Jump to content

Sen o Skorpionie


Kalinkaa
 Share

Recommended Posts

W śnie odwiedza mnie mój starszy Brat ,który w rzeczywistości mieszka ode mnie 200 km z którego to względu nasze widzenia są dość rzadkie…Odwiedzając mnie w tym śnie przynosi mi w prezencie 3 skorpiony ale wyglądają one bardziej jak ślimaki tyle ,że we śnie jestem świadoma ,że są to skorpiony, 2 całkiem maleńkie których to jeden był koloru niebieskiego drugi taki piaskowo biały i jeden z kolei bardzo duży w kolorze również piaskowo białym…w dalszej części snu Brat jakby zanika a moja uwaga skupia się właśnie na tych to skorpioniątkach teraz boje się przez nie cokolwiek zrobić w domu mam wrażenie ,że zaraz któryś z nich chodzących sobie swobodnie po mieszkaniu mnie w nocy ukąsi…więc próbuje jakby je złapać a one mi ciągle umykają…w końcu łapie te małe jakoś wyrzucam a tego dużego, którego boje się najbardziej wyrzucam przez balkon i później tak patrze na niego jak wychodzi ze skorupy na dole...wygląda jak taki duży ślimak i jest mi jakby żal ,że to prezent od mojego Brata a ja się ich musiałam pozbyć. I na tym mój sen się kończy. Bardzo proszę o próbę zinterpretowania tego snu. Z góry dziękuję i Pozdrawiam ;):z_jezorem_na:

Link to comment
Share on other sites

Kalinkaa, moim zdaniem te skorpiono-ślimaki symbolizują cechy, które dzielisz ze swoim bratem (brat jest starszy, więc to wygląda tak, jakbyś rodzinnie te cechy przejęła "po nim"). A jakież to mogą być cechy? Takie, których chciałabyś się pozbyć - sarkazm, cynizm (skorpion), nadmierne izolowanie się od świata (ślimak i jego skorupka).

 

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

  • Similar Content

    • amaryli
      By amaryli
      Witam, pomoz mi prosze zinterpretowac moj sen. Zazwyczaj nie mam problemow ze zrozumieniem moich snow ale ten odbiega od wszystkich innych. Bylam w pokoju, drzemalam na lozku, obudzilo mnie bzyczenie owadow, much roznego rodzaju. Najpierw pojawilo sie ich kilka a potem coraz wiecej. Byly na scianie w jednym miejscu i gromadzily sie w wieksze okragle skupisko wielkosci duzego talerza. Potem zobaczylam na podlodze robaki, roznego rodzaju robaki, bylo ich mnostwo ale tez gromadzily sie w okragle skupisko wielkosci duzego talerza, po chwili pojawily sie na moim lozku, popchnelam lozko do sciany tam gdzie byly muchy i mialam wrazenie ze za ta sciana jest trup, bo one sie tam pchaja. Potem czesc robakow zaczela wchodzic pod materac. Ja w tym czasie rozmawialam z moja mama i przygladalam sie temu wszystkiemu. Podnioslam jeden z robakow i to byl skorpion. Nie czulam zadnego obrzydzenia, strachu, tylko zainteresowanie, tak jakbym nie miala zadnych emocji.
    • GAM9
      By GAM9
      Z góry dziękuje za zainteresowanie moim tematem, ponieważ bardzo chciałabym żeby ktoś pomógł mi zinterpretować mój sen, ponieważ jest to jedna z dziwniejszy rzeczy jaka mi się śniła, a na stronach internetowych nie znalazłam jednoznacznej interpretacji 'skorpiona'
       
      Nie pamiętam dokładnie początku, ale był tego typu motyw, że jechałam ze szkolną pielęgniarką autobusem do szpitala, a na końcu autobusu siedziała moja najbliższa przyjaciółka z chłopakiem, z którym w życiu zamieniłam 2 słowa, a ona go nawet nie zna i tak się na nią zagapiłam, że przegapiłam przystanek i musiałam iść do szpitala długą drogę, ale nagle (jak to w snach) znalazłam się w moim liceum! Na schodach było pełno słomy, co było dziwne, ale szłyśmy (z pielęgniarką) dalej, aż nagle zauważyłam wieeeelkiego (naprawdę ogromnego) skorpiona, który był czarny i szybko pobiegłam usiąść na parapet, a jakieś dziewczyny zaczęły krzyczeć, a ja je opieprzyłam, że mają się zamknąć, bo to zwierze się boi nas bardziej niż my jego i wtedy zauważyłam drugiego skorpiona, który był brązowy. Zeszłam z parapetu i te stwory mnie olewały. Kiedy przechodziłam obok czarnego nie reagował na mnie i wtedy obudziła mnie moja mama..
      Dodam jeszcze, że moja przyjaciółka ma znak zodiaku skorpion
       
      Rozumiem, że na mój sen mogą mieć wpływ różne rzeczy, ludzie i wydarzenia z mojego życia więc jeżeli coś jest nie jasne to oczywiście odpowiem na wszystkie pytania!
       
      Proszę o pomoc i z góry dziękuję!
    • krokodyl2
      By krokodyl2
      Witam, prosze o interpretacje snu.. Pierwszy raz snilo mi sie takie cos ze wychodzi ze mam samych wrogow itp? ok opisuje sen tyle ile pamietam:
       
      Pisze od srodka bo juz nie pameitam jak wygladal caly sen ale najwazniejsze juz pisze:
      W pokoju ktory chyba byl pusty latala osa (najprawdopodobniej osa) probowalem ja zabic, ale poleciala do przedpokoju i urwal sie motyw z nia. Nagle z przedpokoju bylo slychac jakby wracala ale dzwiek 2x wiekszy i to byl bardzo duzy szerszen, wzialem plastikowa butelke po wodzie mineralnej powiedzialem do brata (ktory wczesniej przyniosl skorpiona do pokoju) zeby go zadeptal jak go trafie. i trafilem go a brat szybko wzial z podlogi tego skorpiona i rzucil na tego szerszenia. Dziwnie to wygladalo bo jak sie przyjrzalem jak on zjada tego szerszenia to nagle zamiast szerszenia byl kot ktory zostaj jedzony od szyji albo polika.
       
      Ps w miedzyczasie snilo mi sie tez jak ktos pali papierosy a ja palilem e-papierosa.
      Sprawdzalem same symbole to nie wyglada za ciekawie.. Prosze o interpretacje
    • Skyus
      By Skyus
      Witam. Tej nocy miałem przedziwny sen. Zwykle gdy coś mi się śni, to zlewam to, ale ten sen mnie bardzo zaciekawił i za wszelką cenę muszę wiedzieć co to oznacza. Proszę o pomoc.
      Sen zaczął się od wypadu z kolegami na miasto, siedzieliśmy sobie i zobaczyliśmy dwie dziewczyny. Zaczęliśmy się wygłupiać, ja siedziałem na jakimś krześle, chciałem zrobić jakąś sztuczkę i razem z tym krzesłem wylądowałem na ziemi, nieznajoma dziewczyna chciała to powtórzyć ale wylądowała obok mnie. Zaprosiła nas do domu, pamiętam, że powiedziała do nas "młodzian"-najbardziej mi zapadło to słowo w pamięć. Dalej jesteśmy u niej wszyscy (ja i moi koledzy) z początku oglądaliśmy tv a później poszliśmy spać, bardzo mi się podobała, była piękna. Po przebudzeniu(to nadal sen) głaskałem jej nogi, ona sie obudziła, zaczęliśmy rozmawiać, świrować, mieliśmy się zmywać już z chłopakami gdy powiedziała mi swoje imię i nazwisko, zapamiętałem tylko imię(paulina). Później jeszcze poszedłem do jej pokoju po telefon(nie wiem skąd tam się znalazł), ale pamiętam, że bardzo się czegoś bałem.
      Następnie się obudziłem.
      Po kilku minutach znów zasnąłem i sen się kontynuował. Byłem dalej w jej domu, za firanką zobaczyłem jej brata, wysoki, pokaleczony, poparzony, wychudzony. Wyglądał jak obłąkany, majaczył coś a w dłoniach trzymał piłę mechaniczną. Powiedziała mi, że to przez to, że został kiedyś uwięziony w płonącym domu. Następnie stała się rzecz dziwna - PRZEZ CHWILĘ BYŁEM TYM CHŁOPAKIEM ZA CZASÓW JEGO MŁODOŚCI I WIDZIAŁEM WSZYSTKO CO ON, TZN PRÓBOWAŁEM SIĘ WYDOSTAĆ Z TEGO DOMU.
      I się obudziłem. Przeraził mnie ten sen, ale też mi się podobał, bo znalazłem w nim na prawdę piękną dziewczynę. Po przebudzeniu zacząłem jej szukać na facebooku i się okazało, że nigdzie nie ma podobnej pauliny.
      Proszę, pomóżcie mi z tym.
    • lukaschu
      By lukaschu
      witajcie!
      mam 25lat. Ostatnio miałem bardzo dziwny sen. Sniło mi sie, że mam nowonarodzonego brata, chociaz mama ma juz 54 lata. Bylismy na cmentarzu, tak mi sie wydaje bo mama z małym siedziały prawdopodobnie na na grobku. Ja przyszedłem do nich i wziałem go na ręce, cieszyłem sie ze jest. Nikt wtedy nie umarł i nie byl to pogrzeb, nie bylo atosfery żalu itp. O co chodzi z tym snem? Tej samej nocy sniła mi się też okropna burza, obserwowałem ja z kims, bylem bardzo zdumiony bo nigdy takiego zjawiska nie widzialem, chmury gwałtownie się zlepiały w granatowe kłeby i wiał bardzo silny wiatr tworząc trąby powietrzne. Pomóżcie zinterpretować te sny.
×
×
  • Create New...