Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'wąż'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Energia i uzdrowienia
    • Szukam pomocy/Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY i WYROCZNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
  • UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
  • ENERGETYKA
  • SEN i ŚNIENIE
  • MAGIA i OKULTYZM
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
  • HYDEPARK
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 47 results

  1. greenheels

    Wąż w domu chłopaka

    Witam, Mój chłopak lubi różne gady, obecnie ma 4 pają ki ptaszniki w terrariach i bardzo by chciał mieć węża, ale skutecznie wybijam mu ta myśl z głowy. Ostatnio śniło mi się, że byłam u niego, a dwa węże, żólty i zielony, na jakichś gałęziach, wiły się na suficie nad nami i prosiłam go, żeby je zabrał, bo się boje imam wrażenie, że ten żółty się na mnie czai, i pokłóciliśmy się o to. I ja wyciągnęłam rękę w górę, a w tym momencie żółty "puścił" się gałęzi częściowo gryząc mnie w prawą dłoń od zewnątrz. I chwile później obudziłam się przerażona i nie mogłam zasnąć. Czuje, ze ten sen miał dla mnie jakis przekaz więc proszę o interpretacje.
  2. Hej czy może ktoś spróbować zinterpretować mój sen.. nie daje mi spokoju, cały dzień chodzę zdenerwowana i czuję lęk.. Śniło mi się, że jestem chora (nie wiem na co) żeby się pozbyć choroby muszę połknąć węża. Wąż był ogromny ok 3-4m, czarny, nieżywy, na moich oczach ktoś odrąbał mu pół głowy tak że została tylko jego żuchwa. Musiałam na szyji ciasno zawiązać sobie sznurek aby go nie zwymiotować podczas połykania.. Sprawdziłam czy jest dobrze, po połknięciu ssało mnie od środka i czułam ból, nie było szans, że cokolwiek ze mnie wyjdzie po połknięciu. Węża miałam połykać od ogona i jego pół głowy miało wystawać z moich ust, po to by go później wyjąć.. Podczas połykania.. nastąpiła zmiana zamiast w gardło.. mój chłopak wkładał mi dziwne przedmioty do pochwy.. węża miałam połknąć nieco później, bardzo się tego bałam. Nastąpiła zmiana.. i zobaczyłam moją koleżankę która się powiesiła. Niedaleko niej był mąż przyjaciółki (mają teraz problemy małżeńskie i są na skraju rozstania). Poinformowałam innych przyjaciół, że tamci się powiesili... Przyjaciółka, której mąż się powiesił.. pochwaliła mi się, że go trącała, żeby obijał się o słup.. miała to być ich nowa chora erotyczna zabawa.. Tylko że on nie żył.. Bardzo dziwny sen.. ciągle mam w głowie tego gigantycznego węża... i obraz znajomych, którzy wisieli... Bardzo proszę o interpretację..
  3. BrowLee

    Zęby i węże

    Cześć "Duchowieństwem" interesuję się od dawna, ale nigdy nie miałem ciągotek do snów, aż do dzisiaj, gdyż dzisiejszy sen był bardzo dziwny. Na początku przyśniło mi się, że ukruszył mi się ząb. Owy kawałek wyplułem na rękę i stwierdziłem, że będzie trzeba iść do dentysty. Po spojrzeniu w lustro okazało się nie mam wszystkich zębów począwszy od dwójki górnej lewej, do okolic 6-7ki. Całe to miejsce było nadpsute próchnicą. Oczywistym jest, że się tym zmartwiłem. Drugi sen: Szedłem brzegiem rzeki z żoną. Żona w pewnym momencie została na wyższym brzegu, ja poszedłem dalej. Na swojej drodze spotkałem wielkiego węża żółto-brązowego ( co dziwne, miał kończyny jak krokodyl ) który patrzył się na mnie i syczał, ale przechodząc obok niego, nie zaatakował mnie. Za nim szła stara cyganka a za nią 10 chłopców niosąc "trumnę" z ciałem takiego samego węża ( razem tworzyli jakby kondukt dzieci z "trumną" -> cyganka -> wąż ). Cyganka jak obok mnie przechodziła wysmarowała mi usta, chyba jadem tego zmarłego węża, jad ten po dotknięciu ust od razu wyparowywał - było to normalnie widać. Gdy mnie minęli, ciało węża "zwodowali" a ja umyłem ręce w tym jeziorku. Nie bałem się tej całej sytuacji, ani węża, ani cyganki. Ciekawy specjalnie też nie byłem, byłem taki trochę "nieobecny". Pamiętam, że jak zobaczyłem węża, krzyknąłem do żony, żeby NA PEWNO tutaj teraz nie podchodziła i została tam gdzie jest. Nigdy nie śniłem takich "wymownych" snów, ten wydaje mi się inni niż wszystkie.
  4. bluVred2

    wąż atakujący kociaki

    tak jak w tytule. we śnie widziałam czarnego węża który był agresywny w stosunku do małych kociąt. atakował je i gryzł, a one kuliły się w koncie i miałczały. kiedy chciałam zobaczyć czy kociakom nic się nie stało i czy mają ślady po zębach jadowych ( miały ślady na pyszczkach najczęściej) w pewnym momencie zobaczyłam że ten wąż jest owinięty na mojej ręce. ale nic mi nie robił złego. Koniec
  5. Oreo

    Wężowy problem

    Gdy się obudziłam (we śnie) usłyszałam syk i bolały mnie uszy. Przez chwilę myślałam, że zwariowałam. Gdy udało mi się wydłubać z jednego ucha małego wijącego się wężyka, pokazałam go babci, a ona zajrzała do mojego ucha i powiedziała, że zostawił mi pamiątkę w postaci swego potomstwa. (Kto chciałby mieć węże pod skórą? Przerażające i obrzydliwe!) Czułam jak poruszają się pod moją skórą co mnie drażniło i przerażało. Kazałam bratu zadzwonić po karetkę. Później u mojej babci z toalety i z kuchni wypełzły dwa ciemne węże (miałam świadomość tego, że są jadowite). Babcia uciekła do pokoju, ja zostałam w przedpokoju. W pierwszym odruchu chciałam uciekać jak najdalej, jednak z drugiej strony był strach, który mnie sparaliżował. Gdy jeden z węży się zbliżył w przypływie nagłej wściekłości zmiażdżyłam mu głowę stopą. Pobiegłam do kuchni po coś ostrego. Drugiego przecięłam narzędziem na pół, gdy sunął po posadzce w kierunku mojej trzyletniej kuzynki, która wrzeszczała i płakała przytulona do ściany. Gdy kątem oka spojrzałam w lustro będące zarazem częścią szafy stojącej w przedpokoju nie było odbicia węży, ani mojej kuzynki. Stałam sama po środku przedpokoju z czymś w ręce (nie wiem dokładnie co to było, nóż, widelec, nożyczki, nie pamiętam). Wylądowałam w autobusie z żoną pracownika (i przyjaciela) mojego taty. Było południe. Autobus się zatrzymał pod jakąś niezłą chatą i najwyraźniej nie miał zamiaru dalej jechać. Wysiadłyśmy z Marzeną. Było słonecznie. Doszłam do nieprzyjemnego wniosku, że pomyliłyśmy autobusy i zamiast do szpitala autobus wywiózł nas w pole (i las, który rósł po drugiej stronie szosy O-O). Bałam się o własne życie, byłam przerażona, że syczące węże w moich uszach przeniosą się do mózgu, albo co gorsza do serca i je pokąsają (ale nie zjedzą). Zadzwonił telefon, po którym pojawili się moi rodzice. Przyjechali nieco wstawieni. Czułam od nich alkohol, ale wolałam to zignorować. Już miałam wsiąść do samochodu i sama pojechać do szpitala, kiedy znaleźliśmy się w samym środku imprezy na świeżym powietrzu. Było ognisko, grill i głośna muzyka, a w tym tylu ludzi, że miałam trudności z oddychaniem. Noc potęgowała krępujące mnie uczucie. Dojrzałam w tłumie długonogą, szczupłą, tlenioną blondynkę, na którą rzucał pomarańczowe światło ogień z ogniska. Rozpoznałam w niej koleżankę z liceum. Była gruba, i masywna i była brunetką (i nadal jest). Jednak jej twarz jest naprawdę ładna. We śnie właśnie po niej ją poznałam. Otoczona wianuszkiem ludzi trajkotała o czymś wesoło. Przytłoczona zazdrością, złością i gorzkim rozczarowaniem ruszyłam w kierunku lasu kopiąc po drodze kamień. Za późno zorientowałam się, że coś syczy tuż obok, a ten syk wcale nie wydobywa się z mojego ucha. Wąż wyskoczył z krzaków i wbił mi swoje zębiska w moje udo zanim odskoczyłam. Gdy się ode mnie odczepił zabiłam go obcasem. Opadłam na kolana i rozpłakałam się z własnej beznadziejności. Później znalazłam się w szpitalnym korytarzu. Przy moim fotelu siedział przystojny doktor w kitlu (pamiętam, że wszystkie pielęgniarki i kobiety w otoczeniu za nim wzdychały, co mi nie bardzo się podobało, byłam wręcz wściekła i pragnęłam, by pomogła mi z moim problemem kobieta). Jeździł mi po uszach takim śmiesznym urządzonkiem świecącym na fioletowo. Powiedział, że to laser i pomoże pozbyć się tego czegoś z moich uszu. No i tak sobie siedziałam na tym fotelu wpatrzona w faceta z podejrzliwością i niechęcią, dopóki się nie obudziłam.
  6. Nakitka

    Walka z wężami.

    Witam. Miałam ostatnio sen, który jakoś wyjątkowo utkwił mi w głowie. Byłam w jakimś miejscu. Coś a`la szkoła lub basen. Była to jakaś stara budowla ponieważ ściany były z cegły a okna były stare potężne i zaokrąglone u góry. Byłam tam z chłopakiem, który w realnym świecie mi się podoba. Nagle wszędzie były węże. Uciekłam razem z tym chłopakiem i dobiegłam do schodów. Tam zabiłam 1 węża. Podeszłam potem pod okno i tam rozmawiałam wtedy z tym chłopakiem. Byłam przestraszona i przytulałam się do niego. Wtedy pojawił się 2 wąż, który zamienił się w kota i wchodził on oknem. Prawdopodobnie jego też zabiłam ponieważ zamknęłam okno gdy on był pomiędzy na tym mój sen się urwał.
  7. dzień dobry po raz pierwszy )) zaglądnęłam do Was, bo ostatnio śnią mi się paskudne sny najpierw śnił mi się zepsuty i brzydki, później wyrwany mój ząb, później, po kilku dniach, nieco mniej zepsute ząbki mojego 3-letniego synka ((( dziś natomiast zamiast zęba i to tego samego co w pierwszym śnie był malutki wąż, którego wyrwałam sobie sama, przez chwilę było nieprzyjemnie - jakbym faktycznie go wyrwała, a później obrzydzenie - bo to w końcu wąż i zachwyt bo był piękny - malutki, tak na grubość małego kobiecego palca i długi na około 30 cm, czerwony z niebieskimi i zielonymi fragmentami - jak zabawkowy ))) później zamienił się w coś bardziej obrzydliwego - zgrubiał i zrobił się tłustym robalem z masą haczyków jak u tasiemca uzbrojonego ((( próbowałam go wetknąć do jakiejś butelki, ale był za gruby i szukałam innego pojemnika na niego ... w końcu znalazłam jakąś miskę i poczułam ulgę, choć wcale go tam nie włożyłam ... i zadzwonił budzik
  8. Guest

    GADY

    dzisiaj miałam bardzo dziwny sen... sniły mi się węże... w moim pokoju było ich dużo... mój chłopak łapał je i wyżucał przez okon.
  9. ANNEZRAM

    WĄŻ

    Stałam na brzegu rzeki, dwa piękne kolorowe węże łasiły mi się do stóp, poprosiły o przeniesienie na drugi brzeg, zrobiłam to i na tym sen skończył się.
  10. magenta86

    Sen o windzie - wehikuł czasu

    Ostatnio miałam dosyć ciekawy sen. Stałam na balkonie, na którym dostrzegłam węża. Zszedł on z balkonu na dól i zaprowadził mnie do mieszkania pewnego przystojnego mężczyzny, który mnie ugościł u siebie i pokazał mi windę w swoim mieszkaniu. Nie była to zwykła winda, ale swoisty wehikuł czasu. Każde piętro odpowiadało danemu roku, ale nie można było się przenieś w czasie, a przeczytać teczki z aktami, w których opisane było moje życie w danych latach. Nie tylko czyste fakty, ale też moje emocje, pragnienia, przemyślenia... Jeździłam na różne piętra. Ten mężczyzna również. Na końcu powiedział mi, że w jednej z teczek przeczytał, że jestem mu przeznaczona. Na tym sen się zakończył. Czy ktoś mógłby pomóc mi to zinterpretować?
  11. loveme6

    Interpretacja snu

    Witam, chciałabym dowiedzieć się co oznaczał mój sen. Śnił mi się wąż, na utworzenie do tej postaci potrzebował 24h, wcześniej tylko tworzyły się segmenty jego ciała, gdy już powstał był biały i wijący się, próbowałam go zabić pocięłam na wiele kawałków, okazało się jednak, że tylko udawał śmierć, bo zaczynał łączyć się spowrotem w całość(gdy nie patrzyłam). Co dziwniejesze wąż wyrastał mi z zeszytu między kartkami, nie potrafiłam się go pozbyć i jeszcze dyskutowałam z p.profesor, że nie mogę pozbyć się tej kartki, bo jest ważna. Wąż tworzył się cały czas od nowa i pamiętam, że bałam się jego przemiany do dojrzałego węża, że zrobi mi krzywdę więc ciągle go przekrajałam itd. Nie pamiętam już, czy nie miał czasem czerwonych oczu, ale chyba było również coś w tym rodzaju. Proszę o interpretację, pozdrawiam i z góry dziękuję.
  12. Śniło mi się, ze mam w domu kurę, która delikatnymi dziobnięciami stara się zwrócić moja uwagę. Domyślam się, ze kura chce wyjść na spacer wiec wyprowadzam ja i widzę jak siada na bujnym trawniku i znosi duże, białe jajko. Wracam do domu z tym jajkiem i nagle, w tym samym trawniku widzę dużego węża, który kąsi mnie w kostkę. Przyglądam mu sie i widzę, ze wąz ma w brzuchu małego kotka lub inne male zwierze, które połknął w całości. Kiedy postanawiam uratować to zwierze, widzę ze z ziemi wychodzi niewielka srebrna lisica i atakuje węża żeby uratować swoje młode (okazało się, ze to male zwierzątko wewnątrz węża to lisek). Ostatnie rzecz, która widzę, to zabity wąż bez głowy.
  13. krecikk

    sen o wojnie

    Witam. Śniło mi się dziś, że miałam brać udział w prawdziwej wojnie. Byłam w grubie kilkunastu dziewczyn przeciwko chłopakom. Znaleźliśmy się w lesie. Wszyscy mieli broń, tylko nie ja - miałam tylko nóż kuchenny. Zaczełam chodzić po tym lesie i wyszukiwać facetów. Wokół mnie nikogo nie było. Byłam sama. Nagle jakiś chłopak zaczął do mnie strzelać. Nie miałam jak go zaatakować, bo nie miałam żadnej broni.. Zaczęłam uciekać. Miałam taką siłę w nogach i płucach, że biegnąc wcale się nie męczyłam. Biegłam jak sprinterka na bardzo długi dystans. Wybiegając z lasu znalazłam się na wielkim polu. [Wtedy okazało się, że jestem w USA, gdy przeczytałam napis: Welcome in Wirginia]. Biegnąc przez wielkie pole, znowu trafiłam do lasu. Przez połowę snu praktycznie biegłam. W pewnym momencie znalazłam się w mieście. Spotkałam koleżankę "z wojny". Zaczęła na mnie krzyczeć, że nie było mnie pięć dni, że uciekłam, stchórzyłam, pozwoliłam wszystkim umrzeć. Wtedy poszłam do domu, mama kazała mi opowiadać, jak było na wojnie, ale nie miałam siły. Poszłam spać i śniło mi się, że byłam wężem (taki sen, w śnie miałam). Na tym kończy się mój sen. Był bardzo dziwny i naprawdę nie mogę go rozszyfrować. Proszę o pomoc. Z góry dziękuję
  14. Śnił mi się mój od 10 lat nieżyjący ojciec. Siedziałam na łóżku w mojej sypialni, razem ze mną był mój ukochany kot. W pewnym momencie przechyliłam się za łóżko i podniosłam koc z podłogi, a pod nim leżał czarny wąż z białymi geometrycznymi wzorami na grzbiecie, na końcu ogona miał grzechotkę. Wąż rzucił się na łóżko i ugryzł kota, a kot przemienił się w dziecko tak około trzyletniego chłopczyka, który strasznie płakał i miał rany od ukąszenia węża na łokciu. Wtedy mój tata który cały czas stał przed łóżkiem powiedział że nie mam się czym martwić bo to nie był jadowity wąż. Nadmieniam, że tato śnił mi się ostatnio jeszcze dwukrotnie, raz na działce jak kopałam świeżą ziemię i sadziłam krzewy, chwalił mnie że bardzo ładnie będzie to wyglądało. A przez ostatnie 10 lat nie śnił mi się ani razu. Pomóżcie
  15. Wiem, że "wąż" nie oznacza nic dobrego... "Zwykły wąż to zapowiedź choroby lub nieprzyjaciela; tak jak wąż zachowuje się wobec śniącego, tak też postąpi z nim choroba lub nieprzyjaciel." to było tak na wprowadzenie.... mój wąż ze snu to był pyton jaguar, dość spory. Na początku kiedy wąż pojawił się w domu podchodziłam do niego nie ufnie. mój wąż jednak okazał się pocieszną przytulanką, zachowaniem przypominał mi małego psiaka albo nawet jeszcze bardziej nie do uwierzenia jak małe dziecko. Kiedy wracałam do domu on witał mnie w drzwiach z ogromną radością. bawił się wszystkim co ja dotykałam. bardzo lubił chowa się i przechodzi przez moją torbę podróżną. wyglądało to jak zabawa w chowanego, cieszył się kiedy go znalazłam niby przypadkiem. ciągle był ze mną, "siedział" ciągle na moich kolanach i tylko czekał aż usiądę. lubił żeby go na ręce brać, głaskać i masować. Najbardziej zdziwiło mnie jednak to, że okazał się pocieszycielem... kiedy zaczynały płyną łzy on je zlizywał z policzka i tulił główkę do twarzy. Uśmiechał się, a ten uśmiech wyglądał na bardzo szczery. zaznaczę że mam bardzo silny wpływ na swoje sny i rzadko bywają spontaniczne, a raczej w ogólne nie bywają spontaniczne. Posiadam bardzo silny dar LD i dlatego tym bardziej nie rozumiem tego snu bo jednak ten okazał się spontanem. Z góry dziękuję za pomoc, chęci i zainteresowanie.... pozdrawiam Wszystkich -Monia
  16. WormFrizzer

    Wąż, kameleon, krokodyl

    Witam. Śnił mi się dziś takowy sen: Wraz z klasą (bądź jakimiś znajomymi) oraz dwoma bliskimi przyjaciółmi byliśmy na wycieczce w czymś co było parkiem lub zoo/rezerwatem. Wyglądał on trochę korytarzowo, gdyż po prawej stronie była naturalna kamienna ściana/zbocze pokryte mchem, trawą i małymi drzewkami. Po lewej stronie była metalowa siatka odgradzająca ścieżkę po której szliśmy od wody oraz kilka większych drzew z konarami rzucającymi głęboki cień na ścieżkę. Sama ścieżka również była zanurzona po kostki w wodzie i była szerokości, powiedzmy trzech osób. Cała sceneria była zabarwiona głównie na ciemną zieleń bijący z góry ale też na ciemny błękit bijący od wody. Co ciekawe woda leżąca dalej za ogrodzeniem była dużo jaśniejsza i spokojniejsza od tej tuż przy ścieżce. Akcja przebiegała mniej więcej tak: Szliśmy sobie spokojnie i tak jak to bywa na takich wypadach: żartując i konwersując, gdy to nagle z wody wyłoniły się krokodyle i najwyraźniej w siatce była dziura, gdyż im bliżej byliśmy tym więcej ich było na ścieżce. Moi towarzysze szli dalej jak gdyby była to codzienność i najzwyczajniej przeskoczyli nad bądź wyminęli gady. Moja pierwsza próba odbyła się z tym samym podejściem jak reszty lecz po chwili pewien krokodyl prawie nie odgryzł mi stopy (które jak wtedy zauważyłem były gołe), co spowodowało że zostałem w tyle. Wiekszość grupy poszła dalej nie zauważając mojej nieobecności, czekali na mnie (nieco w zażenowaniu) jedynie dwaj przyjaciele. Stwierdziłem że zagroda z krokodyli jest na ten czas nie do przejścia i moją uwagę przykuł jeden z wielkich kameleonów na niższych gałęziach drzew. Wziąłem go na ręce i razem bawiliśmy się chwilę. Odstawiając go na drzewko znajdujące się na kamiennym zboczu dałem się parę razy 'trzasnąć' w dłoń jego długim językiem, co rozbawiło nas obu. Następnie moją uwagę przykuły małe węże bądź żmije, wijące się w szparach na ścianie. Były splątane razem i śpiące, leniwe. Nie były zwrócone w moją stronę, nie widziałem ich głów. Po dotknięciu ich z ciekawości lekko palcem, dalej nie zwracały na mnie uwagi i sen się skończył. Jeden z ciekawszych snów jakie miałem ostatnio. Pozdrawiam
  17. Często nie pamiętam swoich snów ,a gdy pamiętam śnią mi się rzeczy mało wyszukane i nie widzę w nich żadnych znaków . Jednak dzisiaj snił mi się mój byly chłopak ,który nic już da mnie nie znaczy, nie widujemy się i nie tęsknie za nim ,tym bardziej że zerwałam z nim dla mojego obecnego chłopaka. Więc tak śniło mi się że byłam z tatą nad jeziorem i pływało w nim mnóstwo węży a ojciec powiedział mi ,żę X były umarł ,bo ukąsił go wąż . W śnie bardzo rozpaczałam i nie mogłam pogodzić się z jego śmiercią ,a moi rodzice uważali żę skoro już z nim nie jestem to powinnam się cieszyć ,że tak się stało.. Kompletnie nie wiem o co w tym wszystkim chodzi i jak mam to odbierać ,bardzo proszę o odpowiedz..
  18. Witam. Dwa dni śniło mi się, że żmija mnie ugryzła a potem ja ją widziałem. Zapamiętałem ten sen bardzo dokładnie więc musi coś w nim być. Wszystko działo się u kolegi na podwórku, mieszka na wsi tak samo jak ja, było to lato albo wiosna w dzień, było nas wszystkich trzech sprzątaliśmy jakieś deski czy coś takiego z szopy. Szopa jest koloru brązowego z płaskim dachem a w niej deski i siano. Jak otworzyliśmy drzwi od szopy to zobaczyłem żmije pełzała sobie i się chowała ale ja ją jakąś złapałem w słoik i ten słoik postawiłem otworem do deski tak, że ta żmija była uwięziona. Przez przypadek jeden z kolegów przewrócił słoik i żmija uciekła ale jakiś pies z mordą podobną do żaby (taka owalna, nie podłużna), koloru takiego jasnego złapał ja i żmija siedziała mu w mordzie. Ten pies do mnie podchodził tak jakby ta żmija nim sterowała, ja się cofałem i się wywróciłem. Pies otworzył mordę i żmija wyskoczyła i mnie ugryzła (wgryzła się i nie puszczała) trafiła mnie w prawą dłoń w miejsce pomiędzy kciukiem, a wskazującym palcem. Lewą ręką wziąłem ją złapałem i zdusiłem tak mocno że mnie puściła i zadusiłem ją na śmierć. Miejsce akcji pokrywa się z rzeczywistością. Co to może oznaczać ? Dodał że mam 16 lat i ten sen nie kojarzy się z niczym co ostatnio robiłem.
  19. saszestw

    bocian, wąż, bułka

    Pomiędzy blokami trawnik. Nagle widzę pięknego bociana z rozpostartymi skrzydłami.Myślę sobie, co on tutaj robi, przecież idzie zima. Rzucam mu bułkę na pożywienie, ale on pomimo tego, że zauważa nie ląduje. Podchodzę w kierunku bociana i widzę węża - dusiciela. Chcę zabrać bułkę, wąż próbuje owinąć się wokół nadgarstka, ale się wyrywam. Z mojego nadgarstka zaczynają wychodzić małe węże. Próbuję się ich pozbyć, ale one wciąż wypełzają. W końcu ten koszmar kończy się. Bociana już nie ma a ja widze tamtego węża, który pożarł bułkę. Co to znaczy?
  20. Rusałka

    Żólty wąż

    Witam Moglibyście mi powiedzieć, co oznacza sen o żółtym, bardzo dużym wężu? Ta żółć była bardzo wyraźna.Nie pamiętam kontekstu dokładnego i sytuacji, ale pamiętam, że widziałam go jak byłam (stałam chyba ) na czymś wysokim, a wcześniej najprawdopodobniej jechałam do góry ruchomymi schodami. Pamiętam, że byli tam tez inni ludzie, tylko nie pamiętam czy na tej samej wysokości co ja czy niżej.
  21. Diabłowate, demonowate, maszkarowate otaczaly moj dom, potem juz byly wszedzie i chcialy cos ode mnie, chyba chodzilo o dobrowolnosc przejscia w meki piekielne...?dusze? Nic nie pomagalalo, ani znak krzyza, ani powolywanie sie na Jezusa, wiedzialam jednak, ze gdzies mam jakies papiery, teksty dziwne, ktorych odczytanie przepedzalo je skutecznie...szukalam ich jak szalona, potem probowalam czytac, znalezc te slowa klucze, ktore dzialaly, bylo to chaotycznie, szarpanie sie, gubilam sie w tym...potrzebowalam aby ze mna czytali to inni ludzie, byla matula i dwie sasiadki... Diably przyslaly mi woreczek z sercami niemowlat, jakoby przeze mnie zginely i bedzie ich wiecej, jak sie nie poddam...najgorsze jak zobaczylam dziadka, bardzo w porzo czlowieka, ktory przyszedl jako jakies zombi, jakby wyszedl z grobu...nie mogalm uwierzyc, ze jest w piekle, lub gdzies poza niebiem...byl krotko, w glowie mialam pytanie, czy reszta tez tak skonczyla...???? Co do dziadka, to rozmawialam cos o grobach z matula, i nie bardzo bylam chetna jechac posprzatac, wiec moze dlatego mi sie przysnil...ale on w snie byl po ich stronie ;-( Drugi watek snu mysle, ze wzial sie z ksiazki Chmielewskiej, ktora dosc dobitnie opisywala pijawki, jakies bezkregowce obrzydliwe...nie wiem kto i dlaczego trzymal cos na wyglad jak male wezowate, zmieniajce sie w pijawkowate, maziste...balam sie tego, prosilam zeby usunac, ale skonczylo sie na tym, ze wiszace na zyrandolu wlazlo we mnie....koszmar...probowalam to wyrzucic z siebie, wylazilo w postaci jakiejs mazi, lewym okiem, ale zawsze cos zostawalo i puchlo...jakos :)udalo mi sie chyba calosc wywalic, ale takim kosztem, ze zdarlam cala skore na lewym policzku...wyglad byl masakryczny, chociaz wolalam to niz miec to w sobie... Jeszcze pamietam, ze zostal sprowadzony jakis gigantyczny waz, i umieszczony niedaleczko...dziwny taki, mniej sie go balam niz tego malego "stwora", ale tez sie balam... Wracajac do poprzedniego watku, z tych znalezionych papierow jedna karta dzialala na to cale towarzycho, ale nie moglam poskladac tego do kupy...obudzilam sie o trzeciej w nocy i musialam wstac, zeby nie wpasc znowu w ten sen...tak realistycznego, zapamietanego i koszmarnego snu nie pamietam... Jakies sugestie? Z gory dziekuje i pozdrawiam Anika
  22. tamilin

    wąż

    śniło mi się, że jestem u siebie w starym domu <przed przeprowadzką> i wije się wokół mnie wąż, czułem, że jest przyjazny, nie bałem się go. Był dosyć nietypowy, miał przyjemny pyszczek <jak w księdze dżungli>, taki uśmiechnięty i wielkie, nienaturalne odstające rybie łuski na całej długości ciała, był bardzo długi i gruby. Był jakby zwierzakiem domowym coś na kształt psa, wił się wokół mnie i kiedy owinął się cały aż po pierś, powiedziałem "sio" jak do psiaka i ten sobie się oddalił. Dziwne to było. potem w śnie chodziło o moją bliską przyjaciółkę, że jakiś chłopak chce jej coś zrobić. Krążyłem za nim, przewijało się wiele osób, nagle widzę tego chłopaka z jakimiś ludźmi na kanapie stoję przed nimi trochę z boku, jedna z dziewczyn na kanapie obok chłopaka zaczyna się z mojej przyjaciółki nabijać, chcę żeby przestała, wyciągam rękę, ona zaczyna się dusić, okazało się, że zaciskam moją dłoń, a ona się dusi od tego <jak w star wars> Czułem silny opór na dłoni, jakbym czuł jej szyję, chciałem puścić ale postanowiłem potrzymać moment, żeby miała za swoje. potem odchodzę, sen się kończy
  23. Witam, miałem dziś można powiedzieć taki "mały" koszmar. Wyglądało to mniej więcej tak: Razem z rodzicami, ciotką i jej córką mieliśmy wsiadać do samochodu. Samochód ten mamy właśnie w najbliższym czasie od nich kupić. Auto stało na jakiejś trawce. Rodzice pochodza z terenów wiejskich więc zapewne byliśmy na wsi. I w pewnym momencie ni z tego ni z owego zaatakowała nas jakaś owłosiona, bura żmija(wąż), wyskoczyła chyba z jakichś krzaków. Ta żmija(?) ewidentnie starała się atakować mnie, wydawało się tak jakby ktoś ją trzymał za koniec ogona i tak się wiła w powietrzu. W końcu spróbowała mnie zaatakowaćzaatakować, ale uchyliłem się i po chwili to ja ją zaatakowałem i ugryzłem gdzieś w połowie długości tak bardzo mocno. Powiedzmy, że ją zneutralizowałem, bo ciągle ją ściskałem w tych zębach i nie czułem już zagrożenia. W tym momencie mniej więcej się obudziłem i sen się skończył.
  24. Aania3b

    Dwa sny

    Miała bym prośbę i interpretacje snów: 1.śniła mis się dziewczyna ,którą znam i która została modelką. Byłyśmy w sklepie z ciuchami, a konkretnie używanymi i cały-czas NA SIEBIE WPADAŁYŚMY ALE NIE nawiązywałyśmy kontaktu wzrokowego i nie było to celowe ani z mojej strony ani z jej. 2. śniło mi się spotkanie rodzinne na, którym moi rodzice nie chcieli się zgodzić na wyjscie z koleżankami i one zawitały na tym spotkaniu. Siedziały one na ławce a ja przynosiłam im koty i psy do zabawy. i nagle zaczełam kłócić sie z ciocią i na początku sama nie wiedziałam o co. Potem okazało się, że o węża , a raczej o padalca lub żmije, którego trzymałam w plastikowym worku. W końcu wyrzuciłam go na ziemi i on zaczął pełzać w naszą stronę ,ale nic nam nie zrobił tylko przepęłz dalej. Z góry dziekuje
  25. vanessa89

    Robaki

    Zacznijmy od tego że strasznie się ich boję i brzydzę. Tak mi się dziś sniły: Leżałam na łóżku i po poduszce chodził robak jakis długi dziwny, od razu zerwałam się na równe nogi gdy go zobaczyłam.Później spod łóżka wyśliznął się wąż. Wiedziałam podświadomie że to małe długie "coś" to jego potomek (nie wiem jak inaczej to nazwać). Miałam w ręku nóż, próbowałam mimo paraliżującego mnie strachu zabić węża a był cąłkiem pokaźnych rozmiarów. Nie wiem jak skończył się ten sen, zazwyczaj mam wiele snów jednej nocy, drugi był o tym że z byłym chłopakiem leżałam na łóżku i przytulaliśmy się. Odczuwałam silne a zarazem pozytywne emocje w stosunku do niego. Później byłam sama, i czytałam smsa od niego, były to jakieś miłe słowa.
×
×
  • Create New...