Jump to content

Ludzie bez kończyn


Lagneu
 Share

Recommended Posts

Witam, mam nadzieję, że zinterpretujecie jakoś dziwny motyw przewodni moich snów.

Otóż od jakiegoś czasu (półtora miesiąca) co noc śnią mi się ludzie bez kończyn. To znaczy co noc mam inny sen, a w każdym z nich jest chociaż jedna osoba bez kończyny - czasem jest to kobieta pozbawiona nóg i rąk, raz to była armia maoistów z amputowanymi nogami do kolan, raz nawet śniło mi się, że to ja nie miałam ręki. Jednakże najczęściej (w każdym śnie) występuje chłopiec z metalową nogą, który podaje się za mojego syna i oprowadza mnie po świecie (mówi że mam coś zrobić, pomóc mu, gdzieś każe mi uciekać etc.).

 

Czy ktoś ma może jakieś pomysły? Będę wdzięczna :)

 

PS. Zdecydowałam się nie opisywać konkretnego snu, ponieważ by było tego sporo, ale jeśli będzie to potrzebne do interpretacji, to służę pomocą :)

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Witaj Lagneu. Myślę, że Twój sen może mieć związek z Twoją obecną sytuacją życiową. Ludzie bez nóg mogą symbolizować ludzi w Twoim otoczeniu, którzy nie mogą uporać się ze swoim życiem. Osoba podająca się za Twojego syna symbolizuje osobę emocjonalnie z Tobą związaną, która czeka na zdecydowany krok z Twojej strony. Tak jak mówi do Ciebie w śnie musisz coś zrobić. Nikt przecież nie widzi tych ludzi tylko Ty. Musisz zrobić coś dla swoich uczuć bo nikt tego za Ciebie nie zrobi. Na pewno nie ludzie obok, którzy będąc bez nóg nie potrafią zrobić kroka do przodu. Może oni czekają na Twoją pomoc lub coś dla nich chcesz zrobić. Odwagi. Chciałabym, żebyś odpowiedziała, czy taka interpretacja snu pasuje do Ciebie, gdyż ja miałam podobny sen, który z odniesieniem do rzeczywistości, tak zinterpretowałam. Za każdą dygresję dziękuję. Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Ja to widzę troszkę inaczej...

Myślę, że ten sen wyraża poczucie jakieś straty w życiu.

A ten chłopczyk przekazuje Ci, że każdą stratę da się zapełnić np. właśnie pomocą komuś, zrobieniem czegoś...

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Similar Content

    • aaaniha
      By aaaniha
      Witam.
      Śniło mi się, że byłam z mężem i córą na spacerze z naszym chomikiem, który biegał sobie po ulicy (było pusto - brak samochodów). Nagle chomik skręcił na trawnik, żeby zrobić siusiu, ale robił to dziwnie bo stanął na dwóch przednich łapkach a tylne podniósł do góry i tak sikał (pomyślałam, że nie chce się pomoczyć). Moja dorosła córka podeszła do niego i wyciągnęła rękę - krzyknęłam, żeby uważała bo chomik sika, ale nie zdarzyła cofnąć ręki i nasikał jej na nią. Potem idąc dalej powiedziałam córce, żeby najlepiej zapięła chomikowi smycz (zupełnie jakby to był pies) bo może jechać jakiś samochód i potraci chomika. Mieliśmy przy sobie czerwoną smycz, którą w realu rzeczywiście posiadamy - jest to smycz naszego psa. Nie zdążyliśmy tego zrobić i nadjechał jakiś samochód, chomik biegł i nagle okazało się, że to nie chomik ale taki średniej wielkości pająk. Pobiegłam za nim i szybko wzięłam na rękę, ale przy tej ucieczce zdążyły ucierpieć jego dwie tylne nóżki. Postanowiliśmy wracać, a ja niosłam ostrożnie pajączka na ręku mając nadzieję, że mu przejdzie.
      Dodam, że właśnie mąż jest bez pracy, jesteśmy w trakcie sporu o należne nam pieniądze (pieniądze dość duże - wstępna faza u prawnika, która skończy się sądem w najbliższym czasie) oraz mamy dwie nieudane transakcje internetowe, gdzie walczymy o zwrot wpłaconych przez nas środków (małe sumy).
      Córka natomiast ma jakieś problemy w pracy.
       
      Czy ktoś potrafi zinterpretować ten sen?
    • ania1725
      By ania1725
      Moi Drodzy czarodzieje,
      może któreś z Was natchnie mnie myślą, jak zrozumieć sen.
      Wychodzę od przyjaciółki, z jej domu na ulice, i nagle widze, że ludzie dookoła (których nie znam) śmieją sie ze mnie w głos, że nieumiejętnie chodzę.
       
      Przyglądam się sobie i widzę, że mam obcięte nogi. nie całe, mam stopy przyszyte do kolan. Zabieg musiał być świezy, bo kończyny się sine, szwy czarne i jakby na okrętkę. Wyglądaja jak u trupa. Nieumiejętenie człapiąc, chwieję się na tych nowych "nogach" (bez łydek) strasznie koślawiąc każdy krok co wywołuje jeszcze większe salwy śmiechu wokół.
      Jestem przerażona, nie moge utrzymac równowagi, nieporadnie próbuję dojść na autobus do domu, ale widok moich "kończyn"-nowych nóg wywołuje we mnie okropną odrazę!
      w realnym życiu boję sie widoku krwi, operacji i przeraża mnie wizj kalectwa ( co nie znaczy, że sie nim brzydzę, bo bardzo współczuję ludziom, których to dotyka). nie wiem w jakich okolicznościach doszło do amputacji, we śnie nie mam żadnych przeczuć. Fakt, to od przyjaciółki wychodzę "bez łydek" ale ani razu nie towarzyszy mi poczucie, że to ona czy z jej winy.
      sen o tyle męczący, kolejnych kilka dni widzę tę wizję przed oczyma tuż przed przebudzeniem. nie pamiętam snów z całej nocy, budzi mnie wizja sino- białych kończyn i czarnych szwów.
      co ciekawe, przyjaciółka jest krawcową!
    • RudaXX
      By RudaXX
      cześć.
       
      kilka dni temu miałam naprawdę dziwny sen. Śniło mi się, że byłam z kimś z rodziny(chyba z mama) pod grapą niedaleko mojego domu. Zobaczyłam wystającą z krzaków zmasakrowaną i zakrwawioną rękę (ale jestem przekonana, że to były całe zwłoki kobiety). Najdziwniejsze jest to, że zabrałysmy się z mamą za robienie ciasta (dlaczego w takim miejscu?) i dopiero później zaczęłam dzwonić na pogotowie, które nie chciało przyjechać i na policję która też odmówiła przyjazdu. Dopiero taki znajomy policjant na służbie zechciał przyjechać.
       
      Nie pamiętam co był dalej,więc to w sumie tyle.
    • lucy-deadslut
      By lucy-deadslut
      Witam.
       
      bardzo wazne ->Miałam okropny sen, obudziłąm się zapłakana. Szkopuł tkwi w tym, że śnił mi się mój facet. Śniło mi się, że obcięto mu obie nogi. Niewiele pamiętam ze snu... zanim się obudziłam powiedział : Kochanie połóż mnie na łóżku. Złapałam Jego tors i położyłam na łóżku... Boze nawet we snie dazylam go tak bezgranicznym uczuciem. Dosyc makabryczne, pol dnia tlumaczylam sobie, ze to przez to, ze wczorajszego dnia rozmawialismy o Jego kolanie, o tym ze jest uszkodzone... Ale nauczona poprzednimi sytuacjami-snami nie jestem w stanie przejsc obok tego obojetnie.
      Prosze pomozcie mi wytlumaczyc ten sen, jestem przerazona.
       
      Plus minus, reasumujac, ze snami miewam dziwne sytuacje, pare lat temu gdy mialam egzamin gimnazjalny snil mi sie Rudy, i cale Kamienie na Szaniec, mimo iz nigdy ich w zyciu nie czytalam... I jeszcze to ze sni mi sie moje alterego. Rozmawiam z nia, przedstawia mi sie jako Eleonora, jest piekna dystyngowna, i bezlitosna w swoich poczynaniach. Razem z nia sni mi sie budynek ktory plonie... Znalazlam ten budynek, stara krolikarnia w Warszawie. Na zdjeciu ejst kobieta ktora wyglada jak Ja, sen powraca nieustannie.
    • mulu
      By mulu
      Witajcie.
       
      Zwykle nie mam problemów z interpretacją snu, ale ten wyjątkowo mnie przeraził. Zupełnie go nie rozumiem.
       
      Śniło mi się, że zobaczyłam drugą twarz na czubku głowy mojej przyjaciółki i zaczęłam przeraźliwie krzyczeć jednocześnie próbując się gdzieś schować. Dokładnie nie pamiętam jak wyglądało pomieszczenie w którym scena się odbyła, wiem tylko, że chowając się mocno się obniżyłam, przez co przyjaciółka znalazła się wyżej niż moje skulone ciało. Przez łzy wybełkotałam "dwie twarze... jestem szalona". Przyjaciółka zaś uśmiechnęła się, moje odczucie było wtedy takie, jakby było w tym usmiechu sporo szyderstwa.
       
      We śnie dominowało przerażenie, że jestem chora psychicznie i chęć ucieczki, jednak uciec nie bylo jak.
       
      Bardzo proszę o interpretację.
×
×
  • Create New...