Jump to content

Proszę o interpretację snu


kreska33p

Recommended Posts

kreska33p

Dziś śnił mi się mój syn jak miał gdzieś około 8 lat (teraz ma 17 lat) byliśmy na spacerze i popchnęła go dziewczynka i upadł,wybił sobie górną lewą jedynkę,leciała żywo czerwona krew,ząb był biały i zdrowy a ja panikowałam i jak najszybciej chciałam iść do dentysty aby go jakoś z powrotem wstawić.Co to może znaczyć???Proszę o interpretację.

Link to post
Share on other sites
kreska33p

Dziś śnił mi się mój syn jak miał gdzieś około 8 lat (teraz ma 17 lat) byliśmy na spacerze i popchnęła go dziewczynka i upadł,wybił sobie górną lewą jedynkę,leciała żywo czerwona krew,ząb był biały i zdrowy a ja panikowałam i jak najszybciej chciałam iść do dentysty aby go jakoś z powrotem wstawić.Co to może znaczyć???Proszę o interpretację.:_smutny:

Link to post
Share on other sites
Guest winteer
Dziś śnił mi się mój syn jak miał gdzieś około 8 lat (teraz ma 17 lat) byliśmy na spacerze i popchnęła go dziewczynka i upadł,wybił sobie górną lewą jedynkę,leciała żywo czerwona krew,ząb był biały i zdrowy a ja panikowałam i jak najszybciej chciałam iść do dentysty aby go jakoś z powrotem wstawić.Co to może znaczyć???Proszę o interpretację.:_smutny:

 

Już zinerpretowałam Twój sen w innym temacie http://www.ezoforum.pl/znaczenie-snu/134-dziecko-38.html

 

Dlaczego dublujesz posty?

Link to post
Share on other sites
Dziś śnił mi się mój syn jak miał gdzieś około 8 lat (teraz ma 17 lat) byliśmy na spacerze i popchnęła go dziewczynka i upadł,wybił sobie górną lewą jedynkę,leciała żywo czerwona krew,ząb był biały i zdrowy a ja panikowałam i jak najszybciej chciałam iść do dentysty aby go jakoś z powrotem wstawić.Co to może znaczyć???Proszę o interpretację.:_smutny:

 

wypadanie zębów to nic dobrego z tego co wiem - może znaczyć coś przykrego albo nawet śmierć bliskiej osoby ;/

Link to post
Share on other sites

Jestem początkująca na tym forum więc gdybym popełniła jakis bład, czegoś nie uwzględniła to prosze o wyrozumiałość.

Około 4 miesięcy temu śniło mi się zabójstwo. Przebywałam w jakiejś hali z chłopakiem którego co dopiero poznałam. Okazało się że tam są prowadzone jakieś niebezpieczne badania i postanowiliśmy ucieć a potem ostrzec innych.Biegliśmy jakimiś wąskimi korytarzami aż się pokazało wyjście jak z sejfu. Gdy byliśmy już bardzo blisko niego wyszła moja mama z pistoletem w ręku powiedziała że nikt się nie może dowiedzieć o eksperymaentach które się działy na hali a potem strzeliła do tego chłopaka i do mnie. Jego tylko postrzeliła ale mnie śmiertelnie. Nie leciała mi krew jednak widziałam dziurę w brzuchu. Potem jakbym przeniosła się do mojego domu, pokoju. Usiadłam razem z mamą i tatą. Mama powiedziała że gdyby musiała zrobiła by tak jeszcze raz tzn postrzeliła mnie, tata się praktycznie nie odzywał. Ja leżałam na łóżku, płakałam i prosiłam ich tylko o jedno żeby powiedzieli mojemu młodszemu bratu prawde jak zginęłam , nie okłamywali go. Potem w śnie tak jakby zrobiło mi się słabo... umierałam... obudziłam się cała zaryczana;/

Pare dni temu również śniła mi się śmierć. Byłam z bratem w mojej rodzinnej miejscowości kiedy zobaczyliśmty ciemne, granatowe chmury i domyśliliśmy się że będzie padać więc schowaliśmy się na przystanku. Gdy już tam byliśmy nadjechał ciemny samochód, a wsumie wjechał na ten przystanek, wysiedli z niego jacyś mężczyźni. Mówili coś do nas ale ich nie rozumiałam, nie słyszałam. Nagle jeden z nich wyjął pistolet i wycelował w głowe mojemu bratu. Po czym strzelił. Jednak znów nie widziałam krwi tylką samą dziure od wystrzału. Potem mężczyźni odjechali a ja poszłam do domu. W pokoju była mama. Powiedziałam jej o tym co się stało ale ona nie przyjmowała tego do wiadomości. Dopiero gdy powiedziała że idze podłożyć do pieca do piwnicy poszłam za nią a ona zwinęła się w kłębek i zaczęła płakać a ja razem z nią. Przytuliłam ją do siebie i zaczęłam wspominać realne zdarzenia , przygody mojego brata i moje. Czułam pustke, nie mogłam pojąć jak to będzie jak go zabraknie, wyrzucałam sobie że na tym przystanku nie próbowałam go jeszcze reanimować.... obudziłam się oczywiście zapłakana w środku nocy

Nie wiem co mam mysleć o tych snach. Już wcześniej też mi się śniło zabójstwo obcej osoby ale teraz byłam to ja i mój młodszy brat. ..hm... Nie wiem czy się bać czegoś, czy to jest jakieś ostrzeżenie??

Link to post
Share on other sites

Napiszcie senniki bedzie weselej .

To tak kochani nie dziala .

Sny dzialaja wedlug tego jacy jestesmy ,pokazuja nam w taki sposob rzeczy w jaki jest to najlatwiej nam to okazac,wedlug tego co znamy lub przezylismy czy widzielismy .Jak ktos obcy nie znajac ciebie moze mowic o czym byl twoj sen ( to tak jakby znal cie na wylot).Zamiast pytac na forum i czytac te glupoty ,zabierz sie do pracy nad soba i nie jest to ciezkie,Naucz sie na poczatek zapamietywac sny (jesli nie wiesz jak dac sobie z tym rady napisz ).Kiedys uwierzysz w to co ktos ci przetlumaczy z twego snu i bedzie krzywda.

Link to post
Share on other sites
Sephira

Echh ema914, przeczytaj proszę dosłownie jeden post przed Twoim, na poprzedniej stronie.

 

selabiel, przykro mi, że po tak krótkim czasie bytności na ezoforum kusisz się o tak krzywdzące oceny. Zakładam iż nie przeczytałeś zbyt wielu tematów z interpretacjami.

Wiedz, że w tym, czym się zajmuję przyjęłam zasadę primum non nocere. Nigdy nie zakładem tego, co zobaczę w czyimś śnie za pewnik, staram się używać jak najwięcej takich zwrotów jak "wydaje MI się", "prawdopodobnie", "możliwe". Jeżeli zaś według mnie sen niesie za sobą zbyt ważne przesłanie wolę nie interpretować go w ogóle, właśnie po to, by w przypadku gdy okaże się, że się mylę, nie wyrządzić komuś krzywdy.

To co tutaj robię jest jedynie zarysowaniem szkicu, a już sam śniący musi umieć się do niego odpowiednio ustosunkować. Również jestem jak najbardziej za tym, aby to każdy sam, poprzez samoobserwację stopniowo uczył się interpretować własne sny, ponieważ sądzę iż w takim stopniu, w jakim ja to robię, prawie każdy jest w stanie się tego nauczyć.

 

No cóż, moja wypowiedź nie dość że offtopowa, to jeszcze sama dopisuję się w temacie archiwalnym echh :)

Bardzo proszę już nie pisać tutaj. Proszę znaleźć odpowiednie miejsce bądź w razie potrzeby stworzyć nowe.

 

Pozdrawiam serdecznie.

Edited by Sephira
Link to post
Share on other sites
Dziś śnił mi się mój syn jak miał gdzieś około 8 lat (teraz ma 17 lat) byliśmy na spacerze i popchnęła go dziewczynka i upadł,wybił sobie górną lewą jedynkę,leciała żywo czerwona krew,ząb był biały i zdrowy a ja panikowałam i jak najszybciej chciałam iść do dentysty aby go jakoś z powrotem wstawić.Co to może znaczyć???Proszę o interpretację.

 

To może być też Twój lęk o syna, który staje się dorosły i czekają go różne "zagrożenia" ze strony dziewczynek. Może myślisz o nim cały czas jak o dziecku (ma dla Ciebie wciąż 8 lat jak w tym śnie i to Ty jesteś z nim na spacerze). Dziewczynka, która go popycha jest zagrożeniem dla Waszego spaceru, czyli Waszej relacji matka-dziecko. W dodatku postrzegasz ją, czyli w ogóle młode kobiety jako zagrożenie dla małego jeszcze, dla Ciebie, synka (popchnęła go i stracił ząB). Może wszedł w dorosłość lub właśnie w nią wchodzi, tracąc tym samym ważną część dziecka w sobie (czyli ząb, w dodatku jedynkę), a Ty jak najszybciej chcesz wstawić ten ząb z powrotem, czyli przywrócić mu sztucznie dzieciństwo. Nawet jeśli zaprowadzisz go do dentysty (ingerencja matki), który wstawi mu ząb, to ten ząb będzie tylko wstawiony, już nie będzie taki naturalny jak dotąd. Ja to czytam jako lęk przed stratą syna jako dziecka.

"leciała krew, a ząb był biały i zdrowy" dla mnie to bardzo czytelny obraz inicjacji seksulanej. "popchnęła go dziewczynka i upadł" - inicjatywa ze strony młodej kobiety; "upadł", czyli poddał się tej inicjatywie, uległ oraz to, że postrzgasz potencjalny związek syna z dziewczyną i jego seksulaność jako upadek. No i właśnie panikujesz.

Link to post
Share on other sites

ok. Rozumiem. Zalogowałam się dopiero wczoraj i różnych rzeczy nie doczytałam. Już wskakuję na wątki aktualne:)Swoją drogą może faktycznie dobrze byłoby ustawić "archiwum" jako temat tylko do wglądu?

Pomysł na forum fantastyczny! Bardzo mi się tutaj podoba:)

 

pozdrawiam świątecznie:)

solweig

Link to post
Share on other sites

Witam

tej nocy sniłam o tym ze mój chłopak zginąl w wypadku samochodowym,bylam na miejscu wypadku juz po nim,ciała juz nie było były za to pełno kropli krwi,ja leżałam obok nich i tak strasznie płakałam:( co moze oznaczac ten sen?? bardzo prosze o jego inetrepetacje

Link to post
Share on other sites
Sephira
Proszę nie pisać w temacie archiwalnym na litość Boską, w przeciwnym razie temat zostanie zamknięty.

 

 

 

W takim razie zamykam.

Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.
×
×
  • Create New...