Jump to content
naona

Problemy z wejściem

Recommended Posts

naona

Witam serdecznie

Od jakiegoś czasu interesuje się szamanizmem.

Przeczytałam dwie książki i ciągle jeszcze szukam i dowiaduje się nowych rzeczy.

Jednak mam problemy z wejściem do Innego Świata.

Słucham bębnów i staram się sobie wizualizować ale niestety nic mi nie wychodzi.

Jak wyglądało to u Was ?? Po którym razie udało Wam się przejście?

Pozdrawiam,

Share this post


Link to post
Share on other sites
sosnowiczanin

wg mnie, podróż szamańska w większości wypadków jest trochę bardziej wczuwaną wyobraźnią.

czasami jest przeskok i wtedy staje się to bardzo realne, jakkowliek, taka luźne wyobrażanie całkowicie wystarcza.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Asus

Ehhh, no to powoli i po kolei.

 

Od jakiegoś czasu interesuje się szamanizmem.

 

Brawo, gratulacje, a coś konkretniej? Od jakiej strony, którym szamanizmem, jakim jego "dziąłem"?

 

Przeczytałam dwie książki i ciągle jeszcze szukam i dowiaduje się nowych rzeczy.

 

To że szukasz i dowiadujesz się nowych rzeczy to bardzo dobrze, ale sama przyznasz że dwie książki to jednak trochę mało. Jako podstawową lekture polecam (do znudzenia) "Szamanizm" Andrzeja Szyjewskiego, "Szamanizm i archaiczne techniki ekstazy" M. Eliade, "Szamanizm" Nevill'a Drury. To są podstawy kóre dadza ci pojęcie czym jest szamanizm i dlaczego to co pisza autorzy tacy jak Ashe czy Harner szamanizmem w ścislym znacznieu nie jest.

 

Jednak mam problemy z wejściem do Innego Świata.

Piszesz Inny Świat więc podejżewam że zaczynałaś od Martine Ashe, bo ona używa tego okreslenia. Cóz, to co ona prezentuje w swojej książce jest neoszamanistycznym zlepkiem, choć mirejscmai pozytecznym i przydatnym. Naprawdę przeczytaj Szyjewskiego, żeby oddzialić "ziarno od plew".

 

Słucham bębnów i staram się sobie wizualizować ale niestety nic mi nie wychodzi.

Bo może duchy wcale nie wybrały cię na pośrednika miedzy światami, a ty się tam pchasz na siłę? Nad tym się zastanów i uszanuj ich wolę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
naona

Witam.

Dziękuje za odpowiedzi.

 

Książki, które przeczytałam to Micheal Harner "Droga Szamana" i "Szaman naszych czasów"

Oczywiście postaram się kupić i przeczytać te książki, które polecasz.

Niestety nie wiedziałam że te które mam nie są dobre.

Czasem ciężko jest tak samemu usiąść i wszystko zebrać w jedną całość.

Jeśli nie będzie mi się udawało to oczywiście później odpuszczę.

Mam pytanie jeszcze po jakim czasie udawała wam się podróż ?

Jestem totalnym laikiem i mam tego świadomość dlatego poprosiłam Was o radę.

Pozdrawiam,

Share this post


Link to post
Share on other sites
sosnowiczanin

mi się wydają dobre, zwłaszcza w tej pierwszej masz podróż szamańską potraktowaną "luźno",

co jest dobrym poglądem, ponieważ brak obsesji na tym punkcie skutkuje coraz lepszymi podróżami.

Share this post


Link to post
Share on other sites
sosnowiczanin
raczej "szamańską" - kwestia tego ile jest cukru w cukrze i na ile to co Harner nazywa szamanizmem rzeczywiście nim jest. Same techniki to nie wszystko.

 

 

temat nie dotyczy szamanizmu ( i jakie książki go opisują, jakie nie - jesli chcesz, załóż taki, poświęcony dogmatom szamańskim temat hihi ;] )

, a techniki szamańskiej - wyjścia.

 

Na podstawie tego co pisze koleżanka, oczekuje ona wyjścia, jakby to miałoby być jak jakis teleporter ze startereka - ziuuum i niższy świat, ziuuum i wysoki etc.

Wg. mnie, takie podejście samo w sobie jest blokiem, proponuję jego rozluźnienie.

To wszystko.

Share this post


Link to post
Share on other sites
naona

Witam,

Nie mam takiego podejścia i nie oczekuje teleportacji tak jak piszesz.

Zwróciłam się do Was z prośbą o radę.

Bo nie mam doświadczenia ani kogoś kto mógłby mi je przekazać.

Wiem tylko tyle co przeczytam.

I pomyślałam że fajnie będzie jak poproszę o pomoc kogoś kto jest mi w stanie jej udzielić.

Tylko tyle...

Share this post


Link to post
Share on other sites
sosnowiczanin

Nie bierz ostrego tonu moich (i zapewno chopaków też) do siebie.

 

jeśli jest tak jak piszesz, potrzeba ćwiczeń, zakładam że każdy ma mniejszą lub większą zdolność do wyobrażenia sobie np. butelki,

na pewno Ci się uda w końcu się troszkę zrelaksować i hop.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest SooYoung
Bo może duchy wcale nie wybrały cię na pośrednika miedzy światami, a ty się tam pchasz na siłę? Nad tym się zastanów i uszanuj ich wolę.

 

A jeżeli wybrały a Ty mówisz że nie jesteś gotowy, że wybierasz inną drogę. Co dalej będzie? Macie takie doświadczenia, czy możecie się nimi podzielić?

Share this post


Link to post
Share on other sites
sosnowiczanin
a Ty mówisz że nie jesteś gotowy

 

nie ma czegoś takiego jak bycie gotowym. jest to wymówka, ponieważ zawsze jest trochę dobrze, trochę źle.

wydaje mi się że to jest zaowalowany komunikat : nie chcę.

odsuwać coś w nieokreśloną przyszłość, to odsuwać coś na zawsze.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Asus

Tak, nie ma czegoś takiego jak nie bycie gotowym. Jeśli odmawiasz duchom gdy cię wezwą kończy się to najcześciej choroba psychiczną lub śmiercią. z resztą, znam takie przypadki tu, u nas w kraju, Gdy wezwany przez duchy cżłowiek nie chiał z nimi współpracować i skończył w Tworkach. Wezwanie to powołanie na które nic się nie da poradzć, można je tylko zaakceptowac i uczynić swoją siłą.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kosz85

Od jakiegoś czasu interesuje się szamanizmem.

Przeczytałam dwie książki i ciągle jeszcze szukam i dowiaduje się nowych rzeczy.

Jednak mam problemy z wejściem do Innego Świata.

Słucham bębnów i staram się sobie wizualizować ale niestety nic mi nie wychodzi.

 

Mógłbym Cię po strofować tak jak inni, że duchy, że brak cierpliwości współczesnych ludzi, że do szamanizmu nie znajdziesz nigdzie instrukcji obsługi, ale właściwie na co mi to? Przykazuje Ci tylko myśleć gdy czytasz, a potem nie myśleć.

 

Po pierwsze nie ma jednej metody, najlepsza to jechać w busz i załapać się na staż, ale to Ci raczej nie grozi. I wierz mi, że raczej byś tego nie chciała.

Po drugie, większość o czym czytasz jako o szamanizmie to jedynie życzenia autorów by tak było. Czasami buddysta czy jogin jest bardziej szamański niż szamanizm z książek o szamanizmie.

Po trzecie po co Ci szamanizm?

 

Konkrety:

Chcesz wyjść/wejść w domenę duchów, a właściwie w niej jesteś cały czas, po prostu to do Ciebie nie dociera. Nie stawiaj sobie w głowie barier typu Inny Świat, przekonania i wynikające z nich nastawienie psychiczne to jeden z bardzo ważnych elementów. Od szamana nie usłyszysz ten czy tamten świat, te nazwy opisują miejsca w Tym świecie. Jak śnisz to jest to ten sam Sen jak gdy myślisz, że nie śpisz.

Jako główny cel: przestań gadać i skoro przestałaś się odzywać, przestań gadać jeszcze raz - w głowie i skoro nie mówisz już w głowie przestań jeszcze raz - tym razem myśleć obrazami, czuciem (czasem jeszcze słuchem i węchem). I cały czas BĄDŹ. To będzie bardzo, bardzo trudne, wiąż sobie wstążki na rękach, pisz napisy na palcach i ścianach, ustawiaj budziki, ale pamiętaj by być obecną w swoim ciele i nie gadać. To nie znaczy, że masz nic nie mówić do innych, nie planować i nie myśleć, po prostu odrzuć 99% z dotychczasowej niepotrzebnej aktywności wewnętrznej. Zauważ, że do codziennego działania nie potrzebna jest Ci ani wizualizacja ani werbalizacja tego co chcesz robić lub robisz. Rozwiń świadomość świadka, medytuj, reszta sama przyjdzie.

 

Są pewne metody, które może byłyby w stanie Ci pomóc po pewnym czasie, ale gwarantuje Ci ich drastyczność i tego, że nie jesteś gotowa psychicznie na takie eksperymenty ;)

Zajmij się tymi podstawami, jak najczęściej, dobrze też zrobi medytowanie 20-60min przynajmniej raz dziennie, najlepiej nie na leżąco, potem przed snem (np po medytacji) możesz sobie próbować wchodzić gdzie chcesz. Medytacje polecam taoistyczną, nogi po turecku, lub jeśli jesteś w stanie pół-lotos, lotos, czubek języka na środek podniebienia (tam gdzie kończy się twarde), oddychasz naturalnie (przeponą - rusza się tylko podbrzusze, klatka piersiowa się nie podnosi ani nie opada, tak oddychają noworodki), skupiasz się na podbrzuszu, bez myślenia i bez myślenia o nie myśleniu :P Możesz obserwować oddech. Ręce położone jedna na drugiej, kciuki się dotykają (robisz taki koszyczek).

 

I warto przejść na dietę łagodniejszą dla naszych organizmów, z przewagą surowych warzyw, ziół, owoców, z jak najmniejszą ilością wysoko przetworzonych produktów typu cukier, olej, chipsy, fast food'y, ketchup'y, czyli większości tego co jemy. Zmniejszyć ilość spożywanych produktów odzwierzęcych. Warto spojrzeć przychylniej w kierunku kasz, czy brązowego ryżu. Warto zmniejszyć ilość używanej soli. Ogólnie mniej się truć, bardziej zadbać o kondycję fizyczną i ciało. Dzięki temu mniej będzie na żołądku ciążyć, więcej energii pojawi się w organizmie.

Prywatnie polecam dietę opartą w jak największym procencie o raw food.

 

Pewnie mógłbym jeszcze pisać, ale tyle Ci na początek starczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...