Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'tata'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Energia i uzdrowienia
    • Szukam pomocy/Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY i WYROCZNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
  • UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
  • ENERGETYKA
  • SEN i ŚNIENIE
  • MAGIA i OKULTYZM
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
  • HYDEPARK
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 28 results

  1. Dominika__91

    ojciec, buty, dziecko, ząb

    Może krótko wprowadzę, jesteśmy z sobą od 2lat, on jest żołnierzem, mieliśmy wiać w maju br ślub, jednak nie doszło do tego, jego rodzice zachowali się nie porządku w stosunku do mnie i mojej rodziny, chciałam dać partnerowi szanse na to żeby był ślub nie chciał bo jego rodziców nie było by. Partner jest ode mnie straszy o 8 lat. Jestem w ciąży zawansowanej, wczoraj się pokłóciliśmy o ślub, zaczął mi wypomnieć i zwalać wszystko na mniej moja mamę i ja już teraz nie chce ślubu bo już jeden miałam mieć... Moj tata nie zżyje od 9 lat, był mi bardzo bliska osoba. Pierwszy sen Śniło mi się, że mój tata chce mi kupić buty na jakimś bazarku, jak zwykle jest kochany i wręcz prosi mnie o to żebym wybrała sobie te buty, ale mi się żadne nie podobają, ale przymierzałam parę par, jednak nie pamiętać czy któreś wybrałam. Pamiętam ze wszystkie buty były ciemne i nawet tata pokazał mi jakie sobie kupił mówił ze wygodne i tez były ciemne. Drugi sen Gdzieś biegłam i szlam na zmianę, trzymałam w ramionach maleńkie dziecko ale ono było nieżywe. Ja się z tym dzieckiem potknęłam i wypadła mi dwójka na górze i ukruszył/ułamała się jedynka i ja trzymałam te zęby w ręku zakrwawione i to dziecko dalej trzymałam i bardzo płakałam..
  2. xxxanja

    mój były został ojcem.

    W śnie zaprosiłam mojego byłego do siebie do domu. Było bardzo miło, dawaliśmy sobie nawet liczne buziaki, przytulaliśmy się. Gdy siedzieliśmy w kuchni dostał smsa, odczytał go i cały zrobił się blady. Zapytałam go co się stało, a on mi na to odpowiedział - "moja dziewczyna napisała mi, że zostanę tatą". Potem pamiętam, że poszłam po coś do sypialni. Gdy wróciłam nie było go. Wybiegłam z nim na ulicę i zobaczyłam jak idzie w oddali na przystanek autobusowy. Pobiegłam za nim, zatrzymałam go. Pocałowaliśmy się i idąc do tyłu (był przodem do mnie) puścił moją rękę bo była coraz większa odległość między nami. Ja ze łzami w oczach odwróciłam się i zaczęłam iść do domu. wtedy się obudziłam. proszę o interpretację tego snu, co to może znaczyć? z góry dziękuję!
  3. Guest

    MATKA

    Z RACJI, ZE MOJA MAMA JEST ALKOHOLCZKA (NIE PILA 2 LATA BO SIE LECZYLA) BARDZO SIE O NIA BOJE... PARE DNI TEMU SNILO MI SIE, ZE BYLA POJANA...CO NAJLEPSZE, SEN SIE SPRAWDZIL, BO DZIS JEST POJANA...CZY TO OZNACZA, ZE BEDZIE DALEJ PILA??? :(;(
  4. Guest

    TRUMNA

    Wczoraj miałam straszny sen !! Leżałam w trumnie, z okaleczoną głową i stasznie pragnęłam umrzeć ale cały czas czułam że wciąż jeszcze żyję . Wstałam więc i wyszlam na balkon mieszkania, w którym mieszkałam jako dziecko w wyraźną chęcią rzucenia się z balkonu 3-go piętra. Strasznie tego pragnęłam ale w końcu nie wiem dlaczego tego nie zrobiłam . Obudziłam się ! Kto potrafi mi wytłumaczyć te skomplikowany sen.Mój email : [email protected] będę wdzięczna
  5. ysio

    DRAPIEŻNIKI

    Ostatnio zachorowalem i teraz dosyc latwo zasypiam dlatego nie pamietam czy i jakie mialem poprzenie sny. Dzis obudizlem sie z przeczuciem ze ten sen nie snil mi sie pierwszy raz. Nie wiem ile razy juz go mialem, ale moglbym przysiac ze nie raz Prosze o wytlumaczenie tego oto snu: Podróżuję z 2 mężczyznami 3 samochodami (każdy osobno). Jadę za nimi pomimo, że ich nie widzę i nie wiem dokad jesdziemy. Zatrzymujemy się w zajeździe /restauracji/, nie wiem czy razem, czy oni na mnie czekaja. Nagle znajduje sie przy stole. Jest wielu klientów. Moich znajomych nie ma, ale mam od nich instrukcje/nie mowili mi ich jeszcze/. Mam zamówić danie /okreslone jedzenie - nie pamietam jakie. Proszę aby przyniósł je szef kuchni. W momencie gdy danie jest podawane, oni już siedzą ze mną. W jednej chwilę zamieniają się w tygrysy (lamparty? napewno nie w lwy) i mordują wszystkich w tej restauracji. Boję się. Widok odrywanego mięsa od uda, rozrywanego gardła - czuję sie bardzo niepewnie. Chce mi sie wymiotowac. Wiem, że jeżeli nie nakarmię ich to Oni pożrą mnie. Ponieważ wiemy, że samochody którymi przyjechaliśmy są kradzione/a przeciez nie chcemy miec na glowie policji/, wymieniamy je na nowe, kradniemy je pomordowanym ludziom (klientów, obsługi) /sa to nowe super samochody, a nie jakies maluszki czy syrenki/. Oni odjeżdżają ja jeszcze marudzę, muszę przepakować parę rzeczy, ale w końcu uaje mi się bezpiecznie odjechać. Dołączam do nich, pomimo, że nie wiem dokąd jedziemy. Jedziemy razem do ... (nie wiem) zatrzymujemy się po drodze w nastepnej restauracji (zajeździe) ... [historia się powtarza]. Nie wiem ile petli mam tego samego w czasie jednego snu, wiem ze to nie pierwszy taki sen mialem.
  6. Mateczka_Natura

    SZPITAL

    Okolo tygodnia temu mialam sen....snil mi sie szpital. Byla noc, ja lezalam w nim. Tylko poza mna nikt inny nie lezal na mojej sali. Byla calkiem pusta. Otaczaly ja wielkie okna bez firan, za ktorymi wyginaly sie na wietrze lyse drzewa. Pukaly w moje okna. Bardzo balam sie. Nagle przenioslam sie jakby ok 100, 200 lat w stecz. W szpitalnej sali pojawili sie jacys ludzie i niemowle w kolysce. Ja wiedzialam ze musze zajac sie nim. Ono strasznie plakalo. Podeszlam do drewnianej kolyski i okazalo sie, ze dziecko jest juz blade, zimne...bylo martwe. Nagle znow znalazlam sie we wspolczesnosci i myslalam tylko o tym, ze musze pomoc dziecku, musze znalezc to dziecko. Wybieglam z pustej sali, okazalo sie ze w calym szpitalu nie ma zywego ducha...no wlasnie "zywego". Czulam czyjams obecnosc na sobie. SSzpital byl ciemny i mroczny a w tle slychac bylo tylko szum wichury na dworze, deszczu i placz dziecka. Bieglam przed siebie sama nie wiedzac dokad biegne. Zbieglam na prter szpitala, chcialam uciec do drzwi, ale drzwi byly zamkniete. Nagle zobaczylam stojace naprzeciw mnie kilkuletnie, blade dziecko z sinymi oczami. Patrzylo na mnie placzac. Zrozumialam ze to moje dziecko, ale ze ono nie zyje. W tym momencie cos co scigalo mnie dopadlo mnie. Obudzilam sie przerazona i zlana potem. Juz nie zasnelam tej nocy.
  7. Guest

    SŁOŃCE

    czy ktos moze wie co moze oznaczac sen w ktorym na niebie swieca 2 czerwone slonca???? moze komus sni sie cos podobnego, jesli tak niech powie, z czym sie to u niego wiaze, bo u mnie ten schemat laczy sie z koszmarem; juz sam fakt 2 gorejacych i czerwonch slonc jest troche straszny, a do tego dochodzi okropny klimat apokalipsy, wszyscy spotykani ludzie, zarowno rodzina jaki i nieznajomi mowia o koncu swiata i o niechybnej smierci. Jakos apokalipsy sie nie boje, choc tez bym chcial znac jej znaczenie, najbardziej interesuje mnie znaczenie tych 2 slonc.
  8. Kamciaaa120

    napad

    Napad. hmmm . to jest za ogolie . snilo mi sie taak: . ja z kolezanka siedzialysmy na podworku przyjechal bus i zaczeli do wszystkich strzelać faceci z tego busa . my przezylusmy . pozniej pzyjechali drugi raz i ucieklysmy do domu gdzie po chwili u mnie w domu zaczeli wywazać drzwi i rozpylac gaz . pozniej przyszedl jeden z nich i przystawil mi i mojemu tacie pistolet . to bylo okropne . ale na szczeście sie obudzilam ; )
  9. unnamed

    pogrzeb i niepełnosprawny

    A więc tak: Ten sen zaczął się od tego, że oglądałm nowy telefon dotykowy (nie mam takiego) i dostałam go niby od cioci (być może to marzenie senne) i razem z tatą go oglądaliśmy, potem sen się tak jakby urwał bo moja mam zawołała mnie żeby gdzieś iść. Okazało się, że mamy iść do kościoła. Weszłam do swojego pokoju. był oświetlony i wszytko widziałam wyraźnie, ale nazewnątrz był wieczór-niebo było ciemno-niebieskie. Na dodatek miałam uchylone okna, skąd czułam lekki powiew wiatru (lekki i przyjemny). Chciałam zamknąć je, ale gdy się zbliżyłam bliżej usłyszałam na rynku jak pod figurką śpiewają starsze kobiety ("dobry Jezu a nasz Panie itd. daj mu wieczne spoczywanie"). Mam też rolety więc po zamknięciu okna zasunęłam i je. Chciałam równiez zasunąć i poprawić ładnie firankę bo się zawinęła. Z trudem ją odplątałam i po tym od razu znalazłam się w kościele. Trochę jakby spóźniona, bo wszyscy już kleczeli pod ołtarzem. Uklękłam i ja. Dopiero wtedy zauważyłam, że nie ubrałam się ładniej. Miałam na sobie długą starą granatową spódnicę. Schyliłam głowę i przez chwilę widziałam tylko buty (klapki) człowieka przede mną. podniosłam głowę i okazało się, że otaczało mnie dużo ludzi z domu pomocy społecznej. Później zwróciłam uwagę na sytuację jakiejś młodej kobiety, do której podszedł chłopczyk w czerwonych ogrodniczkach i czapce z daszkiem tego samego koloru. Dziwne było o, że (przypuśmy 8l) miał zarost. Mówił coś w stylu: tata powiedział, że nie wyjdzie i nie (coś tam) bo nie mamy pieniążków...Jego matka się rozpłakała. Wtedy niepełnosprawny zaczął się bić z drugim (szarpali się). W końcu przestał, ale za to złapał mnie za nadgarstek i krzyczał: czemu nie wierzycie! Chodźcie szybko zaobaczyć anioła. Ja go widziałem. Anioł jest. Mama (tym razem już moja) dołączyła się mówiąc z entuzjazmem:to prawada on widzial. Dziwne równiez, że mam miała glany i była ubrana na "metala", chociaż na poczatku widziałam ją w swoim płaszczu. Na tym sen się urwał...
  10. Yuuhii

    Tata i płacz

    Od samego rana stoje na rynku z babcią. Starsze panie podchodzą do naszego straganu-sprzedajemy pościel- rozkładają wszystkie pościele pokolei ,choc mają je wyłożone. Po pewnym czasie podjeżdża mama która kieruje autem,z tyłu auta siedzi siostra i tata .Otwieram tylnie drzwi auta i zaczynam mocno przytulać tate,ciesze sie ze znowu go moge dotknąc,zobaczyć... zaczynam płakać on również... To jest sen... a w rzeczywistości jest tak że tata nie żyje . Od jego śmierci mineło zaledwie nie całe 2 miesiące... jak żył, mama tata sali na rynku ale sprzedając torebki... gdy tata żył to on jeździł autem...mama nie ma prawo jazdy,ale gdy umarł tata zaczeła jeździć autem bez prawa jazdy... Co to oznacza?
  11. miodzio_59

    Tata.

    Śniło mi się, że byłam w Polsce, i leżałam w łóżku. Była noc. Zadzwonił telefon, to była moja chrzestna i powiedziała, że jest w domu i gdybym chciała to mnie pocieszy. Nie wiedziałam o co chodziło. Wtedy usłyszałam mojego dziadka a On powiedział, że jest mu strasznie przykro. Nagle dowiedziałam się, że mój tata nie żyje, że się utopił. Załamałam się. Wtedy przypomniałam sobie, że śniło mi się, że On się utopił. Tak jakbym śniła w śnie. I tak jakby sen spełnił się w śnie. Obecnie nie mam dobrego kontaktu z tatą, bo jestem w Stanach a rodzice są po rozwodzie. I naprawdę nie lubię mojego taty, bo jest alkoholikiem i zawsze były z Nim problemy i teraz właściwie nie obchodzi mnie co się z nim dzieje. Ten sen był tak strasznie realny, czułam, że to się dzieje naprawdę. Kiedy zobaczyłam go w wodzie to tak strasznie się załamałam, że już go nigdy nie zobaczę. Uświadomiłam sobie, że tęsknie za nim. Ale jednocześnie kiedy to się wydarzyło, poczułam taką ulgę. Nie umiem sobie wytłumaczyć tego snu. Proszę o interpretację mojego snu. Z góry dziękuję.
  12. mishaosa

    cdn.. Mój chlopak

    witam wszystkich....Od jakiegos czasu nie mam kontaktu z moim chlopakiem moze jakis miesiac moze ponad... Wiec snilo mi sie ze przyjechal do mnie do domu zeby poznac moich rodziców...byla noc nikt nie widzial go jeszcze wiec powiedzialam zeby poszedl do mnie do pokoju..ja zeszlam na dól przywitac sie z mama i tata...i w tym momencie zaczal dzonic telefon domowy...odebralam a tam ktos mowi ze mam czarnego chlopaka...i wtedy dostalam w twarz od ktoregos z rodzíów,za to ze mam czarnego chlopaka...wtedy on wymknal sie po cichu z domu nie chcial sie ze mna widziec ale go znalazlam..no i niestety sie obudzialam ... w rzeczywistosci moj chlopak jest czarny... dziekuje za pomoc..
  13. miodzio_59

    Śmierć na wojnie.

    Witam. Nie pamiętam mojego snu ze szczegółami ale to było mniej więcej tak : Na początku śniło mi się że jestem z jakaś dziewczyną brunetką w więzieniu. Ja siedziałam spokojnie a ta dziewczyna musiała chyba coś przeżyć bo strasznie się kogoś bała. Jeden ze strażników tego więzienia zawiesił nawet zdjęcie tego mężczyzny, którego bała się ta dziewczyna w więzieniu, żeby mogła na niego patrzeć i bać się bardziej. Był łysy i miał kozią bródkę. I gdy tak siedziałyśmy to przeszedł właśnie ten mężczyzna. Wziął tą dziewczynę za rękę, ale ona strasznie się go bała. I potem jakoś doszło do tego że ona z nim uciekła, tak jakby on chciał ją chronić i zabrał ją stamtąd. Strażników akurat nie było więc wymknęli się po cichu a ja zostałam. Kiedy przyszedł strażnik pytał mnie gdzie Oni są a ja okłamałam go, że nie wiem bo dopiero się obudziłam. I potem nagle jakby zmienił mi się sen na całkiem inny i szłam jakąś drogą, była zima, nie szłam sama. Było tam mnóstwo ludzi, wydawało mi się że jest wojna i uciekamy z kraju. Szłam z mamą i z dziewczynką która wyglądała jakby była moją siostrą ( ja nie mam rodzeństwa ). Trzymałyśmy bagaże. W pewnym momencie wszyscy zrobili przerwę i usiedli żeby odpocząć. Było zimno. Siedziałyśmy z mamą i tą dziewczynką na bagażach i nagle jakiś mężczyzna do mnie krzyknął : Nie martw się, będzie dobrze. Nie pamiętam czy coś odpowiedziałam, wiem jedynie, że się uśmiechałam. I w tym momencie znów następuje zmiana i znajduje się w tym samym otoczeniu z mnóstwem ludzi ale w innym miejscu. Tym razem jest wiosna. Niebo było pochmurne. Wszyscy zdawali się czekać na coś, lub kogoś. Ja z mamą również. Wtedy właśnie nastąpił koniec wojny i żołnierze wracali do swoich rodzin. Mój tata też był żołnierzem w tym śnie i to właśnie na niego czekałam. Moja mama była ze mną ale Ona raczej nie czekała na niego. Była żeby mi potowarzyszyć ( rodzice są po rozwodzie ). I w tym momencie zobaczyłam że wszyscy żołnierze wracają. Widziałam też kobiety, mama mojego kolegi witała się z nim. Widziałam, że wszyscy są zadowoleni, a ja nie widziałam mojego taty. I wtedy zrozumiałam, że zginął na wojnie. Spojrzałam na mamę i widziałam, że płacze. Wtedy ogarnęło mnie coś dziwnego, zaczęłam głośno płakać. Poczułam ból. Rozglądałam się jeszcze czy aby może nie idzie na samym końcu, ale gdy wszyscy już podeszli do swoich rodzin, ludzie szli tylko z czarnymi trumnami. Wiedziałam, że mój tata leży w którejś z nich. Nie mogłam wytrzymać tego bólu. Potem tak jakby scena w kościele, modliliśmy się, ja ciągle płakałam. Wyszliśmy z kościoła i zobaczyłam że wszyscy się cieszą, a ja nie dowierzałam, jak to się mogło stać. Myślałam, co On czuł gdy umierał. Nagle znalazłam się w domu i zobaczyłam jego kubek. Jak zrozumiałam, że On już nigdy się z niego nie napije, że już Go nigdy nie zobaczę, nie porozmawiam.. To straszne uczucie. Nikt mnie nie próbował pocieszyć. Ciągle płakałam aż w końcu się obudziłam ze łzami w oczach. Ten sen był straszny dla mnie. Nie umiem za bardzo opisywać, więc może się wydawać że to był normalny sen ale nie da się opisać co czułam, gdy uświadomiłam sobie że mój tata nie żyje. Dawno go nie widziałam, bo wyprowadziłam się do Stanów Zjednoczonych z mamą i jej nowym facetem. Tata jest alkoholikiem, dlatego mama nie mogła go dużej znosić i się rozwiedli. Nie widziałam go 7 miesięcy. On bardzo skrzywdził mnie i moją mamę, więc nie miałam do Niego szacunku, nie chciałam go widywać ani mieć z nim nic wspólnego. Ale po tym śnie ciągle o Nim myślę, żeby nie stała mu się krzywda. Zaczęłam za Nim tęsknić. Proszę o szybkie wytłumaczenie tego snu. Z góry dziękuję.
  14. Śniło mi się,że się pakowałam,pomagała mi w tym moja już nieżyjąca mama.Pakowałam się na jakiś wyjazd,nie wiem dokąd,czułam strach przed tym ,że nie zdążę się spakować i że nie zabiorę ze sobą wszystkich potrzebnych mi rzeczy,więc co jakiś czas dokładałam kolejną rzecz typu ciuch czy kosmetyk itp.Miałam duże i pełne torby.Cały czas czułam niepokój przed tym,że nie zdążę na autobus ,zapytałam mamy czy odwiezie nas mój brat,ona odpowiedziała że tata nas odwiezie co mi wydało się dziwne bo tata nie ma prawa jazdy.Wątek tego snu śni mi się co jakiś czas: to że się pakuje i czuje strach przed tym że nie zdążę na autobus i że nie wezmę wszystkich potrzebnych rzeczy.Nie lubię tego snu jest dla mnie męczący i proszę o interpretacje.
  15. Śniło mi się,że się pakowałam,pomagała mi w tym moja już nieżyjąca mama.Pakowałam się na jakiś wyjazd,nie wiem dokąd,czułam strach przed tym ,że nie zdążę się spakować i że nie zabiorę ze sobą wszystkich potrzebnych mi rzeczy,więc co jakiś czas dokładałam kolejną rzecz typu ciuch czy kosmetyk itp.Miałam duże i pełne torby.Cały czas czułam niepokój przed tym,że nie zdążę na autobus ,zapytałam mamy czy odwiezie nas mój brat,ona odpowiedziała że tata nas odwiezie co mi wydało się dziwne bo tata nie ma prawa jazdy.Wątek tego snu śni mi się co jakiś czas: to że się pakuje i czuje strach przed tym że nie zdążę na autobus i że nie wezmę wszystkich potrzebnych rzeczy.Nie lubię tego snu jest dla mnie męczący i proszę o interpretacje.
  16. duchovy

    KROKODYL

    Witam! Wczoraj śnił mi się dość dziwny sen, który ciągle za mną chodzi, a ja nie mogę dojść do żadnego znaczenia, o co w tym wszystkim chodziło... Śniło mi się, że pewnego razu (mam wrażenie, że jest to jakiś wiosenny wieczór, ok. 18 - jak słońce zachodzi, jest jasno i jeszcze czuć na sobie ciepłe promienie) pojechałem ze swoją mamą gdzieś na zakupy, ale nie do normalnego sklepu, tylko do jakiejś starej chaty na uboczu (w rzeczywistości kojarzę to miejsce - obok jest stary cmentarz, droga leśna). Wszedłem do środka, bo mama wymyśliła sobie, że chce mieć zwierzątko domowe... KROKODYLA. Poszedłem tą drogą do końca, ale nic nie znalazłem, więc wróciłem się i znalazłem tą chatę na boku - stara rudera, tzw. klocek. Na dole nic nie było, więc wszedłem schodami na górę i znalazłem mały pokój ze starą kobietą w środku - to był sklep zoologiczny. Wszędzie były akwaria, a ona ładowała jakieś rybki czy inne zwierzaki. Powiedziałem jej, że potrzebuję krokodyla, a ona że ma właśnie ostatni okaz i dała mi go. Wyszedłem z chaty (dziwne uczucie) i wrócilem się do samochodu. Mama zobaczya krokodyla i cieszyła się z niego. Potem jakbym przeniósł się do innego miejsca - był to sklep zoologiczny, który znam, taki mój "znajomy" sklepik, gdzie kupuję żwirek dla kota w realu. Wchodzę tam i mówię, że potrzebuję akwarium dla mojego krokodyla i rybki, bo muszę go czyms nakarmić. Pogadałem z facetem, on sprzedał mi pełno rybek, dał jakieś akwarium i przy wyjściu spotkałem znajomą, dość dobrą (chociaż stosuni teraz lekko się oziębiły) - ona chciała pogadać, ale ja stanowczo powiedziałem, że nie mam czasu i szybko wyszedłem z gadem. Idąc z nim dalej stałem na przejściu i czekałem aż przejedzie samochód stojąc z akwarium z krokodylkiem w rękach. Nie chciałem więcej czekać i myślałem, że zdąrzę przed jadącym samochodem, więc szybko wbiegłem na ulicę przed autem, ale coś mi się nie udało i akwarium z zawartością spadło i stłukło się. Otworzyłem reklamówkę, a tam leżał w pół żywy krokodylek. Wziąłem go szybko i chciałem go ratować, żeby mama się cieszyła, że w końcu kupiliśmy zwierzątko. Szedłem z tym małym krokodylem do domu przez miasto i... tutaj sen kończy się. W tym śnie nie podobały mi się 2 rzeczy - stara chata na uboczu (czułem coś dziwnego, złego w niej), rozbicie akwarium - jak ten krokodyl leżał taki biedny w tych kawałkach szkła, to było mi straszne przykro, jakbym przyjaciela stracił. Nie wiedzieć czemu, nie daje mi ten sen spokoju i ciągle do niego wracam... :???: Za jakikolwiek komentarz, interpretację serdeczne dzięki
  17. martlnl

    zmiana płci [?]

    śniło mi się, że... miałam penisa. i co gorsza, uprawiałam seks z moją przyjaciółką. potem przyszedł mój tata, przyłapał nas, więc szybko się ubrałam i zaczęłam mu tłumaczyć że jestem dziewczyną i powiedziałam do przyjaciółki "pamiętaj, jakby tata się pytał to ja jestem dziewczyną". nigdzie nie mogę znaleźć tłumaczenia mojego snu, proszę pomóżcie. Bo trochę jestem tym przerażona.
  18. Wera10

    interpretacja snu

    Może ktoś z Was pomoże mi zinterpretować sen, przez który bardzo się umęczyłam.Śnił mi sie mój tata, który nie żyje od czterech lat.Był łysy, miał kilka zębów i się uśmiechał.Śmiał się z tego, że go pochowaliśmy, a okazało się,że on wcale nie umarł...
  19. Śniło mi się, że stałam między torami. Miałam jakieś kartki, książki, notatki. Czekałam na komunikat na dworcu. Po czym usłyszałam, że mój pociąg miał opóźnienie ale już jedzie. Wiec zaczęłam zbierać te kartki, ale nie mogłam wszystkiego zabrać od razu. Wzięłam ze sobą tyle ile dałam rade i zeszłam z torów. Chciałam się wrócić po resztę, ale zauważyłam, ze mój pies za mną idzie więc, nie chciałam go narażać i nie wróciłam się. Pociąg jechał bardzo szybko. Ja ubrana byłam w jakiś dres, miałam okulary(powinnam je nosić, ale od paru lat nie noszę), a na głowie miałam dwa warkocze. Zobaczyłam w pociągu moich znajomych, krzyknęli do mnie 'cześć' i nagle pociąg się zatrzymał. Ja zaczęłam rozplątywać te warkocze i iść w ich stronę. Po czym dużo osób z pociągu jak i moi znajomi znaleźli się przy okrągłych stolikach na dworcu. Podeszłam do mojego kolegi i zaczęłam się z nim witać, po czym zobaczyłam jego klon z którym tez się przywitałam, potem podszedł mój inny znajomy i zaczęliśmy rozmawiać. Śnił mi się dzisiaj taki krótki epizod. Mianowicie nagle zobaczyłam mojego tate i zapytałam co on tu robi. Zdziwiłam się, że go widzę. On mi odparł, że miał wypadek w warszawie, a ja na to 'Naprawdę?' Byłam zdziwiona i przerażona. Wczoraj natomiast też miałam taki krótki epizod, śniło mi się, że widzę mojego tate jak kroi chleb. Wszystko dookoła było białe, biała, pusta przestrzeń, a on stal i kroił chleb, dosłownie ułamek sekundy. sama nie wiem....
  20. Witajcie! Bardzo prosze o pomoc w interpretacji mojego snu! Mieszkam w Anglii, tuz przed swietami odwiedzilam z mezem rodzicow, byli bardzo zaskoczeni bo zrobilismy im niespodzianke. Moj tatus byl bardzo szczesliwy, jak zreszt wszyscy. Mielismy plany na cale 3 tygodnie......, nastepnego dnia niespodziewanie zmarl. Byl ( dla mnie nadal jest) zdrowym, energicznym, bardzo dobrym, kochajacym czlowiekiem.Nadal nie moge uwierzyc ze to sie stalo. Modlilam sie zeby mi sie przysnil, cos przekazal.Bylam jego ukochana coreczka!!!!! W koncu kilka po pogrzebie przysnil mi sie. Przyszedl do mnie, przywital sie ze wszystkimi, bardzo serdecznie.To byla krotka wizyta, potem wyszedl usmiechniety, jakby w swietle( za nim- jak w jasny sloneczny dzien).Kilka dni po tym, byc moze dlatego ze nieustannie o nim myslalam i mowilam, a do tego nie moglam w to uwierzyc przysnil mi sie znowu, ale tym razem zupelnie inaczej. Widzialam go w trumnie, a wlasciwie WIEDZIALAM ze w niej jest. Obok jaky w tym samym pokoju? byla inna kobieta ktora tez oplakiwLA, najprawdopodobniej swojego meza. Obie bylysmy zajete jakby przygotowaniami do pogrzebu, ale szukalysmy sposobu zeby sie dowiedziec dlaczego i jak to sie stalo ze musimy zajmowac sie wlasnie pogrzebami. Nie byl to straszny sen, troche stresujacy, bo biegalam wiecznie, ale jakos mnie to niepokoi. Moj tatus byl cudownym ojcem, mezem, tesciem, przyjacielem.Wszyscy b.cieplo go wspominaja!!!!
  21. witam wczorajsza noc snil mi sie sen, ze wypadl mi jeden zab z lewej strony dolnej szczeki, a jak wypluwalem go na reke to drogi obok tego co wylecial sie ulamal i pewlno w ustach mialem krwii i dalej niepamietam co sie dzialo ......... dostalem odp na ten sen: "Jeśli chodzi o Twój sen, to zapowiada on nadchodzące straty. Musisz liczyć się teraz z kłopotami lub rozczarowaniami. Może okazać się, że stracisz więcej, niż oczekujesz, a narastające frustracja sprawi, że staniesz się dość konfliktowy w stosunku do osób z najbliższego otoczenia. Krew w ustach zapowiada trudny okres wybuchów gniewu, oraz co za tym idzie, wiele nieprzyjemnych słów, które wyjdą z Twoich ust." a w ta noc mi sie snilo ze: spodkalem sie z z 3ma kolezankami i szlismy spacerkiem do ich do domu potem chcialy mnie zapoznac ze swoim tata, ale prawdopodobnie sie on kapal ( przynajmniej tak pamietam ze snu jak mowila Justyna) potem nagle juz przeszkoczyl czas do pokoju. Wreszcie weszedl tych dizewczyn ojciec i chwile ze mna pogadal (w realu ten Pan ma blond wlosy a na snie wygladal bardziej jak rom {cygan} ) i zaraz po tej rozmowie sie mi sen przerwal (tez niepamietam o czym mysmy gadali) bardzo prosze o interpretacje tego snu. i czy moze to miec jakies powiazania z tymwczorajszym snem ??
  22. Lizzy_92

    proszę o interpretację snu..

    :icon_arrow:hejka.Dziś w nocy przyśnij mi się sen,który w rzeczywistości zdaje być sie nierealny.Otóż mam 16 lat i moi rodzice są w czasie sprawy rozwodowej,nie utrzymują ze sobą kontaktu a jesli to zawsze się kłócą lub sobie dogryzają. Razem z matką przeprowadziłam sie do innej częsci miasta i rzadko a własciwie bardzo rzadko widuje swojego ojca,który przyśnił mi się dziś niee pierwszy raz.pamiętam ze w śnie byłam gdzieś z mamą szłam przez jakies miejsce gdzie odbywała się własnie jakaś impreza.Nagle ujrzałam ojca i rzuciłam mu się na szyje,byłam bardzo szćżeśliwa.za chwilę ujrzałam kilku kumpli ojca,byli mi nieznajomi(w rzeczywistosci mój ojciec nie ma dużo kumpli ) podeszłam do nich dość sceptycznie,jeden powiedział "nie bój się mnie" i podeszłam blizej.Mysle że sen opisałam dosyć dokładnie,Bardzo proszę o interpretację. :oczko2:
  23. romana

    ja zwariuje pomocy

    ...........................
  24. Na początku zaznaczę że mój tata nie żyje od 9 lat.. A oto mój sen.. Moja babcia, a mama mojego ś.p. taty przeniosła grób w inne miejsce, razem z moim narzeczonym byliśmy na "drugim pogrzebie" tzn. na pogrzebie były 4 osoby.. ja, mój Krzysiu, moja ciocia i wujek.. klękneliśmy wszyscy obok trumny, która była otwarta.. nagle tato, który w tej trumnie leżał podrapał się po brodzie.. po czym wstał.. jego zęby były strasznie wykrzywione i przerośnięte... kiwnął nam głową na przywitanie, a potem poprostu gdzieś pobiegł, jakby się spieszył lub uciekał.. Nie muszę chyba pisać, że zarówno we śnie byłam bardzo wstrząśnięta, ale także obudziłam się zanosząc się z płaczu.. nie mogłam się uspokoić... Mało tego ten sen z dzisiejszej nocy nie pozwala mi normalnie funkcjonować... nie mogę przestać o nim myśleć.. Mamie i ojczymowi nic nie mówiłam, bo i tak by to zlekceważyli.. Powiedziałam o tym tylko Krzysiowi... Pozdrawiam i proszę o pomoc. Marta.
  25. Witam , Bardzo zależy mi na interpretacji mojego snu. Dotyczy on mojej babci która niedawno miała operację ... Otóż scenerią snu jest cmentarz a czas to pogrzeb właśnie mojej babci. Cała ceremonia odbywa się dość szybko. Bardzo płacze. Zostaje z rodzicami przy grobie. Grób jest nie typowy gdyż jest to usypana góra ziemi. W pewnym momencie mój tato pyta się mnie czy przenosimy babcie do grobowca nieopodal. Po czym ja zaczynam rozgrzebywać tą ziemie i widzę moją babcie jak leży cała zabrudzona w ziemi bez trumny i na tym koniec mojego snu. Bardzo proszę jeszcze raz może ktoś mi wytłumaczy o co chodzi
×
×
  • Create New...