Skocz do zawartości
zoska1977

Moje doświadczenia z Quiją

Rekomendowane odpowiedzi

zoska1977

Tutaj możecie opisywać swoje doświadczenia z tablicą. Czy używaliście jej z powodzeniem? Czy może napędziła Wam strachu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
lopez1

Sama używasz lub używałaś tej tabliczki ? Ona podobno kłami i przyciąga tylko samo zło, podobno jak się ją pali to płacze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zoska1977

Nie potrzebuję akurat tablicy. jestem ciekawa Waszych doświadczeń i licze na jakąś ciekawą dyskusje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
lopez1

Z dowolnym duchem bez tabliczki możesz porozmawiać ? Zbyt wiele o tabliczce czytałem żeby jej użyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Darkness

Ja się zastanawiam nad jej kupieniem (jak znajdę i ją dotknę i będzie mi odpowiadać to kupię) też dużo czytałam ale nie zniechęciło mnie to jakoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Amfora

Czytałam, chciałam kupić ale nie było mnie stać. Zrobiłam własną, jeszcze gdzieś sie plącze (zamierzam ją wreszcie dorwać i wrzucić do pieca ;) ) Jak znalazłam ja pierwszy raz po długiej przerwie miałam nie miłe uczucie będąc w jej pobliżu, wiedząc, że gdzies tam leży. Pewnie to podświadomość.

Edytowane przez Amfora
nie dopatrzenie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
KatiJo

Madiie - z tego co zrozumiałam z postu Lopeza to chyba tablica płacze...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Amfora

A rzeczywiście! Późno było :D Pewnie kupiona reaguje inaczej, ja mam samoróbkę, wiec zobaczymy ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
lopez1

Na allegro od 19 do 117zł jest + przesyłka, opis tabliczki z czasopiśmie Faktor X nr 12, w celu pozbycia się jej należy ją zakopać, podobno podczas palenia w ogniu można usłyszeć jej płacz lub krzyk i podobno może się mścić na tym co ją spalił ściągając na niego zło. Wywoływanie czegoś w pojedynkę raczej nie przynosi rezultatu, chyba że ma się spore doświadczenie. O Boga ani o swoją śmierć nie należy pytać tabliczki, nie należy tabliczki używać w miejscach wypadków, nawiedzonych miejscach, cmentarzach, do przywołanego ducha należy się odnosić z szacunkiem, nie pozwalać mu 3 razy raz po razie pokazać tą samą cyfrę, ani cyfr lub liczb od początku od końca lub od końca do początku kolejność porządkowej, jeśli tak się stanie przed duchem możemy się ochronić odwracając wskaźnik w odwrotne położenie. Streszczenie tego co wiem o tabliczce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Amfora

Lopez kiedys ceny były nieco wyższe ;) A ktoś z niej korzystał/korzysta nadal?

 

U mnie w jako takich przypadków "straszenia" nie zauwazyłam... raz w nocy właczyło mi sie radio potem sie okazało, ze ktoś ustawił budzik w radio na 1 w nocy, wiec w nocy rozdarła sie Whitney Houston ;) (wtedy nie było to zabawne)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nymphea

W mojej rodzinie była tabliczka - samoróbka i doświadczenia związane z nią były ogółem rzecz biorąc dobre, po latach czytając fora związane ze spirytyzmem przeraziły mnie doświadczenia innych, bo były głownie złe. Jednak sama w pojedynkę bym tego nie tknęła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
lopez1

Wiem że były wyższe, ale wtedy chyba takich ala tektura podchodząca pod drewno nie było, później po 29 były. Odpowiedzi jak uzyskiwałem to miały jakieś minimalne potwierdzenie w rzeczywistości ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Darkness

Odnośnie wypowiedzi na forach często opisują tam ludzie swoje doświadczenia jacy stwierdzili że tablica to zabawka i świetny sposób na spędzenie czasu ze znajomymi z nutką grozy. Niestety zabieranie się do tego typu "zabaw" będzie się tak a nie inaczej kończyć gdyż zawsze trzeba wiedzieć z czym można się zetknąć wypróbowując daną praktykę. Oczywiście samoświadomość tego co może nas spotkać i rozsądek też się przydaje.

Mimo wszystko osób jakie chcą doświadczyć grozy i spotkania z duchami nadal jest sporo....a konsekwencje swoje robią ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Amfora

Każdy lubi sie bać, a przecież wokół Ouija jest tyle legend, opętań i strasznych historii że samo patrzenie na nia wprawia ludzi w.... w stan grozy. Dodatkowe efekty jak świece, ciemność lub halloween to niezły teatr, dla ludzi. Albo pseudo satanistów ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
tos

Byly badania, gdzie pokazano uczestnikom napis na tablicy tak / nie lewy rog oraz prawy tablicy ...to w te miejsce duch mial pokazywac odpowiedzi kierujac palcami uczestnitkow. Zaslonieto potem oczy tym ludziom i zamieniono bez ich wiedzy napis tak/ nie w drugie rogi. Pytajac ducha by pokazal tak / nie ... Osoby te dalej kierowaly palcami TYLKO w bledne miejsce mylac slowa tak , nie. Dokladnie tak jak zapamietaly ulozenie przed zaslonieciem oczu. Zachodzi pytanie czy duch nagle stal sie analfabeta czy palcami kierowali ludzie ktorzy zapamietali miejsce napisu tak, nie.

Edytowane przez tos

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kim Kolwiek

Madiie ma rację. Kupiłam tą tabliczkę i próbowałam wywoływać za jej pomocą duchy i... Zupełnie nic się nie stało:) A byłam już gotowa na latające przedmioty, gasnące świeczki, pękające lustra i krzyki "dusz nieczystych" a tu zupełnie nic, zero, null. Byłam taka zawiedziona... Ale wytłumaczyłam sobie, że widocznie wygląd tej tabliczki (tandetnie zrobiona no i ogólnie rzecz ujmując brzydka jak noc) nie zachęcił żadnego ducha;)

 

Wszelkie opisy opętań, chorób psychicznych czy inne niewytłumaczalne sprawy są wymyślone przez kościół lub inne tego typu insytucje, żeby ludzie się tego bali. Od najmłodszych lat w bajkach, filmach i ustnych przekładach legend ludowych faszeruje się podatne umysły dzieci takimi bredniami. Bo jak człowiek się boi to będzie się modlił, chodził do kościoła i płacił za wykupienie swojej duszy od piekła. Przepraszam, jeśli ktoś wierzący zacznie się oburzać, ale taka jest prawda. Z niczego się to straszenie nie wzięło.

 

A wracając do tabliczki. Warto spróbować, żeby zobaczyć jak bardzo nic się nie dzieje:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
CessPablos
Madiie ma rację. Kupiłam tą tabliczkę i próbowałam wywoływać za jej pomocą duchy i... Zupełnie nic się nie stało:) A byłam już gotowa na latające przedmioty, gasnące świeczki, pękające lustra i krzyki "dusz nieczystych" a tu zupełnie nic, zero, null. Byłam taka zawiedziona... Ale wytłumaczyłam sobie, że widocznie wygląd tej tabliczki (tandetnie zrobiona no i ogólnie rzecz ujmując brzydka jak noc) nie zachęcił żadnego ducha;)

 

Wszelkie opisy opętań, chorób psychicznych czy inne niewytłumaczalne sprawy są wymyślone przez kościół lub inne tego typu insytucje, żeby ludzie się tego bali. Od najmłodszych lat w bajkach, filmach i ustnych przekładach legend ludowych faszeruje się podatne umysły dzieci takimi bredniami. Bo jak człowiek się boi to będzie się modlił, chodził do kościoła i płacił za wykupienie swojej duszy od piekła. Przepraszam, jeśli ktoś wierzący zacznie się oburzać, ale taka jest prawda. Z niczego się to straszenie nie wzięło.

 

A wracając do tabliczki. Warto spróbować, żeby zobaczyć jak bardzo nic się nie dzieje:)

 

Zrób wlasna taka tabliczke i wtedy napisz czy nic si enie dzialo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Amfora

CessPablos moja była własnoręcznie robiona ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
CessPablos
CessPablos moja była własnoręcznie robiona ;)

 

hmm aha ale moze nie kazdy ma magnez zeby przyciagac ''cos''

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Visel

Temat sprzed roku ale podłączę się. Jeśli można.

 

Też mam małe doświadczenie z tą tabliczką. Oczywiście samoróbką, bo nie było mnie stać na drewnianą.

 

Kilka razy podchodziłem do OUIJA. Zrobiłem właściwie dwie tablice. Przy pomocy pierwszej - mimo wywołania na prawdę pięknego nastroju małego satanizmu :) - nic nie wyszło.

 

Dopiero gdy za jakiś czas stworzyłem drugą tabliczkę - swoją drogą znacznie ładniejszą niż poprzednia - użyłem 3 zniczy zamiast świeczek, a "rytuał" powtarzałem kilkakrotnie - doszło do kontaktu.

 

Z początku spodziewałem się, że wskaźnik (w moim przypadku był to kieliszek) będzie się poruszał sam za pomocą jakiejś magicznej siły. Jakie było moje otrzeźwienie gdy uświadomiłem sobie, że dzieje się to poprzez moją podświadomość. Wystarczyło się po prostu rozluźnić i niejako poddać tej wewnętrznej sile, która kieruje wskaźnikiem na odpowiednie pola na tablicy.

 

Z (nazwę w ten sposóB) podmiotem, z którym nawiązałem kontakt mogłem niemalże normalnie rozmawiać.

W sensie - zadaję pytanie - i wskaźnik porusza się po konkretnych literach, liczbach, układając się w słowa, a potem w zdania.

 

Od tamtego czasu jeszcze kilka razy dochodziło do kontaktu. W sumie do dziś nie wiem czy to naprawdę była istota astralna czy tylko moja podświadomość, bo kilka razy dowiedziałem się nieprawdy, a i od tamtego czasu jeśli się tak na serio rozluźnię to ręce zaczynają mi się same ruszać :) Czasem nawet głowa...

 

Ale bez obaw. Mam silną psychę więc nie dam sobą zawładnąć :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Trida
Ale bez obaw. Mam silną psychę więc nie dam sobą zawładnąć :D

Pożyjemy zobaczymy ;)

A jakiś rytuał ochronny później stosowałeś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Visel
Pożyjemy zobaczymy ;)

A jakiś rytuał ochronny później stosowałeś?

 

Wiesz, ja dopiero poznaję ten niezwykły świat także do wszystkiego dojdę po kolei (nie, nie stosowałem).

To było ostatnio kilka dni temu.

 

Moja siostra mnie nieźle zaskoczyła. Ona śpi w tym samym pokoju co ja tyle, że po przeciwnej stronie pokoju. Raz jak się obudziła to rano opowiedziała mi jak to podczas snu, jej lewa ręka sama zrzuciła śpiącego obok niej kota.

Co ciekawe jak rozmawiałem wcześniej z Alem (tak się przedstawił w skrócie przez tablicę) to mówił mi, że nie lubi moich kotów...

Spytałem dlaczego, to odpowiedział, że "bo nie lubi" :)

Mam dwa koty btw.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Trida

A ile masz lat jeśli mogę wiedzieć?

Wiesz, czym 'grozi' korzystanie z tablicy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Visel

Jestem rocznik '89.

 

Tak, doskonale wiem czym to grozi. Nigdy nie podchodzę do praktyki bez odpowiedniej dawki teorii.

Posiadam pewną wiedzę na temat istot duchowych - ich pochodzenia, natury, oddziaływania na człowieka.

Z tym, że dopiero teraz zaczynam poznawać i rozumieć środowisko, w którym żyją, jak mogą przyczynić się do głębokich zmian w ludzkim życiu, czy i jak można się z niektórymi z nich zgrać aby posiąść najwięcej wiedzy i wymieniać z nimi energie.

 

A. I fascynują mnie sigile :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Trida

Taka rada ode mnie - jak robisz cokolwiek z tablica - nie w domu / obecności osób 'trzecich' niezwiązanych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Rasphul

Visel, skoro podczas pierwszych eksperymentów się nie zabezpieczyłeś to nie wiesz czym to grozi. :)

 

A później pojawią się tematy typu "Prośba o pomoc! Czy jestem opętany?"... :D

Oczywiście żartuję sobie - nie znam przypadków opętań przez tabliczkę ouija. Ale zawsze nieostrożnie można ściągnąć coś niemiłego. Osobiście pierwsze moje doświadczenie z własnoręcznie zrobioną (bardzo ładną tak by the way) tabliczką uważam za nieudane. Mimo, że miejsce, atmosfera i rytualne wymogi były spełnione (kościół, północ, święto zmarłych) nic ciekawego się nie działo.

 

O wiele lepsze efekty uzyskałem następnego roku, również w Samhain, również w tym samym kościele - ale bez użycia tablicy, a ze zwyczajnym kręgiem i ewokacją :)

 

Ciężko jest mi powiedzieć, czy to co przywołujecie za pomocą tabliczki jest realnie duchami, waszą podświadomą projekcją czy może jeszcze czymś innym. Ale jeśli ktokolwiek chce pracować ze zmarłymi, proponuję zająć się mu zwyczajną magią nekromantyczną połączoną z typowym kultem zmarłych. Efekty są zupełnie innej jakości, a i korzyści z tego płyną. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nazwa użytkownika1

hmm kosciol byl jakis opuszczony czy ze tak powiem zawlaszczyles sobie przestrzen? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Rasphul

Zawłaszczyłem :)

Ofc. miałem klucze, więc bez włamów. Po prostu mamuśka znajomego opiekowała się wówczas tym kościołem - wiesz jakieś sprzątanie, wymiana kwiatków przed mszami etc. A że na drugim piętrze było świetne miejsce do wyrysowania kręgu...to żal nie skorzystać. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nazwa użytkownika1

praca z lekka doza adrenaliny to jak seks w publicznym miejscu ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Rasphul

Czemu z lekką dozą adrenaliny? Był środek nocy - nie było szans, by ktokolwiek się w kościele pojawił :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×