Jump to content

Przeczytaj, a później wybierz


rirra

Recommended Posts

Nie wiem gdzie wkleic ten list.Jesli robie to w nieodpowiednim miejscu prosze moderatorow o przeniesienie tam gdzie najlepiej pasuje.Wybaczcie ze po angielsku ale w takiej wersji otrzymalam i nie bede nic zmieniac.

 

 

READ THIS LET IT REALLY SINK IN - THEN CHOOSE.

 

John is the kind of guy you love to hate. He is always in a good mood and always has something positive to say. When someone would ask him how he was doing, he would reply, 'If I were any better, I would be twins!'

He was a natural motivator.

If an employee was having a bad day, John was there telling the employee how to look on the positive side of the situation.

Seeing this style really made me curious, so one day I went up and asked him, 'I don't get it!

You can't be a positive person all of the time. How do you do it?'

He replied, 'Each morning I wake up and say to myself, you have two choices today. You can choose to be in a good mood or ... you can choose to be in a bad mood.

I choose to be in a good mood.'

Each time something bad happens, I can choose to be a victim or...I can choose to learn from it. I choose to learn from it.

Every time someone comes to me complaining, I can choose to accept their complaining or... I can point out the positive side of life. I choose the positive side of life.

'Yeah, right, it's not that easy,' I protested.

'Yes, it is,' he said. 'Life is all about choices. When you cut away all the junk, every situation is a choice. You choose how you react to situations. You choose how people affect your mood.

You choose to be in a good mood or bad mood. The bottom line: It's your choice how you live your life.'

I reflected on what he said. Soon hereafter, I left the Tower Industry to start my own business. We lost touch, but I often thought about him when I made a choice about life instead of reacting to it.

Several years later, I heard that he was involved in a serious accident, falling some 60 feet from a communications tower.

After 18 hours of surgery and weeks of intensive care, he was released from the hospital with rods placed in his back.

I saw him about six months after the accident.

When I asked him how he was, he replied, 'If I were any better, I'd be twins...Wanna see my scars?'

I declined to see his wounds, but I did ask him what had gone through his mind as the accident took place.

'The first thing that went through my mind was the well-being of my soon-to-be born daughter,' he replied. 'Then, as I lay on the ground, I remembered that I had two choices: I could choose to live or...I could choose to die. I chose to live.'

'Weren't you scared? Did you lose consciousness?' I asked.

He continued, '..the paramedics were great.

They kept telling me I was going to be fine. But when they wheeled me into the ER and I saw the expressions on the faces of the doctors and nurses, I got really scared. In their eyes, I read 'he's a dead man'. I knew I needed to take action.'

'What did you do?' I asked.

'Well, there was a big burly nurse shouting questions at me,' said John. 'She asked if I was allergic to anything 'Yes, I replied.' The doctors and nurses stopped working as they waited for my reply. I took a deep breath and yelled, 'Gravity'.'

Over their laughter, I told them, 'I am choosing to live. Operate on me as if I am alive, not dead.'

He lived, thanks to the skill of his doctors, but also because of his amazing attitude... I learned from him that every day we have the choice to live fully.

Attitude, after all, is everything.

Therefore do not worry about tomorrow, for tomorrow will worry about itself. Each day has enough trouble of its own.'

After all today is the tomorrow you worried about yesterday.

You have two choices now:

1. Delete this

2. Forward it to the people you care about.

You know the choice I made.

Link to post

ech, mysle ze te wybory zakodowane sa w genach i jednym latwo wybierac pozytywy i dobry humor a inni tego nie potrafia..

a nawet jesli sie staraja to jest tylko udawane a w glebi serca wciaz sa skrytymi pesymistami i cierpia jeszcze mocniej..

Link to post
  • 2 weeks later...

Spodobało mi się przesłanie tego tekstu więc zdecydowałam się go przetłumaczyć :) Mam nadzieję, że wybaczycie jakieś niezręczne sformułowania :) Miłego czytania.

 

 

 

 

John jest typem faceta, którego z chęcią byś nie cierpiał, bo zawsze ma dobry humor i coś optymistycznego do powiedzenia. Jeśli ktoś go spytał jak się ma zawsze odpowiadał "Świetnie, lepiej być nie może". W naturalny sposób wszystkich motywował. Jeśli pracownik miał zły dzień, John tłumaczył mu jak dostrzec jasną stronę sytuacji. Zainteresował mnie jego sposób bycia więc pewnego dnia zagadałem do niego - Nic z tego nie rozumiem! Nie możesz być optymistą non stop. Jak ty to robisz?

- Każdego ranka wstaję i mówię do siebie, że mam dzisiaj wybór pomiędzy dwoma wariantami. Mogę zdecydować się być w dobrym nastroju albo mogę zdecydować się być w złym. Wybieram bycie w dobrym - odpowiedział - Za każdym razem gdy dzieje się coś złego mogę zadecydować czy chce być ofiarą, czy chce się czegoś z tej sytuacji nauczyć. Za każdym razem gdy ktoś przychodzi do mnie ponarzekać mogę poprzestać na wysłuchaniu go albo wskazać mu pozytywną stronę życia. Wybieram tę drugą opcję.

- Tak, ale to nie takie łatwe - zaprotestowałem.

- To łatwe - odparł - Całe życie polega na dokonywaniu wyborów. Każda sytuacja jest wyborem. Decydujesz jak na każdą z nich reagować, decydujesz jak ludzie wpływają na twój nastrój. To od ciebie zależy jaki masz humor. Wniosek z tego, że to ty wybierasz jak żyjesz.

Zastanawiałem się nad tym co mi powiedział. Wkrótce opuściłem naszą firmę, żeby rozpocząć własną działalność. Straciłem z nim kontakt, ale często myślałem o nim gdy podejmowałem decyzje dotyczące życia, zamiast poprzestawać jedynie na samej reakcji na to co przynosi mi los.

Parę lat później dowiedziałem się, że znajomy uległ poważnemu wypadkowi spadając z wysokości około 20 metrów z masztu radiowego. Po osiemnastogodzinnej operacji i tygodniach intensywnej opieki wyszedł ze szpitala z metalowymi wstawkami w kręgosłupie. Zobaczyłem go pół roku po wypadku. Kiedy zapytałem go jak się czuje odpowiedział – Świetnie, lepiej być nie może. Chcesz zobaczyć moje blizny?

Odmówiłem oglądania ich ale zapytałem go co mu przeszło przez myśl w trakcie wypadku.

- Pierwsze o czym pomyślałem to zdrowie mojej jeszcze nienarodzonej córeczki - odpowiedział - Potem, kiedy leżałem na ziemi pamiętałem, że mam dwie opcje. Mogę wybrać życie albo śmierć. Wybrałem życie.

- Nie bałeś się? - spytałem - Nie straciłeś przytomności?

- Sanitariusze byli wspaniali - kontynuował - Mówili mi, że wszystko ze mną będzie w porządku, a potem kiedy wylądowałem na ostrym dyżurze zobaczyłem miny lekarzy i pielęgniarek i na prawdę się przestraszyłem. Z ich oczu można było wyczytać "On już nie żyje", wiedziałem, że muszę coś zrobić.

- Co zrobiłeś? - spytałem.

- Cóż, była tam korpulentna i hałaśliwa pielęgniarka wykrzykująca do mnie pytania - powiedział - Zapytała czy mam na coś alergie. Odpowiedziałem jej, że tak. W tym momencie cały personel medyczny zamienił się w słuch czekając na moją odpowiedź. Wziąłem głęboki oddech i wykrzyknąłem "Na grawitację!". Zaczęli się śmiać, a ja powiedziałem im, że zdecydowałem, że chcę żyć i że mają operować mnie jak żywego, a nie jak trupa.

 

Mój znajomy przeżył dzięki profesjonalizmowi lekarzy ale także dzięki swojemu niesamowitemu podejściu. Nauczyłem się od niego, że każdego dnia możemy dokonać wyboru by żyć pełnią życia. W końcu nastawienie to podstawa wszystkiego. Dlatego nie martw się jutrem, bo jutro samo o siebie zadba, tak jak i każdy inny dzień. W końcu dzisiaj to jutro o które martwiłeś się wczoraj.

Teraz masz dwie opcje spośród których możesz wybrać:

1. Możesz wykasować ten tekst (jeśli dostałbyś to mailem - przyp. tłum)

2. Przesłać to wszystkim ludziom, na których Ci zależy.

 

Wiesz już jakiego JA dokonałem wyboru.

Link to post

Fajne opowiadanie;), ale nie pomoże każdemu, nie znajdziesz ciepła tam gdzie panuje zima. Nie należe do osób pokroju pewnej subkultury, ale jestem cynikiem i aspołecznym, człowiekiem taka natura, może się natura zmieni moja jak zmienię środowisko, bo trudno o zmianie podejście jak się trzeba się użerać dzień w dzień ;)

Link to post

Sprobuj sprobowac a przekonasz sie jak bardzo sie mylisz ;-)

 

A i jescze jedno .Nie szukajmy winy w innych i nie obwiniajmy ciagle osob 3-ich.Zacznijmy zmiany od siebie a zobaczysz jak magicznie zacznie sie zmieniac wszystko dookola ciebie :icon_smile2:.

Edited by Silvey
Post pod postem
Link to post

To smutne, ale ludzie już mają taki wzrok że

widzą kamyczki hen, hen daleko pod lasem, a głazów na swoim podwórku nie zauważają.

  • Like 1
Link to post

Dracu napisal,,...trudno sie zmienic..,,,.

W odpowiedzi na to zdanie chcialam sie z wami podzielic czescia tekstu ktory znalazlam w ksiazce Rozowy z Bogiem czesc 2.Gdy zaczelam czytac ten fragment odrazu pojawila sie mysl aby wam to napisac.Przeraza mnie wielkosc i dlugosc tekstu ale coz...(mam 2 wybory nawiazujac do mojego wczesniejszego postu.;-)) Wiec do roboty;-)

Pytanie:Od czego zaczac?

Odp:Badz swiatloscia dla swiata i badz mu laskaw.

I nie burz ale buduj.

Prowadz Moj lud do domu.

Pytanie :W jaki sposob?

Odp.Wlasnym swietlanym przykladem.Szukaj tylko Boskosci.

Przemawiaj prawdziwie. I dzialaj z miloscia.Teraz i na wieki zyj Prawem Milosci.

Dawaj wszystko ,nie laknij niczego.Unikaj rzeczy przyziemnych.

Nie godz sie na to co niegodziwe.

Nauczaj tych ,ktorzy pragna Mnie poznac.

Niech kazda chwila twojego zycia promienieje miloscia.

O kazdej porze staraj sie myslec najszczytniejsza mysl,mowic najwznioslejsze slowa,dokonac najszlechetniejszego uczynku.

Czyn tak na chwale swej Swietej Jazni,i tym samym na Moja chwale.

Zeslij pokoj na Ziemie,zsylajac pokoj na wszystkich,z ktorymi sie spotykasz.

Sam badz pokojem.

W kazdej chwili odczuwaj i wyrazaj swa Boska Wiez z Caloscia,z kazda osoba,rzecza,miejscem.

Witaj kazda okolicznosc,wyznaj kazdy blad,dziel kazda radosc,rozwazaj kazda tajemnice,wejdz w polozenie kazdego czlowieka,wybacz wszelka obraze,uzdrawiaj kazde serce,uszanuj prawde kazdego,oddaj czesc Bogu kazdej osoby,bron praw kazdego,zachowaj godnosc kazdego,sprzyjaj powodzeniu kazdego,uznaj w kazdym swietosc,obdarzaj kazdego tym co masz nalepszego,blogoslaw kazdemui glos kazdemu przyszlosc w niezawodnej milosci Bozej.

Badz zywym i tchnacym przykladem Najwyzszej Prawdy,ktora nosisz w sobie.

Mow o sobie skromnie,aby ktos nie pomylil twej Najwyzszej Prawdy z pycha.

Mow cicho ,aby ktos nie pomyslal,iz chcesz tylko zwrocic na siebie uwage.

Mow lagodnie ,aby wszyscy mogli zaznac Milosci.

Mow otwarcie,aby ktos nie pomyslal,ze masz cos do ukrycia.

Mow otwarcie,abys nie zostal blednie zrozumiany.

Mow szczerze,aby twe slowa naprawde poszly w swiat.

Mow z szacunkiem aby nie zniewazyc nikogo.

Mow z miloscia ,aby kazda sylaba goila.

Nie zapomnij wspomniec o Mnie w kazdej wypowiedzi.

Uczyn ze swego zycia dar.Pamietaj zawsze ,ze jestes sam sobie darowany.

Badz darem dla kazdego,kto wkracza w twoje zycie,i dla kazdego ,w czyje zycie ty wkraczasz.Pilnuj abys nie mieszalsie do cudzego zycia,jesli nie masz byc darem.

(Zawsze mozesz byc darem dla innych,poniewaz zawsze jestes darem dla siebie-lecz czasami nie dopuszczasz tego do siebie.)

Gdy jakas osoba niespodziewanie wkracza w twoje zycie,pomysl o tym ,po jaki dar do ciebie przyszla.

 

Odp autora ksiazki: Pieknie to wyraziles

 

Pyt.i odp.

A po coz innego by sie do ciebie zwracala?Powiadam ci:kazdy,kto do ciebie kiedykolwiek przyszedl,przyszedl po to ,aby otrzymac od ciebie dar.W ten sposobobdarza ciebie -daje ci mozliwosc doswiadczenia i spelnienia tego,Kim Jestes.

Kiedy pojmiesz te prosta prawde,zrozumiesz tez najpiekniejsza prawde:

POSYLAM DO CIEBIE SAME ANIOLY

  • Like 1
Link to post

Fajny fragment z tej książki ;) Ale człowiek jest tylko człowiekiem i nadal popełnia błędy. Ja jestem złośliwym człowiekiem, moje uszczypliwe uwagi i komentarze, aspołecznik, problemy z nawiązaniem rozmowy i utrzymaniem. Wyrwałem się z paromiesięcznej depresji, człowiek młody to się przejmuję, lecz wolę mieć taką depresje i myślowy czarny pejzaż ukwiecony zniczami, niż być jednym z mięs. Pracuje nadal nad sobą i jestem sobą, staram się ukrócić swój cięty język i popracować nad własną komunikatywnością, łącząc jednocześnie to z własnym kodeksem moralnym i przypomina to trochę czasem pracę syzyfa, ale daję radę starając się utrzymać własną niezależność. A wrogów cóż każdy ma, nie lubię ludzi, którzy uważają się za lepszych od innych, czasem zamiast pokory wolę postawić na swoim pokazując kły ;)

 

''Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz.''

 

YouTube - OSTR - Mówiłaś mi

Link to post

Dracu zanim cos komus powiesz to pomysl ze ta 2 osoba tez ma serce ,uczucia i ze tez moze poczuc zranienie jak i ty,,..co drugiemu zrobiliscie mnie zescie uczynili...,, Pamietaj o tym.

Inna sprawa to to, ze prawda czesto ludzi boli.Czesto ludzie wola najgorsze klamstwo od prawdziwej prawdy.No ale ty na to nic juz nie poradzisz ,to jest ich ,,dzialka ,,do przelkniecia.

Dobrze ze jestes swiadomy swojej zlosliwosci itd.i nad tym pracujesz.To juz jest duzy krok do przodu.

Depresja to jest choroba duszy i tabletka tego nie wyleczysz.

Otworz sie na dobro i Boga a za tym pojdzie reszta.

Zastanow sie co jest wynikiem tego ze jestes aspoleczny,jakie blokady za tym stoja?Zwykle jest to strach lub obawa braku akceptacji.

A to ze sa osoby, ktore za toba nie przepadaja to odpowiem na to ,czy uzalezniasz swoja wartosc od tego czy inni cie lubia czy nie.Nie wszyscy cie musza lubic,trudno nic sile,kazdy ma inne podejscie do tej samej sprawy .Najwazniejsze abys byl w zgodzie z soba i w prawdzie z Bogiem

Link to post
Depresja to jest choroba duszy i tabletka tego nie wyleczysz.

Otworz sie na dobro i Boga a za tym pojdzie reszta.

Och jak takie coś czytam to wrrr...

Tabletką tego fakt nie wyleczysz, bo to nie katar, ale bez tabletki taki człowiek nie ma siły by zadać sobie pytania jak sobie pomóc.

 

Draku gratulacje że wyszedłeś na prostą chroń się przed nawrotami.:uscisk:

Link to post
Dama Trefl
Otworz sie na dobro i Boga a za tym pojdzie reszta.

 

Tak się zastanawiam,czy to forum katolickie czy świeckie, ezoteryczne o.O

 

Co do depresji jest to poprostu stan umysłu,a nie choroba duszy...

Link to post

Bylam rowniez w depresji przez pewien czas i wiem co pisze.Przynajmniej moj rodzaj depresji byl takim ze tabletka nie byla potrzebna i nawet bym po nia nie siegnela.Szukajmy przyczyny a nie ogluszamy bol.Ja zaczelam szukac pomocy we wczesnym stadium choroby,jak tylko zauwazylam ,najazd negatywnych mysli,przesadny smutek u siebie i czeste napady placzu bez powodu.Takze to rozniez mialo decydujace znaczenie.Jak wyszlam z niej zdalam sobie wyraznie sprawe ze bylam opetana przez to,, cos ,,,ja to nazywam demonem depresji.Mozecie sie nie zgodzic z tym okresleniem ,kazdy wyraza swoje mysli i poglady.

 

Dracu chcialam jeszcze napisac jesli masz pociag do jakis uzywek typu papierosy ,alkohol i inne rzeczy ciagnace cie w dol rob afirmacje proszac o uwolnienie tego co sprawia ze po to siegasz.Odrzuc kawe(pij herbaty naturalne- owocowe,jedz jak najwiecej owocow ,warzyw.Jak mozesz utnij jedzenie miesa zupelnie lub czesciowo.W zadnym przypadku nie jedz miesa swinskiego.Jesli jesz jakies ,,syfy,, typu fast food i cola tez to utnij.Zacznij pracowac nad poprawieniem kondycji fizycznej-cwiczenia i ruch na ,,swiezym,, powietrzu i jak najwiecej przebywaj na lonie natury.

Wprowadzajac te zmiany jestem pewna ze zaczna sie pojawiac pozytywne zmiany w twoim zyciu.

 

Dama napisala ze to forum ma charakter katolicki i jeszcze tam inny.Niech sobie ma jaki ma,ja w kazdym razie nie staram sie go przypasowywac do jakiejs kategorii.Ja pisze ze swojego wnetrza a jak wy to odbieracie i rozkladacie na czynniki to juz nie moja rzecz

Link to post
  • 10 months later...
  • 1 year later...

Zdecydowanie dający do myślenie a zarazem pokazujący w pewien sposób łatwość wyboru...z początku na pewno nie jest łatwo, ale nie jest to niemożliwe :)

Link to post

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

Pragniemy Cię poinformować, że nasza strona może dostosowywać treści do Twoich potrzeb. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.