Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'wybuch'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Szukam pomocy / Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY, WYROCZNIE i PRZEPOWIEDNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie i przepowiednie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
    • Astrologia
    • Horoskopy
    • Horoskop urodzinowy
    • Numerologia
  • ZDROWIE, UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
    • Lecznicze właściwości ziół, roślin, kamieni i olejków
    • Uzdrawianie za pomocą energii i metod naturalnych
    • Porady
  • ENERGETYKA
    • Ogólnie o energetyce
    • Postrzeganie pozazmysłowe i zdolności paranormalne
    • Rzeczy niewyjaśnione
  • SEN i ŚNIENIE
    • Sennik oraz symbole senne
    • OOBE i LD
    • Tajniki śnienia
  • MAGIA i OKULTYZM
    • Magia i systemy magiczne
    • Spirytyzm
    • Magia żywiołów i natury
    • Porady magiczne
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
    • Rozwój Duchowy
    • Potęga umysłu
    • Religie i wierzenia
    • Ezoteryka
  • HYDEPARK
    • S.O.S.
    • Na różne tematy
    • Kącik sztuki i twórczości
    • Znaczenie imion
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...
  • Drzwi w inne wymiary's Ogólnie

Blogs

  • Archiwum blogów
  • AROMATERAPIA
  • Bercikowe przygody z ezoteryką i nie tylko
  • Runen Club's Runy i my

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 19 results

  1. Hej. Miałam dziś niesamowity sen, proszę o pomoc w interpretacji! Śniło mi się, że byłam w lesie, las był duży, nieco ponury, z szerokimi wydeptanymi drogami oraz ogromnymi drzewami, pokrzywionymi, powyginanymi, też jakimiś takimi nieco ponurymi, ale przede wszystkim były olbrzymie, silne, stare. Szłam lasem na imprezę, która miała się odbyć gdzieś w środku lasu, w pobliżu też szło parę osób, więc czułam się bezpiecznie, w sensie widziałam, że oni też się tam wybierają, nie byłam więc sama w gąszczu drzew itp, powoli się już ściemniało, choć ogólnie było dość szaro. Zeszliśmy w głównej drogi i przedzierając się przez drzewa chcieliśmy iść w głąb lasu, ale nagle stało się coś dziwnego, nastąpił z głębi lasu wybuch! Sporą część drzew, ludzi, sprzętu wyrzuciło niedaleko nas, każdy zaczął uciekać ile sił w nogach, ratuj się kto może... Drzewa, które miały przecież tak grube trzony, tak mocne korzenie wyleciały z środka tego lasu jak za jakąś magiczną, niesłychaną siłą, zresztą na jednym wybuchu nie poprzestało, uciekając z lasu kolejne drzewa były jakby 'wyrzucane'. Biegłam sama, ale nie byłam przerażona, raczej opanowana, skoncentrowana by wybiec poza teren lasu. W końcu wybiegłam, na skraju lasu była mała polana i zaraz wielki budynek starej, opuszczonej szkoły, to był już w sumie obskurny pustostan. Sporo osób postanowiło się tam ukryć, nikt nie wiedział co się właściwie stało, chcieliśmy choć chwilę odpocząć w budynku, mieliśmy nadzieję zostać tam na noc, byliśmy na skraju jakiegoś małego, dziwnego miasteczka, wszystko wyglądało jak w jakimś horrorze albo thrillerze... Wydawałoby się, że sytuacja się uspokoiła, nad ranem część osób postanowiła wyjść się przejść w okolicy, a część spróbować wrócić do domów, gdy nagle kolejny wybuch! Tym razem las ogarnął wielki pożar, te wielkie drzewa znów wylatywały na ogromne odległości jak rzucone, uciekałam byle by nie zostać jednym z tych drzew zabita. Część osób trzeba było obudzić w budynku i kazać im uciekać, gdy byłam na pierwszym piętrze po innych w jakiś sposób pożar dostał się już do budynku, to była dosłownie kwestia minuty. Nie mieliśmy szans zejść schodami, ostrzegłam innych i sama wybiegłam przez wybite wielkie okno, nawet zbyt długo się nie zastanawiałam, czułam tylko ten skok adrenaliny. Na dole już każdy biegł w kierunku miasteczka, byle do ulicy i złapać jakąś pomoc. Okazało się, że w miasteczku trwała ewakuacja. Ja razem z paroma innymi osobami, które uciekały w pobliżu złapaliśmy przy ulicy starszego faceta, który w ramach pomocy postanowił nas 'ewakuować' swoją dorożką z 2 pięknymi, silnymi, czarnymi końmi, poza tym na ulicy szalały w popłochu samochody, w oddali było widać wielki pożar, cały budynek starej szkoły był już w płomieniach, pomyślałam o osobach, których nie zdążyłam ostrzec, czy obudzić... Staliśmy przy dorożce, była ograniczona liczba miejsc... Teoretycznie jak policzyłam max mogłoby wejść 10-12 osób na ścisk, ale spojrzałam na tą dorożkę i na te biedne konie, pomyślałam, że to przecież będzie ogromny ciężar, że umęczymy te zwierzęta, a z takim obciążeniem też nie wiadomo na ile one dadzą radę w ogóle dowieźć nas do najbliższego miasta. Postanowiłam więc, że zabieramy tylko 8 osób, reszta się zgodziła, powiedzieli, że spróbują złapać jakieś auto na podwózkę, było nas po prostu za dużo, a liczył się czas. Odjechaliśmy i udało nam się dojechać do dużego miasta. Sen bardzo mocny... Co oznacza?
  2. Witam, bardzo proszę o interpretację tego snu, często udaje mi się zapamiętać to co mi się śniło, ale mało kiedy coś tak bardzo mnie niepokoi (może i bez powodu). Byłem na jakimś polu, wydaje mi się, że było coś na nim zasiane, jakieś zboże. Miałem przeczucie, że jestem w pobliżu granicy z Rosją. Po przejściu pewnego dystansu zauważyłem kilka dział jakby za granicą i jedno z nich wystrzeliło rakietę, widziałem jak powoli odrywa się i leci na terytorium Polski, miałem poczucie jakby to był początek wojny. Po chwili przeniosłem się w okolice mojego domu rodzinnego i widziałem jak ta rakieta wbija się w ziemię i wybucha raniąc i zabijając przy tym żołnierzy, udało mi się uratować jakąś kobietę (wydaje mi się, że jej wcześniej nigdy nie widziałem, albo nie mogę sobie przypomnieć kto to był). Po jakimś czasie oglądałem "wynik" wybuchu, ponieważ myślałem, że to bomba atomowa zdziwiłem się, ze nie pozostawiła po sobie spustoszenia, budynki obok wybuchu były nietknięte, a ziemia ledwo zmieniona, a jednak zginęło wiele ludzi. Byłem tym bardzo zdziwiony i tak skończył się ten sen. Ogólnie w trakcie snu byłem przepełniony niepokojem, miałem przeczucie jakby faktycznie zaczęła się wojna, a po przebudzeniu sprawdziłem czy podobne zdarzenie nie miało faktycznie miejsca, nawet teraz jak o tym myślę, to odczuwam strach.
  3. Guest

    SAMOLOT

    jak zinterpretujecie taki sen: rozmawiam z kolega gdy nagle on mi mowi zebym sie ogladnal za siebie i zobaczyl samolot jak leci, nagle ten samolot wpada w skałe, rozłamuje sie na dwie częsci, spada na dół i wybucha. Nastepnie jestesmy na pogrzebie ofar wypadku i osoby w trumnach lezaly w strojach weselnych, panowie w czarnych garniturach, kobiety w sukniach z welonami. Nagle jedna z osob ozyla i z ciepłym usmiechem zaczela sobie poprawiac welon. Dodam jeszcze tylko ze z kolega od ktorego zaczal sie ten sen planujemy w najblizszym czasie otwarcie jakiegos wspolnego biznesu. Czy taki sen moze cos podpowiadac?
  4. Witaj Cyganicho;) Miałam dość nieprzyjemny sen.Otóż śniło mi się, że szłam do babci się przebrać.Przechodząc przez podwórko zauważyłam, że stoi ona na dachu, ale poszłam dalej, pomyślałam tylko, żeby nie spadła.Będąc już w mieszkaniu spojrzałam przez okno.Zobaczyłam swoich kumpli w samochodzie nieznanej mi osoby(widziałam dokładnie twarz).Jeden z nich wysiadł, reszta pojechała.I wtedy stało się coś dziwnego, samochód po prostu się uniósł i wjechał do mieszkania babci, zatrzymując się w miejscu, w którym przed chwilą stałam.Cofnęłam się gwałtownie i obserwowałam dalej, oni mnie nie widzieli.Uderzyli kilka razy w ścianę i wylecieli szybko z mieszkania, lądując na drodze.Wtedy uderzył w nich inny samochód.Auto było w fatalnym stanie, widziałam ich w środku i chciałam tam biec.W tym momencie auto wybuchło, zobaczyłam jak oni się palą.Część samochodu wleciała do mieszkania uderzając w kuchenkę gazową, która również zaczęła się palić.Nie miałam pojęcia co robić, wiedziałam, że nie żyją, byłam zrozpaczona, strasznie płakałam (obaj są mi bliscy).Byłam bliska histerii.Zbiegłam na dół, a gdy wróciłam na górę czekał na mnie tata.Upadłam na schody i zapłakana, łamiącym się głosem zaczęłam opowiadać co się stało.I wtedy uderzyło mnie jak bardzo nierealnie brzmi ta cała historia(szczególnie latające auto).Podniosłam głowę i zszokowana stwierdziłam, że to sen.Nie wiem jak, po prostu tak jakby się obudziłam, ale wciąż jednak spałam.Poczułam dziwny przymus i po chwili obudziłam się naprawdę. Co może oznaczać taki sen?
  5. Zaspana22

    Winda, wybuch gazu !!!

    Witam, Śniłam ostatnio, że byłam w dużym centrum handlowym, pięknej galerii, nowoczesnej, z ekskluzywnymi sklepami, chodziłam po jej "korytarzach", nie wchodziłam do sklepów, widziałam ruchome schody i błyszczące, białe i chromowane elementy wystroju. Potem wsiadłam do windy, też bardzo elegancka, przestronna, nowoczesna i ładna, na jej środku były duże pufy i tam siedziałam jadąc szybko w górę. Czułam, że winda unosi się szybko w górę, na ostatnie piętro (budynek był wysoki), w windzie siedziały ze mną "znajome twarze", ale nie znałam ich, wydawały mi się tylko bardzo znajome (dwie dziewczyny w moim wieku) - gawędziłam z nimi swobodnie. Kolejnej nocy lub za dwie noce śniła mi się znów winda, tyle, że jechała bardzo szybko, jakby spadała w dół. Sen zaczął się tym, że oglądaliśmy z rodzicami i znajomymi z mojej miejscowości jakiś budynek, jego urządzenie itp. Ale nagle wybuchła panika straszna, bo okazało się, że gaz się ulatnia z butli gazowej i jest w pobliżu ognia i za chwilę wszystko wybuchnie (budynek tez był - jak w poprzednim śnie - wysoki, wielopiętrowy i nowoczesny). Nagle ludzie mnie zaczęli gnieść, ściskać strasznie, bo wszyscy chcieli wejść do windy i zjechać na dół (byliśmy na górnym piętrze), żeby budynek nie zawalił się nam na głowy. W windzie siedziała cała spanikowana moja mama, totalnie przestraszona, nie mogła nic zrobić, zaczęła się w coś owijać, jakby w kokon i nie mogła szerzej otworzyć drzwi windy i nam pomóc żeby wszyscy do niej weszli (drzwi były do połowy otwarte, a mama w środku trzęsąca się ze strachu). Wszyscy panikowali i mnie strasznie ściskali tak, że nie mógł nikt wejść do tej windy (zamiast pojedynczo - każdy pchał się do drzwi i nie mogliśmy się w nie zmieścić). Ja myślałam tylko, żeby dostać się do windy bo tam jest moja mama i wtedy i ja i ona poczujemy się lepiej razem. W końcu wepchnęliśmy się do windy i ona bardzo szybko pomknęła w dół, prawie, że spadała, cieszyłam się, ze tak szybko jedzie, jak nigdy, bo gaz miał zaraz wybuchnąć i liczyłam, że na dolnych piętrach nie osypie się na nas gruz. Bardzo się bałam i nie byłam pewna, czy dam radę uniknąć ran itp. Potem obudziłam się z niepokojem. Proszę o interpretację obu snów - trochę to dziwne: raz jadę w górę windą, raz w dół, w obu snach nie widziałam momentu wysiadania. W pierwszym byłam zrelaksowana w windzie, w drugim spanikowana - w obu nie wiedziałam co będzie po wyjściu z windy.
  6. tomek23

    Podróż do Afryki

    Witam Mógłby ktoś wytłumaczyć mi o co chodzi w poniższych snach? 1. Najpierw pamiętam, że wysłano mnie z jakimś profesorem w celu zbadania starych ścieżek pocztowych czy coś w tym stylu. Pojechałem więc z nim do Francji do jakiegoś małego miasteczka. Było w nim mnóstwo zieleni i ogólnie miasto było niesamowicie schludne i czyste. Przeszliśmy przez ulicę, na której nie pamiętam jak się znalazłem, a po drugiej stronie było obniżenie terenu. Tam znajdowała się strasznie zniszczona błotnista droga, bardziej wyglądała jak bagno. Poznać można było tylko po tym że to droga że po dwóch jej stronach rosły jakieś dziwne krzewy. Profesor z entuzjazmem ruszył w tamtą stronę lecz ja stwierdziłem że bez odpowiednich butów i sprzętu tam nie wejdę. Ostatecznie schowaliśmy się w tych krzewach, zrobiliśmy sobie maskujące z tych krzwów i czekaliśmy żeby kogoś nastraszyć. Szła tą drogą bardzo ładna dziewczyna. Wyskoczyliśmy obydwaj z krzykiem, a ona przerażona zaczęla uciekać. Pobiegłem za nią i wytłumaczyłem, że to tylko żart. W ramach przeprosin zaprosiliśmy ją na kawę. Ostatnie co pamiętam to że obejmowałem ją i prowadziłem w stronę miasta. Później sen jakby się urwał. 2. Miałem wrażenie, że drugi sen jest kontynuacją tego pierwszego, ale tak jakby po długim upływie czasu. Znajdowałem się w Afryce w jakimś buszu. Ubrany byłem w długi czarny płaszcz i czapkę do niego pasujacą. Wyglądałem trochę jak jakiś mafioz. Niestety nie wiem jaki był cel pobytu tam. Spotkałem tam dziewczynę-murzynkę. Mimo iż była z Afryki nie wyglądała na zaniedbaną, zagłodzoną itp. Wyglądała całkiem normalnie jak normalna nastolatka. Zacząłem z nią rozmawiać i okazało się, że uciekła ze swojej murzyńskiej wioski do większego miasta, bo nie cierpiała życia na wsi. Pytałem o różne rzeczy: jak się utrzymuje, jak daje sobie radę itp. Odpowiadała na wszytskie moje pytania i była czymś w rodzaju przewodnika. Pamiętam, że odwiedzałem mnóstwo miejsc i zawsze była przy mnie. Miejsca te bardzo różniły się od siebie. Odwiedzałełem porośnięte roślinnością lasy, busz, sawannę, pustynię na, której stały wieżowce i ona tam miszkała, oraz okolice jej wioski. Akurat gdy odwiedzaliśmy okolicę jej wioski widzieliśmy ją z wysokiego wzniesienia i widziałem tęsknotę w jej oczach. Miałem wrażenie dużego upływu czasu w czasie tego zwiedzania. W końcu traflem do miasteczka na rynek głowny, który był otoczony murem z czerwoenj cegły. Tylko w jednym miejscu było szerokie przejście i tylko nim można było opuścić plac Jej przy mnie nie było. Na wprost mnie stał ratusz. Był duży i z czerwonej cegły. Poszedłem za niego i spotkałem jakiegoś człowieka pod tylnymi drzwiami ratusza, który był podobnie ubrany do mnie. Przypominał z wyglądu nieco żyda, ale nim nie był. Prawdopodobnie on był celem mojej podróży. Towarzyszyło mu jakieś murzyńskie dziecko. Zacząłem z nim rozmawiać o religiach i dowiedziałem się, że trwa wojna pomiędzy jakimiś dwoma religiami i żebym zachował ostrożność przebywając w tym miasteczku, gdyż cudzoziemiec może zginąć za sam wygląd. Później wspomniał, że prawdopodobnie w ratuszu jacyś murzyńscy terroryści podłożyli bombę. Spanikowałem i zacząłem uciekać. Wybiegłem na rynek i zacząłem uciekać w stronę muru. Ludzie ze zdzwieniem przyglądali mi się i ktoś rzucił w moją stronę puszką. Wtedy nastąpił wybuch. Udało mi się w ostatniej chwili schować za samochodem. Zobaczyłem tylko jak ludzie wokól mnie padają na ziemię. Fala uderzeniowa wybuchu była tak silna, że aż popękały wszystkie szyby w okolicy, a mnie jeszcze chwilę szumiało w uszach. Zostałem ogłuszony. Nie zrezygnowałem jednak z ucieczki i wybiegłem z placu. Obejrzałem się żeby zobaczyć zniszczenia i zobaczłem murzyna z taczkami, który wiózł na nich substancje, z których można było zrobić bombę. Przebiegł obok mnie i śmiejąc mi się prosto w twarz coś krzyknął. Stałem zdruzgotany i patrzyłem na zniszczenia na placu. Mnóstwo ludzi było rannych, a w ścianie ratusza była ogromna dziura po wybuchu. Cegły z tej ściany walały się po całym rynku. Najgorsze jednak było to, że stałem i nie mogłem nic zrobić, gdyż byłem w całkiem nieznanym mi miejscu i nie wiedziałem do kogo zwrócić się o pomoc. Stwierdziłem, że jest to dziki i niebezpieczny kraj i ruszyłem w dalszą drogę. Wtedy sen się urwał.
  7. zazwyczaj nie pamietam swoich snów ale o dzisiejszym nie mogę zapomnieć cały czas o tym myslę... Śniło mi się że opiekowałam się dziećmi swoimi i swoich dwóch koleżanek, w pokoju w jakiejś kamienicy.W kącie pokoju stał piecyk w którym palił się ogień.Nagle zauważyłam ulatniajacy sie gaz.Wiedziałam że mam kilka sekund na ucieczkę z tego domu z dziećmi zanim wszystko wybuchnie.Wszystkie młodsze dzieci o dziwo siedziały już w wózkach kiedy zaczęłam wynosić ich z domu, moje bliźniaki, młodsza córka jednej koleżanki i synek drugiej koleżanki.Natomiast dwójka - mój starszy synek i starsza córeczka koleżanki byli przerażeni, kazałam im zaczekać na zewnątrz kiedy będę wynosić z domu maluchy.Początkowo stali, jednak kiedy wynosiłam juz ostatnie dziecko Dziewczynka wróciła po kolorowanke a za nią mój synek.W tym momencie kiedy oni wbiegli do środka stali przy stole koło tego piecyka wszystko wybuchło.To było takie realne że obudziłam sie zalana łzami.Bardzo proszę o interpretację jeśli taka istnieje.Pozdrawiam!
  8. Staszko

    Wybuch i zielone światło

    Witam, chciałbym prosić o interpretację mojego dzisiejszego snu. Doświadczyłem dzisiaj snu świadomego, widziałem wszystko bardzo wyraźnie, odczuwałem otoczenie itp. Opis snu: Siedzę w dużym pokoju z moją babcią i dziadkiem, oglądamy TV, nagle mój wzrok powędrował za okno, zobaczyłem na niebie białą smugę, która leciała w stronę ziemi. (Domyślam się, że to była rakieta) Rakieta doleciała do horyzontu i zniknęła z pola widzenia, po paru sekundach zobaczyłem wielkie zielone światło w miejscu, gdzie zniknęła rakieta, po paru sekundach głośny huk i poczułem na sobie silny wiatr, po chwili wszystko ucichło, zniknęło światło. Bardzo proszę o interpretację tego snu. Jestem bardzo ciekaw, co on może oznaczać. Osobiście nie jestem przestraszony tym snem, bo tyle razy śnią mi się podobne sceny. Z góry dziękuję i pozdrawiam.
  9. blairr

    wybuch domu

    zaczne od tego, ze mam 19 lat i pragne dostac sie na medycyne. W moim snie bardzo zaprzyjaznilam sie z jednym z lekarzy, mlodym i przsystojnym. Okazalo sie ze ma zone i dziecko, jednak nasza przyjazn trwala, np. spedzalismy czas razem z jego zona. Pozniej jednak dalo sie odczuc troche zazdrosci w spojrzeniach zony jednak nawet przez mysl nie przeszlo nam nic zdroznego, a tym bardziej zeby rozbijac rodzine, jednak czulosmy sie naprawde bliscy sobie, i sila rzeczy mowilismmysobie wszystko. Laczyula nas silna wiez. Ale. pewnego dnia wracalam autobusem do domu, ktory dziwnym trafem zatrzymal sie tuz przed nim. na pierwszy rzut oka brakowalo mi czegos na podworku. Stal garaz, samochod , jeszcze jakies budynki (wytwor wyobrazni) az w koncu zrozumialam! nie bylo domu! Zostaly same fundamenty , prosciutko sciete. Wydawalo sie jakby dom wyrwal sie z korzeni i odlecial. Na miejsu zastalam tate, ktory wytlumaczyl to jakims wybuchem. Chcial tez od razu zaczac budowac nowy dom ale potem zniknal. A potem sie zaczelo. Dziwnym trafem naprzeciw mojego domu wyrosl przystanek na ktroym czekalo pelno ludzi raz po raz wzdychajac nad losem mojej rodziny. musze w tym miejscu zaznaczyc ze moja mama jest najlepsza na swiecie i w realu niegdy nie zrobilaby czegos takiego!! Otoz oznajmila ze odchodzi do innej rodziny gdzie chce zaczac budowac nowe zycie i zajac sie innym dziecmi. Kiedy chcialam isc z nia nie przyjela mnie. Chciala miec czysty start. Tata gdzies zniknal. Moja starsza siostra ktora studiuje takze zniknela. Natomiast moj starszy brat z ktroym jestme ostatnuo bardzo sklocona jako jedyny wstawil sie za mna. Razem z nim na przystanku pojawil sie moj wujek chrzestny (nigdyza bardzo sie mna nie zajmowal ale moze to miec zwiazek z tym ze jest ojcem mojej najlepszej przyjaciolki i jednoczesnie kuyznki, ktora rowniez stiudjiue) Dostalam jej pokoj na czas gdy ona wyjezdza (studiuje w innym miescie). W tej chwili nagle wrocil doktorek. Znow spedzalismy bardzo duzo czasu ze soba, bhlismy nierozlaczni. Ale pewnego dnia znow wszystko sie spieprzylo. wujek postawil mi ultimatum, ze jesli nie dostane sie na studia to mam sie wyprowadzic, ale najgorsze z tego wszystkiego bylo znikniecie mojego lekarza. po prostu zniknal. podswiadomosc wskazywala mi zazdrosc jego zony, ale poszlam do niego (nie wiem czemu miejscem jego pracy byla szkola?) i tam moj znajomy wozny oznajmil ze lekarz zostawil mi wiadomosc na swoim komputerze. niestety nie zdazylam jej odczytac bo obudzil mnie telefon.. ( ale mialam dzwine przeczuciie, ze to wyjasniena, w kazdym razie miejsce jakiegos spotkania, a napewno cos pozytywnego...). i znowu musze znazaczyc pewna rzecz.! w zyiu nie mialabtm romansu z zonattym mezczyzna, a tym bardziej ojcem jakiegos dziecka, a wgole jakims starszym chlopem, fuuu!. moze doktorek mial zwiazek w pewnym sensie z mentorem, ktos kto mi pomoze z medycyna nie wiem.. bardzo czesto snia mi sie standardowe koszmary z serii "nago w szkole" czy nie moge wydusic ani slowa gdy ktos biegnie za mna i chce mnie zabic. jednak to przezycie wstrzasnelo mna na tyle by przetrzasnac kilkanascie sennikow i znalezc interpretacje. nie bylam pewna co wpisac jako slowo klucz. wybralam "wybuch domu" jednak mam dziwne przeczucie ze nie to bylo najwazniejsze i ze nie odnalazalm ukrytego znaczenia tego dziwnego snu.teraz podam kilka korelujacych znaczen wybuchu znalezionych w roznych sennikach 1.Ogromny wybuch często odnosi się do orgazmu. W formie radosnych fajerwerków oznacza zadowolenie z seksu. Wybuch silnej eksplozji może wyrażać mroczne pragnienie, jak chęć dominacji.????????????????????????? 2.Podobnie jak —> bomba i —> dynamit, wskazuje na silne napięcie wewnętrzne, rozdrażnienie, niepokój i nerwowość. Grozi nam nagłe wyładowanie, które przysporzy kłopotów z otoczeniem, ale zapewni ulgę… 3.Śnić, że się słyszy eksplozję - otrzymasz wielkie pieniądze. Eksplozja dla wielu ludzi oznacza również doznanie wstrząsu z powodu jakiegoś wypadku w rodzinie. 4.jeden z nich mowil tez o ciezkiej chorobie w rodzinie. ja oprocz ostatnio wykrytej kamicy zolciowej, przewleklej choroby nerek, oraz skoliozie jestem zdrowa. czesto tez mam depresje.... Po maturze zamierzalam zapisac sie na cholecystektomie laparoskopowa. Pomyslam ze ten sen moze laczyc w sobie moje pragnienie pojscia na medycyne, operacje, tlumienie w sobie roznych emocji? wczoraj bylam tez na filmie kwiat pustyni, moze to na mnie wplynelo tak negatywnie? w kazdym razie jesli ktos z widzi w tym snie cos oczywistego , a wlasciewie cokolwiek to bardzo prosze o odp. Zwykle postronne osoby zauwazaja wiecej. dziekuje z gory:)
  10. Dejw

    Eksplozja!

    Witam. Prosiłbym o interpretacje mojego snu. Zazwyczaj nie przejmuje się takimi sprawami, ale ten był wyjątkowy. Postaram się go opisac bardzo dokładnie. A mianowicie... Pracowałem w wielkiej fabryce jako ochroniarz. Siedziałem tam ze swoją dziewczyną. Która mi dotrzymywała towarzystwa. Zaczęło się dziać coś niepokojącego. Ludzie zaczęli opuszczać stanowiska pracy. Zauważyłem, że coś jest nie tak. Później przyszedł generał, którym w śnie był mój Tata. Zapytałem: - co się dzieje? - To koniec. Za chwilę wszystko wybuchnie. Ja uciekam. - Możemy z Tobą? - Jasne. Chodźcie. W tym momencie w śnie dostałem anonimowego sms'a o treści "uciekajcie. Grozi Wam niebezpieczeństwo. W fabryce wystąpił ERROR!" W tym momencie ze snu zniknęła moja dziewczyna, a mój tata przestał być generałem tylko znowu moim zwykłym tatą. Pojechaliśmy do naszego domu na chwilę. I zabrałem swojego kota, żeby ocalić mu życie. Zaczęliśmy uciekać samochodem. Ludzie dookoła zaczynali powoli panikować. Dojechaliśmy do miejsca gdzie dalsza podróż była nie możliwa. Drogi były pozamykane. Wyszliśmy z samochodu. Kot został na tylnym siedzeniu. Cały czas miałczał. Wyszliśmy na taką dużą ulice. W okół było pełno chińczyków. Tak jakby chińska dzielnica jakaś. I wtedy usłyszałem "o rany" odwróciłem głowę i ujrzałem ogromnego "grzybka atomowego" i falę kurzy i ognia zbliżającą się w naszą stronę. Zaczęliśmy uciekać. Ogień mnie gonił. miałem go tuż za sobą. Czułem jak rozgrzana ziemia piecze mnie w stopy. Ale udało mi się uciec. Tak jakby nagle się zatrzymało wszystko za moimi plecami. Niebo było pomarańczowe. W radiu mówili, że Warszawa i Brelin znikły z powierzchni Ziemi. A ja stałem i myślałem o tym, że teraz mam tylko tatę i kota. Kiedy myślałem, że to koniec to raz jeszcze przyśnił mi się moment samej eksplozji. Tak jakby to była powtórka. I wtedy się obudziłem. Gdyby ktoś mógł mi to jakoś zinterpretować to byłbym niezmiernie wdzięczny. Z góry dziękuję. Pozdrawiam
  11. mikaelka

    Pożar

    Z całego snu najbardziej pamiętam wybuch! pożaru w dolnej części mojego domu ja jestem z dzieckiem u góry otwieram okno i krzyczę ale mój krzyk okazuje się zasłaby zastanawiam się jak się stamtąd wydostać płomienie na dole bardzo buchają kojarzę jeszcze że zaczęło się od jakiegoś obcego mężczyzny który chce zatuszować jakąś czarną maź w naszym domu tak jak by ta maż oznaczała też jego charakter nie wiem gdzie jest mój mąż ale tak jak by on go znał może nawet on mu kazał tą maź zlikwidować a on z uśmiechem podpala maź i dochodzi do wielkiego wybuchu wydaje mi się że on wie że jest to substancja łatwopalna bo i ja o tym wiem po wybuchu szukam ucieczki wiem że z jednej strony jest ułożona kostka i skok z dzieckiem może się źle skończyć z drugiej strony zaczynam się zastanawiać co powinnam zabrać przypomina mi się gdzie leżą pieniądze, myślę o telewizorze może o ubraniach ale w efekcie nic nie robie kłębią mi się myśli co robić ale najbardziej martwię się o mojego synka może powinnam go przed skokiem zawinąć w koc dziwne bo nie słyszę żadnych dźwięków a mój syn na pewno by płakał w rzeczywistości w głowie mam tylko myśli co powinnam zrobić i jeszcze ta myśl że mogłam wogóle nie pozwolić temu facetowi zajmować się tą mazia ale to wyglądało tak jak by mąż ten fakt narzucił.
  12. Witam.prosiłabym o interpretację snu: Byłam na spacerze z dzieckiem i poszliśmy oglądać zaplanowane wyburzanie budynku.był to stary,zabytkowy budynek,wyglądał jakby był wykuty w skale ,jak okazały zamek.strasznie mnie dziwiło to ,że tak ładny budynek jest zaplanowany do wyburzania.był on wysadzany w powietrze.stałam z dzieckiem na ręku w bezpiecznej odległości ale to wyburzanie poszło chyba nie całkiem sprawnie ,bo nagle nad głową zaczęły latać nam wielkie odłamki skalne,wyglądały jak meteory.zaczęłam uciekać z dzieckiem na ręku ciągle ochraniając dziecku głowę swoją ręką.te wielkie skały latały nam nad głowami i już miały w nas uderzyć ,ale jednak zawsze tylko ocierały sie delikatnie o moją rękę ,tak ,że nie wyrządzały nam krzywdy.w końcu dobiegliśmy do jakiegoś domu gdzie były otwarte drzwi i tam sie schowaliśmy....w czasie tego snu na ręku niosłam raz córkę ,raz syna...( mam blizniaki).niby ten sen był przerażający ale jednak w śnie wiedziałam ,że nic sie nam nie stanie....hm może mi ktoś coś podpowie?pozdrawiam
  13. marlenka566

    krzyz jezusa

    snil mi sie drewniany, duzy krzyz jezusa do ktorego byla przybta gwozdziami moja kolezanka, bylo ciemno, poza krzyzem nic nie bylo widac.. krzyz zaczal sie obracac w strone zegara po czym wszystko wybuchlo.... kolezanka okazalo sie ze byla pusta w srodku... co zanczy ten sen? co ma kolezanka wspolnego z krzyzem? dziekuje
  14. Witam Ostatnio miewam dziwne sny. Dotyczą one wojny - nie jakieś, która minęła lecz takiej, która miała by dopiero nadejść. Oby dwa sny dotyczą wojny nuklearnej. Zdarzenia w nich są do siebie podobne. W pierwszym śnie (jakiś czas temu) byłem ze znajomymi na dworze. W pewnym momencie nad naszymi głowami przeleciała rakieta, która zmierzała w kierunku ziemi lecz pod słabym kątem. Zaczęliśmy szybko szukać schronienia - okazała się nim kanalizacyjna studzienka (których mamy dużo na osiedlu). Wybuch zmiótł wszystko nad nami zaś nam nic się nie stało. Drugi sen miał miejsce wczoraj i był o wiele bardziej pesymistyczny. Również z grupą znajomych znajdowaliśmy się kilkanaście kilometrów od domów na polu (miejsca w których się znajdowaliśmy zarówno w pierwszym i drugim śnie były autentyczne). W pewnym momencie jak w pierwszym śnie przeleciała nad nami rakieta - wybuchła daleko w okolicach naszych domów. Po chwili znów taka sama rakieta i podobny wybuch. Nagle ujrzałem większą rakietę i byłem pewny, że jest to rakieta z ładunkiem atomowym - gdy wybuchła daleko na horyzoncie ujrzałem wielki grzyb atomowy. Wtedy zacząłem prosić, aby fala uderzeniowa nie doszła do nas. Niestety, z daleka zauważyłem jak fala uderzeniowa pędzi w naszą stronę. Schowaliśmy się do domu (ten dom nie istnieje w tamtym miejscu). Tam poprosiłem resztę znajomych, aby pomogli mi trzymać drzwi przed falą. Po krótkim siłowaniu się z energią fali uderzeniowej puściliśmy drzwi, a wtedy każdy z nas zaczął się dusić i umierać. Ostatnimi siłami podziękowałem znajomym, że mogłem ich poznać i za mile spędzony czas mojego życia z nimi. Po tych słowach umarłem podobnie jak oni. Był to dziwny sen czułem się naprawdę bezradny i wstrząśnięty tym co się stało. Gdy ujrzałem wybuch atomowy i falę która zmierza w moją stronę wiedziałem, że nie mam szans. Poczułem kruchość i przemijalność życia, myślałem: "więc to tak dane jest mi umrzeć". Mimo to chciałem się uratować trzymając drzwi przed falą uderzeniową. W dodatku miałem wrażenie, że ta wojna jest absolutnie bezsensowna (była to wojna światowa).
  15. jess405

    moje sny, pomocy

    Śniło mi się, że jadąc busem razem z dwoma klegami i innymi ludźmi, których nie potrafie rozpoznac, mialam wypadek. Nagle na miejscu kierowcy znaleźli się moi koledzy i w tym momencie nastąpił wybuch. nie wiem co sie stało, bo kolejnym obrazem było ze ja przezylam i jeden z kolegów, drugi zniknal<ale jakby odczuwało sie,ze zginal> Ten kolega, który był przy mnie był przerażony i zrozpaczony, trzasl sie ze strachu, zlapalam go za rekei przytulilam. Obraz byl przerażający... co to może oznaczac?
  16. Tak więc zarejestrowałem się na tym forum przed pięcioma minutami, liczę że ktoś pomoże mi zinterpretować mój sen, postaram się wszystko wyjaśnić Tak więc, często, bo prawie zawsze,śni mi się wojna, tak często że już się do tych moich snów przyzwyczaiłem, zazwyczaj widzę przygotowania do wojny, zbrojenia, ewakuacje ludności. Zdarzają się też sny w których biorę udział w wojnie wraz z przyjaciółmi, jednak te sny nigdy nie mają jasnego zakończenia, urywają się w momencie kiedy się budzę. Na początku budziłem się z lekkim przerażeniem, potem już się przyzwyczaiłem do nich bo zawsze były identyczne. Dzisiejszej nocy również przyśniła mi się wojna jednak sen był całkowicie inny od wcześniejszych, chyba dlatego też się tu zarejestrowałem, tak więc mój sen wyglądał tak : Na początku, widziałem mapę Europy sprzed I WŚ, dokładnie ją oglądałem, dużą uwagę zwróciłem na granicę Austrii i Węgier, rozmawiałem z kimś, nie jestem pewny kto to był ale raczej był to głos kobiety. Następnie widziałem wojnę,obserwowałem stare, szare sceny jak Alianci szturmują okopy, dookoła wybuchały bomby, latały kule jednak nikt nie ucierpiał, po prostu nieskończona fala żołnierzy wciąż biegła i biegła. Na koniec, stałem z jakimś mężczyzną na placu, przed nami stali żołnierze i żołnierki, do jednej z nich podszedłem z odznaczeniem, jednak nie przypiąłem go, twarz wydawała mi się znajoma jednak nie podobna do żadnej osoby którą znam. Znaliśmy się, kiedy do niej podszedłem zaczęliśmy się do siebie uśmiechać i o czymś rozmawiać ale jak zwykle nie " słyszałem " tej rozmowy, wszystko obserwowałem z " boku ", byłem minimalnie ( 2-3 lata ) starszy niż teraz ( mam 18 lat ). Na koniec usłyszałem coś w rodzaju " czas zacząć bal " tańczyłem z tą dziewczyna w kółko cały czas się do siebie uśmiechaliśmy. Pierwsza scena ( z mapą ) była kolorowa, druga szara jak stary film a ostatnia miała kolor, brązowawy ? rdzawy ? Kiedy się obudziłem, byłem głównie zdziwiony że, ten sen miał początek i koniec, nic go nie przerwało no i wygląda na to że zakończył się dosyć szczęśliwie. Jeżeli ktoś ma jakieś pytania, proszę zadawać bo nie jestem pewny czy wszystko poprawnie opisałem
  17. Witam serdecznie poraz kolejny i prosze o interpretację snu, choć ostatnio nie mam szczęścia... Ale może tym razem? Sniło mi się jakieś rodzinne przyjęcie w rodzinnym domu, a raczej moment kiedy trzeba było sprzątać. Zaczęłam wkładac do zmywarki talerze, inni rozmawiali a ja zastanawiałam się dlaczego wkładam je tak oblepione jedzeniem (a nóż coś się zepsuje) to jedna rzecz a druga, że talerze są za duże, niekształtne, wkładam je na siłę. Ale udało mi się jakoś tę zmywarkę zamknąć. W tym momencie zaczęła płynąć woda spod umywalki, ktoś krzyknął że rura się zapchała . Sprawdzam a tam i owszem dziura ale w butli gazowej. Zacżęłam uciekac, choć ktos wziął sie za naprawianie, zabrałam śpiącą córeczkę z łożka i "długa". Wybuch powalił nas na ziemię i na chwilę brakowało powietrza, ale wyszłyśmy całe. Potem most- biegnę- patrzę gonią mnie jacyś mężczyźni, biegną dalej, zatrzymuje się tylko mój mąż. Pokazuje mi uliczki z kamienia i ogród do którego chciałby zabrać w weekend dzieci. ALe on taki mizerny, suchy- mówię "co tu ciekawego". A po lewej stronie rozciąga się piękna soczyście zielona łąka warzyw, widzę tylko przepiękną zieleń i pomidory... Prosze jeszcze raz o interpretację
  18. Karson

    wybuch bomby atomowej

    witam. śnił mi się dziś wybuch bomby atomowej, widziałam grzyb po wybuchu. co może ten sen oznaczać? czytałam i szukałam ale interpretować to można różnie, od dobrych rzeczy po złe. jestem w rozterce..
  19. Sznapsikowa

    !masakiera!

    śniło mi się ze idę na spotkanie z moim chłopakiem szłam chodnikiem koło głównej drogi naszego miasta a po prawej stronie za małym budynkiem widziałam jak biją mojego chłopaka starałam się iść i nie okazywać uczuć ale oni jednak chcieli mnie złapać a mojego faceta zostawili pod budynkiem ja przebiegłam przez ulicę i chciałam ich zgubić biegłam przez osiedle ale było tak samo jak w moim mieście wszystko oprócz tego budynku o który opierał się mój chłopak ile gdzie indziej takie stoją. w każdym bądź razie uciekałam i biegłam na policję musiałam przebiec znów przez uliczkę akurat przejeżdżał ich samochód myślałam że nie przebiegnę... ale zauważyłam policjanta drzwi były zamknięte od posterunku i kazał mi czekać przy drzwiach strasznie się bałam. w końcu gdy weszłam idąc po schodach zauważyłam ze wiozą kogoś na łóżku szpitalnym to niby miał być mój facet ale nie wyglądał jak on... potem wyszłam i byłam z ciocią(siostra mojej mamy) przed policją potem miałam z nią iść ale moja mama szła za nami i ciocia kazała mi iść do niej ale nie chciałam w koncu poszłam i miałam iść z nią do sklepu gdy przeszłyśmy przez przejście to obok na parkingu wybuchł ich drugi zamochód był stuningowany i kolorowy była to honda crx
×
×
  • Create New...