Jump to content

Tajemniczy chłopak


ssimple
 Share

Recommended Posts

Proszę o pomoc w interpretacji mojego snu.

Dzisiaj przyśnił mi się pewien chłopak. Nigdy wcześniej go nie widziałam.

Byłam w szkole, miałam w-f i nie ćwiczyłam. Usiadłam na trybunach, gdzie zwykle siadają niećwiczący, i tam właśnie poznałam tego chłopaka. Był niezwykle przystojny. Miał krótkie, czarne włosy, nieziemsko piękny uśmiech i ciemne, wesołe oczy. Rozmawialiśmy bardzo długo. Zawsze układało się tak, że mieliśmy w-f na tej samej lekcji co jest bardzo dziwne. Przestałam całkiem ćwiczyć aby spędzić każdy w-f z nim. Rozmawialiśmy dużo, głównie to on mówił, jednak nie dowiedziałam się o nim niczego konkretnego poza tym jak ma na imię. To było dość dziwne doświadczenie, ponieważ za każdym razem kiedy się rozstawaliśmy nic nie pamiętałam. Tak jakby ze swoim odejściem wymazał z mojej pamięci wszystkie swoje słowa. Zostawiał mi tylko swoje imię, dźwięk swojego głosu i wizerunek swojej twarzy (tylko podczas uśmiechu). Pamiętałam, że rozmawialiśmy ale nie byłam w stanie przytoczyć ani jednego zdanie, które od niego usłyszałam. Na korytarzu nie widziałam go ani razu a na dodatek nikt go nie znał. Kiedy z nim byłam nikt nigdy się na nas nie popatrzył. Jakby on nigdy nie istniał. Jakiegoś dnia po naszej lekcji zobaczyłam jak szedł z innymi chłopakami w stronę wyjścia przez blok sportowy. Pomachałam w jego stronę a on wrócił się i poszedł ze mną w stronę mojego wyjścia, które było z drugiej strony budynku. Kiedy tylko zbliżyliśmy się do wyjścia z bloku sportowego sen się skończył. Czy to przypadek, że nigdy nie widziałam go poza terenem bloku sportowego? Co może oznaczać ten sen tajemniczy?

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

  • Similar Content

    • goodchoice
      By goodchoice
      Witam. Miałam tej nocy tak dziwny sen, że decyduję się poprosić o pomoc w interpretacji na tym forum.
      Otóż śniło mnie się, że idę ulicą (chyba z jakąś koleżanką) i nagle okazuje się, że jestem w ciąży i zaczynam rodzić. Odczucia we śnie nie przypominały prawdziwego porodu, ponieważ wszystko działo się bez wysiłku, jakby coś wylatywało z maszyny.
      Najpierw zamiast dziecka pojawiła się kość- szkielet ręki. Pamiętam, że powiedziałam, iż to zwykłe złamanie i, że reszta dziecka może być normalna (?). Ogólnie zamiast dziecka 'urodziłam' kościotrupa, prawie niepołączony szkielet i dwie(!) czaszki. Jeśli chodzi o wrazenia emocjonalne we śnie to miałam postawę obojętną, Dopiero gdy udalam sie do domu zaczelam płakac i miec ataki paniki, a to co urodzilam było chyba we worku na śmieci.
      Nie mam pojęcia co taki chory sen może oznaczać. Jakieś interpretacje? Proszę o odpowiedzi.
      Wskazówki: nigdy nie rodziłam, jestem w młodym wieku, i nawet nie myśle o takich tematach,
    • Nameless75
      By Nameless75
      Witam.
      Co w moich snach może oznaczać bycie potworem, demonem a nawet Szatanem?
    • czarna124
      By czarna124
      Pare dni temu mialam sen, w ktorym bylam ja i chlopak, ktory podoba mi sie juz od jakiegos czasu, wlasciwie moglabym to nazwac juz zakochaniem:p Pamietam, ze siedzielismy, rozmawialismy, bylo fajnie. Gdy skonczylismy to sie przytulilismy i nawet chyba pocalowalismy. Niby nic takiego,ale dla mnie to byl na prawde piekny sen ;p moze ktos sprobuje wytlumaczyc co mam o tym myslec? z gory dziekuje;)
    • Krimi
      By Krimi
      Witam
       
      Ze snu najbardziej charakterystyczne są dwie postacie obie miały czerwone oczy: wilk i człowiek.
      Proszę o fachowców o interpretację.
    • maryme
      By maryme
      Witajcie.
      Od jakiegoś czasu mam dziwne sny, które kojarzą mi się z całością chociaż nie są możliwe..
      Zaniepokoił mnie ostatni:
       
      Śniło mi się, że byłam w Domu, w łazience z dużą ilością luster, z kilkoma znajomymi. Najpierw koleżankę zaczeło coś boleć, ale krzyknęła z bólu i przestało. Później mnie, wiedziałam, że to próba i nie mogę się odezwać. Tak jak by w głowie pojawiła mi się myśl, że to Azazel i ma mi coś do przekazania. "Wyrył" mi na ciele (ręce i pod obojczykiem) napisy runiczne, których niestety nie zapamiętałam, tylko jedna z run i była to Algiz, tylko, że zaokrąglona.
      Następnie te szramy zaczęły mi się zacierać na czarno. Wtedy wyszliśmy z budynku, znaleźliśmy się na ruchliwej ulicy- ale tylko ja i mój narzeczony.
      Miałam wejść do piwnicy, gdzie regularnie przychodziłam na jakieś spotkania (znów ta świadomość nie wiem skąd), ale poszliśmy dalej.
      Wróciłam wtedy do domu i powiedziałam rodzicom, a oni twierdzili, że przynajmniej się sama nie pocięłam i zaśmiali się, że mogę pójść do egzorcysty, ale i tak mi pewnie nie pomoże.
       
      Następnego dnia śniło mi sie, że gdzieś uciekałam, zupełnie inne miejsce. Była burza. Przed wejściem do domu (mojego? z wcześniejszego snu?) znalazłam dwa martwe osiołki z poderżniętym gardłem, tak jak by ostrzeżenie przed czymś. W tle widziałam jeszcze jeźdźca na czarnym koniu, który w tym momencie stanął na tylnych kończynach. To chyba przed nim się chowałam.
       
      Mogę opisać wcześniejsze sny.. Czy ktoś może to zinterpretować i powiedzieć o co chodzi? Prosze, gubię się już w nich powoli.
×
×
  • Create New...