Skocz do zawartości
pkrl1979

smierc na zyczenie

Rekomendowane odpowiedzi

pkrl1979

Wlasciwie to nie za bardzo wiedzialem, gdzie ten temat umiescic, ale skoro rozmawia sie tutaj o szeroko pojetej tematyce duchowej...

 

Otoz od juz dosc dlugiego czasu zastanawia mnie/interesuje fakt tzw smierci na zyczenie. Nie chodzi mi tutaj o samobojstwo czy sprowokowanie smierci np. poprzez nastawienie naszej podswiadomosci na przypadkowe spotkanie z kims, kto moze nam zrobic krzywde itp.

 

Szukam informacji odnosnie zdarzen majacych czesto miejsce w wieloletnich malzenstwach, gdzie najpierw odchodzi jedna osoba, a niedlugo potem drugi z malzonkow.

 

To samo tyczy sie smierci, kiedy nasza dusza czuje, ze np. nie moze zrealizowac swojego programu tu na Ziemi (jakkolwiek by to okreslic, nazwac).

 

Czy ktos z Was probowal doszukiwac sie interpretacji tego zjawiska, na czym ono polega, jakie sa poszczegolne mechanizmy dzialania?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
metasearcher

Umysł człowieka to potężna siła twórczo/destrukcyjna. Siłą woli możemy dokonywać niebywałych rzeczy, więc i śmierć na życzenie nie jest czymś niezwykłym.

Wieloletni małżonkowie są tak ze sobą zżyci, że nie potrafią żyć bez partnera. Prawdę mówiąc nie dziwię się takiemu stanowi rzeczy. Oczywiście, musi istnieć w związku wielka miłość i przywiązanie. Bez tego nie ma mowy o życzeniowej śmierci. Myślę, że jeśli się kogoś kocha "na zabój", chce się być tam gdzie on. W przypadku śmierci tej osoby, instynktownie dąży się ku niemu (gdziekolwiek by nie był). Pamiętajmy, że ciało jest kontrolowane przez umysł. Jeśli tęsknota weźmie górę nad wszystkim innym, wówczas organizm zacznie się stopniowo wyciszać i "wyłączać".

Podobnie będzie ze wspomnianą przez Ciebie niemożnością "zrealizowania swojego programu tu na Ziemi". Jeśli jesteś święcie przekonany, że nie ma tu miejsca dla Ciebie, podświadomość może przejąć kontrolę i... no cóż, nie bez powodu wszyscy nauczyciele duchowi taką wagę przykładają do sposobu myślenia. Twoja rzeczywistość będzie wyglądała tak, jak wyglądają Twoje myśli. Jeśli będziesz chciał umrzeć (choćby tylko podświadomie), umrzesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Hania2015

Człowiek to energia połączona z materią. To energia w postaci wirów energetycznych okalających wiry materii "trzyma" człowieka przy życiu. Decydujący głos ma nasza głębia, czyli ta część nas samych, która nie otacza wirów materii i ma cały czas kontakt z naszym DOMEM (w świecie ducha).

Lubimy się, kochamy, w świecie ducha i cudownie jest, jeżeli jesteśmy z tą osobą na Ziemi. Nasza Głębia decyduje o wycofaniu się. Widać to na planie energetycznym.

Podsumowując, uważam, że rzadko śmierć następuje na skutek przypadkowego zbiegu okoliczności, najczęściej są to sytuacje wykorzystane przez naszą Głębię, która chce odejść. Życie na Ziemi jest niemałym wyzwaniem, uczy i dostarcza wielu wrażeń, umożliwia dotknięcie wielu energii, ale gdy: kochamy kogoś, kto odszedł, sprzeniewierzamy się sobie, naprawdę mamy dość i "mówimy" o tym do siebie, a nasza Głębia widzi, że jednak nie damy rady, nie ma szans na odczucie szczęścia - odchodzimy....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
fiflip

Pragnienie istnienia rzeczy nieistniejących. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Hania2015

Czy mógłbyś sprecyzować to, co napisałeś?

Hania

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×