Jump to content
Antoni Obanderas

To jak to jest z tymi Waszymi czarami? c.d.

Recommended Posts

Antoni Obanderas
wydaje mnie się że jesteś tutaj tylko po to by trollować, czy to aby odreagować krzywdy społeczeństwa, odreagować pracę czy też by się dowartościować, ale nie słuchasz, nie czytasz ze zrozumieniem, między wierszami a nie wprost, i nie bierzesz pod uwagę tego co inni ludzie przekazują poprzez tekst pisany, przekładając oczekiwania nad faktami. Już wcześniej dostałeś PW ode mnie w spraie tego jak bardzo się mylisz odnośnie moich przekonań i swojej projekcji moich przekonań, ale, utrzymujesz mnie jedynie w przekonaniu że jesteś odporny na zrozumienie drugiego człowieka takim jaki jest, na co dałeś już dowód.

 

Można by ciągnąć ten temat i wymianę wiadomości, ale czy to Tobie pomoże w poradzeniu sobie ze swoimi osobistymi problemami? Nie, nie oczekuję odpowiedzi i tak, to jest podchwytliwe pytanie.

 

Ja może nie czytam ze zrozumieniem między wierszami, ale Ty za to nie potrafisz czytać ze zrozumieniem w ogóle. Nie potrafisz zrozumieć bezpośredniego przekazu tekstu. W poprzednim poście bowiem napisałem, że nie mam ze swoją osobą żadnych problemów, toteż mylnym jest Twoje domniemywanie, że niby próbuję tu coś odreagowywać.

 

Ale do rzeczy. Założyłem wątek, w którym prosiłem o podawanie przykładów pewnych autentycznych osiągnięć związanych z ezoteryką. Jak dotąd nikt nie wypowiedział się na temat, pomijając dwie osoby, które przytoczyły sytuacje ze szkoły, w których zgadły, kto będzie przepytywany i jakie dostanie pytania. Za to, zupełnie nie wiedzieć czemu, zaczęło się tu udzielać mnóstwo innych ludzi, pisząc na tematy, które mnie nie interesują, i o których nie prosiłem, żeby pisali. Kto więc jest tym złym? Dlaczego mnie nazywacie trollem, skoro sami bez wyraźnego powodu zaczynacie pisać nie na temat, w dodatku obrażając mnie wyzwiskami typu "ignorant", czy "pozbawiony intelektu troll"? Nagle wszyscy mają pretensje, wszyscy są wielce oburzeni, ale dlaczego nikt nie zauważy, że to Wy sami spowodowaliście to nieporozumienie, a potem coraz bardziej nakręcaliście się we własnej złości. Jeżeli coś wam się w danym wątku nie podoba, to po prostu w nim nie piszcie. Nie odpowiadajcie na moje posty. Czy to jest takie trudne do zrozumienia?

Po co od razu zamykać temat? Może po prostu niech nikt nie łamie zasad panujących na forum i jeżeli nie ma nic sensownego do napisania w nim, to niech po prostu milczy.

 

Nie, nie tylko ja tak twierdzę - wystarczy poczytać pierwszego lepszego biblistę i zobaczyć co pisze na ten temat :> Polecam Nestle i Alanda, a z polskich Świderkównę. Do tego jeszcze chociażby rabina Pecarica, który chociaż nie jest Polakiem biegle mówi po polsku.

 

Upraszczając - gdybyś przeczytał Biblię wiedziałbyś, że Abraham nie zabił Izaaka (do tej pory mam nadzieję, że żartowałeś przyznając się do nieznajomości tego faktu) i potrafiłbyś zinterpretować konkretny cytat z Biblii, który w innej dyskusji na forum zinterpretowałeś nie do końca poprawnie.

 

Auegamma jest mężczyzną; stosowna informacja znajduje się w profilu użytkownika.

 

Z racji tego, że temat poszedł w stronę zupełnie niezwiązaną z jego tematyką i dzieją się w nim dziwne rzeczy, a userzy bombardują mnie uwagami na jego temat postanawiam wątek zamknąć.

 

Dalszą wymianę zdań na temat punktów, tego czy Auegamma będący mężczyzną jest grzeczną dziewczynką proszę kontynuować przez prywatne wiadomości.

 

Mały żółwiku, jeżeli jakiś cytat w jakiejś wypowiedzi zinterpretowałem nie do końca poprawnie, to czy nie sądzisz, że słusznym byłoby napisać mi o tym w tamtym temacie, a nie tutaj, gdzie dyskusja dotyczy czego innego?

Cieszę się, że możesz się pochwalić dobrą znajomością Biblii oraz autorów piszących na jej temat, ale nie wmawiaj mi, że nie powinienem wypowiadać się na temat jakiegoś epizodu opisanego w Biblii, ponieważ nie skojarzyłem cytatu przytoczonego przez Ciebie, a dotyczącego innej sprawy.

Otóż od samego początku rozchodzi się o to, że nie potraficie przedstawić żadnych dowodów na istnienie tego, w czego istnienie oraz praktyczne zastosowanie tak bardzo wszyscy wierzycie. Do stwierdzenia tego przeze mnie nie potrzebna mi jest wcale wiedza książkowa, w tym znajomość Biblii, dla Was zaś, jako ludzi uważających przepowiadanie przyszłości czy wróżenie z kart za, jak to nazwał Auegamma, "chleb powszedni", przytoczenie i możliwość udowodnienia takich przypadków nie powinno być problemem.

Tu nie chodzi o moją ignorancję i o jakieś zamykanie się na "prawdę". Ja chcę po prostu zobaczyć tę prawdę, a nie udawać, że zacznę ją rozumieć, gdy sięgnę po jakieś książki teoretycznie o niej traktujące. Gdy będę chciał się wyciszyć i "spojrzeć poza siebie", czy jak Wy to nazywacie, to zrobię to. Najpierw jednak chciałbym zobaczyć coś, co niby wielu z Was potrafi robić, ale czego tak naprawdę, wychodzi na to, nie potrafi w żaden sposób dowieść. Zamiast tego wolicie wyzywać od trolli, ignorantów oraz zamykać tematy, które są dla Was niewygodne. Zabieracie się za zagadnienia, które zwykło się uważać za wykraczające często poza ludzkie pojmowanie, a w podstawowych, tych bardzo przyziemnych kwestiach zachowujecie się jak dzieci, które odwracają się obrażone, gdy ktoś powie, że nie mają racji. Nielogiczne to jest i bardzo niepoważne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Asmic

teraz będziecie się spierać o takie głupoty? Banderas jeśli nie znalazłeś tu czego szukasz, szukaj dalej. Myślę, że prawdziwy cudotwórca nigdy nie ujawniłby swoich umiejętności publicznie. Ja sam nie zrobiłbym tego za nic w świecie bo to by wiązało się nie tylko z końcem spokojnego życia, ale pewni i problemami ze strony naukowej i rządowej.

Co do magii to według mnie z każdym rokiem nauka zbliża nas do tego aby każdy taki Kowalski czy Brown był magiem. Kiedyś sami będziemy posiadać być może energetyczne laski albo bardziej nowoczesne rekawice etc. dzięki którym zrobić będziemy mogli wiele rzeczy.

 

Nie dogadujcie sobie niech żyje PEACE! :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Antoni Obanderas

Znów off-topujecie, a potem cała wina spada na mnie i żółwik Seid zamyka temat. Nieładnie się zachowujecie, bardzo nieładnie.

 

Nałogowi alkoholicy też nie dostrzegają problemów w sobie.

 

Podobnie jak osoby, które bawią się w magię, bo wierzą, że ta istnieje.

 

Zgadły? No kolego ;) ciekawa jestem, czym Ty się możesz poszczycić w tych kwestiach.

Tak bardzo masz parcie na 'nasze osiągnięcia' a sam nic o swoich nie napiszesz.

 

A czy ja gdzieś napisałem, że potrafię czarować? Rozumowanie typowe dla dziecka - "sam pokaż, co potrafisz", eeh.

 

Czego się spodziewasz? Wyczarowania widocznego patronusa? Chyba za dużo książek Fantasy się naczytałeś.

 

Pisałem już wcześniej, że lubię ambitną literaturę. Bajek o magii raczej nie czytam.

 

Podaj sam przykład, do którego będziemy potrafili lub nie się odwołać.

 

Chcesz, żebym Ci napisał, jakiego przykładu na istnienie magii oczekuję. Niech będzie to cokolwiek, ale WIARYGODNEGO. Co w "przepowiedzeniu" komuś na przerwie, że będzie pytany, jest takiego magicznego? Osoby, którym się to sprawdziło, znałaś zapewne od kilku lat, wiedziałaś z jakimi przedmiotami miały problemy. Jeśli inne osoby z waszej klasy były pytane wcześniej, to istniało duże prawdopodobieństwo, że tym razem zostaną wywołani do odpowiedzi następni uczniowie, więc padło na wytypowanych przez Ciebie. Mało to jest w szkołach przypadków, gdzie jakiś nauczyciel jest zawzięty na konkretnych uczniów? Nie mogło tak być, że gdy tylko natrafiła się do tego okazja, Twój nauczyciel postanowił wziąć do odpowiedzi uczniów, których nie lubił? Mogłaś więc to przewidzieć na podstawie zwykłych, codziennych obserwacji, a nie przykładając do nich dużej wagi, później być bardzo zaskoczoną, że udało Ci się wskazać ludzi, którzy będą pytani.

 

Jeśli tak bardzo chcesz konkretnego przykładu, a biorąc pod uwagę to, że trudno będzie mi zweryfikować wiarygodność jakiegokolwiek, choćby najdrobniejszego osiągnięcia, które tu opiszesz, to może napisz o czymś związanym ze mną. Przepowiedz mi na przykład, co będę robił w najbliższy weekend, napisz ile mam lat, kim jestem z wykształcenia. Nie są to chyba jakieś wielkie działania na miarę ciskania piorunami?

 

Jak mam Ci pokazać np mojego Opiekuna, którego widzę tylko ja? Ewentualnie wyczuwa Go kilka osób i tyle?

 

A ktoś tu przed chwilą pisał o zaczytywaniu się w książkach fantasy i o jakichś patronusach...

 

Przyganiał kocioł garnkowi ;)

 

Nie rozumiem zasadności tego stwierdzenia. Ja dążę do dyskusji, do tego, byście udowodnili mi, że to, co uważacie za prawdziwe, naprawdę istnieje. Niestety nikt nie potrafi tego zrobić, więc niektórzy po prostu nazywają mnie ignorantem i zamykają temat, inni w wypowiedziach pełnych agresji kwestionują moją zdolność czytania ze zrozumieniem oraz ogólnie trzeźwego myślenia, jeszcze następni podają link do kiepsko zmontowanego filmu, na którym facet zapala zmiętą gazetę, jakby to miało świadczyć o tym, że potrafi on czynić cuda.

Edited by Antoni Obanderas

Share this post


Link to post
Share on other sites
Antoni Obanderas

Śmiać mi się chcę, jak czytam takie rzeczy :) Przecież Ty w swojej wróżbie powtórzyłaś niemalże dokładnie to samo, co napisała tamta kobieta. Kpisz sobie zwyczajnie, dziewczyno, z ludzi.

 

Postaw karty i odpowiedz na pytania, które zadałem Ci w poprzednim poście. Nie musi być to dziś, jutro, ani za tydzień. Zrób to wtedy, kiedy będzie Ci najbardziej pasowało, kiedy będziesz miała "wenę", ok? Karty na pewno powiedzą Ci prawdę.

 

I powiedz mi jeszcze, czy ty stawiasz karty i piszesz komentarze w tym samym czasie? Bo w co drugim słowie albo brakuje jakiejś litery, albo niepotrzebnie dodajesz ogonek do "a", albo w ogóle nie oddzielasz dwóch słów od siebie. Nie traktuj tego jako złośliwość z mojej strony, ale zwyczajną uwagę. Próbujesz pomóc osobie z trapiącym ją problemem, ale zdajesz się zupełnie nie zwracać uwagi na to, że przez pisanie w tak niedbały sposób, ludziom ciężej jest to czytać. Czy takie "roztrzepanie" nie wpływa jakoś negatywnie na Twoje zdolności przepowiadania przyszłości?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Asmic

magię w tym świecie mogę porównać do miłości czy dobrych ludzi.. jest wszędzie dookoła ciebie jednak ty nie potrafisz jej dostrzec ^^

Share this post


Link to post
Share on other sites
Antoni Obanderas

Dzięki za piękne sentencje, ale w tym temacie chodziło mi o coś innego. Szkoda, że nie potrafisz tego dostrzec i cały czas piszesz nie na temat.

 

Trida, dlaczego usunęłaś swoje posty?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Trida

Trida, dlaczego usunęłaś swoje posty?

Bo nie widzę sensu dyskutować ze ścianą ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Antoni Obanderas
Bo nie widzę sensu dyskutować ze ścianą ;)

 

No tak, bo trudno jest dyskutować, gdy nie umie się udowodnić istnienia czegoś, w co się wierzy, tylko cały czas stosuje się jakieś wykręty, prawda? :)

Jednak abstra***ąc już od głównego tematu, czy mogłabyś wyjaśnić mi przynajmniej, o co chodzi z tym Twoim chaotycznym pisaniem? Tę kwestię ściana na pewno zrozumie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Trida
No tak, bo trudno jest dyskutować, gdy nie umie się udowodnić istnienia czegoś, w co się wierzy, tylko cały czas stosuje się jakieś wykręty, prawda? :)

Trudno jest dyskutować z kimś, kto uznaje tylko swoją prawdę a każdy argument uważa za bullshit i nawet nie planuje zmienić swojego myślenia.

Toć Twoja prawda jest najprawdziwsza :)

Jednak abstra***ąc już od głównego tematu, czy mogłabyś wyjaśnić mi przynajmniej, o co chodzi z tym Twoim chaotycznym pisaniem? Tę kwestię ściana na pewno zrozumie ;)

Mam wątpliwości ale ok.

Śmiać mi się chcę, jak czytam takie rzeczy :) Przecież Ty w swojej wróżbie powtórzyłaś niemalże dokładnie to samo, co napisała tamta kobieta. Kpisz sobie zwyczajnie, dziewczyno, z ludzi.

Nie powtórzyłam a potwierdziłam. Różnica. Ale dla Ciebie mało istotna.

 

Postaw karty i odpowiedz na pytania, które zadałem Ci w poprzednim poście.

Nie stawiam kart, bo ktoś chce sprawdzić, czy one działają. Nie wierzysz – ja nie stawiam kart. Nie będę marnowała swojej energii.

 

I powiedz mi jeszcze, czy ty stawiasz karty i piszesz komentarze w tym samym czasie?
Stawiam karty i piszę jednocześnie komentarz. Gdybyś miał o tym fioletowe pojęcie wiedziałbyś, że przy stawianiu kart używa się intuicji, która dość często się załącza w momencie wyjmowania kart i wtedy zdarza się, ze dochodzi do ‘myślotoku’ i czasami nie nadąży się pisać tego, co siedzi w głowie stąd taki a nie inny styl pisania.

Preferuję spotkania f2f.

Poza tym, jeszcze żadna z osób, którym karty stawiałam nie narzekała.

 

Czy takie "roztrzepanie" nie wpływa jakoś negatywnie na Twoje zdolności przepowiadania przyszłości?

 

Nie, nie wpływa. I nie nazwałabym tego roztrzepaniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Antoni Obanderas

A jednak dyskutujesz ze ścianą :) Szkoda jednak, że nadal nie podajesz żadnych konkretów, tylko wciąż w ten sam, typowy dla siebie sposób, się wykręcasz.

 

Tak to ja też potrafię czytać z kart. I to wcale nie tarota, tylko takich zwyczajnych do gry :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Trida
A jednak dyskutujesz ze ścianą :) Szkoda jednak, że nadal nie podajesz żadnych konkretów, tylko wciąż w ten sam, typowy dla siebie sposób, się wykręcasz.

Tak, i robiac to popełniłam bląd ;)

Tak wykręcam się :) nic nie umiem i w sumie nie wiem, co tu robię ;)

 

Tak to ja też potrafię czytać z kart. I to wcale nie tarota, tylko takich zwyczajnych do gry :)

Między bogiem a prawdą z kart klasycznych (do gry) też można wróżyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Antoni Obanderas
nic nie umiem i w sumie nie wiem, co tu robię ;)

 

A ja wiem. Tak jak tysiące innych nastolatek, nie wiesz co ze sobą zrobić, więc zajmujesz się głupotami, myśląc o nich jak o czymś ważnym, pożytecznym i prawdziwym. W sumie może i nie ma w tym nic złego, bo poznajesz w ten sposób nowych ludzi, z którymi tworzycie pewnego rodzaju kółko wzajemnej adoracji, przyznając sobie lajki, gratulując sobie tych wszystkich "magicznych" osiągnięć itd., dzięki czemu w swym gronie czujecie się ważne. Ale na zdobycie sympatii i akceptacji u ludzi są też inne, dużo zdrowsze sposoby, a nie tylko udzielanie się w serwisie poświęconym m.in. magii. Myślę też, że upalne sobotnie popołudnia można spędzać na wiele dużo ciekawszych sposobów niż siedzenie przed komputerem i pisanie o rzeczach, które nijak mają się z prawdą. Już lepszy pożytek miałabyś na przykład ze zbierania jagód w lesie, czy z jazdy na rolkach z koleżankami.

 

Między bogiem a prawdą z kart klasycznych (do gry) też można wróżyć.

 

Tak naprawdę, w taki sposób, jak Ty to robisz, potrafię wróżyć nawet bez używania kart, ani żadnych innych akcesoriów. Każdy w taki sposób potrafi, jak to nazwałaś, potwierdzić coś, co już powiedziała wcześniej inna osoba, bo nie ma w tym nic nadzwyczajnego i wykraczającego ponad zwykłe możliwości przeciętnego człowieka :) Dziewczyno, dorośnij!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mrleonila70
A jednak dyskutujesz ze ścianą :) Szkoda jednak, że nadal nie podajesz żadnych konkretów, tylko wciąż w ten sam, typowy dla siebie sposób, się wykręcasz.

 

Tak to ja też potrafię czytać z kart. I to wcale nie tarota, tylko takich zwyczajnych do gry :)

 

umiesz z tarota wróżyć?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Alexandraxxx78

u mnie no cóż czarów nie mam, czarować nie potrafię, no ale cóż zrobić, ale powiem wam, że bardzo mnie interesuje taka tematyka, lubię zgłębiać tajniki magii, często oglądam taki program w telewizji pod tytułem Arkana Magii, też zdarza się wam to oglądać?

Share this post


Link to post
Share on other sites
izoeza

Przeczytałam Twoje pytanie z pierwszej części i myślę, że to o co pytasz nie jest "osiągnięciem", bo pytasz w zasadzie o przewidywanie czyli jasnowidzenie, a to się ma albo nie (przynajmniej na daną chwilę). Ja jestem pod wrażeniem dwóch rzeczy w swoim życiu. Pierwsza zdarzyła się w dzieciństwie, otóż modliłam się o starszą siostrę, bo miałam tylko młodsze rodzeństwo, a marzyłam o starszym. Nie wiedziałam, że nie mogę mieć starszej siostry, że to życzenie nie do spełnienia, bo przecież to fizycznie niemożliwe;)

Wyobraź sobie moje zdziwienie gdy w wieku 19 lat mama mi powiedziała, że mój ojciec ma córkę, 16 lat ode mnie starszą! Dla mnie to było jak cud.

 

Druga sytuacja to wyciągnięcie synka (wówczas 2 lata) spod jadącego auta. Była taka sytuacja że siedział na swoim rowerku, na parkingu. Znajomi mieli odjeżdżać, pakowali siebie i dzieciaki do samochodu. Miałam wewnętrzną potrzebę pilnować synka, cały czas stałam nad nim (młodsze dziecko zostawiłam na placu zabaw z mężem), chodziłam krok w krok. To nie był etap w moim życiu, gdy słuchałam swoich myśli (przeczuć), więc nie pamiętam co dokładnie przeczuwałam. Wiem tylko, że w pewnym momencie, gdy staliśmy przed samą maską, auto ruszyło (dzieciak włożył kluczyk w stacyjkę, ale nie odpalił, a że auto było na biegu i nie miało zaciągniętego ręcznego to samochód ruszył poruszony mocą rozrusznika), walnęło w mojego synka na rowerku, a następnie w moje nogi na których poczułam ogromny ciężar, ciężar nie do opisania. Złapałam dzieciaka za przedramię i cofając się próbowałam wyciągnąć go spod auta (byłam przodem do samochodu który jechał na nas, więc musiałam uciekać do tyłu), które częściowo wciągnęło jego rowerek. Jak już puścił ten rower, odskoczyłam z nim na bok, a rower został wciągnięty, uszkodzony, samochód dobił do innego i się zatrzymał. Traumatyczne przeżycie, na drugi dzień ledwo chodziłam, miałam zdarte buty, dziecko miało zdarty bok (stało bokiem gdy zostało uderzone), innych obrażeń na szczęście nie było.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...