Jump to content

sen o synie który sie nienarodził:(


mafti
 Share

Recommended Posts

nie mam pojęcia co ten sen oznaczał ale mnie zdziwił,leżac w szpitalu w czasie ciązy która a propo była powaznie zagrożona śnił mi sie mój dorosły syn,leżałam w łóżku kiedy on szedł przez korytarz do swojej ciążarnej żony na początku sen przebiegał w normalnym tempie w momencie kiedy go zobaczyłam czas zwolnił miałam czas sie przyjżeć jak wygląda,był taki przystojny:)

nie dość tego jakieś dwa dni później śniło mi sie (i 2 dni przed poronieniem)siniło mi sie że moje wszystkie zęby są strasznie popsute ale nie wypadały i nie było też krwi

to była wczesna ciąża zaledwie 6 tygodniowa,i niestety starciłam swoje maleństwo ale nie moge pojąć co oznacza ten sen z synem:(

Link to comment
Share on other sites

Witaj Mafti,

 

On szedł do Ciebie.

Widziałaś jego postać duchową. Być może przyszedł się pożegnać

 

Popsute zęby oznaczały stan chorobowy i zapowiadały stratę.

 

Pozdrawiam serdecznie

Link to comment
Share on other sites

Mafti,

 

Gdyby sny były przekazem wprost, to nie byłoby potrzeby ich interpretowania :)

Czasami tak się zdarza, ale bardzo rzadko.

 

Wystarczy, że sen się zwolnił i mogłaś mu się przyjrzeć.

Szedł szybko, bo odchodził do swojego Stwórcy.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

  • Similar Content

    • agiw
      By agiw
      Witam serdecznie.Męczy mnie sen o zębach. Sni mi się,że łamią mi się zęby górne: siekacz i przedni,po mojej lewej stronie.Potem jestem z moją mamą na mieście i ona mówi,żebym się nie martwiła,że zaraz je naprawimy.Szukamy dentysty. Potem sie budzę.Nie wiem czy zęby zostaja naprawione. Bardzo proszę o jakąś wskazówkę. Pozdrawiam serdecznie
    • atalia
      By atalia
      Śnił mi się ostatniej nocy, pewien mężczyzna, który był bardzo przystojny i dobrze zbudowany i wysoki i niesamowicie mnie przyciągał i czułam coś do niego, szliśmy razem ale jakbyśmy się znali, rozmawialiśmy i on był z...lodu. Szliśmy pomiędzy tłumem ludzi jakby w jakimś dużym sklepie i nagle zatrzymaliśly się i on zaczęliśmy się całować(on zrobił pierwszy krok). Na początku poczułam ogromne zimno(ponieważ on był z lodu)aż bolące, przestaliśmy na moment bo był przeraźliwie zimny ale pomimo to było niesamowicie, poczuliśmy straszną chemię, mnóstwo ludzi dookoła, ja się zapytałam ,,dlaczego tak długo musiałam na to czekać!'' i nagle Ci wszyscy ludzie już nas nic nie obchodzili i zaczęliśmy się znowu całować jeszcze namiętniej, to było niesamowite, NIESAMOWITE ! Jego lód zaczął się topić ! To wszystko było dla mnie niesamowicie miłe i przyjemne asle sen w tym momencie się skończył. Był bardzo wyraźny. Bardzo proszę o pomoc w jego interpretacji
    • anusiak90
      By anusiak90
      Witam, proszę o pomoc, śnił mi się mężczyzna, nie widziałam twarzy, jedynie kolor włosów, były ciemne. W śnie stoi na środku pustego pokoju przodem do mnie strzelał sobie w głowę, a ja nic nie robiłam, po prostu stałam i patrzyłam. Sen śnił mi się dzisiaj kilka razy bo za każdym razem się budziłam.
      Nie potrafię zrozumieć dlaczego mi się coś takiego przyśniło.
      Pros o pomoc w interpretacji. Jestem zaniepokojona
    • Sukier
      By Sukier
      Witam. Dzisiejszej nocy śnił mi się starszy mężczyzna, który oprowadzał mnie po swojej świątyni, która znajdowała się pod ziemią. Pamiętam, że były tam pola uprawne, a ja biegałem między roślinami (a raczej tym co tam rosło, bo nie koniecznie były to rośliny) i oznaczałem najładniejsze, przywiązując do nich czerwoną szmatkę. Był też kamienny most, przez który przechodziłem. To nie wyglądało na pierwsze spotkanie, bardziej jakbym odwiedzał już któryś raz to miejsce. W pewnym momencie mężczyzna powiedział, że on musi tam zostać, że nie może wyjść, bo stało się coś złego i coś a'la klątwa go dopadła. Ja chyba wyszedłem, ale później jakoś nagle wróciłem i wszystko było inaczej. Widziałem resztki mostu, jakby było wielkie trzęsienie ziemi, które rozrywało oba jego końce. Pole było suche, były jakieś patyki powbijane do ziemi, szukałem tych "roślin" z czerwoną szmatką, ale znajdywałem tylko ich resztki i czerwone szmatki. Mężczyzny tam nie było, a nawet jeśli był,to go nie pamiętam.
      Przeszukiwałem jakiś czas wiele stron szukając symboliki mostu, pól, podziemi, mężczyzny oraz świątyni, większość wspominało o łączności świadomości z podświadomością, ale to by pasowało,gdyby cała ta świątynia zostałaby w nienaruszonym stanie do samego końca. Obawiam się, że coś się zniszczyło w moim połączeniu z czymś,tylko ani nie wiem z czym, ani nie wiem czemu...
      Proszę o pomoc i z góry dziękuję.
×
×
  • Create New...