Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'torebka'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Energia i uzdrowienia
    • Szukam pomocy/Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY i WYROCZNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
  • UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
  • ENERGETYKA
  • SEN i ŚNIENIE
  • MAGIA i OKULTYZM
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
  • HYDEPARK
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 10 results

  1. witam, bardzo proszę o zinterpretowanie mojego snu. Śniło mi się, że jestem na zakupach z młodym mężczyzną. Był ubrany w czarną kurtkę, czapkę, cały na czarno. To był chłopak, który od dawna mi się podoba. Robiłam z nim zakupy. Kupowałam torebkę dla mamy. ( torebki były pod ladę). Co jest dziwne, to to, że zamiast torebki, którą chciałam dostałam bluzkę( tego nie rozumiem), ale ją wymieniłam. następnie znaleźliśmy się w lumpeksie i tam on doradził mi żebym kupiła mamie bluzkę (różowa w białe paski ze ściągaczem). Było tam dużo ciuchów na wieszakach On poszedł, ja podeszłam do lady i młoda pani powiedziała że kosztuję ona 10 zł, ale coś jej się pomieszało i podziękowała mi choć nie zapłaciłam, a potem oprzytomniała i zła nazwała mnie złodziejką. Wyszłam, i jakiś mężczyzna podbiegał do mnie mówiąc złodziejka ale nie zatrzymał mnie. Wydawało mi się, że cała scena rozgrywa się tak naprawdę w mojej starej szkole, a ja byłam teraz na korytarzu.Było bardzo dużo ludzi Następnie weszłam do czarnego, mrocznego pokoju, widział kontury mebli. Za mną weszła jakaś kobieta i coś powiedziała, nie pamiętam co( wyczuwałam w niej moją babcię) i też jej nie widziałam. Potem poszłam do szatni i tam siadłam obok mojego kolegi. Rozmawialiśmy, a potem pojawiły się jakieś dzieci, a my wyszliśmy żeby iść do domu. Była zima. Dziękuję z góry za interpretację, bo sama nie wiem jak go odczytać.
  2. śniło mi się, że byłyśmy z anką (moją przyjaciółką) blisko mojego domu, no i ona kawałek niżej zostawiła swoją torebkę, poszła po nią, ale miała przy sobie moją, wróciła, ale zapomniała mojej torebki, bo zostawiła ją w tym miejscu, gdzie znalazła swoją. wpadłam w panike i pobiegłam tam z płaczem, bo w torebcee miałam dosłownie wszystko, kiedy byłyśmy na miejscu było tam pełno ludzi, i ktoś już zabrał dla siebie moją torebkę, ja się rozpłakałam i w pewnym momencie pojawił się minister zdrowia bartosz arłukowicz i powiedział, że tajne służby zajmą się poszukiwaniami mojej torebki, ale w zamian mam uczestniczyć w jakiejś zasadzce na dwóch podejrzanych typów, powiedział, że to będzie w jakimś spa, w jacuzzi, że tam będą podstawione kamery i mam wyciągnąć z tych kolesi prawdę, żeby się do czegoś tam przyznali, ale że mam być nago. po tym jak mi on to powiedział, zgodziłam się, ale dalej byłam przybita utratą torebki, dalej płakałam, a on wyciągnął skądś kilka kremów i kosmetyków marki ziaja i chciał mi je dać, żebym nie przejmowała się utratą wszystkiego co było w torebce, powiedziałam, a raczej nakrzyczałam, że to są kosmetyki niższej ligi i że nie będę ich używać, bo chcę swoje, te co byly w torebce. on powiedział, że w porządku, i że muszę się przygotować, bo za dwa dni mam pięknie wyglądać i doprowadzić tych dwóch typów do nie świadomego przyznania się do jakiejś tam winy, wziął mnie do hotelu w warszawie, który wyglądał jak pałac, weszłam do apartamentu i tam byli jacyś ludzie, ale nie z ochrony, tylko jacyś tacy podejrzani, no i z jednego pokoju wbiegałam do drugiego krzycząc czy ktoś nie widział mojej torebki. w ostatnim pokoju było dziecko, malutkie dziecko zostawione samo sobie, przytuliło się do mnie, i przestałam przejmować się torebką, wzięłam je na ręce, a ono się jeszcze mocniej przytuliło, później z tym dzieckiem na rękach zaczełam szukać wyjścia, jak się wydostać z tamtego hotelu, bo już nie ważne dla mnie była utrata tego co miałam w torebce, ale życie tego dziecka, bo chciałam dać mu szczęście i się nim zaopiekować, bo traktowało mnie jak matke.
  3. BROJANKA

    Powracający sen o torebkach

    Mam 18 lat, już czwarty raz z rzędu śnią mi się damskie torebki, którym jedynie się przyglądam. Pierwszy raz, będąc nad morzem śniło mi się, że oglądam w sklepie dużą, szarą torebkę z ciężkimi mosiężnymi rączkami. Stała za szybą i bardzo mi się podobała. Ten sen powtórzył się też następnej nocy. Później śniło mi się dużo nieokreślonych kolorystycznie torebek, poukładanych na sklepowych półkach. Z dzisiejszej nocy (po powrocie z urlopu) najbardziej zapamiętałam czerwoną, skórzaną. Zastanawiam się, czy oglądanie we śnie torebek coś oznacza? Dodam, że w ostatnim czasie nie kupiłam żadnej, nie jestem też ich kolekcjonerką.
  4. Monia_aha

    Koszmar o zjawach i ucieczce

    Poprzedzając główny sen, który wywarł na mnie największe wrażenie, śniło mi się coś, co wydaje się być nieistotne. Otórz śniły mi się krowy idące jedna za drugą, ale powiązane za rogi/głowy (coś jak uzda dla konia). Przechodziły w takiej kolumnie przez bramki (cos jak przejazd kolejowy) żeby ominąć tory. Próbowałam przedostać sie między nimi, ominąć ten orszak. W końcu przeszłam za ostatnią krową. Wyraźnie się spieszyłam do budki stróżującego na przejeździe, który stał przy barierkach. Udało mi sie przedostać do tego meżczyzny za ostatnią krowaą, która zaplątała się łańcuchem w barierki, ale po krótki czasie wydostała sie i poszła dalej za resztą krów. Ja dotarłam do mężczyzny i nagle pojawił sie jakis inny mężczyzna, który podjechał chyba rowerem. Nowo przybyłemu mężczyźnie wręczyłam jakies koperty, chyba listy i byc może również jeszcze pieniądze (cos małego, co mógł zgubić) i zapytałam, czy na pewno dostarczy. On szyderczo stwierdził, że tak, jakoś dziwnie się usmiechnął i odjechał bardzo szybko, zanim zdążyłam o cokolwiek jeszcze zapytać. Teraz przejdę do głównego problemu, przyczyny tego, że postanowiłam napisać tu w nadziei na interpretację (jakkolwiek najgorsza by ona dla mnie nie była). Nie wiem skąd i jak znalazłam się w domu mojej dawnej nauczycielki, jeszcze z podstawówki. We śnie nie widziałam bezpośrednio nauczycielki. [Obecnie kończę studia, z nauczycielką nie miałam nigdy prywatnej znajomości, nic o niej nie wiem i nie byłam w jej mieszkaniu] Na początku było to mieszkanie. Ładne, jasne, czyste, ładnie umeblowane, panował tam porządek. Na małym okrągłym stoliku leżała duża damska torebka, zamknięta, chyba równiez jasna. Między rączkami miała jakąś białą chustę, materiał (po przebudzeniu wydawało mi sie, że to mógł byc welon). Biała ładna chusta, ale pomazana czarnym markerem. Był to jakby notatnik, nawinięty na dwie rolki, z góry się rozwijała, na dole zwijała. Napisy to były imiona i nazwiska jakiś ludzi, z numerami telefonów. W czasie oglądania torebki nauczycielki dałam sobie sprawę, że są to namiary na ludzi, którym ona pomaga - jakoś metafizycznie im pomaga, jakieś sny, wróżby, że ma jakiś nadprzyrodzony dar. Stwierdziłam, że tez chciałabym sie dowiedzieć czegoś o swoim życiu z takiego rodzaju źródła i nie chcąc sie narzucać tej kobiecie napisałam czarnym markerem na tej jej chuście przyczepionej do torebki "Pozdrawiam. Monika D.", po czym miałam wyrzuty sumienia, że nie powinnam była pisać sobie po jej rzeczach w jej notatkach i w ogóle przeglądać jej rzeczy. Poczułam wyrzuty sumienia. Poczułam, że jeśli ona udzieli mi tych porad/informacji z zastrzeżonego dla mnie świata to przez to zburzę spokój duchów i będzie to dla mnie niebezpieczne. Duchy będą mnie nękać. [Nie wiem, czy duchy to dobre określenie, może jakies zjawy, w każdym bądź razie istoty niematerialne]. Postanowiłam wtedy opuścić mieszkanie. Równocześnie z tą decyzją zmieniło się otoczenie i pojawiły sie duchy. Zrobiło się ciemno i brzydko, znalazłam się na korytarzu starego domu na piętrze, wnętrza oświetlały słabo świecące lampki na ścianach, były tam stare drewniane zniszczone schody w dół i próbowałam stamtąd uciec, o mało nie spadłam z tych schodów. Goniły mnie te zjawy. Pojawiały się tak jakby tylko ich głowy, jakby trochę zniekształcone i rozkładające sie twarze, krzyczały na mnie, że nie moge wkraczac do tego świata, żebym stąd uciekała, wyganiały mnie z tego domu i żebym ich nie niepokoiła. Krzyczały tez, że mają nadzieję, że będą mi się śniły symbole dużo gorsze niż ryby - jakby miała to byc jakas forma kary dla mnie z ich strony. Krzyczałam, ze nie chce rub w snach. Uciekałam krzycząc, że przepraszam, że je niepokoję. Strasznie, panicznie sie bałam, jakos szamotałam, niemalże płakałam. Duchy jednocześnie mnie wyganiały i nie dawały uciec.Jakbym nie mogła sie obudzic z tego snu. Po obudzeniu strasznie sie bałam i miałam zdrętwiałe ręce, całe - od ramion aż po dłonie. Wydawało mi sie, ze te zjawy mnie trzymały za ręce (ale to juz po obudzeniu mi sie wydawało). Moje myśli o śnie po obudzeniu, w kolejności: to, ze zaniedbałam ostatnio zmarłych, nie byłam dawno na cmentarzu, nie odwiedzałam grobów. Następnie, ze nie powinnam nikogo pytać o znaczenie tego snu ani go opisywać ani udawać się do wróżki,jasnowidza - bo mogę rozzłościć duchy i będą mnie nękać. To, że zmarła jakieś 4 lata temu narzeczona mężczyzny, z którym obecnie się spotykam próbuje mnie od niego odepchnąć, że ona chce go ciągle dla siebie. Faktycznie obecnie spotykam się z mężczyzną, który miał narzeczoną, która zmarła. Często o tym myślę i jakoś mnie to męczy,ale nie wiem, czy to ma związek ze snem. Sen ten był jednorazowy. Bardzo proszę o interpretację.
  5. beatriz

    sen o czerwonej torebce

    Prosze o interpretację mojego snu. Snił mi się bazar, starsza kobieta, która nachalnie chciała mi sprzedać czerwoną duzą torebkę. Ja jej nie chciałam kupić bo mi do niczego nie pasowała, ale ona tak usilnie przekonywala ,że uleglam i kupilam ją.
  6. _Domi_

    Złodziej ,torebka i siostra

    Ponieważ mam problem z interpretacja własnego snu, proszę was o pomoc . Jestem u rodziców w mieszkaniu (tak jak bym tam mieszkała) .Była noc ,mama spała , a siostra wróciła z jakiejś imprezy i położyła torebkę w przedpokoju i poszła spać. Tata mój z byłym (ex) mieli za chwile wrócić ,a ja na nich czekałam. We śnie to raz wyglądałam przez okno ,a raz nasłuchiwałam czy już nie idą czasem po schodach .Usłyszałam kroki na klatce i byłam pewna że to oni ,otworzyłam drzwi, a z pietra wyżej schodził obcy facet który wepchał mi się do mieszkania ,nie umiałam ani go powstrzymać mimo ze siły nie użył ,wszedł i rozglądnął się ,po czym zabrał torebkę mojej siostry i uciekł , chciałam biec za nim ale jakoś nie miałam siły, ale i tak za nim poszłam. Wyszłam z klatki , a on nie słyszał ze jestem za nim ,miedzy czasie widziałam jak dawał znaki jakimś dwóm kobietom że ma torebkę ,a ja skradałam się za nim i po chwili drapnęłam torebkę i uciekłam do domu . Weszłam do mieszkania a siostra zapytała co się tak tłukę i co robię z jej torebką , a ja jej chciałam wytłumaczyć co się wydarzyło i sen się skończył . To był sen, jak by trochę powrót do przeszłości, ale obecne lata. Bo siostra już nie mieszka u rodziców i ja również . Nie odczuwałam leku przed tym gościem ,tylko koniecznie chciałam siostry torebkę odzyskać.Pamiętam że była noc i ciemność na osiedlu, na klatce panował półmrok zwłaszcza jak ten facet ładował mi się do mieszkania. Będę wdzięczna za pomoc w interpretacji
  7. Marshalla

    Chłopak,łazienka,torebka

    Prosiłabym o interpretacje mojego snu. Jestem z pewnym mężczyzną w związku lub nie ,sama już nie wiem po prostu nie odzywam się z nim od około tygodnia i nie wiem co się z nim dzieje a do tego taki sen : Szłam z moim chłopakiem i nagle musiałam iść do łazienki , najpierw szukałam z nim łazienki , wchodzę do jednej a tam same umywalki.Wychodzę patrzę są dwie łazienki znów. Mówię do chłopaka potrzymaj mi moją torebkę a ja pójdę się załatwić. Wziął tą torebkę , ja weszłam do łazienki. Kobieta w łazience mi powiedziała 8.90 ( nie wzięłam portfela , mój chłopak miał wszystko przy sobie) i tak wydało mi się to drogo więc powiedziałam ,że załatwię się na dworze. Wychodzę widzę salę ( taka jakby restauracja z ludźmi). Patrze mojego chłopaka nie ma ,ale została na środku torebka. Podeszłam wzięłam ją i zauważyłam jego matkę. Zapytałam gdzie jest mój chłopak a ona na to : "To Ty jesteś ta co mu tak zrobiła" ( coś w tym stylu). Później wyszłam z tamtego pomieszczenia ,wsiadłam do windy . Zza windy zauważyłam Papieża JPII który tańczył i śpiewał "Ja też jestem za nim" . wyszłam z tej windy i zaczęłam wołać jego imię i biegać szukać , nie znalazłam , obudziłam się proszę o interpretacje.
  8. Princess19891

    Kolejny raz

    Proszę o interpretację takiego snu.... Na poczatku sniło mi sie, ze wieczorem biegłam z kims (nie wiem kto to był w snie sie znalismy) do tramwaju zeby zdarzyc.... z poczatku stanelismy nie na tym przestanku na którym trzeba wiec musielismy przejsc na druga strone. W reku mialam torbe a w niej były karty tarota, ktore wzielam do reki.... Ten tramwaj stał juz na przystanku my do niego wbieglismy ale ja te karty zaczelam gubic.... także zostało mi tylko pol talii i jakis ktos w tym autobusie mi powiedział, ze upuscilam jedna wrocilam po nia wsiadlam spowrotem ale nie pamietam gdzie byla reszta. Potem pomyslalam sobie, ze w sumie mogłabym reszte tych kart porozrzucac. Pozniej snilo mi sie ze bylam na jakims konkursie tanecznym gdzie w trojke mialam zatanczyc z kobieta i mezczyzna mialam wykonywac kroki te co kobieta jednak ciagle sie z nimi spoznialam..... potem kiedy czekalam na wyniki siedzialam obketa z przyjaciolka i romzwiałysmy wtedy czulam sie strasznie bezpieczna.... i pomyslalam, ze bardzo potrzebuje ludzi przy ktorych wlasnie tak sie czuje ze moge teraz zasnac i wiem, ze nic mi sie nie stanie.... Potem sniło mi sie, ze byłam gdzies w jakims miejscu w kazdym razie tam był sklep. robilam tam zakupy a pozniej jakos tak sie stalo, ze gdzies w poblizu mialam pracowac jako pani do towarzystwa.... Co smieszne dalam 10 papierosow i za to mialam tak pracowac tyle, ze musialam podpisac jakas umowe z kobieta.... Potem szłam z trzema innymi kkobietami wlasnie do tej pracy..... Co było zasakaujace to wyglad... wygladalysmy pieknie jednak kazda zastanawiala sie po co tak na prawde to robi i zadna nie wiedziala..... bylysmy ubrane na czarno, opalone....
  9. śniło mi się że byłam w Bazylice św. Piotra. Strażnik pilnował żebym nie weszła do zabronionego pomieszczenie a ja bardzo chciałam złamać ten zakaz i wejść ponieważ znajdowały się tam relikwie JPII . Udało mi sie na chwilkę przekroczyć próg ale boso i szybko ucałować te relikwie. dodam że nigdy tam naprawdę nie byłam i nawet o tym nie myślałam. Drugi sen to taki że pewna kobieta pożyczyła mi średniej wielkości białą torebkę i powiedziała że tylko z tą torebką mogę jeżdzić do Warszawy na "coś" ale nie pamiętam na co, może to był jakiś kurs, nie wiem.... Może mieć jakieś znaczenie taki sen? A jeszcze kilka nocy wstecz śniło mi się że Bóg dał mi do zrozumienia że został mi tylko jeden dzień życia i że mam go wykorzystać jak najlepiej. jak widać jeszcze żyję ale trochę się boję....
  10. toja

    nowa torebka

    Śniło mi się, zę spacerowałam ulicą. Byłam pewna siebie i zadowolona z nowej, pięknej torebki. Była taka jaką chciałabym sobie w rzeczywistości kupić. Właściwie to byłam z niej dumna W necie znalazłam odnosniki, do - zgubić torebkę, starą ale nie że nowa i ładną. Kto mnie nakieruje co to znaczy?
×
×
  • Create New...