Jump to content

pogrzeb - pomocy


netrolo
 Share

Recommended Posts

śnił mi sie pogrzeb dziadka, którego nigdy nie widziałem bo zmarł przed moimi narodzinami. Dziwne bo samego pogrzebu nie było tylko pochód pogrzebowy w którym było kilka osób ja i moja dziewczyna i ktos jeszcze, a miejsce to jakas łąka przy lesie, pewno wieś. Trumna była drewniana nieboszczyka nie widziałem.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Similar Content

    • ada.music@poczta.onet.pl
      By
      Śniło mi się, że przyjechał do mnie były chłopak. Przy nim zakładałam białe buty mojej mamy, które były niewygodne i zbyt wysokie, więc zmieniłam je na inne. Mieliśmy jechać razem na pogrzeb, nie wiem czyj. Czy jest to zły zwiastun?
      Dodam tylko, że to był piękny, słoneczny dzień.
    • ada.music@poczta.onet.pl
      By
      Śniło mi się, że przyjechał do mnie były chłopak. Przy nim zakładałam białe buty mojej mamy, które były niewygodne i zbyt wysokie, więc zmieniłam je na inne. Mieliśmy jechać razem na pogrzeb, nie wiem czyj. Czy jest to zły zwiastun?
      Dodam tylko, że to był piękny, słoneczny dzień.
    • ogi
      By ogi
      Witam!
      Śniło mi się, że trafiłam z moją siostrą i koleżanką do kościoła. Kościółbył bardzo przestronny, jasny i zadbany. Okazało się, że na jednej mszy odbywa sie jednocześnie ślub i pogrzeb, ponieważ dziadek panny młodej zmarł przed jej ślubem a ona zdecydowała się go nie odwołać. Panna młoda bardzo się wzruszyła oczywiście mówiąc o tym, stała w sukni ślubnej obok swojego dziadka, który był chowany w ładnej, drewnianej trumnie. Moja siostra również się wzruszyła, ale w pewnym momencie zaczęła gadać totalne głupoty, a moja koleżanka siedziała przed ławkami z gośćmi, bawiła sie krzyżem i głupkowato się śmiała.
       
      Zdałam sobie wtedy sprawę że obie są naćpane, i bałam się że wybuchnie zaraz skandal ale o dziwo, goście też zaczęli się chichotać i nikt jakoś nie zrobił afery. Mi natomiast trochę się nudziło i co chwilę łapałam się na tym, że zakładam nogi na ławkę i sama siebie karciłam w głowie, że tak nie wypada. Po ceremonii panna młoda przyszła do nas zapytać czy chcemy iść na wesele, ale odmówiłam bojąc się dalszych kompromitacji. Przy wyjściu z kościoła natomiast stała drużba, która nas obserwowała i się uśmiechali - cała grupa rosłych przstojnych facetów w intensywnie fioletowych garniturkach. Po tym śnie miałam przeskok, że szłam w długą podróż "do domu"(ale nie tak naprawdę do realnego domu) między torami kolejowymi po zielonej trawie, i wiedziałam że muszę być czujna, żeby nic mi się nie stało ale i tak poszłam. Proszę o pomoc, są przykre historie w dalszej rodzinie zdrowotne, ja natomiast chcę wyjechać za granicę na stałe, bo czuję że muszę i w obliczu tych zmian tak symboliczny sen może być dla mnie cenną informacją
    • Nakitka
      By Nakitka
      Witam. Miałam dzisiaj dziwny sen.
      I część tyczyła jakiegoś domu, zbudowałam dom, był ogromy i od boku wyglądał jak jakiś zamek. Był z cegieł. Za to od przodu wyglądał normalnie, bardzo nowocześnie. Po skończeniu budowy tego domu pojechałam gdzieś z koleżanką i gdy wracałyśmy z tamtego miejsca musiałyśmy przejechać przez tory. Koleżanka próbowała przez nie przejść lecz jechało coś a`la samochód? Odciągałem ja w ostatniej chwili później jechało tego coraz więcej i nie dało się przejść. W końcu opadły szlabany i przejechałyśmy ale z wielkim trudem. Ponieważ one opadły od naszej strony i musiałyśmy pod nimi przejechać. Wróciłyśmy do domu, był tam pewien chłopak. Ciągle ze mną przebywał. Przytulał się i trzymał za rękę.
       
      II część:Śnił mi się pogrzeb mojego taty, który już nie żyje od paru lat. Co najzabawniejsze było to jego 2 pogrzeb. Siedziałam na ławeczce gdy każdy mnie nie rozpoznawał dopiero po reakcji mojej mamy okazało się że jestem jego córką. Wszyscy mówili o tym, że próbował się wydostać z trumny. (tej wcześniejszej bo był to jego 2 pogrzeb [po paru latach?]) Leżał on w trumnie która stała na ołtarzu i był powykręcany. Chciałam podejść do niego lecz się bałam rozpłakałam się że nie chce aby mi sie potem śnił i usiadłam ponownie na krzesło. Akcja działa się w kościele i to dobrze mi znanym bo mojej parafii. Był tam raczej miły klimat, ładne oświetlenie, kolorowo itp. Nie pamiętam co się tam potem działo ale wiem, że rozmawiałam z bratem.
       
      III część snu była już w innym miejscu. Byłam z mamą i składałam zdjęcia. Te które wykorzystaliśmy na pogrzebie i na tym się sen urwał.
       
      Bardzo męczy mnie ten sen ponieważ moja mama mówi, że zawsze jak śni się tato to coś złego się stanie. Do tego ostatnio miewam jakieś napady depresji i to mnie jeszcze dobiło.
    • mj.
      By mj.
      Witam ponownie.
      Prosze o interpretacje snu:
      Snilo mi sie, ze ktos ze znajomych popelnil samobojstwo (niestety, nie wiedzialam kto). Bylam na tym pogrzebie, bardzo to przezywalam. Wracajac z pogrzebu dowiedzialam sie o smierci mojej babci (wiedzialam, ze umarla, nie wiedzialam jak). Nie przejelam sie tym, wpadlam w wir obowiazkow. Jakby w ogole do mnie to nie docieralo. Minely w snie 2 dni,dopiero wtedy jakby do mnie to dotarlo. Pojechalam do jej domu, do jej pokoju, zaczelam plakac i obwiniac sie jak moglam sie nie przejac tym, jak moglo mi to byc obojetne. Chcialam ja zobaczyc i pozegnac, szukalam rzeczy, ktore moga nia pachniec. Myslalam o pogrzebie, ktory mial byc nastepnego dnia. Sen sie skonczyl. Snilam jakies 1,5h. Obudzilam sie cala zaplakana.
       
      Dodam, ze babcia zyje i, ze nikt z moich znajomych nie popelnil samobojstwa. Tydzien temu, przez 3 dni z rzedu snily mi sie zeby. Pierw kocie, wypadajace. Pozniej po prostu zeby. A w ostatni dzien moje, 3 mi wypadly z lewej strony szczeki (2gorne, 1 dolny).
       
      Bede bardzo wdzeczna za interpretacje, poprzednia byla trafna
×
×
  • Create New...