Jump to content

duch, pole, motyw dziadka, sądu, kotów, i wsi


Recommended Posts

Aratrona

Witam serdecznie,

 

od bardzo dawna miewam dziwaczne sny. Zasada w nich jest jedna jeśli pojawia się motyw nieżyjących dziadków, czy to razem czy osobno zawsze coś się dzieje w moim życiu po nich.

 

Dzisiejszej nocy miałam dziwaczny i bardzo długi sen:

 

Sen zaczyna się od tego, iż z rodziną i babcią jesteśmy na dworcu, wszyscy już są w pociągu do odjazdu jest jeszcze troszkę czasu a ja się po dworcu za toaletą kręcę, jeżdżę po ruchomych schodach, w poszukiwaniu jej w końcu znajduję ją, przy tym wszystkim nie martwię się bardzo o to że nie zdarzę na pociąg, ale i tak się spieszę. Co się okazuję ta podróż była podróżą do sądu na swojej drodze jadę jeszcze autobusami, gdzie spotykam swojego szefa z pracy który dopytuje o różne zawodowe sprawy, mam jeden przystanek w miejscu gdzie moja była wielka miłość mieszka, tam jem lody, dostaję małpę - która wygląda jak żywa i ma coś odstraszać. Po czym trafiam do kadrowego który wylicza mi nową pensie - bardzo dużą - a ja jestem tym faktem zniesmaczona nie wiem co myśleć, boje się że to jakiś podstęp, bardzo chce z mamą o tym porozmawiać. Z informacją o nowej pensji, idę do sądu i gubię po drodze małpkę, na co zwracam wyraźną uwagę i jest mi troszkę przykro, widzę przed sądem podobną małpę ale to nie moja. Wchodzę do budynku sądu, jest tam sporo ludzi, idę na zaplecze jakby i tam siadam w szkolnej ławce z koleżanką z którą obecnie pracuję. Tam jakaś naczelniczka każe nam się przenieść w inne miejsce ponieważ trzeba zrobić miejsce dla nowego pracownika. W tym momencie jadę dalej trafiam na wieś ( miejsce w którym mam działkę, urodzili się tam moi dziadkowie, mamy wielu znajomych) idę drogą gdzie spotykam brata, który bawi się wiatrówką, i trenuje celność i przy okazji mnie tego uczy, celuję w jakiś punkt przed sobą, i widzę najpierw jednego kota, całkiem zdrowego i zadbanego, mówię bratu że nie będę strzelać w koty, a ten odpowiada że to dużo zabawy, ja zaprzeczam. Celuję w inne miejsce żeby kotu nie zrobić krzywdy, po czym wychodzi mi inny kot starszy, kulejący a w dodatku w ciąży, brat mówi zobacz a ten jest już chory może w tego, odmawiam, strzelam w drzewo, oddaje mu broń, po czym oboje znajdujemy się na polu za domkiem dziadka, jest wysokie dojrzałe zborze, otacza nas z jednej strony las z 2 wolna przestrzeń a nie opodal nas leży skulona nastolatka bardzo blada wręcz czarno-biała, mówię do brata że może trzeba jej pomóc, że coś się stało, brat na to odpowiada że to jest duch/zjawa... rozmawiamy jeszcze o strzelaniu chwilę o tym bym uważała z bronią bo mogę sobie krzywdę zrobić, i mówię że idę do domu, na co brat stwierdza że ta zjawa mnie nie przepuści, że będzie mówiła że jej zimno i potrzebuje okrycia, i nawet jak ją okryć to nie pozwoli przejść. Tłumaczy mi brat bym przeszła przez ścianę - w tym momencie orientuje się że otaczają mnie ściany na polu z 3 stron, z jednej nadal jest las, odczuwam zdenerwowanie, i lekki lęk. Pytam się jak to przez ścianę, brat na to że on tak przechodził. Podchodzę do ściany nie depcząc zboża, dotykam ściany, i spotyka mnie nie miła niespodzianka przez ścianę nie da się przejść, odwracam się a za mną ów zjawa leży skulona i mówi do mnie że jej zimno, pytam się jej czy ją okryć ona się uśmiecha do mnie i mówi że tak, ja zarzucam na nią coś, przeskakuję przez nią, i biegnę parę metrów przez pole, do drzwi, udaje mi się przez nie przejść i znajduje się u sobie w mieszkaniu - w którym obecnie mieszkam, tam jest brat i mama, czuje się bardzo przestraszona i zmęczona, widzę mamę siedzącą nad jakąś łamigłówką, na której był samochód, jakiś napis, 2 jakieś rysunki których nie pamiętam, i na 2 ostatnich, zdjęcie zjawy i umierającej kobiety, pytam mamy co to jest, o na na to że nieżyjący dziadek jej to zostawił i musi to rozwiązać, z tego ma wyjść jakieś bardzo ważne zdanie dla naszej rodziny. Po czym pojawia się mój brat który pyta mamę czy z nim gdzieś po jedzie, a mama się godzi i mówi iż tak musi jechać do sądu bo ma sprawę.

 

Na tym kończy się mój sen. Dziwaczny ale jestem przekonana że głębszy sens ma. Będę ogromnie wdzięczna za interpretacje.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...