Jump to content
Amesia

tzw. lustrzanka

Recommended Posts

Amesia

Witam, słyszałam o rytuale tzw. lustrzanki, który ma na celu :odbicie złej energii, złych życzeń do właściciela .

 

Na małym,okrągłym,jednostronnym lusterku przyklejamy(wizerunkiem do tafli) zdjęcie z imieniem i nazwiskiem danej osoby, owijamy czarnym materiałem, wkładamy w pudełko i chowamy tam gdzie nikt nie zagląda bądź zakopujemy .

 

Są tylko kwestie sporne :

wyczytałam, że owija się:

białą naturalną tkaniną

czarną ( która odbija złą energię)

 

Czy ten rytuał wykonujemy w jakiś konkretny dzień ? np. w nowiu ?

I czy przy wykonywaniu trzeba modlić się itd. ?

 

Będę wdzięczna za informacje .

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Amesia

No właśnie większość osób pisała ,że lepiej czarną :)

Ale to również ma być naturalna tkanina?

 

Wycztalam rownież ,że można tym rytuałem zrobić komus krzywdę .

Jesli dana osoba ma bardzo ale to bardzo zle intencje wedle mojej osoby np. życzy mi smierci to skutki mogą być opłakane .

 

To prawda?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Seid
No właśnie większość osób pisała ,że lepiej czarną :)

Ale to również ma być naturalna tkanina?

 

Czarna naturalna.

 

To prawda?

 

Lusterko odbija to co dana osoba Ci wyśle. Jeśli puści klątwę to dostanie rykoszetem, podobnie działają złe życzenia i tym podobne rzeczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Amesia

Mam nadzieje, że znajdę gdzieś czarny naturalny materiał :o

 

A jak długo 3mać takie pudełeczko?

 

Wyczytałam,że można co miesiąc przyklejać nową karteczkę .

Nie wystarczy tylko raz i schować?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Amesia

Aprodite ,to nie tak, że źle życzę tej osobie .

Ona mi dużo w życiu namieszała a ja jej nic nie zrobiłam złego.

Próbowałam wszelkimi możliwymi sposobami załagodzić sytuacje ale to nic nie dało.

Nadal bruzdzi mi w życiu .

 

Z tego co sie orientuje jest osoba ktora wielu ludziom utrudnila egzystencje.

Mam nadzieję ,że jesli odbije jej sie to wszytsko co ona zrobiła to może zrozumie ,że tak nie można robić .

Edited by Amesia

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Seid
Mam nadzieję ,że jesli odbije jej sie to wszytsko co ona zrobiła to może zrozumie ,że tak nie można robić .

 

Lepiej ją chyba związać niż odbijać - prędzej pewnie sama sobie krzywde zrobi niż zrozumie swoje błędy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Amesia
to nie lagodz. Niech to co ta osoba robi Ciebie nie dotyka. Zdystansuj sie do tego. I zycz jej dobrze. Zeby nikt jej/jego tak nie potraktowal jak ta osoba Ciebie. Dlatego jestem tez przeciwna budowaniu ochron z luster... prowadzi to wg mnie do kumulowania zlosci. Lepiej zlac chyba... Cierpliwosci...

 

Niestety ta osoba robi tak ,że to mnie dotyka.

Probowalam juz tez olewać ale kiedy non stop w Twoim zyciu ktoś szkodzi , miesza,próbujesz wszystkiego a to nic nie daje to jednak jest trudno pogodzić się

z tym faktem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Amesia
Lepiej ją chyba związać niż odbijać - prędzej pewnie sama sobie krzywde zrobi niż zrozumie swoje błędy.

 

Różnie to bywa... zależy od człowieka.

Kiedyś sama aniołkiem nie byłam ale to nie znaczy, że świadomie i z premedytacją działałam na niekorzyść drugiej osoby.

W każdym bądź razie swoje błędy zrozumiałam i starałam się 2 raz ich nie popełniać .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Amesia

A czy to pudełko może być obojętnie jakie?

Tzn. takie kartonowe czy drewniane?

I czy wszystkie przedmioty powinny być nowe ,nieużywane przeze mnie ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Seid
A czy to pudełko może być obojętnie jakie?

 

Obojętnie.

 

Lusterko powinno być nowe.

 

Kiedyś sama aniołkiem nie byłam ale to nie znaczy, że świadomie i z premedytacją działałam na niekorzyść drugiej osoby.

 

Patrząc z boku właśnie to robisz lusterkując się.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pit

Człowiek najczęściej wcale złych intencji nie ma ,i nie chce szkodzić drugiej stronie ,lecz podświadome myśli wysyłają nieświadome złe myślokrztałty -klątwy ,złe myśli przeciwko komuś ,tak człowiek jest zaprogramowany przez bliskich,otoczenie i znajomych od wielu wcieleń ,i w życiu dorosłym trzeba nieraz włożyć nieco wysiłku-samodyscypliny by przeprogramowywać podświadomość i wymazywaćć negatywne,niechciane myśli -zapanować nad nimi .

Czytaj u mnie na dole jak to zrobić :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Amesia
Obojętnie.

 

Lusterko powinno być nowe.

 

 

 

Patrząc z boku właśnie to robisz lusterkując się.

 

Nie tylko patrząc z boku :)

Toż wiem, że robiąc lusterko zaszkodzę tej osobie.

Nie będę broniła się pisząc ,że zasłużyła sobie i może nauczy się ,że tak sie nie robi.

 

Z mojej strony jest to akt obrony.

Wiele osób zbeszta mnie za taka formę ale niestety, ja już mam dość przymykania oczu na co ona wyprawia.

Mam grać pokutnicę i przyjmować jej ciosy tylko dlatego ,że nie mozna życzyć komuś źle?

Ja jej nie życzę źle , ale mam pewnych kwestii już dość.

Z tym problemem zmagam się od dawna i już nie chce.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Amesia
Człowiek najczęściej wcale złych intencji nie ma ,i nie chce szkodzić drugiej stronie ,lecz podświadome myśli wysyłają nieświadome złe myślokrztałty -klątwy ,złe myśli przeciwko komuś ,tak człowiek jest zaprogramowany przez bliskich,otoczenie i znajomych od wielu wcieleń ,i w życiu dorosłym trzeba nieraz włożyć nieco wysiłku-samodyscypliny by przeprogramowywać podświadomość i wymazywaćć negatywne,niechciane myśli -zapanować nad nimi .

Czytaj u mnie na dole jak to zrobić :)

 

Pit wybacz, ale nie ma takiego człowieka, który pałał by wielką miłością do wszystkich ludzi.

A tym bardziej do tych którzy z premedytacją szkodzą i mają z tego chorą satysfakcję .

Mam przyjmować to wszytsko z usmiechem na twarzy?

Do tej pory tak robiłam.

A podświadomość?

Owszem mozna nia sterowac itd. ale napewno na tym świecie nie ma człowieka ktory choć raz w życiu komuś źle nie życzył.

Można wybaczyć ale nie zapomnieć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pit

Ty wcale mnie nie zrozumiałaś Amesiu.,C z y t a j z sensem mi zajęło wiele lat medytacji i ciężkiej pracy by wykorzenić z skiebie chore,niechciane myśli z podświadomości,bez tego czy człowiek chce czy nie to myśli same z niego promieniują na świat.

A słyszałaś o Samarytanach,bezinteresownej wielkiej empatii (Miłości Agape),to wyobraż sobie że ja mam taką empatię,tak wielką miłość dla ludzi czuję,że dla ludzi kochających w zwykły sposób do miłości jest to nie podobne i nie pojęyte aby zrozumieć racjonalnie .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Amesia

Aprodito ale tutaj nie chodzi o same urażenie mojej osoby . Ta osoba świadomie działa na moją niekorzyść i bardzo dobrze wie co robi i jak bardzo mi szkodzi.

Nie będę już rozpisywała się co robi, bo to bez sensu.

 

I bynajmniej ja na to wszystko nie pozwoliłam.

Broniłam się jak tylko mogłam .

Gdybym była wredną suką to mogłabym również zaszkodzic tej osobie już bezpośrednio ale uznałam ,że lepszym rozwiązaniem byłaby owa lustrzanka.

 

A aniołkiem nie byłam owszem ale nie miałam tutaj na myśli tego że kogoś skrzywdziłam.

Edited by Amesia

Share this post


Link to post
Share on other sites
Amesia

No właśnie :)

 

A tak wogóle jaki czas ta lustrzanka działa?

Czy jesli np. uznamy ,że juz nie chcemy owej ochrony to można odkopać i spalić?

 

Zresztą dla mnie wydaje się ,że wszelkie rytuały itd. działają na zasadzie wiary tj. jeśli wierzymy ,że coś pomoże to tak będzie a jeśli nie to nie.

Dlatego uważam, że owa lustrzanka pewnie również działa na tej zasadzie.

Choć wyczytałam gdzieś ,że daje rezultaty niezależnie od nastawienia czlowieka .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pit

Amesiu :) dam ci do przemyślenia dwie myśli zen :

Dusza i Wolny Umysł

Nawet bestia nie wbije swoich drapieżnych pazurów w duszę całkowicie wyzwoloną od wszelkich uczuć i myśli.

Jedynie wtedy, gdy umysł jest zupełnie wolny, można stać się uduchowionym, pustym i olśniewającym.

 

Jeśli nad nimi porozmyslasz i zastosujesz do siebie,zrozumiesz że człowiek swoją postawą sam śiąga takie sytuacje do siebie,karmę trzeba przepracować ,ja zrobiłem, to już dawno , lecz Duma,Upur,Arogancja,Pycha,Zazdrość,Lęk,Gniew ,Złość i Strach To Demony W Człowieku które musi pokonywać w drodze do wolności ,bo świat zewnętrzny to lustrzane odbicie Ciebie Samej .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Seid

Z mojej strony jest to akt obrony.

Wiele osób zbeszta mnie za taka formę ale niestety, ja już mam dość przymykania oczu na co ona wyprawia.

 

Najlepszą metodą obrony jest atak ;)

Gorzej jeśli Twoja ofiara postanowi Ci oddać - wtedy dopiero możesz być biedna ;) DLatego warto przemyśleć wszystkie możliwe scenariusze; jeden z nich jest taki, że tym rytuałem zrobisz krzywdę przede wszystkim sama sobie.

 

A tak wogóle jaki czas ta lustrzanka działa?

Czy jesli np. uznamy ,że juz nie chcemy owej ochrony to można odkopać i spalić?

 

Jak chcesz spalić lusterko?

 

Zresztą dla mnie wydaje się ,że wszelkie rytuały itd. działają na zasadzie wiary tj. jeśli wierzymy ,że coś pomoże to tak będzie a jeśli nie to nie.

 

Cóż, nie zgodzę się z tym podejściem. Parę osób już się na takim myśleniu przejechało.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pit

Wiara działa na zasadzie samospełniającej się przepowiedni,i ważne żeby wierzyć i myśleć jak komuś pomóc i zrobić coś dobrego dla innych.

Jezus Mówił"Wiara Góry Przenosi" "Módlmy Się Za Za Swoich Nieprzyjaciół" znaczy że to nie ma być jakać pusta wiara w coś fikcyjnego,tylko taka która jest czymś co możemy zrobić dla innych ,po to żyjemy na ziemi aby dawać,nie brać ,nie chciejmy za wiele od życia ,czego mieć nie możemy,bo może się to obrucić przeciwko nam .

A Czerń przyciąga do nas negatywne cechy i zdarzenia oraz ludzi ,przykryć lustro czernią to jak samemu/samej ubrać się na czarno.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Amesia

"Najlepsza formą obrony jest atak"

Atak to ostateczna ostateczność ... mam nadstawić drugi policzek jak ktoś już mi przyłożył? I może jeszcze podziękować?

Łatwo jest tak pisać jak się nie było w takiej sytuacji .

Próbowałam "dobrocią" ale nie wyszło .

 

A czy zrobię sobie tym krzywdę ? raczej większej już sie nie da .

 

No fakt, lusterka nie da sie spalić :o

Share this post


Link to post
Share on other sites
Amesia
Wiara działa na zasadzie samospełniającej się przepowiedni,i ważne żeby wierzyć i myśleć jak komuś pomóc i zrobić coś dobrego dla innych.

Jezus Mówił"Wiara Góry Przenosi" "Módlmy Się Za Za Swoich Nieprzyjaciół" znaczy że to nie ma być jakać pusta wiara w coś fikcyjnego,tylko taka która jest czymś co możemy zrobić dla innych ,po to żyjemy na ziemi aby dawać,nie brać ,nie chciejmy za wiele od życia ,czego mieć nie możemy,bo może się to obrucić przeciwko nam .

A Czerń przyciąga do nas negatywne cechy i zdarzenia oraz ludzi ,przykryć lustro czernią to jak samemu/samej ubrać się na czarno.

 

Jestem osobą nie wierzącą więc teksty o Bogu do mnie nie przemawiają.

Ale oczywiście szanuję Twoje poglądy .

 

Dawać ... nie brać ... ale wszystko ma tez swoje granice

Edited by Amesia

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pit

Atak to ostateczna ostateczność ... mam nadstawić drugi policzek jak ktoś już mi przyłożył? I może jeszcze podziękować?

Łatwo jest tak pisać jak się nie było w takiej sytuacji .

Próbowałam "dobrocią" ale nie wyszło .

Amesiu ja bywałem w takiej sytuacji nie raz,i wiesz co zrobiłem - nic ,odpuściłem i przyznałem rację drugiej stronie ,tak to bardzo trudne ,wymaga pozbycia się egoizmu - Co ! Ja Sobie Nie Pozwolę - to okrzyk egoisty , a jak odważne jest takie ustępstwo, taką filozofię,wyznawał mistrz wschodnich sztuk walki i kung fu - Bruce Lee "Styl Walki Bez Walki",bo lepiej uchodzić za głupca i słabeusza ,będąc w istocie mądrym i silnym.

Edited by Pit

Share this post


Link to post
Share on other sites
Amesia

Pit nie raz odpuszczałam , uznawałam ,że nie warto zawracać sobie głowy i szarpać nerwów.

"Zabrała" mi wiele rzeczy.

Jednak przyszedł moment kiedy przegięła. Przyczyniła się do tego, że utraciłam cos bardzo cennego, bynajmniej nie w sensie materialnym.

Coś co było dla mnie całym moim życiem, powietrzem którym oddychałam .

Coś, bez czego cale moje zycie straciło sens.

A kiedy chciałam to odzyskać to mi to utrudniała i nadal utrudnia.

 

Jeśli to co chcę zrobić jest egoizmem to ok. Jestem egoistką .

Wolę być nią niż dostawac po dupie .

 

Każdy człowiek powinien mieć w sobie szczyptę egoizmu ale tego zdrowego .

Kiedyś tego nie miałam i ciągle byłam raniona , rzucano mi kłody pod nogi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pit

Amesiu nawet niewiez jak twoje smutne życie ,podobne jest do mojego,ale pamiętaj nic nie trwa wiecznie,wszystko we wszechświecie przemija ,chcesz poczytaj streszczenie mojego życia na moim blogu ,nie było,i nie ma lekko ,chociaż teraz znowu wieczne nudy -pustka Budyjska -Nie Depresja proszę nie mylić z apatią czy depresją ,a teraz nie mam nic co mógł bym kochać,żyję jak w śpiączce ,jak po śmierci ,logicznie ciężko zrozumieć,to trzeba by osobiście widzieć .

Proszę :

Streszczenie Mojego Życia

 

przez

Pit

w dniu 28-09-2010 o 08:23

 

Kochani być może,co mam nadzieję czytając te słowa ,niejednemu wiele uświadomi i wiele błędów z mojej winy ,przypisywałem innym ludziom ,lecz tak naprawdę był to mój świadomy wybór (jeszcze z poprzednich wcieleń .

 

Wiem to teraz ,patrząc na moje życie z obecnej perspektywy (gdy Świadomość Duchowa moja wzrosła ,stałem się dojrzalszy -Psychicznie ,Moralnie /Etycznie ,Duchowo ,umysłowo i Fizycznie ) ,wiele błędów mógł bym uniknąć ,na niektóre sprawy nie miałem wpływu (to były moje lekcje życiowe ,których musiałem doświadczyć ) :

 

- Obecnie mam 43 lata ,w jednej miejscowości mieszkam już 39 lat - Jastrzębie Zdrój na Śląsku ,a 4 latka mieszkałem w Województwie Opolskim tu i tam ,najwięcej w Otmuchowie .

 

Jak napisałem w tytule streszczę tylko najważniejsze rzeczy ,pozwolę sobie wkleić moje wcześniejsze wpisy w blogach ,ponieważ większość opisałem ,więc nie będę pisał tego samego , jedynie nieco pozmieniam ,tak żeby było łatwiejsze w odbiorze.

 

A więc tak :

 

Dzieciństwo moje było różne -raz dobrze raz gorzej , ważniejszy jest dla mnie okres kiedy to przyjechałem na Śląsk ,Ojciec słyszał że pracując na kopalni można otrzymać mieszkanie .

Umiał zaplanować życie ,lecz nie umiał sobie radzić ze sobą ,swoimi słabościami ,nie potrafił panować nad emocjami ,dlaczego wspominam o członkach rodziny -ponieważ wszystko czego doświadczamy ,jest ze sobą powiązane ,można powiedzieć że, wszelkie przeciwości losu to nasze " Lekcie w Duchowym Rozwoju " .

 

Ojciec był szczęśliwy jak przyszedłem na świat ,owszem ,lecz intuicyjnie czułem już w puźniejszym czasie ,że żyje "Mentalnie " w innym świecie i alkochol oraz kobiety były jego wielką słabością (mając żonę przy niej ściskał i więcej innych rzeczy robił z innymi kobietami ) co bardzo bolało moją matkę nieraz ,a ja byłem za mały żeby coć zrobić ,i tak dorastałem w wielkim stresie ,i żyję w stresie do dzisiaj ,tylko że zaszła we mnie wielka zmiana wewnętrzna ,nawet na poziomie komórkowym ,genowym ,i dlatego ciężko żebym obecnie znalazł zrozumienie wśród najbliższych ,nawet matki .

 

Jak miałem koło trzydziestki ,i doskonaląc się duchowo -magiczno -psychicznie ,przez wiele lat (ok. 17 lat.) i doświadczając wielu przeciwności losu ,oraz mając ojca i matkę alkocholików ,(obcnie ojciec nie żyje ,miał 60 lat ,a matka już nie pije ,dotychczas zmuszało matkę do picia otoczenie,i agresywny ojciec ),owszem miał okresy kiedy był łagodny,ale tylko wtedy gdy nie pił .

 

Ojciec umarł na moich oczach 10 lat temu ,a matka puźniej miała zawał serca i na OIOM (oddział w szpitalu ) czego byłem świadkiem ,nie licząc reszty rodziny ,brat dość że dziennie pije parę piw to jeszcze odwiedzałem go w szpitalu dla umysłowo chorych ,on orzeczoną ma schozofrenię i z nimi muszę niestety mieszkać ,lecz mam pokój który urządziłem jak świątynię ,mając min. wizerunki mistrzów duchowych jak min. Budda i Chrystus oraz wiele energetycznych obrazów itp. ,w którym mogę pozbyć się stresów ,poprawić swój stan energetyczny oraz oddać się głębszej medytacji (samadhi) poznaniu własnego wnętrza i rozlaniu tej miłości na całe stworzenie ,czy modlitwie ,znaczy rozmowie z Bogiem ,sam przechodząc różnego rodzaju dolegliwości fizyczne i psychiczne czy umysłowe o czym pisałem i co zaobserwowałem po latach samodoskonalenia -

 

Schizofrenicy ,alkocholicy ,i inni chorzy psychicznie bądż fizycznie to są ludzie z niezdyscyplinowaną siłą wewnętrzną lecz naturalną zdolność do

 

Rozwoju Duchowego Człowieka - (Psychicznego,Moralnego,Umysłowego ,Etycznego) Zatrzymają /Zatłumią itp. lekarze bądź sam człowiek Chemią,Alkocholem Narkotykami,Błędnym Myśleniem,Wyobrażeniami ,Nieumiejęntnością zapanowania nad swoimi emocjami w odpowiedniej chwili ,itp. ,przecierz i najblizsi sądzą że mam jakiś rodzaj choroby umysłowej nieznany jeszcze medycynie ,ponieważ większość zna tylko medycynę akademicką a jest wiele innych w tym medycyna energetyczna ,tak ludzie nigdy nie mogli zrozumieć w historii i nie rozumią obecnie autentycznych mistyków czyli takich którzy mieli prawdziwy kontakt z Bogiem oraz doświadczyli wielu innych stanów ,gdzie przeciętny człowiek może zaledwie kierować się wiarą .

 

Mógłbym powiedzieć że mentalnie wyprzedziłem obecną Epokę ,tak jak wielu myślicieli w historii ,Chociażby C.G.Jung .

 

A oto niekture z moich dotychczasowych stanów paranormalnych :

 

Taki wpływ otoczenia na siebie odczuwałem wcześniej ,lecz z każdym dniem się ten wpływ , na mnie nasila,nieraz jest lepiej .

 

A więc tak, długo się z tym męczyłem ,sądząc że to zaburzenie błędnika ,oraz doświadczając innych dolegliwości (fizycznych i psychicznych ) , przez ostatnie dni żyjąc tylko świadomie bez obciążenia podświadomością (np. marzenia senne językiem podświadomości ), to co uważałem za chorobę błędnika to zaburzenie mojego biopola przez otoczenie mówiąc językiem naukowym lub językiem ezoteryki ścieranie się mojej aury z aurą wszystkiego dookoła (ludzie,zwierzęta,ptaki ,drzewa ,itd.)

 

Marzyłem w młodości ,jak by to było fajnie ,jakby mieć życie od nowa a mieć rozum dorosłego ,i kochani ,marzenia się w końcu spełniają tylko trzeba cierpliwie znosić przeciwności losu ,oraz być wytrwałym :

-Stało się i cała ta wiara w reinkarnację , która była zaledwie dla mnie wiarą tak jak dla buddystów ,ostatnio jest dla mnie niezbitym dowodem na istnienie reinkarnacji i jeśli ktoś czytał moje blogi ze zrozumieniem ,połączył w pewien schemat wszystkie blogi ,ponieważ wszystko co pisałem było elementami jednej wspólnej układanki .

 

I dlatego Jezus podkreślał w swoich wypowiedziach " Kto Ma Uszy Do Słuchania Niechaj Słucha " ,ponieważ nie każdy odbierał /słyszał /rozumiał - sens danej odpowiedzi tak samo , również czytając moje blogi z pewnością, nie każdy myślę jednakowo je interpretuje /rozumie . . (ponieważ to co człowiek słyszy,dociera do uszu człowieka przefiltrowane przez mózg ,i nie zawsze poprawnie rozumiemy to ,co słyszymy.

 

A teraz opiszę część moich ciekawych przerzyć ,przez okres mojego -Rozwoju Duchowego (Jak już zachodziła we mnie Reorganizacja Genowa --Przemiana Wewnętrzna):

 

Piszę do was jakby w innym wcieleniu -ciele ,tak jakbym narodził się na nowo ,a tak naprawdę jestem w tym samym ciele ,tylko nauczony poprzednimi doświadczeniami ,przeżyciami,błędami ,moja świadomość na tyle wzrosła że mogę spisać dzieje mojej wędrówki duchowej z tamtego życia ,większość opisałem w moich postach i na blogach ,- to co przeżyłem ,czego doświadczyłem ( a wszystko to są doświadczenia/przeżycia wewnętrzne ,czego na zewnątrz nie sposób udowodnić ) i oto co przeżyłem do tej pory ,a osiągając mistrzostwo duchowe (nad samym sobą ,trzeba takie stany wewnętrzne lub umysłowe pokonać ) .

 

I tak :

- Widziałem nie raz tunel jaki opisują ludzie po śmierci klinicznej .

 

- Przeżyłem wielokrotną - re in karnację ( powtórne przyobleczenie duszy - prawdziwy ty,ja,on -Człowiek -w ciało materialne ) .

 

- doświadczyłem będąc w pokoju stanów :człowieka pierwotnego, szamana ,maga, bezdomnego ,alkocholika ,chorego psychicznie bądż umysłowo ,fizycznie .

 

- Miałem 3 - krotne doświadczenie lewitacji gdzie poczułem dużą lekkość idąc po drodze lub po schodach i prawie się uniosłem nad ziemię ,jakby grawitacja przestawała działać ( jest wiele udokumentowanych przypadków lewitacji np. w literaturze) np. raz rozmawiałem na chodniku z kumplem karateką (zwykle tego nie robię ) i jak skończyłem zacząłem iść ,w pewnej chwili poczułem że zaraz się uniosę nad ziemię ,przestraszyło mnie to ,ponieważ nie miałem przecież doświadczenia w lewitowaniu .

 

- Pewnej nocy o 2 00 wstaję bo poczułem się dziwnie ,jakby mając kontakt z duchami , aniołami lub z Bogiem (nie jestem pewien ,tak było nie raz w nocy ) i wstawałem wtedy o 1 00 ,2 00 ,3 00 ,a zasypiałem o 20 00 i siedziałem wtedy całą noc -pisząc coś na internecie,lub pijąc kawę ,słuchając muzyki -przy muzyce fajniej się medytowało (zapadając w stan samadhi ),także ćwiczyłem jogę czy tai czi (medytacje ruchowe ) a że mam komputer koło okna

 

-wyjrzałem przez niego i widzę jak pod okno podjeżdża taksówka i wysiada z niej kobieta -uszła parę kroków i stanęła i stoi ,dla mnie to było dziwne ,jakby czas się zatrzymał ( rodem z filmu fantastycznego np. G.Wellesa ) ,

czas na internecie też był jakby cofnięty o godzinę ,i tak czułem się jakiś czas jak w transie ,z czasem zacząłem czuć się normalnie i odzyskiwać poczucie siebie .

 

- Miałem również potwierdzenie Telekinezy lub Psychokinezy - poziome doświadzczenie Lewitacji (zapanowanie nad materią siłą woli lub umysłu) ,natomiast lewitacja jest pionową telekinezą .

 

- Raz położyłem książkę na oparciu fotela odwracam się w drugą stronę popatrzeć w komputer (a nie wieżyłem że coś się stanie ) i jak się odwróciłem po kilku sekundach z powrotem ,książka leżała przesunięta z metr w bok ,byłem zdziwiony ale i podekscytowany ,nieraz jek wychodziłem z domu ,położyłem kapcie ładnie,równo w pewnym miejscu i jak wróciłem ,kapcie były 2 metry dalej,

pytam się czyu nikt nie ruszał ,to potwierdzili że nie .

 

To tyle co pamiętam a miałem przez tamten okres wiele dziwnych przeżyć ,gdzie podobne znależć można - w literaturze , tu na forum, lub w ogóle w internecie .

 

Wiele już opisywałem na moich blogach i w moich postach .

 

Dziękuję to narazie tyle :)

 

Pozdrawiam Darek .

Edited by Pit

Share this post


Link to post
Share on other sites
Amesia

No to sie domyślasz co czuje ...

ja kocham i byłam szczęśliwa a teraz przez tą osobę straciłam tak wiele... a w zasadzie wszystko to co miałam najcenniejszego

 

Nic nie trwa wiecznie... niestety moim skromnym zdaniem niektóre rzeczy trwają ... i nie mamy to na wpływu... możemy pogodzić się z pewnymi faktami... spróbować jakoś żyć , ale co to za życie kiedy cały czas odczuwasz pustkę , której nie można "załatać" ?

 

W takim razie wolę nie żyć wcale ...

Edited by Amesia

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pit

Amesiu ,:) rozumię cię doskonale ,masz rację .na układy mie ma rady.

Share this post


Link to post
Share on other sites
salvia divinorum
Witam, słyszałam o rytuale tzw. lustrzanki, który ma na celu :odbicie złej energii, złych życzeń do właściciela .

 

Na małym,okrągłym,jednostronnym lusterku przyklejamy(wizerunkiem do tafli) zdjęcie z imieniem i nazwiskiem danej osoby, owijamy czarnym materiałem, wkładamy w pudełko i chowamy tam gdzie nikt nie zagląda bądź zakopujemy .

 

Są tylko kwestie sporne :

wyczytałam, że owija się:

białą naturalną tkaniną

czarną ( która odbija złą energię)

 

Czy ten rytuał wykonujemy w jakiś konkretny dzień ? np. w nowiu ?

I czy przy wykonywaniu trzeba modlić się itd. ?

 

Będę wdzięczna za informacje .

 

Jedna z osób magicznych mówi ,że jak się bronimy przed złą energią i odbijamy ją do nadawcy to nie powinniśmy mieć żadnych skrupułów bo co ta osoba nam wysyła to do niej to wróci nawet siedmiokrotnie. A na nadstawianie drugiego policzka może być za późno.Właśnie tego nie rozumiem. Dlaczego mam pozwalać żeby mnie np ktoś krzywdził i mam brać ciosy na siebie? W imię czego? Przecież nie będę kogoś takiego darzyć bezinteresowną miłością i życzyć wszystkiego najlepszego i modlić się o to by nie spotkało jej to co mnie z jej strony.

 

Teraz takie pytanie mam a jeśli ktoś nie ma zdjęcia tej osoby to czy samo imię i nazwisko wystarczy?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Seid

Teraz takie pytanie mam a jeśli ktoś nie ma zdjęcia tej osoby to czy samo imię i nazwisko wystarczy?

 

Jeżeli ktoś wie co robi to tak, wystarczy ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...