Jump to content
Kuroi Neko

Demon, oczy, miecz

Recommended Posts

Kuroi Neko

Byłam na jakimś osiedlu, w mieszkaniu, które we śnie było chyba moje, choć w rzeczywistości było to połączenie mieszkania mojego i chłopaka. Byłam w łazience, która była identyczna jak ta moja prawdziwa. Były tam nawet dwie mnie! Otóż te dwie mnie były identyczne z wyglądu, ale tylko jedna to byłam prawdziwa ja. Druga to było coś innego... Stałam przed lustrem i rozmawiałam z tą drugą postacią obok. W pewnym momencie zapytałam się jej jak się nazywa. Nie chciała powiedzieć, ale jakoś wiedziałam, że nazywa się Pearl Jam. Następnie zapytałam kim jest - demonem, duchem, aniołem? Nie chciała powiedzieć. Za chwilę wstała do mnie i...weszła we mnie :/

 

Wstąpiła we mnie jak demon lub coś w tym stylu. W tym momencie czułam coś naprawdę dziwnego, miałam takie uczucie, takiej pełności, że ktoś we mnie jest i taki ciężar na duszy czułam jakby :/ Nie potrafię tego stanu dokładnie opisać, ale te emocje nie były pozytywne :/ W momencie, gdy to coś we mnie wstąpiło moje oczy pociemniały. Cały czas widziałam siebie w lustrze, więc widziałam jak mi się oczy zmieniały - białka przeszły czerwono-brunatną barwą i miałam bardzo duże źrenice, tak duże, że ledwo było widać moje tęczówki. Patrzyłam na swoje odbicie przez chwilę takim 'złym' wzrokiem, spoglądając 'z pod byka' z takim złowrogim uśmieszkiem... :/ A po chwili już miałam kontrolę nad sobą jakby. To we mnie siedziało, a ja zaczęłam głębiej oddychać, żeby się uspokoić i mówiłam sobie "on zaraz wyjdzie, on zaraz wyjdzie". Po chwili zaczęłam mówić do niego żeby wyszedł ze mnie itp no i po krótkiej chwili faktycznie ze mnie wyszedł.

 

Istota usiadła obok tak jak siedziała wcześniej i patrzyła na mnie. Rozmawialiśmy chwilę. Zaczęłam się rozbierać do bielizny przy niej. Ta postać patrzyła na mnie z pożądaniem. Specjalnie schyliłam się dość nisko, żeby pokazać co potrafię i w tedy usłyszałam kroki za drzwiami łazienki - to była moja mama. próbowała przez matową szybę dojrzeć co ja tam robię. "Pewnie usłyszała, ze z kimś rozmawiam" pomyślałam.

 

I w tym momencie się obudziłam, ale zaraz potem znowu usnęłam i nastąpiła kontynuacja snu. Ta postać powiedziała, że potrzebny mi jest długi miecz do walki ze złem. Ja akurat miałam przy sobie taki mosiężny tasak. Ale po chwili już miałam ten długi miecz, o którym mówiła tamta postać - wyłoniła mi się z jakiejś czarnej, błyszczącej tkaniny.

I potem się obudziłam i byłam pewna, że mam ten długi miecz obok i nawet chciałam go wyciągnąć i powiedzieć chłopakowi żeby zobaczył, że mam miecz do walki ze złem xd

 

Wiem, że to długi sen, ale bardzo proszę o interpretację. Niepokoi mnie ta postać, która we mnie weszła na moment, te oczy no i w ogóle...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...