Jump to content

Zawód wróżka


petra.b
 Share

Recommended Posts

Ostatnio na TVN Style w programie "Zawody" przedstawiono wróźki/jasnowidzów. Chciałam zapytać, co sądzicie o takim sposobie zarabiania i o oszustach, którzy manipulują ludźmi za pomocą wymyślonych przez siebie wróżb.

Ja kiedyś daaawno byłam u wróżki. Stara kobiecinka czytała z kart. Brała za to 5 zł. Nie pamiętam już, co mi wywróżyła, ale była taka...naturalna. Widać, ze sprawiało jej to przyjemność. Miałam też koleżankę, która zajmowała się hiromancją i sprawdziło się wszystko! Nie chciała za to nic. A w programie mówiono, że za taki "seans" bierze sie nawet 150-200 zł. Jak to się ma do pomocy drugiemu człowiekowi? Wiem, że skoro ma sie taki dar, to warto z niego kożystać. Pomagać innym, ale i sobie. Ale chyba trzeba znać umiar...

Link to comment
Share on other sites

Ostatnio na TVN Style w programie "Zawody" przedstawiono wróźki/jasnowidzów. Chciałam zapytać, co sądzicie o takim sposobie zarabiania i o oszustach, którzy manipulują ludźmi za pomocą wymyślonych przez siebie wróżb.

Ja kiedyś daaawno byłam u wróżki. Stara kobiecinka czytała z kart. Brała za to 5 zł. Nie pamiętam już, co mi wywróżyła, ale była taka...naturalna. Widać, ze sprawiało jej to przyjemność. Miałam też koleżankę, która zajmowała się hiromancją i sprawdziło się wszystko! Nie chciała za to nic. A w programie mówiono, że za taki "seans" bierze sie nawet 150-200 zł. Jak to się ma do pomocy drugiemu człowiekowi? Wiem, że skoro ma sie taki dar, to warto z niego kożystać. Pomagać innym, ale i sobie. Ale chyba trzeba znać umiar...

 

Ja tak sobie myślę i myślę... i wydaje mi się, że to działa na takiej zasadzie: Jeżeli tarocistka ma na celu utrzymywanie się z tego co zarobi to w sumie nie dziwę się jej, że w jej cenniku kwoty sięgają nawet 200 zł, chociaż da mnei to trochę chore, żeby brać tak duże pieniądze za to, na co i tak nie ma gwarancji, że na pewno się sprawdzi, i wróżka się może mylić i karty mogą zażartować.

 

Inna kwestia to kwestia podejścia do kart, tak po prostu, większość tarocistek uważa, że koszt wróżby jest konieczny, że to po prosu konieczne odcięcie energii drugiego człowieka, która może szkodzić osobie wróżącej, energia innej osoby może być bardzo zabrudzona, zła, jeżeli to przejdzie na tarocistkę to może ona mieć poprzez to mnóstwo problemów we własnym życiu.

 

 

Dobrze tylko po co płacić im za to aż tyle?

 

Mam wrażenie, że to jest tak, iż ktoś kto wie, że jego wróżby się sprawdzają, bardzo lubi to co robi to weźmie te 5 zł i jest zadowolony. petra .b też mi raz taką osobę polecano. Inna sprawa to jakoś wróżby. za 5 zl przeważnie wróżki odpowiadają ogólnikowo na pytania, które do nich mamy, mogą być to odpowiedzi błędne lub bezbłędne, w zależności d tego jakie kto ma doświadczenia z takowymi.

 

Jeszcze jedno - odnośnie energii, rozmawiałam z pewną numerolog, która stwierdziła, że dużo lepiej czuje się kiedy ktoś jej zapłaci i "odetnie się" od niej energetycznie, aniżeli zrobi to bez zapłaty, czuje się wtedy wyssana energetycznie, osłabiona i ospała czy zmęczona po prostu, myślę, że działa to podobnie u tarocistów.

 

 

Zaznaczam, że kieruję się tym co słyszałam, osobiście nie byłam nigdy u wróżki, tylko z ręki mi wróżono dwukrotnie, lub parę razy sms, czy drogą internetową. (Jeśli chodzi o sms - parę razy się sprawdziło, reszta to bujda, stanowczo podkreślam i powtarzam, że odradzam...!)

 

 

Jak ktoś robi to co lubi i robi to wyłącznie dla przyjemności to 5 zł jest ppostępowaniem w porządku wobec siebie i innych. Jeżeli robi to za większą sumę to wychodzi na to,m że ewidentnie z tego żyję, spoko zrozumiem, ale żeby to była osoba, która szanuje innych wie, że jej sprawdzalność jest naprawdę duża... to ok, chociaż i tak wydaje mi się, że pobieranie wygórowanych sum za nawet dokładną analize, któa wiąże się z ogromemm poświęconej energii to troszkę dużo...

 

Zawsze warto dobrze pytać o opinię na temat danej tarocistki, z której usług chcemy skorzystać.:_okok:

Link to comment
Share on other sites

Dochodzi tutaj do głosu jedna rzecz - forma zapłaty. Wróżka poświęca czas, energię, styka się z problemami innych. Są prawdziwe wróżki i wróże, które czynią to zawodowo. Nie widzę nic złego w tym, że próbują siebie z tego utrzymać. Poza tym powinno być podziękowanie dla wróżącego z kilku powodów (oczywiście nie musi być to od razu 150-200 złotych, może być to coś innego, mniejszego, niematerialnego, coś na co większość stać, coś co ustala sobie wróżka), po pierwsze jeśli coś trzeba z siebie dać trudniej jest uzależnić się od wróżb. Po drugie - nie wiem jak inni, ale ja jeśli coś w zamian dostanę, nawet dziękuję, czy zwykłą wdzięczność za poświęcony czas, czuję się lepiej. I to pomijając wątek mojego ego (które co prawda też czuje się lepiej za takie słowa ;)), czuję się lepiej energetycznie.

 

Z drugiej strony jeśli wróżka widzi, że osoba po prostu nie ma, to moim zdaniem powinna nałożyć jakąś cenę zastępczą.

 

Poza tym niestety z wróżkami zawodowymi (przynajmniej z niektórymi, na pewno nie ze wszystkimi oczywiście) jest niekiedy tak, że jak umówią się na dzień i godzinę, to choćby czuły się najgorzej na świecie karty postawią. Na takie powinno się właśnie uważać, zwłaszcza że nie da się przewidzieć, kiedy nastąpi spadek energii, czy obudzimy się chorzy. A wtedy moim zdaniem nici z koncentracji.

 

Także wydaje mi się, że wróżki, które podają swoją wróżbę jako pewnik powinny być pod czujnym okiem klienta. Wróżka, która twierdzi, że nie zinterpretowała nigdy źle znaków również.

Link to comment
Share on other sites

Jeden jasnowidz powiedział, że bardzo różne kwoty bierze, bo widzi kogo na ile stać. A z tym pieniążkiem położonym na karty to chyba cyganki to rozpowszechniły. Jest jakiś przesąd odnośnie płacenia za wróżbę, ale w tej chwili nie pamiętam. Nie daje to jednak podstaw do wyciągania kasy od ludzi. Aha, pamiętam, że ta wróżka mówiła mi, że to koniecznie musi być moneta, a nie banknot (miałam 10 zł w papierku i musiałam iść rozmienić na monety). Od tamtej pory nie byłam u żadnej wróżki, czasem sama stawiałam sobie karty, może kanony wróżenia też sie zmieniły :)

Link to comment
Share on other sites

Kiedys dawno temu bylam z Mamą u pewnej kobiety. Wziela od nas po 70zł z jedną. Cena w miare ale niestety nic kompletnie się nie sprawdziło. Jedynie co dowiedzialam się, że jestem liczbą 33. Ponownie byłam u pewnego mężczyzny który bral 20zl, ale jego podejscie do drugiej osoby bylo wysmienite. Używał wahadełka, kart, zdjęcia i czytał również z ręki. Wszystko się sprawdza mi jak do tej pory. Do tego mężczyzny tyle ludzi ciągle chodzi, a On to robi z pasją. Dla mnie nie ważna cena ale chce wiedzieć czy ta osoba robi z pasją czy nie.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...