Jump to content

zimowy ogród pełen kolorowych lamp


anurma
 Share

Recommended Posts

A oto kolejne wyzwanie rzucane przeze mnie łamaczom snów:

 

Śniło mi się, że spacerowałam razem z moją babcią (żyjącą) po deptaku, który kiedyś był koło naszego domu, a od ok. 10 lat już go nie ma, bo wybudowali tam drogę. Było ciemno i to była zima. Nagle moją uwagę przykuł ogródek w pobliżu jednego z domów stojących przy tym deptaku. Wszystkie krzewy i rośliny były w nim pokryte śniegiem, a między krzewami było całe mnóstwo kulistych, jasno świecących lamp - lampy świeciły się w różnych kolorach, najwyraźniejsze były różowe, ale były też zielonkawe, niebieskie i fioletowe. Wyglądało to niezwykle pięknie, zawołałam do babci "zobacz, jak pięknie!", patrzyłyśmy tak na ten ogródek przez chwilę i na tym sen się skończył.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Similar Content

    • niedzwiedzldz
      By niedzwiedzldz
      Witam wszystkich, chciałbym poruszyć wątek fenomenu zwanego SLI czyli inaczej mówiąc gasnących lamp ulicznych. Interesuje mnie skąd to się bierze. Chciałbym znać konkrety (więc nie piszcie proszę " ja też tak mam"), na pewno ktoś coś o tym wie, bardzo proszę o pomoc.
      Możecie dać jeszcze mechanikę działania jak ktoś zna i czy mogę wybierać lampy, które mają się zapalać lub gasnąć!
      Wdzięczny będę za wszelką pomoc
    • madamme190
      By madamme190
      Witam, jestem tu nowa. Znalazlam forum poprzez sennik, jednak nurtuje mnie, jak zinterpretować mój sen. Nie pamiętam go zbyt dobrze, ale postaram się przedstawić jak najwięcej szczegółów. Dodam, że aktualnie jestem pokłócona z rodzicami, nie utrzymujemy kontaktu.
      Otóż to mój sen:
       
      Śniło mi się, że jestem w domu swoich rodziców, rozmawiam z mamą. Następnie wychodzimy na zewnątrz, idziemy drogą obok której jest las (faktycznie jest), nagle obracam się za siebie, widzę stado koni na łące. Odwracam się w kierunku, w którym szłam z mamą i widzę przed sobą ogromniastego czarnego konia, który galopuje w moim kierunku, zaczynam mu rzucać kości pod kopyta, jednak się nie zatrzymuje. Chwytam go za szyję,jest bardzo narowisty, ciągle trzymając go za szyje siadam mu na grzbiet/początek szyi, a koń się przewraca. Uciekam na początek lasu, gdzie jest moja mama, która siedzi na wielkiej tłustej krowie, ja próbuję na nią wejść lecz spadamy obie z krowy, ja i mama byłyśmy przerażone, chciałysmy jak najszybciej uciec. Następnie sni mi się chatka, domek, niby pusty w środku, zaniedbany, szary, ponury, z brudnymi oknami. Wokół niego ogród kwiatowy, różnokolorowe kwiaty, mnóstwo kwiatów, spacerowałam między kwiatami. Nagle spostrzegłam że tyle samo ile jest kwiatów, jest nagrobków, bardzo duzo nagrobków. Poczułam wtedy strach we śnie, czytałam napis na nagrobku była wyryta data, i nie wiem skąd ale wiedziałam że to grób dziewczynki, i było coś w rodzaju epitafium, pisało "Jeśli mi pomożesz, odwdzięczę ci się". Nagrobek nie był z granitu, marmuru, był jak te najuboższe nagrobki, zaniedbany, stary. Nie było na nim nic, a po przeczytaniu epitafium we śnie, na nagrobku lezało bokiem metalowe wiadro, a w wiadrze mnóstwo kolorowych płatków kwiatów. We wcześniej wspomnianym domku, siedziałam niby z mamą i jakąś kobietą, pamiętam że była elegancką brunetką. A w ogrodzie widziałam we śnie raz mężczyzne z grabiami przypominającego ogrodnika.
       
      Bardzo proszę o interpretacje, ponieważ się niepokoje.
    • Kuroi Neko
      By Kuroi Neko
      Hej.
      Ostatnio śniło mi się, że u mnie w miejscu pracy była jakaś impreza pracownicza czy coś takiego. Było już rano, jasno za oknami, ale tak raczej szarawo, mimo to biła jasność od wejścia itp. No i przyszedł po mnie taki chłopak ze swoimi 3 kumplami (wiązałam z tym chłopakiem jakieś nadzieje na 'coś więcej'), wszedł do środka, złapał mnie za rękę, a później objął i tak przytuleni w zasadzie szliśmy przez pół sali w kierunku wyjścia, w którymś momencie złapał mnie za tyłek, ale nie przeszkadzało mi to (to chyba takie nawiązanie do tego, że ostatnio w pracy kolega też mnie złapał za tyłek i się na niego wkurzyłam i na niego trochę nakrzyczałam). Kiedy tak przytuleni przechodziliśmy przez salę zastanawiałam się, czy mu nie przeszkadza, że inni to widzą (miałam od początku wrażenie, że ta znajomość to dla niego jakiś sekret lub coś w ten deseń) tym bardziej, że koleżanka z pracy szla za nami i się trochę przyglądała i uśmiechała.
      W którymś momencie skręciliśmy w lewo, stanęliśmy na chwilę w trochę przyciemnionym miejscu i staliśmy tak przytuleni, patrzyliśmy na siebie i on mi pokazał język po czym się pocałowaliśmy w sensie daliśmy sobie buziaka. Strasznie mnie to poruszyło, przyspieszyło mi serce, chcieliśmy się pocałować drugi raz, ale obydwoje byliśmy trochę oszołomieni i nie wyszło.
      No i mieliśmy już iść do wyjścia trzymając się za rękę kiedy nagle wynikła jakaś afera, tamci jego koledzy zaczęli się chyba z kimś bić, bo ktoś do nich się tam przywalił, czy coś takiego, nie wiem dokładanie sama, bo było zamieszanie straszne przy tym wejściu. Ja jak zobaczyłam, że się faceci biją to od razu też wyskoczyłam do kogoś tam z łapami, ale później jak zrobiło się jakoś tak ostro to wszyscy zaczęli się odsuwać i uciekać, schowałam się pod stołem, gdzie zauważyłam też moją kuzynkę. Odczekałam chwilę i jak już zrobiło się spokojniej mieliśmy wychodzić i tu sen się urwał.
       
      Co ten sen oznacza? Dość szczególne było światło w tym śnie, że tak od tego wejścia biło światło mimo, ze szaro było raczej na dworzu i gdy coś się działo przy tym wejściu to ta bójka tak zasłaniała to światło itd. Szczerze mówiąc od czasu tego snu zerwałam kontakt z tym chłopakiem akurat.
    • Ewcia000
      By Ewcia000
      Witam.
      Niedawno śnił mi się bardzo dziwny sen. Pamiętam z niego prawie wszystko. Byłam z koleżanką na spacerze, słoneczny dzień. Nagle zauważyłyśmy jak coś spada z nieba. Jakby jakaś kometa, może rakieta... Zrobiło się nagle ciemno na niebie i pojawiła sie chmura ognia. Zaczęły spadać jakieś odpadki. Wszyscy uciekali. Było to na takiej polanie. Panika ogólna, jasne niebo trawa taka zieloniutka. Wszystko ucichło i nagle zza horyzontu wyłonił się wielki czołg. Otaczało go jasne światło, oślepiające. Zaczął " wciągać " ludzi. Nie udało mi się ucieknąć. Znalazłam sie w jakimś pokoju. Przedemną narzędzia. Jakiś nóż, pistolet, kije, gilotyna. Miałam przejść jakiś test. Mianowicie ogólnie byłam skazana na śmierć. Ale dostałam taki myczek, że puszczą mnie wolno jak zabije kogoś innego. Ja z zapałem pomyślałam, nic trudnego. Przeżyje. Super. Przyszło do wybierania narzędzia. Zaczełam się wahać. Stwierdziłam , że jak wszyscy wybiorą zamordowanie drugiej osoby i odzyskają wolność to same szumowiny zostaną na świecie. Wybiją wszystkich dobrych. ( nie wiem dlaczego w tym śnie znałam przyczynę tych porwań, zabierali tylko tych złych... reszta normalnie żyła) Nie chciałam tego zrobić, chociaż jedną osobę ocalę. Sprzeciwiłam się i wybrałam sobie gilotynę. Dla siebie. Po czym nagle znalazłam sie na wolnosci, pod blokiem. Biegłam do domu , powoliwybudzając się ze snu.
      Mogłby mi ktoś pomóc w zrozumieniu tego snu? Z góry dziękuje.
    • bluVred2
      By bluVred2
      Witam, i proszę o radę na temat mojego snu
       
      Śniło mi się, że byłam u koleżanki w ogrodzie. Jest ciepło, lato , kwitną kwiaty. Razem ze mną byli też nasi wspólni znajomi. Najprawdopodobniej to był grill. W pewnym momencie słyszę śpiew. Szukam miejsca skąd dochodzi. Wychodzę z ogrodu na ulicę, za metalową furtkę. Widzę mojego kolegę, który w sąsiednim ogrodzie porządkuje trawnik i zajmuje się jakimiś pracami ogrodowymi. Zdaje sobie sprawę, że nie słyszę zwykłej piosenki. W piosence pojawia się moje imię. Wiem, że śpiewa do mnie i o mnie, że nie zdążył się mnie o coś zapytać gdy widzieliśmy się ostatnim razem. Znajomi są zaciekawieni tym co się dzieje i do mnie dołączają. Ja jestem zawstydzona całą sytuacją. Radze się ich co ja mam zrobić bo w piosence było postawione jednoznaczne pytanie?
      Dodam jeszcze, że jego ogród nie miał bramki ani ogrodzenia. Chociaż nie wiem czy to ważne.
       
      Bardzo proszę, o pomoc
      Pierwszy raz słyszę śpiew we śnie, i chociaż sen wydaje mi się uroczy to nie wiem czego mogę się spodziewać po nim
×
×
  • Create New...