Jump to content

Prośba o interpretację - syn, ucho - odpadające, ogień, gaz


MIIA
 Share

Recommended Posts

Witam,... bardzo proszę o pomoc przy interpretacji snu, który wyprowadził mnie dziś z równowagi...

snów nie pamiętam prawie wcale, a przynajmniej bardzo rzadko, dziś pamiętam.

Śniła mi się kuchnia - gotowałam chyba obiad dla gości (rodzina) - i coś się stało, że wpadłam w panikę, że ulatnia się gaz... i palą się korki...

Później śnił mi się mój syn - że go ugryzłam w ucho mocno... i zdałam sobie z tego sprawę, że to ucho mu sinieje... więc je masowałam... aż w pewnym momencie zostało mi ono w dłoni... a jemu jakby odrosło kolejne małe... które dalej odpadło...

później takie sine uszy zaczęły mi wychodzić z buzi...

to był okropny sen...

na koniec miałam wrażenie, że traktuje się mnie jakbym nie była świadoma, chora psychicznie - i to były jakieś wizje...

i się obudziłam przerażona :(

Sama nic z tego nie jestem w stanie zrozumieć - może ktoś mi pomoże?

Pozdrawiam i dziękuję!

Link to comment
Share on other sites

Guest cyganicha

Jakies nadchodzace wydarzenia w rodzinie w najbliższej przyszłości.Jakiś pech,niepowodzenie w domu.Stracisz poczucie bezpieczeństwa,ostoje i spokój.zachwiana zostanie równowaga życiowa.Będziesz próbowała rozwiązać te problemy ale ich pokonanie będzie bardzo trudne lub wręcz niemożliwe.Byc może ma to związek z osobą Twojego syna,te kłopoty.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Similar Content

    • mamaMi
      By mamaMi
      Byłam w dużym piecu, poruszałam sie w nim bez problemu ale na kolanach, choć nie było to dla mnie uciążliwe. Pod jedną ściana (tą największą i na wprost od wejścia) palił sie ogień. Po lewej stronie leżały zwłoki ludzkie w workach (szaro-czarnych) - bylo wiadomym, ze to ludzie. 4 może 5 osób. Nie wzbudzali oni we mnie żadnych negatywnych uczuć. Ja ich układałam (bardzo starannie i troskliwie) na ogniu i jeszcze go rozpłalałam, albo sam się rozniecał - z ogniem palącym się dużym i ładnym płomieniem nie miałam żadnego kłopotu. Traktowałam tych ludzi jak zwykle, troche duże szczapy drzewa. Kompletnie zero negatywnych uczuć. To co robię nie wybieralo na mnie żadnych negatywnych emocji - jakbym robiła porządki. Bo jeszcze rozglądalam się po tym piecu i dorzucalam jakies inne "rzeczy-śmieci". Po rozejrzeniu sie po wnętrzu pieca czułam zadowolenie, ze jest tu porzadek - i taką jakby dumę, ze to ja tu posprzątałam. Na pewno spaliłam dwoje tych ludzi bez żadnych problemów z ogniem, później ogień trochę przygasl - spojrzałam na jeszcze jeden "worek" i pomyślałam "przygaslo mi trochę jak ja GO spalę?" Ale po sekundzie uśmiechnęłam się sama do siebie i pomyślałam i poczułam (wewnątrz siebie) "na pewno mi się uda, przecież to żaden problem ".
      Zdaje się, ze jeszcze jeden lub dwa "worki" czekały na spalenie, Ale nie wiem czy je spaliłam czy nie.
      Ogólnie moje uczucia w tym śnie były pozytywne, byłam zadowolona (o zgrozo).
       
      Wychodząc z pieca weszłam na polane - szłam przez wodę do kostek, to był cały teren zalany woda, wyglądało jak bagno, niezbyt przyjemne, ale woda była raczej czysta. Choć stały w niej uschniete lub raczej spalone! drzewa. Widok ogólnie był raczej smutny. Polana wyglądała jak po pożarze - była jakaś taka smutna. Na niej leżało mnóstwo koni, wszystkie na lewym boku (widziałam same łby!) i było mi smutno, Ale okazało się , ze te konie śpią ! I w pewnym momencie wszystkie uniosły głowy i mrugnely do mnie okiem. Wtedy ja się śmiałam.
       
      Rany! Proszę o interpretację, bo to jakaś wariacja kompletna jest ((
      Jestem po bardzo złych przezyciach - związanych z egzaminami (niby jeden, ale dwudniowy) jeden z nich zdałam a drugi nie. Mąż jest bardzo rozczarowany i ma do mnie dużo pretensji. A ja czuję się jak ostatnia idiotka.
      Prisze pomóżcie!
    • Mariusz Antonowicz
      By Mariusz Antonowicz
      Witam, proszę o interpretację snu, ponieważ bardzo mnie zaniepokoił. Śniły mi się własne dzieci, których dawno nie widziałem.syn i córka, sen był bardzo wyraźny, dzieci się bawiły, uśmiechały, rozmawiały ze mną, ale potem stało się coś tragicznego ( to trochę śmieszne może ale...) nagle mój syn został porwany przez coś czego nie potrafię określić dokładnie była to jakaś ręka stwora, zgniła i obleśna, wystawała spoza drewnianych zniszczonych drzwi za którymi było ciemno, ręka stwora wciągnęła go tam a ja z córką to widzieliśmy, w przerażeniu wsadziłem głowę w tą ciemną dziurę w drzwiach w poszukiwaniu syna niestety go nie ujrzałem za to widziałem mnóstwo stworów w ciemnościach, po tym przebudziłem się przerażony... co to może oznaczać? Wiem ,że sny o dzieciach własnych mają bardzo duże znaczenie więc peoszę o pomoc w zrozumieniu tego. Dodam iż rzadko miewam sny. Dziękuję.
    • martwisaszczesliwi
      By martwisaszczesliwi
      Właśnie się tutaj zarejestrowałam. Czy mogłabym was prosić o interpretację snu? Sama oczywiście szukałam w senniku ale nic nie mogłam znaleźć. ;<
       
      A więc..
       
      Mój sen był o chłopaku do którego coś czuję, lecz on o tym raczej nie wie.
       
      .
       
      Byłam w szkole, na przerwie, na korytarzu poczułam się bardzo źle, miałam zawroty głowy, nie mogłam też za bardzo słyszeć, wtedy on do mnie podszedł, spytał co mi jest i chciał pomóc wstać, ja nie mogłam go usłyszeć, a gdy wstawałam robiło mi się źle. Siedziałam więc pod ścianą, a on się schylił, jeszcze raz spytał jak się czuję, a gdy o to pytał dotknął mój prawy policzek wewnętrzną częścią swojej lewej dłoni. Wiem że przytuliłam się do niego, złapałam go za szyję, a prawą ręką dotknęłam jego lewego ucha i dotykając wargami jego ucho powiedziałam mu - Lubię Cię. W moim śnie bałam się wypowiedzieć słów "Kocham Cię". On wtedy mnie podniósł, wziął w/ na swoje umięśnione ramiona i zaniósł mnie do sali w której miałam lekcje..
       
      i się obudziłam.
       
      Na prawdę nie mogę tego snu zrozumieć, co oznacza, czy jest dobry, czy może zły. Czy jest zwykłym snem czy też jakimś który chce mi coś przekazać.
       
      Proszę pomóżcie nowej.
    • cyberahmed
      By cyberahmed
      Witam,
       
      Proszę o pomoc w interpretacji snu w którym, mój 8 letni syn wpadł do studni. Ta studnia zlokalizowana była na mojej rodzinnej posiadłości, na której się wychowałem ale już nie mieszkam od bardzo dawna. Cała scena rozgrywa się w lekkim półmroku (tak jakby wieczorem). Stojąc koło tej studni zorientowałem się, że wpadł do niej mój syn. Ogarnęła mnie panika oraz świadomość, że jeżeli mu nie pomogę to utonie. Poprosiłem kogoś o pomoc i udało się wyciągnąć ciało dziecka z wody w studni. Po krótkiej reanimacji syn zaczął oddychać i wszystko skończyło się szczęśliwie. Co do samej studni i wody było jej bardzo dużo i była taka nawet czysta.
       
      Pozdr,
       
      Krzysztof
    • Kuroi Neko
      By Kuroi Neko
      Śniło mi się, że byłam u siebie w mieszkaniu. Będąc u siebie w pokoju zauważyłam jakby światło płomieni na moich ścianach, które dochodziły z zewnątrz. Poszłam do pokoju rodziców, zauważyłam płomienie idące z dołu, z mieszkania niżej, z pokoju pod pokojem rodziców. Ogień był ogromny, już niedługo do pokoju rodziców zaczął wdzierać się dym, coraz ciężej było tam oddychać, kaszlałam, wypuściłam psa z balkonu. Poszłam do kuchni do taty, chyba coś powiedziałam, że na dole się pali. Pamiętam, że patrzyłam jak ludzie na dworzu idą i w ogóle nie widzą pożaru, co było dla mnie bardzo dziwne. Kiedy sytuacja stała się jeszcze gorsza sięgnęłam po telefon i próbowałam dzwonić na straż pożarną a dokładniej na 112, ale nie mogłam się dodzwonić. Coraz bardziej obawiałam się, że ogień wedrze się do naszego mieszkania. Dopiero za którymś razem się udało. Zgłosiłam pożar, ale w amoku podałam adres swojego mieszkania zamiast tego niżej, chociaż wcześniej myślałam, który to numer mieszkania ten na dole. Pożar był naprawdę ogromny, cały pokój by w płomieniach. Strażacy przyjechali i w biegu ruszyli na mieszkanie sąsiada. Po wszystkim sąsiadka podziękowała mi, że zareagowałam i uratowałam ich mieszkanie.
       
      Proszę o interpretacje tego snu.
×
×
  • Create New...