Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'uciekać'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Szukam pomocy / Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY, WYROCZNIE i PRZEPOWIEDNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie i przepowiednie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
  • UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
  • ENERGETYKA
  • SEN i ŚNIENIE
  • MAGIA i OKULTYZM
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
  • HYDEPARK
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 16 results

  1. mst

    ucieczka + samobójstwo

    Nigdy nie przywiązywałem uwagi do snów ale ten mnie bardzo zaniepokoił i był taki realny. mój sen: Jest wieczór wjeżdżamy z żoną na targowisko, na bramie płacimy za wjazd. Nasz sklep jest jakby w stodole do której drzwi są jedynie od strony szczytu. (mamy sklep na bazarku ale za wjazd na bazarek nic nie płacimy sklep to zwykły pawilon). Nie otwieramy drzwi sklepu, przez chwilę rozmawiamy o tym czy otwierać jutro sklep. Żona mówi: -Jutro sobota trzeba otworzyć (w sobotę mamy najlepsze utargi). Mówię, że jestem śpiący prawie zasypiam. Wsiadamy do naszej osobówki jedziemy niby po towar. (zawsze praktycznie to ja sam jeżdżę po towar) Kieruje żona (choć to ja zazwyczaj kieruje w dłuższych trasach, żona ma od niedawna prawo jazdy) Jedziemy polna drogą, zaczynam się martwić o żonę żeby nie zasnęła za kierownicą sam jestem bardzo senny. Widzimy z daleka grupkę ludzi mówię "uważaj, ostrożnie" Żona zbacza z drogi, przysnęła omal ich nie rozjechała zatrzymuje się. Wysiadamy chce się ich zapytać czy wszystko w porządku. -Nic Wam się nie stało. W tej chwili zaczynają mnie gonić. Jeden ma cztery ręce a w każdej z nich strzykawkę z cieczą przypominającą wodę. Jest też mały chłopiec ok 5- 6 lat, który też ma strzykawkę tylko większą skierowaną w moją stronę z tą sama cieczą. Przezroczysta ciecz kapie z igieł. Uciekłem skacząc na skarpę, taka ok 2 metrów wysokości. W moim kierunku biegnie z kijem (niby maczuga) mężczyzna ok 35lat. Wskakuje na skarpę by mnie bić i w tym momencie budzę się. Gdy zaczęli mnie gonić miałem problem z ucieczka bo byłem bardzo senny i tak jakbym nie ogarniał sytuacji. A teraz sen mojej żony noc wcześniej: Śniło się jej, że miała wszystkiego już dosyć i poszła popełnić samobójstwo nad Wisłę. Skoczyła do wody gdy spadała stwierdziła, że jednak chce żyć ale było już za późno i nie zdołała się uratować. Próbowałem to zinterpretować ale że jestem nie doświadczony nie udało mi się tego zrobić. Aczkolwiek myślę że nasze sny są powiązane bo niby to przez żonę zaczęli mnie gonić. Z tego co poczytałem o symbolach, które pojawiają się w moim śnie wywnioskowałem: Stanie nam się nieszczęście z winy żony (sen żony). Będę miał przez to kłopoty (ucieczka), moje najbliższe otoczenie mnie będzie o to obwiniać. Czteroręki mężczyzna ze strzykawkami (strzykawki - znajomi, rodzina) to że wywodzą się z jednego ciała może znaczyć że będą ze sobą powiązani. Proszę o weryfikacje mojej interpretacji.
  2. Rotten Love

    ksiądz, sala kinowa, ucieczka

    Dzień dobry Miałam dzisiaj sen, który w dużej części zdołałam zapamiętać, dlatego chciałabym się dowiedzieć czy oznacza coś ważnego. Uciekałam przed jakimiś ludźmi na małą górkę (na wsi, w której się wychowałam), odwróciłam się i widząc, że mnie doganiają, usiadłam na ziemi, przed kolegą z dzieciństwa, który jechał na rowerze. Zdążył zahamować, mówił coś, czego nie pamiętam dokładnie, ale nie było to miłe. Chwilę później pojawił się ksiądz, który uczy mnie religii w szkole i zeszliśmy wszyscy na bok drogi, bo szła pielgrzymka z jakims innym księdzem na czele. W tej pielgrzymce szła też dziewczyna, z którą sie bardzo nie lubmy i którą widziałam dzień przed tym snem. Mówiła coś o moich oczach, podczas gdy jej były bardzo ciemne i mocno pomalowane. Kiedy odchodziła, krzyczałam, że jest głupia. Ksiądz wtedy powiedział:Nikt cię nie lubi, nie psuj sobie reputacji", ja odpowiedziałam, że nie dbam o reputację, bo to ja nie lubię ludzi. Odeszłam wtedy i zaczęłam szukać moich koleżanek z klasy. Kiedy je znalazłam, usiadłam pomiędzy nimi, pożyczyłam jednej z nich pieniądze na wodę, a sama chciałam kupic sobie cos do jedzenia. Myślałam, że ta koleżanka pójdzie ze mną do sklepiku, jednak wysłała kogoś innego. Byłam głodna, ale bałam sie iść tam sama. Za chwilę miał być dzwonek na lekcje, więc pomimo strachu biegłam szybko w stronę sklepiku do góry po schodach. Na samej ich górze były białe drzwi, jednak przeszłam przez nie, bez otwierania ich. Sklepik znajdował sie w sali kinowej, zamiast ekranu. Wszyscy stamtąd wybiegali, jednak ja biegłam dalej. W grupce wybiegających znajdował się mój były chłopak. Kiedy go zobaczyłam, specjalnie wpadłam na niego, spychając go w stronę, w którą szłam. On przytulił mnie od strony pleców i schodził ze mna po schodach, ciągle tak mnie trzymając. Z kilku ostatnich stopni zeskoczyliśmy, powoli unosząc się w powietrzu i spokojnie opadając na ziemię. Lada od sklepiku była bardzo wysoko, więc podskakiwaliśmy żeby cokolwiek zobaczyć. W końcu nie kupiłam nic, tylko stałam przed tym sklepikiem razem z tym chłopakiem. Za chwile przyszła moja koleżanka, stanęła między nami i on odszedł. Troszkę sie rozpisałam... Bardzo proszę o interpretację, szczególnie zależy mi na wątku z moim byłym chłopakiem. Z góry dziękuję
  3. aammeba

    uciekać do lasku, gałęzie

    I znów mi się coś śniło tym razem takiego ze biegłam jakbym uciekała przed kimś i zobaczyłam las do którego skręciłam aby się schronić lecz drzewa były trochę gęste i miały gałęzie bez igieł , były to suche , twarde gałęzie które mi utrudniły by wbiegnięcie w środek lasu jakoś pomimo to znalazłam lukę obok tych drzew i wbiegłam w las który nie był wysoki ani taki gesty i znalazłam się w tym lasku pomiędzy drzewami gdzie była jakby polana na której stanęłam i patrzyłam na niebo i wokoło siebie . Jakież te moje sny są pokręcone sprawdzają mi się tylko te które mają dla mnie nieprzyjemne przesłanie na przyszłość
  4. krecikk

    sen o wojnie

    Witam. Śniło mi się dziś, że miałam brać udział w prawdziwej wojnie. Byłam w grubie kilkunastu dziewczyn przeciwko chłopakom. Znaleźliśmy się w lesie. Wszyscy mieli broń, tylko nie ja - miałam tylko nóż kuchenny. Zaczełam chodzić po tym lesie i wyszukiwać facetów. Wokół mnie nikogo nie było. Byłam sama. Nagle jakiś chłopak zaczął do mnie strzelać. Nie miałam jak go zaatakować, bo nie miałam żadnej broni.. Zaczęłam uciekać. Miałam taką siłę w nogach i płucach, że biegnąc wcale się nie męczyłam. Biegłam jak sprinterka na bardzo długi dystans. Wybiegając z lasu znalazłam się na wielkim polu. [Wtedy okazało się, że jestem w USA, gdy przeczytałam napis: Welcome in Wirginia]. Biegnąc przez wielkie pole, znowu trafiłam do lasu. Przez połowę snu praktycznie biegłam. W pewnym momencie znalazłam się w mieście. Spotkałam koleżankę "z wojny". Zaczęła na mnie krzyczeć, że nie było mnie pięć dni, że uciekłam, stchórzyłam, pozwoliłam wszystkim umrzeć. Wtedy poszłam do domu, mama kazała mi opowiadać, jak było na wojnie, ale nie miałam siły. Poszłam spać i śniło mi się, że byłam wężem (taki sen, w śnie miałam). Na tym kończy się mój sen. Był bardzo dziwny i naprawdę nie mogę go rozszyfrować. Proszę o pomoc. Z góry dziękuję
  5. miałam sen o tym jak mnie gonił trup mężczyzny ożywiony bez ubrania kilka razy nawet udało mu się mnie chwycić ostatkiem sił wyrwałam się kilkakrotnie ze wszystkich uścisków (możliwe nawet że mnie dopadł ale nie pamiętam) domyślam się trochę ze może wrócić do mnie coś co zostało przerwane (chodzi o mężczyznę) ? bardzo chcę aby on powrócił do mnie pozdrawiam
  6. aammeba

    żywy trup góra

    miałam sen o tym jak mnie gonił trup mężczyzny ożywiony bez ubrania kilka razy nawet udało mu się mnie chwycić ostatkiem sił wyrwałam się kilkakrotnie ze wszystkich uścisków (możliwe nawet że mnie dopadł ale nie pamiętam) pozdrawiam
  7. aammeba

    uciekać przd bykiem

    śnił mi się rozjuszony brązowy byk przypięty do łańcucha, który za mną biegł chciał mnie nabić na rogi odbiegłam w miejsce gdzie on nie dosięgał ponieważ miał łańcuch. pozdrawiam.
  8. mishaosa

    cdn.. Mój chlopak

    witam wszystkich....Od jakiegos czasu nie mam kontaktu z moim chlopakiem moze jakis miesiac moze ponad... Wiec snilo mi sie ze przyjechal do mnie do domu zeby poznac moich rodziców...byla noc nikt nie widzial go jeszcze wiec powiedzialam zeby poszedl do mnie do pokoju..ja zeszlam na dól przywitac sie z mama i tata...i w tym momencie zaczal dzonic telefon domowy...odebralam a tam ktos mowi ze mam czarnego chlopaka...i wtedy dostalam w twarz od ktoregos z rodzíów,za to ze mam czarnego chlopaka...wtedy on wymknal sie po cichu z domu nie chcial sie ze mna widziec ale go znalazlam..no i niestety sie obudzialam ... w rzeczywistosci moj chlopak jest czarny... dziekuje za pomoc..
  9. Cześć proszę was o interpretacje mojego dziwnego snu. A więc mój sen zaczyna się od tego że zmierzałem wiejską dróżką obok którego płynął jakiś potoczek a wokół były pasące się krowy dróżką tą zmierzałem na cmentarz na którym odbywał się pogrzeb nie znajomej mi dziewczyny a na tym pogrzebie miała być przyjaciółka tej chowanej dziewczyny i ponoć one darzyły się wielką miłością chciałem po prostu zobaczyć jak ktoś tak kogoś mocno kochał ale na ten cmentarz nie zdążyłem dojść bo w połowie drogi zobaczyłem wielki pożar nad tym cmentarzem przez jakiś czas stałem i się mu przyglądałem aż w pewnym momencie zobaczyłem uciekającego przed tym ogniem i zmierzającego w moim kierunku wielkiego czarnego byka a zaraz za nim krowę .Zobaczyłem także że ogień bardzo się szybko rozprzestrzenia w moim kierunku i też zacząłem uciekać udało mi się ukryć w jakimś zabudowaniu w którym było jedno okno a ściany były zbudowane z jasnych brązowych desek w pewnym momencie zobaczyłem za oknem że ogień już jest wszędzie wokół wtedy wyjąłem telefon i próbowałem do kogoś zadzwonić ale już nie zdążyłem poczułem ogarniający moje ciało wielki gorąc i że się palę żywcem.I tak się skończył mój sen.Jeszcze raz was proszę serdecznie o interpretacje .Pozdrawiam Sebastian ps.jeszcze raz proszę serdecznie o interpretacje tego dziwnego snu.
  10. majkelo

    Uciekać

    Sen był sam w sobie bardzo długi i zbyt skomplikowany na całościowe jego opisywanie. Ucieczka była tematem przewodnim. Uciekałem z bliskimi jak mi sie wydaje, by ich ochronić, znałem drogę, wiedziałem gdzie będzie bezpieczniej. Na szczęście uciekłem. pozdrawiam Michał
  11. snilo mi sie parokrotnie ze znajduje sie w jakims miejscu np. ostatnio na pewnej ulicy i chce isc do domu ale nie moge, ze chce wykonac wiekszy krok ale jakas sila mi to uniemozliwia a ja chce przed czyms uciec a nie moge. co to moze oznaczac? ten sen jest taki meczacy bo rano budze sie jakbym nie wiadomo ile przeszla. pomożcie z interpretacja!
  12. suonko82

    sen o zmartwychstaniu?

    Dzien dobry, dzis prosze jako nowincjuszka o przetlumaczenie mojego wczorajszego snu przez ktorego wstalam rano z takimi wielkimi oczami ze nie chcialo mi sie wierzyc i do konca nie wiem o co chodzi. Moze zaczne od tego ze cala historia snu rozpoczyna sie od smierci mojego eks(ktorego kiedys bardzo kochalam) w snie pamietalam ze lekcewazyl mnie kiedys, ze duzo bolu przeszla przez niego. Doznal wypadku gdzie stracil wiekszosc swojego ciala zostala mu tylko gora, wiec w zalobie siedzialam w domu i plakalam po jakims czasie wkoncu sie uporalam z tym uczuciem, lecz on dogadal sie z kims z gory ze chcialby zejsc chociaz na chwile na ziemie wiec pomogli mu w tym i wraz z jakims kolege wrocili na ziemie , tyle ze jego cialo bylo w calosci.Gdy zszedl na ziemie od razu przyszedl do mnie myslalam ze umre ze szczescia ze on jest na ziemi ze znow moge z nim byc,pomimo tego bolu ktorego doznalam za zycia jego. On sie zmienil byl spokojny, stonowany i ogolnie nie ten facet ktorego kiedys znalam. Spacerowalismy rozmawialismy,bylismy na lace pelnej zielni, a potem nagle bylismy w jakims starym domu gdzie uciekalismy przed jego kolega wkoncu udalo nam sie zejsc na dol, tam nie bylo schodow tylko groby(w srodu w tym domu)a jak wyszlismy zobaczylam ulice i ludzi, ta cala sceneria widoku przypominala mi moje dziecinne miasto. Po tym zdarzeniu nagle znalezlismy sie kolo pewnego namiotu jak sie nie myle bialego koloru, zblizala sie jego godzina powrotu, a mianowicie 23 bo od 11 rano byl u mnie widzialam w jego oczach bol, zal ze musi odejsc, ale tez czulam ze to sa nasze ostatnie chwile. Slyszalam rozmowe jego z kims gdzie prosil o jeszcze kilka chwil, ale tamta osoba sie nie zgodzila, i w sumie po tym sie przebudzilam. Nie rozumiem snu bo nie mysle o tej osobie ani nawet juz nie kocham, mam meza i jestem szczesliwa z zwiazku, a ten koles mi sie sni raz na miesiac i za kazdym razem to ja tesknie i placze i chce powrotu a on zazwyczaj chlodny i wyniosly. Prosilabym o przeltumaczenie tego snu bo nie daje mi to spokoju. Z gory dziekuje za chec wogole przeczytania i oczywiscie za przetlumaczenie. Serdecznie pozdrawiam.
  13. Witam! Śniło mi się, że biegłam chodnikiem uciekając przed policją i nagle napotkałam na owczarka niemieckiego bez kagańca właściciel szedł obok i trzymał smycz bałam się i zastanawiałam się czy się wycofać i zawrócić(bo to by oznaczało, że wpadnę w ręce policji) wtedy pojawiło się więcej takich owczarków bez kagańca wolno spuszczonych bardzo się bałam więc zawróciłam ale one szły za mną nic mi w sumie nie robiły ale czułam wielki strach. Co to może oznaczać? Mam się wystrzegać fałszywych ludzi? Pomówień? Dodam, że uciekałam gdyż z jakimiś obcymi ludźmi planowałam jakiś spisek/akcje i gdy mieliśmy porwać samochód z 2 policjantów kobieta z którą między innymi coś planowałam przyłożyła mi pistolet do głowy i kazała uciekać widocznie chodziło jej o to bym nie była zamieszana w to przestępstwo. Chodziarz czułam, że policjanci mnie podejrzewają o współudział. Nie wiem czy to ma jakieś znaczenie.
  14. śnił mi się murzyn który leżał na łóżku i udawał że śpi, lecz ja wiedziałam że czeka tylko by zrobić mi krzywdę. w końcu mówi do mnie {lecz nie widziałam żeby poruszał ustami} że niestety przyszła moja kolej, że ja jestem wybrana na to, by on odebrał mi życie i nic tego nie zmieni. baaaaardzo się bałam i nie wiedziałam dokąd i jak mam uciekać...
  15. Jestem tutaj nowy, raczej rzadko śnię, ale ten sen mimo że na pierwszy rzut oka może wydawać się mało skomplikowany, wywołał u mnie bardzo duże emocje. Sen składał się z 4 epizodów- nie mam pojęcia czy należy je wszystkie łączyć ale je opiszę: Dlatego BARDZO PROSZĘ O POMOC: Sen zaczął się następująco: byłem na jakiejś imprezie i tam podszedłem do pewnej dziewczyny, niskiej bardzo ładnej blondynki, poprosiłem ją do tańca i tu ogarnęły mnie takie pozytywne emocje, w jednej chwili poczułem że kocham tą dziewczynę, ogarnęło mnie przedziwne uczucie że na nią czekałem całe życie itd. Mało tego poczułem też że i ona myśli tak samo. Prawie nic nie mówiliśmy sobie, tylko tańczyliśmy objęci. (Muszę chyba tu wspomnieć, że w życiu nie mam zbyt miłych wspomnień z kobietami, raczej same rozczarowania, niespełnione nadzieje itd., mało wiary w siebie itd.) Drugi epizod tego snu: obudziłem się na wielkim, kilkupiętrowym łóżku, czułem że mogę upaść, bałem się. Wtedy wyciągnąłem komórkę i chciałem napisać tej dziewczynie smsa z podziękowaniami za tamten wieczór, taniec itd- ale nie mogłem, nie mogłem nic napisać, ani zadzwonić do niej. Coś mnie powstrzymywało. Trzeci epizod tego samego snu: wszedłem do kościoła, a raczej dużego kościoła chyba Katedry albo Bazyliki, usiadłem na końcu w bocznej nawie, potem nie wiem czemu ale poszedłem na tzw "chór" na górę tej Bazyliki. Tam zobaczyłem że kościół jest remontowany od środka- zobaczyłem robotników i ich szefa który na nich krzyczał, przestraszyłem się i zacząłem uciekać. Ostatni epizod snu: ciepły wiosenny albo letni dzień, idę przez jakiś stragan albo targ, kupiłem chleb, po drodze spotykam znajomą i kolegę ze szkoły podstawowej- ten kolega zauważył mnie i pyta czy znam nazwisko, ja zapytałem go czyje nazwisko, nie wiedziałem o kogo mu chodzi, on zapytał jeszcze raz czy znam nazwisko, nie uzyskawszy odpowiedzi- odszedł. Z góry dziękuję za pomoc!
  16. cineczka

    Rozkopany grób ...

    Bardzo często śnię i pamiętam swoje sny i zazwyczaj są bardzo zagmatwane ale nie przerażające. Tej nocy było inaczej Pojechałam z mamą wieczorem na cmentarz zapalić znicz na grobie taty (nie żyje od 4 lat) i jak dochodziłyśmy to w tym samym rzędzie zobaczyłyśmy świeży grób i 2 kobiety które wyciągnęły trumnę i przesuwały kwiaty i potem wrzuciły ta trumnę z powrotem i na wierzch rzuciły wieniec. Jedna z nich wołała co chwilę mamo, mamo. Przeszłyśmy obok i miałam odczucie ze one sprzątają i jakoś nie bałam się. Za chwilę w tym śnie odczuwałam obecność mojej 4-letniej córeczki której mówiłam żeby sie ubierała i jeszcze jednego malucha ale nie wiem kto to. Juz mojej mamy w tym śnie nie było tylko pojawiła się przedszkolanka mojej córki (stałyśmy przy kaplicy cmentarnej ) i powiedziała mi że te osoby na cmentarzu to byli sataniści i oni nas już stąd nie wypuszczą. Odczułam straszny strach i wiedziałam ze moje auto stoi bardzo blisko grobu który rozkopywały i zdecydowałam że ona poczeka kawałek dalej a ja biegnę po auto i tak też było i jak ona wskakiwała do auta to ja poganiałam i żeby zablokowała drzwi bo musieliśmy minąć kilka postaci ubranych na czarno. W tym momencie przypomniałam sobie że nie ma mojej córeczki a przedszkolanka uspokoiła mnie że przecież została z moją mamą w domu. Ucieszyłam się bo wiedziałam że dłużej by to wszytko trwało bo musiałabym zapiąć ją do fotelika. Odjechałam i tak się obudziłam. Już nie zasnęłam i odczuwałam straszny lęk mimo że mąż tulił mnie i wiedziałam że sen się już skończył. Wyciągnęłam swojego brzdąca z jej łóżka (odczuwałam potrzebę ze muszę mieć ją blisko) i tuliłam i po jakimś czasie zasnęłam i już mi się nic nie śniło - NA SZCZĘŚCIE ... Bardzo Was proszę o interpretację. Przeraża mnie to tym bardziej bo kilkakrotnie sprawdziło mi się że np. śniły mi się zęby albo słyszałam wyjącego psa i rano dostawałam wiadomość że ktoś z rodziny zmarł
×
×
  • Create New...