Skocz do zawartości
meta_dw

Homoseksualizm - by bardziej zrozumieć poprzez energie

Rekomendowane odpowiedzi

meta_dw

Moje postrzeganie homoseksualnych skłonności człowieka zmieniało się i cały czas się zmienia. Zdobywam coraz większą świadomość i na ten aspekt spoglądam z większym zrozumieniem.

Jak wiecie czakry człowieka można przyrównać do kwiatu który porusza się. Bardziej rozkwita lub zamyka się. Ten kwiat kręci się w zależności którą czakrę wyraża i od płci, bądź w lewo bądź w prawo. U kobiet i mężczyzn z skłonnościami homoseksualnymi najczęściej widzi się że czakra muladhara (korzenie) nie funkcjonuje prawidłowo. U mężczyzny kreci się zazwyczaj w prawo a u kobiety w lewo, a gdy następuje zamiana takie osoby odczuwają pociąg do przeciwnie płci. A co z tym zrobić można to wydaje mi się zależy od osoby to do niej należy wybór a także najwięcej pracy by ten fakt zmienić.

 

Ten tekst napisałem po obejrzeniu dokumentu pod tytułem "Przerwać milczenie".

 

Szerokości Poszukujący

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
shi-pao

teorie teoriami ale to ze energia wiruje i w czakramach ma to miejsce naprzemiennie u płci to fakt. tak samo jak faktem jest ze u osób homoseksualnych wibracja jest analogiczna do wibracji płci przeciwnej. ale nie nazwałabym tego zaburzeniem :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
meta_dw

Wiecie ja nie wiem może to doświadczenie z bycia człowiekiem o orientacji przeciwnej niż zakłada to większość obecnych kręgów kulturowych to jakieś potrzebne i założone wcześniej doświadczenie. Może w tym wcieleniu maja tego spróbować. Nie wiem tak samo jak nie wiem bardzo wielu jeszcze rzeczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
MAGUS_AZOTUS
Moje postrzeganie homoseksualnych skłonności człowieka zmieniało się i cały czas się zmienia. Zdobywam coraz większą świadomość i na ten aspekt spoglądam z większym zrozumieniem.

Jak wiecie czakry człowieka można przyrównać do kwiatu który porusza się. Bardziej rozkwita lub zamyka się. Ten kwiat kręci się w zależności którą czakrę wyraża i od płci, bądź w lewo bądź w prawo. U kobiet i mężczyzn z skłonnościami homoseksualnymi najczęściej widzi się że czakra muladhara (korzenie) nie funkcjonuje prawidłowo. U mężczyzny kreci się zazwyczaj w prawo a u kobiety w lewo, a gdy następuje zamiana takie osoby odczuwają pociąg do przeciwnie płci. A co z tym zrobić można to wydaje mi się zależy od osoby to do niej należy wybór a także najwięcej pracy by ten fakt zmienić.

 

Ten tekst napisałem po obejrzeniu dokumentu pod tytułem "Przerwać milczenie".

 

Szerokości Poszukujący

 

Problem czakr u homo jest nastepujący, nie mają możliwości naturalnego wzrostu energii ppnad czakrę MANIPURA, ponieważ ich energia funkcjonuje odwrotnie, a więc jej kierunek jest odwrotny, odwrócenie muladhary, powoduje odwracanie svadisthany, a potem manipury, a dalej jest bariera przejścia do ANAHATY, energia homoseksualistów jest tylko i wyułącznie ziemska nigdy nie maja dostępu do duchowej energii. Krążą tylko w obrebie tych 3 czakr i kiszą sie w tym sosie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Flash

Czytałem że równowaga seksualna oraz CAŁKOWITY brak skłonności do udziwnień seksualnych, z fantazjami włącznie jest absolutnym wymogiem zrobienia krok w przód ku wyższym wibracjom, i w ten sposób zwiększenia swojego stanu BYCIA.

 

Tak więc, homoseksualiści są zablokowani na pewnym poziomie i już. Fantazyjne manipulowanie energią seksualną wbrew konkretnego planu DNA musi się skończyć źle.

 

To samo dotyczy wszelkich udziwnień seksualnych jak seks oralny czy analny. Muszę przyznać że zdrowy seksualnie nie jestem, i odczuwam również blokadę spowodowaną tym faktem, jednak homoseksualistą nie jestem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sosnowiczanin
To samo dotyczy wszelkich udziwnień seksualnych jak seks oralny czy analny.

 

OWNED.

całowanie przed ślubem też blokuje wyższe wibracje !! i masturbacja !!

smaż się w piekle muahahaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaahahahahahahha

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Atapi

Hmmm któryś lama był homo, ale nie pamiętam który...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Flash

jakim znowu piekle maniaku Jedi. Małżeństwa też są tworem fikcyjnym. Jak dla mnie to jedyne co może być naturalne to kochać się bez zobowiązań jak te zwierzęta. Jednak fantazjowanie i udziwnienia seksualne wydają się być ważnym tematem wszystkich ezoterycznych nauk.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sosnowiczanin

no to już nic nie rozumiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Flash

lol, forum widzę podobne do insomni. Siedzą tu ważniacy znający się na książkowych formach energii, ale odnieść coś do rzeczywistości to "nie dziękuje, idę dalej walić konia".

 

Wytnijcie sobie jeszcze ze dwa żebra i róbcie sami sobie loda, i jeszcze przyjdźcie i powiedzcie że wasze czakry teraz lepiej działają...

 

Dopiero co założyłem konto i już widzę że zrobiłem pomyłkę. Przereklamowani jesteście.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Flash

Hmmm idąc twoim tropem to dojdziemy do wniosku że każda wielka osobistość czy to fikcyjna czy prawdziwa to gej który przez całe życie cierpiał z powodu swoich wad i przywar i obsesji. A to Werter a to Giaur. Każdy z nich to czub wiedziony chorym impetem którego żaden z nich nie potrafił kontrolować.

 

Takich ludzi chcesz tu przywoływać do rozmowy o równowadze czakr? HMMMMMMMMMMMMMmmmmmmmmmmmm fajnych macie idoli. Pewnie na polskim zapomnięli dodać że to byli ludzie którzy pieprzyli się ze swoimi matkami i siostrami, albo ćpali opium do wieczornej herbaty, potem napisali książke na niezłej fazie a teraz setki lat później ludzie się podniecają i chcą być tacy jak oni.

Edytowane przez Flash

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Iwanov

Co dajesz to dostajesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mefisto

Flash, każdy na forum stara się dzielić swoją wiedzą i choć nie zawszę ona jest słuszna czy prawdziwa nie znaczy, że trzeba od razu skreślać i żałować. Co do homoseksualizmu - czy ktoś pomyślał o tym, że wcielenie takiego człowieka musi być trudne, nie tylko ze względów pomieszania czakr , ale również z powodów społecznych. Cóż odczuwa taka osoba? Jeśli urodzi się w kraju nietolerancyjnym dla odmienności seksualnej, czuję się zagubiona, niezrozumiana, inna, szpetna i odrzucona. To jest poważne wyzwanie dla każdego człowieka w każdym życiu lecz w tym przypadku jest to mocno zarysowane. Bardziej niż inni musi wlaczyć ze światem na tle seksualnym, bo się różni. Czy jest to walka bezsensowna? Na pewno nie! Jesteśmy tu by przeżywać i uczyć się. Myśląc, jestem hetero - nie muszę cierpierć odrzucenia, zagubienia w społeczeństwie i w samym sobie. Nie wiem jakich rzeczy mają się nauczyc takie osoby, dlaczego zostają zepchnięte na Ziemię w takiej postaci. Myślę, że na pewno uczy to wytrwałości, zrozumienia i przede wszystkim tolerancji dla inności. Człowiek - niech będzie szczęśliwy, niech kocha Boga i co Bóg stworzył byśmy go kochali - najważniejsze zadanie dla każdego. Ciężko jest kochać gdy wszyscy Cie nienawidzą. Być może osobnik z odmienną oriętacją był kiedyś prześladowcą odmieńców? Być może teraz ma odczuć ból bycia prześladowanym? To moje zdanie na ten temat. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sosnowiczanin
Być może osobnik z odmienną oriętacją był kiedyś prześladowcą odmieńców?

 

tak się uznaje w modelu reinkarnacji, że musiało być jakieś zafiksowanie na punkcie płci, zwłaszcza pogarda dla płci przeciwnej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Reina
Fantazyjne manipulowanie energią seksualną wbrew konkretnego planu DNA musi się skończyć źle. To samo dotyczy wszelkich udziwnień seksualnych jak seks oralny czy analny. Muszę przyznać że zdrowy seksualnie nie jestem, i odczuwam również blokadę spowodowaną tym faktem

Najwidoczniej nie trafiłeś na odpowiednie dziewczyny. Nie myły się, czy co, że Cię tak to obrzydza? :]

 

Jestem podobnego zdania, że homoseksualiści w poprzednim życiu mogli mieć problem z płcią przeciwną. Na przykład zostali skrzywdzeni itp. Albo po prostu byli już nimi i wyrazili życzenie, aby być homoseksualistami w następnym wcieleniu. Powodów może być tysiące.

  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mefi
Ciężko jest kochać gdy wszyscy Cie nienawidzą. Być może osobnik z odmienną oriętacją był kiedyś prześladowcą odmieńców? Być może teraz ma odczuć ból bycia prześladowanym? To moje zdanie na ten temat. Pozdrawiam.

 

a ty odczuwasz potrzebe spełnienia boskiej misji gnębienia kogoś takiego ? :chytry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kaos

Zależy też od wieku, zaburzenie równowagi hormonalnej podczas dojrzewania może nasuwać mylne poczucie że jesteśmy homo. Co do dorosłych to też mogą się takie rzeczy sporadycznie wydarzyć(jak bardzo rzadkie przypadki np. wyrastania piersi(znaczy z gruczołami mlekowymi) u facetów po 40-tce.).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mefi

ginekomastia raczej ma mało wspólnego z homoseksualizmem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kaos

Fajnie że zajechałeś terminem jednak już interpretacja leży. Chodziło mi że takie zaburzenia mogą się zdarzyć i w późniejszym wieku(nie konkretnie te, ogólnie różne zaburzenia hormonalne).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość master29

Witam wszystkich.

To jest mój pierwszy wpis na forum, pisząc go trochę się nawet stresowałem, więc bardzo bym prosił o wyrozumiałość i darowanie mi ewentualnych błędów. Zdecydowałem się go napisać po przeczytaniu tutaj niektórych postów innych osób odnośnie homoseksualizmu, wykorzystując do tego swój przykład. Przepraszam z góry ze może jest dość długi ale chciałem poruszyc kilka spraw, a nie da sie tego napisac w jednym zdaniu.

 

Na początku chciałem wyjaśnić, to co napisałem na wstepie że jestem homoseksualistą, a nie gejem, bo ja te dwa pojecia rozróżniam bo określają one (moim subiektywnym zdaniem) inne osoby. Każdy gej jest homoseksualistą ,ale nie każdy homoseksualista jest gejem. Jak napisałem ze jestem homoseksualistą to mam na mysli ze jestem o orientacji homoseksualnej, a w takim przypadku sprawa dotyczy samego pociągu do tej samej płci. Natomiast w przypadku geja sprawa się różni tym ze gej swoją orientację homoseksualną akceptuje i w wykorzystuje jej możliwości. xD

 

W moim przypadku nie jest tak i dlatego za geja się nie uwazam, niestety homoseksualistą tak ;/ choc może nie każdy się z tym zgodzi, i dla czesci czy gej czy homo to to sasmo, ale ja tak nie uważam i daltego nie chciałbym żeby wrzucac wszystkich z tą orientacją do jednego worka. Bo nie każdy z tą orientacją zachowuje się tak samo, nie tak samo myśli i nie to samo robi, jedni wiążą się z partnerem na stałe, inni puszczają sięna prawo i lewo a jeszcze inni nie robią nic bo nie potrafią ;/ , są to całkowite przeciwieństwa.

 

Ja swoim skłonnosciom nie uległem i u mnie do żadnych orgii analno-oralnych nigdy nie doszło. Od takich praktyk się powstrzymuję i trzymam się z daleka, uważam ze nie jest to przypadek, bo w przypadki nie wierze. To co się dzieje u mnie i u innych, uważam, że jest działaniem odgórnym.

 

Wiadomo, że każdy jest inny i na każdego inaczej to dziala, jedni nie mają z tym problemów, dla nich swoja orientacja to żaden kłopot i odnajdują się w tym i żyją z kumplem, kochają się i nie mają żadnych oporów w takim układzie i żadnych ograniczeń, a dla innych sam fakt odmiennej orientacji jest to dramat, z którego bardzo trudno znaleźć wyjscie.

 

Czytając częsc wcześniejszych postów odniosłem wrazenie ze większość uwaza ze homoseksualizm jest za kare, nie dla wszystkich oczywiście ale dla niektórych tak w tym dla mnie, tak mi się przynajmniej wydaje, że za błędy z poprzedniego wcielenia, i niestety bym się pod tym podpisał i ta teoria najbardziej mnie przekonuje, już pomijam kwestie przyziemne ze to może wina złych genów, wychowania, traumatycznych doświadczeń, etc. , można tu powodów szukac w nieskończoność.

 

Prosiłbym tylko żeby ktoś kto nie ma odmiennej orientacji nie pisał ze rozumie takie osoby doskonale bo niee uwierze w to. To ze ktos ma kumpla, brata, czy kogokolwiek kto jest gejem i pisze, ze wie co ta osoba czuje bo ten mu powiedzaiał , to nie jest tak dokońca, jak nie siedzisz w jego głowie to nie wiesz i nie będziesz wiedział, dotyczy to tych odczuć osób którym ta orientacja przeszkadza.

 

Ale uwazam ze każdego życie jest już ustalone odgórnie i niestety nie mamy wpływu na to co się dzieje u nas w życiu, to że ktoś jest z tymi skłonnościami szczesliwy, a dla innego jest to dramat to nie jest przypadek. Przypadków nie ma. I tak widac musi być.

 

Wszystkie kwestie zapisane są w naszym wcieleniu i nie mamy wpływu na nie, niektórzy uważają, że każdemu pozostaje jednak drobny procent gdzie teoretycznie wydaje się ze można mieć na cos wpływ ale to tez to co zrobimy to również dzialanie siły wyższej. Dlatego jedni z takimi skłonnosciami poddają się, a inni próbują znaleźć droge wyjscia, jeszcze inni są w martwym punkcie, tej drogi nie odnajdują, to co kto wybierze to też zalezy co zapisane, przynajmniej tak misie wydaje w swojej karmie .

 

To czy ktoś jest gejem, malarzem, pisarzem, prostytutą lub kimkolwiek innym jest wynikiem przeznaczenia, a przeznaczenia nie da się zmienić.

U mnie kłopot z tymi skolnnosciami pojawily się podobnie jak u większości w okresie dojrzewania w wieku 18 lat, ale niedługo po tym jak się zorientowałem o co chodzi i z czym to się wiąze, nieco później doszedłem do wniosku ze z tym nie będę mógł normalnie funkcjonować i dlatego postanowiłem, że nie ulegam im i do tej pory szuakm jakiegoś sposobu żeby te skłonności jeśli nie znikną całkowicie stały się mniej aktywne i nie tak bardzo destrukcyjne , u mnie największym problemem jest nadmiar myśli erotycznych co pojawiają się z z nikąd i tak szybko odpływają. Bardzo trudno jest się ich pozbyć, najgrzej ze nie wiadomo jak.

 

Mnie od takich kontaktów i nie uleganiu swoim skłonnościom powstrzymuje jakaś wewnetrzna energia, minęło już wiele lat i nie zdecydowałem się na takie kontakty, chociaż te paskudne fantazje w świadomości zostają i pojawiają się z różnym nasileniemi tak samo znikają. A od paru dni znowu mocno się nasiliły i próbuje przeczekać aż się nieco ustabilizuje, ale jest bardzo trudno, nawet dramatycznie miejscami.

 

Mimo wszystko uważam, że jest na pewno tego jakiś cel i to tez nie jest przypadek widac ze musi tak być, bo inaczej tez mógłbym tym się w ogóle nie przejmować i znaleźć se jakiegoś kolesia, czy zaczac się umawiac na randki i kochać z facetami , a tak nie jest, skoro jakaś wewnętrzna siła mnie od tego powstrzymuje to znaczy ze może szykuje w przyszłości coś innego, może lepszego, może odmianę, tego nie wiem ale nic nie wykluczam . I uwazam ze to też działanie odgórne i widac tak ma być. Uważam tez ze z punktu widzenia takich energii to tam zadnego kłopotu nie ma, czy w pokładach podświadomości to nie jest problem ale świadomość już podpowiada co innego i tu jest problem dramatyczny. Podświadomosc mówi co innego świadomość temu zaprzecza i bilans wychodzi na 0, czyli nic. ;/

 

Mnie jak pisałem wcześniej niestety podobają się faceci, wizualnie ich ciała i co za tym idzie jest napływ niekontrolowany myśli erotycznych ale przy takich skłonnościach to w sumie nie dziwi ale bardzo negatywnie wpływa i jest uciążliwe. Natomiast już seks z facetem po chwili takiej mysli napawa mnie obrzydzeniem.

 

Oczywiście tylko jakiś naiwny może powiedziec żeby związac się z facetem dla samej wspólnej obecności ale bez seksu jeśli seks obrzydza, niby taki biały związek, ale wiadomo ze taki układ by nie przeszedł, wiadomo że pociag seksualny i sama natura mogła by być silniejsza i człowiek mógłby ulec wtedy, to wywnioskowałem , że nie warto ryzykować. Mało kto chyba wyobraza sobie jakikolwiek związek bez seksu, alebo żeby nie myslec o nim jak ta osoba jest obok.

 

Nie wiem jak inni w podobnej sytuacji jak moja, ale ja przez te 11 lat, nie znalazłem żadnego pozytywnego aspektu bycia homoseksualistą, oczywiście geje, którzy są z kimś związani mają na pewno inne zdanie i mnie to nie dziwi. Nawet poznałem takie osoby wirtualnie bo interesowało mnie jak wygląda ich codzienne funkcjonowanie, czesc jest szczesliwa, znam jedną pare co jest ze sobą od 7 lat, pobudowali wspólnie dom i mieszkają razem, sąsiedzi o nich wiedzą nie było zadnych problemów z nimi w pracy tez wszyscy wiedza ale tam już ciut gorzej bo za plecami gadają ze mają kolege geja ;/ a u reszty rozmaicie bywa.

 

Mimo wszystko nie jest to powód żebym specjalnie brał taki układ za wzór do naśladowania bo jak jest naprawde to wiedza tylko oni. Można by nawet takim lekko pozazdrościć , ale zazdrość to jednak bardzo negatywna i destrukcyjna energia przekonałem się wielokrotnie, czy chcieć tego samego, ale w moim wewnętrznym przekonaniu takie funkcjonowanie jest trudne jak dla niektórych niemożliwe. Ale widać tak ma być i nie jesteś nic w stanie wiecej poradzić.

 

Jedynie co mnie zaskoczyło u nich to jak się poznali. Oczywiści i jeden i drugi umawiał się wcześniej z dziewczynai i kochali się z nimi, ale jak mi napisal czuł ze coś jest nie przy kochaniu się z dziewczyną, tak ze czegos mu brakuje w tym, że czuje niedosyt, nie jest spełniony.

 

I któregoś dnia poszedł na impreze z dziewczyną a wyszedł z niej z chłopakiem. Ze szczegółow tego napisał mi ze po imprezei poszli się kochać. Jeszcze tego samego dnia spotkali się w domu u jednego z nich i spedzili razem noc i na drugi dzień już wiedzieli ze to jest to, co im potrzeba do szczescia i od tamtej pory tyle lat są razem. Jeden i drugi okazał się być dobrym kochankiem i to im wystarczyło Widać tak chciała energia czy siła wyższa.

 

Będąc taką osoba i męcząc się z tymi skłonnościami i które stanowią bardzo Duzy kłopot w codzienny nawet funkcjonowaniu czy to w pracy czy w domu, nieraz nie mogę się od tego uwolnić, to jednak uważam że musze podobnie jak część innych osób się z tym męczyć i nie zgadzac się z niektórymi rzeczami które mnie dotyczą, bo uważam tą karmę, która jest tą wstrętną , obrzydliwą i destrukcyjną formą enegii trzeba i musze odpracować, to wraca jak bumerang, nic nie da się ukryc a każdy na pewno ma cos za uszami, i dlatego pewnie ląduje na ziemi żeby pzrechodzic kolejne swoje lekcje, jedne lekkie, a inne dramatycznie trudne, wiadomo ze każdy czyn, myśl czy pozytywna czy negatywna to forma energii, która wraca ze zdwojoną czy nawet ze strojona siłą. Dlatego najlepiej myśleć pozytywnie ale nie raz to przychodzi z trudem szczególeni jak ma się do czynienia z tym co podobni do mnie, zcy nawet zupełnie inne powdy do zmartwień bo są ich miliardy, dla każdy ma na pweno jakis problem i dal każdego co potzry z boku mzoe się wydawac ze to wcale nie jest powód do zamrtwień ale nie ocenie się czyichs problemów, bo każdy odbiera i odczuwa nawet te same rzeczy inaczej, bo to jakie decyzje się podejmuje i maja wpływ na przyszłość i tak se myśle ze nieźle musiałem chyba nabroić w poprzednim wcieleniu że teraz aż taki dramat jest ;/

 

 

Moge wnioskować, ze w tym wcieleniu, nie wiadomo jak długo czy całe to wcielenie czy może cześć jakiś czas osoba z orientacją homoseksualną ma poczuć jak to jest być homo nie doświadczając nic więce, jak niektórzy uważają za przewinienia z poprzednich wcieleń. Taki lost tych osób musi być.

 

Teraz staram się pomóc sobei sam jak mogę, bo nikt nikomu nie jest w stanie pomóc jak człowiek sam sobie dlatego mam mase różnych pomysłów i próbuje wszystkiego co mogłoby mi pomóc. Wcześniej szukałem pomocy w róznych miejscach i w zasadzie ta pomoc bardziej zaszkodziła niż pomogła. Byłem najpierw u lekarza rodzinnego bo nabawiłem się z tego strasznych bulów, ale co mnie zdziwiło po badaniach jak oglądał wyniki powiedział czy mam z czymś problem, to mówie jak wszyscy mają rózne to i ja i za chwile się zapytał czy jestem homoseksualistą to było pierwsze jego pytanie ale niestety odpowiedziałem ze nie bo aż mnie zagiął tym pytaniem, kurde ;/ a ze mnei zalezy na anonimowości to nie chciałem żeby cale misato wiedzialo o tym skoro w przychodni pracują sąsiedzi co mają wgląd w dokumenty. To może Az smieszne żeby nie było tragiczne ;/

 

Zresztą moim skromnym zdaniem uważam ze orientacja jest to prywatna sprawa każdego i nikt nie powinien domagać się od nikogo żadnych deklaracji nt. swojej orientacji. Jak ktoś chce się przyznać i czuję wewnętrznie ze musi powiedzieć niech mówi , jak nie bo ma obawy niech nie mówi, nawet rodzinie i najbliższym, jeszcze sprawa zależy od tego jakie najbliżsi mają podejście do gejów jak mówią o nich i co o nich wiedzą, jak niewiele to tolerancja wątpliwa jest z ich strony. Nawet po takim wyznaniu obawiałbym się tej negatywnej energi co by była wysyłana odnośnie orientacji, to ze ktos mówi ze toleruje nie znaczy ze tak dokładnie mysli i nie ma takiej osobie najmniejszego sensu mówić o tym żeby potem ta osoba nas nie obciążała energetycznie dodatkowo negatywnymi myslami czy matka czy ojciec czy ktokolwiek inny nie powinien obładowywać nas negatywną energią.

 

Rozmawaiłem z różnymi osobami czy ksiądz czy psycholog, czy bioenergoterapeuta, nie pomogli. W przypadku homoseksualistów najczęściej proponowane były rózne warianty do wyboru i analizy, które niby miałby usprwanic życie.

 

Pierwsza opcja to była żeby w pełni zaakceptować i pogodzic się z tym ze jest się gejem i nie przejmowac się ty w ogóle, bo taka jego natura i zaczac korzystac z tych mozlwosci jakie ona niesie ze sobą czyli zaczac intensywnie szukac partnera do związku i stworzyc z nim świetny związek, bo tu można być tez bardzo szczesliwym, mieszkac, kochac się, etc. oczywiście zgodze się z tym ze tak mzoe być, ale tylko wtedy jak nie ma się wewnętrznych spzrecznosci , czyli to odpada całkowicie, bo nie chce, moja energi na to nie pozwala może to i lepiej.

 

Druga opcja to żeby tez zaakceptowac bo innego wyjscia nie ma teoretycznie te skonnosci ze jest się gejem, ale nie wiązac się z nikim i nie tworzyc z nikim związku. Ze życ mzoe tez samemu ma to tez swoje plusy na pewno mnej niż we dwoje, ale SA tez pozytywne aspekty niby, ze można gdzies działać w pomocy społecznej czy gdzies tam indziej, mnie to tez nie bardzo przekonuje i w takim czyms bym się nie sprawdził jestem z z natury osobą skrytą i nieśmiałą i źle się czuje w skupiskach ludzi normalnie czuje jak mi wtedy odpływa energia i jestem bez sił. To również wyklucza możliwość stworzenia związku z kobietą.

 

Trzecia opcja to zgłoszenie się do organizacji które pomagają wyzbyć się tych sklonosci. Są to modlitewne (nie mocherowe xD ) grupy wsparcia dla facetów borykających się z niechcianymi skłonnościami homo, którzy chcą pozyć się tego brzemienia co na nich ciazy Proces uzdrowienia dokonuje się w takich grupach poprzez doświadczenie Bożej miłości, modlitwę, pomoc kapłanów, psychologów, psychoterapeutów, mentorów, wolontariuszy, a także uczestników, którzy są już na drodze uzdrowienia, i ich energie skierowane są ku Bogu i jego miłosci i proszą o przebaczenie i oddają się jego miłości i niby to ma powdowac ze otrzymują w zamian osąłbienie lub te skłonności zanikaja niby xD, nie wiem bo nie napisane ile z tego wyszło ale nawet jak 1 na 100 osób by dała rade to dobrze. W Internecie jest tego pełno, nawet na temat jedenj z nich sporo czytałem i nawet brzmi to się o nich dowiedziałem zachęcająco dla mnie, mysle ze jak to co teraz próbuje nie przyniesie jakies najmniejszej poprawy to spróbuje czegos innego, pzreciez to co mogę starcic to homo co by mnie wyzwoliło a nawet jakby nie wpelni ale już bym tak nie Myśla o tym to będzie dobrze xD

 

Czwarat opcja to co ja w tej chwili działam, czyli nie akceptuje ale próbuje róznych środków na poprawe ale tego nie wiadomo czy to przyniesie jakis efekt

 

Piąta to nic nie robić w tej sprawie i myslec ze może samo przejdzie z czasem, cud się zdarzja choc nie SA na zamówienie xD.

 

Tych opcji jest mnóstwo ale każy wybierze to co na co ukierunkuje go jego energia czyli tak naprawde jak los będzie chciał. Jak jest mu pisane ze ma poznac i się związać z chlopem to to zrobi jak nie to nie jak ma walczyc o zmiane to będzie walczyc z jakim skutkiem okaze się później mzoe nastapi transformacja, a może nie , ale jak jest szansa lub nadziej to czemu by z niej nie skorzystać, tak mi się wydaje przynajmniej . Jeśli energia kaze działać aby nastąpiłą zmiana to znaczy ze tak musi być i człowiek działa.

 

Bo uwazam również ze nie sztuką jest dac za przeproszeniem komus du*pe, bedac gejem czy homo, ale sztuką jest wtedy tej du*py nie dać i nie chcieć dawać mając takie skłonności . Dotyczy tylko tych co nie chcą tych skłonności u siebie bo jeżeli komus pasuje i podoba się to nie ma sprawy mzoe dawac xD, to w formie przykładu tylko napisałem bez negatywnych energii .

 

Ja nasłuchałem się mase tekścików, które już mnie bardziej irytują niż pomagają, typu: ty weź się w garść, w czym ty masz problem ?, nie możesz tak się zachowywac i cale mase tego typu badziewia, jak musisz na tąsprawe spojrzec w inny sposób, co komuś się mzoe wydawac ze jak na kogos nakrzyczy, nastarszy, zgnoi czy mu wałków naśle, czy naubliża to ktoś się weźmie w garsć czy będzie wiedzaił co dalej robić ? albo przymuszac nia siłe to się nie sprawdzi ;/

 

Sprawa wyglada tak że gdyby człowiek wiedział jak się wziąśc w garsc bedac homo lub majacy jakies problemy i nie chcąc tego u sibie to by to już dawno to zrobił i nie było by problemu i jak słysze teraz te teksty to od razu mowie acha to nara.

 

Co do związków były propozycje żeby znaleźć jednego i z nim to robić, tu akurat dowiedziałem się o tym od księdza, ale nie w kilku, no tutaj to już w ogóle nieporozumienie było, bo to bym musiał swoim zasadom zaprzeczył i musiał je złamać, a nie chce i nie mogę, a może dokładniej mogę ale nie chce. Bo to by mnie do reszty pogrążyło ;/ i o próbie wyjścia czy jakiej kolwiek zmianie mógłbym zapomnieć ;/, a jeżeli wewnętrznie czuje ze tego nie chce to nie będę na siłe do czegos się skłąnaił jeśli moja energia nie pozwala na takie rzeczy, widać tak musi być.

 

I byłem u hipnoterapeuty w tej sprawie i tu tez mnie zaskoczył, powiedział mi, że to nie jest problem, a nawet to i lepiej bo nigdy tak baba chłopa nie zrozumie i się nie dogada, jak chłop z chłopem, to w ogóle jakieś jaja były, pomyślałem sobie że może on jest gejem i może coś mi sugeruje i zwiałem stamtąd później i już się nie pokazywalem potem tam wogóle ;(

 

Przez pewien czas brałem tez specjalne leki przeciw depresyjne i przeciw nerwowe ale taka forma leczenai tez jest nieporozumieniem, niestety w takim przypadku jest cos za coś, takie leki niby poprawiaja funkcjonowanie bo była zmiana ale trzeba je brać cały czas i co najgorsze niszczą organy wewnętrzne wątrobe, żoładek jelita i w zasadzie po tym siada cały przewód pokarmowy, w badaniach wyszło ze już jest granica norm i z jakimikolwiek lekami należ y przerwać i nie brac pyzatym po takich lekach chce się tylko spac takie ich dzialanie ze oddziałują na centralny układ nerwowy , efekty niewielkie ;(

Nabawiłem się przez to zespołu drażliwego jelita i po zjedzeniu czegokolwiek są dni ze nie wyrabiam z bulu tak mnie brzuch boli. Widac na moim przykładzie że jest to błędne koło. ;(

 

Proponowano mi tez, że można związać się z dziewczyną ale to jest według mnie kłamstwo i oszustwo tej drugiej osoby, jeśli kochając się mysli o facecie to jest to nieporozumienie, ja na cos takiego nie chciał bym się zgadzac, bo sam nie chciałbym ze by ktos do mnie tak się zachowywal, bo dostajesz to co dajesz, jeśli te skłonności by nie zanikły, to kochanie się z dziewczyną byłoby jednym wielkim kłamstwem, a mało kto chce być okłamywany. ;(

 

Po raz pierwszy dowiedziałem się o odwróconej właśnie energii u hipnotyzera, że istanieją kanały energetyczne w ciele każdego człowieka, że jest prawy i lewy kanał, prawy to energia męska, lewy żeńska, no i że energia prawego obraca się jasne ze w prawo ale jak kierunek jest przeciwny czyli energia w prawym kanale wiruje w lewo to jednym z tego efektów jest właśnie zmieniona orientacja. Próbowałem zgłębić ten temat ale jest to jedna zbyt skomplikowana sprawa.

 

I teoretycznie jak ma się silna wolę i olbrzymie samozaparcie to poprzez ćwiczenia oddechowo-wizualizacjyjne można próbowac harmonizować te ośrodki energetyczne, dlatego kiedy mogę to próbuje tym sposobem. Wyobrażam tez sobie według podanego schematu jak czakry co druga, zmieniają swój kierunek przepływu energii z lewego na prawy, dodatkowo wspieram się skryptami runicznymi te co znalazłem na forum, a w moim przypadku dotyczy to podłaczeń, korzystałem z usług wróżek i niby je mam i wspieram sie energią skryptu przeciw podłączeniom (Thurisaz-Algiz-Ingwaz-Algiz-Fehu) oraz wspieram się energią runy Perthro, która wskazuje na karmę, los i przeznaczenie.

 

Runa Perthro mówi o tym co się dzieje w naszym życiu, o niespodziankach i losie.

A mnie zalezy żeby usprawnić swoją karmę i ułatwić jej spłacanie żeby nie była aż tak negatywna i destrukcyjna, dlatego ją stosuję, wierząc ze pomoze bo to podstawa, i mieszanka innych sposobów jak kadzidełka, białe świece, co mają oczyszczać i odpowiednie odżywianie, ale przy takich sytuacjach stresowych trudno mówić o jedzeniu nie chce się nic jesc w ogóle, i się błyskawicznie traci na wadze xD, nie będę pisał ile tera waze ale kościotrup mówi samo za siebie ;/ a oprócz tego codzienne modlitwy polegające bardziej na rozmowie z siłą wyższa niż klepaniu wierszyków i staram się nie myśleć negatywnie ;p Chwytam się czego mogę żeby sobie pomóc, żeby jakoś tą energie ustabilizować, może coś przyniesie pozytywne efekty na co z niecierpliwościa czekam. xD

 

Nie chce tez żeby ktos odbierał posta jako żalenie się, ale jako forme pomocy w przekazach energetycznych, różne zreczy się zdarzają i nawet pzresąłnie pozytywnej mysli w formie energi do kogos mzoe zdzailac rózne pozytywne rzeczy, to proponuje łączyc się w myslach i pzrenosic te energi do tych co im brakuje, łączymy się wszyscy i wspierajmy nawzajem ;p

 

Czy to przyniesie efekty cy pozytywne czy negatywne okaze się w przyszłości xD ,

Jakby ktoś znał jakieś sprawdzone sposoby pozbycie się takich natrętnych myśli czy to mzoe w formie energii ze skryptu runicznego jeśli taki istnieje to bym bardzo prosił o jego podanie

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kaos
Czytając częsc wcześniejszych postów odniosłem wrazenie ze większość uwaza ze homoseksualizm jest za kare, nie dla wszystkich oczywiście ale dla niektórych tak w tym dla mnie, tak mi się przynajmniej wydaje, że za błędy z poprzedniego wcielenia, i niestety bym się pod tym podpisał i ta teoria najbardziej mnie przekonuje, już pomijam kwestie przyziemne ze to może wina złych genów, wychowania, traumatycznych doświadczeń, etc. , można tu powodów szukac w nieskończoność.

 

Jak ktoś ma kaleki umysł to tak sądzi, oj dla mnie to jest wżarta wstrętna idoktrynacja aż do samiuśkiego wnętrza. Nie akceptować siebie- straszne.

 

Ale uwazam ze każdego życie jest już ustalone odgórnie i niestety nie mamy wpływu na to co się dzieje u nas w życiu, to że ktoś jest z tymi skłonnościami szczesliwy, a dla innego jest to dramat to nie jest przypadek. Przypadków nie ma. I tak widac musi być.

 

Powiedz to chaotom:) Jesteś kalwinem czy poprostu wierzysz w predystynację.

 

Mimo wszystko uważam, że jest na pewno tego jakiś cel i to tez nie jest przypadek widac ze musi tak być, bo inaczej tez mógłbym tym się w ogóle nie przejmować i znaleźć se jakiegoś kolesia, czy zaczac się umawiac na randki i kochać z facetami , a tak nie jest, skoro jakaś wewnętrzna siła mnie od tego powstrzymuje to znaczy ze może szykuje w przyszłości coś innego, może lepszego, może odmianę, tego nie wiem ale nic nie wykluczam . I uwazam ze to też działanie odgórne i widac tak ma być.

 

Śmiech, robisz z siebie postać tragiczną. Ten wewnętrzny opór to piętno indoktrynacji, dlatego ktoś kto 20 lat był katolikiem z trudem zacznie całować(jeśli w ogóle to zrobi) posążek diabła i bluźnić przeciw bogu. Nastąpi silny opór wewnętrzny ale da się go zwalczyć, w mojej "doktrynie"(magii chaosu) to podstawa zwalczać uwarunkowania. Mówie ci że da się:)

 

bo uważam tą karmę, która jest tą wstrętną , obrzydliwą i destrukcyjną formą enegii trzeba i musze odpracować,

 

Dlatego dla mnie karma to wymysł ludzi o płytkim sentymentaliźmie, wierzących w predystynację i ubogich w stanowczość. Najlepiej tłumaczyć się karmami, pokarmami i innymi dziadami byle nie móc zrobić coś z swoim życiem. Wstyd.

 

wiadomo ze każdy czyn, myśl czy pozytywna czy negatywna to forma energii, która wraca ze zdwojoną czy nawet ze strojona siłą.

 

No tak równowaga musi być, jak reakcja jest nierównomierna do akcji. AHA!

 

Pierwsza opcja to była żeby w pełni zaakceptować i pogodzic się z tym ze jest się gejem i nie przejmowac się ty w ogóle, bo taka jego natura i zaczac korzystac z tych mozlwosci jakie ona niesie ze sobą czyli zaczac intensywnie szukac partnera do związku i stworzyc z nim świetny związek, bo tu można być tez bardzo szczesliwym, mieszkac, kochac się, etc. oczywiście zgodze się z tym ze tak mzoe być, ale tylko wtedy jak nie ma się wewnętrznych spzrecznosci , czyli to odpada całkowicie, bo nie chce, moja energi na to nie pozwala może to i lepiej.

 

To sie nazywa magia, los w moich rękach. Nic nie zrobie tylko będe się użalał nad sobą bo "tak musi być". Przeznaczenie przeczy magii, każdy wróżbita wie że dywinacja nie jest wyrocznią a wróżba to tylko kiełkujące ziarno przyszłego wydarzenia na które mamy spory wpływ. Pierwsza opcja jest najlepsza prócz ostatniego zdania:) Oczywiście możesz być heteroseksualny tylko mieć takie fiksacje. Znam anegdote o magu który był homofobem, przez co podejrzewał u siebie ukryte skłonności do "tych rzeczy"(bo tak to sie dzieje-konflikt superego z id), odbył kilka stosunków z mężczyzną nie odczuwał żadnej satysfakcji seksualnej, uznał że jest hetero tylko miał takie fiksacje.

 

Trzecia opcja to zgłoszenie się do organizacji które pomagają wyzbyć się tych sklonosci. Są to modlitewne (nie mocherowe xD ) grupy wsparcia dla facetów borykających się z niechcianymi skłonnościami homo, którzy chcą pozyć się tego brzemienia co na nich ciazy Proces uzdrowienia dokonuje się w takich grupach poprzez doświadczenie Bożej miłości, modlitwę, pomoc kapłanów, psychologów, psychoterapeutów, mentorów, wolontariuszy, a także uczestników,

 

Ah miłośnicy bytu, który rzecze "kochaj bliźniego" jednocześnie go szkaluje i nadaje mu niższą kategorię. Sataniści biją was w tolerancji, i jestem pewien że z życia czerpią 4x większą satysfakcję niż przeciętny chrześcijanin.

 

Co do związków były propozycje żeby znaleźć jednego i z nim to robić, tu akurat dowiedziałem się o tym od księdza,

 

Pewnie proponował siebie jako "obiekt doświadczalny".

 

a nie chce i nie mogę, a może dokładniej mogę ale nie chce. Bo to by mnie do reszty pogrążyło ;/ i o próbie wyjścia czy jakiej kolwiek zmianie mógłbym zapomnieć ;/, a jeżeli wewnętrznie czuje ze tego nie chce to nie będę na siłe do czegos się skłąnaił jeśli moja energia nie pozwala na takie rzeczy, widać tak musi być.

 

Klasyczny konflikt między "na zewnątrz" a "w środku". Superego i Id. Wpojone zasady, poprawność polityczna, reguły zachowania, ustalone wzorce vs. natura. Ty byłeś w ogóle u psychologa bo ja powątpiewam, bo nie trzeba 5 lat psychologi by to wywnioskować. A ty nadal żyjesz z tym problemem.

 

Jakby ktoś znał jakieś sprawdzone sposoby pozbycie się takich natrętnych myśli czy to mzoe w formie energii ze skryptu runicznego jeśli taki istnieje to bym bardzo prosił o jego podanie

 

Natury nie oszukasz, jak ktoś musi siku to w końcu i tak pójdzie do kibla. Pęcherz nie jest czarną dziura, to wypływa a tłumienie to *****izm. Sendo ograniczenia, dziecinny konformizm wbrew sobie dla zasady, zachowywanie się jak na świeczniku, patrzą to sie ukażę z tej dobrej strony. Żyjesz dla siebie, nikt za ciebie nie umrze wiec i nikt za ciebie nie będzie kochał ani oddychał. O tobie powinieneś decydowac tylko ty. Jak zaakceptujesz siebie wyzwoli się potężny pokład energii towarzyszący każdej znacznej przemianie, niszczeniu siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
asztoret
Witam wszystkich.

To jest mój pierwszy wpis na forum, pisząc go trochę się nawet stresowałem, więc bardzo bym prosił o wyrozumiałość i darowanie mi ewentualnych błędów. Zdecydowałem się go napisać po przeczytaniu tutaj niektórych postów innych osób odnośnie homoseksualizmu, wykorzystując do tego swój przykład. Przepraszam z góry ze może jest dość długi ale chciałem poruszyc kilka spraw, a nie da sie tego napisac w jednym zdaniu.

 

Jakby ktoś znał jakieś sprawdzone sposoby pozbycie się takich natrętnych myśli czy to mzoe w formie energii ze skryptu runicznego jeśli taki istnieje to bym bardzo prosił o jego podanie

pozdrawiam

 

Witaj master 29,

bardzo mi się zrobiło smutno gdy przeczytałam Twojego posta. Dlaczego? Ponieważ bije z niego wielka homofobia w skrajnej postaci, brak akceptacji samego siebie i fatalizm. Wybacz ,jeśli Cię tym urażę ,ale mam wrażenie, że cały czas powtarzasz jak mantrę "tak musi być" "widać tak ma być". Mam wrażenie ,a nawet w niektórych miejscach wyraznie o tym piszesz (wybacz,nie chce mi sie cytować) że "przeznaczenia nie da się zmienić". Nic dobrego niestety z takiego przekonania nie wyjdzie Ci w zyciu. Stawiając Tarota zawsze powtarzam że to wszystko zazwyczaj da się zmienić. To są jedynie rady, wskazówki, najbardziej prawdopodobne wydarzenia. Co wcale nie znaczy, że tak będzie. Jeśli wywróżę komuś ,że pozna wsponiałego mężczyzne ,a ów pan/pani zamknie się w domu i postanowi nie wychodzić absolutnie nigdzie,to myslisz ,ze cos z tego bedzie?

Dlaczego więc uważasz, że Twojej przyszłości nie da się zmienić? Wszystko zalezy od Ciebie ,a przede wszystkim od Twojego nastawienia do samego siebie ,do życia i do innych ludzi.

Natomiast Ty sam wkręcasz się w swoje nieszczęscie nienawidząc siebie za to ,że jesteś gejem.. Wybacz ,ale caly czas piszesz o swoich "wstrętnych skłonnosciach" i "obrzydliwych myslach" - to dla mnie bardzo smutne ,by ktos nazywał tak po pierwsze mysli o seksie ,ktory jest NATURALNY i NORMALNY i NIEZBEDNY DO PRZETRWANIA GATUNKU LUDZKIEGO wbrew tego ,co od stuleci powtarza Kosciol Rzymskokatolicki, a po drugie by wypowiadał się tak o sobie. Naprawde nie jestem ,mimo szczerych chęci, w stanie zrozumieć co Ci tak naprawde przeszkadza w Twojej orientacji? Dlaczego za wszelką cenę chcesz to w sobie zwalczyć ,podczas gdy jest to po prostu część Ciebie?

Życzę Ci dużo szczęścia w życiu master 29, przede wszystkim zaakceptowania samego siebie i pokochania ze wszystkimi swoimi wadami i zaletami(nie mówię tutaj o homoseksualizmie jako wadzie bynajmniej).

Pozdrawiam!

EDIT: tutaj przypomniał mi się bardzo mądry cytat którego twórca niestety umknął z mojej pamięci "Jestem Żydem i jestem z tego dumny. Gdybym nie był dumny ,dalej byłbym Żydem - w związku z tym wolę już być dumny" ; )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kaos

Indoktrynacja robi swoje, dla mnie to zrozumiałe. Jednak gdybym to był ja to bym starał się z tym walczyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
asztoret

On wlasnie teraz ma szanse się przekonać ,że to co mu wpajano nie jest prawdą i jego orientacja nie czyni go złym człowiekiem ; )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mefi

w wieku 30 lat ?

 

chyba zgłupiałaś.. w tym wieku człowiek grzybieje i nie ma zamiaru nijak zmieniać swojego postrzegania na świat :krzywy: więc niech się bije do us... śmierci z tym swoim "długiej" karmicznym... :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
asztoret

Mefi ja rozumiem ,że w średniowieczu to się w tym wieku umierało ale teraz długość życia znacznie się wydłużyła dlatego mamy szanse zmieniać swe życie nawet w tak podeszłym wieku jak 30 lat ;)

Mam w dalszym ciągu nadzieję, że bohater naszych wypowiedzi to przeczyta i pójdzie po rozum do głowy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kaos

Oby, szkoda człeka:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Seid

chyba zgłupiałaś.. w tym wieku człowiek grzybieje i nie ma zamiaru nijak zmieniać swojego postrzegania na świat

 

wielu osobom sie udaje zmienić to postrzeganie w bardziej zaawansowanym wieku ;)

 

Po raz pierwszy dowiedziałem się o odwróconej właśnie energii u hipnotyzera, że istanieją kanały energetyczne w ciele każdego człowieka, że jest prawy i lewy kanał, prawy to energia męska, lewy żeńska, no i że energia prawego obraca się jasne ze w prawo ale jak kierunek jest przeciwny czyli energia w prawym kanale wiruje w lewo to jednym z tego efektów jest właśnie zmieniona orientacja. Próbowałem zgłębić ten temat ale jest to jedna zbyt skomplikowana sprawa.

 

Wolę bajkę o Czerwonym Kapturku albo Kocie w butach.

 

Trzecia opcja to zgłoszenie się do organizacji które pomagają wyzbyć się tych sklonosci.

 

To, że wszyscy wokół wmawiają Ci, że słońce jest czarne, nie oznacza, że ono rzeczywiście jest czarne ;]

Z tymi organizacjami jest podobnie - dopóki tkwisz w grupie gdzie wszyscy powtarzają Ci, że jest lepiej i niedługo przestaniesz być homo to wszystko jest ładnie i pięknie. Potem niestety trzeba wyjść do ludzi i nagle okazuje się, że jednak terapia nie pomogła. Stąd przypadki panów, którzy po takiej "terapii" rzucają żony, dzieci i zamieszkują z kolegą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość master29

Witam ponownie,

 

Dziekuje za odpowiedzi niektóre krytyczne, może to i lepiej, ja zawsze chetnie wysłucham każdej strony i lubie znać opinnie innych, bo może zdarzyc się ze się spostrzeże się jakąś wskazówke xD

Ale na początek chciałem sprostować kilka rzeczy co mzoe blędnie zostały zrozumiane, ale starałem się opisać najdokładniej jak tylko potrafie swój problem.

 

Po pierwsze nikt mnie nigdy nie indoktrynował, a więc nie wpajał mi nic na temat homoseksualizmu czy on jest zły czy dobry, zresztą on nawet nie powinien być nigdy stawainy do oceny za to czy jest dobry czy nie, wiadomo ze zawsze istnieje i będzie istniał. Ja uprzedzeni żadnych nie mam. Jestem tolerancyjny dla wszystkich nie mam uprzedzeni do nikogo. Zresztą napisałem nawet co dowiedziałem się od księdza, a ciekawiło mnie i chciałem poznać jego opinie na ten temat. Poza tym, nic na temat wiary tylko mała wzmianka o rozmowie z ksiedzem co była i tyle. Nie pisalem na temat wiary bo nie wiąze wiary z homo, co ma piernik do wiatraka ? co ma wiara do homo i czy ktos akceptuje czy nie w moim pzrypadku nic ale moze sa tacy co uzalezniają jedno od drugiego. Ja nie. Zreszta tu nie ma nawet powodów żeby cos z tym robić. Wiadomo ze jednym geje pasują innym nie, bo skąd się bierze ten brak tolerancji, uwazam ze z tego ze niektórzy boją się ze może sami by mogli by okazać się homoseksualistami i to ich przeraza, ze może u nich z czasem mogłby się pojawic takie skłonności, daltego wolą piętnować gejów i uważać ze to patologia. Pewnie jak bym trafił na innego ksiecia może mieć inne zdanie ale i tak się tym co relgia na ten temat mówi to mnie nie obchodzi, olewam to. I nie włączam do tego nic z wiary. Pzreciez jest masa gejów z partnerami i chodza do kosciołow i wierza i jest ok, to nie wiem czemu ta wzmianka o indoktrynacji, chyba zaniepokoiła cie ta rozmowa z ksiedzem ale napisalem co powiedziaił. Do tematów religii podchodze na luzie i robie podobnie jak wiekszoc co mi pasuje. Nie działam w zadnych spolecznosciach, na pielgrzymki nie chodze, nie jestem w kołku rozancowym czy modlitewnym. Ty chyba mnie odebrales jak jakiegos mochera co jak nie bedzie chodzil do kosciala to poleci do piekła jak nie bedzie poscił czy kasy na tace nie da to nie bedzie zbawiony,bo tak ksiądz karze, to jest nieporouumienie, ja na to leje równo i robie jak chce xd

 

I proszę cie Kaos nie wmawiaj mi czegoś, czego nie ma. Niekiedy trzeba przeczytac teskt kilak razy żeby zrozumiec o co autorowi chodziło. Wiem ze jest długi z błędami i mzoe to dlatego pare zdani jak czytałeś niektórym umknęło.

 

I absolutnie nie ma to nic wspólnego z wyznaniem jakie ono by nie było. Pzreciez rligie to wymysł człowieka, jak chcesz to se możesz stworzyc własną religie i tez znaleźć grupe frajerów i w mówić im i kazac w cos wierzyć np. w funky-iego ponga xD, który rządzi światem i do niego kierowac wszystkie problemy, oczywiście po wcześniejszym wplaceniu odpowiedniej kwoty na numer konta bankowego, bo w przeciwnym razie podania nie będą rozpatrywane i funky się obrazi xD.

 

 

Co do kwestii stanu umysłu, może to aluzja może nie xd ale pewnie tak xD może jest kaleki, ale zastanawia mnie czyj umysł nie jest kaleki ? kto nie ma różnych problemów i dylematów ? i nie moze sobie poradzić z nimi nawet przez całe życie, wywnioskowałem z twojej opinni ze ktos taki jest klaeki według ciebie, czy kaleki czy nienormalny czy jakkolwiek bys inaczej nazwał.

Zresztą ja bym się na twoim miejscu Kaos wystrzegał takich sądów i nie oceniał innych na podstawie ich problemów bo to bardzo niebezpieczne, co dla kogos jest problemem dla ciebie może być pikuś, nie powinno się z jakiegos problemu jaki ktos przezywa ocenaic go czy jest normalny czy nie. Ja staram się zroumieć każdego i nigdy bym nie ośmielił się oceniac jego problemów, na zasadzie „stary czym ty się pzrejumujesz ?”, a jak się nie ma jakiś konkretych rozwiązań lub nie potrafi się pomóc to najwygodniej zwalić wine na kaleki umysł, to ja w takim przypadku bym wolał się nie odzywać i zamilknąć niż takie sugestie proponować.

 

Tu widać kto jeszcze bedzie musiał sie uczyć tolerancji, bo o tolerancji mówi sie wtedy kiedy akceptujemy wszystko to co sie dzieje,akceptujemy poglądy i zdania i opinnie innych, nie zaleznie czy sie z nimi zgadzamy czy nie, mogą być calkowicie odmienne, tak jak kazdy czlowiek jest inny ;/

Szanuje wszystkie wypowiedzi ale niektóre były nie na miejscu,np.

 

Zresztą każdy ma inne pojęcie normalności czy kalectwa, jeśli nie jestes gejem, czy homo, to trudno żebyś go zrozumiał co on czuje, możesz się domyśalc ale to nigdy nie będzie to co jest. Chyba, że jestes gejem i dlatego tak usilnie próbujesz mnie przekonać, że warto to zaakceptowac, a później zaoferujesz się jako „obiekt doświadczalny” xD, sory ale rozczaruje cie i nie skorzystam z propozycji xd,a każdy post ma w sobie ukryty przekaz ;p i tylko od zdolnośći odbiorcy zależy co zrozumie czytając go xd , widac nie tylko ja mam tu takie fiksacje,

 

Najwygodnej jest drwić z kogoś jak tylko żeby się nie okzalo w przyszłości ze sam Kaos zaczniesz się borykac z jakims dylematem i nikt nie będzie w satnie ci potrafił pomóc, w twojej opinni każdy kto ma jakiś dylemat czy problem to kaleki umysł, to niestety żal mi takich osób jak ty.

A swój problem wyjaśniłem dość jasno, przynajmniej tak mi się wydaje. Zresztą nie oczekuje zrozumienia, ale mzoe ktos orientuje sie jak mozna jeszcze w inny sposób wpływac na energie u osób homo co nie chcą być homo.

I różne sposoby pomocy tez nie przyniosły poprawy dlatego szukam dalej i trafiłem tu do tego działu i tego tematu w związku z energiami jaki przepływają.

 

Nie prosiłem o analize swojego stanu umysłu i żeby ktoś moim kosztem bawił się w psychologa i trenował swoje umiejętności, jak bym o to prosił to na pewno bym w serwisie ezo takich rzeczy nie pisał, chyba ze to forma pomocy ale nie jestem w stanie jej póki co zrozumieć ;(

 

I nie jest prawdą, że nie akceptuje siebie, siebie jako osobe akceptuje, natomiast nie akceptuje u siebie skłonności homo, a to różnica i znowu zsoatło wszystko spłycone i wepchniete do jednego worka, do braku akceptacji siebie. Akceptuje siebie oprócz skłonność, które bardzo przeszkadają, traktuje je jak wadę, która próbuje się pozbyć, to podobnie jak ktoś jest z natury leniwy, spóźnialski czy nawet otyły, jeśli mu to bardzo pzreszakdza to czemu nie może zacząć z tym, nie tyle co walczyć bo to nie musi być walka, ale prolbować to zmienić tak samo ja z homo. Nie chce stawaic skłonności homo do otyłości spóźnialstwa czy lenistwa to tylko przykład jest i nie porównuje ich do siebie bo dla jednych to ze jest pulpetem jest dramat a dla innych to ze są homo, dlatego nie ocenaim co gorsze co lepsze a mzoe Idze w parze razem. Niby charakter się kształtuje, orientacja się kształtuje, ale czy jest powiedziane ze tego nigdy nie można zmienic ?

 

Dlaczego jak mnie to nie odpowiada to co nie maoge próbowac nawet z tym czegos zrobić ? nieważne z jakim skutkeim ale sam fakt ze zalezy mi żeby to zmienić, bo wiara to podstawa żeby cos w zyciu zmienic. Nie wiem na ile starczy chęci i energi ale na razie jest, bo miz zależy i chce. Jak się okaze ze zacznie brakowac energi to trudno i zaczne z chlopami się umawaic ale narzaie takie cos nie jest do zaakceptowania dla mnie. I dlatego działam w tym celu liczać ze mzoe nastąpi jakas transformacja.

Nie mam niechęci do seksu i wiem ze stanowi on czesc natury. Dlatego ie wykluczałbym go ale bedac w związku z dziewczyną czyli to na coczym mi zalezy, ale żeby to nastąpiło musaiałbym sie wyzbyc się niechcianych skłonności homo, bo w przeciwnym wypadku taka opcja nie wchodziła by w gre, nie potrafiłbym okłamywac drugiej osoby a jednoczesnie myśląc o czymś innym, to by wróciło w pzryszłosci z nawiązką, nikt nie chciał by być okłamywany. To chwilowa to odpada.

Tak samo w przypadku podobnej gejowskiego kochania się, no raczej trudno by było chciac cos zmienic i jednozcesnie w tym samym czasie posuwach faceta. To o jakiej próbie zmiany mamy mówić , chyab zadnej ;( Mnie to nie pzreszakdza, homofobem nie jestem, ale sam nie chciał bym w czyms takim uczestniczyć, mimo ze mam takie sklonnosci.

 

Pisałem, że wierze w przeznaczenie, los i karme, niektórzy nie, ale nie ma obowiązku wierzyć w cokolwiek, można nie Wierzyc w nic, ale trudno mi sobie nawet cos takiego wyobrazic, żeby w nic nie Wierzyc. Chyba ze wierzy się własnie w tego „nica”, czym lub kimkolwiek by on niebył.

I uwazam dalej, że jesteśmy energiami co wcielają się w ciała na ziemi, bo mają coś do przerobienia. I ze od czego co zroblismy wcześniej czy dobrego czy złego zalezy nasz obecne Zycie czy jest łątwe czy dramatyczne.

 

Niektórych wydaje się ze jest usłane różami i nei mają zadnych ale to nawet najmniejszych problemów, niestety jak mówi przysłowie i gó*wno pomalowane i przyozdobione moze ładnie wyglądać. Dlatego w to nie wierze, ze SA tacy co nie maja zadnych problemów bo w przeciwnym razie nie wiem po co by się tu re inkarnowali xD, no chyab żeby wlasnie poczuc jak to jest nie mieć zadnych problemów to mzoe tak xD

 

Ta teoria najbardziej mnie przekonuje i dlatego uwazam ze nie tylo co cche ale jestem zmuszony do tego żeby się z tym zmagac, podobnie jak inni z róznymi problemami. W przypadki nie wierze, absolutnie nie to co się dzieje w życi człowieka jest wynikiem tego co robił w przeszłości. Dlatego nikogo problemów nie śmaił bym oceniać, bo uwazam ze są one skutkiem błędów przeszłości. To czy ktoś potrafi rozwiązać swojproblem od razu czy boryka się z nim cale Zycie tez nie jest przypadek, bo w takim razie moznaby pzrypuszczac co Az tak negatywego zrobił kiedyś ze teraz Az cale Zycie zajmuje mu naprawa tego, albo jeśli nie naprawa to czuje tego skutki na sobie.

 

Częśc mzoe z was korzystała z form regresji lub reinkarnacji i cafała się w pzreszłosć, najczęściej tych co nie mogą sobie z poradzic dlugo z jakims problemem i tam se okazywalo ze ich obecne Zycie jest zupełnym przeciwieństwem teco co było wcześniej. I zaczynają rozumiec czemu terz muszą to przechodzić.

Daltego mnie nie dziwia przypadki zabójstw, gwałtów, kradzieży, etc. Każdy kto tego doświadcza, to uwazam ze musi tego doświadczyć, a jest to wynikiem jego poprzednich bledów, obciazenai energetycznego jakie niesie w sobie karma,los lub przeznaczenie(jak zwał tak zwał, to rózne okreslenai tego samego). Czesc z was mzoe jak widzi w tv ze jakis typ zgwałcił dziecko, co z punktu naszego widzenia ziemskiego jest największym okrucieństwem, no bo niiby niewinne dziecko co nic nie zrobiło musi doświadczać takich dramatów i mysli sobie ze takiego typ za jajca powiesci rozstzrelac , wykastrować, etc. To ja na początku tez miałem takie odczucia żeby go na miejscu zlikwidoac, ale później zglębiając tawiedze o energiach i przeznaczeniu doszedłem do wniosku ze tak musi być, ze to co się dzieje nie jest przypadkowe i to dziecko co niby nic nie zawiniło, ono w tym wcieleniu nie ale co się dzialo w poprzednim jak jego energia była w poprzednim wcieleniu co tam musialo się dziać, można tylko sobie wyobrażać, jak ono kzywdzilo tam innych w podobny sposób a teraz ta energia wróciła do niego i chciała rozliczenia za to co tam się dzialo, bo Ne ma mowy ze cos da się ukryć, wszystko jak pisalem wraca jak bumerang, tylko kwestia czasu.

Wszystko co doświadczamy złego, jest wynikiem błędów z pzreszłosci i czy to ze komus zawiną bryke na drugi dzień po kupnie co odkładał na nią 5 lat i nawet nie zdazył ubezpeczyc to tez nie jest przypadek. Bo jeśli w poprzednim wcieleniu bawił się w złodzieja i okradał innych i zagrabiał całe majątki to teraz pzryszął popra pzrejsc kolejną lekcje i poczuc jak to jest być okradanym.

I to samo onośnie siebie i innych co mają podobne do mnie problemy, skoro problemem jest brak akceptacji do swojej orientacji, samej orientacji nie siebie jako człowieka, to żebyśmy się zrozumieli, ale samej orientacji i bark miłosci to jest to lekcja, którą musze przejść jak i inni.

Mogę tylko przypuszczac, zreszta nietrudno się domyśleć dlaczego tak musie się dziac, skoro w poprzednim wcieleniu mogłem być facetem/lub kobitą hetero co mógł mieć zone/meza i nie miał do niej szacunku w ogóle i nie szanował jej miłosci, to teraz musze poczuc smak braku tej miłości i dopiero teraz ja docenic i zobaczyc co straciłem bo jak człowiek starci cos niestety dopiero to docenia i widzi ile to było warte. Inną sprawa jest orientacja ale skoro ona mnie nie odpowiada i czuje się z nią bardzo źle tez by tłumaczyło ze w pzreszłosci mógł być brak zrozumienia i tolerancji dla osób tej orientacji i ich gnębienie, a teraz jest czas zapłaty za tamte przewinienia. Bo wiadomo ze są geje co miłość mają od razu i orientacja im nie przeszkadza, ale są tez tacy co nie potrafia z tym funkcjonować jak ja.

 

Inna kwestią jest ile to mzoe trwac, zalezy pewnie ile trwało w pzreszłosci jeśli cale Zycie nie była doceniana milosc to trudno oczekiwac ze w 11 lat człowiek odrobi to, to samo co do orientacji jeśli trwało to całe tamto życie, to teraz trudno oczekiwac zmiany po 11 latach, bo to w sumie nic, 11 lat to krótko, ale nie jest powiedziane ze musiało to być całe tamte zycie bo tego nie wiem, może jakis czas. I przyszedł czas zapłaty i jest to co napisałem, nie było uszanowania miłości i teraz nie ma jej, nie było zrozumienia dla orientacji i teraz ją juz rozumiem ;(

I teraz w tym wcieleniu tak usilnie chce odzyskac to czego nie szanowałem czyli mlosci hetero i dlatego tak pragne znowu być hetero i mieć taką samą miłosc, bo miłosci gejowska mnie nie interesuje, szanuje ją i tych co się kochają , ale jej nie chce.

Nie jest powiedziane ze to się uda, nie widomo kiedy w którym czasie nastąpi spłata, nie wykluczam ze może trwac to cale to Zycie Ale nie musi może jeszcze rok czy 5 czy 20 lat. Gdyby cale Zycie to tak musailo być może nastepne będzie już bez homo ale z hetero i z miłością. Może być jeszcze w tym to się wszystko okaze.

 

Staram się nie myslec tak o tym co będzie w przyszłości, bo uwazam ze powinno się zyc teraźniejszością, przeszłość jzu mnięła i jej nie ma, a najwazniejsza jest teraźniejszość, ten moment terazz ta chwila, bo przyszłość to obietnica, a ja w tej chwili chce żeby te skłonności ustąpiły i działam w tym celu żeby to zmienić. Nie można mówic żebym to zaakceptował bo tego tak się nie da tak zrobic, tak jak pstryknięcie palcem, siła wyzsza by na to nie pozwoliła, jeśli nie było to spłacone i by było za łatwo, jeśli bym to zaakceptował i od razu zaraz znalazł se faceta do związku, to gdzie tu mówić o spłacie, dlatego tak nie jest i nie może być na wszystko przyjdzie czas i nie mozna na sile kogos pchac gdzies gdzie ten ktos nie może sie odnaleźć.

I tak nasze Zycie to ułamek sekundy w skali istnienia swiata, Zycie to chwila, jak w tym wcieleni jest źl;e to dziam żeby było lepiej , wszystko zebo nastepne nie było gorsze.

Dlatego najlepszym wyjsciem jest tolerować wszystko i wszystkich, nie mysleć negatywnie ale to bardzo trudne, ja przynajmniej nawet jak cos mnie wkurzy i poleci ta negatywna energia to po jakis czasie refleksji wysyłam nastepną jzu pozytywna mysl co mzoe tamtą zniweluje i nie będzie miała tak negatywnego skutku na pzryszloas.

 

Też korzystałem z usług wrózek i zadawałem im pytania odnośnie miłosci dla siebie i tu to w ogóle jakies jajca były. Rózne przeciwstawne odpowiedzi dostawałem. Najpierw czy poznam dziewczyne, która stwozry ze mna związek i będą dzieci , nic o homo nie mówiłem, powiedziala, ze tak, w jakim późniejszym czasie, jak pamiętam cos kolo 3 lat na przód, potem ze mam problem z orientacja i chce zmianie to powiedziala ze nie ma zmiany ze to moja natura, zaakceptowac i nie pzrejmowac się a milosc z facetem będzie tez tam za jakis czas, tez komplety opis dostałem tej dziewczyna, blondynka, niebieskie oczy, a pomyślałem później żeby ta blondyka o niebieskich oczach nie miał przypadkiem na imie Zenek, Stasiek czy Franek, tylko skąd te dzieci by tam były xd

I się przekonałem ze nie bardzo jest sens tak intensywnie Wierzyc we wróżby i jak napisal ktos wczesniej nie traktowac ich jak wyrocznie, ale jako jedną z wielu możliwych opcji jakie mogą się zdarzyc, szczególnie jak karty mówią ze coś może mieć miejsce, co nie bardzo mi odpowiada, to podejmuje dzialania żeby temu zapobiec, to tak samo jak ktos pyta czy zda egzamin wrozka z kart wywróżyła ze tak, czyli co nic nie robi nie uczy się ,bo uwaza ze zda, przychodzi dzien egzaminu i widzi ze nie zdał i co wrózba się nie sprawdzila, wlasnie bo nie dziala w tym.

To sam czy dostanie prace we wrzesniu, mówi ze tak, ale nic nie robi w tym wrzesien mija pracy nie ma. Dl;tego ja chce i próbuje działać żeby u mnei do takich sytuacji nie doszlo.

 

To ze teraz jest energia osłabiona powtórka z rozrywki, bo rok temu o tej samej pozre było podobnie, to nie znaczy ze nie mogę nic zdziałać później. Karty to tylko narzedzie co pozwala zajrzec we wnętrze człowieka i połączyc się z jego energią żeby pomóc wydobyc wskazówki do rozwiązania róznych dylematów. Skoro dowiedziałem się ze jest szansa na związanie się z dziewczyna to nie znaczy ze nie mam nc robic, dlatego działam jak mogę.

 

Można to sobie wyobrazic jak taka kula czystej białej energii, do której nie możne nic nowego wpłynąć, dopóki nie wypłynie z niej tego co jest niepotrzebne. Jeśli chce zrobic miejsce na milosc hetero, to musi w takim razie wypłynąć z niej homo, bo miejsca by nie było.

 

Jeżeli raz dostaje informacje ze mogę za innym razem ze nie , to i tak odbieram ze jest taka możliwość. Pzreciez wiadomo ze miliardy takich energii krążą po swiecie, i w każdym momencie , któras z tych energii mzoe się połączyc z nasza energią. W jej wyniku mzoe nastąpic jakas transformacja, nic nie jest przesądzone, wszystko jest molwie, nawet nie wykluczyłbym takiej możliwości gdzie połączyłyby się energie dwóch osób które są homo dziewczyna homo i chłopak homo i nastąpiłaby z czasem wzajemna transformacja na hetero, naprawde wszystko jest możliwe, wystarczy Wierzyc w to i jak jest możliwość to dziaalc żeby cos zmienic, nie zawsze się uda jak nie to znaczy ze to nie odpowiedni czas ale w przyszłości na pewno tak, bo los jest nieprzewidywalny i nie wiadomo co i kiedy przyniesie ;p i dlatego warto robic to co dyktyuje sumienie i nie warto się pzrejmowac opiniami niektórych ze coś jest niemożliwe, wszystko na swiecie jest możliwe, jeśli ktos mówi ze nie to znaczy ze jest to człowiek slabej wiary, mzoe sami nie potrafia rozwiązywać swoich problemów czy są za bardzo przywiazane do ziemskiej materii, a to ona naklada blokady na szersze postrzeganie rzeczywistości i tego co nas otacza, proszę popróbowac spojrzec z ninnej perspektywy na niektóre rzeczy a nie wierzyc tylko w to co się widzi na co dzień i co jest namacalne, najwartościowsze jest to czego nie widac gołym okiem i to ma nieograniczona moc i potrafi w naszym pojeciu zdziałać cuda w kazdej swerze zycia, cuda jako cos czego nie da się wytłumaczyć teoriami uczonych, dlatego należy Wierzyc ze wszystko jest możliwe, a efekty to kwestia czasu

 

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
La Papesse
To, że wszyscy wokół wmawiają Ci, że słońce jest czarne, nie oznacza, że ono rzeczywiście jest czarne ;]

Z tymi organizacjami jest podobnie - dopóki tkwisz w grupie gdzie wszyscy powtarzają Ci, że jest lepiej i niedługo przestaniesz być homo to wszystko jest ładnie i pięknie. Potem niestety trzeba wyjść do ludzi i nagle okazuje się, że jednak terapia nie pomogła. Stąd przypadki panów, którzy po takiej "terapii" rzucają żony, dzieci i zamieszkują z kolegą.

Broń Cię czy kogoś(bo nie czytam tematu od początku) Panie Boże czy kto inny od takich terapii!!! To jest wrzód na dupie kościoła/psychologii, bo ten pierwszy robi to pod przykrywką wiedzy psychologicznej, a ci drudzy nie mogą sobie z tym cholerstwem poradzić. Nie działa, bo działać nie ma, tylko wysysać kasę z naiwnych zagubionych ludzi. Tego się nie "wyzbywa", nie "leczy" i basta. Z tym się żyje( i umiera hehe). A widzieliście skutki uboczne takich "terapii"? Horror!

 

Wiadomo ze jednym geje pasują innym nie, bo skąd się bierze ten brak tolerancji, uwazam ze z tego ze niektórzy boją się ze może sami by mogli by okazać się homoseksualistami i to ich przeraza, ze może u nich z czasem mogłby się pojawic takie skłonności, daltego wolą piętnować gejów i uważać ze to patologia.

To się chyba nazywa "strach przed odrzuceniem" :)

 

Mówisz akceptuję siebie, ale nie skłonność homo: - orientacja seksualna to nierozerwalna część twojej osobowości i życia, w ogóle sfera seksu. Więc nie jest to prawda ze akceptujesz siebie, - nie akceptujesz siebie, to jest homoseksualizm niezgodny z ego, ja Ci radzę iść do psychologa, seksuologa itd. - to zależy też od wieku - nie wiem ile masz lat, pisze w pospiechu, ale jesli masz ponad 25, i pociagaja cie tylko mezczyzni, to ja daje 99% ze jestes gejem. I nim będziesz. Ale oczywiście może się okazac, że jesteś bi, albo do końca życia będziesz Q. Ale z tego co widzę, to wszystkie drogi prowadzą do Rzymu.

 

Co do pytań u wróżek do ile dales kasy? BO dla kasy można powiedzieć ze bedziesz miec wille z basenem

Edytowane przez Seid

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kaos
I proszę cie Kaos nie wmawiaj mi czegoś, czego nie ma. Niekiedy trzeba przeczytac teskt kilak razy żeby zrozumiec o co autorowi chodziło. Wiem ze jest długi z błędami i mzoe to dlatego pare zdani jak czytałeś niektórym umknęło.

 

Ok, dziś mam jakąś awersję do pomagania(a i dużo piszesz, w poprzednim tekscie sie powtarzałeś i zapętlałeś, nie można krócej?):P Więc żyj w błędzie. Człowiek ma zadziwiającą zdolność do życia każdą prawdą, ok żyj tą. Ale na pewno jesteś w błędzie, moge postawić 500 zł że się mylisz. Mi się wydaje że moja ocena była bardzo trafna(co widać po tym że kolejne osoby napisały niemal to samo).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sosnowiczanin
Po raz pierwszy dowiedziałem się o odwróconej właśnie energii u hipnotyzera, że istanieją kanały energetyczne w ciele każdego człowieka, że jest prawy i lewy kanał, prawy to energia męska, lewy żeńska, no i że energia prawego obraca się jasne ze w prawo ale jak kierunek jest przeciwny czyli energia w prawym kanale wiruje w lewo to jednym z tego efektów jest właśnie zmieniona orientacja. Próbowałem zgłębić ten temat ale jest to jedna zbyt skomplikowana sprawa.

Wolę bajkę o Czerwonym Kapturku albo Kocie w butach.

 

no, jest tak jak piszesz, jakkolwiek te modele energetyczne nie służą do tworzenia większych jazd niż są, co

mam wrażenie trochę robisz ;(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
asztoret
Witam ponownie,

 

1)Po pierwsze nikt mnie nigdy nie indoktrynował, a więc nie wpajał mi nic na temat homoseksualizmu czy on jest zły czy dobry, zresztą on nawet nie powinien być nigdy stawainy do oceny za to czy jest dobry czy nie, wiadomo ze zawsze istnieje i będzie istniał. Ja uprzedzeni żadnych nie mam. Jestem tolerancyjny dla wszystkich nie mam uprzedzeni do nikogo.

 

I nie jest prawdą, że nie akceptuje siebie, siebie jako osobe akceptuje, natomiast nie akceptuje u siebie skłonności homo, a to różnica i znowu zsoatło wszystko spłycone i wepchniete do jednego worka, do braku akceptacji siebie. Akceptuje siebie oprócz skłonność, które bardzo przeszkadają, traktuje je jak wadę, która próbuje się pozbyć, to podobnie jak ktoś jest z natury leniwy, spóźnialski czy nawet otyły, jeśli mu to bardzo pzreszakdza to czemu nie może zacząć z tym, nie tyle co walczyć bo to nie musi być walka, ale prolbować to zmienić tak samo ja z homo. Nie chce stawaic skłonności homo do otyłości spóźnialstwa czy lenistwa to tylko przykład jest i nie porównuje ich do siebie bo dla jednych to ze jest pulpetem jest dramat a dla innych to ze są homo, dlatego nie ocenaim co gorsze co lepsze a mzoe Idze w parze razem. Niby charakter się kształtuje, orientacja się kształtuje, ale czy jest powiedziane ze tego nigdy nie można zmienic ?

 

Dlaczego jak mnie to nie odpowiada to co nie maoge próbowac nawet z tym czegos zrobić ? nieważne z jakim skutkeim ale sam fakt ze zalezy mi żeby to zmienić, bo wiara to podstawa żeby cos w zyciu zmienic. Nie wiem na ile starczy chęci i energi ale na razie jest, bo miz zależy i chce. Jak się okaze ze zacznie brakowac energi to trudno i zaczne z chlopami się umawaic ale narzaie takie cos nie jest do zaakceptowania dla mnie. I dlatego działam w tym celu liczać ze mzoe nastąpi jakas transformacja.

 

Tak samo w przypadku podobnej gejowskiego kochania się, no raczej trudno by było chciac cos zmienic i jednozcesnie w tym samym czasie posuwach faceta. To o jakiej próbie zmiany mamy mówić , chyab zadnej ;( Mnie to nie pzreszakdza, homofobem nie jestem, ale sam nie chciał bym w czyms takim uczestniczyć, mimo ze mam takie sklonnosci.

 

 

2)Daltego mnie nie dziwia przypadki zabójstw, gwałtów, kradzieży, etc. Każdy kto tego doświadcza, to uwazam ze musi tego doświadczyć, a jest to wynikiem jego poprzednich bledów, obciazenai energetycznego jakie niesie w sobie karma,los lub przeznaczenie(jak zwał tak zwał, to rózne okreslenai tego samego). Czesc z was mzoe jak widzi w tv ze jakis typ zgwałcił dziecko, co z punktu naszego widzenia ziemskiego jest największym okrucieństwem, no bo niiby niewinne dziecko co nic nie zrobiło musi doświadczać takich dramatów i mysli sobie ze takiego typ za jajca powiesci rozstzrelac , wykastrować, etc. To ja na początku tez miałem takie odczucia żeby go na miejscu zlikwidoac, ale później zglębiając tawiedze o energiach i przeznaczeniu doszedłem do wniosku ze tak musi być, ze to co się dzieje nie jest przypadkowe i to dziecko co niby nic nie zawiniło, ono w tym wcieleniu nie ale co się dzialo w poprzednim jak jego energia była w poprzednim wcieleniu co tam musialo się dziać, można tylko sobie wyobrażać, jak ono kzywdzilo tam innych w podobny sposób a teraz ta energia wróciła do niego i chciała rozliczenia za to co tam się dzialo, bo Ne ma mowy ze cos da się ukryć, wszystko jak pisalem wraca jak bumerang, tylko kwestia czasu.

Wszystko co doświadczamy złego, jest wynikiem błędów z pzreszłosci i czy to ze komus zawiną bryke na drugi dzień po kupnie co odkładał na nią 5 lat i nawet nie zdazył ubezpeczyc to tez nie jest przypadek. Bo jeśli w poprzednim wcieleniu bawił się w złodzieja i okradał innych i zagrabiał całe majątki to teraz pzryszął popra pzrejsc kolejną lekcje i poczuc jak to jest być okradanym.

 

Witaj master29,

odniose się teraz do kilku Twoich wypowiedzi które pozwoliłam sobie ponumerować.

 

AD 1) - w dalszym ciągu widzę to samo. Nie odpowiadasz namoje pytanie - dlaczego więc uważasz, że te "skłonnosci " są obrzydliwe ? Dlaczego chcesz to w sobie zmienić?

Pozatym ,zrozum ,że to nie jest coś jak cecha Twojego charakteru - a przynajmniej z tego ,czego mnie uczyli w tym roku na psychologii ostatnie badania wskazują na umiejscowienie homoseksualizmu w genach. Na swoje geny nie masz wpływu ,więc zdrowiej byłoby dla Ciebie ,gdybyś to zaakceptował. To oczywiscie z mojego punktu widzenia ,nie musisz mnie słuchać : )

 

AD2) Reinkarnacja i karma. Nie wierzę w karmę, nie bede probowala Cie przekonac do porzucenia swoich pogladow. Powiem Ci tylko jak to wyglada z mojej strony - tak samo ,jak chrześcijanie ,którzy wierzą w karę boską , ludzie wierzący w karmę tłumaczą wszystkie swoje niepowodzenia "karmą". Czyli - grzechami popelnionymi w poprzednich wcieleniach. Odpracowując tą "karmę", te "grzechy" , pracujesz na "niebo", "następny level" czy też "nastepne wcielenie". Tak? Pocieszają się przyszłością która może być lepsza zamiast wziąć tuches w troki i wziąć się do roboty ,zmienic swoje życie na lepsze TERAZ a nie odwlekac wszytsko na pozniej i "cierpiec za swoje wczesniejsze przewinienia" (ktorych notabene nikt lub prawie nikt z nich nie pamięta). Dla mnie jest to kolejny sposob obwiniania siebie i nie wykorzystywania w pelni swoich mozliwosci. Ale ,jak juz powiedzialam wczesniej, to tylko moje zdanie które jest prawdziwe dla mnie i nie musi być dla Ciebie ; )

Pozdrawiam,

asztoret

Edytowane przez asztoret
literówka ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość master29

Witam,

Przepraszam, ale nie zawsze mam czas i dopiero teraz mogę odpisać ale już krótko, nie będę się rozpisywać i zanudzać.

 

@Asztoret, przepraszam Cię, ale uważam, że na wszystkie Twoje pytania odpowiedziałem w poprzednich postach, nic się w tej kwestii nie zmieniło. Nadal próbuje działać żeby to zmienić i traktuje dalej te skłonności jako „przypadłość”, z którą chcę się zmierzyć. Co do sprawy czy to obrzydliwe, to użyłem akurat takiego słowa bo przyszło mi do głowy, ale mógłbym to nazwać jakkolwiek inaczej, określenie tego nie ma znaczenia. To, że te skłonności są obrzydliwe odniosłem tylko do swojej osoby, nikogo innego nie miałem i nie mam na myśli. Bo wiem jak to wpłynęło destrukcyjnie na mnie i z jakimi zmianami się to wiązało. A wszystkie moje plany jakie miałem po tym jak te skłonności się pojawiły legły w gruzach :(, a wiem jak wyglądało moje życie przed a jak po, całkowite przeciwieństwo, a wiem, że jedynym powodem tego są te skłonności  I to że można świetnie żyć będąc gejem ja wiem, bo znam takie osoby, a w zasadzie znałem bo już znajomości się skończyły i zdaję sobie z tego sprawę, że oczywiście można ale tylko jak ktoś chce, niektórzy są nawet dumni z tego ze są gejami, to ich sprawa, ich życie, ja nie byłem i nie chce.

 

Co do kwestii charakteru to masz racje, użyłem tu nieodpowiednich porównań, może z wyjątkiem przykładu otyłości, która nie jest cechą charakteru, ale może wynikać z innych problemów. Chociaż to jaki kto ma charakter ma duży wpływ na to jak z takimi skłonnościami funkcjonuje, to też napisałem wcześniej.

 

Napisałem też żeby nie oceniać wszystkiego z punktu widzenia psychologii, ja też naczytałem się różnych artykułów i teorii skąd się wzięło homo jest bez liku, to ze jest on w genach to najnowsza teoria. Wcześniej mówiło się o braku miłości ojca lub matki, również o traumatycznych przeżyciach doświadczanych w dzieciństwie, o molestowaniach, również czytałem zmienionych obszarach w mózgu u takich osób, które odpowiadają za zmienioną orientację, a jedną z teorii jest właśnie odwrócony przepływ energii na czakrach. Jak jest naprawdę to mało kto wie, uważam, że są tacy co wiedzą co jest tego powodem i jak to zmienić.

 

Każdy może wybrać sobie teorię, która go przekonuje lub wymyśleć swoją, tu nie ma co nikogo do niczego przekonywać każdy niech uważa jak chce, ale mnie najbardziej przekonuje teoria o odwróconej energii, inne mnie nie dotyczą, bo miłość miałem od rodziców, traumatycznych przeżyć raczej nie miałem, były słabsze momenty, ale raczej nie kojarzyłbym ich ze zmianą orientacji, raczej bo do końca nie wiem jak to jest.

 

Co do zmiany orientacji, to z punktu widzenia psychologii jest to nie możliwe, ale dlaczego nie można by było spojrzeć na to z innego miejsca ? Nie jak psycholog.

A piszę o tym bo, można poczytać o przypadkach osób homo, które przez wiele lat były gejami i udało mi się zerwać z tą stroną i stworzyć hetero związki, w których są szczęśliwe. Niektórym zajęło to kilka tygodni, a innym kilka lat. Nie wiem ile w tym prawdy, nie chce oceniać czy to kłamstwo czy prawda. Ale sporo na ten temat przeczytałem i uważam, że coś w tym może być, że jest to kolejny punkt zaczepienia. Skoro ktoś napisał, że 15 lat był gejem i się puszczał, ale w pewnym momencie sobie uświadomił, że takie Zycie jemu nie odpowiada, zaczął intensywnie pracować nad sobą i po nieco ponad 1 roku wyzbył się jak napisał tych skłonności, jego ciało przestało reagować na urodę mężczyzny, a zaczęło reagować na urodę kobiety, to dlaczego nie może to być prawda, przeciez nie musiał nic z tym robić i żyć tak dalej, ale coś zaczęło jemu Nie odpowiadać i chciał to zmienić. Teraz ma żonę i 2 dzieci.

 

Nie wnikam w to czy on na 100% nie jest gejem, nie ma co bawić się w wyliczanke czy 100,czy 99 czy 50% czy 49% tak czy 51% nie, ktoś może napisać że był, jest i będzie gejem, ale jeśli nawet by jego skłonności uległy jakby zniwelowaniu czy zatarciu do takiego stopnia, że nie stanowiły już problemu i nie czuje pożądania do facetów, to jest to krok do przodu.

 

Psychologią można się wspomagać jeśli ktoś czuje taką potrzebę, ja nie neguje żadnych teorii, wszystko może w odpowiednich ilościach pomóc.

 

Asztoret jak pamiętam napisalaś, jak dobrze zrozumiałem, że również zajmujesz się tarotem, czyli interesuje Cię ta strona niewidzialna, a na czym opierasz tą teorię, że tarot u doświadczonych osób, które się nim zajmują, potrafi pokazać innych całe życie z wieloma szczegółami ? Czym to jest dla Ciebie jak nie praca z drugą energią ? To dlaczego w takim razie wykluczasz inne teorie zwiane z energiami ? jak, np. sprawy karmiczne ? Co Cię tam nie przekonuje a co Cię przekonuje w tarocie ?

 

Główne nastawienie było na pracy nad sobą i energią, czy to przez formę wizualizacji, afirmacji, medytacji czy modlitwy. Określenia nie są istotne można to nazwać jak się chce, ale w przeciwieństwie do psychologii jest to odwoływanie się do czegoś czego nie widać gołym okiem, nie jest namacalne, energii, które podobno krążą wokół nas i w każdej chwili mogą nam pomóc we wszystkim.

 

Zdaję sobie sprawę że nie każdy w to wierzy, bo wcale nie musi, ktoś kto twardo chodzi po ziemi i wierzy tylko w to co widzi, raczej nie przekona się do takich form pomocy, chyba ze sam się znajdzie w takiej sytuacji że jedynym wyjściem jakie pozostanie będzie się odwoływanie do czegoś czego nie ma.

 

@Kaos, dlatego nie ma sesnu tu się zakładać o kase, czy to prawda czy nie bo ani ty mi nie udowodnisz ze tak się nie da, ani ja tobie ze tak się da, a prawda na ogół leży gdzieś pośrodku.

 

Nikt nie powinien pisać, że to niemożliwe, bo nikt nie wie jak jest naprawdę, może wiedzą ale nieliczni. Są tacy co deklarują że im się udało, czyli może jest pisane odgórnie, że jakiemuś wąskiemu gronu ludzi uda się i zajdzie przemiana taka jakiej oczekiwali. Jak nie spróbuję to się nie przekonam, a zaakceptuję wtedy jak nic nie pomoże i nie poczuję najmniejszej zmiany na lepsze.

 

Uważam, że każdy powinien robić to co uważa za słuszne i co dyktuje mu sumienie, a opinie innych, nawet przeciwne szanuje i nie wykluczam, że część z nich wykorzystam w przyszłości.

 

Może są inne osoby homoseksualne, które próbowały działać w tym kierunku żeby to zmienić, poprzez pracę z energią, to bym prosił o podzielenie się swoim doświadczeniem i efektami jakie taka praca przyniosła, jeśli nawet nie zmianę to może jakąś poprawę ?

 

Mam pytanie do jednego z forumowiczów magus_azotus co napisał w początkowych postach o tym, że homoseksualiści nie mają dostępu do duchowej energii i krążą w obrębie tylko 3 czakr. Interesuje mnie gdzie się spotkał z taką teorią i czy mógłby ewentualnie dać namiary na źródło z jakiego korzystał ? bo tych teorii jest mnóstwo i podobno u każdego jakaś czakra może być zablokowana lub mieć kierunek przeciwny i z tego powodu może mieć jakieś problemy, są teorie, że ze wszystkim da się coś zrobić i wszystko można unormować.

 

Pozdrawiam i dziękuje za dyskusje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kaos
@Kaos, dlatego nie ma sesnu tu się zakładać o kase, czy to prawda czy nie bo ani ty mi nie udowodnisz ze tak się nie da, ani ja tobie ze tak się da, a prawda na ogół leży gdzieś pośrodku.

 

Nikt nie powinien pisać, że to niemożliwe, bo nikt nie wie jak jest naprawdę, może wiedzą ale nieliczni. Są tacy co deklarują że im się udało, czyli może jest pisane odgórnie, że jakiemuś wąskiemu gronu ludzi uda się i zajdzie przemiana taka jakiej oczekiwali. Jak nie spróbuję to się nie przekonam, a zaakceptuję wtedy jak nic nie pomoże i nie poczuję najmniejszej zmiany na lepsze.

 

To ty szukasz uwagi?? Pozujesz na taki przypadek co go świat nie widział i rozwiązać się nie da, ludzi z twoim problemem znam sporo(jeden nawet mi sie osobiscie zwierzał, on jednak siebie zaakceptowal a jedynie bolało go "co ludzie powiedzą") a wytrawny psycholog pewnie legiony. Prawda nigdy nie leży pośrodku(jeśli w ogóle gdzieś leży), nic nie leży po środku, droga środka to droga głupoty. Widać że jakoś środkiem próbojesz iść i nic nie wyszło. Ale co chcesz spróbować?? Bo jeśli sporóbować przekształcić swoje preferencje seksualne to zapomnij:P Natury nikt nie pokonał. Można grać na zwłokę ale to mierny i głupi sposób bo rezultat ten sam.

 

Uważam, że każdy powinien robić to co uważa za słuszne i co dyktuje mu sumienie, a opinie innych, nawet przeciwne szanuje i nie wykluczam, że część z nich wykorzystam w przyszłości.

 

Sumienie nie istnieje, a jeśli go posłuchasz to zapewne skończysz źle. Dziwne że uważasz że należy słuchać tego co "ktoś" ci dyktuje. Szanowanie innych opini ale ich olewanie w tej kwestii to jest tzw. głaskanie sie po pupciach. Powiedzieli co wiedzieli a ja zrobie swoje a jak już mam zrobić ich to dlatego że im sprawić przyjemność.

 

Może są inne osoby homoseksualne, które próbowały działać w tym kierunku żeby to zmienić, poprzez pracę z energią, to bym prosił o podzielenie się swoim doświadczeniem i efektami jakie taka praca przyniosła, jeśli nawet nie zmianę to może jakąś poprawę ?

 

Jesteś chory, toczy cię rak indoktrynacji. Mówienie o homoseksualiźmie w kategoriach patologi to zaiste- patologia.

 

Mam pytanie do jednego z forumowiczów magus_azotus co napisał w początkowych postach o tym, że homoseksualiści nie mają dostępu do duchowej energii i krążą w obrębie tylko 3 czakr. Interesuje mnie gdzie się spotkał z taką teorią i czy mógłby ewentualnie dać namiary na źródło z jakiego korzystał ? bo tych teorii jest mnóstwo i podobno u każdego jakaś czakra może być zablokowana lub mieć kierunek przeciwny i z tego powodu może mieć jakieś problemy, są teorie, że ze wszystkim da się coś zrobić i wszystko można unormować.

 

Heh, to tak jakby szukać pisma o tym że Tusk i Komorowski to żydzi, masoni i komuniści. Po co ci wiedzieć kto takie bzdury napisał? No chyba że szukasz kolejnego powodu by robić z siebie winnego swej wrodzonej "cechy", "o jestem homoseksualny, nie mogę brać się za magię, to kolejny dobry powód by się zmienić!!".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
asztoret

Witaj master 29, ciesze się ,że się pojawiłeś, jak widzisz Twoje posty wywołały tu spore zainteresowanie :)

Dalej nie uwazam zebys odpowiedzial na moje pytania ; ) ale nie o tym chcialam napisac. napisales

A wszystkie moje plany jakie miałem po tym jak te skłonności się pojawiły legły w gruzach :(

moim zdaniem, zycie to niesutanne zmiany. Spotkales kiedys osobę, która w wieku powiedzmy 13-14 lat (wybacz jesli sie myle ,ale przypuszczam ze "te sklonnosci" pojawily sie u Ciebie w tym okresie zycia) zaplanowala sobie zycie, a nastepnie wszystko przebieglo DOKLADNIE po jej mysli ?Ja tez nie ; ) Co wiecej ,ile znasz osob ktore wymyslily sobie jakis plan w takim wieku a potem go spelnily? Okres adolescencji ma to do siebie, ze czlowiek ma milion roznych pomyslow na siebie ,zmienia znajomych ,styl ,muzykę ,poglady ,wszystko co jego zdaniem go "okresla". A wiesz dlaczego? Poniewaz szuka siebie. Szuka pomyslow na siebie, sposobu na zycie i na bycie szczesliwym. Zakladajac JEDEN JEDYNY plan od ktorego absolutnie nie dopuszczasz zadnych odstepstw ,minimalizujesz swoje szanse na bycie szczesliwym prawie do zera. Ludzie musza wyprobowac wiele drog ,a przynajmniej je poznac, zanim znajda swoja. Dlatego te plany sie zmieniaja ,i to jest wlasciwe. Wyobraz sobie, ze zakladasz ze zostaniesz prawnikiem. Pochodzisz z bogatej rodziny i wiesz ,ze bez problemu mozesz to zrealizowac. I nagle - bum! Twoi rodzice gina w katastrofie, nie dostajesz niczego w spadku i ladujesz w domu dziecka lub u biednej rodziny. Nie stac Cie na oplacenie studiow. Co robisz ? Kladziesz sie na ziemi i placzesz do konca zycia za straconym zyciem czy zmieniasz swoje plany i w koncu zostajesz szczesliwym czlowiekiem z dwojka dzieci i psem ,i mimo ,ze nie jestes prawnikiem to jestes szczesliwy jako mechanik samochodowy i dodatkowo wiesz ,ze zapracowales na to sam?

Wybacz ten rozwlekly i nader dramatyczny przyklad, ale mam nadzieje, ze rozumiesz ,co chce przez to powiedziec ; )

Napisałem też żeby nie oceniać wszystkiego z punktu widzenia psychologii, ja też naczytałem się różnych artykułów i teorii skąd się wzięło homo jest bez liku, to ze jest on w genach to najnowsza teoria. Wcześniej mówiło się o braku miłości ojca lub matki, również o traumatycznych przeżyciach doświadczanych w dzieciństwie, o molestowaniach, również czytałem zmienionych obszarach w mózgu u takich osób, które odpowiadają za zmienioną orientację, a jedną z teorii jest właśnie odwrócony przepływ energii na czakrach. Jak jest naprawdę to mało kto wie, uważam, że są tacy co wiedzą co jest tego powodem i jak to zmienić.

 

Każdy może wybrać sobie teorię, która go przekonuje lub wymyśleć swoją, tu nie ma co nikogo do niczego przekonywać każdy niech uważa jak chce, ale mnie najbardziej przekonuje teoria o odwróconej energii, inne mnie nie dotyczą, bo miłość miałem od rodziców, traumatycznych przeżyć raczej nie miałem, były słabsze momenty, ale raczej nie kojarzyłbym ich ze zmianą orientacji, raczej bo do końca nie wiem jak to jest.

master29,kazdy oczywiscie moze wybrac sobie wlasny punkt widzenia i wlasne zdanie,nikogo nie nawracam na moje zdanie, natomiast ja ufam nauce,ponieważ w tym przypadku to jest WIEDZA a nie WIARA. Mam na to namacalne dowody.

Wczesniej mowilo sie o braku milosci ojca lub matki - tak ,pod wplywem teorii Freuda, ktore zostaly dawno obalone.Sam zreszta to potwierdzasz, piszac : "miłość miałem od rodziców, traumatycznych przeżyć raczej nie miałem,". Freud mial wielki wplyw na psychologie ,to fakt ,natomiast teraz sa one juz nieaktualne. Nauka byla wtedy w stadium rozwoju takim, ze wielu rzeczy nie potrafila wyjasnic,jak chociazby homoseksualizmu. Oczywiscie do Ciebie nalezy wybor ,czy wierzyc w plaska ziemie czy nie!

 

 

Co do zmiany orientacji, to z punktu widzenia psychologii jest to nie możliwe, ale dlaczego nie można by było spojrzeć na to z innego miejsca ? Nie jak psycholog.

A piszę o tym bo, można poczytać o przypadkach osób homo, które przez wiele lat były gejami i udało mi się zerwać z tą stroną i stworzyć hetero związki, w których są szczęśliwe. Niektórym zajęło to kilka tygodni, a innym kilka lat. Nie wiem ile w tym prawdy, nie chce oceniać czy to kłamstwo czy prawda. Ale sporo na ten temat przeczytałem i uważam, że coś w tym może być, że jest to kolejny punkt zaczepienia. Skoro ktoś napisał, że 15 lat był gejem i się puszczał, ale w pewnym momencie sobie uświadomił, że takie Zycie jemu nie odpowiada, zaczął intensywnie pracować nad sobą i po nieco ponad 1 roku wyzbył się jak napisał tych skłonności, jego ciało przestało reagować na urodę mężczyzny, a zaczęło reagować na urodę kobiety, to dlaczego nie może to być prawda, przeciez nie musiał nic z tym robić i żyć tak dalej, ale coś zaczęło jemu Nie odpowiadać i chciał to zmienić. Teraz ma żonę i 2 dzieci.

wszystko mozna sobie wkręcić. Absolutnie WSZYSTKO. Słyszałeś kiedyś o ciązy urojonej?

Moim zdaniem ludzie, ktorzy sie "nawracaja na hetero" to ludzie ktorzy TAK BARDZO nie chceili byc homo, że postanowili zostac hetero. Co wcale nie znaczy ze są, lub że są szczęsliwi ; P

 

 

Asztoret jak pamiętam napisalaś, jak dobrze zrozumiałem, że również zajmujesz się tarotem, czyli interesuje Cię ta strona niewidzialna, a na czym opierasz tą teorię, że tarot u doświadczonych osób, które się nim zajmują, potrafi pokazać innych całe życie z wieloma szczegółami ? Czym to jest dla Ciebie jak nie praca z drugą energią ? To dlaczego w takim razie wykluczasz inne teorie zwiane z energiami ? jak, np. sprawy karmiczne ? Co Cię tam nie przekonuje a co Cię przekonuje w tarocie ?

 

Główne nastawienie było na pracy nad sobą i energią, czy to przez formę wizualizacji, afirmacji, medytacji czy modlitwy. Określenia nie są istotne można to nazwać jak się chce, ale w przeciwieństwie do psychologii jest to odwoływanie się do czegoś czego nie widać gołym okiem, nie jest namacalne, energii, które podobno krążą wokół nas i w każdej chwili mogą nam pomóc we wszystkim.

 

Zdaję sobie sprawę że nie każdy w to wierzy, bo wcale nie musi, ktoś kto twardo chodzi po ziemi i wierzy tylko w to co widzi, raczej nie przekona się do takich form pomocy, chyba ze sam się znajdzie w takiej sytuacji że jedynym wyjściem jakie pozostanie będzie się odwoływanie do czegoś czego nie ma.

 

widzisz master, zajmuje sie Tarotem i teoria ,ze potrafi on pokazac cale zycie nie jest dla mnie teoria, tylko faktem. A faktow nie trzeba udowadniac. Empirycznie doswiadczylam ,ze to prawda ,wiec wiem ,ze to fakt. Nie potrafie Ci wytlumaczyc jak to dziala. Zdziwiony? Przeczytalam wiele ksiazek ,jeszcze wiecej opinii na ten temat a w dalszym ciagu nie wiem na jakiej podstawie dziala.Jasne,chcialabym sie dowiedziec, moze nawet kiedys bedzie mi to dane. A moze nie. W zwiazku z tym nie zamierzam sie zadreczac szukajac rozwiazania, wole korzystac z "doczesnych" mozliwosci jakie daje mi Tarot ; ) Po prostu nie lubie komplikowac rzeczy i dorabiac do wszystkiego ideologii. Tak samo jest z magia - widze ,ze ona dziala, wiem ,ze jej skutecznosc to fakt. Moge wymyslac milion teorii o przedwiecznej sile natury ,o "mozliwosciach ludzkiego umyslu" et cetera, ale po co ? Nie chce wierzyc w cos ,co nie jest prawda.

Na karme nie mam zadnych dowodow,poza dziwnym podobienstwem do chrzescijanskiej teorii grzechu,odkupienia, nieba i piekla,ktora juz odrzucilam jako nieprawdziwa. Karma ,moim zdaniem,jak juz napisalam wczesniej ;) jest teoria wymyslona przez ludzi by cierpiec.A mnie to nie bawi ; )

Jak napisalam,wierze w jakiegos rodzaju nienamacalnych energii. Ale tez uwazam,ze wiekszosc z nich zostala stworzona lub wymyslona przez ludzi.Nigdy nie znajde sie w sytuacji, w ktorej jedynym wyjsciem bedzie odwolywanie sie do sil niematerialnych, bo polegam glownie na sobie.Twardo stapam po ziemi,jak napisales,ale nie widze w tym sprzecznosci z wierzeniem w magie i wrozby ;)

Wielka fanka psychologii tez nie jestem,nie nazwalabym wielu jej poddziedzin nauką nawet ,tak na marginiesie :)

Ale juz nie bede Ci udowadniac ,ze mozesz sam zmienic swoje zycie ,bo widze ze to bezcelowe -

pozdrawiam : )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sosnowiczanin
i wszystko można unormować.

 

nie ma czegoś takiego jak 'normy', są tylko opinie ludzkie ...

może nie trzeba się nimi tak bardzo przejmować ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kaos
dzisiaj też jest w zasadzie w takim stadium mimo olbrzymiego postępu.

 

Żeby nie daleko szukać- pan Giertych w europarlamencie kłócił się że teoria kreacjonizmu(itp podobne bzdury nasycone chrystianizmem) jest prawdziwa:P Wtedy skompromitował nas na całą Europę:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
asztoret
Żeby nie daleko szukać- pan Giertych w europarlamencie kłócił się że teoria kreacjonizmu(itp podobne bzdury nasycone chrystianizmem) jest prawdziwa:P Wtedy skompromitował nas na całą Europę:)

 

to ,ze jakis idiota wykloca sie o swoje bo tak mu wygodniej bynajmniej nie swiadczy o stopniu rozwoju nauki ; )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nuu

Może dzisiaj ja rzucę inne światło na ten temat.

Pomyślcie, jestem Kobietą. Kobietą, która dobrze czuje się w swoim ciele, lubi damskie bibeloty i spódniczki, ale nie lubi wyuzdania. Zwykła młoda dziewczyna, ot.

W poprzednich wcieleniach zostałam skrzywdzona. Z minimum dwoma osobami jestem w związku karmicznym, liczbą 16. Wiem to z różnych źródeł, które potwierdzają się wzajemnie. I czuję więź z tymi osobami, ale bardziej one ze mną. Pomyślcie więc, to, że sądzę, że preferuje własną płeć ma mnie skazać na któreś z kolei wcielenie, w którym znów będę cierpieć? Czy może to być zadośćuczynienie i wyrównanie ów cierpień? Bardziej wolałabym określenie tego, że fascynują mnie osobowości, a nie ta sama płeć. Ponieważ to prawda, tak samo jak to, że cudowne osoby spotkałam jedynie wśród kobiet. Nie jestem w związku, dodaję. Nie mam chorych fascynacji, perwersji i innego rodzaju żalu, że jestem akurat taka. I podejrzewam, że poziom mojej duszy ma w tym coś wspólnego.

Co do poziomu energii to nie mogę tego powiedzieć. Od BARDZO niedawna zagłębiam się weń. Przed nikim początkującym opiekun nie stał w swojej postaci za pierwszym razem. Początkującym zdarzają się bóle głowy i stawów po pierwszych próbach zagłębienia się w siebie. Początkujący mogą nie być podatni na hipnozę z powodu stresu w jakim żyją. Nie powiem wam w takim razie, czy moja 'orientacja' mi w tym przeszkadza. Chociaż czuję, że nie. Mam dobrą intuicję, karty mnie nie okłamują, nikt mnie nie przeklął, nie mam pecha, nie jestem złym demonem.

To, że czuję się dobrze w tym, co jest. Jestem zadowolona nie musi mieć również z waszą dyskusją coś wspólnego, a może.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Baby Jane

Zastanawiam się nad homoseksualizmem i nie wiem, czemu to w ogóle jest taki temat kontrowersyjny. Jak czytałam o tych energiach, jak się czakry zachowują u tych ludzi to nie mogłam uwierzyć. To naprawdę takie złe jest? To dlaczego się stale wydarza? Nikt z homoseksualistów nie wymyśla sobie przecież "o, od dziś będę sobie działał na szkodę i będę sobie gejem". Wszystko ma przyczynę i na pewno to też nie jest bez przyczyny, a skoro zaistniało to znaczy, że do czegoś jest potrzebne, wynikło z czegoś. Wypowiadacie się często o homoseksualistach jak o jakiejś innej kategorii człowieka, albo o kimś z kim nie macie nic wspólnego. A przecież to tacy sami ludzie jak my. No właśnie jesteśmy MY. Potraktujcie ich jak część siebie. Czytałam nawet kiedyś, że seks między (np) dwoma mężczyznami prowadzi do całkowitego wyniszczenia organizmu. Kiedy jakaś kobieta lub mężczyzna sypiają z kim popadnie z płcią przeciwną, urządzają orgie etc wtedy jest niby wszystko "ok" bo są "stright" a to przecież także nie działa najlepiej na ich energię. Jest tu taki osobny temat o takich osobach? ;)

 

Czytałem że równowaga seksualna oraz CAŁKOWITY brak skłonności do udziwnień seksualnych,

 

Równowaga seksualna to celibat. Więc może w tym jest klucz Jak ktoś myśli o gejach, to od razu sobie wyobraża ich seks. Świat się kręci wokół seksu, a może czas spojrzeć szerzej. Możliwe, że wśród gejów i lesbijek mamy do czynienia z większą swobodą seksualną, często zmieniają oni partnerów, dochodzi do zdrad etc. Ale niejednokrotnie są to związki bardzo trwałe oparte na prawdziwej miłości. Po raz kolejny sprawdza się reguła, że świat to miłość. Ja ludzi których łączy miłość nie będę nigdy oceniać negatywnie i nie sądzę, żeby coś takiego było szkodliwe. Niby geje nie mają szansy na rozwój duchowy?? KAŻDY ma szansę, jeśli tylko chce. I nie ważne kim jest. Ważne są jego uczynki. Jesteśmy jednymi ludźmi, jedni poszukują doznań, niezależnie od orientacji, inni prawdziwej miłości, też niezależnie.

 

Jest jeszcze jeden klucz, zamiast wszystkich usiłować zmienić, zaszufladkować etc to może najpierw lepiej popracować nad tolerancją i nie wymyślać kto jest lepszy a kto gorszy i co komu szkodzi.

Edytowane przez Baby Jane

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
inanya

hmm... a tak się zastanawiam jak się ma według Waszych w większości homofobicznych teorii sytuacja kogoś biseksualnego. Jeśli idąc tropem "gotowania się w sosie tylko trzech czakr" z powodu nieuwalniania energii seksualnej zgodnie z zapisem dna, osoba biseksualna, utrzymując kontakty seksualne (lub mając chociażby fantazje) i z kobietami i z mężczyznami powinna nie mieć problemu z energią? Czy wręcz przeciwnie bo jest jeszcze bardziej "skłonna do udziwnień seksualnych"?

 

Znam wiele osób homoseksualnych. Nie wydaje mi się, żeby ich energia była zła. Znam też wiele heteroseksualnych i nie mogę powiedzieć, żeby ich energia była dobra.

Sama jestem osobą biseksualną i jakoś zawsze mam problem tylko z czakrą gardła, więc nie gotuję się w żadnych sosach :)

 

W życiu bym nie wpadła, że na tym forum są osoby na tyle ograniczone, żeby twierdzić, że homoseksualizm to skłonność, z którą należy walczyć. Te teorie, troszkę hitlerowsko-rydzykowe, są na poziomie stwierdzenia "jeśli masz jedną nogę krótszą od drugiej to nigdy nie będziesz mógł stanąć na wyższym stopniu rozwoju duchowego bo cośtamcośtam". Może "żydy, czarni i żółtki" też mają problem z energią (bo już się tacy urodzili...?). Przeznaczenie? To tak jakby na siłę szukać powodu dlaczego dusza odradza się właśnie w rodzinie żydowskiej, chińskiej czy jako ktoś o ciemnej skórze... Obłęd!

 

Z kolei co do wypowiedzi homoseksualnego kolegi nie-geja, współczuję uprzejmie, bo robienie rzeczy wbrew swojej seksualności jest krzywdzeniem siebie samego na najwyższym poziomie. To tak, jakby osoba heteroseksualna musiała się zmuszać do kontaktów seksualnych z tą samą płcią albo na siłę powstrzymywać się od myślenia o osobach odmiennej płci. Znamy chyba zboczenia typu pedofilie, które wynikają bezpośrednio z celibatu. Paranoja...

 

Przecież takie myślenie jest niezdrowe...

 

(i marzy mi się, żeby moje prawnuki mogły w tym durnym społeczeństwie funkcjonować bez wpojonej przez innych nietolerancji, ale jak widzę się na to nie zanosi)...

  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nosferatku
hmm... a tak się zastanawiam jak się ma według Waszych w większości homofobicznych teorii sytuacja kogoś biseksualnego. Jeśli idąc tropem "gotowania się w sosie tylko trzech czakr" z powodu nieuwalniania energii seksualnej zgodnie z zapisem dna, osoba biseksualna, utrzymując kontakty seksualne (lub mając chociażby fantazje) i z kobietami i z mężczyznami powinna nie mieć problemu z energią? Czy wręcz przeciwnie bo jest jeszcze bardziej "skłonna do udziwnień seksualnych"?

 

Znam wiele osób homoseksualnych. Nie wydaje mi się, żeby ich energia była zła. Znam też wiele heteroseksualnych i nie mogę powiedzieć, żeby ich energia była dobra.

Sama jestem osobą biseksualną i jakoś zawsze mam problem tylko z czakrą gardła, więc nie gotuję się w żadnych sosach :)

 

W życiu bym nie wpadła, że na tym forum są osoby na tyle ograniczone, żeby twierdzić, że homoseksualizm to skłonność, z którą należy walczyć. Te teorie, troszkę hitlerowsko-rydzykowe, są na poziomie stwierdzenia "jeśli masz jedną nogę krótszą od drugiej to nigdy nie będziesz mógł stanąć na wyższym stopniu rozwoju duchowego bo cośtamcośtam". Może "żydy, czarni i żółtki" też mają problem z energią (bo już się tacy urodzili...?). Przeznaczenie? To tak jakby na siłę szukać powodu dlaczego dusza odradza się właśnie w rodzinie żydowskiej, chińskiej czy jako ktoś o ciemnej skórze... Obłęd!

 

Z kolei co do wypowiedzi homoseksualnego kolegi nie-geja, współczuję uprzejmie, bo robienie rzeczy wbrew swojej seksualności jest krzywdzeniem siebie samego na najwyższym poziomie. To tak, jakby osoba heteroseksualna musiała się zmuszać do kontaktów seksualnych z tą samą płcią albo na siłę powstrzymywać się od myślenia o osobach odmiennej płci. Znamy chyba zboczenia typu pedofilie, które wynikają bezpośrednio z celibatu. Paranoja...

 

Przecież takie myślenie jest niezdrowe...

 

(i marzy mi się, żeby moje prawnuki mogły w tym durnym społeczeństwie funkcjonować bez wpojonej przez innych nietolerancji, ale jak widzę się na to nie zanosi)...

AMEN.

 

Słyszałam różne opinie n.t. homoseksualizmu powiązań z energią. Ale ja jestem raczej bardzo, bardzo sceptyczna i uważam, że bardzo dużo ludzi lubi się bardzo dużo wymądrzać.

 

Bo ostatecznie, kto te opinie wygłasza? I co krążenie energii w związku ma wspólnego z orientacją? Przecież rozpadają się związki wszelakie, tak homoseksualne, jak i heteroseksualne. No i pytanie, czy kiedykolwiek ktokolwiek gdziekolwiek widział związek, w którym wszystko kręciło się tak, jak trzeba, bez najmniejszych zgrzytów po drodze?

 

Ja bardzo lubię takie angielskie powiedzenie: "Whatever floats your boat". Jeżeli ktoś czuje, że jest homoseksualistą i chce tak żyć-niech tak żyje. Jeżeli ktoś czuje, że ma pociąg do osób tej samej płci, ale odrzuca to, nie chce tego-niech próbuje to zmienić (powodzenia, he he he), ktoś czuje, że interesuje go jedynie płeć przeciwna-sprawa jasna, ktoś czuje, że niby przeciwna, ale w sumie to by spróbował-o ile nikogo to nie zrani i wszyscy wiedzą, na czym stoją-niech próbuje.

 

Zależy też od wieku, zaburzenie równowagi hormonalnej podczas dojrzewania może nasuwać mylne poczucie że jesteśmy homo. Co do dorosłych to też mogą się takie rzeczy sporadycznie wydarzyć(jak bardzo rzadkie przypadki np. wyrastania piersi(znaczy z gruczołami mlekowymi) u facetów po 40-tce.).

Prolaktyna. Za dużo prolaktyny u mężczyzny powoduje wyrastanie piersi. I nie ma nic wspólnego z orientacją, nie są mi znane żadne badania na ten temat (poprawcie mnie, jeśli są).

Zaburzenie równowagi hormonalnej podczas dojrzewania a odczucie, że jest się homoseksualistą? Dobre. Warto zacząć od tego, że w bardzo wczesnej młodości (czyt. w dzieciństwie) człowiek ma taki etap zainteresowania własną płcią. Każdy człowiek. Potem "przerzuca się" na płeć przeciwną. Albo i nie.

Natomiast zaburzenia hormonalne są problemem zdrowotnym, obecnie szalenie powszechnym. Gdyby rzeczywiście one prowadziły do zmiany orientacji, to heteroseksualnych kobiet mielibyśmy zaledwie garstkę.

W mojej rodzinie całe pokolenia kobiet miały pochrzanione hormony-i nie, nic nie wiem o żadnej lesbijce w poprzednich pokoleniach.

 

Co do homoseksualizmu - czy ktoś pomyślał o tym, że wcielenie takiego człowieka musi być trudne, nie tylko ze względów pomieszania czakr , ale również z powodów społecznych. Cóż odczuwa taka osoba? Jeśli urodzi się w kraju nietolerancyjnym dla odmienności seksualnej, czuję się zagubiona, niezrozumiana, inna, szpetna i odrzucona.

Na czym polega ten czakrowy miks-szejk?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Patia

Nie myślałam że wśród osób pracujących nad samorozwojem tyle jest homofobii. Chyba kiepsko wam idzie ten samorozwój, zwłaszcza jeśli chodzi o przejście na wyższe czakry, bo nie da się przeskoczyć czakry serca.

Przypominam że paradygmaty którymi się posługujecie powstawały w czasach i kulturach przesiąkniętych homofobią, może czas je trochę odświerzyć? Bądźmy ludźmi twórczymi, a nie odtwórczymi!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kamil1990

Hej

Ja jestem też bi tzn dokładnie nie wiem bo bardziej pociągają mnie faceci i na ulicy to za facetami sie oglądam nie za kobietami. Ale z kobietami sypiam - czasami najdzie mnie ochota. Z mezczyzna jeszcze nie probowalem ale jak bede mial okazje to czemu nie. To jest mój wielki sekret którego nigdy nikomu nie zdradze (tylko wam) znajomi by sie odwrócili a rodzina to..... nie wyrządziłbym im takiej krzywdy taką wiadomością za bardzo mnie kochają a ja ich wiec nigdy nie powiem. Jest to ogromny ciężar dla mnie ale pogodziłem się z tym i zaakceptowałem siebie. Jestem tylko świadomy że szcześcia nie znajde bo musze udawac hetero przed wszystkimi i nie moge byc do konca sobą. Wybieram milczenie i szczęście dla rodziny a mój ból niż powiedzieć prawde i być prześladowanym ból dla mnie i rodziny. Nie którzy nie mają pojęcia co to znaczy dźwigać takie brzemię przez całe swoje życie.... ehhhh jeszcze teraz sie dowiedziałem tutaj że homo i bi nie mogą sie rozwijać duchowo bo cos tam cos tam....dyskryminacja nawet na poziomie duchowym

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Seid

Abstra***ąc póki co od tego czy rozwój duchowy ma sens - jeśli chcesz się rozwijać duchowo to się rozwijaj. W takich tematach jak ten często jest tak, że co ezoteryk to inna teoria na temat, więc za bardzo nie przejmowałbym się tym co napisały tu niektóre "mądre głowy" ;]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Beremy

kamil1990

Nie którzy nie mają pojęcia co to znaczy dźwigać takie brzemię przez całe swoje życie.... ehhhh jeszcze teraz sie dowiedziałem tutaj że homo i bi nie mogą sie rozwijać duchowo bo cos tam cos tam....dyskryminacja nawet na poziomie duchowym

 

Niektórzy nie mają takiego pojęcia, ale my nic na to nie poradzimy. Grunt to odnalezienie się w takiej sytuacji, bycie silnym i czerpanie z tego przyjemności.

Ci którzy uważają, że osoby homo lub bi nie mogą się rozwijać duchowo to zapewne osoby bardzo inteligentne <inaczej>. Każdy ma prawo do rozwoju duchowego. Bez znaczenia jest orientacja, kolor skóry czy ogólne pochodzenie. Każdy ma prawo się rozwijać w sferze duchowej, ale czy z niego korzysta to już zupełnie inna sprawa.

Idąc tropem rozumowania tych osób wielce " inteligentnych " to co ja mam ze sobą zrobić? Porzucić swoje chęci i potrzeby rozwoju duchowego, bo mam inną orientację? Ludzie, dajcie spokój ><

Edytowane przez Beremy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Lex

Ja to bym rzekł nawet, że jak ktoś jest w jakiś sposób inny to tym bardziej interesuje się np. zagadnieniami rozwoju duchowego - jak ja na przykład :) (żeby może np. lepiej poznać siebie...) Pogodzenie się ze sobą, to jest inna sprawa (też mam z tym problem) ale tak jak ktoś powiedział - interesuje Cię rozwój duchowy to nie da się tym nie interesować ;)

Swoją drogą miło wiedzieć, że nie tylko ja jeden niehetero interesuję się rozwojem duchowym, bo tak trochę zawsze się martwiłem, że z potencalnym partnerem nie znajdę wspólnego języka ze względu na moje specyficzne zainteresowania...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
andros

to jest tak że przy całkowitym oświeceniu ,doskonałości zatraca się w nas poczucie płci ,bo już nie czujemy materialnej seksualności ,tylko energia seksualna przemienia się u nas w wyższą świadomość duchową ,i choć jesteśmy mężczyzną czy kobietą - to obie te cechy w nas istnieją (z psychologii - wewnętrzny mężczyzna ,i wewnętrzna kobieta ),czyli osiągamy stan Androgynii ,Hermafrodytyzmu ,obojnactwa duchowego itp.

I świadomie (bez kierownictwa emocji czy uczuć ,możemy wybrać dla siebie idealnego partnera ,czy partnerkę .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Caliel

Nie moge sie doczekac tego momentu :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×