Jump to content

hitler dziadkiem


corinee
 Share

Recommended Posts

Jakieś pół roku temu nił mi się Hitler, który był moim dzidkiem. Wtedy jeszcze żył i miał chyba jeszcze jakąś władze. W swoim biurze czy coś ( przy dwóch swoich żółnierzach ) ja siedziałam na krześle a on stał na demną i mówiąc mi do ucha, że przejme jego imperium, i będe taka jak on. Chociaż go nienawidziłam, mówiłam że tak zrobie, chociaż tak bardzo chciałam go wyzwać, ale się bałam, że coś ci mężczyźni i on mogą i mi zrobić. Czy ktoś mógłby mi powiedzieć, co ten sen znaczy ? Mam 13 lat

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Similar Content

    • greenheels
      By greenheels
      Ostatnio sniło mi się, że z moim chłopakiem szliśmy na urodziny dziecka jakichś znajomych, które ubóstwiałam, prezent, który daliśmy bardzo nie spodobał się rodzicom, więc w kłótni wyszliśmy od nich. Gdy byliśmy na zewnątrz minęło nas kilka wozów wojskowych i z jednego wyskoczyli amerykańscy żołnierze, i jeden kucnął za nami i strzelał z karabinu, który oparł o moją nogę(siedziałam na kolanach mojego chłopaka, który jest na wózku). Po czym powiedział, żebym się nie bała, bo on nie chce nam nic zrobić, i że teraz możemy uciekać, więc uciekliśmy do jakiejś grupy harcerzy i z nimi do lasu. Nagle wokół nas zgromadziło się kilku starszych mężczyzn i zaczęło mówić, że to już czas, i mój chłopak pocałował mnie i powiedział, że mnie kocha i tu się mną zaopiekują i odjechał. Okazało się, że miał być jakimś kamikaze, bo chłopaka na wózku nikt nie podejrzewa i dzieki temu mieliśmy wygrać i zakończyć wojne. Ja chciałam go dogonić i zatrzymać, ale nie dałam rady i błądziłam między ludźmi w tym lesie łudząc się, że to nie dzieje się na prawdę, bo on nie zostawiłby mnie samej i szukałam jego, żeby mu powiedzieć, że go oszukali i wcale się mną nie zajmują i jestem sama, bo nikogo z mojej rodziny tez nie ma i byłam przerażona i na niego wściekła, że jest takim egoistą i mnie samą zostawił i to ja będę cierpieć bez niego, bo bez niego nie dam sobie rady itd.
      Bardzo proszę o interpretację
    • cyberahmed
      By cyberahmed
      Witam,
       
      Proszę o pomoc w interpretacji snu, który w pierwszej części zaczął się od wojny a raczej jej świadomości, że się zbliża do mnie front tej wojny. Wiedziałem że się zbliża i dla tego aby jej uniknąć postanowiłem się schronić u mojego przyjaciela którego w realnym świecie nie widziałem z 20 lat. Ostatecznie udało się do niego dotrzeć i wszystko skończyło się dobrze bo nic mi się nie stało. Ponadto nie odczuwałem strachu bo wiedziałem, że będę bezpieczny.
       
      Druga część snu dzieje się w takiej dużej ubikacji gdzie było bardzo dużo sedesów. Ja natomiast nie wiedzieć czemu chodziłem od jednego do drugiego i zaglądałem do nich a tam były ludzkie kupy. Nie pamiętam dokładnie ale chyba próbowałem je spłukać a one się nie dawały się spłukiwać. Te sedesy były takie czyste i białe a kupy takie normalne nazwijmy je "zdrowe".
       
      Proszę o pomoc :-)
    • Ewcia000
      By Ewcia000
      Witam.
      Niedawno śnił mi się bardzo dziwny sen. Pamiętam z niego prawie wszystko. Byłam z koleżanką na spacerze, słoneczny dzień. Nagle zauważyłyśmy jak coś spada z nieba. Jakby jakaś kometa, może rakieta... Zrobiło się nagle ciemno na niebie i pojawiła sie chmura ognia. Zaczęły spadać jakieś odpadki. Wszyscy uciekali. Było to na takiej polanie. Panika ogólna, jasne niebo trawa taka zieloniutka. Wszystko ucichło i nagle zza horyzontu wyłonił się wielki czołg. Otaczało go jasne światło, oślepiające. Zaczął " wciągać " ludzi. Nie udało mi się ucieknąć. Znalazłam sie w jakimś pokoju. Przedemną narzędzia. Jakiś nóż, pistolet, kije, gilotyna. Miałam przejść jakiś test. Mianowicie ogólnie byłam skazana na śmierć. Ale dostałam taki myczek, że puszczą mnie wolno jak zabije kogoś innego. Ja z zapałem pomyślałam, nic trudnego. Przeżyje. Super. Przyszło do wybierania narzędzia. Zaczełam się wahać. Stwierdziłam , że jak wszyscy wybiorą zamordowanie drugiej osoby i odzyskają wolność to same szumowiny zostaną na świecie. Wybiją wszystkich dobrych. ( nie wiem dlaczego w tym śnie znałam przyczynę tych porwań, zabierali tylko tych złych... reszta normalnie żyła) Nie chciałam tego zrobić, chociaż jedną osobę ocalę. Sprzeciwiłam się i wybrałam sobie gilotynę. Dla siebie. Po czym nagle znalazłam sie na wolnosci, pod blokiem. Biegłam do domu , powoliwybudzając się ze snu.
      Mogłby mi ktoś pomóc w zrozumieniu tego snu? Z góry dziękuje.
    • Crea2
      By Crea2
      Witam, bardzo proszę o interpretację snu.
       
      Sen miał miejsce na moim podwórku, lecz przeniósł się później do kraju w którym byłam w pracy na wakacjach. Zaczął się moją ucieczką przed rosjanami. Próbowałam gdzieś się ukryć, i wybrałam pobliski kurnik. Na początku nie zauważyłam, że ktoś tam jest. Zorientowałam się, że są ze mną trzej(?) mężczyźni i kobieta o blond włosach. Jeden z nich był staruszkiem, który gdy zaczął czesać moje włosy automatycznie zostałam zwolniona z kary śmierci - przynajmniej takie miałam poczucie. Jeden z mężczyzn wstał i wyszedł po to by rosjanie go zabili. Sen przenosi się do Norwegii, tam wraz ze znajomymi próbuję uciec lecz nie mam gdzie, chcę wyjechać, ale nie posiadam paszportu. Sen przenosi się do mojego miasta gdzie poznaję grupkę młodych ludzi którzy interesują się polityką, są przekonani, że nikt ich nie tknie. Kiedy zbliżają się rosjanie wszyscy zaczynają uciekać. Widzę matkę która bierze dziecko z bujanego krzesła, kładzie je do koszyka i przykrywa ten kosz kocem. Próbuję się ukryć w tym bujanym krześle. Wiem, że zaraz mnie dopadną i zabiją.
    • Sprzymierzona
      By Sprzymierzona
      Miałam tej nocy dość krótki sen, składający się z czterech scenek.
      W pierwszej scence znajduję się w kościele; klęcząca przy ołtarzu przyjmuję Komunię z rąk anioła. Nie pamiętam niestety szczegółów poza tym jednym, że oglądałam siebie w tamtym momencie z perspektywy osoby trzeciej.
      Druga scenka przedstawia mojego zmarłego dziadka siedzącego w fotelu. Wyglądał tak samo, jak ostatnim razem, gdy go widziałam, ten sam wiek, te same rysy twarzy. Ogólnie od momentu śmierci bardzo często pokazuje się w snach członkom mojej rodziny, w tym mnie samej.
      W trzeciej scenie przeglądam się w lustrze i dostrzegam u siebie rude włosy, sięgające obojczyków. W rzeczywistości mam długie i czarne, ale nie wiedzieć czemu, ucieszył mnie ich wygląd.
      Ostatnia scena przedstawiała facebook'ową rozmowę z przyjacółką, która tak naprawdę mnie zostawiła i nie odzywa się do mnie dość długi czas. Tutaj pisze tak, jak gdyby nic się nie stało. We śnie napisała mi, że choć jest niewierząca, to podoba jej się postawa Chrystusa i wielką niesprawiedliwością było, że umarł w tak strasznych okolicznościach. Podoba mi się jej zdanie.
      Nagle do mojego domu wchodzi jakiś Brytyjczyk, który pyta mnie w języku angielskim, czy może zrobić sobie herbatę. W tym samym języku wyrażam na to zgodę. Był to wysoki facet z brodą i o ciemnych włosach zebranych w kucyk.
       
      Co może oznaczać mój sen?
×
×
  • Create New...