Jump to content

martix
 Share

Recommended Posts

ostatnio nie moge zgodzic sie ze swym partnerem ....klucimy sie czesciej niz jestesmy w zgodzie ,wiem ze racja lezy po srodku...ale zastanawiam sie nad tym zwiazkiem .czy moj sen moze miec cos wspolnego z ta sytuacja?snilo mi sie gniazdo z ktoreg wyfrunely ptaki...ja trzymalam je w dloniach byla noc ale bardzo jasna...w tym gniezdzie zostaly tylko skorupki jaj i co najdziwniejsze pawie piora!!!prosze mi pomoc,czy to aby jakas przestroga?

Link to comment
Share on other sites

No coz, rzeczywiscie nie jest to pozytywny sen. Gniazdo z pustymi skorupkami, czyli popsutymi jajkami jest wyrazem rozczarowania i braku sukcesu. Pozostawione piora sugeruja, ze nalezy pozbyc sie iluzji. Ale poniewaz chodzi tu o pawie piora, byc moze jestes juz na dobrej drodze.

 

Indigo

Link to comment
Share on other sites

zgodzę się z przedmówcą odnośnie gniazda. Jednak myślę iż w tym przypadku pawie pióra nabierają znaczenia podobnego jak sam paw we śnie. A ma on znaczenie takie, że zanim zwiążesz się z mężczyzną powinnaś poddać go "próbie", aby wiedzieć że na pewno możesz mu zaufać i że to ten jeden, jedyny. Myślę że obecność tych piór we śnie jest efektem wątpliwości, które Cię nachodzą.

 

 

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

  • Similar Content

    • Kitty Susu
      By Kitty Susu
      Witaj Cyganicho:) Pomożesz mi z moim snem... proszę
       
      Troszki dziwny ten sen był i tak mnie jakoś zastanawia:/ No ale do rzeczy. Śniło mi się, że byłam w takiej jakby piwnicy, tylko takiego jakby to nazwać dawnego stylu jak były w tych starych glinianych domach i miałam przejść przez kilka pomieszczeń w tej piwnicy... tylko to nie było takie łatwe, bo w każdym z tych pomieszczeń - w sumie było ich 3 - czekała jakaś hmm jakby to powiedzieć nieprzyjemność, a dokładnie w pierwszym pomieszczeniu było pełno, mnóstwo wręcz ślimaków, tylko takich czarnych bez muszli. Jakoś przeszłam przez to pomieszczenie, w następnym pomieszczeniu były ptaki, pełno dużych czarnych ptaków jak kruki czy coś takiego, ich się trochę bałam, ze zaczną mnie atakować ale nie, one po prostu siedziały i przyglądały się. Przeszłam po takiej cienkiej desce w tym pomieszczeniu i znalazłam się w następnym.Tam już było chyba wyjście taki niby nieduży otwór u góry, ale jak się z chwilę okazało wcale nie był on taki mały, bo przez ten otwór zaczęły wpadać na dół krowy (wiemmmm dziwne i śmieszne trochę, no ale tak właśnie mi się śniło), aż powoli zaczęło brakować miejsca, chciałam jedną przesunąć chwyciłam ją za rogi, ona mnie wtedy przeciągnęła i nagle zobaczyłam, że leci na mnie wielki czarny byk, który mnie przygniótł... aaa i była tam ze mną jeszcze jakaś osoba cały czas, ale w sumie chyba nikt kogo znam w sumie, bo twarzy nie pamiętam i tyle... wogóle to śniło mi się jeszcze tej samej nocy później znowuż, że byłam w odwiedzinach u mojej przyjaciółki i ona miała zmienioną fryzurę, nie dość, że miała krótsze włosy to jeszcze przefarbowane na niebiesko, ale w sumie obie stwierdziłyśmy, że wygląda ładnie w takiej fryzurze --> nie wiem, czy to coś znaczy... bo później jeszcze przed przebudzeniem miałam jeszcze sen o takim jakby wyścigu, że brałam udział w jakimś biegu... i byłam ja i jeszcze taki chłopak, tylko on był, ze tak się wyraże w gorszej formie ode mnie... biegliśmy najpierw po jakichś pomieszczeniach, a później jakby koło lasu i co jakiś czas trzeba było się zatrzymać, żeby zaznaczyć, że przebyło się już kolejny etap tego wyścigu... nie wiem, kto wygrał bo się niestety przebudziłam, ale wcześniej wygrywałam, więc może i bym wygrała:D
       
      noo dużo tego wiem, mam nadzieję, że znajdziesz dla mnie chwilkę i będzie Ci się to chciało przeczytać
    • KasienkaNurek
      By KasienkaNurek
      Snilo mi sie ze kolo mojego starego domu bocian zrobil gniazdo, a potem trzy mlode bociany sie wykluly. Bocian gdzies polecial. Ja musialam pomoc pisklom zeby sie najadly. Same jadly owady, trawe itp. Te gniazdo bylo na ziemi. Co moze oznaczac ten sen?
    • fredq
      By fredq
      Witam,
      czy komuś przychodzi jakaś interpretacja poniższego snu:
       
      jest środek nocy a ja śpię przy uchylonym oknie. Naglę zostaje wybudzony ze snu poprzez dochodzące odgłosy za okna. Wstaje i podchodzę do okna już będąc troszkę przerażonym. Rozsuwam firankę i widzę jak wróble próbują wlatywać do środka domu poprzez uchylone okno (a wróble to przecież bardzo płochliwe ptaki). Pomimo ich płoszenia są czymś jeszcze bardziej przerażone niż mną i nie zważają na moje krzyki czy machania rękoma w celu ich przepłoszenia. W końcu dociera do mnie, że nie uda mi się ich przepłoszyć więc postanawiam zamknąć okno. Nagle nastała cisza ... ale dostrzegam, że za oknem zaczyna się coś dziać. I wtem jak nie rozpoczęła się niesamowita ulewa (można to porównać do nieprawdopodobnych oberwań chmury). I wtem jak cienie pojawiają się wielkie ptaszyska polujące na wróble. Gdy jeden taki podfruwa bliżej mnie przypomina smoka (podobny jak w filmie Avatar) ale one nie tylko wróblami są zainteresowane. Dostrzegam jednego na podwórku sąsiada który dopadł jakieś dziecko aby go pożreć.
      W tym momencie się obudziłem i prawie całą noc już nie mogłem zasnąć.
       
      Odczucia jakie doświadczałem w tym śnie to:
      - przeogromne przerażenie wróbli,
      - niesamowite oberwanie chmury (a kilka już przeżyłem nie dorównują tej ze snu),
      - strach przed smokami.
       
      Dzięki za wasze opinie.
       
      Pozdrawiam
    • zabity
      By zabity
      miałem sen, w którym jadąc na rowerze przejechałem przez chmarę ptaków. od tego momentu czułem, że coś mi na gardełku siedzi, kaszląc wypluwałem pióra. Na końcu swej rekreacyjnej przejażdżki trafiłem do miejsca, w którym pewna nieznana mi dziewoja zainteresowała się moim przypadkiem, przy niej więc wykaszlałem z siebie ostatnie piórka a na końcu wyplułem martwego już wróbla.
       
      o co cho?
    • kasiek1107
      By kasiek1107
      Mój sen zaczyna się od spaceru brzegiem morza tak ze mam stopy gołe i czasem woda mnie zahacza i przyglądaniu się delikatnym falom gdy nagle woda co raz bardziej się wzburza i zaczyna mnie wciągać prąd a ja uciekam ale prąd jest silniejszy i w końcu wciąga mnie a ja plywam a brzeg zamienił się w stromą skarpę a ja pływam i szukam wyjścia az zauwazm drabinkę przymocowaną do skał i wychodze na brzeg.Ide z tamtąd ide a gdy spstrzegam że obok mnie idzię mój mąż i mlodszy brat (13lat)jesteśmy już w leśie i chodzimy od drzewa do drzewa gdzie są gniazda z ptakami i zagladamy a mama ptak oddaje nam jedno ze swoich piskląt pod opieke,i dalej i następne pisklę, i następnę mama malego orzełka albo jastrzębia powiedziała nam że mamy karmić jej pisklę tylko mlekiem sojowym, ogólnie to mieliśmy ok 4-5 piskląt byla sowa,orzełek i inne nie wiem dokładnie jakie ale każde było innym ptaszkiem.My nieslismy je w kocyku a one byly bardzo grzeczne, ale robiły się głodne i szliśmy je nakarmić i na tym etapie mój sen się skończył bo się obudziłam.
×
×
  • Create New...