Jump to content
Glicyna

Co to jest duchy, paraliż senny?

Recommended Posts

Glicyna

Witam wszystkich,

jestem poważnie przerażona tym co się dzieję w mojej głowie i/lub w domu.

Od pewnego czasu miewam bardzo dziwne sny. W sumie trudno nazwać to snami, za każdym razem, wiem, że teoretycznie nie jest to prawda, ale odczuwam w nich ból i strach.

 

Mianowicie kiedy kładę się spać w moim pokoju (dzieje mi się to tylko w tym pomieszczeniu, nigdy nie przytrafiło mi się to gdy spałam np.: u znajomych), wydaję mi się, że się budzę lub budzi mnie "ktoś". Ten ktoś jest niewidzialny, unosi moje ciało ponad łóżko, zrzuca na podłogę i tarza po podłodze. Czasem wali moją głową o ścianę, czasem lewituję nad sufitem i spadam. Zdarza się, że czuję, że ktoś na mnie leży, przygniata mnie. Najgorsze jest to, że nie mogę się poruszyć, nie mogę nic powiedzieć w tym śnie. Jestem jak nieżywa. Dzisiaj standardowo tarzałam się po podłodze i waliłam o głową o meble. Dodatkowo to "coś" tak podciągało moją powiekę i nią szarpało (jak ktoś ma zamknięte oczy i próbuje się je "otworzyć"). Skóra na powiece boli mnie do tej pory. Czuję się jakbym szarpała sobie nią kilka godzin. W chwili gdy to coś wali moją głową o ścianę, po przebudzeniu czuję straszny ból głowy. Najgorsze jest to, że odczuwam obecność innej osoby.

 

Mój dom ma "predyspozycje" do pojawiania się duchów. (Inni członkowie mojej rodziny mieli nieprzyjemne sytuacje z udziałem duchów, aktualnie mieszkam sama..) Nie chciałabym teraz tutaj odbiegać od tematu i tłumaczyć tym mojej przypadłości .

Uczyłam się i usnęłam dopiero o 5:30 i właśnie znowu mi się to zdarzyło. Od kilku tygodni w ogóle o tym nie myślałam. "Przespałam" pół godziny i boję się teraz nawet poruszyć. Jakieś 3-4 miesiące temu miałam takie "ataki" co noc przez jakieś 2 tygodnie. To był dopiero koszmar. Teraz zdarza mi się to średnio 2 razy w ciągu miesiąca.

 

Natknęłam się dzisiaj na artykuły o paraliżu sennym. Czytałam wypowiedzi kilku osób, niestety żadna z nich nei miała podobnych doznań...Czy to może być paraliż senny?

Jak można wytłumaczyć takie zjawisko?

Proszę pomóżcie mi w jakikolwiek sposób, boję się.

Edited by Daffne
estetyka

Share this post


Link to post
Share on other sites
OazaSpokoju

Cześć, na początek, podziel swój opis na paragrafy, bo ciężko się go czyta.

 

Nie przerażaj się, być może rozwiązanie jest proste, nie jest to paraliż senny na pewno, bo on wyklucza ruchy ciała we śnie. Organizm produkuje substancje paraliżującą go, żeby właśnie się nie ruszać we śnie i nie poobijać. Ale czasami zdarza się przypadek kiedy nie produkuje jej, albo ona nie działa, wtedy ciało wykonuje te ruchy, które mu się śnią. W tedy jeżeli ci się przyśni, że biegniesz - możesz w nocy miotać się tak, że się posiniaczysz solidnie.

 

Widziałaś pewnie śpiącego psa, który biega przez sen, łapy mu drgają. Bez paraliżu wstałby i pobiegł. To może, chociaż nie musi być przyczyna.

Share this post


Link to post
Share on other sites
tomeh

w śnie tak może często być nawet jak sie owinie kołdrą. Umysł nie pracuje tam tak samo jak podczas dnia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Light in the Dark

Czy możesz rozmawiać z tym "kimś" ?

Próbowałaś w ogólę?

 

Jak "on" wygląda? Czy w ogóle wygląda, czy tylko go czuć?

Share this post


Link to post
Share on other sites
OazaSpokoju

ciężko powiedzieć...nie tylko wyobraźnia tu wchodzi w grę. Podświadomie też potrafimy wywoływać efekty przypisane duchom. Jak widzisz latający stolik nie wiesz czy to duch, czy medium ma zdolności telekinezy podświadome. Jak coś zobaczysz nie powiesz na 100% czy to halucynacja, czy duch.

Poza tym nie ma ani dowodów na ich brak ani na ich istnienie obawiam się :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
Elie-1
czy duchy naprawde istnieją?? bo ja myśle że to tylko nasza wyobraźnia tak działa że niby "kogoś" widzimy a tak naprawde tam nie ma nikogo

 

Istnieć istnieją, to wiem na pewno. Natomiast nie każdy ma to szczęście, bądź nieszczęście ( co kto woli ) je zobaczyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
andros

Ja powiem ze swojego doświadczenia jako Medium że,nie widzę ale wyczuję w pobliżu energię ducha.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Elie-1

I czym to "wyczuwanie" się objawia ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
andros

Wielkim lodowatym zimnem .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Elie-1
Wielkim lodowatym zimnem .

 

Podobno duchy się nie materializują a ja znam osobę, która widziała ducha i mam podstawy żeby wierzyć - była to mglista postać.

A co sądzisz o widzeniu bóstw przez "magów" i o zjawisku zwanym Path-working.

 

Uła jakieś seryjne banowanie :( andros też dostał bana. Może ktoś inny odpowie.

Edited by Elie-1

Share this post


Link to post
Share on other sites
klaudia35

hej, nie wiem czy to forum jeszcze żyje, ale napiszę, może kiedyś ktoś odpowie :)

piszę w tym wątku bo problem trochę podobny, tzn nie do końca problem, nie mam kłopotów z paraliżem, nie boję się ich już, umiem się z nich wyplątać. Zaczęło się ok 6 lat temu kiedy przeniosłam się do innego pokoju w domu, który jakiś czas stał pusty, na początku jak pojawiły się paraliże czułam przerażenie, myślałam że umrę, bo nie mogłam oddychać, obecnie moje paraliże wyglądają tak samo, zazwyczaj jedynie brak możliwości oddychania i poruszania, czasem czuję jakąś obecność, naciskanie na mnie. Raz śnił mi się zmarły w niedawnym czasie znajomy, potem właśnie miałam paraliż i okropne uczucie, że on jest obok.

Paraliż zdarza mi się też jedynie w tym pokoju, od kilku lat. Mieszkając na studiach w innym mieście od 3 lat, paraliże mam jedynie w czasie kiedy jestem w domu rodzinnym, co najmniej raz na noc, (no ok, raz na jakiś czas zdarzy się, że noc prześpię spokojnie:)) dodam, że ten pokój zawsze był jakiś dziwny, jakby odłączony od reszty domu, okropnie zimny, trudno było go ogrzać, mimo, że system ogrzewania w domu jest taki sam wszędzie. Czy te paraliże zależą od miejsca spania?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czarownica

Paraliż senny to najogólniej mówiąc przebudzanie się w złej fazie snu, więc najzwyczajniej w świecie, skoro w tym pokoju temperatura/ciąg powietrza/wilgoć etc Cię wybudza, to tak - zależą od miejsca spania.

Prawdopodobnie pokój od strony północnej - także w takim śpię, także miewałam paraliże senne.

 

Kup sobie farelkę/osuszacz powietrza, sprawdź czy kaloryfer się w tym pokoju nie zapowietrza, dowiedz się, czy nie śpisz w okolicach żyły wodnej;)

 

Jeśli to nie pomoże to wówczas możesz szukać wyjaśnień ezoterycznych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
OazaSpokoju

Powiem ci, że z tym domem rodzinnym może być coś na rzeczy. Zwykle z domem i rodziną wiąże się więcej emocji i śpiąc w domu, możesz faktycznie odczuwać większy dyskomfort we śnie niż śpiąc w środowisku bardziej neutralnym. Ja osobiście na przykład nie umiem się wyspać porządnie u rodziców, chociaż nie mam problemów we własnym mieszkaniu. Oczywiście do komfortu snu dochodzi położenie łóżka np jeżeli masz okno w oczy, a księżyc lub latarnia świeci na twarz. Generalnie wszystko co się zbyt szybko wybudza i wypłyca sen może powodować nawrót paraliżu, bo wtedy ciało nie ma czasu na wybudzenie do końca, a umysł już jest gotowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Terror of Shadows
Witam wszystkich,

jestem poważnie przerażona tym co się dzieję w mojej głowie i/lub w domu.

Od pewnego czasu miewam bardzo dziwne sny. W sumie trudno nazwać to snami, za każdym razem, wiem, że teoretycznie nie jest to prawda, ale odczuwam w nich ból i strach.

 

Mianowicie kiedy kładę się spać w moim pokoju (dzieje mi się to tylko w tym pomieszczeniu, nigdy nie przytrafiło mi się to gdy spałam np.: u znajomych), wydaję mi się, że się budzę lub budzi mnie "ktoś". Ten ktoś jest niewidzialny, unosi moje ciało ponad łóżko, zrzuca na podłogę i tarza po podłodze. Czasem wali moją głową o ścianę, czasem lewituję nad sufitem i spadam. Zdarza się, że czuję, że ktoś na mnie leży, przygniata mnie. Najgorsze jest to, że nie mogę się poruszyć, nie mogę nic powiedzieć w tym śnie. Jestem jak nieżywa. Dzisiaj standardowo tarzałam się po podłodze i waliłam o głową o meble. Dodatkowo to "coś" tak podciągało moją powiekę i nią szarpało (jak ktoś ma zamknięte oczy i próbuje się je "otworzyć"). Skóra na powiece boli mnie do tej pory. Czuję się jakbym szarpała sobie nią kilka godzin. W chwili gdy to coś wali moją głową o ścianę, po przebudzeniu czuję straszny ból głowy. Najgorsze jest to, że odczuwam obecność innej osoby.

 

Mój dom ma "predyspozycje" do pojawiania się duchów. (Inni członkowie mojej rodziny mieli nieprzyjemne sytuacje z udziałem duchów, aktualnie mieszkam sama..) Nie chciałabym teraz tutaj odbiegać od tematu i tłumaczyć tym mojej przypadłości .

Uczyłam się i usnęłam dopiero o 5:30 i właśnie znowu mi się to zdarzyło. Od kilku tygodni w ogóle o tym nie myślałam. "Przespałam" pół godziny i boję się teraz nawet poruszyć. Jakieś 3-4 miesiące temu miałam takie "ataki" co noc przez jakieś 2 tygodnie. To był dopiero koszmar. Teraz zdarza mi się to średnio 2 razy w ciągu miesiąca.

To że twój dom ma do tego predyspozycje to nic nie znaczy. Możliwe że to demon który chce ci dać w kość. Powiedź mi czy jak lewitowałaś albo walił twoją głową w ścianę byłaś wtedy w swoim ciele czy w astralnym i czy czy czułaś na drugi dzień ból? Możliwe też że ci się to przyśniło.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czarownica

Post autorki wątku oraz jej ostatnie logowanie się jest sprzed roku, więc zamiast to rozgrzebywać, warto jednak skupić się na postach bardziej aktualnych w temacie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Terror of Shadows

Wątek założony został 04-02-2013. Chyba nie doczekam się odpowiedzi.

No chyba napisałam to wyżej? - C.

Edited by Czarownica
...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Art53

Proponuję na te nocne przypadłości zastosować zabezpieczenia w postaci amuletów ochronnych (np kryształ górski położony przy łóżku, albo skrypt runiczny). Zaszkodzić nie zaszkodzi a nuż pomoże. Można spróbować innych sposobów typu "czary-mary" np okadzenie pokoju dymem z białej szałwi. Może wypowie się ktoś, kto już to stosuje.

 

p.s.

Jeżeli ktoś chce stosować amulet, to niech nie pozwala dotykać go innym ludziom (rodzina, znajomi). Po dotknięciu przez inną osobę niż właściciel powinno się amulet umyć pod bieżącą wodą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...