Jump to content

potężny czarny koń, tato


mantosiam

Recommended Posts

mantosiam

Przez cały sen byłam bardzo BARDZO skupiona, tak, że aż moje wyostrzone zmysły spowalniały obrazy momentami - u końca kiedy zrozumiałam, że jednak zagraża mi ta sytuacja, pozostałam nadal bardziej skupiona niż spanikowana

 

We śnie panowało uczucie grozy, tajemniczości, naelektryzowanego powietrza

 

A było to tak:

Dojechaliśmy z tatą (i wydaje mi się, że innymi osobami, ale tylko jego widziałam) na miejsce, które miało być wybrzeżem, ale nie widziałam wody. Był to las (Zdaje się że iglasty), z trawą i piaskiem (pustynnym takim, jak na plaży ) na ziemi. Sama natura napawała grozą.. czarne niebo, naelektryzowane ciężkie powietrze i potężny wiatr unoszący piasek w powietrze. Wyszłam na drogę, która wyglądała na taką polną/leśną drogę i nagle ziemia się zatrzęsła. Usłyszałam krzyk taty "UWAŻAJ!" i coś jeszcze ale albo nie pamiętam, albo nie słyszałam.. Odwróciłam się i zobaczyłam dwa konie pędzące prosto na mnie. Jeden z nich był potężny, czarny, lśniąca sierść, czuć było jego moc - on mnie absorbował najbardziej. Wyciągnęłam rękę z otwartą dłonią przed siebie, a on zwolnił i oparł pysk o moją otwartą dłoń. Skupiona niewyobrażalnie intensywnie (spokojna, ale z poczuciem grozy), patrząc na niego uważnie zaczęłam obracać się wokół własnej osi, a on wciąż z opartym pyskiem o moją dłoń zaczął obracać się wraz ze mną. Reszta koni (bo okazało się, że było ich więcej.. zauważyłam je katem oka na ułamek sekundy - były brązowe) otoczyły nas, tworząc krąg. I nagle ten czarny koń zaczął z potężną siłą miażdzyć ziemię kpytami wierzgając przede mną, trzymając wciąż pysk oparty o moją dłoń -potężne uderzenia, napięte każde ścięgno, lśniąca czarna sierść - i zaczął ... (to może dziwnie zabrzmieć..) ale zaczął śpiewać - tylko to nie była taka piosenka przyjemna i lekka.. tylko głos i melodia były poważne, złowrogie a tekst który "krzyczał/czy śpiewał" mówił o tym, żebym się "wynosiła".

 

I mniej więcej wtedy się obudziłam.

 

Jeśli ktoś mógłby mi pomóc zrozumieć ten sen - byłabym wdzięczna.

 

Właściwie tak teraz sobie przypomniałam, że kilka chwil po obudzeniu, zadzwonił do mnie tato.. mógł być to zwyczajny zbieg okoliczności, ale tak się stało - odnotowuję ten fakt :)

Link to post
Share on other sites
mantosiam

raczej dobrze. Zarabiam na tyle że mogę sie spokojnie utrzymac i dodatkowo mam srodki na wyjazdy, hobby itp. Nie martwie sie o pieniadze. Jesli o cokolwiek z tego zakresu sie martwie to o rozwoj kariery zawodowej - bo pracuje na etacie, a bardzo chcialabym byc juz niezalezna i na "swoim". Nie wiem czy to ma powiazanie jakiekolwiek..

Link to post
Share on other sites
Slawomir

Witam!

Konie w śnie to przeważnie symbol spraw materialnych stąd moje pytanie. Ty "swoje konie" trzymasz pod kontrolą i twardą ręką ale zastanawia mnie w tym snie twój tato i po odpowiedzi mam jedno pytanie:

Czyżby twój tato był przeciwny twoim planom "pójscia na swoje" i roztaczał przed tobą wizje możliwych niepowodzeń?

Link to post
Share on other sites
mantosiam

raczej nie, mój Tato uważa mnie za osobę, która ma duży potencjał i może osiągnąć wiele rzeczy i raczej kibicuje mojej niezależności zawodowo/finansowej.

Link to post
Share on other sites
mantosiam

jeszcze nasunęło mi się takie pytanie.. jeśli konie to symbol spraw materialnych, to jak wytłumaczyć to, że u końca snu koń każe mi się "wynosić" ?

Link to post
Share on other sites
Slawomir
Przez cały sen byłam bardzo BARDZO skupiona, tak, że aż moje wyostrzone zmysły spowalniały obrazy momentami - u końca kiedy zrozumiałam, że jednak zagraża mi ta sytuacja, pozostałam nadal bardziej skupiona niż spanikowana

 

We śnie panowało uczucie grozy, tajemniczości, naelektryzowanego powietrza

 

A było to tak:

Dojechaliśmy z tatą (i wydaje mi się, że innymi osobami, ale tylko jego widziałam) na miejsce, które miało być wybrzeżem, ale nie widziałam wody. Był to las (Zdaje się że iglasty), z trawą i piaskiem (pustynnym takim, jak na plaży ) na ziemi. Sama natura napawała grozą.. czarne niebo, naelektryzowane ciężkie powietrze i potężny wiatr unoszący piasek w powietrze. Wyszłam na drogę, która wyglądała na taką polną/leśną drogę i nagle ziemia się zatrzęsła. Usłyszałam krzyk taty "UWAŻAJ!" i coś jeszcze ale albo nie pamiętam, albo nie słyszałam.. Odwróciłam się i zobaczyłam dwa konie pędzące prosto na mnie. Jeden z nich był potężny, czarny, lśniąca sierść, czuć było jego moc - on mnie absorbował najbardziej. Wyciągnęłam rękę z otwartą dłonią przed siebie, a on zwolnił i oparł pysk o moją otwartą dłoń. Skupiona niewyobrażalnie intensywnie (spokojna, ale z poczuciem grozy), patrząc na niego uważnie zaczęłam obracać się wokół własnej osi, a on wciąż z opartym pyskiem o moją dłoń zaczął obracać się wraz ze mną. Reszta koni (bo okazało się, że było ich więcej.. zauważyłam je katem oka na ułamek sekundy - były brązowe) otoczyły nas, tworząc krąg. I nagle ten czarny koń zaczął z potężną siłą miażdzyć ziemię kpytami wierzgając przede mną, trzymając wciąż pysk oparty o moją dłoń -potężne uderzenia, napięte każde ścięgno, lśniąca czarna sierść - i zaczął ... (to może dziwnie zabrzmieć..) ale zaczął śpiewać - tylko to nie była taka piosenka przyjemna i lekka.. tylko głos i melodia były poważne, złowrogie a tekst który "krzyczał/czy śpiewał" mówił o tym, żebym się "wynosiła".

 

I mniej więcej wtedy się obudziłam.

 

Jeśli ktoś mógłby mi pomóc zrozumieć ten sen - byłabym wdzięczna.

 

Właściwie tak teraz sobie przypomniałam, że kilka chwil po obudzeniu, zadzwonił do mnie tato.. mógł być to zwyczajny zbieg okoliczności, ale tak się stało - odnotowuję ten fakt :)

Nie będę tutaj dalej "macał" po omacku. Zrobimy tak:

ja opiszę ci symbole w śnie i ich mozliwe znaczenie a ty poskładasz to do własnej sytuacji - to będzie najlepsze rozwiązanie.

Skraj lasu to symbol oznaczajacy pogranicze świadomości i podświadomości - jakieś przeczucia tylko nie wiem czy twoje czy taty. las to nasza podświadomość piasek pod nogami wsakzuje na coś ulotnego niepewnego jest to dodatkowo podreślone prze to że jest unoszony wiatrem. Droga to symbol drogi zyciowej ale w twoimsnie ona nie jest najwazniejsza najważniejsze jest to co sie dzieje za plecami - konie. Wykluczylismy finnanse i mam takie dziwne przeczucie że sen może dotyczyć całkowicie czego innego i nie symbol konia jest w nim najwazniejszy a drżenie ziemi a konkretnie teten kopyt i mi się kojarzy z biciem serca i jak dodamy do tego miażdżenie ziemi kopytami to jam mam wrażnie ze moze chodzić o jakieś sprawy miażdżycowo krążeniowe i nie twoje a taty (zobacz że on też stoi z tyły skąd nadchodzi zagrożenie). Sprawa jest do opanowania - trzymasz konia za pysk ale jemu wyraźnie się to nie podoba jakbyś ingerowała w czyejeś przeznaczenie i wstrzymywała bieg zdarzeń stąd ta złość.

Przemyśl to sobie moze sen rzeczywiście nie dotyczy ciebie może należy szukać odpowiedzi "gdzieś z tyłu".

Pozdrawiam:

Sławomir

Link to post
Share on other sites
mantosiam

dziekuję bardzo, Twoja wiadomość uświadamia mi jak różnie i jak głęboko można interpretować takie sny.. zastanowię się nad swoim korzystając z Twojego wsparcia. Dziękuję raz jeszcze

Link to post
Share on other sites

Wlasnie...jak to interpretowac. Ten sen jest tak bogaty w symbole, ze mozna go zinterpretowac na co najmniej trzy sposoby- w odniesieniu do Twej sytuacji wewnetrznej, do relacji z kims oraz zawodowej. Mam przeczucie, ze sen mowi raczej o zwiazku z kims , kto Cie fascynuje, jednak nie jest to relacja latwa (byc moze nie jest wolny). Naspisz prosze kilka slow o sobie, to bardzo ulatwi interpretacje.

Link to post
Share on other sites
mantosiam

W takiej interpretacji to mogłoby mieć sens.. byc moze ze chodzi o moj zwiazek, ktory zakonczylam kilka miesiecy temu.. "on" budzil we mnie silne emocje, miał silny charakter, zwiazek z nim wymagal ciaglego napiecia i uwaznosci i na koncu rozstalismy sie przez niego - wiec wyglada na to, ze wszystko sie zgadza.. moj tato go nie tolerowal (z reszta cala moja rodzina), ale z tata najwiecej o tym rozmawialam z rodziny.. chyba znalezlismy rozwiazanie :) ciekawe, ze z taka sila wrocilo to do mnie po kilku miesiacach od rozstania.. dodam jedynie, ze nie rozpaczam za nim, raczej jestem szczesliwa i wdzieczna, ze ten zwiazek sie skonczyl.. Tak czy siak, dziekuje :)

Link to post
Share on other sites

Rozumiem. To dlatego tata we snie krzyczal- uwazaj! Ciekawy jest ten motyw z pyskiem w Twojej dloni- spotykam po raz pierwszy. Czy to oznacza, ze potrafilas utrzymac go w ryzach, (ze np. uwazal na swoje slowa w Twojej obecnosci )i oznacza, ze Twoja moc rownowazyla jego meska sile? I jeszcze jedno. Taka fascynacja to jak spotkanie z wlasna, wewnetrzna moca kobiecosci. Czy tez tak odbieralas spotkanie go- ze potrafil otworzyc Cie na nia i uswiadomic ja sobie?

Link to post
Share on other sites
mantosiam

Tzn.. ten koń nie miał pyska "w" mojej dłoni, ja tą rękę nie wystawiłam tak, jak się wyciąga dłoń po to, aby ktoś mógł na niej coś położyć, tylko w taki sposób, jak np. opiera się o ścianę - mniej więcej tak: http://images.wikia.com/openserving/sports/images/3/38/Hand-says-stop.jpg tylko tu jest wyraźny znak "stop", a moja ręką w ten sposób wyciągnięta bardziej znaczyła opanowanie i kontrolowanie tego niebezpiecznego "żywiołu/konia" do momentu aż się okaże, że albo może być między nami harmonia, albo nie.

 

Ten motyw z pyskiem i dłonią i stąpaniem wokół własnej osi wygląda na ścieranie się naszych sił.. reprezentowaliśmy niejako dwie strony mocy (jasną i ciemną-dla uproszczenia opisu) i to uważne stąpanie wokół własnej osi to było najprawdopodobniej sprawdzenie, czy dojdzie do harmonii między nami, pomimo dużych różnic. Mnie, trwanie po "jasnej stronie mocy" i jednoczesne staranie się zrozumieć jego motywacje i sprawić żeby był szczęśliwy, kosztowało nadludzki wysiłek, skupienie i uważność (dokładnie jak we śnie), on z kolei wydaje mi się, że był ciekawy mojej "jasnej strony mocy", bo pierwszy raz czegoś takiego doświadczył i wielokrotnie mówił i było to również widać, że toczy w sobie potężne boje pomiędzy swoją "ciemną stroną mocy" a moją "jasną stroną mocy", która go również pociągała i czuł, że jest dobra. Doprowadziło go to dużych napięć wewnętrznych - aż w końcu odpuścił - co dokładnie mówi również sen :)

 

We śnie czułam się wprawdzie uważna i skupiona ze względu na potencjalne niebezpieczeństwo - ale nie to było najważniejsze.. najważniejsze było to, że czułam się NIEWYOBRAŻALNIE SILNA i to było tak słodkie uczucie i tak uzależniające i ekscytujące.. jak narkotyk i to bardzo silny.. i właśnie ta postawa jest dla mnie POTĘŻNĄ wartością i tak się czuję w efekcie tego związku. Wszystko, co przeszłam bardzo mnie umocniło - moją pewność siebie, niezależność, zaufanie sobie samej..

 

Niesamowite szczerze powiedziawszy.. te wszystkie analogie, które się zawarły w tym śnie.. nie mogę wyjść z podziwu, że podświadomość może stworzyć coś tak wspaniałego, na podstawie realnych przeżyć..

Link to post
Share on other sites

Rozumiem, czyli faktycznie sen odniosl sie i do sytuacji zewnetrznej jak i Twoich wewnetrznych przezyc. A i to, jestem pewna, nie wyczerpuje calego przeslania snu. Po pewnym czasie, jesli zechcesz do niego wrocic, na pewno dostrzezesz i inne. Co do odczuc wzgledem niesamowitej wrecz kreatywnosci podswiadomosci w przedstwaianiu sniacemu jego problemow za pomoca obrazow- ja rowniez jestem pod ciaglym wrazeniem. Fascynuje sie snami od dawna , a wciaz nie przestaje mnie to zadziwiac.

Pozdrawiam Cie

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...