Jump to content

Cygańskie zaklęcia.


Paulla
 Share

Recommended Posts

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Similar Content

    • BrowLee
      By BrowLee
      Cześć
       
      "Duchowieństwem" interesuję się od dawna, ale nigdy nie miałem ciągotek do snów, aż do dzisiaj, gdyż dzisiejszy sen był bardzo dziwny.
       
      Na początku przyśniło mi się, że ukruszył mi się ząb. Owy kawałek wyplułem na rękę i stwierdziłem, że będzie trzeba iść do dentysty. Po spojrzeniu w lustro okazało się nie mam wszystkich zębów począwszy od dwójki górnej lewej, do okolic 6-7ki. Całe to miejsce było nadpsute próchnicą. Oczywistym jest, że się tym zmartwiłem.
       
      Drugi sen: Szedłem brzegiem rzeki z żoną. Żona w pewnym momencie została na wyższym brzegu, ja poszedłem dalej. Na swojej drodze spotkałem wielkiego węża żółto-brązowego ( co dziwne, miał kończyny jak krokodyl ) który patrzył się na mnie i syczał, ale przechodząc obok niego, nie zaatakował mnie. Za nim szła stara cyganka a za nią 10 chłopców niosąc "trumnę" z ciałem takiego samego węża ( razem tworzyli jakby kondukt dzieci z "trumną" -> cyganka -> wąż ). Cyganka jak obok mnie przechodziła wysmarowała mi usta, chyba jadem tego zmarłego węża, jad ten po dotknięciu ust od razu wyparowywał - było to normalnie widać. Gdy mnie minęli, ciało węża "zwodowali" a ja umyłem ręce w tym jeziorku. Nie bałem się tej całej sytuacji, ani węża, ani cyganki. Ciekawy specjalnie też nie byłem, byłem taki trochę "nieobecny". Pamiętam, że jak zobaczyłem węża, krzyknąłem do żony, żeby NA PEWNO tutaj teraz nie podchodziła i została tam gdzie jest.
       
       
      Nigdy nie śniłem takich "wymownych" snów, ten wydaje mi się inni niż wszystkie.
    • juanka
      By juanka
      Witam
       
      Chciałam zapytać osoby "bardziej w temacie" ode mnie o pewną sytuację, która przydarzyła mi się ok 10 lat temu, a ciągle nie daje mi spokoju... Mam wrażenie, że sytuacja ta cały czas nade mną ciąży
      Otóż przechodząc kiedyś przez park zaczepiła mnie cyganka, z ofertą wróżby. Ja -łasa na jej wróżenie- zgodziłam się chętnie... Cyganka poprosiła o położenie drobnego pieniążka na jej dłoni, ja otworzyłam portfel i wtedy ona szybciutko i zwinniutko ukradła mi "najgrubszy" banknot jaki miałam w portfelu ! Natychmiast zareagowałam i zażądałam zwrotu, jednak ona się uśmiechała i uspokajała mnie. Banknot ten już zniknął mi z zasięgu oczu i ...postanowiłam nie dać się oszustce i zagroziłam jej zawołaniem policji, która spacerowała nieopodal. Wtedy ona zdenerwowała się, zaczęła mówić coś niezrozumiałego dla mnie, miała bardzo niemiły wyraz twarzy! Wówczas podeszła do mnie druga młodsza cyganka i powiedziała mi, żebym sobie odpuściła, bo mogę potem całe życie żałować !!! Sama nie wiedziałam co zrobić ! Pierwsza cyganka-złodziejka umknęła gdzieś, ja postałam chwilę jak wryta i wściekła sama na siebie...odeszłam bez pieniędzy... Czy takie zdarzenie może mieć konsekwencje w moim życiu ? Czy mogę coś poradzić na to? Co w ogóle mogę ???
      A pisząc powyższą historię przypomniało mi się również ... tylko to było jak miałam kilka latek, ok 8-9 może. Na wprost mego domu rodzinnego na chodniku usiadła cyganka z małym dzieciątkiem i żebrała. Ruchu tam dużego nie było i chyba jej zarobek marny był, gdyż długo tam nie zabawiła, a po sobie zostawiła zawiniątek, jakby parę szmat zwiniętych i związanych razem. A ja młodziutka i głupiutka wraz z koleżanką ten zawiniątek rozwinęłam, początkowo ruszałyśmy go gałęziami, a w końcu obejrzałyśmy to co tam po cygance pozostało. Czy to wydarzenie mogło jakieś znaczenie ? Proszę jedynie osoby, które mają pojęcie o takich sprawach o wyrażenie swojej opinii, a także jeśli to możliwe o jakieś wskazówki ..........
       
      Z góry bardzo dziękuję i pozdrawiam !!!!
    • octigen
      By octigen
      Przez kilka nocy nawiedzała mnie w śnie cyganka. W jednym spotkałam ją na ulicy w drugim w autobusie, za każdym razem prosi mnie o pomoc, bo ma dość nieprzyjemną dolegliwość, wrzody żołądka. Po doradzeniu jej dostaje bukiet czerwonych róż. Niestety nie mam pojęcia co ten sen oznacza. Z góry dziękuje za interpretacje
    • Kane
    • Sneepy
      By Sneepy
      Witam. Obudziłem się przed 40 minutami ale strasznie mnie ten sen nurtuje.
       
      Otóż byłem na jakiejś wycieczce w Wałbrzychu, było chyba jakieś rozlewisko. Miałem strasznie zachrypnięty głos. Pamiętam że chciałem znaleźć coś miedzy oczami psa, ale ten odpychał mnie. Następnie odkaszlnąłem i dostałem kataru i slinotoku. Jak się później okazało w połowie smarkałem i śliniłem się krwią. Potem pobiegłem do mojej matki i powiedziałem jej o tym, oraz że chce do szpitala. Udaliśmy się szukać kierowcy? Nie pamiętam dokładnie. Wiem że szliśmy razem, ale w pewnym momencie obróciłem się i jej nie było, więc postanowiłem wrócić. Nagle za plecami pojawiły się dwie cyganki, które nie odstępowały mi na krok. W pewnym momencie zacząłem biec, a jedna z nich rzuciła we mnie nożem (wbił się lekko w plecy), drugi chybił. Potem się przewróciłem i powiedziałem ze oddam co chcą. Wyciągnąłem portfel z kieszenie kurtki, ale okazało się, że nie był mój lecz mojego kuzyna. Potem zażądały telefonu- powiedziałem, że tylko wyciągnę kartę- karta SIM również nie była moja. Następne co pamiętam to biegnący w moja stronę kuzyn, matka i bratowa mojego ojca. Wstałem (chyba) i próbowałem uderzyć młodszą cygankę, ale zablokowała cios, po czym obie uciekły. Potem wszyscy razem udaliśmy się do jakiegoś publicznego budynku, który przypominał skansen. Były tam jakieś makiety czy coś w tym stylu. Ostatnie co pamiętam to, że powiedziałem do kuzyna "Pieciu, Twój portfel" czy coś w tym stylu.
      Byłem przerażony, serce waliło mi jak oszalałe, płakałem. Potem się obudziłem.
       
      W śnie było bardzo ponuro, wręcz ciemno, ale nie wydaje mi się żeby to był wieczór. Jeśli chodzi o czas to była to teraźniejszość.
       
      Jeśli coś pominąłem to chętnie odpowiem na wszelkie pytania.
×
×
  • Create New...