Jump to content
Lukan

Magia ceremonialna

Recommended Posts

Lukan

Krew jest używana w magii ceremonialnej do przygotowywania narzędzi i amuletów, a nie do składania ofiar demonom. To drugie należy do demonolatrii, podejściu polegającym na brataniu się z demonami zamiast zmuszaniu ich do służby.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mr.Magick
Krew jest używana w magii ceremonialnej do przygotowywania narzędzi i amuletów, a nie do składania ofiar demonom. To drugie należy do demonolatrii, podejściu polegającym na brataniu się z demonami zamiast zmuszaniu ich do służby.

Robiles,czy wyczytales?Chyba nie mamy Lukan o czym dyskutowac.

Jedno pytanie.

Czym jest krew sama w sobie?Jak nie chcesz nie musisz oczywiscie odpowiadac.

Edited by Mr.Magick

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lukan
Robiles,czy wyczytales?Chyba nie mamy Lukan o czym dyskutowac.

Jedno pytanie.

Czym jest krew sama w sobie?Jak nie chcesz nie musisz oczywiscie odpowiadac.

Nie robiłem, są mniej drastyczne drogi do mocy.

Nie rozumiem pytania czym jest krew... w magii ceremonialnej jest używana ze względu na sympatyczne połączenie zwierzęcia z jakąś planetą i siłą.

Share this post


Link to post
Share on other sites
asztoret
jedynym zrozumiałym wyjątkiem jest krew zwierząt, ponieważ wymagałoby to zdobycia współpracy osoby znającej się na szlachtowaniu zwierząt (zrobienie tego amatorsko byłoby dla nich bolesne).

Zapewniam cię, że nawet "profesjonalne" poderżnięcie gardła boli.

Share this post


Link to post
Share on other sites
FairyWitch
Zapewniam cię, że nawet "profesjonalne" poderżnięcie gardła boli.

 

Też tak uważam.

 

 

I o to chodzi? O co? Żeby zadawać bezbronnemu zwierzęciu ból dla własnej uciechy?!!!!!! Toć to zabójstwo i barbarzyństwo... jeszcze okropniejsze, bo użyte nie w obronie a dla zabawy jakby.

Share this post


Link to post
Share on other sites
inside1313
Też tak uważam.

 

 

I o to chodzi? O co? Żeby zadawać bezbronnemu zwierzęciu ból dla własnej uciechy?!!!!!! Toć to zabójstwo i barbarzyństwo... jeszcze okropniejsze, bo użyte nie w obronie a dla zabawy jakby.

 

Dokładnie, niestety.... :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest User2

Krew jest przede wszystkim nośnikiem energii. Nie jedynym, lecz najważniejszym, są osoby co twierdzą, że jest nośnikiem duszy. O ile Mi wiadomo demonolatria nie jest brataniem się z demonami tylko czysto faktycznymi czynnościami polegającymi na wezwaniu ich. Innymi słowy jest to praktyka, faktyczne ich wzywanie, zwłaszcza dzięki praktykom Magii Ceremonialnej (za przykład weźmy po raz kolejny Salomona). Terminologia demonologii i demonolatrii była już w którymś z wątków tego działu poruszana.

Jeśli to jest ABC Demonologii to sorki, ale chyba zaczęliście od niewłaściwej litery. Magię ceremonialną Ja plasuję jako literę Z a nie A, B a nawet J. Niewłaściwa kolejność i jak zauważył Mr.Magick kiepskie podejście.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mag 666

Co ma demonolatria do salomona? Z salomonem utorzsamiana jest geocja,nie demonologia czy demonolatria.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lukan
Krew jest przede wszystkim nośnikiem energii. Nie jedynym, lecz najważniejszym, są osoby co twierdzą, że jest nośnikiem duszy. O ile Mi wiadomo demonolatria nie jest brataniem się z demonami tylko czysto faktycznymi czynnościami polegającymi na wezwaniu ich. Innymi słowy jest to praktyka, faktyczne ich wzywanie, zwłaszcza dzięki praktykom Magii Ceremonialnej (za przykład weźmy po raz kolejny Salomona). Terminologia demonologii i demonolatrii była już w którymś z wątków tego działu poruszana.

Jeśli to jest ABC Demonologii to sorki, ale chyba zaczęliście od niewłaściwej litery. Magię ceremonialną Ja plasuję jako literę Z a nie A, B a nawet J. Niewłaściwa kolejność i jak zauważył Mr.Magick kiepskie podejście.

Same nazwy wskazują na znaczenie. Demonologia to wiedza o demonach, niektórzy księża są demonologami. Nie jest to tożsame z praktykowaniem ewokacji. Demonolatria to oddawanie czci demonom, bo latria to ubóstwienie, cześć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
InvadersMustDie

Nie, niekoniecznie.

Niektóre demony chcą krwi jako zapłaty.

Share this post


Link to post
Share on other sites
FairyWitch
Nie, niekoniecznie.

Niektóre demony chcą krwi jako zapłaty.

 

Ale powiedz mi po co przywoływać demony?

A nie możesz im dać swojej krwii tylko bezbronnego zwierzęcia?

Share this post


Link to post
Share on other sites
InvadersMustDie

Ale droga FairyWitch. Czy ja napisałem że daje cudzą ?

Przeczytaj sobie Biblię Szatana, Antona Szandora LaVeya, dokładnie przykazania.

 

BTW! - Krew nie jest dawana litrami, tylko symbolicznie.

Edited by InvadersMustDie

Share this post


Link to post
Share on other sites
asztoret

FairyWitch, w magii ceremonialnej istnieją określone formuły od setek lat, i dotrzymanie tej formuły jest warunkiem udania się bądź też nie takiego rytuału. Tutaj nie ma zamienników.

Nie popieram takich sytuacji, zdecydowanie się im sprzeciwiam ale tak a nie inaczej wygląda ten system magiczny i tylko do osoby posługującej się tym systemem należy ocenienie moralności jego czynów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
InvadersMustDie

Proszę Encyklopedia Demonologii i Czarnej Magii. Zainteresowanych proszę o pisanie na PW po hasło. Teraz Pytanie dlaczego nie dam Tutaj Hasła? - Dlatego że taka wiedza nie jest dla każdego.

 

Proszę : http://hotfile.com/dl/92823587/21a8b0c/Encyklopedia_Czarw_i_Demonologii.rar.html

 

Można tam znaleźć zdjęcia, dłuższe opisy no i różne przydatne rzeczy .

 

Pozdrawiam i życzę miłej lektury.

Deex. ;]

Edited by InvadersMustDie

Share this post


Link to post
Share on other sites
FairyWitch
Ale droga FairyWitch. Czy ja napisałem że daje cudzą ?

Przeczytaj sobie Biblię Szatana, Antona Szandora LaVeya, dokładnie przykazania.

 

BTW! - Krew nie jest dawana litrami, tylko symbolicznie.

 

Mr.Magick pisał o podżynianiu gardeł zwierzętom.

 

A poleconą lekturę odłożę na kiedy indziej, jeśli w ogóle :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Aziucel Dahak
Interesujesz się demonologią i nie wiesz co to zapłata?! - Aby podporządkować sobie demona, potrzebujesz jego pieczęci oraz zapłaty, aby Ci służył.

Wiem co to zapłata, lecz nie zdazylo mi sie bym musial za cos demonowi "placic", nie liczac oczywiscie energii ktora w to wlozylem (krew/nasienie) by np. naladowac sigil. Jesli chodzi o te wszystkie pieczecie, pasy ze skory lwa etc. to polecam lucyferyczna goecje.

 

Co do wynikow, moglbys przedstawic rezultaty jakie z pracy nad ktoryms z tych demonow ktore wymieniles?

Edited by Aziucel Dahak

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lukan
Jesli chodzi o te wszystkie pieczecie, pasy ze skory lwa etc. to polecam lucyferyczna goecje.
A czym zastępują te narzędzia? Są one potrzebne do wytworzenia stanu boskiego autorytetu pozwalającego rozkazywać demonowi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Aziucel Dahak
A czym zastępują te narzędzia? Są one potrzebne do wytworzenia stanu boskiego autorytetu pozwalającego rozkazywać demonowi.

Narzędziami które w tych czasam łatwiej znalezc. Co do reszty postu przedstawia ona twoja wiedze na ten temat.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
InvadersMustDie
Narzędziami które w tych czasam łatwiej znalezc. Co do reszty postu przedstawia ona twoja wiedze na ten temat.

 

Dokładnie, jasno, prosto wyjaśnione. ;)

 

Podziękowanie + Reput.

 

PS. Ale ja dziś hojny jestem :zawstydzony:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Aziucel Dahak

No hojny jestes :) Ja za to skąpy i rzadko rozdaje punkty i jeszcze rzadziej nagrody. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lukan
Narzędziami które w tych czasam łatwiej znalezc. Co do reszty postu przedstawia ona twoja wiedze na ten temat.
Narzędzia te w średniowieczu były trudniejsze do zdobycia i droższe. Sądzę, że to ty wykazujesz się ignorancją, skoro nic ci nie mówi problem stanu boskiego autorytetu. Przywołanie ducha nie gwarantuje sukcesu, ponieważ ceremonialna ewokacja opiera się na trzystopniowym procesie: pełnej fizycznej manifestacji, kontroli i dopiero rozkazywaniu. Rozkazywać duchowi można tylko wtedy, kiedy posiada się kontrolę. Osiąga się ją przez rodzaj ekstazy wydobywającej z maga boską prezencję, która daje autorytet nad demonem (tak więc nie jest to bezpośrednia ingerencja boga, tylko rozbudzenie części boga w magu). Ekstaza ta jest wywoływana czynnościami rytualnymi. Integralną częścią rytuału są narzędzia, które mają złożoną funkcję i dzielą się na sigile, które są kluczami starożytnego paktu, który nakazuje demonom być posłusznymi oraz na obronno-wzmacniające. Do tych drugich należy zwłaszcza pierścień, miecz, pas i pentakl (ale to też zależy od grimuaru). Są one potrzebne, ponieważ same sigile nie gwarantują współpracy demona, który nie musi służyć osobie nie posiadającej boskiego autorytetu. Tak więc większość współczesnych okultystów w swojej nonszalancji i ignorancji nie spełnia pierwszych części ewokacji, czyli pełnej manifestacji i kontroli, a przechodzi od razu do rozkazywania. Dlatego właśnie demony ich oszukują, rujnują a w najlepszym wypadku wypełniają zadania połowicznie, żeby mag się odczepił i ich więcej nie zmuszał do przybycia. Dopiero gdy przeprowadzi się ceremonię prawidłowo, to są zmuszone do pełnej współpracy.

 

Ponadto narzędzia Sztuki chronią także przed wypadkami nie wynikającymi ze złośliwości demonów - sam proces źle przeprowadzonej ewokacji może negatywnie wpływać na życie maga.

Edited by Lukan

Share this post


Link to post
Share on other sites
Aziucel Dahak
ceremonialna ewokacja opiera się na trzystopniowym procesie: pełnej fizycznej manifestacji, kontroli i dopiero rozkazywaniu.

Ciekawi mnie co żes przyzwal... kiedykolwiek :) 1. pelnej fizycznej manifestacji nigdy nie widzialem, ciekawi mnie czy ci sie to kiedykolwiek udalo :) Kontrola w pewnym sensie jest, a co do rozkazywania, to tylko bys byt zdenerwowal.

 

starożytnego paktu

: D

 

Ponadto narzędzia Sztuki chronią także przed wypadkami nie wynikającymi ze złośliwości demonów

Przed demonem nic cie nie chroni. No moze oprocz twojej woli. Powiedz mi prosze do czego wedlug ciebie sluzy krag magiczny?

 

Co do tego twojego "trzystopniowego procesu", podam ci proces uzywany w lucyferycznej goecji.

1. Ewokacja demona

2. Przywiazanie/umieszczenie go w naczyniu (dzban salomona czy jak sie to nazywalo).

3. Zakopanie naczynia na 9 dni. Mozna rownie dobrze zostawic go na oltarzu lub schowac w jakims miejscu w domu.

4. Opcjonalne : mozna palic swiece w miejscu w ktorym zakopales naczynie, i ewokowac go w tym miejscu.

5. Po 9 dniach wykopujemy naczynie, po czym ewokujemy go z niego, czy poprzez magiczne lustro, czy ewokacje seksualna, czy w trojkacie magicznym.

6. To zalezy od techniki ktora wybrales wczesniej. Jesli lustro, to odpowiedz otrzymujesz w wizjach. Jesli ewokacja to mozna albo otrzymac odpowiedz, albo mozna inwokowac demona. "Pożerasz" go że tak powiem, absorbujesz.

7. Koniec. Można poprosić byt by objawił ci się w snach, po czym powinieneś udać się do spać i zapisać sen tuż po przebudzeniu. Można też przyzwać go tuż przed pójściem spać.

 

Celem jest złączenie się z bytem, doznania z nim unii. Co do inwokacji, ostrzegam że może grozić opętaniem :D jeśli masz słabą psychike.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mr.Magick

Hmm...od czego by tu zaczac,moze od narzedzi.

Wedlug mnie kazdy mag ceremonialny powinien na poczatku swojej drogii zaopatrzyc sie w podstawowy sprzet,czyli przedmioty ktore reprezentuja odpowiednie zywioly jak juz bedziemy w kregu,czyli odpowiednio dla wody kielich,dla powietrza sztylet,dla ziemi pentakl dla ognia kadzielnice.Jak dla mnie narzedzia to tylko narzedzia,sluza one glownie skoncentrowniu swoich mysli na odpowiednim przedmiocie celem unikniecia dekoncentracji podczas wykonywania podczas rytualu.

Narzędzia te w średniowieczu były trudniejsze do zdobycia i droższe.

Tak,oczywiscie ze byly trudniejsze do zdobycia,ale glowna idea w wykonywaniu przedmiotow magicznych polegala zawsze na tym zeby wykonac je S-A-M-O-D-Z-I-E-L-N-I-E.Stad tyle restrykcji,zakazow i nakazow mial mag do spelnienia,zanim pozadany przedmiot powstal.Trudnosc w uzyskaniu pewnych skladnikow miala celowe zadanie aby mag w pelni poswiecil sie pozyskiwaniu materialow do konstrukcji danego przedmiotu magicznego.

Smiac mi sie chce jak widze w internetowych sklepach magicznych ,,profesjonalne rozdzki''za 1000 PLN.Coz...jak dla mnie lepiej isc do lasu o okreslonej godzinie wyciac sobie kawalek leszczyny i pozniej pracujac nad nia w koncowym rezultacie zrobic z niej rozdzke,prawdziwa-nie taka seryjnej produkcjii :)

skoro nic ci nie mówi problem stanu boskiego autorytetu.

Stan boskiego autorytetu,uzyskuje sie glownie poprzez stan rozwoju duchowego,przygotowanie sie wewnetrznie a nie gadzety jakie sie zastosuje,jeszcze raz podkreslam instrumenty magiczne sluza koncentracji mysli/woli maga a nie sa celem samym w sobie.

Przed demonem nic cie nie chroni. No moze oprocz twojej woli.

Wola jest podstawa w tym wszystkim,i jeszcze jeden element,wiara w skutecznosc swoich dzialan.Jak nie ma sie opanowanej kontroli mysli i nie do konca sie wierzy ,,ze dam rade...''lepiej sie nie pchac i w kontakty z demonami.

Ponadto narzędzia Sztuki chronią także przed wypadkami nie wynikającymi ze złośliwości demonów

Idac Twoim tokiem myslowym,wazniejsze jest co sie ma pod reka niz to co sie ma w glowie...

Zapewniam Cie ze jezeli nie jestes przygotowany na poziomie astralnym i duchowym do nawiazania kontaktu z demonami,nawet nalepsza rozdzka Cie nie ochroni :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lukan
Ciekawi mnie co żes przyzwal... kiedykolwiek :) 1. pelnej fizycznej manifestacji nigdy nie widzialem, ciekawi mnie czy ci sie to kiedykolwiek udalo :) Kontrola w pewnym sensie jest, a co do rozkazywania, to tylko bys byt zdenerwowal.
Nie przeceniaj wagi doświadczenia, odnoszę się do udokumentowanych eksperymentów, tak jak fizyk korzysta z dawno udowodnionych praw i doświadczeń zamiast je powtarzać. Rozkazywanie demonom jest w każdym grimuarze, nazywa się to charge i jest precyzyjnie sformułowanym poleceniem spełnienia życzenia.

 

Przed demonem nic cie nie chroni. No moze oprocz twojej woli. Powiedz mi prosze do czego wedlug ciebie sluzy krag magiczny?
Ochroni, różnica problemów w ewokacji przy wykorzystaniu np. pasa i jego braku jest udowodniona i udokumentowana (np. Imperial Arts vol. I). Krąg pełni funkcję ochronną i tworzy przestrzeń rytualną. Zauważono, że jeśli obserwator ceremonii stoi w kręgu to doświadcza atmosfery ewokacji, czasem widzi demona, a czasem tylko doznaje paniki, a kiedy obserwator stoi obok kręgu to jest jakby poza kosmosem ceremonii i nie czuje nic a demon nie zwraca na niego uwagi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mr.Magick
Nie przeceniaj wagi doświadczenia, odnoszę się do udokumentowanych eksperymentów
Ochroni, różnica problemów w ewokacji przy wykorzystaniu np. pasa i jego braku jest udowodniona i udokumentowana

 

Yyy...ze co? :D

Gdyby cokolwiek bylo udokumentowane i udowodnione w Magii,byla by ona nauka akademicka,zapomniales jednak chyba doczytac ze w Magii najwazniejsze jest indywidualne doswiadczenie a nie co ktos napisal :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lukan
Hmm...od czego by tu zaczac,moze od narzedzi.

Wedlug mnie kazdy mag ceremonialny powinien na poczatku swojej drogii zaopatrzyc sie w podstawowy sprzet,czyli przedmioty ktore reprezentuja odpowiednie zywioly jak juz bedziemy w kregu,czyli odpowiednio dla wody kielich,dla powietrza sztylet,dla ziemi pentakl dla ognia kadzielnice.Jak dla mnie narzedzia to tylko narzedzia,sluza one glownie skoncentrowniu swoich mysli na odpowiednim przedmiocie celem unikniecia dekoncentracji podczas wykonywania podczas rytualu.

W ewokacji typu Goecja nie wykorzystuje się narzędzi żywiołów, tylko by przeszkadzały. Chyba, że wykonuje się ewokację metodą proponowaną przez Crowleya, ale to jest niepotrzebne utrudnianie sobie zadania, bo te metody opierają się na sile umysłu, a grimuary dają metody, które działają niezależnie od przygotowania jogicznego. Tamże narzędzia nie służą koncentracji tylko konkretnym celom jak zastraszanie demona, ochrona.
Tak,oczywiscie ze byly trudniejsze do zdobycia,ale glowna idea w wykonywaniu przedmiotow magicznych polegala zawsze na tym zeby wykonac je S-A-M-O-D-Z-I-E-L-N-I-E.Stad tyle restrykcji,zakazow i nakazow mial mag do spelnienia,zanim pozadany przedmiot powstal.Trudnosc w uzyskaniu pewnych skladnikow miala celowe zadanie aby mag w pelni poswiecil sie pozyskiwaniu materialow do konstrukcji danego przedmiotu magicznego.

Smiac mi sie chce jak widze w internetowych sklepach magicznych ,,profesjonalne rozdzki''za 1000 PLN.Coz...jak dla mnie lepiej isc do lasu o okreslonej godzinie wyciac sobie kawalek leszczyny i pozniej pracujac nad nia w koncowym rezultacie zrobic z niej rozdzke,prawdziwa-nie taka seryjnej produkcjii :)

Wykonywanie samemu przedmiotów je wzmacnia, ale najważniejsze jest przestrzeganie astrologii i materiałów, dlatego grimuary dopuszczają, aby kupować miecze w sklepie itd.
Stan boskiego autorytetu,uzyskuje sie glownie poprzez stan rozwoju duchowego,przygotowanie sie wewnetrznie a nie gadzety jakie sie zastosuje,jeszcze raz podkreslam instrumenty magiczne sluza koncentracji mysli/woli maga a nie sa celem samym w sobie.
W magii grimuarycznej rozwój duchowy nie ma żadnego związku. Nie trzeba być świętym mężem, jak ci legendarni bohaterowie z Biblii, bo grimuary dostarczają idioto-odpornych metod, które działają w sposób że tak powiem mechaniczny. Począwszy od zaczerpniętego z szamanizmu 9-dniowego postu do drobiazgowej puryfikacji przygotowuje maga do osiągnięcia odpowiedniego stanu na krótki czas ceremonii. Ta magia działa na poziomie umysłu, nie duszy (z wyjątkiem tego aspektu, że w ewokacji rozbudza się w sobie boski pierwiastek dający wspomniany autorytet). Nie potrzebna jest tutaj totalna koncentracja typu jogicznego, wystarcza metoda z Klucza Salomona polegająca na wstaniu rano i "medytowaniu" do czasu rytuału - w ten sposób umysł nie jest zaśmiecony myślami dnia codziennego.

 

Idac Twoim tokiem myslowym,wazniejsze jest co sie ma pod reka niz to co sie ma w glowie...

Zapewniam Cie ze jezeli nie jestes przygotowany na poziomie astralnym i duchowym do nawiazania kontaktu z demonami,nawet nalepsza rozdzka Cie nie ochroni :)

Oba aspekty są równie ważne. Tyle, że tradycjonalistyczna magia nie uznaje rozwoju duchowego jako procesu awansowania poziomu ducha czy umysłu, bo tutaj liczy się tylko dogłębne rozumienie zasad magii i kabały aby wytworzyć tzw. subiektywną syntezę, co oznacza między innymi, że podświadomy umysł pracuje w harmonii z procedurami rytuału. Edited by Lukan

Share this post


Link to post
Share on other sites
Aziucel Dahak
Nie przeceniaj wagi doświadczenia

Ono w magii jest bardzo ważne :) Widzisz? Brak niego u ciebie pozwolił mi to bardzo łatwo to dostrzec.

 

udokumentowanych eksperymentów, tak jak fizyk korzysta z dawno udowodnionych praw i doświadczeń zamiast je powtarzać.

Lecz okultyzm to raczej nie jest nauka ścisła, a powtarzanie tych "eksperymentów" jest ważne, bo ktoś nie robił go dla całej ludzkości by pokazać wynik (ktory i tak u kazdego moze byc inny), lecz dla siebie, dla rozwoju. Zeby sie rozwijac musisz je wlasnie powtarzac.

 

Ochroni, różnica problemów w ewokacji przy wykorzystaniu np. pasa i jego braku jest udowodniona i udokumentowana (np. Imperial Arts vol. I).

: D

 

Krąg pełni funkcję ochronną i tworzy przestrzeń rytualną.

1. Błąd 2. Dobrze

Tworzy przestrzen rytualna, a w sumie to my ja tworzymy rytualem otwierajacym/oczyszczajacym, oraz pomaga nas sie skupic. Krag cie nie chroni, a raczej skupia energie ducha, by sie zmanifestowal.

 

Zauważono, że jeśli obserwator ceremonii stoi w kręgu to doświadcza atmosfery ewokacji, czasem widzi demona, a czasem tylko doznaje paniki, a kiedy obserwator stoi obok kręgu to jest jakby poza kosmosem ceremonii i nie czuje nic a demon nie zwraca na niego uwagi.

Co dowodzi 1. Że krąg nie chroni, poniewaz jak powiedziales "obserwator" ktory stal obok nawet nie odczuwal demona. 2. Potwierdza to co napisalem powyzej. Krag ulatwia koncentracje energii ducha, co pomaga mu sie zmanifestowac. Bez kregu moglibysmy wcale go nie odczuc, albo slabo.

 

Mnie tylko ciekawi jak niektórzy tutaj dokonali pełnej fizycznej manifestacji demona:D

Mnie również :)

 

W ewokacji typu Goecja nie wykorzystuje się narzędzi żywiołów, tylko by przeszkadzały

A miecz, świece, kadzidło, pentakl? Mr.Magick mówił co te narzędzia symbolizuja, jaki żywioł.

 

Chyba, że wykonuje się ewokację metodą proponowaną przez Crowleya, ale to jest niepotrzebne utrudnianie sobie zadania

Według mnie jest to właśnie ułatwienie.

 

bo te metody opierają się na sile umysłu, a grimuary dają metody, które działają niezależnie od przygotowania jogicznego.

: D Grimuary również :) Tylko sa inaczej opisane a "niektore" ludziska ich nie rozumieja :) Wlasnie dlatego ze brak im odpowiedniego przygotowania.

 

Tamże narzędzia nie służą koncentracji tylko konkretnym celom jak zastraszanie demona, ochrona.

Oj idź zastraszać demona :P

 

W magii grimuarycznej rozwój duchowy nie ma żadnego związku.

: D To że tak nie pisze nie znaczy że tak nie jest.

 

bo grimuary dostarczają idioto-odpornych metod

Ludzie potrafia jednak udowodnic ze idioto-odpornosci to tym ksiega brakuje :)

 

z wyjątkiem tego aspektu, że w ewokacji rozbudza się w sobie boski pierwiastek dający wspomniany autorytet

Wczesniej wspomniales ze rozbudzaja go narzedzia.

 

tradycjonalistyczna magia nie uznaje rozwoju duchowego jako procesu awansowania poziomu ducha czy umysłu

A za co go uznaje? : D

 

Heh co ja sie mecze, co ja chce udowodnic. Czy musze juz cos udowadniac po tym poscie powyzej? :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lukan
Lecz okultyzm to raczej nie jest nauka ścisła, a powtarzanie tych "eksperymentów" jest ważne, bo ktoś nie robił go dla całej ludzkości by pokazać wynik (ktory i tak u kazdego moze byc inny), lecz dla siebie, dla rozwoju. Zeby sie rozwijac musisz je wlasnie powtarzac.
Okultyzm jest po części nauką, po to się pisze książki o magii aby przekazać sprawdzone metody o powtarzalnych rezultatach.

 

 

 

A miecz, świece, kadzidło, pentakl? Mr.Magick mówił co te narzędzia symbolizuja, jaki żywioł.
Mogą sobie reprezentować, ale koledze wyżej chodziło narzędzia GD, których jednym z celów jest zbudowanie równowagi 4 elementów na ołtarzu. W grimuarach mogą być 3 narzędzia ognia i żadne narzędzie powietrza i nie będzie miało to znaczenia.

 

: D Grimuary również :) Tylko sa inaczej opisane a "niektore" ludziska ich nie rozumieja :) Wlasnie dlatego ze brak im odpowiedniego przygotowania.
Rezultaty mówią co innego, bronisz swojej new-age'owej teorii nt. grimuarów nie podając dowodów ani argumentów innych niż zgrywanie śmieszka i cwaniaka. Swoją drogą, w średniowieczu Europa nie znała jogi.

 

: D To że tak nie pisze nie znaczy że tak nie jest.
Jest. Tutaj już masz zerową wiarygodność, bo nawet Israel Regardie,autorytet Golden Dawnu przyznaje, że grimuary są zorietowane tylko na rezultaty, magię praktyczną. Nie mają nic wspólnego z mistycyzmem.

Teoria magii grimuarycznej jest częściowo wyjaśniona przez takich autorów jak Agryppa, a na potrzeby obalenia mitów współczesnego okultyzmu w dobitnie logiczny sposób opisana przez dr. Lisiewskiego. Poza tym większość tego co nazywa się teraz rozwojem duchowym to tak naprawdę czysto psychiczne procesy.

Edited by Lukan

Share this post


Link to post
Share on other sites
Aziucel Dahak
Okultyzm jest po części nauką, po to się pisze książki o magii aby przekazać sprawdzone metody o powtarzalnych rezultatach.

 

Tak, jest nauką, ale czytaj uważnie bo powiedziałem że nie jest nauką ścisłą.

 

Mogą sobie reprezentować, ale koledze wyżej chodziło narzędzia GD, których jednym z celów jest zbudowanie równowagi 4 elementów na ołtarzu. W grimuarach mogą być 3 narzędzia ognia i żadne narzędzie powietrza i nie będzie miało to znaczenia.

 

Jak uważasz :) Lecz zauważ, że w GD jak i w innych zakonach, czy w nie-zakonach, ogolnie w magii, rytuały nie działają jakoś inaczej, wszędzie działają na tej samej zasadzie, więc czemu to w GD miało by to mieć znaczenie w grimuarze nie ? :)

 

Rezultaty mówią co innego

Lecz doświadczenie również mówi co innego.

 

Israel Regardie,autorytet Golden Dawnu przyznaje, że grimuary są zorietowane tylko na rezultaty, magię praktyczną. Nie mają nic wspólnego z mistycyzmem.

No to chyba oczywiste ze w grimuarach (wezmy na przyklad goecje bo o niej tu glownie mowimy) podaje glownie praktyczne informacje. Rytualy, inwokacje etc. Lecz mimo wszystko podaj mi zrodlo bo chetnie zobacze co zinterpretowales w ten sposob jaki tu opisales.

 

Teoria magii grimuarycznej jest częściowo wyjaśniona przez takich autorów jak Agryppa, a na potrzeby obalenia mitów współczesnego okultyzmu w dobitnie logiczny sposób opisana przez dr. Lisiewskiego. Poza tym większość tego co nazywa się teraz rozwojem duchowym to tak naprawdę czysto psychiczne procesy.

To podaj źródło w ktorej Agryppa wyjaśnia że grimuary nie wymagaja zadnego doswiadczenia, przygotowania, ze pas z skory lwa chroni przed demonem, oraz narzedzia tam podane sa wymagane by osiagnac sukces.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lukan
Jak uważasz :) Lecz zauważ, że w GD jak i w innych zakonach, czy w nie-zakonach, ogolnie w magii, rytuały nie działają jakoś inaczej, wszędzie działają na tej samej zasadzie, więc czemu to w GD miało by to mieć znaczenie w grimuarze nie ? :)
Nie do końca, bo każdy system korzysta z innych energii i metod.
To podaj źródło w ktorej Agryppa wyjaśnia że grimuary nie wymagaja zadnego doswiadczenia, przygotowania, ze pas z skory lwa chroni przed demonem, oraz narzedzia tam podane sa wymagane by osiagnac sukces.
W grimuarach zwykle wszystko jest tak precyzyjne zaprojektowane, że zabranie jednego elementu jest jak gotowanie ciasta i pominięcie np. mąki. Doniosły fragment z Salomona mówi, że jeśli rytuał nie przyniesie efektów, to nie dlatego, że mag "za mało trenował" (lol), tylko popełnił jakiś błąd: "If by chance it should happen that having performed an experiment with due observance of days, hours, and requisite solemnities, thou shalt find it unsuccessful, it must be in some manner false, ill-arranged and defective, and thou must assuredly have failed in some matter; for if thou doest ill in one single point, these experiments or these Arts will not be verified.

 

Thus upon this chapter dependeth this whole key of arts, experiments, and operations, and although every solemnity be rightly observed, no experiment will be verified, unless thou canst penetrate the meaning of this chapter. "

 

I z Goecji: "You may then call the spirits into a Crystal stone (...) having the seal of the Spirit on your breast and the girdle [of lion

skin] about your waist as is showed in the Book Goetia, and you cannot err."

You cannot err oznacza dosłownie "nie możesz popełnić błędu", co można tłumaczyć jako "nie możesz postąpić inaczej" albo "to gwarantuje ci sukces". Co do funkcji pasa, to nie została wyjaśniona, bo jest dość oczywista.

 

Reszty wątków już nie chcę kontynuować, bo do niczego to nie doprowadzi.

Edited by Lukan

Share this post


Link to post
Share on other sites
Aziucel Dahak
W grimuarach zwykle wszystko jest tak precyzyjne zaprojektowane, że zabranie jednego elementu jest jak gotowanie ciasta i pominięcie np. mąki.

W tym o czym mówimy nie chodzi o tak jak to nazwales "make" lecz o dodatki, co zalezy od rodzaju ciasta. Mak, rodzynki, galaretka etc.

 

Co do reszty postu, jak w takim razie wytlumaczysz ze wielu ludziom udaje sie to mimo tego ze nie uzywaja zadnych lwich pasow, zlotych pieczeci ani innych dodatkow.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lukan

No właśnie o tym pisałem, że analizując relacje ludzi zauważyłem, że te metody często powodują problemy i słabe rezultaty. Jeden gość napisał nawet, że przez przez 20 lat praktyki nie osiągnął nigdy żadnych rezultatów. Za to osoby wypełniające instrukcje grimuarów co do słowa nigdy nie mają problemów. Moje doświadczenia też mi pokazały brak siły w nowoczesnych metodach magii.

Edited by Lukan

Share this post


Link to post
Share on other sites
Aziucel Dahak
No właśnie o tym pisałem, że analizując relacje ludzi zauważyłem, że te metody często powodują problemy i słabe rezultaty.

Ja zauwazylem wlasnie cos zupelnie innego.

 

Jeden gość napisał nawet, że przez przez 20 lat praktyki nie osiągnął nigdy żadnych rezultatów.

Dokladniej to praktyk iczego jesli mozna spytac?

 

Moje doświadczenia też mi pokazały brak siły w nowoczesnych metodach magii.

Wczesniej pisales ze nie masz doswiadczenia, lecz sama wiedze teoretyczna.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lukan

Dokladniej to praktyk iczego jesli mozna spytac?

Napisał tylko, że magia Golden Dawn.
Wczesniej pisales ze nie masz doswiadczenia, lecz sama wiedze teoretyczna.
Nie mam jeszcze doświadczenia w ewokacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hrefna
Nie do końca, bo każdy system korzysta z innych energii i metod.

Jeśli chodzi o metody - zgadzam się... jeśli chodzi o energie - hm... kinetyczna, cieplna, elektryczna? Nie ma czegoś takiego, jak różne energie, w Naturze energia to energia, co najwyżej występująca w rożnych postaciach...

Share this post


Link to post
Share on other sites
InvadersMustDie
Jeśli chodzi o metody - zgadzam się... jeśli chodzi o energie - hm... kinetyczna, cieplna, elektryczna? Nie ma czegoś takiego, jak różne energie, w Naturze energia to energia, co najwyżej występująca w rożnych postaciach...

 

Tak, zgadzam się.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest User2

Jakie jest we zdanie o robieniu ceremoniałów w tym ewokacji w swoim domu?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nazwa użytkownika1

osobiscie nie mialem z tym nigdy problemow. wylaczony telefon i domofon, domownicy wyprawieni z domu na kilka godzin, zwierzeta pozamykane aby nie paletaly sie po kregu. przy pracy bez kregu i poza ewokacja spokojnie mozna praktykowac z innymi osobami w domu jezeli wiedza ze nie powinny przeszkadzac i wpuszczac gosci do domu. w pewnej czesci wiec to troche hipokryzja bo teoretycznie nie ma duzej roznicy miedzy sciana wewnetrzna/drzwiami a sciana nosna, ale na pewnym poziomie podswiadomosci uwazam ze jednak jakas roznica jest, i wychodze z zalozenia ze skoro podswiadomie wyznaje takie podejscie to powinienem sie jego trzymac w praktyce wykorzystujac ten efekt 'placebo'

 

edit

a twoje zdanie na ten temat AoiMizu?

Edited by Nazwa użytkownika1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wiedźmin

No proszę. A ja guślę nawet jak jestem w pracy:>

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest User2

Hmy. Jeśli chodzi o moje zdanie to również stoję na stanowisku, że odosobnione (lesiste, polne itd.) miejsca są dużo lepsze chociażby przez to, że energia w miejscach nie "ucywilizowanych" jest dużo lżejsza niż w mieście. Jednakże ze względu na to, że mam kilka istotnych spraw do załatwienia i brak ze względu m.in. na pogodę miejsca do wykonania ewokacji myślę nad jej wykonaniem we własnej chałupie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest User2

To, że pada deszcz raczej nie pomaga w skupieniu do rytuału, zwłaszcza gdy robi się go w otwartym terenie. Chłód i mróz to można jeszcze jakoś wytrzymać, lecz bez wątpienia na mokrym terenie nie dość, że ciężko wysiedzieć to i jeszcze czasem ciężko może być stworzyć krąg.

 

Spotkałem się z twierdzeniem, że nie powinno się ewokacji w domu wykonywać z tego względu, że dom jest do odpoczynku. Jednakże choć ciężko odmówić racji temu argumentowi, to nie dociera to do mnie z tej perspektywy, że jeśli będą chcieć to i tak się do domu twego przypanoszą/przyjdą (niepotrzebne skreślić). Co w sumie mi się kiedyś zdarzyło.

 

Więc jak na razie to jestem skłonny przychylić się omawianej koncepcji ewokacji w domowym zaciszu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nazwa użytkownika1

spokojnie mozesz wynajac sobie od jakiegos dziadka garaz lub ewentualnie kupic wlasnego blaszaka

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest User2

Taaa.... Daj mi na to pieniądze. Bo na razie mam mnóstwo innych wydatków.

 

Jak się zdecyduję na wykonanie operacji w domu to się podzielę przy najbliższej okazji skutkami, jeśli wystąpią.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kaznodzieja

ja pinkole, nie wytrzymam.

Robicie jakieś swoje "cudowne" rytuały, "pozyskujecie energię" z krwi zwierząt drzew itp... i co chcecie osiągnąć?

moc, energię, szczęście?

jesteście tylko narzędziami w rękach sił, których nie rozumiecie. i nikomu nie pomagacie.

Edited by Daffne
cenzura

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest User2
ja pinkolę, nie wytrzymam.

Robicie jakieś swoje "cudowne" rytuały, "pozyskujecie energię" z krwi zwierząt drzew itp... i co chcecie osiągnąć?

moc, energię, szczęście?

jesteście tylko narzędziami w rękach sił, których nie rozumiecie. i nikomu nie pomagacie.

 

Nie lubię arogantów twojego pokroju, którzy nie znają podstaw Magii Wysokiej/Ceremonialnej i co ważniejsze nie chcą ich poznać.

 

Skąd wiesz, że pozyskuję energię z krwi zwierząt, drzew itp.? Widziałeś mnie w akcji, rozmawiałeś? A może ja mam źródła o wiele lepsze i nawet z otaczającej natury nie muszę korzystać? W ogole skąd pewność, że potrzebuję krew dziewicy bądź miesiączkę kobiety wziętą w trakcie nowiu, lub krew zwierząt? Skąd wiesz, że inne osoby tak robią? Jesteś zwykłym arogantem (typowym chrześcijaninem), który nie chce poznać innych i innych nie szanuje. Bierze za pewnik to co mu pasuje tylko po to by dogrzać/ubliżyć innym i w swoich oczach lub mu podobnych być kimś lepszy. Rzygać mi się chce. To co piszesz mi osobiście ubliża. Nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, że z natury drzew, roślin itp., można korzystać do woli bo są to naturalne i szybko odnawialne akumulatory energii.

 

Z twojego postu wynika mi jednoznacznie, że nawet sobie sprawy nie zdajesz dlaczego w grimuarach i podobnych pismach starożytni pisali np.: weź krew dziewicy i wymieszaj w godzinie słońca ze śliną nietoperza. Czystej postaci arogancja.

 

A jak nie możesz wytrzymać to nie pisz. Nikt ci nie każe. I nikt nie oczekuje tego typu błazeństwa.

Edited by User2
cenzura

Share this post


Link to post
Share on other sites
Knust

@Kaznodzieja

 

Nie zapomnij o regularnym uprawianiu orgii seksualnych przy pełni księżyca. Tak ostatnio strzelaliśmy z krzyża że ludzie do dzisiaj wierzą w białą korę na brzozach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
swiecki45

Ot, uczy się człowiek przez całe życie:hahahaha:Ceremoniał powinno się odprawiać w miejscu do tego wyłącznie przeznaczonym.Z czasem przesiąka ono energią,tworząc osobiste sanktum.Oczywiście dość trudno wydzielić w domu ten zakazany dla innych domowników pokój.

Edited by swiecki45
uzupełnienie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...