Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'zatoka'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Szukam pomocy / Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY, WYROCZNIE i PRZEPOWIEDNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie i przepowiednie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
    • Astrologia
    • Horoskopy
    • Horoskop urodzinowy
    • Numerologia
  • ZDROWIE, UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
    • Lecznicze właściwości ziół, roślin, kamieni i olejków
    • Uzdrawianie za pomocą energii i metod naturalnych
    • Porady
  • ENERGETYKA
    • Ogólnie o energetyce
    • Postrzeganie pozazmysłowe i zdolności paranormalne
    • Rzeczy niewyjaśnione
  • SEN i ŚNIENIE
    • Sennik oraz symbole senne
    • OOBE i LD
    • Tajniki śnienia
  • MAGIA i OKULTYZM
    • Magia i systemy magiczne
    • Spirytyzm
    • Magia żywiołów i natury
    • Porady magiczne
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
    • Rozwój Duchowy
    • Potęga umysłu
    • Religie i wierzenia
    • Ezoteryka
  • HYDEPARK
    • S.O.S.
    • Na różne tematy
    • Kącik sztuki i twórczości
    • Znaczenie imion
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...
  • Drzwi w inne wymiary's Ogólnie

Blogs

  • Archiwum blogów
  • AROMATERAPIA
  • Bercikowe przygody z ezoteryką i nie tylko
  • Runen Club's Runy i my

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 5 results

  1. Guest

    DROGA

    WITAM CIEPLUTKO I POZDRAWIAM WSZYSTKICH PROSZĘ WAS O WYJAŚNIENIE MOJEGO SNU O ILE JEST TO MOŻLIWE I Z GÓRY DZIĘKUJĘ. ŚNIŁO MI SIĘ, ŻE WRACALIŚMY Z KOLEGĄ Z PRACY, SZLIŚMY DROGĄ KTORA OTOCZONA BYLA Z JEDNEJ STRONY OGROMNĄ ZATOKĄ , A PO DRUGIEJ STRONIE PUSTA PRZESTRZEŃ KTORĄ TWORZYŁY CHYBA POLA, DROGA KTORĄ MY PODĄŻALIŚMY PROWADZIŁA DO ZABUDOWAŃ POŁOŻONYCH NIECO WYŻEJ OD TERENU NA KTORYM SIE ZNAJDOWALIŚMY, PONIEWAŻ POWIEWAŁ WIATEREK I MI POROZWIEWAL WŁOSY TO ZACZELAM JE POPRAWIAC, SPOJRZALAM SIE W NIEBO I ZAUWAZYLAM BARDZO CIEMNE BURZOWE CHMURY, SPOJRZAŁAM NA ZATOKE A W NIEJ WODA BYLA POTWORNIE SPIENIONA , JEJ POZIOM BYL BARDZO PODWYZSZONY, W OBAWIE ZE ZA MOMENT ZACZNIE NAS ZALEWAC ZACZĘLIŚMY Z KOLEGĄ UCIEKAĆ, PONIEWAZ MOJ MĄŻ BYL WTEDY JESZCZE W PRACY KTORA ZNAJDOWAŁA SIE OBOK MOJEJ PRACY TO WYJELAM TEL. I UCIEKAJĄC CHCIALAM GO OSTRZEC ZEBY SIE EWAKUOWAL Z PRACY PRZED EWENTUALNĄ POWODZIĄ , NIESTETY NIE ZDĄŻYLAM OSTRZEC PONIEWAŻ SIE OBUDZIŁAM.
  2. si-star

    statek na jeziorze

    sniło mi sie, ze plynelam statkiem po jeziorze, w pewnym momencie statek wplynal w zatoczke z trzcinami, ale szybko sie z niej wydostal
  3. Mam 27 lat, męża, dziecko. Męczy mnie powtarzający się sen, przynajmniej kilka razy w miesiącu, od jakiś 6 miesięcy. Miejsce: Morska zatoka w kształcie litery V - coś a'la norweski fiord, tyle że brzegi są płaskie, porośnięte młodym, sosnowym lasem. Plaża jest tylko na czubku V - kamienista, z kępkami trawy, nieprzyjemna gdy się po niej chodzi. Woda jest spokojna, gładka jak lustro, ciemnoniebieska ale kryształowo przejrzysta, gęstsza niż zwykła woda, jeżeli się do niej wejdzie lub czymś poruszy - praktycznie nie ma fal, ucisza się bardzo szybko (ma konsystencję oleistą). Jest bardzo głęboka. Osoby: Raz są, raz ich nie ma. Jeżeli się pojawiają: Na plaży są ludzie - rodzina: rodzice, bracia, mąż, teściowie,oraz zupełnie obce osoby (kilka) wiem że są, ale ich nie widzę, są za mną, ja stoję pomiędzy nimi a wodą, słyszę głosy ale ich nie rozumiem. W wodzie nie ma nikogo. Uczucia: Stoję na plaży i czuję jak kamienie uwierają mnie w stopy. Chcę wskoczyć do wody, ale się boję. Wiem, że umiem dobrze pływać, ale przeraża mnie spokój wody, bezruch. Jednocześnie bardzo pragnę się w niej zanurzyć. Wskakuję do wody - od razu gdzieś daleko od brzegu, taki sus na kilkanaście-kilkadziesiąt metrów. Schodzę pod wodę z zamkniętymi oczami ale panicznie wypływam na powierzchnię. Unoszę się na wodzie, mam wrażenie że coś się w niej kryje, jestem przestraszona i rozdarta - bo chcę w niej zostać pomimo strachu, a jednocześnie chcę z niej wyjść, z tym że nie chcę wracać na plażę, a to jedyna droga. Wtedy w wodzie pojawia się sylwetka mężczyzny - nurkuje głęboko, patrzę na niego jak pływa pode mną, martwię się o niego że tak długo nie wypływa. Tracę go z oczu i znów odczuwam strach. Wtedy wynurza się za mną, dotyka mojego ramienia. Odwracam się ale nie widzę jego twarzy bo oślepia mnie słońce. Zapominam o strachu, myślę tylko o nim, czuję się bezpiecznie, on chce mnie pocałować. Dodam, że sylwetka sugeruje kogoś, kogo nie znam. I tu się zawsze wybudzam, nieważne czy rano czy w środku nocy czy dnia. Czas i przestrzeń: We śnie dominuje głęboki odcień niebieskiego: woda jest ciemnoniebieska, wręcz atramentowa, niebo też ma nienaturalny niebieski odcień, jaśniejszy niż woda. Pozostałe elementy otoczenia są blade, jakby zamglone, nieistotne. Wydaje mi się że sen jest teraźniejszy, bo ja jestem sobą. Pora dnia - ciężko powiedzieć, nie jest ciemno, więc na pewno dzień. Z tym że słońce pojawia się nagle, w momencie gdy odwracam się by zobaczyć twarz osoby będącej ze mną w wodzie.
  4. okrągła zatoka, brzegami lądu była bardzo wysoka i stroma góra, skalista góra, ) brak możliwości wejścia na nią ze strony wody. w wodzie był statek i była tam jeszcze kobieta, nie wiem kto, nie wiem jak wyglądała bądź co bądź byłem do niej nastawiony przyjaźnie. Schowaliśmy statek na dnie wody, widziałem kotwice i króciutki łańcuch i statek zwyczajnie stał sobie na dnie. ( statek nie utonął! ) Później już byłem na tej stromej górze, dookoła mnie i dookoła zatoki było stado byków. Wszystkie były czarne, duże i groźne. Stały bardzo ciasno, blisko siebie i to mogły być tysiące byków, jeden przy drugim, naprawdę liczne stado. Być może przed cumowaniem statku na dnie widziałem już te byki... ... Jakiś pomysł na interpretację? od zawsze często miałem różne sny, ale ten sen miałem po kilku miesiącach bezsenności spowodowanej stresem pozdrawiam forumowiczów
  5. ...mmm...

    Pochylajace sie żaglowce

    Witam. postanowilem wyjasnic sobie samamu pewien sen jednak mam z tym problemy... sen jest dziwny... dziwny gdyz zazwyczaj to ja decyduje o czym snie a jesli nie to potrafie to sobie wytlumaczyc...wydarzeniami, filmem marzeniami... tego jednak snu nie jestem w stanie zrozumiec ani wytlumaczyc czymkolwiek co potkalo mnie w codziennym zyciu... postaram sie opisac sen ze szczegolami a was prosze bardzo o interpretacje... sen: ciemno blekitne morze, w waskim przesmykiem do zatoki... ok 200 m przesmyk.. zatoka ogromna... w zatoce idealnie zakotwiczone zaglowce (3 masztowe w pelnym ozaglowaniu) zagle biale rozwiniete... zaglowce staly nigdzie nie plynely... swieze powietrze... uczucie wolnosci, przestrzeni, bezpieczenstwa...wokol zatoki lasy i gory... czyste powitrze... Zadnej zywej duszy... tylko ja... Ja trzymajacy w lewej jedna line pleciona szara gruba i w drugiej rece identyczna... do ktorych byl przyczepiony kawalek bialego badz lekko szaro-bialego materialu stanowiacy cos w rodzaju latawca? zagla? wiejacy wiatr od morza powodowal ze ten zagiel ciagnal mnie po powierzchni wody... golymi pietami niczym na nartach wodnych surfowalem po zatoce... wplywalac w ten sposob do zatoki po prawej i lewej stronie byly zakotwiczone te zaglowce ok 3-4 przeplywajac obok tych z prawej widzialem jak przechylaly sie przez burte w moja strone..po minieciu ich, tak ze maszty z zaglami prawie ze opadaly na mnie... lecz byly w bezpiecznej odleglosci... pochylaly sie w ten sposob iz jak minalem jeden to on swoimi zaglami totykal powierzchni morza i znow wracal do pionu.. i tak kolejno wszystkie... najpierw pierwszy potem drugi ..trzeci..itd.. nie wszystkie na raz tylko pokolei ale dopiero jak je mijalem... muskaly masztami powierzchnie wody i wracaly do pionu... zawrocilem aby jeszcze raz to zobaczyc .. lecz wiatr wial od morza i chwile mocowalem sie z nim aby ustawic go pod wiatr... w tym czasie stalem na wodzie.... mimo ze wiatr wial w inym kierunku udalo mi sie zmusic zagiel by ciagnal mnie pod wiatr... znow przeplynalem obok tych zaglowcow i znow sie to powtorzylo... pochylanie muskanie czubkiem masztu wody i prostowalnie zaglowca... ten moment dzial sie bardzo powoli wrecz leniwie... to byly drewniane 3 masztowe okrety ... pelne lin i zagli... powiedzialbym ze fregaty... byly stare... nie byly nowoczesne... swiecilo slonce ..to byl pogodny dzien... to wszystko co pamietam... zadziwiajace bylo uczucie jakie temu towarzyszylo... poczucie wolnosci i przestrzeni... same pozytywne uczucia... bardzo prosze o interpretacje... pozdrawiam przemek
×
×
  • Create New...