Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'tory'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Szukam pomocy / Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY, WYROCZNIE i PRZEPOWIEDNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie i przepowiednie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
    • Astrologia
    • Horoskopy
    • Horoskop urodzinowy
    • Numerologia
  • ZDROWIE, UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
    • Lecznicze właściwości ziół, roślin, kamieni i olejków
    • Uzdrawianie za pomocą energii i metod naturalnych
    • Porady
  • ENERGETYKA
    • Ogólnie o energetyce
    • Postrzeganie pozazmysłowe i zdolności paranormalne
    • Rzeczy niewyjaśnione
  • SEN i ŚNIENIE
    • Sennik oraz symbole senne
    • OOBE i LD
    • Tajniki śnienia
  • MAGIA i OKULTYZM
    • Magia i systemy magiczne
    • Spirytyzm
    • Magia żywiołów i natury
    • Porady magiczne
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
    • Rozwój Duchowy
    • Potęga umysłu
    • Religie i wierzenia
    • Ezoteryka
  • HYDEPARK
    • S.O.S.
    • Na różne tematy
    • Kącik sztuki i twórczości
    • Znaczenie imion
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...
  • Drzwi w inne wymiary's Ogólnie

Blogs

  • Archiwum blogów
  • AROMATERAPIA
  • Bercikowe przygody z ezoteryką i nie tylko
  • Runen Club's Runy i my

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 15 results

  1. Bardzo wbił mi się w pamięć dzisiejszy sen. Najpierw jechałam samochodem z kolegą, plotkarzem, który mnie wczoraj zdenerwował. Przejeżdzaliśmy przez tory, hmm. Próbowaliśmy. W ogole były dwa pasma tych torów. Nie dało się przejechać, ciągle pociągi. W końcu byłam na piechotę. Była ze mną jeszcze siostra. Koniecznie chciałam się przedostać na drugą stronę, bo twierdziłam, że tam czeka nas coś lepszego, szczęście. Przechodziłam, cofałam się, bo pociąg jechał, znowu próbowałam. W połowie się zawróciłam. Próbowałam od nowa. Zawsze coś przeszkadzało, jak nie pociąg to nagle miedzy torami była równoległa droga którą jechał tir. Po długich staraniach przeszłam przez te tory. Odwróciłam się za siebie, spojrzałam z daleka na siostrę i zrobiłam ten ostatni krok do przodu. Weszłam jakby w inny wymiar. Tam było szarawo, podeschnięta trawa, krzaki, a tu żywe kolory, wypełniona światłem przestrzeń. Kolorowa polana. Nagle mnie coś tknęło i nie poszłam w głąb. Przypatrzyłam się podłożu, to była tafla wody tak krystalicznie czysta, że odbijała wszystko. Dotknęłam dla pewnosci i poszły fale. Zaniepokoiłam się, bo nie miałam pojęcia jak jest głęboko. Zawróciłam się. Teleportowałam się do łóżka. Mojego z dawnych lat. Leżałam i przed moimi oczami pokazywał się każdy pokój nocą w którym spałam. Dudniło mi bardzo w uszach i nie mogłam sie ruszyć, to znaczy nawet nie chciałam więc trudno stwierdzić. Tak pomyslałam, że to jak paraliż senny. Tylko takiego jakby we śnie jeszcze nie miałam. Potem tak bardzo chciałam się wybudzić. No i się obudziłam. Bardzo byłabym wdzięczna za pomoc w interpretacji.
  2. Miałem ostatnio ciekawy sen, a ponieważ właśnie przechodzę przez duże zmiany w moim życiu, postanowiłem że poproszę tu o interpretacje mojego snu, gdyż wydaje mi się że może on mieć kluczowe znaczenie. Zapamiętałem dziś 2 sny, I właśnie ten drugi sen mnie najbardziej intryguje i na jego interpretacji mi zależy, był o tym jak pieszo włóczę się z moją dziewczyną (do której realnie zamierzam wyemigrować) i napotykamy na swej drodze tory a przy tych torach było rozwieszone pranie (na takim rozkładanym druciaku który można sobie rozłożyć w pokoju) musieliśmy go przesunąć na tory kolejowe żeby dojść do nich, a potem odsunąć go jeszcze raz z tych torów kolejowych żeby pociąg go nie potrącił. Po przekroczeniu torów weszliśmy do jakiegoś tunelu w kształcie rury jakby bardzo szeroki kanał, tunel był z betonu, przed przekroczeniem torów byliśmy chyba w lesie, sen wydawał się nieco mroczny, ale wydaje mi się że byliśmy szczęśliwi w tym śnie, mimo że dookoła było ciemno. Na drodze potem spotkaliśmy jeszcze jakichś ludzi, ale już nie pamiętam kto to był i co się działo dalej, prawdopodobnie się obudziłem. Pamiętam, że gdy przekraczałem tory, upewniałem się czy nic nie jedzie i patrząc w bok widziałem że z jednej strony te tory były chyba proste, a z drugiej lekko zakrzywione tworząc bardzo długi ale lekki zakręt. Tak jak mówiłem, czeka mnie poważna decyzja, z dziewczyną jestem od niedawna, poznaliśmy się w Polsce, teraz planuję wyemigrować do jej kraju, wcześniej byłem w długim i wspaniałym związku który jednak z pewnych przyczyn nie wyszedł, ale ostatnimi czasy moja dawna dziewczyna chce do mnie wrócić. Ja jednak zdecydowałem się iść przez życie z moją nowo poznaną dziewczyną, jestem w niej zakochany, chociaż sam do końca nie wiem czy słusznie robię. Pierwszy sen był jak by początkiem, bo w nim leciałem do swojej dziewczyny, nie wiem czy był oddzielnym snem, jeśli ma jakieś znaczenie dla większej całości pragnę go krótko przytoczyć, w przeciwnym wypadku proszę zignorować - Był o tym jak jechałem taksówką na lotnisko, żeby polecieć do swojej dziewczyny, ale w połowie drogi uświadomiłem sobie że z 4 małych bagaży które miałem wziąć wziąłem tylko 3, i byłem bardzo podenerwowany tym że nie wziąłem wszystkiego a za późno było by wracać, potem martwiłem się że czegoś nie zabrałem i przed wylotem nie poukładałem swoich rzeczy w pokoju (a wiem, że będe wylatywał na długo. Bardzo proszę o interpretacje, bardzo mi na tym zależy.
  3. Miałem dziś ciekawy sen, a ponieważ właśnie przechodzę przez duże zmiany w moim życiu, postanowiłem że poproszę tu o interpretacje mojego snu, gdyż wydaje mi się że może on mieć kluczowe znaczenie. Zapamiętałem dziś 2 sny, I właśnie ten drugi sen mnie najbardziej intryguje, to na jego interpretacji zależy mi najbardziej, był o tym jak pieszo włóczę się z moją dziewczyną (do której realnie zamierzam wyemigrować) i napotykamy na swej drodze tory a przy tych torach było rozwieszone pranie (na takim rozkładanym druciaku który można sobie rozłożyć w pokoju) musieliśmy go przesunąć żeby dojść do torów kolejowych, a potem przesunąć go jeszcze raz z tych torów kolejowych żeby pociąg go nie potrącił. Po przekroczeniu torów weszliśmy do jakiegoś tunelu w kształcie okręgu, przed przekroczeniem torów byliśmy chyba w lesie, sen wydawał się nieco mroczny, ale wydaje mi się że byliśmy szczęśliwi w tym śnie, mimo że dookoła było ciemno. Na drodze potem spotkaliśmy jeszcze jakichś ludzi, ale już nie pamiętam kto to był i co się działo dalej, prawdopodobnie się obudziłem. Pamiętam, że gdy przekraczałem tory, upewniałem się czy nic nie jedzie i patrząc w bok widziałem że z jednej strony te tory były chyba proste, a z drugiej lekko zakrzywione tworząc bardzo długi ale lekki zakręt. Tak jak mówiłem, czeka mnie poważna decyzja, z dziewczyną jestem od niedawna, poznaliśmy się w Polsce, teraz planuję wyemigrować do jej kraju, wcześniej byłem w długim i wspaniałym związku który jednak z pewnych przyczyn nie wyszedł, ale ostatnimi czasy moja dawna dziewczyna chce do mnie wrócić. Ja jednak zdecydowałem się iść przez życie z moją nowo poznaną dziewczyną, jestem w niej zakochany, chociaż sam do końca nie wiem czy słusznie robię. Jeśli pierwszy sen ma jakieś znaczenie dla większej całości pragnę go krótko przytoczyć - Był o tym jak jechałem taksówką na lotnisko ale w połowie drogi uświadomiłem sobie że z 4 małych bagaży które miałem wziąć wziąłem tylko 3, i byłem bardzo podenerwowany tym że nie wziąłem wszystkiego a za późno było by wracać.
  4. Witam. Śnił mi się dosyć nieprzyjemny sen: Była noc, świeciły latarnie, a ja szłam chodnikiem (trasa, którą chodziłam za czasów licealnych, obecnie w ogóle przeze mnie nie uczęszczana). Im dalej szłam, tym bardziej chodnik był zakrwawiony. Któryś z przechodniów powiedział, że jest to miejsce, w którym kiedyś zdarzył się wypadek. Zbliżając się do czegoś co przypominało tory, zobaczyłam ludzkie szczątki (wyglądało to jak kawałek czyjeś ręki/nogi). Zawróciłam wtedy z drogi, zaraz potem zaczęło wschodzić słońce (było ono jednak za chmurami). Nie wiem skąd taki sen i co on może oznaczać. Prosiłabym o jego interpretację.
  5. Witam. Miałam dzisiaj dziwny sen. I część tyczyła jakiegoś domu, zbudowałam dom, był ogromy i od boku wyglądał jak jakiś zamek. Był z cegieł. Za to od przodu wyglądał normalnie, bardzo nowocześnie. Po skończeniu budowy tego domu pojechałam gdzieś z koleżanką i gdy wracałyśmy z tamtego miejsca musiałyśmy przejechać przez tory. Koleżanka próbowała przez nie przejść lecz jechało coś a`la samochód? Odciągałem ja w ostatniej chwili później jechało tego coraz więcej i nie dało się przejść. W końcu opadły szlabany i przejechałyśmy ale z wielkim trudem. Ponieważ one opadły od naszej strony i musiałyśmy pod nimi przejechać. Wróciłyśmy do domu, był tam pewien chłopak. Ciągle ze mną przebywał. Przytulał się i trzymał za rękę. II część:Śnił mi się pogrzeb mojego taty, który już nie żyje od paru lat. Co najzabawniejsze było to jego 2 pogrzeb. Siedziałam na ławeczce gdy każdy mnie nie rozpoznawał dopiero po reakcji mojej mamy okazało się że jestem jego córką. Wszyscy mówili o tym, że próbował się wydostać z trumny. (tej wcześniejszej bo był to jego 2 pogrzeb [po paru latach?]) Leżał on w trumnie która stała na ołtarzu i był powykręcany. Chciałam podejść do niego lecz się bałam rozpłakałam się że nie chce aby mi sie potem śnił i usiadłam ponownie na krzesło. Akcja działa się w kościele i to dobrze mi znanym bo mojej parafii. Był tam raczej miły klimat, ładne oświetlenie, kolorowo itp. Nie pamiętam co się tam potem działo ale wiem, że rozmawiałam z bratem. III część snu była już w innym miejscu. Byłam z mamą i składałam zdjęcia. Te które wykorzystaliśmy na pogrzebie i na tym się sen urwał. Bardzo męczy mnie ten sen ponieważ moja mama mówi, że zawsze jak śni się tato to coś złego się stanie. Do tego ostatnio miewam jakieś napady depresji i to mnie jeszcze dobiło.
  6. joy989

    Pociąg, tory, fale

    Witam. Ostatniej nocy miałam sen, który mnie zaciekawił. Najpierw jechałam pociągiem niby do szkoły w dość dużym mieście <do której jeszcze nie uczęszczam>, jednak wysiadłam gdzieś nieświadoma, że jadę tam i było już dość ciemno. Musiałam przechodzić przez tory (jakieś 3 perony) nie była to stacja w jakimś mieście, przypominała raczej wieś, nawet nie było tabliczki gdzie jestem. Z prawej strony bardzo wolno nadjeżał niebieski pociąg, lecz ja zdążyłam przejść przez jego tory, po kolejnych znów jakiś jechał, widać było tylko okrągłe światła za lekką mgłą. Również zdążyłam przjeść. Potem znalazłam się jakimś cudem nad morzem. Wyglądało, jakby było zimno. W koło mnie było kilku moich znajomych. Staliśmy na brzegu i 'uciekaliśmy' przed falami, które robiły się coraz większe i większe. Potem oni <znajomi> zostali tam, a ja znalazłam się z kolegą, z którym teraz prawie całkowicie urwał mi się kontakt. (Widzimy się w szkole, ale nie mówimy sobie nawet 'cześć', a jakieś 3-4miesiace temu skakaliśmy sobie na barana, wydurnialiśmy i razem z tymi znajomomy spędziliśmy razem całe dnie i nie powiem, troszeczke mi sie podobal, ale tylko troszeczke) no i on leżał na jakimś leżaku, ja usiadłam na drugim <za jego głową> i nagle nachyliłam się i go pocałowałam, dwa razy. A on się tylko 'ośmiał'.
  7. Nejti

    Robotopociagi

    Ja i moje kuzynki(Marta i Weronika) znajdowaliśmy się na przystanku czekając na pociąg. Był tam rozkład jazdy, niestety nie mieliśmy zegarka by sprawdzić która aktualnie jest godzina. Ogólnie przystanek wyglądał w taki sposób iż można by było śmiało nazwać go przystankiem autobusowym-gdyby nie fakt że obok nas znajdowały się 4 pasma dość zardzewiałych torów. Nudziło nas czekanie więc postanowiliśmy pójść do informacji sprawdzić która godzina. Po drodze do owego budynku coś nas zaatakowało. Tym czymś był...pociąg! Szliśmy sobie spokojnie a on przejeżdżał obok nas gdy nagle wyskoczył na chodnik z toru na którym jechał przeistaczając się w jakiegoś metalowego robota. Wyposażony był on w cztery gigantyczne łapy które pod wpływem niezwykle szybkiego obracania nimi zamieniały się w coś przypominającego ostrze kosiarki w ruchu. Zaczął mnie atakować, na szczęście udało mi się jakimś cudem uniknąć każdy z jego ataków. Poza ostatnim. Kopnął mnie na ziemię, wtedy powiedziałam kuzynkom byśmy się z tąd wynosili. Wbiegliśmy do środka budynku którym było centrum informacji do której zdążaliśmy robot natomiast przemieniając się z powrotem w pociąg ruszył w dalszą drogę. Weszliśmy do środka, sprawdziliśmy godzinę, był tam także rozkład jazdy. Okazało się że kolejny pociąg przyjedzie za 15 minut więc postanowiliśmy poczekać tam na niego. Zaczęliśmy o czymś gadać, nie pamiętam dokładnie o czym ponieważ strasznie mnie to nudziło. Wiem że Weronika w jedynym momencie poruszyła temat Matmy chwaląc się tym jaka to ona jest w niej niezwykle dobra. Czas minął, wyszliśmy. Po drodze do przystanku zauważyliśmy pociąg. Marta z Weroniką chciały do niego pobiec jednak ja je powstrzymałam, wiedziałam że to nie nasz pociąg-i miałam rację. Zatrzymał się na innym(stojącym obok naszego) przystanku. Za chwilę po tym pojawił się drugi-nasz. Podeszliśmy do niego jednak on...zamienił się na nowo w robota. @ Wtedy sen stał się strasznie taki...niewyraźny. Widocznie nie chciało mi się już spać i chciałam się obudzić. Ale zanim to się stało...zaczęłam latać! Walić to że nie czułam przy tym żadnego szczęścia(może jedynie nieco spokoju), od roku ani razu mi się to nie udało! Latając omijałam wszystkie jego ataki aż w końcu się obudziłam.
  8. silvius

    pociągi i rozdwojona "ja"?

    Witam. Dzisiaj miałam bardzo dziwny sen, który w pewnym momencie mnie zszokował. Na początku snu wszystko działo się całkiem normalnie: jechałam pociągiem z Warszawy w kierunku Małkinia. Po jakimś czasie poprosiłam konduktora żeby sprzedał mi bilet, ale nie wiedziałam dokąd. Do końca snu nie wiedziałam dokąd sprzedał mi bilet i nie było już momentu w którym dawał mi ten bilet, bo pojawiłam się na stacji Sadowne Węgrowskie razem z moją matką (wiedziałam że to ona ale nie widziałam jej). Byłyśmy na torach (w moim śnie było więcej niż się znajduje przy tej stacji), a po chwili przeniosłyśmy się obok, żeby nie zatrzymywać pociągów. Spytała się na co czekamy, a ja odpowiedziałam, że na mnie, bo druga "ja" jadę pociągiem. Chciałam do drugiej mnie zadzwonić, ale nikt nie odbierał, więc wysłałam smsa. Czekałyśmy i obserwowałyśmy jadące pociągi, które czasem jechały po torach których z początku nie widziałyśmy, albo brakowało fragmentu torów (4-5 metrów). W pewnym momencie nadjechał pociąg który jechał tam gdzie miałam jechać, więc zajrzałam do środka, żeby sprawdzić czy drugiej mnie tam nie ma. Na początku nie zauważyłam, ale po chwili, jak pociąg ruszył (ja stałam w drzwiach, z których korzystają konduktorzy, więc mogą być otwarte w czasie podróży) zauważyłam jak druga "ja" siedzi w kącie i patrzy na mnie bezmyślnie czarnymi oczami (ja mam piwne) i trzyma bagaż który miałam na początku snu. Jej (moje?) spojrzenie kompletnie mnie przeraziło, bo nigdy nie widziałam siebie tak wyglądającej, więcej, nie widziałam siebie nigdzie indziej niż w odbiciu. Złapałam ten bagaż i pociągnęłam drugą siebie do drzwi, po czym wyskoczyłyśmy z pędzącego pociągu. Kiedy wylądowałam na ziemi nie było już drugiej mnie, a ja wiedziałam, że muszę iść po torach, w kierunku skąd jechałam. Akcja całego snu odgrywała się późnym wieczorem/nocą. Jakby na przestrzeni kilku godzin. Pamiętam jeszcze, że spojrzałam na komórkę, którą ona (ja) miała ze sobą i spojrzałam na smsa, którego wysłałam. Jego treść: "błagam, odbierz telefon". Ogromnie proszę o interpretację tego snu.
  9. bez sensu

    tory

    już od dzieciństwa męczył mnie sen.... i nie mam pojęcia co znaczył. mianowicie.. Widziałam przed sobą tory...tak jakbym po nich szła... i szłam po nich najpierw powoli..a potem coraz szybciej i szybciej...i czułam przy tym niesamowity strach...i zawsze sie budziłam wystraszona w tym momencie.
  10. Jechałam pociągiem z koleżankami ze szkoły. Po jakimś czasie zauwazyłyśmy mijaną zwykle (podczas podróży) oczyszczalnię ścieków. Zdziwiłyśmy się, że wcześniej nie było żadnych postojów (zwykle są) i zorientowałyśmy, że wsiadlyśmy do złego pociągu. Miałyśmy jednak nadzieje, że na naszej stacji zatrzymie się. Gdy dojeżdzaliśmy do naszej stacji zaczęłam szykować się do wyjścia, inni ludzie także. Ku zdziwieniu, przejechaliśmy stację i pociąg pędził dalej. Niebawem miała być kolejna stacja więc znów miałyśmy nadzieję. Nie chciałam jednak czekać w niepewności, postanowiłam wyskoczyć. Zostawiłam koleżanki i wyskoczyłam z pociągu. Wiatr wypychał mnie przed lokomotywą (bylam z przodu). Myślałam, że zginę, ale udało mi się pokonać opór wiatru i "przebiec" zdala od pociągu. Widziałam tam pracujących ludzi i kolegę Adriana. Rozejrzałam się po okolicy i zorientowałam się, gdzie jestem; do domu nie było aż tak daleko. (w rzeczywistosi trasę tą powinniśmy minąć przed oczyszczalnią ścieków). Stwierdziłam, że pójdę. Przeszłam przez tory, dostałam się na droge brukową niedaleko cmentarza. Na wprost mnie szła kobieta z czarnym wózkiem. Dookoła był las, a gdy odwróciłam się z tyło to widziałam wystające zza dalekich drzew wieńce z cmentarza. Pociąg, z którego uciekłam miał jechać do Włoch. Po drodze spotkałam znajomych, którzy także chcieli się dostać do domu. Na torach stała lokomotywa, ale bez wagonów, zamiast tego przytwierdzone były różne deski, a na nich siedziało kilku ludzi (których znam). Ja siedziałam ostatnia, a przede mną znajomy, wtuliłam w niego głowę i ruszyliśmy. Nie czuliśmy się dokonca bezpieczni dlatego postanowilismy zbudowac cos stabilejszego. Do desek zaczeliśmy przybijać wszystko co wpadło nam ręce, a co pomogłoby umocnić nasz pseudowagon (przyczepialiśmy do niego kartki, teczki..). Chodziłam raz po torach, raz po lasach, które je otaczały. Po drodze niedaleko torów przejechała wysoka maszyna z czarną ziemią (troche na nas spadło, ale niedużo). Miała ona gąsienice zamiast kół i nadawała się do jeżdzenia zarówno po torach jak i drodze. Po jakimś czasie zauważyłam, w długiej trawie, różnego rodzaju wózki, przyczepy z drewna, były one dawno nieużywane. Pomyślałam, że nieźle nadają się do naszej lokomotywy i że moglibyśmy w nią siąść. Zawołałam innych i próbowaliśmy wybrać najlepszy wózek, niektóre przypominały zwierzęta. Drewniane wózki były opajęczone. W pewnym momencie zawołał mnie kuzyn, kazał mi coś zobaczyć. Nie chciało mi się podchodzic zbyt blisko, ale zauwazyłam karki brunatnych koni. Były one wolne. Bylam w jakims budynku, galerii. Chcialam skontaktowac się z tymi którzy zostali w pociągu, jednak pomyślałam, że gdy zadzwonie do nich i powiem, że żyję, wtedy pomyślą, że skok z pociągu jest całkiem bezpieczny. Nie chciałam, żeby stała się im krzywda, dlatego tez zrezygnowałam. )))))) wiem, że bardzo długie że skaczę po wątkach ale od pewnego czasu śnią mi się zwierzęta (sowa, wilki, sarny, konie) i las bardzo chciałabym zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi
  11. Witam, Mam 30 lat i mieszkam i pracuję w Warszawie. Jako że nie znalazłem odpowiednika na forum, opiszę swój wczorajszy sen (szczegóły zatarły mi się już w pewnym stopniu): Znajdowałem się w bliżej nieokreślonym miejscu na wielu równoległych do siebie torach kolejowych, było dosyć ciemno. Z obu stron zaczęły nadjeżdżać na mnie pociągi, turlałem się z toru na tor, tak że ledwo udawało mi się ich unikać... Czułem przy tym ogromny strach... Gdy w końcu udało mi się uciec z torów nagle znalazłem się tak jakby pod wiaduktem kolejowym. Zacząłem się na niego wspinać po nasypie na początku "wiaduktu", i gdy byłem już prawie na górze, nagle, jakieś 10 metrów ode mnie "wystrzelił" pociąg, spadając na dół. Spojrzałem z góry i zobaczyłem doszczętnie rozbity wagon, kłęby dymu i porozrzucane zwłoki pasażerów... Po prostu masakra... Co mógł oznaczać ten sen?? Dodam, że nie oglądałem przed snem żadnych filmów katastroficznych dzięki i pozdrawiam Paweł
  12. Witam wszystkich! Ostanio śnił mi się sen może dziwny, którego chyba nie zapomnę!, a więc tak; w śnie tym byłam z moimi dwoma koleżankami, z którymi się uczę. Szłyśmy torami, ale ja szłam obok nich. Potem one(koleżanki) usiadły na torach no i nadjeżdżał pociąg ogromny. Chciałam je ostrzec żeby uciekały, bo ten pociąg pędził, ale nie mogłam nic powiedzieć, tak jakby chyba to miało się stać. E.... przeżyła ale dla drugiej, Ewelinie obcieło nogi,.. strasznee. Nie miałyśmy telefonów przy sobie, więc pobiegłam szybko do domu, bo mieszkam niedaleko...niestety ona zgineła..sygnały karetki..Strasznee... ! No i co to może oznaczać! W życiu(naprawdę) Te tory i pociąg to spotykam codziennie, bo idę do szkoły, w której z nimi się uczę ...;/
  13. patsy

    sen chlopaka

    mojemu chlopakowi snily sie wczoraj tory,ze jechal po nich pociag a w wagonach na wegiel dusze ludzi siedzialy sobie(widzial je jako normalne osoby). siedzial z kims na dachu jakiejs fabryki i obserowal,pobiegl wskoczyl do jednego no i zapytal o mnie,to ten nie wiedzial. wskoczyl do drugiego i ktos powiedzial,ze ja jestem na jakims rozgalezieniu torow. a jak tam dotarl,to zobaczyl mnie, ksiedza i trumne przed nami.a przed trumna zakaz na torach dalej podszedl do mnie,a ja powiedzialam cos w stylu : nie chce! . rozplakalam sie i ucieklam,a on mnie gonil. zlapal, przytulil mnie,ja uciekalam od tej trumny dalekko, dlugo mnie gonil, zlapal mnie,przytulalismy sie i mnie pocalowal w usta, objal za ramie i poszlismy przez te tory nie gdzie rozwidlenie byly juz proste tory razem szlismy objeci jeszcze sie wyglupialismy
  14. deszcz_jesienny

    noc, światła, tory, pociągi, policja

    Śniło mi się, że gdzieś idę nocą, mam założone słuchawki i słucham jednocześnie muzyki.Gdy dochodzę do torów zdejmuje słuchawki aby słyszeć nadjężdzające pociągi , torów jest dość sporo ( droga jest mi znana na codzień z życia realnego) Widząc z oddali rażące światła pociągów, które się szybko zbliżają, praiwe biegiem przechodzę przez tory na drugą stronę. Gdy zbliża się jeden pędzi tym torem na którym akurat się znajduję ale w końcu widze że przełącza się zwrotnica na sąsiedni tor i pociąg mnie mija. Gdy już jestem na po drugiej stronie z ciemnej nocy robi się słoneczny dzień. Widząc w oddali radiowóz przechodzę kryjąc się za krzakami i budynkami ( robie to dlatego by nie dostać mandatu :] ) No i koniec . ;-) Kolejny sen z koleją w roli głownej Pare dni wczesniej też mi się snił pociąg , jak jade w pustym wagonioe jest tylko konduktor, choć nie sprawdza mi biletu ja nie mam biletu i wysiadam na najbliższym przystanku. Pozdrawiam
  15. Aloha Miałem dość ciekawy sen z heh dzwiną fabułą w sumie jeden z najnormalniejszych moich snów dlatego opisze .... o tóż... Rozmawiałem z dziewczyną którą znam od bardzo dawna i od zawsze mi się podobała Aż nagle musiałem iść za potrzebą xD Nie wiem czemu nie mogłem iść do siebie do mieszkania choć w sumie rozmawialiśmy przy moim i jej bloku (mieszkamy w 1 bloku ) Nie wiem czemu pobiegłem dość daleko pod taki budynek gdzie teraz zrobili nowy sklep budowlany i pobiegłem dalej ... aż pod jakiś jakby las? albo drzewo ... ale zupelnie zapomnialem po co tam przybiegłem, nagle slysze jakiś dzwiek który narasta... odwracam się i widze pociag jadacy po torach których przedtem nie widziałem po chwili widze jak pociąg przebija się przez drewniany domek ( jakby stodoła czy coś ... ) biegne tam i widze całkowicie zniszczny dom..... Wracam się i przechodze znow kolo tego sklepu budowlanego i okazuje sie ze pod nim tez były tory i pociąg też przez niego przejechał ale go nie rozwalil tylko takie dziury byly w scianach .. co jeszcze ciekawsze strasznie powykrecane te tory były rzaden pociąg by nie przejechal przez takie zakrety dodam ze jak zwykle mialem dobry humor w śnie xD porozgładalem się chwile i... obudziłem się bo jakies koty za oknem wyły jak popieprzone xD Jak komuś cos przyjdzie do głowy to prosze o interpretacje
×
×
  • Create New...