Jump to content
Martinho

Miłość jest do dawania, nie do brania.

Recommended Posts

Witek D.

Co do tytułu tego artykułu - myślę że równie ważnym jest umieć miłość dawać, jak i przyjmować. I jedno i drugie jest przyjemne, a opierając się przyjmowaniu miłości, powstrzymuje się jej przepływ do samego siebie. Oczywiście nie warto przyjmować czegoś, co ktoś nazywa miłością a co z miłością nie ma nic wspólnego.

 

W artykule jest parę fajnych stwierdzeń na temat miłości, np.

"Dotyka bez narzucania się."

 

To stwierdzenie jest bardzo istotne, zwłaszcza dla osób które chcą "wszystkich uzdrawiać" czy na "wszystkich promieniować miłością" - skoro miłość sama w sobie się nie narzuca, to nie ma co się innym narzucać z miłością, zresztą gdy to się próbuje, traci ona na jakości i już nie jest miłością. Miłość w naturze wpisane ma to, że płynie tam gdzie jest na nią otwartość i nie płynie tam gdzie nie ma na nią otwartości.

 

Jeszcze co do rozczarowania czy bólu a miłości - one są tylko możliwe w sytuacji gdy jest oczekiwanie. Jeśli ktoś cierpi przy okazji dawania miłości czy kochania kogoś, znaczy to że ma związane z tym niespełnione oczekiwanie. Liczy na przykład na to że ta miłość zostanie odwzajemniona, czy że już zawsze będzie kochany (albo że ktoś wynagrodzi go za dawanie miłości). To tak naprawdę warunkowanie sobie miłości na zasadzie "jak zostanie to odwzajemnione, to pozwolę sobie czuć się dobrze, jak nie zostanie to odwzajemnione, to nie pozwolę sobie czuć się dobrze, poczuję się źle". Często jest tak że ludzie zakochani o których też mowa w art. czują zarówno miłość jak i oczekiwanie/a. Czyli że w praktyce jest to często przemieszane. Ja mogę powiedzieć że im mniej oczekiwań i warunkowania miłości, tym ona przyjemniejsza, a i nie sposób nas skrzywdzić na tym tle. Bo nikt nam nie jest w stanie zabrać miłości, którą mamy w nas samych.

 

Wg. mnie w artykule jest dużo ciekawych i wartościowych stwierdzeń, (choć ideału renesansu nie polecam odtwarzać;), acz tytuł trochę niefortunny. Zwłaszcza dla tych którzy odbiorą go jako nawoływanie do odrzucania miłości (przyjmowania jej, czy miłości do samego siebie)

Ale w angielskiej wersji w tytule nie ma nic o tym że miłość jest "nie do brania", tylko że jest do dawania - "Love Is for Giving". Myślę że polonizacja tytułu byłaby lepsza, jakby nie dokładano stwierdzenia które w tytule nie padło.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jasnosc

Myślę,że warto poruszyć kwestie samej miłości,czym jest i jak się objawia. Temat do baaardzo szerokiej dyskusji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...