Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'ulica'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Szukam pomocy / Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY, WYROCZNIE i PRZEPOWIEDNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie i przepowiednie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
    • Astrologia
    • Horoskopy
    • Horoskop urodzinowy
    • Numerologia
  • ZDROWIE, UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
    • Lecznicze właściwości ziół, roślin, kamieni i olejków
    • Uzdrawianie za pomocą energii i metod naturalnych
    • Porady
  • ENERGETYKA
    • Ogólnie o energetyce
    • Postrzeganie pozazmysłowe i zdolności paranormalne
    • Rzeczy niewyjaśnione
  • SEN i ŚNIENIE
    • Sennik oraz symbole senne
    • OOBE i LD
    • Tajniki śnienia
  • MAGIA i OKULTYZM
    • Magia i systemy magiczne
    • Spirytyzm
    • Magia żywiołów i natury
    • Porady magiczne
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
    • Rozwój Duchowy
    • Potęga umysłu
    • Religie i wierzenia
    • Ezoteryka
  • HYDEPARK
    • S.O.S.
    • Na różne tematy
    • Kącik sztuki i twórczości
    • Znaczenie imion
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...
  • Drzwi w inne wymiary's Ogólnie

Blogs

  • Archiwum blogów
  • AROMATERAPIA
  • Bercikowe przygody z ezoteryką i nie tylko
  • Runen Club's Runy i my

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 12 results

  1. Śniło mi się, że szłam z moim chłopakiem i jakąś moją koleżanką do mojego mieszkania, a raczej mojego i chłopaka. We śnie mieliśmy wreszcie własne mieszkanie, znajdowało się ono na takim wyżej położonym, starszym osiedlu składających się z szarych kamieniczek. A więc szliśmy pod górę, był całkiem ładny dzień, w okolicy było mało ludzi. Ulica była pusta, nie wiem czemu jest ona jednym z bardziej wyraźnych symboli, które zapamiętałam chociaż nic takiego się nie działo z jej udziałem. Szliśmy chodnikiem i nagle coś się mojemu chłopakowi nie spodobało, wkurzył się i obraził o coś, nie wiedziałam nawet o co mu chodziło i stwierdził, że w takim razie to on sobie gdzieś idzie. Przeszedł wkurzony przez ulicę i wszedł w jakąś wydeptaną dróżkę za jednej z kamienic. Stwierdziłam, że trudno, przynajmniej sobie pogadamy jak baby, napijemy się czegoś, poplotkujemy Byłyśmy już w domu. Mieszkanie było raczej małe, bo od razu od wejścia do mieszkania była kuchnia z jadalnią. Pomieszczenie to było raczej szare, drzwi wejściowe też zresztą. Pomyślałam, że zrobię nam gorącej czekolady. Czekoladę tą przygotowywałam bardzo dziwnie - najpierw ugotowałam paczkę ryżu i po pół paczki do kubka, następnie dodałam musli a na koniec zalałam gorącą czekoladą, która miała trochę budyniową konsystencję. W trakcie robienia tego napoju ktoś zadzwonił do drzwi. Koleżanka pyta się kto to, ja mówię, że nie wiem, żeby spojrzała przez wizjer. Zobaczyła i mówi, że jakaś moja koleżanka chyba, wpuściła ją. W drzwiach stanęła moja najlepsza przyjaciółka, ze uśmiechem i słowami "Słyszałam, ze jesteś sama w domu (w sensie bez chłopaka) no to wpadłam". Weszła do pokoju, a ja zaczęłam robić porcje napoju i dla niej. Znów gotowanie ryżu, musli i czekolada. Usiadłyśmy do stolika, piłyśmy i rozmawiałyśmy. Moja przyjaciółka w jakiś sposób była nie miła dla tej koleżanki. Z początku to moja przyjaciółka chciała już wyjść przez jej towarzystwo, ale wyszło tak, że to ta koleżanka powiedziała "Dobra wiesz co, ja już chyba pójdę" no i wyszła. Po jej wyjściu powiedziałam do przyjaciółki "Wiesz co, to że jej nie lubisz to nie znaczy, że masz być taka nie miła i się tak zachowywać" (czy coś takiego). Siedziałyśmy jeszcze trochę, ale wkrótce i ona wyszła. Po jej wyjściu sprawdziłam godzinę na telefonie. Była 16:55. Zmartwiłam się, pomyślałam, że to już godzina, a w zasadzie półtorej godziny jak nie ma mojego chłopaka. I na tym zakończył się mój sen, co on oznacza?
  2. Jest po zmroku. Idę oświetloną ulicą, niosę coś dużego i ciężkiego. W pewnym momencie uświadamiam sobie, że coś mnie goni. Odwracam się i widzę bardzo starą i krzywą kobietę podpierającą się na dwóch laskach. Czuję, że ta kobieta to coś złego. Próbuję uciekać, ale ona mnie dogania. Jak tylko mnie dogoniła, zmieniła się w atrakcyjną kobietę w wieku ok. 50 lat i wzięła pod rękę. Zapytałem ją: "Kiedy mnie wreszcie zostawisz?" A ona: "Jak zburzysz do końca ten stary dom." Puściła mnie i odeszła. Co to może oznaczać?
  3. Nejti

    Jazda motorem

    Jechałam przez las na motorze moich kuzynów.(Pomijając fakt że niezbyt dobrze potrafię go prowadzić xP). Nagle napotkałam w tym lesie na bramę zamkniętą na klucz. Jechałam prosto na nią, nie wiedziałam jak się zatrzymać.(Jakbym nie mogła użyć hamulca ._.") Gdy znalazłam się około niecały metr od niej postanowiłam skręcić na lewo. Nie uczyniłam tego wcześniej ponieważ znajdowały się tam kamienie przez które bałam się że nie przejadę. Na szczęście udało mi się przedostać przez kamienną górkę, z której wjechałam na leśną drogę. Po krótkiej chwili zauważyłam na horyzoncie szosę. Dojechałam do niej, skręciłam w prawo. Znalazłam się na wsi, na której mieszka moja bliska rodzina. Kilkanaście metrów od siebie zauważyłam grupkę ludzi, a za nimi Seweryna. Zawołałam go, choć nawet w śnie nie wiedziałam do końca po co.
  4. Nejti

    Wycieczka rowerem

    Jechałam rowerem na wąskiej ulicy, nagle natrafiłam na stromą górkę z której zjechałam. Na samym jej końcu znajdowała się maleńka plaża, i woda. Wjechałam w nią, zatoczyłam półokrąg i wyjechałam wracając tą samą drogą którą się tu dostałam. (Nie wiem jakim cudem, ale w wodzie poruszałam się o wiele lepiej niż na lądzie). Gdy wjechałam pod górkę znalazłam się na niezwykle przyjaznej ulicy na której każdy człowiek robił to co potrafił najlepiej. Pamiętam faceta stojącego na balkonie z czymś na kształt wielkich czarnych talerzy(choć nie pamiętam do czego one służyły, i czym były). Patrząc na nich myślałam o tym że nie trzeba być żadnym spidermanem czy supermanem by być kimś wielkim. Wystarczy robić to w czym jest się najlepszym. Później śniło mi się że byłam na jakimś przyjęciu. Dokładnie pamiętam scenę w której jadłam zieloną gruszkę.
  5. Witam wszystkich. To mój pierwszy post na tym forum. Pisze z prośbą o interpretację snu który przez ostatni tydzień męczy mnie co noc. Śni mi się że długo ide chodnikiem, przedzieram się między ludźmi i dochodze do przejścia dla pieszych. Nie ma sygnalizacji świetlnej, ulica jest bardzo szeroka. Samochody jeżdzą tak szybko że widze tylko kolorowe światła. Jest noc, są lampy. Nie moge znaleść momentu odpowiedniego aby przejść przez ulice. raz sniło mi sie ze bylam tam z koleżanką a głównie to sama. Podczas snu towarzyszy mi strach przed tym co będzie. Za każdym razem budze się mokra i niewypoczęta. Ide do hoetlu, jestem na wycieczce klasowej. Ani razu jeszcze nie przeszłam przez tą ulice. Dodam że nie mam jakiś wyjątkowo poważnych problemów wbrew przeciwnie ostatnio jestem szczęśliwa. Z góry dziękuje wszystkim za pomoc. Iwona.
  6. Proszę o interpretację. Ten sen dziwnie mnie zaniepokoił, bo nigdy nie miałam takich, żebym wszystko tak dokładnie pamiętała, a ten był niesamowicie wyraźny. Śniło mi się, że biegłam brukowaną, pustą i bardzo szeroką ulicą. Po bokach były bardzo kolorowe kamienice, o wiele bardziej niż te z warszawskiej starówki (od razu mówię, że nie byłam tam ostatnio i w ogóle dawno, więc raczej nie miało to wpływu na sen). Właściwie nie znałam tej ulicy. Była zupełnie prosta, nie dochodziły do niej żadne inne. W pewnym momencie zawołał mnie tata. Wróciłam się kawałek. Powiedział, że złapał jakiegoś złodzieja, który miał przy sobie małe, niebieskie pudełeczko. Poprosił mnie, żebym odniosła je właścicielowi. Pobiegłam więc znowu w stronę, w którą biegłam wcześniej. Kilka razy się wracałam, potem biegłam dalej, znów się wracałam... miałam dziwne uczucie, że się zgubiłam, chociaż ulica była zupełnie prosta, więc nie miałam jak. W końcu pobiegłam trochę dalej naprzód i trafiłam do małego sklepiku, gdzie siedział mężczyzna w wieku, bo ja wiem... około 60ki może... miał zupełnie białe włosy i brodę. Trochę przypominał mi z wyglądu kapitana jakiegoś statku xP Bardzo się ucieszył, że mu to pudełko przyniosłam, ale nie powiedział, co jest w środku. Po chwili zobaczyłam, że wszędzie stoją przeróżne gliniane naczynia, a on nagle był w fartuchu i miał ręce upaprane gliną. Usiadł i lepił, a ja już chciałam wyjść, bo nieszczególnie mnie to interesowało, ale wtedy przyszła jego żona, ok 50ki, kruczoczarne włosy zaczesane równo w wysoki kok. Chwilę z nią porozmawiałam. Zobaczyłam, że obok stoi wielki stół pełen różnokolorowych koralików, głównie drewnianych, szklanych w sumie też, do tego jakieś piórka, kamienie i inne takie. Okazało się, że ona zajmuje się robieniem biżuterii. Nie wiem, czemu powiedziałam, że w sumie myślałam, żeby zacząć lepić z gliny, a ona wtedy się spojrzała takim przerażającym wzrokiem i jakbym słyszała jej myśli "jeszcze czego, będzie smarkula konkurencję robić". ale tak naprawdę to mnie bardziej te koraliki interesowały i nie mogłam oderwać od nich wzroku. A potem wyszłam i znowu biegłam tą ulicą. A w ogóle to ona nie była tak zupełnie prosta, bo jakby na pagórkach, że momentami nie wiedziałam, co jest dalej. No ale prosta, że bez zakrętów i skrzyżowań. Niebo było czyste, błękitne, świeciło słońce. A to, co mi się najbardziej z tego wszystkiego zapamiętało, to te wszechobecne kolory, które były aż dziwne, bo wszędzie było tak pstrokato i wzorzyście. Ale nie jaskrawe te kolory, tylko takie zgaszone. Dużo czerwieni i niebieskiego głównie, ale inne też. Uhh, ależ się rozpisałam... Rozumie ktoś coś z tego? XD
  7. izka1985m

    Ślub/mężczyźni/restauracja

    Witajcie, Jestem tutaj nowa, postanowilam sie zapisac do tego forum, poniewaz meczy mnie pewien sen... bylabym wdzieczna, gdyby ktos pomogl mi go rozszyfrowac. Rozpoczyna sie on ( bo tyle pamietam) od tego ze jade samochodem, dosc szybko, nie umiem zapanowac nad pojazdem i auto sie rozbija. Jade tym autem z kuzynka, mlodsza ode mnie.Nastepnie ide ulica, wraz z dobra przyjaciolka( tak mi sie wydaje) i spotykamy dwoch mezczyzn.Wraz z nimi idziemy i pomagamy im otworzyc restauracje( w starym zaniedbanym budynku), ktory potem tetni zyciem. Jednak najwazniejsze w tym ze ja zaczynam spotykac sie z jednym z tych mezczyzn, ktory jest mlody i przystojny, wydaje mi sie jakbym znala go od zawsze.Jednak w pewnym momencie znajduje sie w miejscowosci gdzie mieszkam i on sie tam zjawia.Napotyka on na mojego narzeczonego, a potem na mnie i nie chce wierzyc,ze ja biore slub. Odchodzi on, ja staram sie mu to wytlumaczyc jednak on nie slucha. Na koniec stoje sama na ulicy i zastanawiam sie czy powinnam brac slub...:hmmm: W rzeczywistosci jestem szczesliwa, w sierpniu biore slub. Jednak ten sen ruszyl cos we mnie...
  8. Lester

    Krowa, kule

    Ostatnio miałem bardzo dziwne sny. W pierwszym z nich dostałem 2 małe kulki wyglądające jak groszki. Jedną z nich był normalny cukierek w 2 zaś były małe kulki wyglądające jak proch. Wziąłem do ust 2 kulkę i rozgryzłem. Poczułem jakby rozpadał mi się ząb i wyplułem jego resztki, lecz on co chwilę odrastał i rozpadał się, a ja nie mogłem wypluć tej kulki. W końcu, aby nie czuć tego nieprzyjemnego uczucia włożyłem do ust trochę śniegu co przyniosło małą ulgę. Wtedy ten sen się urwał i zobaczyłem krowę idącą środkiem ulicy. Nie wiem czemu, ale szedłem za nią. Była noc, po lewej stronie ulicy stał mur z czerwonej cegły. Lampy dookoła ulicy rozświetlały ulicę za krową zaś przed nią była jakby ściana ciemności. Powoli krowa zaczęła wchodzić w ciemność. W końcu widziałem tylko jej ogon reszta jakby urywała się w ścianie ciemności. Złapałem ją za ogon i obejrzałem się za siebie. Wtedy mój sen się skończył. Proszę o interpretację tych dziwnych, gdyż kompletnie ich nie rozumiem.
  9. Noctua_Volat

    Las, ucieczka, droga...

    Zastanawia mnie psychologiczna interpretacja tego snu. Powtórzył się już 4razy i nie wiem co jest przyczyną... nie jest to ten sam sen, ale sens jest podobny... Jestem w lesie, wiem, że coś mnie goni, ale nie wiem co... Uciekam przez jakieś dzikie jeżyny, biegnę pod jakąś górkę, potem z górki... zauważam, że to coś przestało mnie gonic i wracam na górkę sprawdzić dlaczego:/ i albo sie budzę, albo widzę jakieś zamazaną istotę i znowu uciekam, bo ona łapie trop... Trafiam na asfaltówę, w poszukiwaniu pomocy ale nic nie jedzie. Budzę się. o co chodzi?? z góry dzięki:)
  10. siekiera_7

    niemogość zejścia z ulicy

    Czasami sni mi sie ten sam sen, i jest on dokładnie taki sam, każdy szczegół. Nie wiem co to znaczy. A data kiedy sen mi się śni za każdym razem nie jest ze soba jakos powiązana Mój sen: Jestem na ulicy, a dokładnie siedze przy krawężniku i jedzie ciężarówka. Ulica jest jedno pasmowa, tzn że w jedną strone jedzie auto a obok pas i w drugą A więc ta ciężąrówka, zcazne jeszcze że nie widac kierowcy, jest wielka i jedzie coraz szynciej i jest coraz bliżej mnie i ja chce zejśc z ulicy na chodnik, ale jakoś sie podnieść nie moge, i ciagne za krawężnik, ale nogi odmawiaja posłuszeństwa:_smutny: Nie mam zielonego pojęcia, co może oznaczać ten sen...Może mi ktoś pomóc? Była bym wdzięczna:z_jezorem_na:
  11. Pustelnik

    Ulica

    Śniło mi się że wyjeżdżam od kuzyna z drogi polnej na ulice i spotykam kolegę który mówi mi abyśmy poszukali jakiegoś skarbu i podaje mi kartkę na której jest zapisane coś w stylu: "Odnajdź swój dar, który uważasz za coś normalnego a w tedy będziesz mógł być szczęśliwy" czy coś w tym stylu nie pamiętam tego dokładnie ale jego treść była bardzo podobna do tego. No więc po przeczytaniu tego tekstu rozmyślałem o co w tym chodzi jednak niczego nie wymyśliłem i tak z kolegą zaczeliśmy wracać do domu jednak co chwila zdarzały się jakieś nieszczęścia z których jednak wychodziłem cało, np. jadąca ciężarówka przejeżdża sobie koło mnie a na samym końcu spada pręt który zachacza mi się o ubranie ale zdążam go zdjąć gdy już miałęm za nią pofrunąć... no i tak dochodze do pewnego momentu gdzieś już połowa drogi i już zrozpaczony tymi nieszczęściami, kolega wspomina że mógł jednak sam przeczytać ten tekst[bo ten cały fatum któy zaczoł mnie prześladować był chyba winą przeczytanie tego tekstu] ale ja nie zwracająć już na niego uwagi wychodzę na lewą stronę ulicy, rozkładam ręcę i mówi:"[boże]Jeśli sonbie rzyczysz mojej śmierci to zabij mnie teraz/niech zgine teraz" Po czym wóz hamuje mijając mnie a kolega który biegnął od tyłu popchnął mnie chyba w celu ratowania a ja zaczełęm lecieć obok tego wozu kóry zachamował obracająć się w koło, jak w jakimś kung-fu po czym spadłem na ziemie i byłem ranny, ale wszystko skończyło się dobrze choć byłem w szpitalu. Dodat tyle że działo to się praktycznie w absolutnej nocy, na terenie który dobrze znam. Jeśli wiecie o co w tym śnie chodziło prosze o wytłumaczenie Pozdrawiam
  12. M.K.

    wspomnienia

    bardzo czesto miewalam sen o tym ze jestem boso na ulicy,wsrod ludzi co on mogl oznzczac??
×
×
  • Create New...