Jump to content

Serdecznie proszę o pomoc w interpretacji snu - księżyc, przelatujące srebrne chmury


tagus
 Share

Recommended Posts

Witam,

 

ostatnio przyśnił mi sie dziwny sen i bardzo zależy mi na jego interpretacji, będę wdzięczna za wszelką pomoc :)

 

czyste, granatowe niebo, na nim wielki, jasny, czysty, piekny - 5-10razy większy niż normany księżyc, będący nisko nad głowami

wokół niego szybko pędzące - srebrne chmurny (jak z jakiejs bajki), które przelatywały przez same brzegi (koło) księzyca, a jego środek był widoczny i bardzo jasny (i nie tknięty przez chmury)

pod księżycem impreza ludzi, świetnie się bawiącaych

 

co mam o tym myśleć? z góry dziękuję za pomoc!

Link to comment
Share on other sites

Nie zaglądałam ostatnio do tego działu z uwagi na ilość obowiązków jakie mam ostatnio

 

tagus

Skojarzyłam z celem (albo możliwości) jaki masz do osiągnięca pomimo że na horyzoncie moga się pojawic trudności (chmury).. w odróżnieniu od słońca nie jest on na tyle jasny i przejrzysty jak mozna by się tego spodziewać, niemniej jest on dla ciebie bardzo istotny poniewaz we snie był większy niż w rzeczywistości - możliwe tez że coś wyolbrzymiasz

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

  • Similar Content

    • Guest truskawka
      By Guest truskawka
      Znaczenie karty Księżyc:
       
      Karta i jej znaczenie symboliczne:
       
      Zamknięcie w świecie iluzji, marzeń, oderwanie od rzeczywistości, idealizm, napięcie, niepokój, lęk, magia, kłamstwo, tajemnica, niejasność, ukryte sprawy, pogrążenie w smutku, intuicja, marzenie o czymś nieosiągalnym. Jeśli pojawi się ta karta, to bardzo prawdopodobne jest, że widzimy sytuację w złym świetle, nie mamy wystarczających informacji, lub przesadnie idealizujemy, prawda może okazać się trudna do przyjęcia. Samooszukiwanie się, trudności z rozliczeniem się z przeszłością, podejrzliwość, również terapia, twórczość, wizje.
       
      Karta w negacji może oznaczać:
       
      Koszmary senne, głębokie lęki, choroby psychiczne, fobie, halucynacje, zagubienie, opętanie, niebezpieczeństwo, dręczące wyrzuty sumienia, brak intuicji, zaślepienie, myśli samobójcze, uzależnienie od pewnych osób, najprawdopodobniej od matki, ze relacje, toksyczne związki, nałóg, autodestrukcja.
       
      Źródło: strona internetowa: Strona główna - Tarot - Arkana Wielkie
       
      Archetyp - noc, królestwo ciemności
      Znaczenie ogólne - obawy, lęki, koszmary, irracjonalność, stać przed progiem strachu, za którym znajduje się coś bardzo ważnego i wartościowego, obrazy podświadomości
      Praca - dezorientacja, bezcelowość, trema, strach przed utratą pracy, niepewność
      Relacje/uczucia - bezpodstawna zazdrość, podejrzenia, przewrażliwienie, lęk przed zrobieniem ważnego kroku
      Świadomość - wzrost sił podświadomości
      Sfera ducha - zejście do Podziemnego Królestwa
      Cel - głębia poznania i świadomości
      Cień -utrata swego "ja", rozmycie się
      Odwrócona - iluzje, halucynacje, rozczarowanie
       
      Źródło - H. Banzhaf: "Klucze do Tarota"
       
      Iluzje. Lęk. Nerwowość, irytacji- Niespokojny stan umysłu. Chorobliwość. Oszustwo, podstęp. Prostactwo. Groźba niebezpieczeństwa. Złe wpływy innych ludzi. Fałszywa przyjaźń. Wrogowie. Błąd, pomyłka. Symulowanie pracy. Błądzenie. Nieprecyzyjność.
       
      Odwrócony: Niewiara. Oszukiwanie siebie. Zbliżające się kłopoty. Wyrzuty sumienia. Nerwica. Choroba psychiczna. Bezsenność, koszmary. Lunatyzm. Zamknięcie się w sobie, w sprawach domu, rodziny. Ograniczoność umysłu. Brak wyobraźni, intuicji. Bierność umysłowa.
       
      Źródło - Suliga Jan Witold "Tarot. Karty, które wróżą"
       
      Te drzwi otwierają się na głębie duszy i przemierzania jej będzie wspaniałym albo trudnym doświadczeniem. To co się pokazuje jest nieprzerwaną transformacją i rzeczywistość miesza się z iluzją i wspomnieniami.
       
      Źródło - Znaczenia Wielkich Arkanów w Tarocie 78 Drzwi
    • Mooning
      By Mooning
      pytanie: ja w jego sercu? co on ma w sercu do mnie?
      takie pytanie ....
       
      zawsze w rozkładach na nas był księżyc.
      pytanie dotyczy ex, księżyc był zawsze - chyba w naszym przypadku oznacza brak uczuć;
      więc brak uczuć był i będzie?
       
      ta "zmiana" na początku ...?
      a moc?
    • mashet
      By mashet
      Parę lat temu dowiedziałam się, że znajoma ma kontakt z duchami... a raczej jak siebie żartem nazwała- jest czarownicą... wiele rzeczy od tamtego dnia się działo, jednak- dowiedziałam się, że jeden nasz wspólny znajomy parał się magią niekoniecznie tą dobrą... potrafił wywierać wpływ na ludziach... pisze o tym zebyście wiedzieli że miałam doczynienia z takimi ludzmi...
       
      Wiele razy w nocy wsłuchiwałam się w życie domu, w siebie... i pewnej nocy (mimo że było to około 5lat temu-nadal pamiętam każdy szczegół)... przyśniło mi się, że byłam w lesie... wyszłam z lasu na jakąś ciemną polanę, a na środku niej stała wielka katedra, podchodzac bliżej zauważyłam, że jest z talii kart... jakas postac stała bądź unosiła się opodal drzwi, ale nie zwróciła mojej uwagi..
       
      Weszłam do środka, pomieszczenie wyglądało jak kazdy z kościołów, do jakiego weszlibyście pod wieczór- żółte światła palące się w nawach i przy ołtarzu. było pusto... mniej więcej w połowie drogi do ołtarza, snop białego światła padł na ścianę za ołtarzem, w lewym rogu dostrzegłam wąski korytarz. Weszłam do środka i znalazłam się w ogromnym pomieszczeniu, było bardzo jasno, pomieszczenie znacznie większe niz wskazywać mogłoby wygląd katedry z zewnątrz. Nie bałam się. Całe pomieszczenie było puste, oprócz wielkiej chrzcielnicy na środku. Za nią był kamienne krzesło.. podeszłam do chrzcielnicy i zauważyłam jakąś postać przy krześle/tronie... nie powiedziała nic, ale usłyszałam w głowie, żebym zajrzała do chrzcielnicy.
       
      Otworzyłam pokrywę, zajrzałam i nie wiem jak ale wpadłam do środka, nie byo tam wody- tak jakbym pływała w powietrzu, zorientowałam się, że dno jest teraz za moimi stopami. wyszłam z chrzcielnicy w przepięknym miejscu, stała ona na polanie, na wzgórku. na niebie widziałam dwa księżyce, po lewej stronie ciemny las, po prawej szklane góry... wiedziałam podświadomie że na tych górach jest moja koleżanka, natomiast w lesie czeka znajomy (od magii...), coś przyciągało mnie do lasu, jednak w głowie słyszałam tylko słowa znajomej, że nie powinnam iśc do lasu...
       
      Wtedy obudizłam się bądź ocknęłam, dzień później nie dawało mi to spokoju, leżąc w łóżku powróciłam krok po kroku do momentu gdzie przerwał mi się sen... i jednak poszłam w stronę lasu, będąc ciekawa co tam jest. przeszłam przez linię lasu i znalazłam się na polanie, gdzie była wydeptana gliniana ścieżka. Przeszłam ścieżkę do połowy, przy koncu ścieżki pod lasem zobaczyłam znajomego tego kolegi, od magii, który powiedział, żebym poszła za nim, bo tamten juz czeka. Zrobiłam krok za nim, i nagle z ziemi wyrosło pnącze, jakiś bluszcz, który złapał mnie za kostki, oplótł się o tułów, nie mogłam się ruszyć. Ten chłopak ponaglił mnie, a wtedy pojawił się znajomy przede mną i pogłaskał mnie po policzku... gdy tylko cofnął rękę i poszedł do tego chłopaka, bluszcz wbił mi się w policzek w miejscu gdzie mnie dotknął. nie poszłam dalej, przebudziłam się.
       
      co o tym sadzicie?
    • Dead Coffee
      By Dead Coffee
      Sporo symboli, dlatego mam problem z interpretacją tego snu:
       
      Byłam na zewnątrz w nocy, kawałek od domu na wsi gdzie mieszkam już od kilku lat, blisko otwartego pola. Czułam ciągły niepokój, ale nie bałam się. Wiedziałam, że wokół dzieje się coś niedobrego (uczucie jak w czasie zagrożenia powodzią), ale wiedziałam też że mnie to nie dotyczy. Postanowiłam więc biernie się przyglądać jesli cokolwiek złego lub dziwnego miałoby się zdarzyć. Zauważyłam, że zza drzew wyłonił się księżyc (w pełni), lubię ten widok więc patrzyłam na niego i zauważyłam obok nieco poniżej drugi, odrobinę mniejszy i lekko pomarańczowy. Miałam aparat na statywie (posiadam taki w pokoju) i stwierdziłam że zrobię zdjęcie temu zjawisku i pokażę go innym. Kiedy spojrzałam znowu w górę były już trzy księżyce, każdy inny, ale wszystkie w pełni. Przestałam zwracać uwagę na ich ilość i przez myśl przeszło mi, że to strasznie dziwne i zaczęłam czuć nieuzasadniony lęk z powodu tego niewyjaśnionego widoku.
       
      Kiedy przymierzałam się do zrobienia tego zdjęcia, usłyszałam za sobą hałas i zobaczyłam wściekłego słonia, który pędzi prosto na mnie. Uciekłam w lewo żeby wyjść z otwartego pola, bo zaczęły dziać się tam dziwne rzeczy, ale nie wiem jakie. Jakaś szarpanina. Sam słoń był dziwną rzeczą. Kiedy stałam i patrzyłam na niego z małej odległości (przestał się mną interesować) rzucił się na mnie, z tej samej strony z której przybiegł słoń, wściekły lew z rzadką grzywą. Odskoczyłam przerażona, po kilku krokach do tyłu upadłam, on ryknął/warknął na mnie i wrócił do gryzienia rannego już jaguara, który leżał za nim. Stwierdziłam, że wolał zająć się już upolowaną zwierzyną która mu nie ucieknie, niż brać się za mnie.
       
      _____________________
      Jeśli lew naprawdę symbolizuje mężczyzn i seks, to akurat mogło to mieć odniesienie do moich nadziei - od pewnego czasu marzę, żeby chłopak, który się we mnie zakochał i który nie zna tematów tabu (co mnie peszy i odpycha, bo jest zbyt nachalny i bezpośredni), zostawił mnie w spokoju, znudził się mną i zajął jakąś dziewczyną, która podzieli jego poglądy i śmiałość.
      Jeśli jest coś jeszcze, co czuję że powinnam dodać od siebie, by interpretacja była bardziej trafna, to pewnie fakt że od ponad miesiąca odczuwam depresję związaną z faktem własnej śmierci. Nadal jednak nie wiem jak to odnieść do reszty snu, dlatego z góry dziękuję za propozycje!
    • cyberahmed
      By cyberahmed
      Witam,
       
      Mam prośbę o interpretację snu o kosmosie a konkretnie o podróży w kosmos. Sen zaczyna się pobytem z jakimiś osobami na jakiejś planecie w kosmosie. Kojarzy mi się że może to być księżyc, powierzchnia tej planety to pustkowie takie charakterystyczne jak dla księżyca. Chodzimy po jej powierzchni mając coś zrobić a ja w pewnym momencie mówię, że skoro już tu jesteśmy to nazbierajmy kamieni na pamiątkę tego, że tu byliśmy, po czym znalazłem dwa kamienie i wkładam je do niewielkiego plastikowego worka.
       
      Z góry dzięki za pomoc w interpretacji.
       
      Pozdrawiam,
       
      Krzysztof
×
×
  • Create New...