Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'straż miejska'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Szukam pomocy / Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY, WYROCZNIE i PRZEPOWIEDNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie i przepowiednie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
    • Astrologia
    • Horoskopy
    • Horoskop urodzinowy
    • Numerologia
  • ZDROWIE, UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
    • Lecznicze właściwości ziół, roślin, kamieni i olejków
    • Uzdrawianie za pomocą energii i metod naturalnych
    • Porady
  • ENERGETYKA
    • Ogólnie o energetyce
    • Postrzeganie pozazmysłowe i zdolności paranormalne
    • Rzeczy niewyjaśnione
  • SEN i ŚNIENIE
    • Sennik oraz symbole senne
    • OOBE i LD
    • Tajniki śnienia
  • MAGIA i OKULTYZM
    • Magia i systemy magiczne
    • Spirytyzm
    • Magia żywiołów i natury
    • Porady magiczne
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
    • Rozwój Duchowy
    • Potęga umysłu
    • Religie i wierzenia
    • Ezoteryka
  • HYDEPARK
    • S.O.S.
    • Na różne tematy
    • Kącik sztuki i twórczości
    • Znaczenie imion
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...
  • Drzwi w inne wymiary's Ogólnie

Blogs

  • Archiwum blogów
  • AROMATERAPIA
  • Bercikowe przygody z ezoteryką i nie tylko
  • Runen Club's Runy i my

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 2 results

  1. Śniło mi się, że chciałem jechać do swojej dziewczyny. Dlatego wziąłem, spakowałem wszystkie rzeczy jakie miałem (dziwne, nie? Jakbym się co najmniej przeprowadzał), chociaż ich był dużo, okazało się, że później zmieściły się do takiego mniejszego, skórzanego, purpurowego plecaka. Wszedłem do autobusu, stałem w przedniej części i czekałem, aż pojedzie do ostatniego przystanku. Było trochę tłoczno. Gdy dojechał do ostatniego przystanku, dwie osoby wsiadły (w tym obok stała jakaś starsza blondyna z niebieskimi oczami) i chciałem wyjść, lecz nie zdążyłem. Stanąłem przy przednich drzwiach od autobusu - kierowca ruszał z nową trasą z otwartymi przednimi drzwiami - zależało mi, aby jak najszybciej się z moją dziewczyną spotkać (naprawdę ją mam, nie tylko w śnie), więc myślałem o wyskoczeniu z pędzącego autobusu. Przywitałem się ze starszą blondynką, która stała z jakąś koleżanką (młodszą brunetką). Odpowiedziała, trochę spuszczonym, acz lekko zainteresowanym wzrokiem. Autobus z dużą prędkością wjechał na krętą autostradę ( z jednym bardzo ostrym zakrętem przy którym wyrobił), która była nad bardzo szeroką, płynącą rzeką. Uznałem, że nie będę skakał, tylko poczekam do następnego przystanku i powrócę biegiem. Czułem niepokój, pomieszany z takim wyciszeniem, jakbym dryfował na morzu. Nagle okazało się, że autobus zatrzymuje się dokładnie tam, gdzie chciałem. W pewnym momencie autostrada była równa i prosta, a on bardzo przyspieszył. Nagle znalazłem się przy wejściu do lasu (autostrada i autobus zniknęły). Stałem na piasku, a za mną było falujące morze. Była jesienna, chłodna pogoda. Obok mnie siedziała na piasku znajoma, blondynka z którą o czymś rozmawiałem. Ona była bardzo uśmiechnięta, nie raz parskała śmiechem na jakieś moje całkowicie poważne zdanie/spostrzeżenie. Czekałem ciągle w tym niepokoju pomieszanym z wyciszeniem na dziewczynę. Była pochmurna pogoda… Było trochę po 20:00, już bardzo ciemno było, jakby była noc. Stałem przy oknie. Słyszałem krzyczącego kolesia, który non-stop przeklinał i groził śmiercią. Przeraziłem się. Wydał mi się chory psychicznie. Bałem się, że wejdzie do mojego mieszkania. Drzwi wejściowe się otworzyły i weszła do nich ponownie moja dziewczyna (prawdziwa dziewczyna) Miała krótkie, ciemne włosy, bardzo przenikliwe, zielone oczy aż trochę strach w nie spojrzeć oraz bardzo grubo pomalowane, czarne usta. Przyszła do mnie na całą noc. Rzuciła torbę, położyła się do łóżka i powiedziała, że będzie czekać tam na mnie. Ja zdałem sobie sprawę, że drzwi nie są zamknięte na zamek i owy psychopata może sobie wejść. Pobiegłem do łazienki, gdzie moja mama załatwiała swoje potrzeby fizjologiczne na stojąco (jak facet :x). Powiedziałem, że zaraz psychopata może wejść, drzwi są otwarte i trzeba je szybko zamknąć. Może starać się je wyważyć i musimy być na to przygotowani, ewentualnie będzie mi musiała pomóc przytrzymać drzwi. Odpowiedziała, abym powiedział to tacie i żebym się wysikał najpierw. Ja z parunastu metrów oddałem strumieniem mocz do ubikacji, lecz w połowie przestałem dla wyższych celów, jakim była obrona głównie siebie. Pobiegłem do pokoju, gdzie był mój ojciec. Był wpatrzony w telewizor, który leciał bardzo głośno. Krzyknąłem, by ściszył. Powtórzyłem to samo, co powiedziałem matce. Tata zobowiązał się zareagować. Pobiegłem do drzwi wejściowych. Słyszałem odgłosy wchodzenia po schodach. Szybko z przerażeniem chciałem zamknąć drzwi na zamek. Przekręciłem nie w tą stronę. Lecz na szczęście zdążyłem i dwukrotnie zamknąłem w drugą (odpowiednią) stronę. Odsunąłem się od drzwi na ok. 10 metrów. Tata przyłożył ucho do drzwi i przytrzymał je. Nagle je otworzył. Ja spanikowałem. Nie wiedziałem, gdzie uciec, dlatego uznałem, że najlepiej będzie się nie ruszać. Wszedł wysoki, łysy, krępej budowy mężczyzna. Był ubrany w komplet jeansowy koloru niebieskiego (w sensie spodnie i bluza). Był albo przyćpany, albo bardzo niezrównoważony emocjonalnie (jak istny socjopata; stawiam na to drugie), przytulił mojego ojca, potem dał mu kolorową (głównie w ciemniejsze kolory różniące się jedynie odcieniami) piłkę lekarską trochę mniejszych rozmiarów i wyszedł niekonwencjonalnym, lekko drgającym krokiem. Tata zamknął drzwi. Ja nazwałem go idiotą i poszedłem do pokoju. Tata za mną wbił do mojego pokoju, gdzie doszło do dialogu (Mała dygresja jest taka, że wszędzie pogaszone były światła, tylko nie u mnie w pokoju). Wkurzony krzyknął: „Jak żeś mnie ***** nazwał!? Idiotą!?” „ Tak, idiotą. Mógł cię zabić, wyciągnąłby kosę, wbiłby ci ją w brzuch i już byś tu teraz nie był.” „Ale ty mnie nazywasz idiotą!?” „Słuchaj, rozumiem, że się bałeś. Ale skończmy ten temat, bo to, co było, już minęło. Sprawa załatwiona. Lepiej będzie, jak zgłoszę to odpowiednim służbom.” Chciałem zadzwonić na policję z telefonu domowego umiejscowionego w moim pokoju, lecz w sumie psychol nic nie zrobił, więc zadzwoniłem na straż miejską. Pomyślałem wówczas o mojej dziewczynie, która pewnie teraz leży smutna i odrzucona w łóżku. Dodzwoniłem się do straży miejskiej i zgłosiłem zagłuszanie ciszy nocnej po 22:00 różnymi okrzykami i groźbami. Widziałem, że kawałek słuchawki zaczął mi odpadać, siłą go wsadziłem. Dyspozytorka ciągle przeciągała rozmowę. Ja prosiłem o to, by w pobliżu jakiś patrol przejeżdżał (na wypadek, gdyby zachciało mu się wrócić). Ciągle nie mogłem się mimo chęci doprosić o ten patrol, ani w żaden sposób dogadać. Ta kobieta non-stop lała wodę. W pewnym momencie podszedłem do komputera, a wtedy dyspozytorka się rozłączyła. Chciałem zadzwonić drugi raz, lecz wtedy zadzwoniono do mnie na mój stary telefon (który kiedyś został skradziony). Odebrałem go i słyszałem jakieś pierdoły niezwiązane ze sprawą o tym, że ludzi poprzez hipnozę programowano, by mówili w sądzie to, co chciano usłyszeć i że nie sprawiedliwie idą do więzienia. Przez słuchawkę słyszałem głos opowiadający o tym oraz jakieś tybetańskie odgłosy podczas medytacji. Wyłączyłem telefon, potem obraz mi zaćmiło i widziałem reklamę jakiegoś kryminału umiejscowionego w czasach IIWŚ. Jak wrócił już mi obraz podbiegłem znowu do telefonu domowego i chciałem dzwonić. Czekałem na odebranie słuchawki i znowu pomyślałem o dziewczynie. Nie byłem pewien co z nią. Myślałem, że już smutna śpi, ale prawdopodobnie jej już nie było. Może sobie poszła, nie wiem… Przez cały ten wieczór w śnie było strasznie nerwowo, napięcie i niepokój sięgało zenitu. Co ciekawe po tym śnie uczucia wielkiego napięcia i niepokoju nadal się utrzymywały. Była godzina 5:00, ja wcale nie mogłem zasnąć. Gdy zamknąłem oczy, miałem wrażenie, jakby coś miało ochotę wyrwać mnie z łóżka. Nie wiem co to było. Czy ta godzina ma jakieś znaczenie? Czy coś się stanie? Z góry dziękuje za tą interpretację
  2. Intrygują mnie dwa moje sny, bowiem w obu króluje strach. W wczorajszym śnie wraz z grupą ludzi pojechałam do sklepu, aby wziąć jakąś rzecz, którą wcześniej przypadkiem zostawiłam, ale wszystko przerodziło się w rabunek tego sklepu. Nagle straż miejska zrobiła nalot i łapali wszystkich. Na zewnątrz byli zbiegli więźniowie, którzy również byli łapani i do tego gwałceni, a ostatecznie i ja uciekałam przed jednym ze strażników, aby uniknąć gwałtu... Byłam przerażona i w ostatniej chwili przed złapaniem obudziłam się. Natomiast dziś głównie uciekałam przed ojcem, a dokładnie przed jego pięściami. W rolę ojca wcielił się mój dziadek. Raz udało mi się uciec do babci, która mieszkała niedaleko. Poprosiłam, aby puściła mi sygnał, kiedy ojciec będzie wracał, ja w tym czasie wróciłam do domu, lecz nie pamiętam po co. Babcia jednak mnie nie ostrzegła i znów chowałam się przed ojcem-dziadkiem. Nagle pojawił się mój brat (którego zresztą tak na prawdę nie mam), on również chciał uciec z tego domu. Wzięliśmy się za ręce i poszliśmy razem rozmawiać z ojcem, aby pozwolił nam odejść. Ale tylko mojemu bratu dał zgodę. Później znowu uciekałam i też byłam przerażona, aż się w końcu obudziłam. Proszę o interpretację, bo sama nie wiem, co to wszystko może oznaczać. pozdrawiam i z góry dziękuję
×
×
  • Create New...