Jump to content

Studio Astropsychologii - „Droga ku życiu. Medytacje dla Ciebie.” - Danuta Szmidt


KatiJo

Recommended Posts

Dzięki uprzejmości wydawnictwa „Studio Astropsychologii” dane mi było przeczytać książkę Danuty Szmidt „Droga ku życiu. Medytacje dla Ciebie.”. Lektura jest bardzo cenna i mogę ją z czystym sumieniem polecić niemal każdemu, kto pragnie rozwijać się duchowo i doskonalić.

Autorka radzi nam, abyśmy zwracali się ku sobie, wszelkiego szczęścia szukali wewnątrz siebie, a nie w zewnętrznym świecie. Żadne dobra doczesne nie przyniosą nam spełnienia, a tylko coraz większe tęsknoty i pragnienia. Zdaniem pani Szmidt – świat, w którym żyjemy jest jedynie wytworem naszej wyobraźni, a ściślej mówiąc stworzony jest przez ego. Nie ma żadnych przeszkód, aby zacząć się zmieniać w kierunku wykreowania świata lepszego, bardziej przyjaznego i szczęśliwego. To jednak każdy musi zrobić sam. Nie ma w książce żadnych konkretnych porad czy wskazówek, jak to zrobić i jak się odnaleźć w stosunku do „reszty świata”. To, że świata nie da się zmienić, chyba, że bardzo chce się uprawiać „donkichoterię”, wiadomo nie od dziś. Wszelkie zmiany zaczynamy od siebie. A wtedy, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zmieniać ma się świat wokół nas.

Podobnie jak nie należy na zewnątrz szukać szczęścia, tak i nie można szukać tam odpowiedzialności. Miejsce, w którym się aktualnie znajdujemy jest wypadkową naszych własnych decyzji i wyborów dokonywanych wcześniej, przez całe życie. Koniec z obwinianiem toksycznych rodziców, złych nauczycieli, czy boga, koniec z wymówkami, że miało się do szkoły pod górkę. Nie ma niekompetentnych szefów, nieżyczliwych ludzi, nie ma żadnego zła, wszystko jest wytworem naszej wyobraźni. Żyjemy w Matrixie. Jeśli wierzymy w zło i diabła – takiej właśnie rzeczywistości będziemy doświadczać. Towarzyszyć nam będzie strach i lęk. W każdej jednak chwili możemy wybrać miłość, tam bowiem, gdzie jest miłość, nie ma miejsca na lęk. Zrozumieć jednak trzeba jej prawdziwą naturę, bowiem miłość, jaką znamy, taka, która przynosi ból i cierpienie - również jest stworzona przez ego. Prawdziwa miłość uniwersalna jest niezmienna i stała. Towarzyszy jej poczucie błogości i spokoju, żadne zaś bolesne odczucia, żadne wątpliwości czy niepokoje. To coś na kształt nirwany. To poczucie doskonałości, jedności ze światem, zgody ze sobą.

Wspomniana jedność ze światem również często się w lekturze przewija. Jesteśmy jak komórki w ciele, każda jest indywidualna, ale i stanowi część większej całości – całego organizmu. Autorka porównuje ludzi do kropli wody. Kiedyś byliśmy oceanem, wszyscy połączeni ze źródłem, jednak zapomnieliśmy o tym… Cóż zaś może zdziałać jedna kropla? Co prawda mówi się, że drąży ona skałę, jednak długo tak musi drążyć… Co innego taka masa kropli, jaką jest ocean. Ten to dopiero ma siłę…

Książka podzielona jest na kilkadziesiąt niedługich rozdziałów, każdy z nich zaczyna się doskonale dobranym tematycznie mottem. Znaczna część to cytaty z książki Anthonego de Mello „Minuta mądrości”.

Najważniejsze pytanie, na które musimy sobie odpowiedzieć brzmi: „Kim jestem?”. Odpowiedzi na nie faktycznie nie sposób znaleźć na zewnątrz. Nie chodzi bowiem o nasze maski, o to, jak nas widzą inni, chodzi o kwintesencję nas. Najlepiej odzwierciedla to fragment jednego z cytatów:

 

Mistrz: Tak więc, uważasz, że kiedy umrzesz, twa dusza pójdzie do nieba?

Kaznodzieja: Tak.

Mistrz: A twoje ciało będzie w grobie?

Kaznodzieja: Tak.

Mistrz: A jeśli mogę zapytać – gdzie ty będziesz?

 

Jednym z ciekawszych tematów jest rozdział o wibracjach Ziemi. Wszystko we Wszechświecie jest energią i wibruje z określoną częstotliwością. Niezdrowe jedzenie, ponure myśli, choroby – to wibracje niskie. Zdrowie, pogoda ducha – wysokie. Zdaniem Pani Szmidt Ziemia podwyższa stale swoje wibracje i rozpaść się ma (a może już to nastąpiło?) na dwa światy równoległe. Kto z nas nie dostroi się do tych wyższych częstotliwości – pozostanie w świecie ułudy, bólu i cierpienia. Inni zaś pójdą dalej, wyżej, do tego lepszego świata.

I znów brak mi tutaj szczegółów, wskazówek – w jaki sposób to rozdzielenia miałoby zaistnieć? Czy będę obcować z tymi z drugiego świata, czy też znikną oni z mojego życia?

 

Reasumując – jak pisałam na początku – lektura godna polecenia, aczkolwiek, jeśli chodzi o mnie, nie dowiedziałam się niczego, czego bym już wcześniej nie wiedziała. Odbieram tę książkę trochę jak zebranie w jednym miejscu wielu od dawna znanych teorii i zasygnalizowanie ich istnienia. Zapewne taki był zamysł, zapewne ma to skłaniać do szukania własnych przemyśleń i rozwiązań. Jednak, mimo wszystko, czuję po przeczytaniu pewien niedosyt… Wiele rzeczy chciałabym zgłębić, rozwinąć. Może po prostu trzeba mi dyskusji z innymi czytelnikami tejże pozycji? Gorąco zapraszam do czytania i dzielenia się swymi przemyśleniami.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

KatiJo!

Bardzo podobala i sie recenzja przeczytanej przez ciebie ksiazki.Na twoje pytanie (...I znow brak mi tutaj szczegolow,wskazowek

-w jaki sposob te rozdzielenia mialyby zaistniec?.....) moge polecic ci ksiazke(a w sumie wyklady )Rudolfa Steinera antropozofa

pod tytulem "Duchowi przewodnicy czlowieka".Dla mnie osobiscie byla to b.ciekawa pozycja.

Czyta sie troszke....po prostu trzeba sie skupic.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...