Jump to content

Guest
 Share

Recommended Posts

Ten sen był nie tyle co ciekawy, co zdumiewajacy.Tyle było w nim zwrotów akcji.Najpierw pamietam, ze dowiedzialam sie w pracy ze nie dostane wyplaty, za to ufundują mi wyjazd w góry.Potem znalazlam sie na jakims przyjęciu, gdzie wpadł jakis koles i zamordowal jakiego chlopaka.Ten morderca potem rzucil sie na mnie i jakies 20 minut silowalam sie z nim, staralam sie zeby mnie nie zranil nozem.Bylam zla na otaczajacym mnie ludzi ze mi nie pomagaja, i na policje ze tak dlugo trwa ich przyjazd.Po jakis czasie wkoncu przyjechali,Wszyscy mowili ze jestem w szoku, ze ktos musi sie mna zajac ale nie bylo takiej osoby.Potem zobaczylam w telewizji jak moj chlopak jezdzi na lodzie z dwoma laskami (w dodatku ladnymi :twisted: ) - chyba grali w hokeja.Ni to tylko gra, ale ja to jakos dziwnie odebralam, ze w telewizji to pokazuja, i ze nie jest przy mnie.Chcialam sie rzucic z balkonu, ale tam bylo rusztowanie, wiec tylko zeszlam.Szlam i szlam i w pewnej chwili ktos mnie objal,Jakis chlopak o twarzy mojego dobrego kumpla w podstawowki.Tak mi bylo dobrze, i nagle ten moj chlopak wyrwal mnie z tych objec, zaprowadzil do domu,A po chwili oznajmil ze musi wyjechac w waznej sprawie, ale niedlugo wraca.Bylam w szoku. :?:

Link to comment
Share on other sites

Kombinacja udziwnionych sytuacji z rzeczywistości ( mam na myśli nie tylko Twoje przeżycia, ale również filmy, czy programy telewizyjne ). Jeżeli mowa o symbolice, mozna podciągnąć pod to końcówkę Twojego snu. Kolega z podstawówki wyraża chwilę wspomnień. Pamiętaj, że oznajmił swój powrót... Czyli jeszcze powspominasz. Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

od paru dni mam ten sam koszmar w nocy. zabijam kogoś, strzelam do niego, apóźniej strasznie się boję, że mnie złapią bo już kogoś zabułam, uciekam przed swoją nauczycielką od religii, która chce ze mną porozmawiać, ale mi się zdaje, ze ona jest policjantkom, co ten sen ma znaczyć? pomocy :( [shadow=yellow:0fa0c4a91e][/shadow:0fa0c4a91e][glow=darkred:0fa0c4a91e][/glow:0fa0c4a91e]

Link to comment
Share on other sites

Zagubienie w rzeczywistości, niewiara w siebie, kompleksy? Coś, co nie pozwala zauważyć skłonnych do pomocy osób, które postrzegasz również jako "wrogów". Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

jechałam z mamą i tatą samochodem.(Mama była za kółkiem). W pewnej chwili zagapiliśmy się i przejechaliśmy moją nauczycielkę od historii, która przechodziła przez ulicę. oczywiście zaczęliśmy uciekać z miejsca zbrodni, no i mój sen się skończył, chociaż nie, kiedy zobaczyłam martwą nauczycielkę zaczęłam się zastanawiać kto nas teraz będzie uczył:)

Link to comment
Share on other sites

Witam!

Miałam ostatnio 2 razy taki sen.Śniło mi się ,że uciekam przed jakims facetem i kiedy juz nie daję rady to się zaczajam i po prostu dżgam go nożem parokrotnie a na dodatek nie robię sobie z tego nic i czuję ulgę, że mi sie udało. Czy jest to sen ważny czy raczej z tych mało istotnych?

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Witam!

Miałam ostatnio 2 razy taki sen.Śniło mi się ,że uciekam przed jakims facetem i kiedy juz nie daję rady to się zaczajam i po prostu dżgam go nożem parokrotnie a na dodatek nie robię sobie z tego nic i czuję ulgę, że mi sie udało. Czy jest to sen ważny czy raczej z tych mało istotnych?

pozdrawiam

To zależy, czy dla Ciebie jest istotny fakt poradzenia sobie z jakimś problemem? Bo sen mniej więcej to symbolizował. Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Śniłam, że stoje przed samochodem, w którym siedzi mój ukochany. Nagle podjezdza samochód, wysiada z niego jakis koleś , wyciąga pistolet srebrny i duży i celuje w mojego ukochanego, ja krzycze: "Nie" i rozlega się strzał. Obracam się tyłem do tego kolesia i czuję jak dostaje w plecy robi mi się bardzo ciepło i wpadam do dziury w ziemi. Jest mi ciepło i oczy mam lekko przymkniete. Jeżeli komuś przychodzi do głowy jakaś interpretacja bede wdzięczna. Poazdrawiam!

Link to comment
Share on other sites

Sniło mi się wczoraj, że ktoś mnie ostrzegł, że dostanę nożem. Zaraz po tym śniło mi się, że dostałam tym nożem w lewy bok, była krew. Nóż był ostry, duży, wyglądał na nóż uzywany w walkach. Nie wiem jak to interpretować.

Sniło mi się też, że płynęłam białym statkiem(jakiś wycieczkowy), ten statek zaczął tonąć i przypłynął drugi statek też podobny, ale większy. Ten pierwszy statek uderzył w drugi i oba zaczęły tonąć. Na szczęście ja już stałam na lądzie. Oglądałam to już z lądu.

Pozdrawiam,

Agnieszka

Link to comment
Share on other sites

Widze tu tonące nadzieje,ale juz się do nich zdystansowałaś-stoisz na brzegu.Prawdopodobnie inni ostrzegali Cię przed nimi, ale i tak dążyłaś do wytoczonego celu.Najważniejsze, że są one jakby już obok Ciebie.Nie przeżywasz tak tragedii ich nie spełnionej realizacji.

Link to comment
Share on other sites

to prawda, podjęłam dosyć trudną decyzję i wszyscy moi bliscy mnie przed nią ostrzegali. Chodzi o męszczyzne, którego bardzo kocham , ale boje sie mu zaufac . Teraz jakbym blizej rozumiala to co mi się śni

Link to comment
Share on other sites

Krew we śnie oznacza z reguły kogoś bliskiego z rodziny - po prostu krewnego, nóż to awantury, kłotnie z bliskimi, jeśli to ty zostałaś zraniona, oznacza ze racja nie lezy po twojej stronie, ktoś bardzo się o Ciebie martwi, a bliscy przekonani są ze podązasz w złym kierunku (tylko ze ich kierunek jest niekoniecznie jedynym właściwym - to wiesz tylko ty). Ale coś w tym musi być, skoro ich opinia tak bardzo leży Ci na sercu.... :!: Pozdr. A.

Link to comment
Share on other sites

W tym śnie czuje się zagrożenie. Mówią o tym takie symbole jak "pistolet", "strzał", "upadek do dziury".

Przy tym to co się nasuwa od razu to Twoje zaangażowanie emocjonalne (bardzo dobrze oddaje to słowo "ukochany") oraz to, że we śnie stanęłaś natychmiast w jego obronie w momencie zagrożenia.

Zastanawia mnie czemu twój chłopak siedział w samochodzie kiedy Ty przed nim stałaś? Takie ustawienie sytuacyjne może albo świadczyć o jego pewnym "zamknięciu się na Ciebie" i wasz związek, o skoncentrowaniu się na swoim życiu (samochód jako symbol jego życia) albo może tutaj być elementem korespondującym z tym, że ten drugi mężczyzna też przyjechał samochodem. Czyli reasumując gdy nadjechał miało miejsce spotkanie dwóch męskich energii tutaj również symbolizowanych przez samochody (jakby połączenie - facet + samochód = energia męska).

To, że ten mężczyzna celował w Twojego ukochanego może być sygnałem zagrożenia dla jego osoby, natomiast fakt, że ostatecznie Ty odebrałaś ten strzał może świadczyć o tym, że w sytuacji realnego zagrożenia, Tobie się nieźle dostanie. Będziesz jakby nie tylko współuczestnikiem zamieszania, ale poniekąd Ty poniesiesz największe konsekwencje.

Musisz uważać.

Zauważ, że na dodatek na końcu upadłaś w dołek - a jeżeli ten ostatni potraktujemy dosłownie - może Cię w finale ogarnąć depresja.

 

Dość istotne jest również to, że dostałaś strzał w plecy, bo śledząc dokładnie sytuację Ty najpierw krzyczysz "nie", a potem pokazujesz temu, który nadjechał właśnie plecy, odwracasz się od niego czyli jakby okazujesz mu lekceważnie, dezaprobatę. Z drugiej strony w ten sposób wystawiasz sie na strzał, na zranienie - stawiasz sie w sytuacji osoby bezbronnej....

 

Jest tu sporo symboli, które są jak znaki ostrzegawcze....pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

bardzo prosze o interpretajce, sinilo mi sie dzisiaj ,ze bylam na targu i podeszlam do jednego stoiska a tam kobieta otworzyla ksiazke i zaczela mi mowic co mam chore !! jakie narzady , tak jak u jakiegos znachora ! co to moze znaczyc????? pozdrawaim

Link to comment
Share on other sites

Otwarte w snach książki są ważne. To jakby rodzaj nagle dostępnej nam wiedzy. Ze snu wynika, że możesz mieć albo doslownie jakies problemy ze zdrowiem, albo w przenośni - w zależności od organów jakie wymieniła kobieta (np serce - problemy z miłością) -mogą się pojawić jakieś zawirowania wokół ciebie, z tobą.

Może jest też tak, że martwisz się swoim zdrowiem, bo zauważasz jakieś niepokojące symptomy? Wtedy sen byłby potwierdzeniem, że należałoby - dla własnego spokoju ducha - pojsc do lekarza i się przebadać.

 

Snów nie należy ani przeceniać ani z gruntu lekceważyć. Natomiast jak można coś zrobić dla własnego dobra w imię tego co sugerują - to czemu by nie?

 

Pzdr serdecznie

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Witam!

Mój chlopak mial bardzo dziwny sen. snilo mu sie za zabil jedna lub dwie osoby, nie widzial morderstwa popelnionego przez siebie. mial tylko taka swiadomosc, ze zaraz pojdzie do wiezienia. za popelnione przestepstwo mial odbyc kare dozywotniego wiezienia i twierdzi ze na tym skonczylo sie jego dotychczasowe zycie.

 

Prodsze o wyjasnienie. Z gory dziekuje!

Link to comment
Share on other sites

Kiedy we śnie mordujemy ludzi, to innymi słowy - zabijamy, eliminujemy jakieś aspekty nas samych. Wszystko co w snach martwe - jest tym co odrzucamy, z czym podświadomie walczymy.

 

Twój chłopak nie ma świadomości o co właściwie chodzi (nie widział tych zamordowanych osob), co jest przyczyną jego wewnętrznych walk, które toczy.

One mogą być dla niego destrukcyjne, moga go niszczyc - bo to wlasnie w zwiazku z nimi - ma isc do wiezienia, a zatem odciac sie od - na przyklad emocji, zycia, innych ludzi.

Wiezienie to miejsce , w ktorym pozostajemy w izolacji - (cos nas ogranicza, tlamsi w zyciu) - czasem jest to wlasnie kara.

Tutaj pada na dodatek haslo - "dożywotnie więzienie", a zatem to jakby sytuacja, w ktorej konsekwencje jego obecnych zachowan, przemyslen, jego obecnego rozwoju - mialy by mieć dalekosiezne kosekwencje.

 

Ten sen nie jest dla mnie do konca zrozumialy ,bo nic nie wiem na temat Twojego chlopaka. Jeżeli cokolwiek nasuwa mi sie od razu - to powazne konsekwencje mysle, ze psychiczne (wiezienie jako zachwiany kontakt ze swiatem, izolacja jako kara) jego niepogodzenia z samym soba (morderstwa).

 

pzdr

Link to comment
Share on other sites

Najpierw śniło mi się, że jestem z moim chłopakiem w Szczecinie. Pokłóciliśmy się i poszłam przodem. Na stacji jakiś morderca zabił mojego chłopaka, a mi udało się uciec. Później jest zmiana sceneri. Jestem w jakimś pokoju i widzę kobietę, która ma związane ręcę i nogi. Pochjyla się nad nią mężczyzna i podcina jej gardło, ale tak, żeby jeszcze nie umarła. Później rozcina jej brzuch i wyciąga wnętrzoności i się nimi bawi... Później znowu zmiana sceneri. Jestem z jakimiś dwiema kobietami i temu mordercy trzy razy strzeliłyśmy w głowę i uciekłyśmy. Podświadomie wiedziałam, że nas goni. I ostatnia scena. Jestem z jedną z wyżej wymienionych kobiet w kasynie. Ona w coś gra a ja się rozglądam. Obok nas usiadł owy "zabity" przez nas morderca z opatrunkiem na głowie i uśmiecha się do mnie.

Nie widziałam żadnej z twarzy kobiet ani mordercy. jedyna znajoma twarz to mojego chłopaka.

 

Błagam o interpretacje snu...

Link to comment
Share on other sites

Śniło mi się że jestem nad morzem i widze dwoje ludzi kobietę i mężczyznę kobieta jest ranna nagle rzuca w mężczyzne nożem i zabja go jest pełno krwi. Kobieta stoi na moście gdy w wodzie płynie malutkie dziecko postanawia pomóc więc wskakuje do wody i przypomina jej się że krwawi lecz już nie może zarócić i nagle spostrzega rekina który płynie w jej stronę. Po chwili czuje że to ja jestem tą kobietą rekin wbija zęby w moje ręce jednak ja nie czuję bólu tylko miły dotyk ale jednak umieram

 

 

 

co ten sen może znaczyć proszę o wyjaśnienie

Link to comment
Share on other sites

Andzela, czy ktoś Cię zranił? Ty doskonale wiesz, że ta osoba robi Ci krzywdę emocjonalną, a mimo to coś Cię do niej ciągnie... i poddajesz się temu. Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Tak to prwade jest pewien cgłopak który mnie zranił a ja go wciąż kocham ale ostatnio się polepszyło. Również ten chłopak snił mi się wiele razy raz w tym śnie się kłóciliśmy a za chwile całowaliśmy się i byliśmy szczęśliwi czy ten sen coś oznaczał

Link to comment
Share on other sites

Mój przyjaciel miał sen:

"siedzialem w pokoju wieczorem [nie moj pokuj] rozmawialem przez gg z kims

spojrzalem sie na drzwi i w pewnym momencie ktos szybko wbiegl do srodka tak ze uderzyly o sciane podbiegl do mnie i poderznał mi gardlo"

 

Co to może znaczyć ??

Link to comment
Share on other sites

Ponieważ Twój Przyjaciel akurat był w trakcie rozmowy, sądzę, że nie bez znaczenia jest, iż ten ktoś podciął mu właśnie gardło.

To tak jakby została mu nagle zabrana zdolność swobodnej komunikacji.

Może jest tak, że na linii on - jakaś osoba leży problem, o którym Twój Przyjaciel boi się rozmawiać, a sen to pokazał w bardzo przerysowanej formie, przecinając mu gardło?

Link to comment
Share on other sites

Tylko jest jeszcze jedna sprawa ... on jak się obudził miał czerwoną pręgę na szyi ... bardzo wyraźną zresztą :/ Boje się o niego :(

 

I wydaje mi się że masz racje on ma pewne sprawy o któcy bardzo trudno mu mówić ...

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

witam,

ostatniej nocy śniło mi się, ze leżę w ciemnym pokoju i gram na jakimś instrumencie. jestem spokojna, choć wiem, ze zaraz ktoś przyjdzie mnie zabić. widzę za drzwiami tego kogoś, kto przyszedł po mnie, co chwila zagląda do pokoju, ubrany na czarno, by zobaczyć, czy jeszcze tam jestem. wiem, ze on chce mnie zabić, ale nie ruszam się, nie uciekam, gram dalej. kiedy moj zabójca wchodzi w końcu do pokoju odwracam się tylko plecami do niego, bo boję się strzału w klatkę piersiową, dostaję 3 kulki w plecy

 

czy ktoś może pomoć mi w zrozumieniu tego snu? z góry dziękuję:)

Link to comment
Share on other sites

chyba pogodziłas się z tym, ze coś ci się nie uda i nawet nie próbujesz walczyc (we śnie nie uciekasz przed smiercią, choc mozesz). twoja biernosc doprowadzi do tego, ze faktycznie coś 'umrze'. moze jeszcze jest szansa zeby to ocalic?

 

p.s. mogę się mylic na całej lini. Rita dopomóż ;)

Link to comment
Share on other sites

twoja biernosc doprowadzi do tego, ze faktycznie coś 'umrze'. moze jeszcze jest szansa zeby to ocalic?
- zgadzam się z tym tłumaczeniem, ale wyjdę jeszcze kawałek poza nie. Kaskaw jest spokojna, pogodziła się z tym faktem - ona nie chce już walczyć. I wiesz co? W tym wszystkim może mieć rację... Nie znamy motywów, ale mi wystarczy wizja jej łagodności. Przygotowała się psychicznie na "ten moment", spodziewa się go, a jeżeli sprawa ją przerastała... niech pozwoli jej odejść... i zrobić miejsce na nowy etap w jej życiu. Pozdrawiam.
Link to comment
Share on other sites

dziękuję:)

po tym śnie byłam strasznie skołowana, a Wasze tłumaczenie daje mi do myślenia, bo moge łatwo znaleźć sytuację w moim życiu, ktora się do niego odnosi:)

Link to comment
Share on other sites

Wczoraj miałam podobny sen. Jakiś chłopak chciał mnie zabić, stałam koło niego i czułam, że spluwa pistoletu dotyka tyłu mojej głowy. Nie bałam się. Nawet przez chwilę myślałam ,że nie odważy się strzelić ale przypomniałam sobie ,że przed chwilą widziałam jak zabił w ten sposób inną dziewczynę. Przez chwilę się zastanawiałam czy uda mi się jakoś zwiać a w końcu postanowiłam uciec. Gdy byłam jakieś 5 metrów od niego dostałam kulkę w łeb. Koniec snu, chwilę później zaczął się następny (że gdzieś łaziłam ze znajomymi, nic ciekawego).

 

[ Dodano: 2006-05-05, 15:11 ]

Aha, postanowiłam zwiać nie dlatego ze nie chciałam zginąć tylko dlatego, że mnie wkurzało to stanie i czekanie.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

bylam u u dziewczyny z ktora mozna powiedziec rywalizuje (nie znam jej byt dobrze, ale nie przepadamy za soba) w domu, i pozniej ja jakos poszlam gdzies i Tam byla jedna z blizszych kolezanek, jestem na jednej z naszych ulic i ona do mnie dzwoni czy wiem jaka miala ksiazke na lozku polozona a ja ze nie... ona do mnie! -- "sprawca!", uwazaj odwracam sie a tamta dziewczyna na demna z nozem stoi, uderzylam ja i ona mnie zaczela przepraszac, jacys ludzie ja złapali ale pomimo tego mowili jej ze i tak sie nic nie stanie, ze prawo jest po jej stronie itp ja uciekalam maialm sie spotkac z przyjaciolkami na miescie- juz niby bylo spoko ale to sie zaczelo od poczatku...

 

Normalnie nie mam zadnych takich snow, lecz teraz zastanawia mnie co to mogło znaczyć, bardzo prosze o pomoc :) i cieplutko pozdrawiam...

Link to comment
Share on other sites

Doskonale przedstawione zostało we śnie to, że rywalizujecie. Jednak wydaje mi sie, że to nie jest zwykła rywalizacja. To, ze sie zbytnio nie lubicie też można dostrzec w tym śnie. Bardzo specyficzne jest to, że byłaś u niej w mieszkaniu. Może to symbolizować bezpośrednią konfrontacje, która może przyjąć dość zdecydowany charakter. Wskazywać na to może sama scena z nożem, która na tle całego snu wydaje sie być bardzo złowieszcza. Wskazuje ona wielką niechęć Twojej znajomej do Ciebie. Nie jest ona jednak zdolna do tak drastycznych środków przeciwdziałania wobec Twoim planom, co ukazują przeprosiny i jednak fakt, że nie zadała ciosu. Książka, jaka znajduje sie na Twoim łóżku jest pewnego rodzaju ostrzeżeniem...coś będzie wskazywać na to, że Twoja rywalka chce Tobie zaszkodzić. Być może będą próbować poinformować Cie Twoje przyjaciółki. Jak już napisałem powinno zakończyć sie na biernym akcie, którego cechować będzie niezdecydowanie i brak odwagi na wykonanie planu. Powinno zakończyć sie przeprosinami z jej strony. Jedno jest pewne, wasze stosunki są skrajnie złe. Obie jesteście gotowe na wszystko, by walczyc z własne racje, jednak macie świadomość tego, do czego może to doprowadzić!

Zastanawiające jest także owe prawo, stojące po jej stronie...

Być może to właśnie ona ma racje w tym sporze, a sen to próba wyjaśnienia tego Tobie. Nie jest oczywiście to pewne, gdyż dostrzec można jej skruche: przeprasza Cie...jednak środowisko, oczywiscie poza Twoim najbliższym, będzie trzymać najwyraźnij jej strone...tak wynika z tego snu.

juz niby bylo spoko ale to sie zaczelo od poczatku...

To tylko pokazuje, że ten konflikt nie jest możliwy do załagodzenia w pełni. Jest to widocznie coś, z czym zarówno Ty jak i ona nie możecie sie pogodzić i nie możecie odpuścić!

 

pzdr

Link to comment
Share on other sites

Bardzo specyficzne jest to, że byłaś u niej w mieszkaniu. Może to symbolizować bezpośrednią konfrontacje, która może przyjąć dość zdecydowany charakter.
- ja bym tutaj to mieszkanie podciągnęła jako oznaczenie wspólnej relacji, niekoniecznie chodzi o jakąś większą konfrontację. Zazwyczaj jest tak, że ludzie z którymi czujemy bliższą więź pojawiają się w naszych domach, bądź my w ich. Tak sobie myślę, że sprawa nie musi dotyczyć tylko i wyłacznie pozytywnych kontaktów, tylko po prostu pewnego układu - w tym przypadku rywalizacyjnego.

 

[ Dodano: 2006-05-18, 20:25 ]

i jednak fakt, że nie zadała ciosu
- bardziej chodzi o to, że ona się tego spodziewa, czyli czuje obawę, ale i pewnego rodzaju respekt.

 

[ Dodano: 2006-05-18, 20:29 ]

Zastanawiające jest także owe prawo, stojące po jej stronie...

Być może to właśnie ona ma racje w tym sporze, a sen to próba wyjaśnienia tego Tobie. Nie jest oczywiście to pewne, gdyż dostrzec można jej skruche: przeprasza Cie...jednak środowisko, oczywiscie poza Twoim najbliższym, będzie trzymać najwyraźnij jej strone...tak wynika z tego snu.

- owszem, ale pamietaj że wizja odzwierciedla rzeczywistość w sposób bardzo subiektywny, a nie faktyczny. Ja myślę, że chodzi o lęki. A to prawo, które stoi po drugiej stronie określa wg mnie odczuwaną przez honeyroxy niepewność, w całej tej rywalizacji. Ona na końcu ucieka, myślę że walka ją zmęczyła. Pozdrawiam.
Link to comment
Share on other sites

To iż wizja senna odzwierciedla w sposób subiektywny rzeczywiste wydarzenia wiem doskonale i dlatego podkreśliłem:

Być może
Nie jest oczywiście to pewne

 

Nom i jeszcze takie małe odniesienie: z tym zadaniem ciosu: Wypowiedziałem się w sensie przenośni. Rozumiem przez to chwilowe powstrzymanie przed dalszą rywalizacją, gdyż jako że sama napisała iz sytuacja ta powraca, konflikt ten raczej sie szybko nie skończy!

 

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

konflikt ten raczej sie szybko nie skończy!
- powtarzalność wizji może oznaczać i właściwie podkreślać fakt "zmęczenia materiału", a ucieczka rzeczywistą chęć wycofania się z konfliktu. Pozdrawiam.
Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Ja mialam nieprzyjemny sen - sniło mi sie mianowice, ze moj ojciec zabił kogos, co po pewnym czasie uznałam ze zamordowanym jest moja starsza siostra :sad: strasznie sie wystraszyłam, a później sie okazało ze zaczynam sledzic morderce, czyli mojego ojca i nawet w pewnym momencie zajrzałam [on poszedł do sklepu, a jakis pojazd na którym były te torby zostawił na zewnątrz] w jego tajkemnicze torby i lekko uchylając zobaczyłam cos krwawego i ... miesistego [inaczej tego nieokresle, to było obrzydliwe] bylo to takie szybkie ze nie wiedziałam nawet co to jest, od razu to zamknelam, zaraz spostrzegłam, ze w schwytaniu mojego ojca pomaga mi mama, a ja natomiast zadzwopniłam z komórki po policje, później poprrosiłam jednego faceta, zeby mi pomógł złapac mojego ojca i razem z mamą czatowalismy na niego az wyszedł z tego sklepu i ja wtedy znów sie wystraszyłam i uciekłam kawałek, ale zobaczyłam ze jedzie policja wiec mi strach troche minał, ale morderca juz zdązył wsiąść do tego pojazdu i nie zdążyłam do niego dopasc tylko zagrodziłam mu droge a z drugiej strony zajechała mu droge policje i wtedy sie obudziłam - co to wszystko moze znaczyc? czy to wszystko moze wynikac z mojej niecheci do rodzica? napiszcie

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Witam, maialam kiedys bardzo niepokojacy sen,w ktorym zamordowalam kogos.Njpierw to ja (ale tak naprawde to nie bylam chyba ja,w kazdym razei wczuwalam sie w te postac)zostalam porwana i ktos chcial mnie torturowac,jakas kobieta (mialam wrazenie ,ze to byal moja babcia,z ktora rodzina nie zyla w nalepszch stosunkach,kobieta juz nie zyje)i mezczyzna ,ktoremu ona zaplacila ,zeby pomogl jej.Tortturowali "mnie", kazac mi siadac do jakiej miski."Ja" jednak w jakis sposob namowilam tego faceta ,tez go przekupujac zeby przeszedl na moja strone i pomogl mi te kobite zabic,i udalo mi .Njgorsze jest to ,ze zeby ja zabic uderzalam z calej sily jakims przedmiotem w jej glowe,tak aby ja zmiazdzyc,to straszny sen.Nie mam takiej natury,nie wiem dlaczego mialam taki sen,tak dlugo uderzalam ,az mialma pwnosc ,ze nie zyje ,martwie sie dlaczego snai mi sie takei rezczy,cyz jest ze mna cos nie tak??cyz mam sie obawiaac sama siebie?? :cry: pomocy

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

tra

 

[ Dodano: 2006-08-07, 15:06 ]

ja mialam ost straszny sen napoczatku bylo fajnie snilo mi sie ze jade gdzies autokarem chyba na jakas wycieczke ze znajomymi osobami pozniej na posotju wsiadlo kilu na czarno mezczyzn ktorzy wygladali jak gangstrzey jak by byli z jakies mafii... no ale narazie wszystko bylo w porzadku patrzyli na siebie szetali zerkali na ludzi ... jednak pozniej gdy dojechalismy na miejsce dopiero zaczely sie klopoty i to nie ze wzgledu na tych gangsteorw tylk ochyba ktos porwal nasz autokar kazali nam wysiadac sluchac sie i w ogle mieli bron i kojarzyli mi sie z takimi terrorystami jakby to sie dzialo w jakims pakistanie afganistanie ... nie wiem ale mieli takie jasne mundury i tu przerwa nie pamietam nic pozniej dopiero pamietam swoja smierc ;/ chcieli mnie zabic za ot ze bylam nie posluszna nie stalam w szeregu nie odliczalam i takie tam mowili ze to wlasnie mnie trzeba bo jestesm taka jakbym sie czula ze wszystko mi wolno ... i pamieytam jak ci zolnierze mowili do siebie no to ja trzeba zastrzelic ... wyciagnal bron i ten watek ise ksonczyl poziej pmietam juz tylko jak lezalam niezywa ale mimo wszystko wszysstko slyszlaam i wiedzialam co robia ci zolnierze slyszalam jak mowili ze mnie nie beda zakopywac tylko przyszyja mnie do skaly i jeden z nich wzial taka duza igle nitke i zaczal mi przyszywac malego palca u nogi do skaly myslalam ze bedzie bolalo ale nic nie czulam ... doszyli mi jeszcze 2 palca i sie obudzilam pamietam jeszcze ze za ta skala bylo takie ogromne czyste morze mam nadzieje ze ktos mi pomoze rozszyfrowac ten sen bo nurtuje mnie strasznie dziwne jest jeszcze to ze tej nocy ani noc wczesniej nie ogladalam zadnych filmow sensacyjnych horrrorow cy jakis thirlerow

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Ja.. Nie wiedziałam dokładnie pod jaką kategorię dac ten sen, ale chyba tu będzie dobrze. A więc jestem oczywiście w domu, moim domu, w sumie to takim mieszkaniu 2 pokojowym i przychodzą do mnie 3 znajome z którymi spędziłam wakacje(moje stosunki z nimi nie były zbyt dobre). Po wejścu jedna z nich związuje mnie i wsztrzykuje coś do krwii. Następnie podcina mi żyły u lewej ręki. Czuje jak krew mi leci, reszta się patrzy. Dziwne jest to, że ta krew, ona jakby coś ją chamowało. Później nie wiadomo skąd pojawia sę policja, chyba ja ją wezwałam i najdziwniejsze jest to, że pomimo tego, że te dziewczyny wiedzą, że to policja, otwierają im. W kazdym razie policja wchodzi, a ja jakbym traciła przytomność i zaczyna się 2 sen nie dotyczący w ogóle tego tematu.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Kolega z dzieciństwa(nie widzialem już go prawie 10 lat) siedział sobie na balkonie nagle podeszła do niego dziewczyna(znam tą dziewczyne od miesiąca) i pchneła go. Pamiętam stałem w tym pokoju i byłem strasznie zszokowany. Pobiegłem na balkon i zobaczyłem jak kolega leży martwy na trawniku. Pamiętam że reakcja tych dziewczyn na ten wypadek była bardzo przejmująca, ale po chwili morderczyni zaczeła sie nawet uśmiechać.

Link to comment
Share on other sites

śniło mi się że kompałam się w jakimś stawie, było tam jeszcze wielu lidzi oprócz mnie.Woda była zamulona ale pośrodku stawu rosło drzewo na małej wysepce i tam koło tego drzewa były buty. To były nowe buty ale mimo to wiedziałam że był używane i poznałam jedną z par tych butów, wtedy mężczyzna plywający nie daleko zaczął mnie gonić że tych butów nie można stamtąd ruszać, bo są jego. Zostałam złapana (i jeszcze kilka osób, w tym ktoś mi znajomy ale nie mam pojęcia nawet czy to był mężczyzna czy kobieta) i zaciągnięta do ciężarówki. Gdzieś nas wywieźli do jakiegoś opuszczonego domu i tam zaczeli torturować : rozcinali nogi i wsadzali druty, nożyczkami przyecinali policzki itp Wkońcu ja i jeszcze ktoś ( ta znajoma osoba ) uciekliśmy z tego domu ale oni i tak nas gonili bo tak kazała im ich matka, czyli szefowa. Biegliśmy drogą przez las i padał straszny deszcz ale chyba udało nam się uciec.... To już drugi bardzo podobny sen w ostatnim czasie... bardzo proszę o interpretację...!!!!!

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Trzy dni temu mialam oto taki sen:

Narzeczony mnie wola do okna......jest juz ciemno....przez okno widze

dom mojej sąsiadki. Stoi na schodach a raczej wisi za gumowych sznurkach, rece ma rozlożone jak ukrzyżowana. Widze od tylu postać wielkiego meżczyzny otoczonego kilkoma malymi rotwailerami, ktory morduje moja sasiadke....tnie jej rece ale nie widze krwi.

Biegne wraz z narzeczonym do tego domu by ostrzec jej synow. Gdy dobiegam, juz go nie ma i mojej sasiadki tez. Zamykamy sie w domu, barykadujemy drzwi i czekamy co sie stanie. Podchodze do okna w tamtym juz domu i widze z niego moj dom....ciemny, ponury. Wtedy do mnie dochodzi, ze ten mezczyzna przyjdzie do mnie do domu....no i nagle sie budze.....cala mokra i przerazona.

Nie mam pojecia jak mam rozumiec ten sen.....

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Moja mama miala taki nieprzyjemny sen.. mowila ze jej kolega z pracy ja ciagle gonil i w koncu przy klatce schodowej powiedzial jej ze '' tak bedzie najlepiej dla wszytskich '' i ja zabil...:(( boje sie ze cos zlego jej sie stanie.. prosze odpiszcie..

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Od paru tygodni miewam monotematyczne sny, mianowicie stale mi sie sie sni ze kogos zabijam, w nastepnym, ze goni mnie morderca i strzela mi w glowe, budze sie przerazona.stale widze zwłoki i trupy, ktore ćwiartuje i wrzucam do rzeki by sie ich pozbyc, zabijam wlasne dziecko... to jest koszmar...czemu stale snie o umieraniu i trupach... czuje ze chyba chce sie czegos pozbyc, z czyms skonczyc... moja podswiadomosc mi cos sugeruje...pomocy, prosze

Link to comment
Share on other sites

Cześć wszystkim!

Chciałam prosić o interpretacje mojego snu.Otóż dziś śniło mi się ,że mnie zastrzelono.Najpierw siedziałam sobie na trawie z koleżankami i nagle podeszli do nas jacyś faceci w czarnych płaszczach(wyglądali na gangsterów) i powiedzieli ,że mam iść z nimi.Jeden z nich wziął mnie za ręke i poszedł ze mną troche dalej od nich.Wyciągnął pistolet i strzelił mi prosto w serce.Miałam wrażenie jakby to było naprawdę,bo czułam ten ból.Umarłam ,ale po jakimś czasie znowu ożyłam.

 

2.Drugi sen ,który dzisiaj mi się przyśnił był o rybach.Widziałam pełno ryb pływających w stawie w mętnej wodzie .Niedawno też mi się śniły ,ale woda była czysta.

 

3.Jakieś dwa tygodnie temu miałam sen o kosmosie.Usiadłam na jakiś fotel i poleciałam w kosmos.Lecąc widziałam różne kolorowe planety.

Link to comment
Share on other sites

wbrew pozorą sny są bardzo powiazane,ktoś za twoimi plecami spiskuje przeciw tobie,prawdopodobnie niedługo wyjdzie na jaw kto to, pokłucisz sie z nim

Jakbys mogla wyjasnic dlaczego akorat w taki sposow zinterpretowalas ten sen, to bylbym wdzieczny.

Link to comment
Share on other sites

Jakbys mogla wyjasnic dlaczego akorat w taki sposow zinterpretowalas ten sen, to bylbym wdzieczny.
brałam pod uwage wszystkie sny które napisała w tym poście,bo jak sam widzisz sny są powiązane ,poprostu podałam swoją interpretacje tego snu,jesli uważasz że się myle,to podaj twoja wersje interpretacji bo może coś pominełam i niepotrzebnie ją strasze :wink:
Link to comment
Share on other sites

Śmierć w snach najczęściej oznacza zmianę w naszym życiu. Rozpoczniesz nowy etap. Możliwe że z dala od towarzyszek :smile: Może zrozumiesz pewne rzyczy które dotychczas były dla Ciebie niejasne.

Link to comment
Share on other sites

Rzadko śnią mi się koszmary, jedak po tym już nie zasnęłam.

 

Nie pamiętam początku dokładnie, wiem, że mnie ktoś gonił, zdążyłam uciec i dobiegłam do domu moich przyjaciół, zamknęli za mną drzwi i wszyscy było w porządku. Jednak tamten człowiek dostał się do domu przez okno, chwilowo moich przyjaciół nie było ze mną w pokoju i tamten człowiek zaczął się do mnie dobierać, miałam widelec i jakimś sposobem wygięłam mu palce i w tym momencie przybiegł mój kolega i w jakiś sposób... złamały się palce tego człowieka.Okazało się w tym momencie że staliśmy na balkonie i ten człowiek zwisał z tego balkonu a ja miałam widelec w zębach z jego palcami a on spadł na dół...cały czas mam przed oczami te palce w widelcu...:/

co to może znaczyć....??

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...

Witam Was! Dziś miałam sen, który zrobił tak ogromne wrażenie, że choć nigdy wcześniej tego nie robiłam, postanowiłam poprosić Was o pomoc...

 

 

Otóż, przebywałam w szkole, w jednej z sal, na zebraniu nauczycieli (sama też byłam nauczycielką). Dyskutowaliśmy, i nagle do sali wtargnęli jacyś mężczyźni (lub mężczyzna - nie pamiętam czy był tylko jeden czy wielu) i zaczęli do wszystkich zebranych nauczycieli strzelać z broni. Jednym z nauczyceli będących w owej sali był chłopak, w którym jestem zakochana, a który chyba nawet nie wie o moim istnieniu (w rzeczywistości ;)). Widząc, że został ranny, położyłam się na ziemię i jakoś doczołgałam do niego. On na szczęście żył i powiedział, że został ranny w rękę, nogę, i w głowę. Ja więc przykryłam jego ciało swoim, żeby morderca/mordercy, którzy nadal byli w sali i zabijali, nie zranili go jeszcze bardziej. Nagle podszedł do mnie jeden z nich (lub jedyny jaki był), i nogą strącił mnie z ciała zranionego chłopaka, tak że położyłam się obok na niego na plecach. Chyba udawałam martwą lub ranną. Morderca zaczął mi się przyglądać, przyłożył mi pistolet do klatki piersiowej... i sen się skończył.

Nie wiem czy to jest istotne, ale w owym śnie ja opowiadałam komuś przebieg tego zdarzenia... Opowiadałam i nagle "akcja" przeniosła się do sali szkolnej... i resztę już Wam opowiedziałam (tak często bywa na filmach, że kiedy bohater opowiada lub przypomina sobie jakieś zdarzenie, to jest jakby retrospekcja i pokazane są owe zdarzenia - najczęściej w serialach.)

 

Jeśli mój post jest chaotyczny wybaczcie. Przed chwilą się obudziłam, i w lekkim niepokoju i zdenerwowaniu postanowiłam szukac pomocy u Was...

Link to comment
Share on other sites

Ostatnio mi sie snilo ze: gratulowalam czegos mojej przyjaciolce,przutulalam ja, akcja dziala sie w ubikacji gdzie naprzeciwko nas bylo wielkie lustro.Moja przyjaciolka stala odwrocona do niego , a ja wyjelam pistolet i strzelilam 3 razy do tego lustra , luski sie odbily i trafily w moja przyjaciolke. zabilam ja i zsunela mi sie po ramionach,.nastepnego dnia sie zastanawialam jak ja pojde na jej pogrzeb....co to moze oznaczac???

Link to comment
Share on other sites

A mnie się śni następująca sytuacja: siedzę w samochodzie z moim sąsiadem, z którym realnie utrzymujemy stałe kontakty, od dzieciństwa w zasadzie. To jest jego samochód. Siedzimy i podbiega do nas dwóch facetów z pistoletami, przykładają je nam do skroni i jemu i mnie. Dają ultimatum, jeśli on czegoś nie zrobie( ale właśnie nie pamiętam czego), ja zostanę zastrzelona.

Widzę siebię zlaną potem... modlę się, żegnam z życiem, uświadamiam sobie, że już nigdy mogę nie zobaczyć mojego męża. Proszę Boga w tym śnie, zeby pozwolił mi po smierci, jako duch opiekowac się mężem...

Nagle ci faceci z bronią odchodzą... zupełnie nagle, ale zapowiadają, że wrócą.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Dzić w nocy śniło mi się, że zabiłam swoją koleżankę. To było w moim pokoju. Zabiłam ją, bo chyba myślałam, że to w obronie koniecznej. Nie miałam siły, żeby ją dobić. Poszłam do przedpokoju, gdzie był mój ojciec i pokazałam mu koleżankę leżącą na ziemi w kałuży krwi. On doszedł do wniosku, że najpierw musi ją dobić i wtedy dopiero zadzwoni na policję. Kolejny wątek zaczynał się od pościgu samochodowego. Goniłam jakąś blond dziewczynę, ale nie jestem pewna, kim dokładnie ona była. Później też ją zamordowałam, chociaż nie obyło się bez walki (jak w tanich filmach akcji :roll: ). Zamordowałam kogoś jeszcze, ale tego już dokładnie nie pamiętam. Wszystkie zginęły za pomocą kolekcji noży i mieczy... Co to może znaczyć?

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

hej. dziś śniło mi się,że mieszkam w jakimś dziwnym domu, a jacyś ludzie których nawet nie widziałam ale czułam że są blisko rozmawiali o zemście na innych ludziach. nie wiem za co chcieli sie mścić ale ta zemsta była okropna. widziałam ją później w moim śnie. zebrali jakąś grupę ludzi i uśpili ich, potem odcinali im nogi i czasem ręce :???: a następnie zostawiali ich tak leżących na podłodze.plan zemsty polegał dodatkowo na tym, żeby ci ludzie obudzili się bez kończyn ( tyle, że nie zszywano im ran więc bardzo krwawili) :sad: nawet jak to teraz opisuję to robi mi się niedobrze:(( pamiętam, że widziałam tych ludzi bez kończyn leżących na podłodze i wiedziałam, że żyją, ale cały czas myślałam że się nie obudzą bo się wcześniej wykrwawią. na szczęście w końcu sie obudziłam i na szczęście mój mąż był blisko, ale i tak cała się trzęsłam. czy to był tylko koszmarny sen czy da się jakoś zinterpretować????

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

kilka dni temu snila mi sie sytuacja kiedy niespodziewanie z zaulku wyszedl gwalciciel , mial olbrzymia ohydna twarz pozbawiona wlosow i rozrosnieta szyje , spulchniona , z wielkimi wolami .... wiedzialam ze nie mam mozliwosci ucieczki ze to jest koniec - sila woli przerwalam ten sen ... ale za chwile powrocil i wiedzialam ze tem mezczyzna znow czai sie za rogiem ale w tym momencie jest ukryty ... ale juz go nie widzialam ale wiedzialam co nastapi zmienil sie tylk moj stosunek bylam silniejsza choc on tam byl ...

dzien pozniej snilo mi sie ze mialam egzamin na scenie pokazywalam swoja choreografie ktora byla , wszystko bylo w jakis dziwny sposob zielone ... po moich obu stronach byli dwaj moi koledzy - w pewnym momencie siegnelismy do kublow z maka i pisalismy w nich palcami - mielismy bardzo dobra energie - pozniej musielismy zejsc po drewnianych pomalowanych na zielono schodach ze sceny i wejsc spowrotem na nia - juz nie bylo tak dobrze - powoli energia i pewnosc nam uciekala ... wszystko zaczelo sie sypac ... niepewnosc we mnie wstapila ...

Link to comment
Share on other sites

kilka lat temu przez 3 lata z rzędu co noc snił mi się naprawde bardzo dziwny sen, a że wtedy spałem u babci to mi się wydał jeszcze bardziej dziwny. śniło mi się że codzień rano wychodziłem normalnie na 8 do szkoły, a gdy przychodziłem o 14 do domu to w pokoju tam gdzie ja spałem, stał grób(wtedy nie miałem zamiaru nikogo zamordować ani nie myślałem że ktoś mnie chce zamordować) miał duży czerwony krzyż, czarną tablice i białą płyte, na tablicy było napisane moje imię i nazwisko, data urodzenia i data śmierci, było by to mniej dziwne gdyby nie było zdjęcia, ale mnie zainteresowało bo we śnie ujrzałem na tej tablicy moje zdjęcie. ten sen miałem przez 3 lata. wypadki jakie mi się wydarzyły: spadłem z drzewa i samochód mnie potrącił gdy jechałem na rowerze

Link to comment
Share on other sites

Nie podchodzi pod zwykłe "morderstwo". Przedwczoraj ktoś chciał mnie zastrzelić, ale udałam martwą i udało mi się. W konsekwencji zostałam więźniem w jakimś wielkim domu. Dzisiaj miałam do wykonania jakieś zadanie - dostałam dziwny łuk i miałam się gdzieś dostać. Nagle zobaczyłam staruszkę, która celowała we mnie strzałą. Już myślałam, że mi się upiecze, ale strzeliła i zraniła mnie bodajże w szyję. Trochę się martwię, bo jeśli to jakieś ostrzeżenie, że ktoś chce mnie naprawdę zabić?

Mam nadzieję, że umie to ktoś zinterpretować, bo trzeciej takiej nocy nie przeżyję... :(

Link to comment
Share on other sites

Co nie przeżyjesz? Eh, ile ja bym dała za taki sen (chociaż..w sumie nie mam co narzekać, ja też ostatnio mam ciekawe koszmary :-])

 

Interpretacja: Śmierć we śnie zazwyczaj oznacza ,że przyszedł czas na zmiany(zazwyczaj takie których się boimy - niepotrzebnie).

Dzieje się w twoim życiu coś co nie pozwala ci żyć w taki sam sposób w jaki żyłaś wcześniej. Sama czujesz ,że już nie możesz zachowywac się tak jak dawniej. Nadszedł czas a zmianę - więc "idź z duchem czasu" i nie bój sie tej zmiany.

 

Nie martw się - śmierć we śnie naprawdę mało kiedy oznacza śmierć w rzeczywistości. I uwierz mi - twój sen w żaden sposób nie przypomina snów które to przepowiadają.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
  • 2 weeks later...

co to moze oznaczac. :?: sniło mi sie ze szlam z kolezanka do parku i nagle na krzyzowce zatrzymał nas jakis starszy meszczyzna zaczal cos do na smowic był z nim jeszcze jeden ale nie pamietam dokladnie..zaczał sie z nami szrpac bardzo sie bałam i postanowiłam ze uciekne wtedy on zlapał moja kumpele i zaczał ja bic ..ja uciekłam i na innej ulicy pzrez ktora uciekałam stał samochod w ktorym przez radio była podana wiadomosc ze ten meszczyzna zabił juz moja kolezanke wtedy ja wychyliłam sie i zobaczyłam na ulicy wielka plame krwi i jej cialo ktore w niczym nie przypominało ludzkiego ciała tak było zmasakrowane.wtedy przestraszyłam sie okropnie i ucielam do domu tam powiedziałam o wszystkim babci i mamie bo tyle osob było.Zaczeły plakac i mowiły z kim ja sie teraz bede kolegowała i ze nie bede miała z kim na dyskoteki chodzic.. i dalej nie pamietam wiem ze zaczełam o czym innym snic..obudziłam sie cała zaplakana

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Mialam dzisiaj dziwny sen. Zabilam pewna Pania. Znam ja, ale bardzo malo. I nie bylo to morderstwo z premedytacja. Poprostu w jakis sposob sie przyczynilam do jej smierci i sama dokladnie nie pamietam jak. Sen skupial sie glownie na wyrzutach sumienia dreczacych mnie po tym i na strachu przyznania sie do tego. Z jednej strony nie chcialam sie przyznac bo nikt mnie nie podejrzewal i nie doszliby do tego ze to ja. Z drugiej strony przerazajaca byla mysl, zeby zyc z tym, ze nigdy tego nie zapomne i bedzie sie to za mna ciagnelo do konca zycia. :roll:

Link to comment
Share on other sites

Ten sen był nie tyle co ciekawy, co zdumiewajacy.Tyle było w nim zwrotów akcji.Najpierw pamietam, ze dowiedzialam sie w pracy ze nie dostane wyplaty, za to ufundują mi wyjazd w góry.Potem znalazlam sie na jakims przyjęciu, gdzie wpadł jakis koles i zamordowal jakiego chlopaka.Ten morderca potem rzucil sie na mnie i jakies 20 minut silowalam sie z nim, staralam sie zeby mnie nie zranil nozem.Bylam zla na otaczajacym mnie ludzi ze mi nie pomagaja, i na policje ze tak dlugo trwa ich przyjazd.Po jakis czasie wkoncu przyjechali,Wszyscy mowili ze jestem w szoku, ze ktos musi sie mna zajac ale nie bylo takiej osoby.Potem zobaczylam w telewizji jak moj chlopak jezdzi na lodzie z dwoma laskami (w dodatku ladnymi :twisted: ) - chyba grali w hokeja.Ni to tylko gra, ale ja to jakos dziwnie odebralam, ze w telewizji to pokazuja, i ze nie jest przy mnie.Chcialam sie rzucic z balkonu, ale tam bylo rusztowanie, wiec tylko zeszlam.Szlam i szlam i w pewnej chwili ktos mnie objal,Jakis chlopak o twarzy mojego dobrego kumpla w podstawowki.Tak mi bylo dobrze, i nagle ten moj chlopak wyrwal mnie z tych objec, zaprowadzil do domu,A po chwili oznajmil ze musi wyjechac w waznej sprawie, ale niedlugo wraca.Bylam w szoku. :?:
Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

Witam,

 

mam problem podobny co wy wszyscy, tzn ostatnimi dniami mam koszmary raz to mi sie sni krokodyl, który prawie że mnie zjada, ale ostatecznie uciekłam mu i na moich oczach dorwał inną dziewczyne (która zreszta w dalszej czesci snu poznaje ze ją znam naprawde w zyciu), ale nie zabił jej.(ten sen był przedwczoraj)

 

Za to dzisiejszy sen zaczął sie odd tego że zobaczyłam jak dwóch chłopców chyba, nie byli to raczej mężczyźni (nie wiem czy to ma znaczenie chłopak czy meżczyzna) jeden wiekszy, starszy chyba, drugi mniejszy i młodszy. Rozdawali ulotki, ale to było późno w nocy, mało ludzi, prawie wcale nawet i ja na nich patrzyłam z okna z jakiegoś mieszkania (może mojego, choć widok nie jest podobny do widoku z okna teraz gdzie mieszkam). Nagle podszedł do nich jakiś koleś na rowerze, zaczął się wypytywać o jakiś wyjazd do J..... nie pamietam nazwy. Potem jakaś chwila że przestałam na nich patrzeć i jak znów spojrzałam w okno chyba ten sam koleś, już wtedy zauważyłam że jest blondynem, dżgał pare (parenaście moze i?) razy wielkim nozem kuchenny kogoś, chyba jednego z tych chłopaków, bo w tym samym miejscu to było, ale widziałam tego morderce tyłem i zasłaniał mi ofiare. Potem zobaczył że go widziałam z okna i jakoś wyszło że nagle ta scena przeniosła sie na klatke schodową i ja otworzyłam drzwi i widziałam go nad ofiarą. Nagle zobaczył mnie znow i udawał że schodzi w dół i pójdzie sobie, ale ja jakoś spacjalnie nie zamknęłam drzwi tylko zrobiłam tak że niby trzasły (czyli ze niby sie zamknely taki odgłos drzwiami) koles się nagle wrócił i zobaczył że ja nadal stoje w drzwiach to ruszył do mnie. Ja szybko zamknęłam drzwi na wszystkie spusty, ale po chwili on wziął tym samym nożem włożył go miedzy drzwi a framuge i otworzył prawie bo mu wyrwalam nóż i przez tą szpare wyciagnelam ten nóż i go poraniłam (broniłam się), on mi go spowrotem odebrał, otworzył drzwi do reszty kiedy ja wyciagałam komórke i chciałam po policje zadzwonić. Niestety nie udało mi się koleś mnie dźgnął w lewy bok gdzies na wysokości brzucha (nie serca) czy ostanich zeber i się obudziłam. Koniec.

 

Czy mógłby mi ktoś pomóc w zrozumieniu tego snu i z krokodylem tez? Patrzyłam w sennikach co znaczą poszczególne przedmioty, ludzie itd. Ale nic mi to nie mówi za dużo tego wszystkiego jak dla mnie. Z góry wielkie dzięki.

Link to comment
Share on other sites

snilo mi sie raz ze urodzilam dziecko. tylko nie wiem w jaki sposob miala je moja kolezanka. zadzwonilam do niej i kazalam jej przyniesc to dziecko. spotkalysmy sie miejscu gdzie bylo duzo hustawe i ona mi je oddala. ja sie balam pozniej wrocic z tym dziekiem do domu. kiedy przyjechalam to w domu nikogo nie bylo wiec spokojnie weszlam i schowalam je pod koldre.za jakas chwilke zaczelam to dziecko karmic piersia. pozniej uslyszalam jak sie otwieraja drzwi do mojego pokoju a ja to dziecko trzymalam na rekach. dalej nie wiem co bylo bo sie obudzilam:(

Link to comment
Share on other sites

To ja podepne się pod wątek, mam prośbę o interpretacje snu.

To nie mój sen ale potrzebuje iterpretacji.

Śniło się mężczyźnie.

Dziecko na cmentarzu które mordowali wspólnicy z pracy. On na to tylko patrzył.

Z góry dziękuję za odpowiedz.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...

sniło mi sie też morderstwo... ze je widziałam a potem ten

 

morderca mnie szukał..

znalazłam policjantów i oni starali mi sie pomóc...

co było dalej to nie pamietam...

 

[ Dodano: 2008-01-18, 12:24 ]

a potem sniło mi sie ze

przyszedł po mnie mój narzeczony. powiedział ze

musimy isc bo tam gdzies czeka na nas dziewczynka.. pewnie

jedna z córek nie wiem niestety która.. zostawił ja tam zeby na

nas poczekała..

jednak kiedy dotarlismy na miejsce okazalo sie ze ona jest w

lesie <odbywało sie jakies polowanie> i nie wiemy gzie ona jest.

probowalismy ja zawołac ale nie potrafiła nas odnaleźc...

pomyslelismy ze musimy poczekac do rana bo wtedy bedzie cos

widac..

 

bardzo prosze o pomoc... :shock:

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Witam. Może wy potraficie powiedziec mi co znaczyl moj sen : ogolnie nie pamietam swoich snow i bardzo rzadko cos mi sie sni , ale wczoraj śnilo mi sie jak stałam u mnie w łazience przytulona do jakiejś osoby ktora czułam była mi bardzo droga i bardzo mi na niej zależalo , do łazienki wszedł również jakiś nieznajomy razem z moim bratem i zaczela sie jakaś kłótnia pomiedzy nimi, osoba kolo krorej stalam stala cicho o bardzo mnie przytulala do siebie. ZAmknęłam w pewnym momencie oczy po chwili je otwierając i zobaczylam jak przed moimi oczami moj brat wbija wielki nóż w okolice głowy nieznajomego ktory po chwili ląduje w wannie do 1/3 wypełnionej wodą i plywa hektolitrach krwi, ja uciekam przez drzwi wejsciowe i biegnąc przez ulice strasznie krzyczę "ratunku", moj brat natomiast mnie goni, choć nie z nożem i nie zamiarem zamordowania, a raczej zatrzymania i uciszenia aby nikt sie o tym nie dowiedział. I na tym się sen kończy. W tym przypadku kim byla ta bardzo bliska nieznajoma mi osoba (mężczyzna), zamordowany nieznajomy mężczyzna i co oznacza morderstwo dokonane przez członka rodziny?

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Witam. Prosiłbym o interpretacje mojego snu.

Rzecz działa się w lesie. Wybrałem się z grupą znajomych na grzyby. Ja szedłem ostatni, a mój kolega przede mną. W pewnym momencie wyjąłem nóż i wbiłem mu go w szyję. Później jeszcze żyjącego wrzuciłem do pobliskiej rzeczki. To, co zrobiłem nie wzbudziło żadnego zdziwienia, ani zainteresowania wśród moich znajomych. Dodam jeszcze, że "zabity" przeze mnie kolega jest moim dobrym przyjacielem i nie mam pojęcia, czemu przyśnił mi się taki sen, w którym ginie on z moich rąk. Czy taki sen jest powodem do niepokoju?

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Często śni mi się, że usiłuję kogoś zabić (zawsze w obronie) i nie mogę tego zrobić. Najdziwniejsze było jak broniłam się przed jakimś facetem chcąc go zadźgać ołówkiem i nic. Dźgałam go tym ołówkiem a on nawet nie krwawił. takie sny pojawiają się co jakiś czas tylko zmienia się sytuacja i narzędzie dźgania- zazwyczaj są to narzędzia, które nie za bardzo się nadają do tego, żeby kogoś zabić(widelec, ołówek), ale czasami też jest to nóż. Co to może oznaczać?

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Hm, sądzę, że to odzwierciedlenie Twojej faktycznej sytuacji w realnym świecie. Są osoby, które działają na przekór Tobie i Ty o tym wiesz. Szkodzą Ci, być może obgadują. Może też po prostu Cię denerwują. Nie możesz z nimi jednak nic zrobić, bo zdajesz sobie sprawę z tego, że mogą z tego wyniknąć problemy. I bardzo dobrze, że zdajesz sobie z tego sprawę. Zawsze pamiętaj o tym, że bardziej opłaca się używać siły mózgu i argumentów niż siły mięśni. Pozdrawiam. :)

Link to comment
Share on other sites

Miałem dziś straszny sen, wymordowałem pół mojej rodziny...

 

Najpierw była straszna wichura taka, że trząsało domem. Później znalazłem się na jakiejś wsi w opuszczonym pomieszczeniu, było tam pełno pajęczyn, siedziała tam moja ciocia i nagle zobaczyłem, że na plecach mam karabin m4 a w ręce pistolet. Ciocia mówiła żebym nie wychodził ale nie wiedzieć czemu się wnerwiłem i ją zabiłem, później wychodząc zobaczyłem moją rodzinę i innych ludzi no i cholera nie wiem co we mnie wstąpiło ale zacząłem tych wszystkich ludzi zabijać.. aż zostały 2 pociski w m4. Potem szedłem jakąś drogą przez wieś niebo było krwiste, wszedłem do kawiarenki internetowej i zobaczyłem, że to wszystko działo się w kwietniu 2008... pod koniec. Nagle zrobiło się ciemno i jakby nigdy nic znalazłem się w moim mieście, tu już było normalnie ludzie, samochody itp. Dostałem masakrycznych wyrzutów sumienia, jedynie o czym marzyłem to zabicie sie, ale nie mogłem tego zrobić mocowałem się z karabinem a ten nie chciał wystrzelić mimo, że miałem dwa pociski... Zobaczyłem jeszcze kilka starszych pań, pytałem się czy mi pomogą ale one tylko popatrzyły... Obudziłem się w nocy nad 4 rano cały spocony i w strachu... :shock:

Link to comment
Share on other sites

Jesteś bardzo agresywnym człowiekiem, niewiele trzeba aby Cię rozdrażnić.

Uważam, że data ta oznaczać może czas, w którym zrozumiesz jakiś swój ogromny błąd życiowy. Końcówka kwietnia - czyli data, która nastąpi. Staruszka to symbol mądrości życiowej - były one dwie, czyli mądrość, że tak się wyrażę, do potęgi. Nie chciały Ci pomóc, co oznacza, że żyjesz chwilą i nie przykładasz zanadto wagi do przyszłości. Może warto jednak zacząć..?

Pozdrawiam !

Link to comment
Share on other sites

Jesteś bardzo agresywnym człowiekiem, niewiele trzeba aby Cię rozdrażnić.

Uważam, że data ta oznaczać może czas, w którym zrozumiesz jakiś swój ogromny błąd życiowy. Końcówka kwietnia - czyli data, która nastąpi. Staruszka to symbol mądrości życiowej - były one dwie, czyli mądrość, że tak się wyrażę, do potęgi. Nie chciały Ci pomóc, co oznacza, że żyjesz chwilą i nie przykładasz zanadto wagi do przyszłości. Może warto jednak zacząć..?

Pozdrawiam !

 

Akurat pod koniec kwietnia mam egzamin gimnazjalny i ma Pani rację, żyję chwilą i nie za bardzo mnie obchodzi co będzie za xxx dni. Nerwowy też jestem. Heh, chyba sobie wezmę Pani rady głęboko do serca, bo nie chcę tego błędu wypróbować na własnej skórze...

 

Dziękuję za odpowiedź Anetko, pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Pani? Nie rób ze mnie aż tak starej! :)

Tutaj wszyscy jesteśmy w tym samym wieku :)

Masz rację, Over. Kończąc gimnazjum bierz się do roboty, a ja trzymam kciuki za napisanie testów na 100 procent !

Pozdrawiam :)

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...

Witam,

 

jest to sen który powtarza się, śnił mi sie taki sam już trzy razy.

 

Czas to noc, miejsce to mieszkanie kolegi, osoby ja i dwaj koledzy. Gdy zaczyna sie impreza to jest wszystko ok, muzyka gra tańczymy w pewnym momencie widzę siebie jak kogoś w pokoju morduje, kto to jest i skąd się wziął nie wiem. Do mnie dołącza mój kolega, bliski przyjaciel.

Potem obawiam sie że dopadnie mnie policja, zwykle boię się że pójdę do więźnia.

 

Co to może znaczyć. Czyżbym przed czymś chciał uciec, oraz jakiej strefy życia może on dotyczyć.

 

 

:n1

Link to comment
Share on other sites

pyton78, to nagromadzona w Tobie agresja szuka miejsca, z którego może swobodnie ulecieć. Ja także tam miewam. Bijesz kogoś, ale wiesz, że w realu byś tego nie zrobił, bo znasz konsekwencje - nawet we śnie.

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

śniło m isie kiedyś ze byłem w jakimś pałacu a tak byli jacyś arcykapłani i królowa ...wyglądało na to jakby ci arcykapłani sie pokłocili a potem jeden z nich sie odwrócil i chcial pójść gdzieś a ten drugi wziął oburęczny topór co stał na ścianie i ściął mu nim głowe! potem zobaczyłem rozmowe sługi i królowy...rozmawiali ale juz niepamiętam o czym.. potem królowa chciala sie połozyc spać i to samo sugerowała swojemu słudze..juz sie zakrywała kołdrą ze złotych nici obszywaną, aten sluga dalej chcial coś od królowy..coś mu niedawało spokoju.i jak królowa była po kołdrą to ten sługa chcial jeszcze pogadać z królową i chcial ściągnąć kołdre...a kiedy juz prawie ściągnął to sie obudziłem..niewiem o co tu chodzi i prosze o szybką interpretacje snu

Link to comment
Share on other sites

patrykkk, sądzę, że Twojej autorytety i ambicje mogą w najbliższym czasie legnąć w gruzach, jeśli się na siebie nie weźmiesz.

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Mam 16 lat i ostatnio śniło mi się,że chodziłam po swoim pokoju,który został zamieniony w księgarnię.Było tam kilka czarnych regałów.Byłam tam z przyjaciółkami.Nagle usłyszałam czyjeś wołanie,jakby mojego byłego i zaczęłyśmy go szukać po pokoju.Wywalałam książki z regałów,szukałam go za nimi.Wtedy wybiegłam z pokoju i zobaczyłam obok zacementowany pokój(naprawdę jest tam pokój,który służy za salon).Zaczęłam walić w niego pięściami,koleżanki i sprzedawczyni chwyciły mnie w pasie,żeby mnie odciągnąć,ale ja zaczęłam przeraźliwie wrzeszczeć i płakać,bo zrozumiałam,że ktoś go tam zacementował.Wtedy przyśniły mi się twarze 2 znajomych dziewczyn,które miały go zamordować i przy każdej pisał wyrok za to.Jest też drobny szczegół:teraz mam krótkie włosy,a we śnie miałam długie(w rzeczywistości,gdy byliśmy razem też miałam długie) i strasznie się z nim pokłóciłam i się nie odzywamy.Z góry dziękuję za wyjaśnienie snu.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Witam,

Chciałam podzielic sie dziwnym snem, jaki mi sie niedawno przysnił.

 

Byłam w nowym, dość bogato urządzonym domu mojego znajomego. Jednym z najnowszych elementów, była kabina prysznicowa z przeźroczystą podłoga brodzika, która można było zdjąc, poniewaz sam brodzik miał ok. 4m głębokosci i przypominał okrągłą, studnię.

Ów znajomy miał jeszcze siostre, która z jakiegos powodu nam podpadła, więc postanowiliśmy ją zabić jak wróci do domu. Kiedy przyszła złapaliśmy ją i zrzuciliśmy na główkę na dno brodzika prysznicu, tak aby skręciła kark. To nie wystarczyło, by ją zabic - lecz nie mogła sie ruszc, zatem napuscilismy troche wody aby sie utopiła. Wszystko wyglądało jak wypadek i bylismy pewni, ze nikt nas nie bedzie podejrzewał. We snie nie odczuwałam poczucia winy, iż kogoś zabiłam. Nie było to dla mnie nic nadzwyczajnego. Znajomy równiez nie przejawiał zadnych emocji pod tym wzgledem.

 

Później, nieoczekiwanie przeniosło mnie na teren szkoły, w nocy gdzie odbywała sie jakas noclegowa impreza towarzyska. Nocowałam wraz ze znajomymi w przebieralniach obok sali gimnastycznej. Jedne drzwi, obok niej prowadziły w inny wymiar. Krajobraz był najpierw arktyczny a potem pustynny. W arktycznym bylismy na wielkiej wyprawie i napotkalismy psa z błota. /bylismy pewni ze bedzie zywił w nas złe zamiary jednak ten zaczał sie bawic ze mna piłką. W krajobrazie pustynnym zas usiadłam ze znajomymi na półce skalnej i zaczełam palic tyton jabłkowy, ktory wyjatkowo mi smakował. Jedna ze znajomych opowiedziała iz miała sen z białym wężem i duzym diamentem - co jak stwierdzilismy jet złym znakiem. Chwile później odkryłysmy iz siedzimy włąsniew na takim wezu a obok niego był diament. Czym predzej sie stamtąd wyniosłysmy.

 

Tak dziwnego snu bardzo nie miałam...a pierwsza czesc mocno mnie niepokoi.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Śniło mi się, że byłam w lesie z jakimś dzieckiem. Było tam też dwóch mężczyzn. Jeden był gruby i niski, w białej koszuli. A drugi był chudszy i mial blond włosy postawione na żel. Zabiłam jednego z nich. Poderżnęłam mu gardlo nożem, który pamiętam z dzieciństwa (maly nożyk z niebieską rączka).

 

Bardzo proszę o pomoc.

 

Dziękuję

Link to comment
Share on other sites

Shiru, mam nieodparte wrazenie ze ten sen odnosi sie do intymnej strony Twojego zycia. Chyba jestes osoba o zanizonym poczuciu wlasnej wartosci, i jezeli jestes teraz w stalym zwiazku, ciagle boisz sie rozstania, bo byc moze z Toba jest cos nie tak.

Dziecko jest w tym snie sygnalem, który mówi Ci, ze powinnas spojzec na siebie z nowej perspektywy, zainwestowac w swój rozwój. Na pewno jestes wspaniala osóbka, wiec glowa do góry :)

 

Pozdrawiam Cie serdecznie.

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Hej, Ostatnio bardzo często śni mi się coś związane z morderstwem. Czarem to ja morduję np. mojego brata. Bardzo brutalnie, nożem, potem skręcam mu kark. Sen jest makabryczny. Trwa bardzo długo: zabijam, bardzo się męczę a on cały czas żyje. Ten sen ,mnie przestraszył, płakałam.

Potem mordowałam (uderzając młotkiem w głowę/skroń), proszę się nie śmiać, Artura Żmijewskiego: były czasu wojny i on był w mundurze. To mordowanie też było ciężkie fizycznie dla mnie i meczące, ale przyniosło mi ulgę.

Dzisiaj z kolei, w śnie, byłam świadkiem mordestwa bardzo wysokiej dziewczyny z długimi czarnymi włosami, która sztrasznie minie i męża irytowala. Wydaje mi się, ale nie jestem pewna , że to mój mąż ją zamordował. W każdym razie byłam świadkiem morderstwa, pamiętam , że próbowałam powstrzymać mordercę, ale bez skutku. Potem bardzo długi czas ukrywałam zwłoki. Strzasznie się namęczyłam, ale w końcu udało mi się zapakować zwłoki do reklamówki. Potem przyszedł mój tato i spytał dlaczego z reklamówki wystaje stopa, ja się wtedy strasznie bałam ale na szczęścia ta dziewczyna nagle ożyła i nie musiałam się więcej tłumaczyć. Cały sen był straszny, bałam się, byłam zła na mordercę, że mnie zostawił samą ze zwłokami i musiałam sama je zapakować do reklamówki co było dla mnnie starszenie ciężkie fizycznie. Bardzo się zmęczyłam.

Co to może znaczyć?

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Przed wczoraj śnił mi się sen. Normalne każdy ma jakieś sny. Ale ta cała sytuacja była jak z najlepszego horroru. Pierwsza część zaczeła się od tego że pewien mężczyzna chciał się powiesić a że nie mając jak zawiązać sznura na gałęzi zabił dziewczynkę i powiesił ją na drugim końcu a później sobie odebrał życie wieszając się. ta cała sytuacja wyglądała jak dwie szale przy wadze pamiętam ten sen dokładnie. to było jakieś pole żyto lub wysokie trawy złociste, na nim i jedno bardzo duże drzewo, była piękna pogoda. A druga część snu była taka że widziałam dziewczynkę, blądynka wiek około 15 lat. Jej włosy bardzo były gęste i zdrowe. niespotykanie ! ale ona bardzo dziwnie się zachowywała. tak jakby była opętana przez szatana ;O zdziwiło mnie to bo w tym śnie zabiła swoich rodziców strzelająć z pistoletu a rodzeństwo swe zadusiła. Słyszłam w tym śnie jej strasznie gruby donośny śmiech. widziałam dokładnie cierpienie tych osób i co się działo. po tym nie mogłam już usnąć, bo się bałam ;/

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Noc, schody jestem z kimś.Morduje dwóch innych ludzi,z pomocą drugiej osoby.Jednej wbijam nóż w brzuch parę pchnięc, a drugiej nożem odcinam głowę. Mnóstwo krwi.

Link to comment
Share on other sites

asero, myślę, że te schody symbolizują Twoją drogę do osiągnięcia celu, w czym jesteś dość zdeterminowany. Ten sen może informować o sytuacji, w której nieszczęście innej osoby może Tobie przynieść korzyści, przybliżyć Cię do celu. Nasuwa się również pytanie, czy byłbyś w stanie bez skrupułów wykorzystać czyjąś trudną sytuację do osiągnięcia własnych celów?

 

 

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Mialam taki sen, ze morderca postanowil zabic wszystkich pracownikow danego osrodka, gdzie pracowalam tez ja. Nie mialam tam duzej roboty, wiec sie nie balam. Okazalo sie jednak, ze morderca i mnie zaatakowal. Lecz ja sobie z nim poradzilam mimo ze prosilam innych o pomoc, o pistolet, o cokolwiek, a nikt nie kwapil sie by mi pomoc. Sama zrzucilam go z okna (przezyl!). W ostatniej scenie przyprowadzil psa i kazal mu mnie zagryzc. Ja jednak ubralam tego psa w kolorowe ubranka ze straganu obok i przekabacilam go, by zagryzl morderce. Tym oto sposobem ocalalam.

 

To moze miec zwiazek z pozbyciem sie choroby? Bo ostatnio chora bylam..

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Moj sen wygladal nastepujaco: osoba na koniu jakby rycerz badz jakis krol czasy sredniowieczne probowal zabic mnie za pomoca miecza ugodzil mnie w noge widzialam krew lezalam na lozku nastepnie byli tam moi rodzice i chcial z nimi zrobic to samo- przebudzilam sie, nastepnie znowu zasnelam i powrocilam do tego samego snu, miejsca chwolowo widzialam tak jakby morze,plaza tym razem bylam sama widzialam zblizajacego sie jezdzca na koniu ktory probowal mnie dzgnac swym mieczem lecz tym razem ja bylam pierwsza i go pokonalam

Link to comment
Share on other sites

PatiChamp, ten sen ostrzega Cię przed oszustwami, których ofiara możesz paść. Musisz mieć teraz oczy i uszy szeroko otwarte. Tracisz czujność, ponieważ jesteś bardzo zapracowana, brakuje Ci odpoczynku i spokoju. Poświęć troszkę czasu sobie, odpocznij, choć na chwilę pozbądź się obciążeń, wtedy zyskasz na sile i czujności i bez problemów pokonasz każdą trudność.

 

 

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Witam miałam niedawno bardzo dziwny i moim zdaniem obrzydliwy sen.Właściwie to były dwa sny.Najpierw śniło mi się, że razem z moją koleżanką w drodze do szkoły spotkałyśmy jakiegoś człowieka (nie pamietam czy to była kobieta czy mężczyzna) i po prostu go zamordowałysmy. Potem akcja przeniosła się do mojej szkoły podstawowej tylko, że w moim snie to był hotel.Tam wynajęłyśmy pokój i ukryłyśmy tam dwa trupy dzieci!!Jeden w szafie a drugi pod łóżkiem.Na tym skończył się ten sen natomiast następnej nocy przysniła mi sie jego kontynuacja.W tym drugim snie o naszym zabójstwie dowiedziały się pozostałe koleżanki i obiecały że nam pomogą.Jednego trupa zakopałyśmy, drugiego wrzuciłyśmy do rzeki.Wtedy poczułam wyrzuty sumienia więc poszłam do hotelu gdzie były te martwe dzieci i chciałam je stamtąd zabrać.Tylko, że te trupy już się rozkładały więc musiałam je wziąć do worka (to było okropne nawet we snie czułam obrzydzenie).Nie wiem już co z nimi zrobiłam wiem, że na końcu szłam przez jakiś zagajnik a w ręku niosłam słoik z jakimś zwierzątkiem, chyba to była malutka kaczka i strasznie mi zależało, żeby to stworzenie przezyło bo wciąż się obwiniałam, że tylu ludzi zabiłam.

 

Naprawdę nie wiem co znaczy ten sam, jak się obudziłam czułam straszny niesmak i niepokój...

Link to comment
Share on other sites

princessParanoia999, zabijanie ma tutaj dość jednoznaczne wyjaśnienie - uważaj teraz na to co robisz, bo sama możesz przysporzyć sobie kłopotów. Również pobyt w hotelu jest ostrzeżeniem przed podejmowaniem nieprzemyślanych decyzji i nieodpowiedzialnym postępowaniem. Powinnaś dobrze przemyśleć każde posunięcie i zdać sobie sprawę możliwych konsekwencji, w przeciwnym razie czeka Cię wiele nieprzyjemnego "sprzątania".

Końcówka snu mówi o wyciąganiu lekcji z takich różnych nieprzyjemnych sytuacji. Dzięki trudnościom które przyjdzie Ci pokonać nauczysz się czegoś, a być może nastąpi nawet szczęśliwy zwrot w Twoim życiu.

 

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Znaczy tak szedlem przez las wraz z moim wujem ktory mi wczesniej powiedzial ze co noc grasuje nozownik i zabija ludzi bylo dosyc ciemno szedlem z wujem nagle znikl.idac przez las zauwazylem zarąbisty telefon na bajerze lezal sobie na ziemi.Postanowilem go podniesc ogldalem go byl rozladowany i mial simlocka na plus.nagle dostaje buta na plecy i leze dostalem jakis zastrzyk i zaatakowal mnie nozownik.Zdenerwowalem sie bardzo i postanowilem go pobic.Walilem piesciami w jego twarz.Czulem sie tak dziwnie jakbym nie mial sily go udezyc to bicie trwalo w zwolnionym tempie.Udalo mi sie chociaz dostalem 3 albo 4 razy nozem bylem tylko porysowany pozniej poszedlem dalej przed siebie i widzialem w telewizji ten telefon z czego co ja wiem byl bardzo duzo wart tylko nie mialem ladowarki i karty do niego.Szukalem tych rzeczy ale wiecej nic nie pamietam

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

  • Similar Content

    • kira_god
      By kira_god
      Śniło mi się, że potrącił mnie mój przyjaciel i umarłem. Ale nie skończył on na tym, dopadł go jakiś szał i rozjechał jeszcze kilku innych ludzi. Ja go cały czas śledziłem już jako duch. Później wsiadł do autobusu i zabił kierowcę i kontrolera biletów jakąś bronią. Cały czas też to robił przez łzy. Ja powtarzałem, żeby już przestał i nie pogarszał sprawy. Uprowadził ten autobus i zaczął uciekać, aż gdzieś w coś uderzył, odwrócił się i zauważył mnie. Spytał "I co teraz? Co się w ogóle odj***ło?" a później mnie przeprosił. Powiedziałem, że nie musi mnie przepraszać i wtedy się rozejrzałem i zobaczyłem pełno duchów, wszystkich tych innych, którzy zginęli. I powiedziałem "Dzięki za dotrzymanie towarzystwa." (tak jakbym dziękował mu za to, że teraz mam te wszystkie duchy wokół siebie) a po chwili wszystkie duchy zniknęły a on wziął jakieś auto i pojechaliśmy do jakiegoś domu, który wychodzi na to był jego domem (nie widziałem tego budynku na oczy w realnym życiu). Ktoś jeszcze z nami był, ale nie pamiętam kto. Doszliśmy do wniosku, że najlepszym wyjściem z tej sytuacji będzie jak się zabije, żeby nie pójść do więzienia i zaczęliśmy pisać liścik samobójczy, ale wyszliśmy jeszcze, żeby zapalić papierosa. Wtedy poczułem jakieś dreszcze jakby jeszcze coś miało się stać i się obudziłem.
    • Vigotaosh
      By Vigotaosh
      Czyli magiczny sen o dość niezwykłej tematyce... Zaiste, jeden ze snów nieco udziwnionych, które miewam bardzo rzadko.
       
      Dzisiaj śniło mi się, że urzędowałem u siebie w domu, w pokoju z pewnym niezbyt lubianym kolegą, którego w pewnym momencie zabiłem, a następnie wskrzesiłem go przez magię krwi. Poprzez mój akt wolicjonalny, jego ciało z posoki zaczęło się odtwarzać, formując z czegoś jakby z kawałka papierka czy folii z wędlin. Tematycznym suplementem było tu, że wrócił do mnie mój stary komputer, który niegdyś nieopatrznie straciłem, tylko w zmienionej obudowie - szarosrebrna, trochę dziwna u dołu, tak że miałem oba. Dodam, że w realu dzień wcześniej ładowałem sygila orgazmem - czy może to mieć jakiś związek??? Jeśli ktoś pomoże zinterpretować, to byłbym wdzięczny.
    • LEPEK9999
      By LEPEK9999
      Witam, otóż ostatnio miałem 2 ciekawe sny:
       
      28.10.2014r
      W śnie zastrzeliłem 3 nieznane mi osoby, po czym ścigała mnie ciągle policja; odczuwałem paniczny strach i poczucie winy.
       
      29.10.2014r
      Zacząłem brać kokainę(nigdy nie brałem narkotyków), po czym uświadomiłem sobie, że ona jest sensem mojego życia, nie mogłem żyć normalnie bez wzięcia odpowiedniej dawki narkotyku, ciągle dążyłem, aby ją zdobyć i zażyć; uczucie bezsilności i całkowite uzależnienie.
       
      Bardzo proszę o dobrą interpretacje tych motywów, ponieważ nie wiem co się dzieje, skoro nigdy nie miałem żadnych snów a tu nagle dwa i to takie dziwne. Z góry dziękuję. Pozdrawiam.
    • Adulec
      By Adulec
      Z góry przepraszam za drastyczne sceny. Nie miałam wpływu na sen.
      (Nie oglądałam ani nie czytałam od dobrych paru miesięcy żadnego horroru.)
       
      Ja - w ciele mężczyzny. Mam żonę i dziecko. Sytuacja dzieje się w moim domu rodzinnym, gdzie nie mieszkam już ponad 6 lat. Moja rodzina (a w sumie tylko ja, chociaż oni też znajdują się w pomieszczeniu) zostaje zaatakowana przez grupę psychopatów. Wydają mi różne polecenia, które mają utrzymać mnie przy życiu – nieistotne, ważne było ostatnie, które mnie przerosło. Kazali mi zjeść czyjąś stopę. Na stole były ustawione dwie, ogromne metalowe miski, a w nich znajdowały się dolne kończyny należące do różnych zwierząt. Usłyszałam od żony, że skoro nie dam rady to mam iść się zabić. Poszłam do kuchni i poderżnęłam sobie gardło nożem do chleba (jedyny, który był na widoku). Problem w tym, że nadal żyłam.
       
      Następnie grupa napastników kazała mi naprawić jakiś pojazd, którym mieliśmy ruszyć. Cały czas chodziłam z brodą przy mostku, bo bałam się, że rana się otworzy (w czasie cięcia czułam, że robię głęboką ranę – jednak nie było krwi).
       
      Przy pomocy dwóch mężczyzn (nie znam ich twarzy, ale byli to znajomi mężczyzny, którym byłam) udało mi się uciec (nie jakoś brawurowo: pojawiła się pomoc, napastnicy zniknęli…z żoną i dzieckiem).
       
      Sytuacja kuriozalna: na rowerach (niewielkich, ale nie dziecięcych) pojechałam z tymi mężczyznami szukać pomocy. Na ulicach było pusto.
      Nie wiem do końca gdzie się później znalazłam, ale było to coś na kształt przestronnego posterunku policji. Ponownie nikt nie zwracał tam na mnie uwagi, usłyszałam od dwóch policjantów, że są zajęci inną sprawą. Na posterunek weszła kobieta. Nie znam jej twarzy, ale wydawało mi się, że ją znam i była w grupie napastników z początku snu. Szła prosto na mnie, ukrywała ręce w dużych rękawach. Wiedziałam, że ma broń ale nic nie mogłam zrobić. Padł strzał, kobieta osunęła się na ziemię. Okazało się, że jeden z policjantów rozpoznał ją i zastrzelił. Później nastąpił moment kulminacyjny. Najgorszy z całego snu.
       
      Na posterunku pojawiła się bardzo duża grupa dziewczynek (10-12 lat). Policjanci byli zdezorientowani, bo przecież nie będą strzelać do dzieci. Masakra zaczęła się od chwili, gdy jedna z dziewczynek przytuliła się do policjanta i z bardzo bliskiej odległości wystrzeliła w niego czymś na kształt zszywacza tapicerskiego, tylko z większą ilością zszywek na raz. Dziewczynki zaczęły atakować wszystkich w pomieszczeniu. Do pomocy miały chyba jednego lub dwóch dorosłych mężczyzn. Zabijały po kolei tym, co im trafił do rąk – nożyczkami, szpikulcami, taśmami (robiąc pętle) – dźgały na oślep wszystkich.
       
      Ostatni fragment snu pominę…z czystej przyzwoitości. Powiem tylko, że ja stałam się napastnikiem (chociaż działałam w obronie własnej). Zabijałam.
      Ostatnie, co pamiętam przed przebudzeniem to trzymanie na rękach dziewczynki, którą zabijałam – jej wyraz twarzy nie był adekwatny do sytuacji. Była rozbawiona tym, co się dzieje, trochę dumna z siebie, a w jej oczach było coś, co wydawało mi się zadowoleniem z dopięcia swego.
       
      Cała sytuacja działa się w moim rodzinnym mieście, z którego wyprowadziłam się ponad rok temu.
      Nie rozpoznałam żadnej twarzy, chociaż czułam kto jest „dobry”, a kto „zły”.
      Z rzeczy istotnych, bądź mniej: jestem lesbijką, w stałym związku od ponad dwóch lat, ostatnio jednak pojawiła się na horyzoncie moja pierwsza (nie do końca)odwzajemniona miłość, również kobieta. Nie wiem czy to istotnie, ale jak dzieje się coś złego, to zawsze Jej wina...
       
      Zdaję sobie sprawę, że ten sen brzmi jak horror klasy B ale przeraził mnie i wprowadził mi niezły mętlik w głowie. Mam nadzieję, że ktoś spróbuję go ogarnąć i pomóc mi coś zrozumieć.
       
      Z góry dziękuję
    • kipika
      By kipika
      Witam,
       
      Mialam bardzo dziwny sen, a mianowicie snilo mi sie, ze padlam ofiara seryjnego mordercy- dusil mnie i myslac, ze nie zyje przykryl mnie jakas trawa, sianem i zostawil na brzegu lasu w poblizu domu moich rodzicow.
      Ocknelam sie jednak po chwili i zaczelam zastanawiac sie co mam zrobic, zauwazylam natomiast, ze on ciagle tam jest i mialam wrazenie, ze szuka kolejnej ofiary, zauwazyl mnie i zaczal znow molestowac mnie- tym razem seksualnie, prosilam, ze nie po to przezylam cudem, zeby drugi raz robil mi to samo, ale on nie sluchal tego co sie dzieje, zaczal mi odgryzac piersi, krzyczalam przerazliwie i nagle ktos to uslyszlal, "morderca" zaczal uciekac, a ja mialam wrazenie, ze jestem bez rak...
      okropne....
      a kilka dni temu mialam tez koszmar o podobnej tematyce- snilo mi sie, ze bylam w domu i nagle jakies zwierze (podobne do wilka lub nietoperza, ale male) wpilo mi sie w dlon i zaczelo wyzerac mieso z mojej dloni- przez sen czulam fizyczny bol, nikt nie mogl mi pomoc, wiec zeby sie uwolnic, tluklam ta jedzona reka z przyczepionem zwierzeciem o sciane, nie zwazajac na bol, az zabilam to zwierze.
       
      O co moze chodzic? Co sie dzieje w moim zyciu, ze dotykaja mnie az takie koszmary?
      Bardzo prosze o interpretacje.
×
×
  • Create New...