Jump to content

Jezioro (zalew), ryby.


Anna Bała Klimczyk

Recommended Posts

Anna Bała Klimczyk

Na początek witam wszystkich :)

 

Przyprowadzil mnie tutaj mój sen. W swoim zyciu miałam nie za wiele snów, a zwykle, jak coś mi się śni to nie jest za przyjemne i zwykle coś sie w kilka dni później w rodzinie dzieje. Stąd po moim dzisiejszym snie postanowiłam zwrócic sie do Was :)

Przechodząc do meritum.

Dziś miałam dość dziwny sen, mianowicie śniło mi się, że byłam z córką nad jakimś jeziorem, zalewem, w którym była bardzo brudna woda. W pewnym momencie znalazłam się z mała na materacu przy samym wale, tak jakby tamie jakiejś, gdzie woda była tak jakby tylko kałużami, a reszta to była jakś glina, jakby błoto i na tym był materac z nami, ale kawałeczek dalej była już normalna brudna woda, w której widziałam tak jakby rybaka, który łowił ryby. Ryby pływały tak jakby grupą, były duże i tak jakby złoto pomarańczowe. Nagle w rękach u mnie znalazła się też dośc duża ryba, tak jakby obdarta z łuski, nie pamiętam czy to ja ją obdarłam z tej łuski. Tak, jak sobie przypominam to chyba ta ryba nie była za szczęśliwa, bo ja i córka chyba raczej ją męczyłyśmy. W pewnym momencie moja córka wypuściła tę rybę z rąk i ona uciekła wskakując z powrotem do wody. Tak teraz to przemyślając, to chyba byłam zadowolona na początku jak znalazłyśmy się na tym materacu w tym błocie, a potem tak jakby ta woda, w której pływało pełno ryb przy tym rybaku zaczeła mnie chyba przerażać, jej ciemna barwa i mętność. I też tak podświadomie chyba bałam się o córkę żeby z materaca nie wypadła. W sumie to chyba na tyle co zapamiętałam.

Może żeby to łatwiejsze było do interpretacji, to powiem, że w kwietniu dokładnie 4.04.2013 mój mąż postanowił sobie odejśc ode mnie (narkotyki były ważniejsze) i zostałam sama z córką. Owszem dzieckiem się interesuje i zaczyna się powolna walka o małą. 5.04.2013 natomiast zaczęłam nową pracę. Może to z tym jakos powiązane jest. Pomóżcie, bo naprawdę nurtuje mnie ten sen.

 

Pozdrawiam,

Andziorex :)

Link to post
Share on other sites
OazaSpokoju

Jezioro z brudną wodą to podświadomość. Często przedstawia się ją jako wodę i często jest mroczna, czarna, brudna czy po prostu nie przejrzysta. Dzieje się tak ponieważ podświadomości nie można zobaczyć, pomacać ani sprawdzić co w niej jest. A to co w niej jest, cóż…może być skarbem, albo może być potworem. Zdarza mu się być jednym i drugim.

 

Jesteście na materacu na wale lub tamie, to struktura służąca do blokowania wątpliwości, niepokojów, strachu płynącego z naszego wnętrza. Być może niepokoje związane są właśnie z dzieckiem. Tama ma jednak dwa aspekty, blokuje niekontrolowane negatywne emocje, ale odcina też możliwość szczęścia, kreatywności, nowych doznań. Nadmierna kontrola zubaża życie o obie skrajności.

Wasz materac jest złudną ochroną przed wodą. Teraz jesteście na gliniastym brzegu z kałużami, ale jeżeli stracisz kontrolę, materac przestanie spełniać jakąkolwiek rolę. Glina, brud, mokre podłoże to też część świata, nie można odciąć się całkiem od wszystkiego, co się nam nie podoba. Zwłaszcza, że z gliny ponoć ulepiono człowieka więc jest ona częścią nas.

Dalej widzisz rybaka, to twoja dusza szukająca skarbów w podświadomości. Skarby to ryby. Jeżeli nie podejrzewasz ryby o bycie skarbem duchowości, to zwróć uwagę na to, że całe chrześcijaństwo wręcz opiera się na tym symbolu. ICHTYS – ryba jest też symbolem Jezusa dla wierzących. Poza tym twoje ryby są złote, co również wskazuje na ich wartość. Ponoć złota rybka spełnia życzenia, jeżeli uda ci się wydobyć skarb z podświadomości to twoje życzenia mają szansę się spełnić.

 

Ale nad złowieniem ryb trzeba pracować, ryba która sama spada ci z nieba jest odarta z łusek i chyba was nie lubi. Ona nie spełni życzenia, wraca do wody, gdzie czuje się lepiej. Sporo pracy przed tobą zanim złowisz ją jak trzeba, ale wiesz już, że tam jest. Masz w sobie skarb i możesz go teraz spróbować zdobyć.

 

Panika, którą wzbudziła w tobie woda, oznacza, że dotknęłaś tego co jest podświadomością, musnęłaś jej powierzchnię na tyle, żeby zobaczyć, że zawiera skarby, ale też jest śmiertelnie niebezpieczna. Jedni z wody wynoszą talent kompozytora, inni sekret szczęścia, inni miłość, niektórzy zakładają swoje religie albo wynajdują coś rewolucyjnego, ale są też ci, którzy mieli pecha i popadają w szaleństwo, albo w narkotyki jak twój mąż. To zrozumiałe, że się boisz.

 

Być może chciałabyś teraz pełnej kontroli nad sobą i dzieckiem, żeby zapewnić mu bezpieczeństwo. To też naturalne, jesteś w ciężkiej sytuacji. Ale nie ma sposobów na pozostawanie bezpiecznym zawsze. Budowanie tamy ma sens tylko jeżeli woda nie podejdzie zbyt wysoko, lepiej nauczyć się pływać, poznać siebie, wyrażać emocje, poznawać swoje dziecko, uczyć się jego reakcji, słuchać kiedy będzie mówić o swoich uczuciach. Wybudowanie wielkiej tamy, może skończyć się wielką powodzią.

Pamiętaj, że walka o dziecko jest dla dziecka jak powódź sama w sobie, dla niej już ta tama pękła i już jest w tej wodzie, której się tak obawiasz. Tobie wydaje się, jeszcze, że stoisz na materacu, jesteś dorosła, masz wiele rożnych opcji do wyboru, możliwości, pomysłów i sposobów ale dzieci widzą świat inaczej. Zwłaszcza, że wyczuwają emocje lepiej niż dorośli.

Link to post
Share on other sites
Anna Bała Klimczyk

Dziękuję bardzo. Myślę, że ta interpretacja jest, jak najbardziej trafna, bo owszem boję się tego co będzie "jutro" i tego, jak się wszystko potoczy...

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...