Skocz do zawartości
kszys

lepiej mieć ładną żone czy brzydką?

Rekomendowane odpowiedzi

dab

zona problemy... Kawaler wolnosc lecz samotnosc... i wybierz tutaj swietlana przyszlosc? poprostu trzeba trafic w 10 i kazdy facet ma ten problem czy tej bede wierny czy ona mi? a moze lepiej jak zostane sam. Ja np nie mam zony a nawet kobiety. i jakos zle sie z tym nie czuje gdyz nigdy nie mialem z nimi problemu. trzymajcie za mnie kciuki moze kiedys i taka znajde :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
tribalbellydancer

Oczywiście zanim mężczyzna znajdzie tę swoją wymarzoną, pierw musi paru kobietom zepsuć życie..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
donia2
zona problemy... Kawaler wolnosc lecz samotnosc... i wybierz tutaj swietlana przyszlosc? poprostu trzeba trafic w 10 i kazdy facet ma ten problem czy tej bede wierny czy ona mi? a moze lepiej jak zostane sam. Ja np nie mam zony a nawet kobiety. i jakos zle sie z tym nie czuje gdyz nigdy nie mialem z nimi problemu. trzymajcie za mnie kciuki moze kiedys i taka znajde :)

 

 

Nie tylko mężczyźni mają takie problemy.Ja osobiśćie mam takie same mężatka czy może jednak samotność? A gdy w kryzysie wieku średniego mnie opóści dla 13 latki?....Jeżeli już być z tym facetem to brać ślub czy nie?...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Aura

Ale macie problemy hahahahahaha , oczywiście kszys taki wymyślił, a kto by inny hehehehehehe.

No oczywiście, że ładną i wierną.

Szukajcie, a znajdziecie. :_okok:

Jak to mówią nie ma brzydkich kobiet, czasem tylko wina brak hahahaha

Czyli macie podany sposób jak na tacy hihihihihi bądzcie pijani, a żonie na zime dajcie tampki, a latem dziecko hahahaha i napewno będzie wam wierna

hehehehehehehe

 

PS Dzięki kszys, rozbawiłeś mnie :uscisk:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
shimmy

aura nie zgadzam się :) to nie o wino chodzi...ja tak bardziej poetycko.. piękno rodzi się w oczach kochającego mężczyzny :) więc wszystkie kobiety sa piękne :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
MIMOZA1980

ja osobiście uważam że "nie szata i uroda zdobi człowieka" lecz jego charakter i to co ma w swoim wnętrzu i to czym może się podzielić , a jeżeli chodzi o ładną czy brzydką to sądzę iż nie mozna w ten sposób postrzegać kobiet ponieważ kobiety są albo zadbane albo nie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Aura
aura nie zgadzam się :) to nie o wino chodzi...ja tak bardziej poetycko.. piękno rodzi się w oczach kochającego mężczyzny :) więc wszystkie kobiety sa piękne :P

Oj, hahahaha chciałam tak "łopatologicznie" bo to miało być "na tacy", żeby bidaki nie musieli kombinować:_okok: hahahahaha

 

PS Oczywiście żartuje :haha:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
shimmy

poza tym udowodniono,że własnie te brzydsze zdradzają :) przeprowadzono badania,które wykazały,ze brzydsza połowa (męska/damska) kompensuje sobie braki w wyglądzie zdradzając.Udowadniają sobie w ten sposób,że też są cos warte :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
_Domi_
poza tym udowodniono,że własnie te brzydsze zdradzają :) przeprowadzono badania,które wykazały,ze brzydsza połowa (męska/damska) kompensuje sobie braki w wyglądzie zdradzając.Udowadniają sobie w ten sposób,że też są cos warte :)

 

Nie ma brzydkich kobiet przecież :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dab

sexi 20 latek,(skorpion, waz, numerologiczna: 5 ) brunet zielono oki, 190cm, lubiacy sport, czuly i romantyczny ale gdy trzeba stanowczy, szuka partnerki na cale badz pol zycia... chetne zapraszam na moj profil

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
shimmy

ale sa piekne i piekniejsze :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
shimmy

dab z ogłoszeniem idx do wątku ezosingle

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dab

ale tutaj jakos poczulem sie tak fajnie i podoba mi sie ta strona :) rodzynku w ciescie :P musze?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
shimmy

tam bedzie większy odzew :) pewnie rzuca sie na Ciebie ezoSingielki :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dab

zeby to bylo takie latwe jak napisalas. a jezeli twierdzisz ze tak to prosze udowodnij :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
shimmy

to poczytaj sobie jakie wzięcie miał rodzynek na forum - Kamel :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dab

dobra wbijam sie na ezosingle :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
_Domi_

Tak tak, bo może już wystarczy tego offtopa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
tribalbellydancer

tak heheh

 

dab-skad pomysl na nick?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
iridos

najlepiej miec madra zone...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Aura
najlepiej miec madra zone...

:oklasky: oczywiście :oklasky:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Lex

osoba, którą się kocha nigdy nie jest brzydka - po prostu :P

 

tak jakoś działa umysł człowieka, że widzi się piękno w osobie, którą się kocha nawe kiedy wszyscy w okół mówią, że jest brzydka :) Z resztą uroda to pojęcie subiektywne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
shimmy

ale Lex w tłumie osob to własnie uroda przyciągnie Twój wzrok a nie inteligencja czy charyzma :) smutna prawda :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Guest
najlepiej miec madra zone...

 

Chociaz zgadzam sie z tym stwierdzeniem w 100% to jednak realia sa takie ze faceci sa wzrokowcami.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Lex
ale Lex w tłumie osob to własnie uroda przyciągnie Twój wzrok a nie inteligencja czy charyzma :) smutna prawda :)

 

w tłumie pewnie tak, ale to właśnie zależy jak się ludziepoznają :) przez net czy choćby przez znajomych, to już inaczej :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dahut

Uroda przyciągnie? Czy ja wiem?

 

Jestem ładna, ale jest masa osób o wiele ładniejszych, praktycznie w każdym tłumie, a z tego co zauważyłam niektóre nader często nie są zauważane. Już to pisałam zresztą, uroda - jeśli ktoś nie jest faktycznie strasznie nieurodziwy to tylko jedna cegiełka. Inne to pewność siebie, optymizm - smutni są mniej atrakcyjni, sexappeal, który niekoniecznie musi mieć wiele wspólnego z urodą i tak dalej i tak dalej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
fatimma

oj oj oj ...ładna czy brzydka .. a pytanie moje jest takie ... heheh sama se na nie odpowiem ... Po pierwsze czy Facet czy Baba ... niewazne to jest czlowiek jednostka tego swiata prawda. Co to woogole ma byc .. ta jest brzydka ta jest ladna .. ten jest brzydki ten jest ladny .. ta jest gruba ta jest szczupla ..ta ma takie .. co to ma byc za kategoryzowanie ... to jest powierzchowne ocenianie ludzi ... to jest chore ale tak robi te nasze spoleczenstwo .. ej zobacz jaka ona brzydka ... zobacz tego jaki gruby .. i jeszcze inne ... szczerze spotkalam sie wielokrotnie z taka ocena ludzi ..

Ja nie wiem ale jak ktos mi pokazal pseudobrzydka w jego mniemaniu osobe ... to potrafie w niej zoaczyc cos ladnego ... to moze byc wszystko usta,. oczy, usmiech ... doslownie wszystko ... to dlaczego inni tego nie potrafia dostrzec ..

zreszta zona ladna czy ty sie chajtasz dlatego zeby miec na pokaz czy zeby byc szczesliwy ... a dlaczego ludzie oceniaja powierzchownie .. dlatego ze sami maja kompleksy i czuja sie lepsi .. ladniejsi ... to jest takie niskie uczucie ...

a co przyciaga to jest to cos ... cos magnetycznego co ma kazdy z nas ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
iridos
Chociaz zgadzam sie z tym stwierdzeniem w 100% to jednak realia sa takie ze faceci sa wzrokowcami.....

 

nooo to juz ich problem....uroda przemija.....:z_jezorem_na:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Aura
nooo to juz ich problem....uroda przemija.....:z_jezorem_na:

 

Tak, tylko szkoda, że dowiadują się z regóły o tym po 50-tce. :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość mary_you

Jesli chodzi o urode-nie oszukujmy sie-matka natura nie zawsze jest tu szczodra...Jednak jesli wybieramy sobie osobe na cale zycie to w gre wchodza wazniejsze kwestie jak np. umiejetnosc rozmowy ze soba , umiejetnosc rozwiazywania problemow , szacunek .Jednym slowem szczescie i harmonia a w tych sprawach uroda nie ma zadnego znaczenia.Ja na ulicy czesto widze piekne kobiety z "brzydkimi" mezczyznami i na odwrot wiec sadze ze to kwestia pieknego charakteru a nie twarzy.Zreszta moja mama zawsze mowi ze "Nawet najwieksza potwora znajdzie swego amatora"...:zakochany:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
shimmy

Dahut po raz kolejny przyznam ci rację :) nawet najpiekniejsza kobieta jeśli jest zakompleksiona i nie ma pewności odpycha mężczyzn.To własnie nasza pewnośc siebie działa jak magnes...

Inna teoria mówi,że wszystkie kobiety sa piekne tylko wśród przyjaciół nie mają stylisty...Troche w tym prawdy, bo oglądając te wszystkie programy (nie mówie o tym z operacjami) pokazuja że wystarczy zmienic fryzurę,kolor włosów styl ubierania i kobieta jest zupełnie inna...

fatimma to kategoryzowanie ludzi ulatwia nam zycie,tak jak stereotypy.Jak temat Cię zainteresował poczytaj o psychologii społecznej :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kszys

dawno sie nie mądrzyłem ale gdyby mnie ktoś zapytał o to czy lepiej miec ładną żone czy brzydką to odpowiedział bym mu że lepiej jest mieć żonę niż nie mieć ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dama Trefl
dawno sie nie mądrzyłem ale gdyby mnie ktoś zapytał o to czy lepiej miec ładną żone czy brzydką to odpowiedział bym mu że lepiej jest mieć żonę niż nie mieć ;)

 

Lepiej jest mieć brzydką,bo będzie mądra i jest szansa,że za sprawą dobrego fryzjera stylisty wyładnieje, no i kosmetyki ;)).

 

A tekst rodem z dowcipów w stylu "siedzi dziadek naławce,a babcia też ma sandały" xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Guest

Dlaczego zakładacie ze ładna kobieta nie może być mądra???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
rirra

To typowy Krzysiu ;-).

Dobre pytanie zadales.

Krzysiu pozwolisz ze nieco odwroce pytanie.

A co, kogo wy panie ,dziewczyny wolicie?

Pieknego miesniaka i ogolonego dresiarza czy normalnego i rozumnego faceta ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dab
Dlaczego zakładacie ze ładna kobieta nie może być mądra???

 

jak madra to jeszcze gorzej takie to doskonale wiedza ile przystojniejsi koledzy meza wiecej zarabiaja... stron boze prze ladnymi i madrymi jak madre to normalne a jak piekne to niech beda glupije( jeszcze by przyszlo nam ogladac jakas modelke po hrwardzie. nie do pomyslenia)

Yo:czarodziej:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dab
To typowy Krzysiu ;-).

Dobre pytanie zadales.

Krzysiu pozwolisz ze nieco odwroce pytanie.

A co, kogo wy panie ,dziewczyny wolicie?

Pieknego miesniaka i ogolonego dresiarza czy normalnego i rozumnego faceta ?

 

 

Ja Ja jestem dresiarzem tylko jeszcze jakos na lyso sie nie zgolilem :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pimpinella

To ja stworze małe wypracowanie...

 

Ja całe lata byłam na prawdę mało ciekawą dziewczyną, w chwilach kiedy za moimi koleżankami ustawiały się kolejki żeby się z nimi pokazać, żeby mieć dostęp do ich atrakcyjnego ciała ja byłam typem co do wpadniesz na osobę i nawet nie zwrócisz uwagi. Z wiekiem zaczęłam chudnąć, zmieniać się... na łabędzia nie wyrosłam, ale brzydkim kaczątkiem też nie zostałam, coś na zasadzie może sie niektórym podobać. I w tym momencie zaczęło się rozczarowanie życiem. Jako taki zahukany podlotek uważałam, że jak będę nosiła rozmiar 36, będę ładniejsza i życie od razu będzie piękne. A stało się dużo gorzej. Coraz częściej byłam traktowana przez facetów jako lalka ("nie ważne wszystko, masz słodziutka twarzyczkę i to się liczy"), element do pokazania w pracy, kolegom ("zobacz jakie ma oczy, figurę nastolatki a jest przecież w tym samym wieku co X")... W życiu nie czułam się tak upokorzona. Nie miało znaczenia nic... wszystko było fajne do czasu aż powiedziałam, że mam magistra, rozumiem budowę samochodów i nie nadaje się na obiekt dowcipów o blondynkach. Szybko zrozumiałam zasady związków z przystojnymi facetami: Masz być damą na salonach, siedzieć cicho, "wyglądać i pachnieć" i nie wtrącać się do mojego życia. Teraz kiedy patrzę na moją koleżankę na której widok faceci wchodzą na słupy, spadają z krzeseł rozumiem jeszcze lepiej jej słowa: przystojni i pewni siebie faceci sprzedają Ci swoją urodę, rzadko kiedy robią to za darmo. Jeżeli nie może mieć od Ciebie kasy, pracy, prestiżu to najczęściej masz dobrze wyglądać obok...

 

Brutalne, ale w ten sposób pojęłam czemu często ładne dziewczyny mają mało atrakcyjnych facetów i na odwrót...

 

Żona?? Powinna być mądra, ale nie 5 fakultetami, stanowiskiem w pracy...tylko życiowo.

 

 

I to tyle z baby strony. A co do potencjalnych małżonków?? Facet ma być trochę ładniejszy od małpy ;))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TransHuman

What about love? :zakochany:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dab
To ja stworze małe wypracowanie...

 

Ja całe lata byłam na prawdę mało ciekawą dziewczyną, w chwilach kiedy za moimi koleżankami ustawiały się kolejki żeby się z nimi pokazać, żeby mieć dostęp do ich atrakcyjnego ciała ja byłam typem co do wpadniesz na osobę i nawet nie zwrócisz uwagi. Z wiekiem zaczęłam chudnąć, zmieniać się... na łabędzia nie wyrosłam, ale brzydkim kaczątkiem też nie zostałam, coś na zasadzie może sie niektórym podobać. I w tym momencie zaczęło się rozczarowanie życiem. Jako taki zahukany podlotek uważałam, że jak będę nosiła rozmiar 36, będę ładniejsza i życie od razu będzie piękne. A stało się dużo gorzej. Coraz częściej byłam traktowana przez facetów jako lalka ("nie ważne wszystko, masz słodziutka twarzyczkę i to się liczy"), element do pokazania w pracy, kolegom ("zobacz jakie ma oczy, figurę nastolatki a jest przecież w tym samym wieku co X")... W życiu nie czułam się tak upokorzona. Nie miało znaczenia nic... wszystko było fajne do czasu aż powiedziałam, że mam magistra, rozumiem budowę samochodów i nie nadaje się na obiekt dowcipów o blondynkach. Szybko zrozumiałam zasady związków z przystojnymi facetami: Masz być damą na salonach, siedzieć cicho, "wyglądać i pachnieć" i nie wtrącać się do mojego życia. Teraz kiedy patrzę na moją koleżankę na której widok faceci wchodzą na słupy, spadają z krzeseł rozumiem jeszcze lepiej jej słowa: przystojni i pewni siebie faceci sprzedają Ci swoją urodę, rzadko kiedy robią to za darmo. Jeżeli nie może mieć od Ciebie kasy, pracy, prestiżu to najczęściej masz dobrze wyglądać obok...

 

Brutalne, ale w ten sposób pojęłam czemu często ładne dziewczyny mają mało atrakcyjnych facetów i na odwrót...

 

Żona?? Powinna być mądra, ale nie 5 fakultetami, stanowiskiem w pracy...tylko życiowo.

 

 

I to tyle z baby strony. A co do potencjalnych małżonków?? Facet ma być trochę ładniejszy od małpy ;))

 

dobra zgasilas mnie. ale jest jedno ale czy w Twoim zyciu tylko o pieniadze posade czy wyglad chodzi?

pozdrawiam... dresiaz brzydszy od malpy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pimpinella

W moim przypadku?? Jezu, mam obawę, że chyba jednak o wygląd, chociaż aż tak siebie nie oceniam. Ale jestem biedna jak mysz kościelna, nie mam rodziny w żadnej z intratnych branż, jestem bezrobotna. Miałam być chyba ozdobą ale zaczęłam wymagać i oczekiwać.

 

Ostatnio doszłam do wniosku, że moim jedynym posagiem jest to, ze rodzina stoi na 1 miejscu, to, że potrafię całkiem zwyczaje rzeczy: upiec ciasta, ugotować obiad, nie patrze na pralkę jak na latający spodek, a gdy nie ma kasy nie wpadam w panikę tylko kombinuje jak zrobić coś z niczego. I dumę. Dzięki tej dumie potrafię sprzeciwić się temu, że mam być zabawką.

 

Brzmi to trochę pewnie butnie... ale narodził się we mnie bunt po tym jak zostałam potraktowana, nie sądzę żeby wiele kobiet poczuło się fajnie jak ich celem było wyglądać, uśmiechać się i nie odzywać. Pękł mi przed oczami mit cudownej branży do której wszyscy pchają się drzwiami i oknami. Z tego buntu porzuciłam buty na obcasie... stwierdziłam, że stawiam na zdrowie.

 

Myślę, ze co do potencjalnej żony jak i męża najlepszym wyjściem jest... "przeciętny/a" :))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Aura
WBrzmi to trochę pewnie butnie... ale narodził się we mnie bunt po tym jak zostałam potraktowana, nie sądzę żeby wiele kobiet poczuło się fajnie jak ich celem było wyglądać, uśmiechać się i nie odzywać. Pękł mi przed oczami mit cudownej branży do której wszyscy pchają się drzwiami i oknami. Z tego buntu porzuciłam buty na obcasie... stwierdziłam, że stawiam na zdrowie.

Nie, to nie jest buta, tylko (nie wiem) smutek, złość.

Ale pociesz się, że jeszcze nie zostałaś wcale tak źle potraktowana, a mogło być gożej.

Mogła byś być całe małżeństwo traktowana jak "wizytówka męża" - masz pachnieć, wyglądać super, możesz się odzywać ale tylko by flirtować z innymi facetami, pomachać im nadzieją, a potem pa... (i naprawde nie zdajesz sobie sprawy, że robisz to tylko dla Niego), a potem coś ci się staje i już nie jesteś tą świetną wizytówką, tylko poplamioną, podartą wizytóweczką. A Pan mąż stwierdza - ziszczyła mi się to do kosz. (nawet czujesz się wtedy db. nareszcie odzyskałaś prawdziwą siebie, choć nie do końca).

Przez pierwsze lata jeszcze masz wpojone że ty to ciało, ale przychodzi nareszcie wyzwolenie: zaczynasz tyć, nie robisz słodkich oczek, jesteś "twarda" zewnętrznie po to tylko by znaleźć KTOSIA nie na wygląd, tylko takiego KTOSIA który nareszcie zrozumie ile masz mu do zaoferowania piękna wewnętrznego i pokocha cię za to kim jesteś, a nie jak wyglądasz.

PS Och chyba przesadziłam ze szczerością - wybaczcie :_okok:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość mary_you

A ja mam piegi i zadarty nos ale co najwazniejsze mam najwspanialszego meza pod sloncem.Meza ktory mnie kocha i akceptuje taka jaka jestem.Uwazam sie za wielka szczesciare i takiego szczescia zycze wam wszystkim poszukujacym partnera na cale zycie:zakochany:

Ps. Pisze to bo te ostatnie wypowiedzi(choc sie z nimi zgadzam )zawialy mi troche smutkiem...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
rirra

Razu pewnego byla imreza zakrapiana alkoholem(wiadome).Panowie sobie popili no i zebralo im sie na amory.Coraz bardziej wyczuwalam zwierzece instykty w nich sie odzywajace.Zaczelo mnie to matrwic i czulam sie coraz bardziej niczym przedmiot.Ogolnie nie naleze do osob ,ktora polknie kazdy komplement i zacznie mrugac rzesami takze nie reagowalam tak jak by sobie tego panowie zyczyli.Mowili co ze mna jest nie tak bo powinnam reagowac inaczej tak jak to inne dziolchy robia gdy zostana ,,polechtane,,.

Ich zachowanie nabieralo coraz brutalniejszych rozmiarow.Stali sie tak chamscy ,ze ze lzami opuscilam towarzystwo.

Byl wsrod nich jeden chlopak, ktory byl gejem.On jedyny rozumial cala sytuacje.Byl jakby obserwatorejm jej.

Gdy wychodzilam przeprosil mnie za zachowanie kolegow i powiedzial nie wszyscy faceci sa tacy.

Nie powiedzial wiele ale wtedy doskonale zesmy sie zrozumieli.Ten gej byl bardziej normalny niz ci niby normalni z j...i faceci.Byl mi wtedy najblizszy.

 

Ktos inny (dziewczyna)mi powiedziala dlaczego sie nie maluje,ze panowie sa wzrokowcami i powinnam wiecej uwagi poswiecac urodzie.

Ze fajnie jest jak sie patrza lakomym wzrokiem na kobiete.

Ja sobie pomyslalam ale ja tego nie potrzebuje,nie potrzebuje sztucznosci do podobania sie.

Nie potrzebuje lamania sobie nog poprzez uzywanie obcasow.Nie znosze jak czuje na sobie ich,, wiadomy,, wzrok.

W tym wszystkim chodzi o cos znacznie piekniejszego i glebszego co zostalo niestety zatracone, zagubione i wyparte.

Zycze wszystkim jak i sobie abysmy odnalezli spowrotem ten klucz ,klucz do prawdziwej ,naturalnej milosci

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
shimmy

ale co dla jednej odoby jest średnie dla innej będzie idealne albo beznadziejne :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Guest
.... jak będę nosiła rozmiar 36, będę ładniejsza i życie od razu będzie piękne. A stało się dużo gorzej. Coraz częściej byłam traktowana przez facetów jako lalka ("nie ważne wszystko, masz słodziutka twarzyczkę i to się liczy"), element do pokazania w pracy, kolegom ("zobacz jakie ma oczy, figurę nastolatki a jest przecież w tym samym wieku co X")....

 

Szczerze i brutalnie powiem ze tak Cie traktowano bo sobie na to pozwolilas. Dlaczego generalizujecie ze piekna kobieta albo przystojny facet nie maja nic poza tym do zaoferowania? A moze to wlasnie te gleboko zakorzenione "madrosci ludowe" sprawiaja ze "ladni" tacy sie staja? Bo inni nie daja im szansy i z gory zakladaja ze maja do czynienia z idiotami/pustakami? A takie traktowanie przez innych nie jest mile i czesto powoduje ze luzie staja sie zgorzkniali i samolubni.

 

...Razu pewnego byla imreza zakrapiana alkoholem(wiadome).Panowie sobie popili no i zebralo im sie na amory.Coraz bardziej wyczuwalam zwierzece instykty w nich sie odzywajace.Zaczelo mnie to matrwic i czulam sie coraz bardziej niczym przedmiot......

.....

Gdy wychodzilam przeprosil mnie za zachowanie kolegow i powiedzial nie wszyscy faceci sa tacy....

 

Ktos inny (dziewczyna)mi powiedziala dlaczego sie nie maluje,ze panowie sa wzrokowcami i powinnam wiecej uwagi poswiecac urodzie.

Ze fajnie jest jak sie patrza lakomym wzrokiem na kobiete....

Ja sobie pomyslalam ale ja tego nie potrzebuje,nie potrzebuje sztucznosci do podobania sie.

Nie potrzebuje lamania sobie nog poprzez uzywanie obcasow.Nie znosze jak czuje na sobie ich,, wiadomy,, wzrok.

W tym wszystkim chodzi o cos znacznie piekniejszego i glebszego co zostalo niestety zatracone, zagubione i wyparte.

Zycze wszystkim jak i sobie abysmy odnalezli spowrotem ten klucz ,klucz do prawdziwej ,naturalnej milosci

 

Uwazam ze dbanie o siebie jest wyrazem szacunku dla samego siebie. Ubieranie zajmuje tyle samo czasu czy zalozy sie dres czy cos ladnego. Dlatego idac na egzamin na przyklad ubieramy sie elegancko. Bo istnieje cos takiego jak 1sze wrazenie.

 

I chociaz jestem osoba bardzo zadbana to taz nie lubie jak faceci patrza na mnie jak na kawal miesa. Tych unikam i nie mam ochoty poznawac. Tak proste. Ale dodaje mi skrzydel kiedy widze w oczach niektorych mezczyzn zachwyt. I jak do tego podejdzie i zagada, mile, sympatycznie - to moge sie z nim umowic na kawe. Jak jest aroganckim dupkiem to sie nie umowie i konczy rozmowe. Tyle. To ja wyznaczam granice. A prawdziwa milosc rozwija sie powoli. Trzeba dac jej szanse sie zaczac. A najczesciej juz na tym etapie juz zawodzimy i stawiamy sami sobie przeszkody.

 

Chyba najwazniejsze to nie oceniac "ksiazki po okladce" bo zarowno piekne i zadbane osoby moga miec duzo do zaoferowania tak samo jak te brzydsze i nie zadbane moga byc puste. Trzeba tylko dac czas na poznanie...

 

A i jeszcze jedno: zwiazek miedzy mezczyzna a kobiata jest seksualny i seks jest waznym ogniwem scalajacym zwiazek jezeli towarzyszy temu szacunek, akceptacja, milosc i przyjazn, wspolne cele i chec budowania zycia razem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
shimmy

elektra ma rację... ci ładni też mają cos do zaoferowania.

ludzie uważają mnie za atrakcyjna osobę,sama nie widziałam tego w sobie,ale znalazła sie osoba,która mi to uświadomiła,zaczęłam dbac o siebie i wydobylam to piekno :)

i teraz kiedy jestem pewna siebie to zdarza się bardzo często,że gdy wspomne,że przeczytałam jakąs ksiązkę to ludzie ze zdziwieniem :"To Ty czytasz książki?"

 

nie musze chyba dodawać jak sie poczułam....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×