Jump to content

Recommended Posts

Witam!

 

Jestem nowa na forum. Chciałam zwrócić się z prośbą o intepretację snu. Ostatnio sięgam głębiej w sprawy związane ze snami, a ten zapamiętałam wyjątkowo jaskrawo. Zastanawiam się nad snem zwłaszcza pod kątem możliwych zmian w stosunkach z gronem znajomych (bądź nieznajomych).

 

We śnie miałam odwiedzić koleżankę z dawnych lat, z którą obecnie mam bardzo sporadyczny kontakt.

Wybrałyśmy się razem do jej mieszkania (bardzo możliwe, że obydwie byłyśmy młodsze, niż w realnym życiu). We śnie znajdowałam się w miejscu, w którym spędziłam dzieciństwo.

Kiedy wchodziłyśmy do wieżowca po schodach, na którymś z pięter zobaczyłyśmy jak nieznany mężczyzna (niski, łysy, z bardzo przenikliwym spojrzeniem) zamordował mieszkańca. Wiedziałam, że bardzo chciał mnie zabić. Morderca trzymał bardzo duży nóż, cały korytarz był zachlapany krwią. Pomyślałam, że nie mamy szans go powstrzymać w żaden sposób.

W jednej chwili znalazł się obok mojej koleżanki, podczas gdy ja zaczęłam zbiegać po schodach. Czułam wyrzuty sumienia, jednocześnie wiedząc że nie mogłam jej pomóc. Nie słyszałam krzyków, cisza oznaczała śmierć.

Wybiegłam z budynku. Sprzedawczyni w pobliskim kiosku pozwoliła mi się ukryć w pobliżu. Sen urwał się w momencie gdy morderca wypytywał o mnie w okolicach kiosku, a ja szykowałam się do dalszej ucieczki.

 

 

Pierwszy raz od bardzo dawna zdarza mi się tak makabryczny sen. Jeśli ktoś zna możliwe znaczenia, bardzo proszę o odpowiedź.

Pozdrawiam!

Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...