Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'zagrożenie'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Energia: analizy i uzdrowienia
    • Szukam pomocy/Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY i WYROCZNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
  • UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
  • ENERGETYKA
  • SEN i ŚNIENIE
  • MAGIA i OKULTYZM
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
  • HYDEPARK
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 5 results

  1. mrsdevil

    Sen o.. wypadku?

    Witam Sniło mi sie ze stalam z mezem na placu w centrum miasta. Nagle zaczelo jechac baardzo duzo wozów ratunkowych na sygnałach. chcielismy isc sprawdzic co sie dzeje ale w polowie ulicy zgasly latarnie i bylo pusto. zapytalam meza czy juz do niego dzwonili ze tez ma TAM jechac i pomoc im w TYM. Maz w rzeczywistosci jest zolnierzem. i od 2 tyg jest na cwiczeniach poza domem. obudzilam sie zlana zimnym potem i bardzo wystraszona. co to mogło znaczyc.
  2. Krzysztof52

    Zapałki

    Witam. Sen który mnie nurtuje... kilka paczek (po 10 pudełek w paczce) zapałek było w torbie na zakupy, i nie wiem dlaczego ale nagle te zapałki się rozsypały i leżą wszedzie po chwili jednak zaczynają się zapalać... ... początkowo pojedyńcze ale potem coraz więcej... boję się że powstanie pożar, więc zaczynam ręką je gasić, poprzez uderzenie... w końcu uderzam raz przy rzazie, bez przerwy... ... pożaru nie ma ale sen się urywa...
  3. Witam! Piszę tutaj bo mam mętlik w głowie spowodowany dwoma snami, jakie przyśniły mi się ostatnio - pierwszy bodajże w piątek albo w sobotę (pamiętam tylko urywek) a ten który bardziej mnie zastanawia: dziś w nocy. Łącze te 2 sny ze sobą ponieważ zawierają ten sam motyw. Otóż - urywek z pierwszego snu jest taki mniej więcej że razem z moim chłopakiem jem coś i nagle ukruszył mi się na tym ząb, trzonowiec (6 bodajże z prawej strony). Czuję w tym śnie to nieprzyjemne uczucie, lekki ból, dyskomfort, odłamki zęba w jedzeniu itp itd. Tyle pamiętam. Sen dzisiejszy opiszę bardziej szczegółowo: pamiętam, że jestem na skalistej plaży z moim chłopakiem, leżymy, odpoczywamy, pływamy w błękitnej ciepłej wodzie (Może to morze śródziemne, może adriatyk), jest słonecznie, błogo cudownie. Razem się pluskamy, przytulamy, rozmawiamy, pamiętam, że gadaliśmy też o wyspie Sardynii. Na morzu są lekkie fale, ale nie podtapiają nas ani nie zalewają. Jest bezpiecznie - żadnen sztorm, bałwany czy coś tylko takie falujące morze. Myślę o tym, żeby się w tej wodzie przytulić i razem unosić na falach. Potem ze snu pamiętam coś w stylu, że przewinęły mi się przed oczami zdjęcia jakiś znajomych (nie przyjaciół, ale po prostu kilku znanych z widzenia osó zdjecia są z wakacjii, a potem kiedy jestem z moim chłopakiem na plaży, to widzę te osoby rozmawiające i śmiejące się, opalające. Takie mignięcie po prostu. Potem nastrój snu trochę się zmienia, nie jest już wakacyjnie, raczej tak jakby jesiennie, pamiętam, że mówię mojemu partnerowi, że moja matka (?) zdiagnozowała u mnie depresję czy jakąś nerwową chorobę. Nie jestem pewna ale wydaje mi się, że on mnie przytula. Idziemy do niej do domu, pamiętam, że wchodzimy po schodach. Potem jest kolejny przeskok i spotykamy jakieś 2 osoby - kobietę i mężczyznę. Mężczyzna chyba nas w jakiś sposób atakuje, pamiętam coś w rodzaju że zapaliła mi się kurtka? widzę biegające mrówki. Pamiętam, że mój chłopak mnie broni, tamta kobieta patrzy i krzyczy. Następny obraz to taki, że ten mężczyzna krzyczy i widzę go tak jakby przechodził przez niego prąd. Tak jak na filmach z paralizatora albo czegoś w tym stylu. Zaciskam zęby (ze strachu albo od samego patrzenia na tego faceta, jak się napręża od tego prądu) i następny obraz to taki, że czuję ból pękającego zęba (TEGO SAMEGO co we wcześniejszym śnie), który następnie wypada mi na dłoń, ząb pękł na 4 części (jakby go ktoś równo pokroił), na których jest kilka kropel krwi (małych), widzę wnętrze zęba i jakieś czarne plamy, we śnie mówię sobię że to zwęglenia. Przestraszyłam się i powiedziałam (do samej siebie chyba) że biegnę do mojej mamy (rzecz ma miejsce w okolicy mojego domu rodzinnego), biegnę jeszcze chwilę po tych schodach z resztkami zęba w ręce i sen się kończy. Bardzo boję się takich snów o zębach, u mnie w rodzinie pokutuje przeświadczenie, że to bardzo zły znak. Dodatkowo niepokoi mnie udział w tym śnie mojego chłopaka, bardzo mi na Nim zależy, często boję się że go stracę + to, że było w tym śnie takie poczucie zagrożenia. Denerwuję się co to wszystko może znaczyć. Przed snem mieliśmy lekkie spięcie/nieporozumienie, jestem osobą która dużo się przejmuję czy to może mieć wpływ na taki sen? Dodatkowo przykładam dużą wagę do snów, przeczuć, staram się je zapamiętywać, kilka snów nawet mi sie sprawdziło i tymbardziej stresuje mnie ten motyw tego samego zęba i tego wszystkiego. Bardzo proszę o interpretację, może to nie wygląda jednak tak strasznie, co mam o tym myśleć? Z góry dziękuje za odpowiedzi. bardzo proszę o pomoc w interpretacji! Im więcej myślę, tym bardziej się niepokoję znaczeniem tego snu.
  4. Witam, przybywam z prośbą o wyjaśnienie dla mnie mojego snu. Próbowałem sam go rozwikłać, ale ni jak nie potrafię. Sen się zaczyna od tego, ze jestem z dziewczyną (nie wiem, kto ale wiem, że to ma luba (chociaż nie aktualna)), czuje radość, spokój i tego typu emocje/uczucia, jest świetnie, później rozchodzimy się, ja gdzieś idę, ona tez. Do tego momentu świat wydaje się mieć naturalne barwy, jest piękny dzień. Od tego momentu nie tylko barwy się zmieniają z ciepłych na zimne, ale i pogoda - zaczyna padać deszcz, robi się zimno. Słyszę jej krzyk i biegnę do niej, jest ranna, zaczynam odczuwać lęk, w okolicy słychać wybuchy, wiec próbuję ją zabrać gdzieś (nie wiem gdzie) <tu nie pamiętam> później pamiętam, że stoję już sam, czuje smutek, zal, wściekłość, czuje zapach krwi, ona leży tu, lecz nie ma jej. Chwile później kolejny wybuch, chaos i mam wrażenie, że świat się kończy, robi się ciemno i się budzę. Chwilę po przebudzeniu odczuwam jeszcze lęk, zamotanie i mam wątpliwości, czy to był sen.. Nie wiem, czy mój wiek jest potrzebny do interpretacji, ale jeśli tak to proszę.. Mam 21 lat.
  5. armather

    Sephi <3

    Na początku powiem ,że zdarzenie działo się w jakimś dziwnym pomieszczeniu, z deka przypominało mi ono jakąś sporo powiększoną szatnie z podstawówki z dobudowaną salą "bawialną" wyglądającą jak zwyczajny pokój gościnny. Była tam jakaś impreza na której raczej nie chciałem być.....Wyjaśniono mi ,ze to impreza z okazji bodajże urodzin szefowej mojego ojca (po 1 w .... mam jego prace wiec normalnie bym nie szedł ale dobra mniejsza o to moze ;p ) Zabawa się można powiedzieć rozkręcała...Na tej samej zabawie chodziła dziewczyna chodziła tam bardzo pewnie jakby była u siebie . Była bardzo podobna do mojej znajomej z fota.pl (znjomosć się już jakiś czas temu urwała sprawa miała się tak ,że jej powiedziałem ,że mam dziewczyne i się obraziła w gruncie rzeczy )Ale w każdym razie podobna bardzo tylko hmmm "bardziej ubrana jakby na emo styl? cos w tym stylu takie emo- skeyt ciężko mi to opisać ale mam nadzieję ,ze wiesz o co chodzi . W każdym razie zabawa się rozkręciła . Nie wiedziałem już raczej co dzieje się w okół mnie, nagle zobaczyłem w jej stroju "piękną rózową skarpete " mam na myśli nie wiem co to jest w każdym razie coś co wyglądało jak skarpeta ale taka z otworami z palce... nie wiem po co mi to w każdym razie mi się spodobała , potem sprawa była taka ,że nie pamiętam już w jaki sposób kilka osób zgubiło buty . Ktoś zaczął mi szukać moich .Ja poszedłem się do mamy (wcześniej nie zauwazyłem jej na imprezie ) i zapytałem czy mogę podpier**** tą skarpete ....Usłyszałem "tak , jak Ci się przyda to bierz" . W ogólnym zamieszaniu schowałem skarpete do kieszeni a ktoś dał mi moje buty. Miejsce imprezy dla mnie zmieniło się w sposób nieprawdopodobnie szybki . Siedziałem już u siebie w pokoju, sam , drzwi były otwarte ale nie słyszałem odgłłosów imprezy , nie przeszkadzało mi to jednak- miałem skarpete byłem z niej dumny i szczęśliwy.W pokoju zaczęły dziać się dziwne rzeczy worek do ćwiczeń który mam oparty o szafe nagle spadł ja czułem ,że ot przez to ale nie przejąłem się tym dla mnie ta skarpeta miała większą wartość niż to co się tam stanie .w jednej chwili znów znalazłem się na imprezie ale tylko jako widz chyba...jako nie ja ...bo widziałem i siebie siedziałem skulonny z ręką w kieszeni . Trzymałem skarpete a uśmiech miałem z tego powodu jak pas autostrad .Nagle ta dziewczyna zjawiła się zła , podeszła do swojej matki ,że ktoś jej ukradł "skarpete" po czym zmierzyła mnie wzrokiem jakby miała w nim rendgena. Pomyślała "oddaj' ,czułem jej myśl tak idealnie ,ze byłem w 100% pewny,że to ona myśli . Zawołalem NIE! i teleportowałem się do swojego pokoju (bez swojej woli) . Cieszyłems ię tam jednak bardzo krótko . Szyby w pokoju zaczęły trzaskac drzwi same się ruszały , ksiązki ruszały sięna pułkach a ja czułem kolejne jej myśli " zginiesz ,znajde cie ,zabije"Mimo ,że byłą to taka łądniutka dziewczyna to tego wszystkiego sie bałem . (Dziwne dla mnie jest ,że we śnie nie poprosiłem o pomoc istot wyższych , czyt. demonów ) Ale to wszystko mnie przerażało , po domu chodziły byty które mnie poszukiwałya ja nie byłem pewny czyziemia się pode mną nie zapadnie . Nagle wszedł moj ojciec (ledwo poznałem ,że to on był złożony z przeciwieństw tych wad jakich nigdy w nim nie lubiłem w śnie był wysoki , poważny i co najciekawsze napakowany jakby całę życie na siłowni przesiedział) prszyszedł z prośbą abym oddał skarpete bo on chce zwrócić ją dla niej. Byłem załamanay i zacząłem do niego "słuchaj ta skarpeta jest przeklęta , wszystko mnie chce zabić przez tą skarpete" on powiedział tylko ok ,biore ją dotknąłem jej i w tedy poczułem jakąs pentlę upadłem bezsilnie na podłogę i czułem ,że umieram nie pamiętam czy oddałem mu tą skarpete..... Sephi wiem poryty sen , mam swoją wizje ale prosiłbym Ciebie..kto powie mi co kryje się w moim sercu lepiej niż Ty? :*
×
×
  • Create New...