Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'zjawa'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • NASZE FORUM
    • Sprawy porządkowe
    • Z życia Forum
  • EZO CAFÈ
    • Strefa Relaksu
    • EzoTube
    • Bazarek ezoteryczny
  • USŁUGI
    • Wróżby
    • Astrologia i numerologia
    • Sny
    • Energia i uzdrowienia
    • Szukam pomocy/Oferuję pomoc
  • WRÓŻBY i WYROCZNIE
    • Runy
    • Karty Klasyczne
    • Tarot
    • Pozostałe Karty
    • Inne wyrocznie
  • ASTROLOGIA, HOROSKOPY, NUMEROLOGIA
  • UZDRAWIANIE i MEDYCYNA NATURALNA
  • ENERGETYKA
  • SEN i ŚNIENIE
  • MAGIA i OKULTYZM
  • DUCHOWOŚĆ, FILOZOFIE, RELIGIE i WIERZENIA
  • HYDEPARK
  • Runen Club's Runiczne pogaduszki
  • Runen Club's Linkownia, literatura, plotki o bogach, obyczaje i inne ciekawostki
  • Runen Club's Nasze Runy i dywinacja
  • Syreni Gród's Nasze miejsca: kawiarenki, knajpki, kluby, puby...
  • RIDER WAITE Club's Nasze Karty i dywinacja
  • RIDER WAITE Club's Tarotowe pogaduszki
  • RIDER WAITE Club's Linkownia, literatura, plotki o RIDER WAITE TAROT i inne ciekawostki...

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 11 results

  1. Witam. Szukam osoby, która pomoże uporać mi się z pewnym problemem, dotyczącym czarnej, budzącej strach, postaci, która mi się przyśniła. Czytałam już na forum troszkę, jednak była bym wdzięczna, za rozmowę z kimś. Najszybciej chyba było by dogadać się na gg, więc jeśli ktoś z Was byłby tak miły, to podajcie tu, albo napiszcie w prywatnej wiadomości nr. Jeżeli jednak będzie trzeba, napiszę tu później szczegóły mojego problemu Jak źle dodałam post, to bardzo przepraszam. Z góry dziękuję za wyrozumiałość
  2. rumdziach

    rodzina, śmierć, zjawa

    Witam, Od razu przejdę do snu. Siedziałem na łóżku na stancji w Krakowie. Dostałem telefon od mamy z informacją, że dziadek nie żyje. Podróż w śnie zajęła mi tyle, że nie zdążyłem na pogrzeb. W kolejnym dniu będącym po pogrzebie wraz z rodzicami i siostrą siedziałem w pokoju gdzie dziadek zawsze spał. Był włączony telewizor jednak nie pamiętam jaki był transmitowany program. Powiedziałem rodzicom, że dziadek na pewno będzie chciał się ze mną pożegnać i prawdopodobnie przyjdzie jego zjawa. Siedzieliśmy przy stole: siostra na krawędzi, rodzice koło siebie, a ja na przeciwko nich. Wyczekiwaliśmy w ciszy, wokół dało się odczuć uczucie strachu. W śnie byłem okropnie przerażony tym wyczekiwaniem i możliwością zobaczenia zjawy dziadka i jeszcze rozmowy z nią. Nagle drzwi do pokoju następnego otworzyły się na oścież jednak nikogo nie było. Po chwili zaczęła się formować postać. Nie widać było stóp, była na wpół przezroczysta, widoczne kontury. Dało się rozpoznać dziadka. Podeszła i się przywitała po czym usiadła na krześle. Wtedy przytuliłem zjawę i ojciec jak i matka przestali widzieć dziadka. Zacząłem zadawać pytania: Czy jest w niebie? Jak się czuje? Czy widział kogoś jeszcze z rodziny? Dziadek jednak nie odpowiadał. Po chwili zniknął i zacząłem odczuwać złą energię w całym pomieszczeniu. Przekazałem to rodzicom, że dziadka już nie ma. Rozglądałem się w poszukiwaniu go jednak na próżno. Siostra, która siedziała obok zaczęła się rozmywać. Ukształtowała się do formy zjawy i powiedziała, że teraz jak dziadka już nie ma trzeba przemeblować cały dom. Nie może być tak ułożony jak jest teraz. Krzyże trzeba obrócić, bo nie będzie można mieszkać. Rodzice nie wiedzieli jak zareagować, ja również. Byłem sparaliżowany w tym momencie i przerażony jej zachowaniem jak i wyglądem. Po tym sen się skończył i zbudziłem się z szybciej bijącym sercem. Prosiłbym o pomoc w interpretacji tego snu. Był bardzo wyraźny i bardzo zapadł mi w pamięci. Chciałbym dodać, że mam bardzo bliskie więzi z dziadkiem. Zdarzyło się, że dwukrotnie w śnie przekazał mi wiadomości, które się wydarzyły w przyszłości, albo dzieją się aktualnie w czasie snu. Jednak w tamtych przypadkach był sam. Teraz występuje dużo więcej osób. Za pomoc dziękuję.
  3. Guest

    DUCH

    Śniła mi się niewiedzialna siła-prawdopodobnie duch, która chwyciła mnie za włosy i wyrzuciła w powietrze. Temu wszystkiemu przyglądała się moja koleżanka, zafascynowana. Ja wzbiłam się w powietrze i zaczęłam latać na wysokości sufitu. Poczułam ulgę.
  4. Fumi

    Sen o tarocie

    Nie wiem czy tutaj powinnam umieścić ten post, ale jest ściśle związany z tarotem. Pewnego dnia przyśniło mi się że byłam u wróżki ( tej do której w rzeczywistości chodzę) wróżka powiedziała mi że mam predyspozycje do wróżenia potem znalazłam się w mroku na jakimś krześle. Zobaczyłam zjawy,poczułam strach..wręcz przerażenie! Rozpłakałam się krzyczałam do Boga żeby mi pomógł. Zjawy zniknęły, uspokoiłam się i obiecałam Bogu,że więcej nie dotknę tarota. Co o tym sądzicie? Czy faktycznie jakieś 'byty' chciały zabrać mi duszę? Czy to było ostrzeżenie? Jak mam potraktować ten sen.. po nim stałam się bardziej ostrożna..no i mam wątpliwości co do kart.
  5. Niestrudzony

    Analiza snu

    Chciałbym się dowiedzieć co może oznaczać taki o to sen : jest środek nocy leżę w łóżku w moim pokoju a właściwie to w najlepsze sobie śpię gdy naglę "budzi mnie" huk otwieranego okna z którego wyłania się straszna mroczna zjawa i wlatuje do pokoju po czym wisi nade mną i patrzy na mnie choć nie widzę jej twarzy patrzę z przerażeniem i nie mogę nic zrobić , ani się ruszyć ani nawet zamknąć powiek po czym nagle czuje jak bym się unosił lewitował a zjawa chciała mnie jak gdyby" wziąć ze sobą" czułem jej oddech na szyi i totalną nie moc na to co się działo po czym nagle mnie puściła upadłem na łózko i siłę obudziłem :/ mam 20 lat dziewczyna się ze mnie śmieje i wmawia mi że to po prostu Porażenie przysenne a ja byłem przerażony gdy się obudziłem i cały czas się nad tym zastanawiam. Za wszelką pomoc z góry dziękuje i czekam na pytania gdyby ktoś był zaciekawiony szczegółami . Pozdrawiam
  6. Witam serdecznie, od bardzo dawna miewam dziwaczne sny. Zasada w nich jest jedna jeśli pojawia się motyw nieżyjących dziadków, czy to razem czy osobno zawsze coś się dzieje w moim życiu po nich. Dzisiejszej nocy miałam dziwaczny i bardzo długi sen: Sen zaczyna się od tego, iż z rodziną i babcią jesteśmy na dworcu, wszyscy już są w pociągu do odjazdu jest jeszcze troszkę czasu a ja się po dworcu za toaletą kręcę, jeżdżę po ruchomych schodach, w poszukiwaniu jej w końcu znajduję ją, przy tym wszystkim nie martwię się bardzo o to że nie zdarzę na pociąg, ale i tak się spieszę. Co się okazuję ta podróż była podróżą do sądu na swojej drodze jadę jeszcze autobusami, gdzie spotykam swojego szefa z pracy który dopytuje o różne zawodowe sprawy, mam jeden przystanek w miejscu gdzie moja była wielka miłość mieszka, tam jem lody, dostaję małpę - która wygląda jak żywa i ma coś odstraszać. Po czym trafiam do kadrowego który wylicza mi nową pensie - bardzo dużą - a ja jestem tym faktem zniesmaczona nie wiem co myśleć, boje się że to jakiś podstęp, bardzo chce z mamą o tym porozmawiać. Z informacją o nowej pensji, idę do sądu i gubię po drodze małpkę, na co zwracam wyraźną uwagę i jest mi troszkę przykro, widzę przed sądem podobną małpę ale to nie moja. Wchodzę do budynku sądu, jest tam sporo ludzi, idę na zaplecze jakby i tam siadam w szkolnej ławce z koleżanką z którą obecnie pracuję. Tam jakaś naczelniczka każe nam się przenieść w inne miejsce ponieważ trzeba zrobić miejsce dla nowego pracownika. W tym momencie jadę dalej trafiam na wieś ( miejsce w którym mam działkę, urodzili się tam moi dziadkowie, mamy wielu znajomych) idę drogą gdzie spotykam brata, który bawi się wiatrówką, i trenuje celność i przy okazji mnie tego uczy, celuję w jakiś punkt przed sobą, i widzę najpierw jednego kota, całkiem zdrowego i zadbanego, mówię bratu że nie będę strzelać w koty, a ten odpowiada że to dużo zabawy, ja zaprzeczam. Celuję w inne miejsce żeby kotu nie zrobić krzywdy, po czym wychodzi mi inny kot starszy, kulejący a w dodatku w ciąży, brat mówi zobacz a ten jest już chory może w tego, odmawiam, strzelam w drzewo, oddaje mu broń, po czym oboje znajdujemy się na polu za domkiem dziadka, jest wysokie dojrzałe zborze, otacza nas z jednej strony las z 2 wolna przestrzeń a nie opodal nas leży skulona nastolatka bardzo blada wręcz czarno-biała, mówię do brata że może trzeba jej pomóc, że coś się stało, brat na to odpowiada że to jest duch/zjawa... rozmawiamy jeszcze o strzelaniu chwilę o tym bym uważała z bronią bo mogę sobie krzywdę zrobić, i mówię że idę do domu, na co brat stwierdza że ta zjawa mnie nie przepuści, że będzie mówiła że jej zimno i potrzebuje okrycia, i nawet jak ją okryć to nie pozwoli przejść. Tłumaczy mi brat bym przeszła przez ścianę - w tym momencie orientuje się że otaczają mnie ściany na polu z 3 stron, z jednej nadal jest las, odczuwam zdenerwowanie, i lekki lęk. Pytam się jak to przez ścianę, brat na to że on tak przechodził. Podchodzę do ściany nie depcząc zboża, dotykam ściany, i spotyka mnie nie miła niespodzianka przez ścianę nie da się przejść, odwracam się a za mną ów zjawa leży skulona i mówi do mnie że jej zimno, pytam się jej czy ją okryć ona się uśmiecha do mnie i mówi że tak, ja zarzucam na nią coś, przeskakuję przez nią, i biegnę parę metrów przez pole, do drzwi, udaje mi się przez nie przejść i znajduje się u sobie w mieszkaniu - w którym obecnie mieszkam, tam jest brat i mama, czuje się bardzo przestraszona i zmęczona, widzę mamę siedzącą nad jakąś łamigłówką, na której był samochód, jakiś napis, 2 jakieś rysunki których nie pamiętam, i na 2 ostatnich, zdjęcie zjawy i umierającej kobiety, pytam mamy co to jest, o na na to że nieżyjący dziadek jej to zostawił i musi to rozwiązać, z tego ma wyjść jakieś bardzo ważne zdanie dla naszej rodziny. Po czym pojawia się mój brat który pyta mamę czy z nim gdzieś po jedzie, a mama się godzi i mówi iż tak musi jechać do sądu bo ma sprawę. Na tym kończy się mój sen. Dziwaczny ale jestem przekonana że głębszy sens ma. Będę ogromnie wdzięczna za interpretacje.
  7. ulka28

    Czarna postać...

    Kiedy byłam mała wracałam z mamą do domu od cioci, przy wejściu praktycznie na podwórko widziałam jak koło mojego domu stoi czarna postać, raczej kobieta(nie wiem czemu kobieta- tak od razu poczułam i tak myślę do tej pory),ubiór jak u jakiegoś mnicha z kapturem na głowie, ręce złożone z przodu, głowa spuszczona w dół, cała na czarno.To tyle jeżeli chodzi o opis, mialam może 6 lat i bardzo się przestraszyłam, chwyciłam mamę za rękę i nikomu o tym nie mówiłam(nie wiem czemu), przez parę lat. Ostatnio przeczytałam gdzieś tu na forum, że ktoś tez coś takiego widział, zaczęłam szukać po necie i znalazłam wypowiedzi wielu ludzi, którzy widzieli czarną postać jak ja. Zakładam ten wątek ponieważ jestem ciekawa co lub kto to może być. Jest tu wiele osób, które interesują się podobnymi sprawami, a które mogą pomóc. Więc bardzo zapraszam do dyskusji. Ja jestem również ciekawa, tego czemu ta postać ukazuje się ludziom, czy potrzebuje modlitwy, czy chce nas ostrzec przed czymś, czy zwiastuje niebezpieczeństwo? Mam nadzieję że tematu nie zdublowałam, szukałam i nie znalazłam.
  8. kamiil9424

    Dziwny sen

    Witam. Nazywam się Kamil i mam 16 lat. Jakieś 12 lat temu śnił mi się naprawdę dziwny sen (spałem wtedy z moją mamą i tatą). Podczas snu przychodziła do mnie jakaś zjawa, łapała mnie powoli za gardło a gdy puściła, to nie mogłem z siebie wydusić żadnego dźwięku. Ten sen nie nawiedzał mnie tylko raz, ale przez ok. 2 tygodnie, codziennie. Ostatni raz mi się to śniło jak udało mi się obudzić mamę. Ona się spytała co się stało, ale ja nie mogłem odpowiedzieć, nagle mama zauważyła tą zjawę a ona zauważyła mamę i tak samo ją złapała za gardło. Ona też nie mogła wydusić słowa, a zjawa znikła. Piszę o tym śnie tak późno ponieważ dzisiaj miałem identyczny sen. Proszę o możliwie jak najszybszą interpretacje tego snu. Z góry dziękuję. Pozdrawiam, Kamil.
  9. Nephilim

    czarna postac

    moja mama miała pewien sen: sniło jej sie, że leży w łózku i że słyszy w sypialni mojego brata, który stara sie ją obudzić. Kiedy otworzyła oczy zobaczyła przy łózku wysoką, chudą, czarną postać (jakby zrobiona z wegla), która stała przy niej i sie nie ruszała. Na drugim palnie mój brat (ma 7 lat) stał i nadal mówił do niej, aby sie obudziła. Bardzo prosze powiezdcie o co tu moze chodzić.
  10. Witam Często miewam dziwne sny..Dzisiejszy jest jednym z tych,które naprawdę mnie zaskoczyły i przestraszyły.. Pamiętam go dosyć dokładnie.Wszystko działo się w jakimś mieszkaniu.Było dosyć mrocznie, mgliście.Było parę osób i ja.Ludzie szeptali cos na mój temat i było to jakieś dziwne i tajemnicze.Potem ktoś do mnie podszedł i powiedział: "Ty ją widzisz" i właściwie wprawił mnie w jakiś dziwny stan, coś jak hipnoza.Tak jakbym znalazła się w innym świecie.Pamiętam,że uczucie było takie jakby anestezjolog starał się mnie uśpić, utrata tchu i duże ciśnienie, potem ukłucie w bok...i znalazłam się w jakimś pokoju.Tam była Panna Młoda,która mnie widziała,zaczęła lać się woda z sufitu i ona powiedzaiła do mnie"że ona znów tu jest" i wtedy zobaczyłam jakąś zjawę, kobietę.Nie widziałam jej twarzy bo miała bardzo dużo ciemnych ,kręcononych włosów, poza tym poszarpaną sukienkę w ciemne kwiaty.Wiem,że cierpiała bo to czułam, a ja bylam osłupiała i przerażona...więc Ci ludzie,którzy mnie w ten inny świat wysłali wrócili mnie z powrotem.Zaraz potem się obudziłam i starłam nie usnąć jakiś czas.Byłam przerażona i nie chciałam powortu snu, a tak zdarza mi się najczęściej.Czułam się tak jakby duch tej koebiety był ze mną w pokoju.Wiem,ze to mało odważne , ale naprawdę bałam się nawet porusyć. Mimo przeczekania, jak usnęłam-sen wrócił.Ale już na chwilę i tak jakby byl gdzieś daleko. Dziwi mnie to bo nie mam pojęcia skąd w mojej głowie wzięły się takie obrazy i uczucia.Ogromnie realne zresztą. Nie oglądałam filmu czy programu o takiej tematyce.Nie bardzo to rozumiem. Jeśli ktoś może mi to jakoś wyjaśnić ,będę wdzięczna.
  11. patsy

    prosba o interpretacje

    witam!ja mam dosc nietypowy problem,generalnie co mi sie sni,to wysni...albo mam bardzo silne przeczucie,ze sie cos wydarzy,ale o tym moze innym razem.Chcialam sie z wami podzielic pewna historia. Rozmawialam z kolezanka,ktora zna sie na interpretowaniu snow i wrozbach poniekad i rozmawialam z nia swego czasu,ze zawsze mam problem z facetem przez inna kobiete-ale to zawsze-jak nie powraca była,ktora wszystko rozwala,to jego przyjaciolka sie wtraca i psuje nam relacje i zawsze cos...zawsze inna kobieta.Poradzila mi wiec,zebym poszla na cmentarz i znalazla opuszczony grob i zapytala sie dlaczego mam taki problem z facetami.Na moje szczescie czy nieszczescie,pociagnelo mnie w strone starego grobu z poczatku XX w. do mlodej kobiety(22letniej)(sama mam 25),gdzie byl umieszczony nad jej grobem aniol i na samej plycie jej zdjecie.To zdjecie chyba najbardziej mnie przyciagalo.....smutna mina,jakby zamyslona z dlugimi czarnymi wlosami.Zadalam jej wyzej wspomniane pytanie,wykapalam sie(ponoc tak nalezalo zrobic)i poszlam spac.Snil mi sie bardzo dziwny sen,ze bylam w tym miejscu na cmentarzu(prawie jest to centralne miejsce u nas i na srodku stoi figura Jezusa),a w moim snie stala figura Maryji.Wiedzialam,ze gdzies tam jestem przy jej grobie i pojawily sie nagle 3 kobiety z dlugimi blond wlosami.Kolor byl taki troche slomkowy,ale taka bila od nich jasnosc,ze nie moglam nic zobaczyc dokladnie,oslepialo mnie to swiatlo.Powiedzialy mi,ze jeszcze jedna osoba i zajma sie mna,albo,ze jeszcze jeden facet i o bedzie to.Dodatkowo wokol tej figury jezdzil maly chlopiec na rowerku.Naprawde zatrwazajace....Kolezanka doszla do wniosku,ze moze to anioly,ktore nade mna czuwaja,albo ten chlopiec to chlopak,ktory krazy wokol mnie,ale nie wie jak sie odezwac,albo ja sama,ktora sama nie wiem czego chce.Inna opcja,ze moze to syn tej zmarlej kobiety.W kazdym badz razie,wyjasnila mi tez,ze chlopiec moze oznaczac rozmowe z facetem,z ktorym wowczas krecilam i faktycznie tak sie stalo.Jednak kilka dni pozniej budzilam sie w nocy(zazwyczaj i tak sie budze ok 2,3)ale ku mojemu przerazeniu widzialam,ze wisi nade mna postac!Postac kobiety,czarna postac.....strasznie sie przestraszylam,bo nie sadzilam,ze moze sie do mnie cos przyczepic.Kolezanka poradzila mi,pomodlic sie i powiedziec:w imie Boga Jahwe odejdz....itp....Kilka razy mi sie to pojawialo,zawsze w nocy....raz nawet postac ta jakby kleczala i sie modlila(bylo to jakos w polowie maja).Potem to zniknelo.....Niestety z tamtym chlopakiem nie wyszlo i nawet juz chyba nie chce....ale poznalam nowego i w momencie,kiedy zaczelismy sie pojawiac,czulam,ze to znow wisi...znow sie pojawilo.Kolezanka stwierdzial,ze widocznie faktycznie cos sie przyczepilo,ze moze ta kobieta chce cos ode mnie i poradzila mi isc na jej grob,odmowic modlitwe po swojemu i powiedziec jej,zeby odeszla.Nie zapalac zadnej lamkpki ani nie zostawiac kwiatow.Tak tez zrobilam i znow poszlam spac.Snily mi sie tym razem dwie kobiety.....na poczatu siedziala jakas ruda,starsza,miala albo zamkniete oczy albo patrzyla na dol,ale czulam,ze jest cos w niej zlego....miala dziwny wyraz twarzy.Potem snila mi sie mloda kobieta z czarmymi ,ale juz krotkimi wlosami,a przy jej boku byl mezczyzna ubrany w mundur jak z I wojny sw.(kobieta na ktorej grob poszlam zyla w 1895-1917r),wiec moze to byl jej maz?narzeczony,ktory zginal podczas wojny??W kazdym badz razie byla zadowolona,podeszla do niego i zobaczylam okno,duze jasne okno.....od ktorego bil blask....Po tym snie znow sie ta posta pojawila ze 2razy,ale teraz sie jej nie boje tylko leze i patrze w sufit,bo mnie denerwuje,nie wiem co to jest.....moze cos chce?moze nie?i nie wiem jak sie tego pozbyc....nie sadze,zeby to byl duch tej kobiety,bo jej nic zlego nie zrobilam,zreszta we snie byla zadowolona,tak przynajmniej czulam....i chodzi o to,ze ten chlopak ktorego teraz poznalam.....znow sie pojawila inna kobieta....tzn jego byla....i sie boje,ze moze to cos powoduje,ze zsyla zawsze inne kobiety na mojej drodze?moze troche przesadzam,ale czuje,ze naprawde moze ktos albo czuwa,albo przeszkadza mi w kontaktach z facetami(to cos zaczelo sie pojawiac co prawda od maja,ale....)i chcialabym wiedziec o co chodzi z tym oknem.....dlaczego pojawila mi sie z innym mezczyzna i dlaczego takie jasne okno?dodam,ze ostatnio jak jezdze,to nie wiem czemu(bo nie zwracalam wczesniej na to uwagi),ze widze figury Maryji na drodze....zawsze 3....jak w tym snie....prosze o jakies wytlumaczenie,z gory dziekuje.Patrycja
×
×
  • Create New...