Jump to content
existence

Uzdrowię drzewo genealogiczne

Recommended Posts

existence

Witajcie, uzdrowię drzewo genealogiczne metodą Ojca Roberta DeGrandisa SSJ (moja koncepcja jest zmieniona). Jest to metoda katolicka w 100% bezpieczna, (dla ciekawych) dzieli się na 2 części: analizę drzewa genealogicznego i tę część rytualną - modlitwa etc. - jestem tutaj pośrednikiem uzdrowienia. Jeśli ktoś jest chętny, proszę o podanie imienia oraz daty urodzenia - tutaj lub na PW.

Dziękuję za uwagę, pozdrawiam i zapraszam. :usmiech_na:

Edited by existence

Share this post


Link to post
Share on other sites
martitt

Witaj existence!

Mam nadzieję, że pamiętasz o uzdrowieniu mojego drzewa genealogicznego;)

Marta ur. 20.02.1985r.

Pozdrawiam!

Share this post


Link to post
Share on other sites
existence

Jasne, pamiętam, masz ode mnie PW w tej sprawie. :usmiech_na:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest pideha
Witajcie, uzdrowię drzewo genealogiczne metodą Ojca Roberta DeGrandisa SSJ (moja koncpecja jest trochę zmieniona). Jeśli ktoś jest chętny, proszę o podanie imienia oraz daty urodzenia - tutaj lub na PW.

Dziękuję za uwagę, pozdrawiam i zapraszam. :usmiech_na:

 

a w jaki sposób jest zmieniona? co zmieniłeś?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest pideha
Proponuję również abyś opisał na czym polega twoja metoda bo o.DeGrandisa polega na odmawianiu modlitwy wybaczenia. Czy nie sądzisz że taką modlitwę każdy sam powinien odmówić?

 

!!! Książka Uzdrowienie międzypokoleniowe o. R. de Grandis - CO_TO_SA_KLATWY_I_JAK_SIE_ICH_POZBYC - Chomikuj.pl

 

To jest książka o.DeGrandisa o jego metodzie

 

dzieki Zosiu, to samo mu napisałam na Pw:)

 

ogólnie mało jest konkretnych wiadomosci na te temat, albo tylko hasła i reklamy. Ja doszukałam się jakby 2 wersji tego uzdrawiania: Ojca Roberta modlitwa i wybaczanie oraz taką wersję okultystyczno -ezoteryczną (nie wiem jak ją trafnie nazwać) z paleniem świec czarnych i białych

 

przyłaczam się do prośby:))

Share this post


Link to post
Share on other sites
existence

Proszę o usunięcie posta!

Edited by existence

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest pideha

na razie nikt z Ciebie nie szydzi:) chcemy się tylko dowiedzieć wiecej, a szczegóły zostawiamy Tobie;) nie mozesz się dziwic ludziom że pytają, taka już nasza natura, tym bardziej jak jest bardzo mało treści, wątpić też jest rzeczą ludzką:)

Edited by pideha

Share this post


Link to post
Share on other sites
existence

Ale to nie było skierowane do Was, przepraszam, jeśli Was to uraziło. Powiedziałem ogólnie, na przyszłość. :usmiech_na:

Share this post


Link to post
Share on other sites
existence

Zmieniłem trochę koncepcję, dążę do perfekcji. Teraz robię najpierw analizę, a potem jest jeszcze raz zmieniona przeze mnie część rytualna. Ponownie zapraszam, potrzebne mi imię i data urodzenia, można wysłać na PW. :usmiech_na:

Edited by existence

Share this post


Link to post
Share on other sites
existence

Ktoś jeszcze może chętny? Bo zaraz się do pracy biorę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
existence

Ktoś jeszcze chętny? :usmiech_na: Zaraz biorę się do pracy. :usmiech_na:

Share this post


Link to post
Share on other sites
iridos
Nie, ja się nie ograniczam jedynie do modlitwy. Ja sobie po prostu skróciłem ten cały ten rytuał. Mam skróconą przez siebie wersję modlitwy, w niej jest jeszcze kilka cytatów z Biblii, kilka słów. I ja właśnie usunąłem na przykład tą część z wybaczeniem. I jeszcze coś: ta modlitwa nie zajmuje mi 1 czy 2 minut - ona jest długa i bardzo silna. Nie mamroczę tego, zwracam uwagę na dane słowa, widzę, co tam się działo. Do tego mam kilka akcesoriów, w postaci świec etc.

Dokładniej tego nie zamierzam opisywać, szczegóły zostawiam dla siebie. Taka jest moja koncepcja, które nie zamierzam także zmieniać. Na pewno nie zaszkodzi, jeśli ktoś chce i wierzy, to zapraszam, natomiast jeśli ktoś zamierza z tego szydzić i doszukiwać się wszelakich błędów, to żegnam. :usmiech_na:

 

jeśli skróciłeś rytuał to :

niie powołuj sie na metodę Ojca Roberta DeGrandisa SSJ

nie idź na skróty po łebkach

a wszystkim chcącym skorzystać zwracam uwagę na własną energetykę nie dawajcie sobie łatwo mieszać w niej....

nie wiadomo kto po tamtej stronie okienka siedzi :)

owego kogoś widzę na kolejnym już forum z tym "uzdrawianiem"

Share this post


Link to post
Share on other sites
existence

Nie zamierzam się z Tobą wdawać w dyskusję, bo wiem swoje, powiem tylko, że jestem jeszcze na jednym forum, zgadza się, że moja metoda jest w stu procentach bezpieczna i że ja nikomu nie mieszam w energetyce. Jeszcze raz zmieniłem, ostatni. Najpierw robię analizę drzewa genealogicznego i potem tą część rytualną.

Mówię, jeśli ktoś mi wierzy, to zapraszam. Jeśli nie, to ja nie zamierzam nikogo do niczego przekonywać, bo ja mam swoją koncepcję, która, uwierz mi, pomaga i której nie zamierzam zmienić. Tyle w temacie. + NIE ŻYCZĘ SOBIE, abyś w taki sposób mnie oczerniał.

Edited by existence

Share this post


Link to post
Share on other sites
iridos

a

jesli juz :)

nie oczerniam a trzymam reke na pulsie

bo widze ile sie ludkow przewija przez fora rzekomo z klatwa podczepami i itp

a jesli chcesz cos robić tu to wypadałoby opisac na dzien dobry wszystko ze szczegółami żeby ludzie bez wątpliwości o pomoc mogli sie zwracać

 

no zefir tez "uzdrawia" ale mniej chamski jest:hahahaha:

powodzenia w działalności szczerze ci zycze

czasem zastanów sie nad tonem jakim zwracasz sie do potencjalnych jakby nie było klientów

Share this post


Link to post
Share on other sites
phruuu
Nie zamierzam się z Tobą wdawać w dyskusję, bo wiem swoje, powiem tylko, że jestem jeszcze na jednym forum, zgadza się, że moja metoda jest w stu procentach bezpieczna i że ja nikomu nie mieszam w energetyce. Jeszcze raz zmieniłem, ostatni. Najpierw robię analizę drzewa genealogicznego i potem tą część rytualną.

 

To może choć mi odpowiedz, albo kto inny ...może kto umie tu do 7 pokolenia uwolnić od tych klątw i zauroków różnych, jak nie potrafią to trudno ale spytać mogę.

Odnośnie zefira, to mój sąsiad przez płot sie uwalniał, ale nadal pije z bratem więc chyba nie uwolnił ich do 7 pokolenia i nadal jest jak było.

Edited by phruuu

Share this post


Link to post
Share on other sites
existence
a

jesli juz :)

nie oczerniam a trzymam reke na pulsie

bo widze ile sie ludkow przewija przez fora rzekomo z klatwa podczepami i itp

a jesli chcesz cos robić tu to wypadałoby opisac na dzien dobry wszystko ze szczegółami żeby ludzie bez wątpliwości o pomoc mogli sie zwracać

 

no zefir tez "uzdrawia" ale mniej chamski jest:hahahaha:

powodzenia w działalności szczerze ci zycze

czasem zastanów sie nad tonem jakim zwracasz sie do potencjalnych jakby nie było klientów

Przepraszam, że tak na Ciebie naskoczyłem, ale się zdenerwowałem, bo Ty też nie musiałeś tak na mnie naskakiwać. :usmiech_na:

Ja jednak mam swoją koncepcję, napisałem, że używam zmienionej przeze mnie metody Ojca Roberta. Wg mnie tyle wystarczy.

Proszę Cię, nawet nie porównuj mnie do tego oszołoma... I po co ta bezczelna przenośnia?

Jeszcze raz przepraszam, ale się mocno zdenerwowałem. :usmiech_na:

Edited by existence

Share this post


Link to post
Share on other sites
existence
To może choć mi odpowiedz, albo kto inny ...może kto umie tu do 7 pokolenia uwolnić od tych klątw i zauroków różnych, jak nie potrafią to trudno ale spytać mogę.

Ja uzdrawiam drzewo genealogiczne do 20 pokoleń z linii ojca i matki. Do 20, bo: te 20 pokoleń ma największy wpływ na nasze życie, reszta też ma, ale dużo mniejszy + chodzi też o osobę będącą pośrednikiem uzdrowienia (czyli w tym przypadku ja, bo uzdrowicielem jest tutaj przede wszystkim Bóg, ja jestem pośrednikiem) - czas i energię.

Ja zawsze robię najpierw analizę drzewa genealogicznego (czy też domu, zależy od wypadku). I dopiero potem uzdrawiam. Jeśli chcesz, to pisz na PW. :usmiech_na: Edit: sorrki, nie zauważyłem, że nie masz takiej opcji. A więc pisz tutaj. :usmiech_na:

Edited by existence

Share this post


Link to post
Share on other sites
existence

Teraz drzewami zajmę się jutro, jacyś chętni? Dwie drogi - tutaj, post w temacie albo prywatna wiadomość.

:wink:

Edited by existence

Share this post


Link to post
Share on other sites
juxx

dokladnie. napisz coś więcej. Myślisz ze tak po jednym zdaniu ludzie zaraz pozwolą Ci grzebać w swoich prywatnych sprawach?

Share this post


Link to post
Share on other sites
martitt

Witaj juxx!

Czyżbyś obawiał się konkurencji??

Nie wiem nic o existance, ale postanowiłam mu zaufać. Komuś musiałam. Teraz już widzę, że się nie pomyliłam. Zbyt wiele rzeczy, o których on pisze zgadza mi się. Gdyby nie zamierzał pomagać, to by go tu nie było. Ale to jest tylko moje zdanie.

Pozdrawiam!

Share this post


Link to post
Share on other sites
existence
dokladnie. napisz coś więcej. Myślisz ze tak po jednym zdaniu ludzie zaraz pozwolą Ci grzebać w swoich prywatnych sprawach?

Proszę, napisałem coś więcej w pierwszym poście. Tyle w zupełności wystarczy.

Ja nikogo do niczego nie zmuszam, jeśli ktoś chce mi uwierzyć (bo TY mi uwierz, mam kompetencje jeśli o to chodzi, wiem co robię i wiem, że przynosi to pozytywne efekty :usmiech_na:), to okej, jeśli nie, to nie, istnieje coś takiego jak własna wola. Ale proszę bardzo - jest aktualizacja.

Edited by existence

Share this post


Link to post
Share on other sites
sosnowiczanin

A ja się tylko zastanawiam, ponieważ bardzo wielu ludzi chcących uzdrowienia patrzy w dół, chce zbawić swoją rodzinę,

uzdrowić korzenie (które tak naprawdę są gdzie indziej), oczyścić swoje drzewo genealogiczne.

 

Klątwy rodzinne, ustawienia hellingera - czego to ludzie nie wymyślą.

 

Zastanówmy się - jeśli mamy drzewo, dąb, i zaczyna chorować, to czy leczymy w jakiś sposób

drzewa-rodziców i dziadków tego drzewa ? nie ? czemu ? może dlatego że dawno ich nie ma i zostały po nich tylko meble z ikei ?

 

 

 

 

 

Obecny stan drzewa, jego genotyp, to wynik ewolucji, jest to genotyp który przetrwał susze, gradobicia, szkodniki.

Udało mu się wytworzyć kwiaty, owoce. Wniosek jest oczywisty - jesteśmy szczytem ewolucji. Gałęzie które naprawdę były kiepskie - nie przetrwały.

 

Proste. Mamy w sobie wszystkie możliwości przodków żeby przetrwać okupacje, zrobić rewolucje, wymyślić nowe technologie, stworzyć wielkie impreria

- to są naprawdę nasze możliwości. Gdyby ich nie było w naszych rodzinach - nie byłoby czytających te słowa.

 

Wracając do dębu - kiedy drzewo choruje, czy patrzy się na jego przodków ? raczej średnio.

Zwraca się za to uwagę czy rośnie na dobrej glebie wśród odpowiednich roślin, dostaje odpowiednią ilość wody.

 

Ewentualne choroby mogą być związane z wieloma czynnikami (wśród ludzi na pewno na ich życie wpływają nie tylko warunki zewnętrzne ale i to jak patrzą na świat),

ale potrzeba "oczyszczenia" przodków jest czymś czego się nigdy nie stosowało, bo nikt nie widział tym sensu :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nygusek

Sosnowiczanie, i Ty, taki inteligentny człowiek, wierzysz, że w meblach ikei jest chociaż procent drewna?

Share this post


Link to post
Share on other sites
existence

Dla mnie to powtarzanie Wam tego wszystkiego stało się już monotonne. Z 'wstecznych' pokoleń wszelakie obciążenia przechodzą na nas... Takie jest moje twierdzenie, podobne w Biblii. Jeśli ktoś w to wszystko wierzy, to dobrze, jeśli nie - ja do niczego nie zmuszam, jeśli nie chcecie wierzyć w to, to nie wierzcie w to.

Nie wiem, do czego zmierzacie, chcecie mi i innym udowodnić, że takie czegoś nie ma? :usmiech_na: No to mi przykro, bo ja wiem swoje i mnie do tego nie przekonacie, heh.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nygusek

chcemy po prostu podyskutować, od tego jest to forum, poznać Twoje zdanie i metody. C:

Share this post


Link to post
Share on other sites
boilerek

Jasne, wszyscy tu lubimy dyskusje, existence wyjaśnił całkiem do rzeczy co robi. Jest to specyficzne, nie każdemu odpowiadają "metody biblijne", nie każdy lubi JHWH, natomiast existence ma target właśnie na zainteresowanych tymże bogiem ^^

Edited by boilerek

Share this post


Link to post
Share on other sites
sosnowiczanin
Takie jest moje twierdzenie, podobne w Biblii.

 

Ponieważ ludy pustynne miały lekkiego bzika na punkcie przetrwania swojego nasienia, dlatego swoistym atomowym straszakiem była klątwa przeklinająca dzieci do 7 pokolenia.

Ale gdyby serio one tak działały jak powinny, Żydów by nie było w bankach a Arabom by ropa wyschła.

Share this post


Link to post
Share on other sites
existence

Ok, możecie tu dyskutować, tylko ja powiem, że mnie to nie obchodzi. :mrgreen: Ojj, za wszelką cenę chcecie udowodnić, że coś takiego nie istnieje, przykro mi, bynajmniej MI tego nie udowodnicie. :_smutny:

Share this post


Link to post
Share on other sites
sosnowiczanin

To takie dojrzałe...

Prawie tak bardzo jak zachowanie przedszkolaka który zamyka oczy i krzyczy że coś nie istnieje a on sam znikł.

 

 

 

 

W ezoteryce raczej ciężko dyskutować czy coś istnieje czy nie, takie rozmyślania to problem ontologii, filozofów.

 

Jednak ciągle jest sporo przestrzeni na dyskusję o logice pewnych rzeczy, weryfikację założeń...

 

 

Prawda jest taka że (wg. mojej logiki oraz obserwacji) nie wszystkie ezoteryczne rzeczy działają lub ich mechanika jest produktem zaburzeń układu nerwowego.

Jeśli nie będziemy o tym mówili, czeka nas zalew śmieciowej wiedzy (ups, za późno). Trzeba też mówić o tym kulturalnie, a nie pt. medytacja to diabeł, i będzie lepiej. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
boilerek

I masz rację. Chociaż z tą skutecznością i logiką różnie to bywa. Może i te klątwy pokoleniowe to bzdura, ale to też element wierzeń wyznawców JHWH. Jeśli pamięć mnie nie myli, to w biblii jest fragment mówiący, że uczynki delikwenta mogą sprowadzić przekleństwo na potomnych do X pokolenia lub sprowadzić błogosławieństwo do pokolenia Y (nie pamiętam konkretnych liczb, w sumie to nie jest tak istotne w tym momencie ^^). Można rozprawiać nad logiką i słusznością tychże wierzeń, ale punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ;) Pozwolę sobie przytoczyć szlagierowy przykład z czakrami. Lud możemy podzielić sobie na tych, którzy je uznają i tych, którzy twierdzą, że takie coś nie istnieje. Jedni i drudzy zasypują się argumentami. Jedni sobie te czakry oczyszczają i twierdzą, że działa, są zadowoleni, odblokowują się, wzrastają duchowo bla bla bla. Drudzy natomiast śmieją się z tego, nic tam sobie nie masują i też żyją, często wcale nie gorzej, ale to też pojęcie względne.

I gdzie tu jest "prawda"? A no prawda jest taka, jaka akurat się wpisuje w dany światopogląd/wierzenia/paradygmat itd. itp.

Share this post


Link to post
Share on other sites
existence

HEH, skoro chcecie tak namiętnie dyskutować, to załóżcie odrębny temat na temat ogólnego uzdrawiania drzewa genealogicznego, a nie spamujecie (bo tak to mogę z pewnością nazwać) mi w temacie ogłoszeniowym. I przy okazji tak bardzo chcecie udowodnić (a właściwie to głównie) innym, że to nie istnieje.

Share this post


Link to post
Share on other sites
existence

Dzisiaj nad drzewami siadam po 10, do tej godziny też przyjmuję zgłoszenia na dzisiaj. :usmiech_na:

Share this post


Link to post
Share on other sites
existence

Słuchajcie, od środy nie będę się już tutaj regularnie pojawiał. W środę ostatni raz zajmę się drzewami, wyciągnę przesłania archanielskie (w ramach wyjątku. :)), czy zrobię coś innego (oczywiście co będzie w moim zakresie). Później będę zajmował się tylko (!) PILNYMI przypadkami, a sporadycznie kilka pierwszych osób będzie miało okazję na uzdrowienie drzewa, przesłanie czy coś innego jeszcze.

Pozdrawiam serdecznie! :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
existence

Już nie przyjmuję jakichkolwiek zgłoszeń, poza wypadkami TRAGICZNYMI.

Share this post


Link to post
Share on other sites
bylica

Do ilu pokoleń wstecz to drzewo?

Pra-pra-pra...babkę samobójczynię z 1427 r. (rok jej śmierci samobójczej) też jesteś w stanie uzdrowić?

Pytam z ciekawości, bo chrześcijańskich metod "uzdrawiania" czegokolwiek nie pozwoliłabym zastosować na niczym, co ma ze mną nawet najluźniejszy związek...

Share this post


Link to post
Share on other sites
existence

Do 20 pokoleń... ;) Tym wzoruję się na metodzie ojca DeGrandisa. Ale zawsze można sprawdzić dokładniej, o co tam chodziło... :)

No właśnie - nikt Cię nie zmusza.

 

Wznawiam, do odwołania, wróżenie z kart archanielskich! Jest jeszcze kilka osób chętnych do uzdrowienia drzewa genealogicznego? :)

Edited by Kobalt60

Share this post


Link to post
Share on other sites
queichheimer1

Witaj existence, dane mojej córki napisałem Ci na PW i proszę o wsparcie i skuteczną modlitwę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
existence

Z dniem dzisiejszym na czas nieokreślony ZAWIESZAM wszystkie moje usługi. Będą tylko wyjątki.

Oczywiście - niech osoby, które prosiły mnie o uzdrowienie drzewa genealogicznego etc, niech się nie martwią - zrobię to, jak najbardziej, tylko dajcie mi chwilkę. Teraz mam bardzo napięty okres (ale to bardzo dobrze!), więc chwilamoment. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Lukas85

Czy temat aktualny? i czy ja musze podac swoja date czy moge tez zony?

Share this post


Link to post
Share on other sites
existence

Cześć Wszystkim,

 

Mam nadzieję, że wszystko u Was dobrze. :-) Również mam nadzieję, że "moje" uzdrawianie pomogło tym, którym to "robiłem". Ostatnio dostałem kilka świadectw z potwierdzeniem, że faktycznie dużo się zmieniło. :-) Na pozytywy rzecz jasna.

Czasu brak, chęci, siły i tak dalej... Lecz właśnie te świadectwa mnie jakoś przekonują... Postaram się opracować lekko inną metodę, może w tamtej wprowadzić drobne zmianki i działać dalej. Pamiętam o Was, jakby co, dam znać!

 

Lukas85, proponuję odmówić modlitwę "Wieczny odpoczynek" sto razy w trzy dni następujące po sobie, o jednej porze, bez przerwy. Na razie na tyle mogę pomóc, rzecz jasna módl się także innymi, swoimi bądź przyjętymi modlitwami... :-) "Pole do manewru" jest naprawdę ogromne.

 

Pozdrawiam Wszystkich i życzę Wszystkim wyłącznie dobrego, buziaki :-* :-)

Kacper

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Lukas85
Cześć Wszystkim,

 

Mam nadzieję, że wszystko u Was dobrze. :-) Również mam nadzieję, że "moje" uzdrawianie pomogło tym, którym to "robiłem". Ostatnio dostałem kilka świadectw z potwierdzeniem, że faktycznie dużo się zmieniło. :-) Na pozytywy rzecz jasna.

Czasu brak, chęci, siły i tak dalej... Lecz właśnie te świadectwa mnie jakoś przekonują... Postaram się opracować lekko inną metodę, może w tamtej wprowadzić drobne zmianki i działać dalej. Pamiętam o Was, jakby co, dam znać!

 

Lukas85, proponuję odmówić modlitwę "Wieczny odpoczynek" sto razy w trzy dni następujące po sobie, o jednej porze, bez przerwy. Na razie na tyle mogę pomóc, rzecz jasna módl się także innymi, swoimi bądź przyjętymi modlitwami... :-) "Pole do manewru" jest naprawdę ogromne.

 

Pozdrawiam Wszystkich i życzę Wszystkim wyłącznie dobrego, buziaki :-* :-)

Kacper

 

proponuję odmówić modlitwę "Wieczny odpoczynek" sto razy w trzy dni następujące po sobie, o jednej porze, bez przerwy.Nie rozumiem trzy dni nastepujace po sobie? trzy dni z rzedu?

 

Wieczny odpoczynek

Wieczny odpoczynek racz im dać, Panie,

a światłość wiekuista niechaj im świeci.

Niech odpoczywają w pokoju.

Amen. przeciez to za zmarłych,czy sie myle?

Edited by Kobalt60

Share this post


Link to post
Share on other sites
Seid

proponuję odmówić modlitwę "Wieczny odpoczynek" sto razy w trzy dni następujące po sobie, o jednej porze, bez przerwy.Nie rozumiem trzy dni nastepujace po sobie? trzy dni z rzedu?

 

Tak, trzy dni z rzędu o tej samej godzinie.

 

przeciez to za zmarłych,czy sie myle?

 

Masz rację, to modlitwa za zmarłych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Lukas85

czyli w sumie 100 dziennie czy ogolnie 100 modlitw w ciagu 3 dni mam odmowic? w sumie modlitwa,krotka

Share this post


Link to post
Share on other sites
irek770801

hej ,nie wiem z kad ta "magiczna"suma 100 ,raczej w chrzescijanstwie jak i rowniez w pozostalych religiach liczby parzyste nie sa stosowane bynajmniej w modlitwach i rytualach uzdrawiajacych czy oczyszczajacych,nawet muslimy obmywaja sie w liczbie nieparzystej ,w chrzescijanstwie rowniez stosuje sie system liczb nieparzystych ,a tu nagle 100 modlitw ? ale bynajmniej w ciagu trzech dni heee!

Share this post


Link to post
Share on other sites
existence

Kochani,

ja NIKOGO do NICZEGO nie zmuszam. Jeśli sięgacie do mnie po poradę, robicie to przecież z własnej woli. Dlatego też zbędne są infantylne, ostentacyjne komentarze, które wyśmiewają to, co robię. Są naprawdę na niskim i prostackim poziomie, nie ingerujmy tak głęboko w to, co ktoś robi. Wierzymy lub nie - to nasza indywidualna sprawa.

 

Lukasie, tak, odmów tę modlitwę łącznie trzysta razy - po sto razy przez trzy dni z rzędu. :-) Wiem, że jest to modlitwa za zmarłych, jednakże jest to "zapożyczony" sposób, który działa - w to możesz kwestionować i nikt nie każe Ci w to wierzyć.

 

Irku, nie zawsze wszystko jest regularne... ;-) Tutaj mamy tego żywy przykład.

 

Życzę wszystkim miłego tygodnia

Kacper :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...