Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'zabójstwo'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Szukam pomocy / Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY, WYROCZNIE i PRZEPOWIEDNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie i przepowiednie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
  • UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
  • ENERGETYKA
  • SEN i ŚNIENIE
  • MAGIA i OKULTYZM
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
  • HYDEPARK
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 22 results

  1. kira_god

    Szał zabijania

    Śniło mi się, że potrącił mnie mój przyjaciel i umarłem. Ale nie skończył on na tym, dopadł go jakiś szał i rozjechał jeszcze kilku innych ludzi. Ja go cały czas śledziłem już jako duch. Później wsiadł do autobusu i zabił kierowcę i kontrolera biletów jakąś bronią. Cały czas też to robił przez łzy. Ja powtarzałem, żeby już przestał i nie pogarszał sprawy. Uprowadził ten autobus i zaczął uciekać, aż gdzieś w coś uderzył, odwrócił się i zauważył mnie. Spytał "I co teraz? Co się w ogóle odj***ło?" a później mnie przeprosił. Powiedziałem, że nie musi mnie przepraszać i wtedy się rozejrzałem i zobaczyłem pełno duchów, wszystkich tych innych, którzy zginęli. I powiedziałem "Dzięki za dotrzymanie towarzystwa." (tak jakbym dziękował mu za to, że teraz mam te wszystkie duchy wokół siebie) a po chwili wszystkie duchy zniknęły a on wziął jakieś auto i pojechaliśmy do jakiegoś domu, który wychodzi na to był jego domem (nie widziałem tego budynku na oczy w realnym życiu). Ktoś jeszcze z nami był, ale nie pamiętam kto. Doszliśmy do wniosku, że najlepszym wyjściem z tej sytuacji będzie jak się zabije, żeby nie pójść do więzienia i zaczęliśmy pisać liścik samobójczy, ale wyszliśmy jeszcze, żeby zapalić papierosa. Wtedy poczułem jakieś dreszcze jakby jeszcze coś miało się stać i się obudziłem.
  2. Czyli magiczny sen o dość niezwykłej tematyce... Zaiste, jeden ze snów nieco udziwnionych, które miewam bardzo rzadko. Dzisiaj śniło mi się, że urzędowałem u siebie w domu, w pokoju z pewnym niezbyt lubianym kolegą, którego w pewnym momencie zabiłem, a następnie wskrzesiłem go przez magię krwi. Poprzez mój akt wolicjonalny, jego ciało z posoki zaczęło się odtwarzać, formując z czegoś jakby z kawałka papierka czy folii z wędlin. Tematycznym suplementem było tu, że wrócił do mnie mój stary komputer, który niegdyś nieopatrznie straciłem, tylko w zmienionej obudowie - szarosrebrna, trochę dziwna u dołu, tak że miałem oba. Dodam, że w realu dzień wcześniej ładowałem sygila orgazmem - czy może to mieć jakiś związek??? Jeśli ktoś pomoże zinterpretować, to byłbym wdzięczny.
  3. Witam, otóż ostatnio miałem 2 ciekawe sny: 28.10.2014r W śnie zastrzeliłem 3 nieznane mi osoby, po czym ścigała mnie ciągle policja; odczuwałem paniczny strach i poczucie winy. 29.10.2014r Zacząłem brać kokainę(nigdy nie brałem narkotyków), po czym uświadomiłem sobie, że ona jest sensem mojego życia, nie mogłem żyć normalnie bez wzięcia odpowiedniej dawki narkotyku, ciągle dążyłem, aby ją zdobyć i zażyć; uczucie bezsilności i całkowite uzależnienie. Bardzo proszę o dobrą interpretacje tych motywów, ponieważ nie wiem co się dzieje, skoro nigdy nie miałem żadnych snów a tu nagle dwa i to takie dziwne. Z góry dziękuję. Pozdrawiam.
  4. kate67

    zabojstwo i milosc

    Witam serdecznie!!! Jestem tutaj nowa ale mam nadzieje, ze ktos mi pomoze... Mialam dzisiaj bardzo dziwny sen, nie pamietam poczatku... to co dokladnie moge przywolac, to bylo nas kilka osob, siedzielismy w szeregu gdzies na ziemi i wiedzielismy, ze za chwile zostaniemy zabici/ zastrzeleni. Ja bylam ostatnia osoba w szeregu, obok mnie jakas kobieta a kolo niej mezczyzna ktorego kochalam (nikt ze znajomych, rodziny ani ktos kogo osobiscie spotkalam, widzialm go tylko we snie). Jak juz zblizala sie osoba ktora miala nas zabic, nie zwracajac uwagi na kobiete siedzaca obok, zlapalismy sie zarece i pocalowalismy. Pozniej wszyscy odwrocilismy sie tylem, ja schowalam glowe w kolana aby miej bolalo, jak juz morderca sie zblizal i czekalismy az nas zastrzeli. Padly strzaly ale do mnie nie strzelano, podnioslam sie, kobieta obok i wiekszosc ludzi byla zabita, oprocz mnie, mojago ukochanego i chyba jeszcze jednej osoby ktora slabo pamietam. Kiedys dosc czesto miewalam sny ze ktos mnie goni, chce zlapac lub zabic ale nigdy taki jak ten ktory opisalam. Bede BARDZO wdzieczna za pomoc w interpretacji!!!!!!!!!! Z gory serdecznie dziekuje!!!
  5. Guest

    KREW

    śniło mi sie że leciała mi krew z nosa...
  6. Guest

    MORDERSTWO

    Ten sen był nie tyle co ciekawy, co zdumiewajacy.Tyle było w nim zwrotów akcji.Najpierw pamietam, ze dowiedzialam sie w pracy ze nie dostane wyplaty, za to ufundują mi wyjazd w góry.Potem znalazlam sie na jakims przyjęciu, gdzie wpadł jakis koles i zamordowal jakiego chlopaka.Ten morderca potem rzucil sie na mnie i jakies 20 minut silowalam sie z nim, staralam sie zeby mnie nie zranil nozem.Bylam zla na otaczajacym mnie ludzi ze mi nie pomagaja, i na policje ze tak dlugo trwa ich przyjazd.Po jakis czasie wkoncu przyjechali,Wszyscy mowili ze jestem w szoku, ze ktos musi sie mna zajac ale nie bylo takiej osoby.Potem zobaczylam w telewizji jak moj chlopak jezdzi na lodzie z dwoma laskami (w dodatku ladnymi :twisted: ) - chyba grali w hokeja.Ni to tylko gra, ale ja to jakos dziwnie odebralam, ze w telewizji to pokazuja, i ze nie jest przy mnie.Chcialam sie rzucic z balkonu, ale tam bylo rusztowanie, wiec tylko zeszlam.Szlam i szlam i w pewnej chwili ktos mnie objal,Jakis chlopak o twarzy mojego dobrego kumpla w podstawowki.Tak mi bylo dobrze, i nagle ten moj chlopak wyrwal mnie z tych objec, zaprowadzil do domu,A po chwili oznajmil ze musi wyjechac w waznej sprawie, ale niedlugo wraca.Bylam w szoku. :?:
  7. christine_20

    własna śmierć

    Mój przyjaciel opowiedział mi sen, który powtarza mu się od dłuższego czasu. a mianowicie że jest w lesie, szuka kogoś,jakiejś dziewczyny. słyszy jakiś hałas i zanim zdąży się odwrócić dostaje po karku czymś ciężkim i umiera. co to może znaczyć?
  8. Witam, To mój pierwszy post na tej stronie, jak i sen tego rodzaju. Bardzo proszę o wyjaśnienie, o co w nim chodzi... Siedziałam ubrana na czarno, odziana w czarny, długi płaszcz na zewnętrznym parapecie jednego z okien starego gotyckiego kościoła ze strzelistymi wieżyczkami. Zapadł już zmierzch, ostatnie promienie Słońca nikły nad horyzontem. Robiło się coraz chłodniej. Wszystkie odgłosy cichły, w końcu towarzyszył mi tylko szum wiatru poruszający trawy porastające łąki w zasięgu wzroku, które okalały teren przedwiecznej budowli. Siedziałam wpatrując się w mrok, księżyc przyświecał przez ciemne chmury. Noc była piękna. Wtem usłyszałam tupot ludzkich butów uderzających o płyty chodnika.Stawał się coraz głośniejszy. Ujrzałam dwóch mężczyzn (około 20lat) i jedną dziewczynę (ok.15lat), wszyscy ubrani na czarno. Jawili się niczym przybysze z innego wymiaru, a co najmniej planety. Nie wiem, jak to się stało, ale zabrali mnie w magiczny sposób do jakiegoś zamku, było równie strasznie i ciemno, dało się słyszeć bezgłośny krzyk paniki. Lecz ja nie czułam strachu, byłam spokojna. Byliśmy schowani pomiędzy murami owego zamku, tak by nikt nas nie znalazł. Powiedzieli mi, że pokażą mi coś dotyczącego mojej przeszłości, tej z poprzedniego życia. Byłam bardzo ciekawa, co to może być. Czułam, że oni przybyli specjalnie po to, by mi to pokazać.. Coś jak wypełnienie części przeznaczenia. Danie wskazówek... Po chwili wypowiadania słów w obcym mi języku znaleźliśmy się we trójkę - ja, dziewczyna i jeden z chłopców w obcym mieście. Była późna, nocna pora, księżyc rozjaśniał okolicę. Pojawiliśmy się pod koloseum w Rzymie. Nagle, nie wiem, dlaczego chłopak kazał nam uciekać. Biegłyśmy za nim, by skryć się za jakimiś autami. Potwory nas goniły, strzelały czymś, chcąc nas zabić. Dziewczyna była pierwszy raz w takiej podróży i nie zorientowała się, że nie nadąża za nami. Trafili ją - umarła. Ja i ten chłopak schowaliśmy się za wcześniej wspomnianym autem. Spytałam go, czy w realnym świecie też umarła. Odpowiedział, że będzie krwawić, że może umrzeć. Wiem, ze brzmi to jak opowieść, ale tak właśnie pamiętam ten sen. Nigdy wcześniej nie miałam tak rozwiniętej fabuły snu, jak i świadomości otoczenia, a co dopiero odczuwania upływającego czasu i następstwa zdarzeń. Pozdrawiam, Luńka.
  9. Ventus

    zabójstwa, morderstwa

    Witam. Od około tygodnia dręczą mnie sny, w których ktoś kogoś morduje. Nigdy nie są te same osoby. Niekiedy znam i mordercę i ofiarę, ale innym razem są to ludzi mi nie znajomi. Ogólne zarysy snów: * Mordercą jest mój przyjaciel (w rzeczywistości tego człowieka nie znam, ale w śnie czułam, że to bliska mi osoba) ofiarą ninja, który pojawia się całkowicie niespodziewanie. Ninja zostaje przebity mieczem. * W innym śnie zabójcą ma być syn jakiejś kobiety. Jednak matka wyrywa mu broń (piła) i to ona go zabija. * Był też przypadek, w którym już morderców nie znam. Ofiarą została moja babci i kuzynka. One zostały zastrzelone rewolwerem. Pamiętam, że jeszcze w jakimś śnie była trucizna i zakopanie żywcem. Niektóre miejsca morderstw to teatr, stodoła, polna droga, mieszkanie. Nigdy nic sie nie powtarza, każdy sen jest inny. Zazwyczaj takie bzdury śniły mi się, jak naoglądałam się filmów. Jednak teraz nie widzę żadnego związku z jakimkolwiek filmem, czy książką. Podczas tych snów odczuwam strach, czasem się budzę. Jest ktoś w stanie powiedzieć mi, co takie sny mogą oznaczać ?
  10. kociara1star

    Morderstwo

    Śniło mi się , że ktoś zabił mojego ojca .. Ja chciałam go pomścić . Byłam w moim mieście , na takiej ulicy , koło kiosku . Zaczęłam bić się z jakimś chłopakiem - to on zabił mi tatę . Powiedziałam , że go pomszczę . Biłam się z nim na noże . Po długiej walce go dźgnęłam i myślałam , że nie żyje . Przerażona ukryłam się za kiosk . Chciałam biec gdzieś daleko stamtąd . Już miałam się zbierać do chłopaka , który mi się podoba ( choć nawet nie wiem , w którym domu mieszka ) Jednak on odżył i znów zaczęła się walka . Z boku cały czas stał młody chłopak i przyglądał się nam . Powiedziałam , żeby strzelił z łuku i zabił tego typka , ale on się bał . Prawie mnie trafił kilka razy .. No i koniec , obudziłam się i nie wiem jak to się skończyło .. Bardzo proszę o interpretację .
  11. O sobie: 33 lata, obecnie samotny, dobra praca, mieszkam samemu od ponad 7 lat, czesto stoluje sie u rodzicow. Poznalem interesujaca kobiete mieszkajaca w innej miejscowowsci, znajomosc zaczyna nabierac tempa - lacze z nia nadzieje na powazny zwiazek. Sen: Jestem w domu rodzinnym, rodzice i brat chca mnie zabic, atakujac nozem, glowny motyw to jednak nie tyle noz co psychiczne uczucie zagrozenia - chca mnie zabic, uciekam (wychodze) mowiac, ze juz wiecej nigdy do nich nie przyjde. Ide pieszo po lesie (znajduje sie nieopodal mojego miejsca zamieszkania - nastroj normalny) - slysze jakies dziwne odglosy - jeczenie(?) nagle zauwazam lezacego na ziemi slonia, obok niego lezy niedzwiec polarny dotykajacy slonia w okolice piersi swoja noga (oba zwierzeta sa zywe), wydaje mi sie ze ze sloniem bylo cos nie tak. Prosze o interpretacje.
  12. miodzio_59

    znajomi z przeszłości

    To był bardzo przyjemny sen, ale mnie zastanawia. Na początku śniło mi się znowu, że jestem na jakiejś wojnie, ale teraz uczestniczyli w niej wszyscy moi znajomi z Polski. Nie pamiętam czy wszystkim się udało przeżyć, ale większości na pewno. Potem śniło mi się, że byłam w Kościele, siedziałam w pierwszej ławce. W Kościele byli także moi znajomi z Polski. Kiedy 'msza' się skończyła ( w ogóle nie słyszałam księdza, po prostu siedzieliśmy a potem klęczeliśmy w drugą stronę, tyłem do ołtarza ) ja siedziałam w ławce, a inni wychodzili przeciskając się między moimi nogami a ławką. Ci inni to byli znajomi z Polski, prawie wszyscy, których pamiętam. Każdy, kiedy zobaczył, że przeciska się przez moje kolana uśmiechał się, wyglądał na zdziwionego witał się i odchodził. Witali się bardzo serdecznie, np. Cześć Werka, już wróciłaś? Ale super! Wszyscy się uśmiechali, ja też byłam szczęśliwa. I kiedy wychodziłam z Kościoła, zobaczyłam moją przyjaciółkę i chciałam do Niej iść, ale Ona gdzieś poszła, więc znów poszłam do wyjścia i kiedy odwróciła głowę do tyłu zobaczyłam mojego byłego chłopaka, który mi się przyglądał. Uśmiechnęłam się lekko, spuściłam głowę i wyszłam. Poszłam na jakąś górkę przy Kościele, tam właśnie była moja przyjaciółka z innymi koleżankami. Przywitałam się z Nimi. Potem poszłam do jakiegoś małego domku, który również stał przy Kościele i nie pamiętam co tam robiłam. Potem dopiero okazało się że zabiłam jakiegoś chłopaka. Nie przejmowałam się tym za bardzo i poszłam założyć rolki, żeby pojeździć. Potem śniło mi się że rzucałam się balonami z wodą z koleżanką i że tak strasznie ja oblałam że Ona chciała się zemścić i zaczęła mnie gonić z innymi dziewczynami. Trudno było mi uciekać, ciągle brakowało mi siły, w końcu kiedy mnie dogoniły ja powiedziałam, że koniec zabawy. Właściwie to ja sama się zatrzymałam i powiedziałam, że już nie chce mi się bawić. I dopiero potem dotarło do mnie, że zabiłam tego chłopaka o jakąś błahostkę. Nie chciałam iść do więzienia więc ukrywałam, że to ja go zabiłam, poza tym nie było żadnych dowodów. I tak sen się skończył. Najbardziej radosna scena w moim śnie to było wtedy, gdy widziałam znajomych w Kościele. Tęsknie za Nimi. A najbardziej zastanawia mnie to, że widziałam w nim tylko dwie przyjaciółki. Nie widziałam mojego bliskiego kolegi, przyjaciela, trzeciej przyjaciółki. i w ogóle mniej osób niż się spodziewałam. Pomyślałam sobie, że może to znak że ich nigdy już nie zobaczę. No i to zabójstwo. Też dziwne. Bardzo proszę o interpretacje mojego snu. Z góry dziękuję.
  13. KG6

    zamordowanie 2 kolegów

    Witam. Z sennik.biz korzysta m już od jakiegoś czasu, jednak mój sen z minionej nocy jest na tyle szokujący że postanowiłem tu napisać. treść: Jestem z dobrymi kolegami (którzy w prawdziwym życiu nie istnieją), na jakimś spotkaniu typu ognisko. gdy zostaje sam na sam z jednym z nich... zabijam go(!!!) z nie wiadomych przyczyn i obcinam mu głowę czymś w rodzaju wielkiego noża (maczety). Po pogrzebie tego kolegi, zabijam również z zimną krwią jego ojca, i to wszystko bez powodu. Po drugim zabójstwie zaczynam się panicznie bać złapania przez policję. Te ognisko było w jakimś lesie, w tle widać most kolejowy. tyle pamiętam. Mam nadzieję, że ktoś zinterpretuje mój sen rzeczowo. Pozdrawiam Marcin
  14. bakalia

    Zabójstwo.

    Witam. Ostatnio śniło mi się, że byłam zamknięta w pokoju (wydawał mi się bardzo znajomy) z dużą grupą ludzi. Wszyscy leżeli na podłodze z rękami na karku, bojąc się mordercy(dokładnie było ich dwóch lecz później został tylko jeden - nie mam pojęcia co się z nim stało) , który po kolei wszystkich zabijał bronią(pistolet). Czułam ogromny strach, nagle zostałam tylko ja, i wtedy zniknęło przerażenie i została tylko chęc pokonania przeciwnika. Uderzyłam mordercę szklaną butelką w tył głowy, powodując jej rozbicie i zwycięstwo nad przeciwnikiem. Następnie wychodząc z pokoju, jakaś osoba powiedziała mi "Gratulacje, prawie go zabiłaś", a potem już tylko widziałam długi korytarz i sen się skończył. Jeżeli to możliwe bardzo proszę o interpretacje. Pozdrawiam:)
  15. Mihime

    Chęć zabójstwa

    Sniło mi się juz kilka razy, że ktos chciał mnie zabić. Najpierw był to facet, który był równoczesnie moim opiekunem w czasie nieobecności rodzicow, którzy nie wiedzieli o jego "drugim wcieleniu". Chiałam zadzwonic na policję, ale numery 997 i 112 byly nieprawodlowe. Dopiero kuzynka pomogła mi w dzwonieniu i nastepnego dnia policja przyjechała i zabrała zabójce. Drugim razem śniło mi się, że razem z koleżanka miałyśmy piknik na jednej z łąk obok mojego domu. Droga jechali maluchem jacys dresiarze. Zaczęli cos do nas krzyczeć. Zbagatelizowałam to, ale wysiedli i zaczeli mnie gonic, jeden z nich kopał i bił mnie mówiąc, Że mnie zabije. Ostatkiem sił dobiegłam do domu i się ukryłam. Trzeci sen mówił o wycieczce promem. Była na nim podłożona bomba. kiedy wybuchła, cały prom płonął, a jeden kłąb dymu przypominał sylwetke ludzką, która "wychodziła" przez drzwi na zewnatrz. Nagle poczułam się jakby ktos zawładnął moimi myślami i usłyszałam "To cioebie chciałem zabić". Potem wyszłam na zewnatrz i znalazlam jakies małe dziewczynki. Prom tonął. Jakas para zaproponowała nam ratunek, znaleźli jakąś niewielka tratwę. Płynełiśmy, az dotarlismy do jakiejśc kamienicy. Budynki były ściśle przyległe do siebie a droga była z wody. Można było po niej iść, albo płynąć. Nagle dziewczyna zaczęła uciekac. Dogoniłam ja, kiedy weszła do swojego domu i namówiłam do powrotu. Był zachód słońca. Małe dziewczynki spały a chłopak był juz mdlejący z wyczerpania. Wraz z dziewczyną pomogłyśmy wpłynąć im na schody z wody idalej dryfowaliśmy. Te trzy sny sniły mi sie jednej nocy, czy to coś znaczy? O_o Czwarty sen snił mi sie po jakims miesiącu. Wmiędzyczasie nic innego mi sie nie snilo. W snie była wojna. Moja była przyjaciólka powiedziała mi, ze jestem na liście do rozstrzelania. Potem przyszli zołnierze i zabrali mnie. Po drodze spotkałam mamę, która powiedziała, ze wszystko będzie dobrze. Jednak nie rozstrzelano mnie, a wrzucono wraz z innymi ludźmi do jaiegoś dołu i zatopiono w betonie. Przez chwile czyłam, że sie dusze, ale potem czulam sie jakbym zasnela. Nastepnie czulam jak ktos rozłupuje beton. A ja żyłam! okazało się, że jest dokładnie 57 lat po rozpoczęciu wojny. Pojechałam domu i zostałam przywitana przez mame słowami "a nie mowilam, ze bedzie dobrze?" potem przypomniałam sobie o dziewczynie w której się ostatnio zakocvhałam. zadzwoniła do niej, okazało sie, że mnie pamięta i chce,a bym ją odwiedziła. Pojechałam do niej, rozmawiałysmy o czyms, juz nie pamiętam o czym i sen sie skończył. Piatego snu nie pamietam dokładnie, ale pamietam, że jakis wampir chciał mnie zabić, a jego żona, tez wampirzyca mnie ratowała. Potem pojechałyśmy do jej domu, aby znależć jej dzieci. Pamiętam, że jej córka miała ubrania w moim ulubionym stylu, ale nie pozwoliła mi ich przymierzyc, a nawet dotknąć! Potem razem z nimi gdzieś wyjechałam. Ostatnie, co mi sie sniło, to że podróżowałam z kilkoma ludzmi i paroma magicznymi stworzeniami, krasnoludem, elfem i czarodziejem. Niedługo po całym świecie miał szaleć straszliwy huragan. Najpierw byliśmy obok mojego domu, schowaliśmy sie wsród drzew i krzewów, gdyz krasnolud twierdził, ze tak jest najbezpieczniej. Jednak huragan przeszedł niedaleko nas, a nam nic nie zrobił. Potem szliśmy w jakims lesie i huragan równiez sie zbliżał. Zauważylismy kilka wysokich, mocnych drzew, więc planowalismy ukryć sie w ich koronie. Niedaleko był jakiś budynek, skąd łatwiej byłoby nam wejśc na drzewa. Okazał się on tartakiem. Jednak wchodziliśmy cały cas w nim coraz wyrzej i wyrzej, alenie mogliśmy znależć żadnego okna, ani nawet dziury, aby wyjśc i przejść na drzewa. Wyszlismy więc z tartaku i weszliśmy na jakieś mniejsze drzewa. Lecz i tym razem huragan nas nie dosięgnął. Potem wrócilismy do mojego domu. Ponownie huragan miał tamtędy przelatywać, więc poszlismy na tyl ogrodu, aby wejsc na drzewa. Okazało sie, że tych najsilniejszych nie ma, a sa tylko słabe i małe. Zapytałam taty co stało sie z drzewami, a on powiedział, ze je sciął. Więc weszliśmy w jakieś krzaki u moich somsiadów. Teraz huragan przyleciał dokładnie w nasza stronę i porwał najpierw krasnoluda, potem elfa i wszystkich oprocz mnie. Chciał mnie juz porwać, ale chwyciłam się kolejnego drzewa. Kiedy puściłam to, złapałam sie innego i tak w kólko. Nagle nad huraganem pokazał się jakis człowiek. Był on zapewne władcą tego huraganu. Wykrzyczał cos, że musi mnie zabić. Bardzo wściekły zaniechał próby porwania i zabicia mnie kiedy po godzinie walki ja znow chwytałam sie kolejnego drzewa. Jednak po huraganie została jakaś dziura w powietrzu. Wskoczyłam do niej i znalazłam wszystkich moich kompanów. Krasnolud powiedział, żebym zabrała wszystkich i uciekała, bo dla niego jest juz za późno i zaczął sie przeobrażać w jakiegos potwora. Szybko wzięłam reszte towarzyszy i wysoczyliśmy z dziury, która po tym zamknęła się. Bardzo prosze o wyjasnienie mi tych snów. nękaja mnie juz od dwóch miesięcy.
  16. sylwiawiosenka

    ???

    Na początku snu widze duzo mlodych ludzi znajdujacych sie w ciemnym pomieszczeniu. Nagle wchodzi wysoki mezczyzna ubrany na czarno i wybiera kilka osob, ktore chce zabic (zastrzelic). Wśród tych osob jestem ja. Zostaje postrzelona w glowę (czoło) jednakze nadal zyje (udaje nieboszczyka). Reszta z tych mlodych ludzi zabiera nas do piwnicy, mnie przenosi dziewczyna ktorej mowie ze ja zyje i zanosi mnie w inne miejsce tak by nie znalazl mnie morderca. Osoby postrzelone zostaja owieniete w plotno, przescieradla i wlozone do skrzyni jakiby miano je gdzies zaraz wywiesc. Na tym sen sie urywa. Co to moze oznaczac???
  17. miki_99

    zabiłem brata

    miejsce akcji snu to jakieś nieznajome mieszkanie, wiem tylko, że zabiłem młodszego brata ciosem nożem w podbrzusze, żałoba rodziny, szczególnie matki, ja się nie przyznaje do winy, lecz wszyscy wiedzą, że to ja, widzę go w trumnie, bardzo tego żałuję
  18. aangeel

    Cenzura

    Śniło mi się, że w Polsce chyba "zapanowała" nowa polityka, która łączyła się z ogromną cenzurą. Dokładnie to było tak: usłyszałam rozmowę dwóch "tajniaków", że mają za zadanie zabić każdego intelektualistę, który zna więcej niż jeden, odgórnie narzucony wzór na np. obliczanie pola trójkąta. Podkreślił, że tylko ten jeden i jedyny wzór ustalony przez tego kto rządzi państwem (nie powiedziane było czy to obóz polityczny czy dyktator itd.) ma prawo być prawidłowym. Do tego, byłam świadkiem pozbycia się takiej "intelektualistki" - gdy zorientowała się, że to tajniacy, dała nogę, ale zastrzelili ją w biegu... Bardzo proszę o interpretację, ma to dla mnie duże znaczenie. Chciałabym dodać, że być może ma to jakiś związek z taką sytuacją, że musiałam powiedzieć komuś coś bardzo ważnego i długo borykałam się z tym problemem, bo mógł źle wpłynąć na moje relacje zarówno z moim powiernikiem, jak i inną osobą (przyjaciółką). Wczoraj mój powiernik dowiedział się o tym, a ze strony przyjaciółki zauważyłam niepokojące oznaki tego, że coś jest między nami nie tak.
  19. Śniło mi się że mój kuzyn na leśnej ścieżce zabił jakieś dziecko, dziwi mnie to że niezareagowałam jak12 latek zabija rówieśnika, byłam obojęna na to co widzię, jakby mnie to wcale niedotyczło, więc kiedy uciekaliśmy po tym zdarzeniu to noga wpadła mi w jakiś krzak, a gdy ją wyjełam nogawka jansów pokryta była kleszczami, tupnęłam nogą i wydawało mi się że już wszystkie spadły, ale coś zaczęło mnie kłóć przy kostce. Odchyliłam wiec nogawkę i zobaczyłam wielkiego pająka, którego natychmiast zabiłam i wbitego w moją skórę kleszcza, którego udało mi się wyjąć. Nie mogę odnaleźć znaczenia w śnie kleszcza, dlatego proszę o wyjaśnienie mi tego snu
  20. Jeśli ktoś by chciałby zinterpretować mój sen byłabym wdzięczna. Otóż : byłam na czymś wysokim, jak te dmuchane zjeżdżalnie dla dzieci ale o wiele,wiele wyższym. Chodziło o skakanie gdzieś w dal z odbicia, parę razy mi się udało ,ale potem skoczyłam za pózno bo wszyscy "lądowisko" złożyli zaczepiłam się o jakieś rusztowanie potem o drugie powywracałam je i udało mi się spaść przezywając, to był jakiś konkurs czy coś w tym rodzaju i jurorzy postanowili przyznać mi za ten wyczyn 10 tysięcy zł. Podzieliłam się tymi pieniędzmi z mama i siostra potem przyjechał tata i nie chętnie ale mu powiedziałam o wygranej i nie podzieliłam sie z nim. Poszliśmy całą rodziną do galerii tam ogladałyśmy z siostra fioletowe kozaki gdy nagle Ojciec powiedział ze musimy prędko wyjść bo ktoś na nas rzuca uroki czy klątwy.Po wyjściu znalezliśmy się niedaleko rynku przy starych kamienicach. rodzice odłaczyli sie przypadkiem. Zaczęli mnie i siostrę gonić jacyś ludzie, jeden mężczyzna złapał mnie kiedy moja kurtka się zaczepiła wtedy moja siostra mi pomogła i chyba go zabiłam depcząc go z całej siły po twarzy i klatce piersiowej. Wtedy powiedziałam siostrze byśmy sie schowały na podwórku jakiejś starej kamienicy.Kiedy weszłyśmy wnętrze było bardzo ciemne , za drzwiami były wysoko siegajace szerokie schody, od sciany do sciany jak w pałacu.Weszłśmy na górę, na korytarz i postanowiłysmy nie wchodzic na podwórko bo podszedł do nas bardzo okaleczony dobry(czułam że dobry) kot nie miał uszu, pyszczek z pomarszczonej skóry ze szwami po ranach i gdzie nie gdzie kepkami futerka. Siostra zaczeła go głaskac i oczyszczać rany, tulił sie do niej. Wtedy z pod drzwi u stup schodów z ciemnosci wyszły dzieci takie z 18 wieku to były małe jakby dobre czarownice , które nie pozwoliły wejsc do nas tym złym, jedna dziewczynka podeszła z igła i nitka zeby zeszyc cos na kocie a siostra ja odgoniła z dezaprobata okazało sie ze sa zwiazani z tym domem a z nimi byli jacys dorosli pamietam ze jakis czas z nimi tam byłysmy potem wnetrze stało sie jasne i odnowione jak po remoncie, dostałysmy jakies ordery w formie znaczków(kazdy znaczył jakas moc) i wyszłysmy pozegnane przez wszystkich. Przepraszam za błędy jesli takowe są. Z góry dziekuje osobie która zechce mój sen zinterpretować.
  21. madziuchna

    Co to może znaczyć????????

    Bardzo kocham swojego chłopaka ale w nasz związek cały czas wtrąca się jego była dziewczyna i cały czas się o to kłócimy ona cały czas męczy go sms... ostatnio śniło mi się że byłam na dyskotece razem z chłopakiem i ona tez tam była a pózniej nagle znalazłam się z nią u mnie w domu jak ona próbowała mnie obudzić kiedy ja udawałam ze śpie i wtedy ja ją walnęłam z łokcia w puls i zabiłam.w tym śnie nie wiedziałam co mam robić wzięłąm ją na skuter i chciałam wywieść do lasu ale wkońcu położyłam ja na torach i najbliszy pociąg ja przejechał!!!!Co ten sen może znaczyć??????????
  22. Trochę to będzie pokręcone. Wszystko co pamiętam dzialo się na strychu(tak sadze), było widno, sciany były zrobione ze starych desek przez które przelatywalo światło. W podlodze była dziura a w niej lina po ktorej schodzily mi bliskie osoby. Ja siedziałem przy tej linie pilnując jej by nikomu nic się nie stalo no i żeby nikt jej nie przeciął. Jakis człowiek krazyl dookoła tej dziury i z tego co czulem planowal ja przeciac. Patrzalem na ta osobe, przyglądałem się jej, ubrana na czarno(?). Byłem gotowy pozbawic zycia tego człowieka, trzymalem noz w dloni, i byłem gotowy bronic tej liny. Przeraza mnie w tym snie to, ze nie odczuwałem strachu przed zrobieniem tego, nie balem się, najwazniejsza była ta lina nic więcej. Trochę chaotycznie napisane, wiem.
×
×
  • Create New...