jednak "widziałem" wszystko mimo mroku. Co jeszcze dziwniejsze sniła mi sie moja "ex", która bardzo kochalem (i chyba nadal kocham) no ale z przyczyn technicznych musielismy sie rozstac i wlasciwie nawet kontaktu nie mamy z 2 lata. Nie pamietam, badz "nie widzialem" jakiego koloru miała włosy (a jest blondynka). Po spacerze w snie, nagle weszlismy do jakeigos pomieszczenia (w.w) gdzie nagle... wyciagnela strzykawke (prawdopdoobnie z narkotykami), pamietam jeszcze ze sie opierałem a ona mnie kuła jak bym byl sparalizowany i na tym sie sen urywa (budzik ) Jesli cos dodac to prosze podac bo jestem nowy w tych tematach, a zwazywszy na ta kobiete jestem badzo zaintrygowany znaczeniem tegoz snu. Pozdrawiam i dziekuje.
  12. witam wczorajsza noc snil mi sie sen, ze wypadl mi jeden zab z lewej strony dolnej szczeki, a jak wypluwalem go na reke to drogi obok tego co wylecial sie ulamal i pewlno w ustach mialem krwii i dalej niepamietam co sie dzialo ......... dostalem odp na ten sen: "Jeśli chodzi o Twój sen, to zapowiada on nadchodzące straty. Musisz liczyć się teraz z kłopotami lub rozczarowaniami. Może okazać się, że stracisz więcej, niż oczekujesz, a narastające frustracja sprawi, że staniesz się dość konfliktowy w stosunku do osób z najbliższego otoczenia. Krew w ustach zapowiada trudny okres wybuchów gniewu, oraz co za tym idzie, wiele nieprzyjemnych słów, które wyjdą z Twoich ust." a w ta noc mi sie snilo ze: spodkalem sie z z 3ma kolezankami i szlismy spacerkiem do ich do domu potem chcialy mnie zapoznac ze swoim tata, ale prawdopodobnie sie on kapal ( przynajmniej tak pamietam ze snu jak mowila Justyna) potem nagle juz przeszkoczyl czas do pokoju. Wreszcie weszedl tych dizewczyn ojciec i chwile ze mna pogadal (w realu ten Pan ma blond wlosy a na snie wygladal bardziej jak rom {cygan} ) i zaraz po tej rozmowie sie mi sen przerwal (tez niepamietam o czym mysmy gadali) bardzo prosze o interpretacje tego snu. i czy moze to miec jakies powiazania z tymwczorajszym snem ??
  13. Siemka ja napisze zdziwaczały sen co prawda był dawno temu ale był fajny Jestem u siebie w pokoju i jakiś dziwnym trafem jestem jakiś malutki. Wokoło mnie jest pełno lodzików które pałaszują dziwne winogrona. kiedy spośród nich znajdzie się jakieś świetliście białe zaraz rzucają się na pożarcie jego. przecież jestem pewien ze wiedziałem już takie całą górę. Idę tam i iwdze krola ktory sie obrzera. Wyganiam go i prubuje zjesc taki owoc. w dotyku jest strasznie napiety jak balon z woda xD. gryze słodkie i smaczne. Ide po inne ludziki szczesliwe dziekuja mi i jedza. Obracam sie na piecie j jestem soich rozmiarów. Stoje tważa do dżwi i jakaś kobieta (nie zadna dziewczyna) wysoka podchodzi i caluje mnie ...(Krotkie ciche dziękuje).. I znika wychodzac przez sciane z oknem poprosu sie rozpływa idac wtym kierunku. I sie obudziłem
  14. snoopy222

    Kosz na śmieci

    Co może symbolizować kosz na śmieci założony na plecy tak jakby plecak. Dodam ze był on pełny, ja jestem na spacerze z moim byłym chłopakiem, w śnie mówi mi że między nami już nic nie będzie, wokół jest zielono, widać że to jakiś zadbany park. Z chłopakiem ide za rękę.
  15. Witajcie, od kilku dni śni mi się ten sam sen... no powiedzmy prawie ten sam... jest to o tyle dziwne, że opowiada jakby kolejne etapy tej samej historii... Na początku śnił mi się bardzo duży ciemny jednobarwny wąż (coś pokroju dorosłej anakondy) który wił się w centrum miasta - skwer zieleni - kilka sztucznych górek, po których na codzień młodzi ludzie jeżdżą rowerami... Górki są ułożone jakby w koło tak, aby jadąc od pierwszej do ostatniej znaleźć się w punkcie startu... Wąż wił się właśnie wokół tych górek. Ja przechodziłem kilkanaście metrów dalej - widząc zagrożenie omijam szerokim łukiem to miejsce idąc gdzieś dalej... sen sie kończy. Kolejnego dnia śni mi się ta sama historia z kontynuacją - ten sam wąż, ja przechodzę idę dalej i spotykam mniejszego powiedzmy 1,5 metrowego w betonowym pierścieniu (taki co wkopywany jest jako element studzienki kanalizacyjnej) ten wąż jest niemal nie ruchomy, skręcony wokół siebie syczy... ten był w kolorze jaśniejszym z jakimiś centkami... chcąc go zabić zasypuję krąg piachem i sen się kończy... Aż w końcu dzisiejszej nocy... początek ten sam, ide w tym samym kierunku mając się z kimś spotkać zdaje sie i znów przechodzę obok tego kręgu, znów zasypuję węża i idę dalej... spotykam kolejnego, omijam - idę z drugiej strony budynku, tam kolejny i kolejny i gdzie bym nie próbował obejść tam spotykam węża... w pewnym momencie widzę osobę (nie wiem, czy kobiete, czy mężczyznę) która prowadzi węża na smyczy - jestem w szoku - jak można prowadzić węża na smyczy... to zdziwienie osłabia moją czujność i nagle widzę węża wijącego się przy moich stopach. Zostaję ukąszony - lecz mając świadomość, że bez jadu... budzę się...
×
×
  • Create New...