Jump to content
Inez2503

Moje zycie

Recommended Posts

Inez2503

Założyłam wątek, gdzie będę więcej kart stawiać na moją obecną sytuację, o jest nielekko...Mój syn jest buntowany przez ojca, nie chce być ze mną, ucieka..Wczoraj zabrał wszystkie swoje ksiazki w popłochu wręcz, aby jak najszybciej iść...Dziś czeka mnie z nim rozmowa i mężem u moich rodziców..

Karty na moją prośbę położyła mi bakea.. Zadałam jej takie pytanie : Jak teraz będzie z moim synkiem?

 

Królowa Denarów 6 kielichów Król Mieczy suma Świat HB Kochankowie

 

wydaje mi się, że zostanie u mnie, bo ja jestem w stanie zapewnić mu wszystko co niezbędne do prawidłowego rozwoju, mąż mozliwe, że wyszedł w królu mieczy, może być zły..

 

Będę wdzięczna za wszelkie porady i interpretacje, bo nie wiem co robić..

Share this post


Link to post
Trida
Zadałam jej takie pytanie : Jak teraz będzie z moim synkiem?

Królowa Denarów 6 kielichów Król Mieczy suma Świat HB Kochankowie

 

A jak Bakea interpretowała?

Powiem szczerze, ze dziecku mocno współczuję, bo widać, ze jest zagubione. Ono chce być z Tobą, bo widzi w Tobie matkę, opiekunkę, przyjaciółkę nawet ale jest mocno buntowane. i jego opowieści i wspomnienia są jakby modyfikowane przez ojca. Widać dużą ingerencję byłego męża.

Chłopiec powinien zostać z Tobą, chociaż też trochę powalczysz o to :/

Share this post


Link to post
Inez2503
A jak Bakea interpretowała?

Powiem szczerze, ze dziecku mocno współczuję, bo widać, ze jest zagubione. Ono chce być z Tobą, bo widzi w Tobie matkę, opiekunkę, przyjaciółkę nawet ale jest mocno buntowane. i jego opowieści i wspomnienia są jakby modyfikowane przez ojca. Widać dużą ingerencję byłego męża.

Chłopiec powinien zostać z Tobą, chociaż też trochę powalczysz o to :/

 

Bakea mi mówiła, że się dogadamy..

Share this post


Link to post
Guest Gość3

Ech skad ja to znam ,ale do rzeczy .

Uwazam , ze zostanie podjeta urzedowa decyzja / Krol Mieczy/ u kogo zostanie .

W ostatecznosci zostanie u Ciebie , Krolowa Denarow i 6 kielichow . Nie obedzie sie bez dylematow po ostatecznym rozwiazaniu problemu , tak zostanie , wybory miedzy sercem a rozumem . Co reasumujac w twoim przypadku jest normalna koleja rzeczy .

Krol mieczy brzmi groznie i bezdusznie ,ale wokol niego sa dobre karty .Krol mieczy czesto mi w sprawach urzedowych pokazywal pozytywne zalatwienie sprawy .

_________________

 

 

Inez z doswiadczenia powiem Ci do tego co piszesz co dzieje sie z Twoim synkiem . Jedyny ratunkiem udowodnienia , ze jest buntowany i manipulowany przez ojca ,jest biegly psycholog sadowy .

W trakcie prowadzenia badan przez niego i sporzadzania opinii na podstawie kompetencji wychowawczych rodzicow , zeznan dziecka , meza i Twoich , rozmaitych testow psychologicznych ,psycholog laczy to w logiczna calosc i wyciaga wnioski gdzie lezy prawda wtedy wychodza takie rzeczy na jaw ,jak manipulacja dzieckiem na przyklad itp.

Mnie to uratowalo ,poniewaz w inny sposob takich spraw nie moglam udowodnic .

 

 

Tylko jak juz Ci raz napisalam , wazne na jakiego psychologa trafisz !

Share this post


Link to post
Inez2503
Ech skad ja to znam ,ale do rzeczy .

Uwazam , ze zostanie podjeta urzedowa decyzja / Krol Mieczy/ u kogo zostanie .

W ostatecznosci zostanie u Ciebie , Krolowa Denarow i 6 kielichow . Nie obedzie sie bez dylematow po ostatecznym rozwiazaniu problemu , tak zostanie , wybory miedzy sercem a rozumem . Co reasumujac w twoim przypadku jest normalna koleja rzeczy .

Krol mieczy brzmi groznie i bezdusznie ,ale wokol niego sa dobre karty .Krol mieczy czesto mi w sprawach urzedowych pokazywal pozytywne zalatwienie sprawy .

_________________

 

 

Inez z doswiadczenia powiem Ci do tego co piszesz co dzieje sie z Twoim synkiem . Jedyny ratunkiem udowodnienia , ze jest buntowany i manipulowany przez ojca ,jest biegly psycholog sadowy .

W trakcie prowadzenia badan przez niego i sporzadzania opinii na podstawie kompetencji wychowawczych rodzicow , zeznan dziecka , meza i Twoich , rozmaitych testow psychologicznych ,psycholog laczy to w logiczna calosc i wyciaga wnioski gdzie lezy prawda wtedy wychodza takie rzeczy na jaw ,jak manipulacja dzieckiem na przyklad itp.

Mnie to uratowalo ,poniewaz w inny sposob takich spraw nie moglam udowodnic .

 

 

Tylko jak juz Ci raz napisalam , wazne na jakiego psychologa trafisz !

Ech..kurcze...jakby nie można było dojśc do porozumienia...Mąż nie może zrozumieć tego, że nasz związek już nie istnieje..

Share this post


Link to post
emilr

Syn zostanie z Tobą. Jednak nie wiem, czy król mieczy tutaj to Twój mąż, czy też jakis urzędnik, psycholog. W podsumach widać zdecydowanie jakąś konkretną decyzję.

 

Skojarzyło mi sie też takie rozdarcie synka miedzy Ciebie (q den), a ojca (król mieczy). Zadałaś konkretnie takie pytanie: Jak teraz będzie z moim synkiem? karty mogły pokazać jest stan emocjonalny. On teraz na pewno bardzo to wszystko przeżywa.

 

Swoją drogą ręce opadają, zachowanie Twojego męża w stosunku do dziecka. Jego własnego dziecka (!).... Mąż ma chyba bardzo niskie poczucie własnej wartości, skoro nie obchodzi go jak syn to znosi.

Share this post


Link to post
Inez2503
Syn zostanie z Tobą. Jednak nie wiem, czy król mieczy tutaj to Twój mąż, czy też jakis urzędnik, psycholog. W podsumach widać zdecydowanie jakąś konkretną decyzję.

 

Skojarzyło mi sie też takie rozdarcie synka miedzy Ciebie (q den), a ojca (król mieczy). Zadałaś konkretnie takie pytanie: Jak teraz będzie z moim synkiem? karty mogły pokazać jest stan emocjonalny. On teraz na pewno bardzo to wszystko przeżywa.

 

Swoją drogą ręce opadają, zachowanie Twojego męża w stosunku do dziecka. Jego własnego dziecka (!).... Mąż ma chyba bardzo niskie poczucie własnej wartości, skoro nie obchodzi go jak syn to znosi.

Tak, mąz ma kompleksy, ja go prowadziłam za rękę,dodawałam sił..I teraz odeszłam, a on został jak to słabe drzewo, które podpierało się o płot, że tak to zobrazuję...

Share this post


Link to post
Guest Gość3

Inez , to widac ze kompleksy maz ma ,nawet bez kart .

Bo ,zaden zdrowy ojciec nie zachowuje sie w taki sposob wobec dziecka .Niezaleznie od tego co dzieje sie miedzy Toba a mezem . Jak madrze rozegrasz sprawe i niestety wykorzystasz jego slabosci - wygrasz .

Share this post


Link to post
Guest Gość3

Jeszcze dodam , do porozumienia ciezko dojsc ,jak jest sie rozchwianym emocjonalnie .

zawsze bedzie raz tak raz siak ,nic pewnego na jakakolwiek ugode .

 

Sorry ,ze tak brzydko pisze ,ale kikam z telefonu .

Share this post


Link to post
Guest Euterpe

Jak teraz będzie z moim synkiem?

Królowa Denarów 6 kielichów Król Mieczy

chyba odegrasz tutaj ważną rolę (królowa denarów), masz mu do zaoferowania dużo ciepłych uczuć i wsparcia (królowa denarów + 6 pucharów; nawet jak się teraz czujesz tą sytuacją zmęczona). W królu mieczy mogła się pokazać Twoja pociecha, która się odcina od Ciebie. Zdaje się, że masz bardzo upartego syna, który będzie obstawiać przy swoim, nawet jeśli jest kierowany przez innych.

Zgadzam się z dziewczynami, które powiedziały, że syn może zostać u Ciebie, ale on też może nie docenić Twojej miłości, nie widzieć jej.

 

Pierwsza myśl jednak, jaka przeszła mi przez głowę, to przeciąganie liny. Każde z Was chciałoby go mieć po swojej stornie. I chłopiec faktycznie przez to może się czuć niepewnie obojętnie, gdzie w ostateczności trafi.

Share this post


Link to post
roszpunka79

Karty pokazały Waszą trójkę. Syn jest w środku, pomiędzy Wami, rozdarty emocjonalnie, o czym mówi tez podsuma. Chce być z Tobą, bo jesteś jego matką, chce być z mężem, bo jest jego ojcem. I tu nie ma znaczenia, że facet zachowuje się jak palant, bo to nie zmienia faktu, że dla syna pozostaje ciągle ojcem. Jest i pozostanie emocjonalnie rozdarty, bo to Wy się rozwodzicie, a nie on z każdym z Was z osobna. I to jest zupełnie naturalne w tej sytuacji, on obserwuje rozpad rodziny do której przynależy. Kwestię opieki rozstrzygnie sąd- wydaje mi się, że zostanie ona jakoś podzielona. Natomiast to jak syn będzie funkcjonować emocjonalnie, w jakim stanie psychicznym przebrnie przez sytuację rozwodu zależy już tylko od Was. Dla mnie jest jasne, że celem Twojego męża nie jest opieka nad dzieckiem, ale zemsta na Tobie; dziecko jest tu po prostu narzędziem w jego rękach. I to jest moim zdaniem duże zagrożenie jeśli chodzi o psychikę i stan emocji chłopca. Mieczowy pokazuje, że Twój mąż nie jest skłonny do porozumienia, kompromisów, jest nastawiony na walkę. Jego sposób działania będzie zakłócać jeszcze bardziej funkcjonowanie dziecka (bo i bez takich zagrywek sytuacja rozwodu jest traumatyzująca). Nie wiem, ale chyba trzeba zrobić wszystko, żeby dotrzeć do chłopa, po to, żeby nie krzywdzić jeszcze bardziej dziecka. No i oczywiście rozmawiać z synem, pomóc mu się uporać z tą sytuacją, na tyle na ile to możliwe, zapewnić wsparcie, bo nie tylko Wasz świat się teraz rozpada, ale jego też i on jest tu najbardziej bezbronny.

Współczuje chłopa Inez…byłego chłopa. Trzymaj się dzielnie, dużo siły Ci życzę.

Share this post


Link to post
KociaMama

Jak na razie bedzie chyba taki troche rozdarty miedzy Toba a ojcem , dopoki nie zapadnie decyzja sadu.

 

Ja mialam identyczna sytuacje jakies 10 lat temu , byly maz buntowal syna , w ogole opowiadal niestworzone historie , w sadzie domagal sie odebrania mi praw rodzicielskich. Sprawa ciagnela sie troche , byl psycholog , mnostwo stresu . Sad wydal decyzje , ze syn zostaje ze mna , pare miesiecy pozniej wyjechalismy za granice ............ a tatus, ktory tak walczyl o synka kontaktowal sie z nim zaledwie kilka razy (przez 10 lat) , zadnych alimentow, zadnych nawet zyczen ( nie wspominajac o jakichs prezentach) urodzinowych czy swiatecznych . Problem jest taki , ze to urazona meska duma - no jak moglas go zostawic ?? Nie ma rozsadku jest tylko chec zemsty i zrobienia na zlosc - nawet kosztem dziecka. Jestem absolutnie pewna , ze nawet teraz jak ktos zapyta go o syna to ja jestem ta zla , ktora mu dziecka zabrala i uniemozliwila kontakty... Cierpliwosci i duzo sily Ci zycze.

Share this post


Link to post
Davisa

Inez, niezależnie od badań, zapisz się z synem na terapię do dobrego psychologa. Będzie to trochę taka walka z wiatrakami, bo co wypracujecie z psychologiem, Twój mąż będzie niszczył. Ale zawsze coś zostanie. Tobie też potrzeba wsparcia i wskazówek, jak postępować z synem przede wszystkim, bo męża to już raczej nie urobisz. Musisz się pogodzić z tym, że będzie ciężko. Na pewno nie możesz robić tego, co mąż, czyli próbować siłą przekabacić syna na swoją stronę. Powinnaś być wyrozumiała i wspierająca dziecko - to zaowocuje w przyszłości dla Was. Dla dziecka rozwód jest traumatycznym przeżyciem, ale o wiele gorsza jest walka rodziców o jego względy, bo zazwyczaj wiąże się to z chwytami poniżej pasa. Nie daj się sprowokować.

Share this post


Link to post
Inez2503

Jestem rozwalona emocjonalnie, choć na zewnątrz tego nie pokazuję. Chyba przekombinowałam...może podjęłam błędną decyzje..Gdybym wiedziała, że czeka mnie taka przeprawa, chyba bym nie podjęła ryzyka...Zresztą sama nie wiem, bo ja chciałam dokonać zmian w zyciu..Czasem mam ochotę wrócić do nudnej przeszłości.Wiem, że to brzmi idiotycznie, ale uwierzcie mi, nie spodziewałam się, że przeciwko mnie staną WSZYSCY mi najbliżsi...I nawet czasem jestem gotowa zrezygnować z mojej obecnej relacji, wrócić do poprzedniej po to jedynie, żeby dali mi spokój...Wiem, że cierpiałabym mocno, ale przynajmniej rodzina by była spokojna..

 

Kurcze, gadam bzdury..

Share this post


Link to post
Czarownica
Dla mnie jest jasne, że celem Twojego męża nie jest opieka nad dzieckiem, ale zemsta na Tobie.

 

Dokładnie tak, te karty ociekają jego nieprzejednaniem i żądzą kontroli sytuacji i po prostu dyskredytacji Twojej osoby w oczach dziecka. Bez wątpienia facet jedyne co to wpaja teraz synowi jaka to matka jest zła i niedobra... No cóż... Straszny poziom, ale Twój mąż nie widzi nic poza czubkiem własnego nosa, ktory schowany jest głęboko w jego własnej d...

 

Też wydaje mi się, że opieka zostanie podzielona... Coś w stylu 2 tygodniu tu 2 tygodnie tam, ewentualnie z przewagą Twoją, bo w końcu to TY wychodzisz w Denarowej czyli tej dającej bezpieczeństwo a mąż w zawistnym Mieczowym, odległym.

Nie daj tylko wpuścić się mężowi w tę walkę, bo pamiętaj, że nie walczysz z nim, tylko walczysz o to, co najlepsze dla Waszgo syna.

Nie daj się sprowadzić do poziomu upokarzania drugiego rodzica w oczach dziecka. To mu nie pomoże w niczym, a ewentualnie doprowadzi do braku poszanowania dla związków w przyszłości.

 

Syn trochę boi się ojca który wychodzi w tym Mieczowym i tego, że nie będzie traktowany jak mężczyzna jeśli się Tobie nie postawi... Bo tak mu wpaja tatuś, choć emocje mówią co innego. Ale dla niego ten męski autorytet jest ważny, a Twojego nowego partnera nie trawi więc...

Współczuję i uważaj, żeby synowi tylko na spokojnie tłumaczyć, nie wzbudzać w nim strachu czy poczucia winy, bo on jest rozdarty między Wami i bardzo to przeżywa.

Share this post


Link to post
roszpunka79
Kurcze, gadam bzdury..

 

No, troszku ;). Spokojnie Inez, to minie, wszystko minie. Teraz jest rozpierducha, ale to się w końcu uspokoi. Parę razy w życiu zorganizowałam sobie rewolucje. I jak się waliło i na własnej skórze czułam konsekwencje, też pojawiały mi się takie myśli "jednak wolałabym, żeby się nic nie działo, po cholerę kombinowałam". Ale z perspektywy czasu widzę, że dobrze, że się działo. Jak się jest rozpieprzonym emocjonalnie to gdzieś ta perspektywa przyszłości, innej przyszłości się rozmywa. Nie zapominaj o sobie.

 

Nasunęła mi się jeszcze refleksja do rozkładu czyściec. Uniezależnienie od rodziny oznacza też radzenie sobie z jej niezadowoleniem i życie własnym życiem pomimo tego niezadowolenia. Ściskam mocno. Wiem, że jest trudno, ale szukaj w sobie sił, żeby to przetrwać.

Share this post


Link to post
KociaMama

No gadasz bzdury bo jestes w totalnym stresie. Hej ja mialam identycznie , z powodu mojego nowego zwiazku moja rodzina nie rozmawiala ze mna przez rok. Potem sie tlumaczyli ,ze to wszystko tak nagle , tyle zmian i moich szybkich decyzji, ze nie sadzili , ze postepowalam dobrze. Tez mialam watpliwosci czy dobrze robilam. Ale jak juz bedzie po wszystkim to po prostu powiesz sobie, ze warto bylo i pomyslisz dlaczego tak pozno sie zdecydowalas na zmiany. Jak moj maz ( obecny) pyta dlaczego tak dlugo tkwilam w takim beznadziejnym zwiazku to mu odpowiadam ,ze czekalam na niego - gdybym odeszla wczesniej to pewnie bylabym teraz z kims innym ( tez mialam rozwod i nowy zwiazek w tym samym czasie). Nie zaluj niczego tylko wyciagaj wnioski i idz ku lepszemu - tylko to ma byc Twoje lepsze a nie rodziny czy znajomych.

Share this post


Link to post
Inez2503
No gadasz bzdury bo jestes w totalnym stresie. Hej ja mialam identycznie , z powodu mojego nowego zwiazku moja rodzina nie rozmawiala ze mna przez rok. Potem sie tlumaczyli ,ze to wszystko tak nagle , tyle zmian i moich szybkich decyzji, ze nie sadzili , ze postepowalam dobrze. Tez mialam watpliwosci czy dobrze robilam. Ale jak juz bedzie po wszystkim to po prostu powiesz sobie, ze warto bylo i pomyslisz dlaczego tak pozno sie zdecydowalas na zmiany. Jak moj maz ( obecny) pyta dlaczego tak dlugo tkwilam w takim beznadziejnym zwiazku to mu odpowiadam ,ze czekalam na niego - gdybym odeszla wczesniej to pewnie bylabym teraz z kims innym ( tez mialam rozwod i nowy zwiazek w tym samym czasie). Nie zaluj niczego tylko wyciagaj wnioski i idz ku lepszemu - tylko to ma byc Twoje lepsze a nie rodziny czy znajomych.

 

Kurcze, fajnie że mi to piszesz, bo już miałam mase wątpliwości typu : a może powinnam poczekać i zyć samotnie? Z drugiej strony zaś myślę, żeby nie wpaść z deszczu pod rynnę..W obecnej relacji wiem, że jestem na serio kochana przez drugiego czlowieka i zrozumiana, może nie w 100 (bo jestem trudna), ale w 90% na pewno..

 

 

roszpunka79

 

No, troszku ;). Spokojnie Inez, to minie, wszystko minie. Teraz jest rozpierducha, ale to się w końcu uspokoi. Parę razy w życiu zorganizowałam sobie rewolucje. I jak się waliło i na własnej skórze czułam konsekwencje, też pojawiały mi się takie myśli "jednak wolałabym, żeby się nic nie działo, po cholerę kombinowałam". Ale z perspektywy czasu widzę, że dobrze, że się działo. Jak się jest rozpieprzonym emocjonalnie to gdzieś ta perspektywa przyszłości, innej przyszłości się rozmywa. Nie zapominaj o sobie.

 

Nasunęła mi się jeszcze refleksja do rozkładu czyściec. Uniezależnienie od rodziny oznacza też radzenie sobie z jej niezadowoleniem i życie własnym życiem pomimo tego niezadowolenia. Ściskam mocno. Wiem, że jest trudno, ale szukaj w sobie sił, żeby to przetrwać.

 

Masz rację..musi być rozpierducha, żeby coś sensownego powstało..

 

Czarownica

 

Dokładnie tak, te karty ociekają jego nieprzejednaniem i żądzą kontroli sytuacji i po prostu dyskredytacji Twojej osoby w oczach dziecka. Bez wątpienia facet jedyne co to wpaja teraz synowi jaka to matka jest zła i niedobra... No cóż... Straszny poziom, ale Twój mąż nie widzi nic poza czubkiem własnego nosa, ktory schowany jest głęboko w jego własnej d...

 

Też wydaje mi się, że opieka zostanie podzielona... Coś w stylu 2 tygodniu tu 2 tygodnie tam, ewentualnie z przewagą Twoją, bo w końcu to TY wychodzisz w Denarowej czyli tej dającej bezpieczeństwo a mąż w zawistnym Mieczowym, odległym.

Nie daj tylko wpuścić się mężowi w tę walkę, bo pamiętaj, że nie walczysz z nim, tylko walczysz o to, co najlepsze dla Waszgo syna.

Nie daj się sprowadzić do poziomu upokarzania drugiego rodzica w oczach dziecka. To mu nie pomoże w niczym, a ewentualnie doprowadzi do braku poszanowania dla związków w przyszłości.

 

Syn trochę boi się ojca który wychodzi w tym Mieczowym i tego, że nie będzie traktowany jak mężczyzna jeśli się Tobie nie postawi... Bo tak mu wpaja tatuś, choć emocje mówią co innego. Ale dla niego ten męski autorytet jest ważny, a Twojego nowego partnera nie trawi więc...

Współczuję i uważaj, żeby synowi tylko na spokojnie tłumaczyć, nie wzbudzać w nim strachu czy poczucia winy, bo on jest rozdarty między Wami i bardzo to przeżywa.

 

Corni, masz rację..Możliwe, że mój Krzyś boi się ojca, że go straci itp. Staram się tłumaczyc mu wszystko spokojnie, przekonując, ze tata go kocha i mama tęz. Itp..

Share this post


Link to post
emilr
Kurcze, gadam bzdury..

gdybys wiedziała i tak byś to zrobiła. Bądź po prostu z synem, bo dla niego to są ciężkie chwile. Nie daj sie prowokwać byłemu. Nie pokazuj mu, ze ruszaja Cie jego słowa. To działa. On będzie widział, ze czujesz się pewnie. Że wiesz, co robisz i nie grasz jego kartami. A juz tym bardziej dzieckiem! On teraz ryczy jak lew w klatce i miota się, probuje wszystkiego. Gdy zauważy, ze się boisz poczuje sie silniejszy .

Share this post


Link to post
Inez2503

Dziś mąż czekał pod pracą. Mówi do mnie : ja to potraktuję jak romans, nic ważnego, a ty wrócisz do mnie i będzie zwiazek na innych zasadach.Nie będziesz zajmowała się tym co robisz(tzn.ezo, kontakty z koleżankami, fb), ale będziemy tworzyć rodzinę....

 

Ja do niego : czy do ciebie dotarło, ze to już koniec? Przestań mi robić świństwa, bo szkoda nerwów i pieniędzy..

 

Aha, jeszcze mówi do mnie, ze dzisiejsza rozmowa nie jest nagrywana ;)))

 

 

 

Ręce mi opadły..;((((

Share this post


Link to post
niiwa

Zadałam jej takie pytanie : Jak teraz będzie z moim synkiem?

 

Królowa Denarów 6 kielichów Król Mieczy suma Świat HB Kochankowie

 

- W oczach syna pokazałaś się jako QDenarów.

Owszem, jest to matka, która zapewni dziecku poczucie bezpieczeństwa - Ale

- to również kobieta zamężna, trzymająca się domu/rodziny - i Syn widzi Cię właśnie w taki sposób - tzn. w taki, że jesteś z ojcem, a on ma was obojga.

QDen. nie ma romansów - dla dziecka więc jesteś z jego tatą.

 

6 puch - to powrót do przeszłości.

Syn więc pragnie abyście wszyscy byli razem, aby było tak jak dawniej - on nie rozumie waszych problemów/nie jest ich może nawet świadomy

- nie wiem ile ma lat i czy wtajemniczaliście go w problem.

 

Ojciec jako Król Mieczy dużo z nim rozmawia na ten temat - jako Król uważam, że nie chce źle dla swojego dziecka - jako Król Mieczy bardziej walczy o to,

aby jego argumenty trafiły do dziecka.

 

Pytasz jak będzie teraz z moim synem? - rozkład więc dotyczy jego losów i tego, co on odczuwa!!

- Syn pragnie powrotu do przeszłości.

Syn pragnie ciepła rodzinnego i miłości obojga rodziców/6 pucharów/.

On tęskni za ciepłem i uczuciem - on potrzebuje miłości was obojga - on pragnie abyście byli razem i zażegnali spięcia.

 

Ta interpretacja dotyczy odczuć waszego dziecka.

Share this post


Link to post
Inez2503

Słuchajcie....bakea wyjęła mi karty:

Jak mi będzie z X, jak z nim bedę?

 

Siła Wieża Paź Buław suma Kochankowie HB Kochankowie

....Kapłanka..Sąd...Koło

.........Głupiec....Siła

 

widać, że ja tu dominuję, nie wiem co Wieża oznacza, moze zakonczenie złego okresu, albo wpadka, bo potem mamy pazia buław, podsumy ładne

 

 

 

Jak mi będzie z Y ?

 

Królowa Kielichów Słonce 5 denarów suma Kapłanka HB Kochankowie

 

.......Pustelnik....Wisielec....Gwiazda

...................Świat...Rydwan

.................Kochankowie

 

tu widać, ze ja bedę jakaś taka rozmemłana, z drugiej strony dziecko zadowolone, ale sporo braków emocjonalnych

Share this post


Link to post
x-latek

Tak myślałem myślałem i nic konkretnego nie wymyślałem. Zresztą, wiesz na tyle, że tak naprawdę to żadne małżeństwo nie jest sielanką. Czy z kartami, czy bez kart i tak zdecydujesz jak masz zdecydować. Wiesz co mam na myśli? - Siła przeznaczenia.

 

Za krótki rozkład na tak poważną sprawę. Można wiele wersji tworzyć w ten sposób. Im mniej kart tym więcej wersji może być. Weź celtycki albo partnerski. Ha! Tylko, żebyś wtedy dowiedziała się coś konkretniejszego! A wcale nie musi tak być.

Share this post


Link to post
niiwa

W relacji z X czujesz swą moc kobiecą /Moc/- czujesz akceptację seksualną, czujesz że jesteś adorowana.

Ale Wieża?

- to upadek, Świat się wali - a więc stykasz się z niespodziewaną sytuacją, która burzy Twój Świat - a Ty próbujesz szukać nowych, świeźych wyzwań/Paź B/.

W tej relacji nie widzę przyszłości ani pracy nad nią - w swoim czasie runie/wypali się.

 

W relacji z Y kochasz i czekasz/QPucharów/.

Słońce daje Ci energię do życia każdego dnia - w połączeniu z QPuch to ogromna miłość do dziecka.

 

5 den - tutaj jest walką o uczucia, które gdzieś się zagubiły, ale wciąż są obecne.

Share this post


Link to post
KociaMama

No nie zgodze sie - moje malzenstwo jest sielanka. Ale poprzednie to byla totalna pomylka wiec teraz to moze jakas nagroda.....

Inez jak wyskoczylas z mozliwa wpadka to normalnie odgapiasz cala sytuacje bo jak tak odwlekalam zlozenie pozwu o rozwod , ktory potem sie ciagnal, ze ostatnia rozprawa rozwodowa odbyla sie beze mnie bo w tym dniu bylam na patologii w szpitalu z zagrozona ciaza . A potem stresu ciag dalszy bo musialam dziecku sadownie nazwisko zmieniac, a ze eks stwarzal problemy to jego matke sad wzywal ( do dzis sie dziwie ,ze mnie wzrokiem nie zabila) . Wiec wpadek unikaj zdecydowanie.

Tak myślałem myślałem i nic konkretnego nie wymyślałem. Zresztą, wiesz na tyle, że tak naprawdę to żadne małżeństwo nie jest sielanką. Czy z kartami, czy bez kart i tak zdecydujesz jak masz zdecydować. Wiesz co mam na myśli? - Siła przeznaczenia.

 

Za krótki rozkład na tak poważną sprawę. Można wiele wersji tworzyć w ten sposób. Im mniej kart tym więcej wersji może być. Weź celtycki albo partnerski. Ha! Tylko, żebyś wtedy dowiedziała się coś konkretniejszego! A wcale nie musi tak być.

Share this post


Link to post
x-latek
Ale poprzednie to byla totalna pomylka wiec teraz to moze jakas nagroda.....

Bardzo możliwe, że właśnie dlatego tak to odbierasz. To kurcze i jak ktoś do Hameryki przyjedzie, np. taki, który to żył poprzednio w totalnej biedzie i bajzlu, myśli wtedy, że Pana Boga za nogi schwycił, że świat ma naprawdę otwarty przed sobą, że przed nim wiele możliwości itp. To mniej więcej tak to wygląda. Przepraszam za takie porownanie, ale akurat nic innego w tej chwili nie przychodzi mi do głowy.

 

Jednak fakt jest taki, że w małżeństwie potrzeba empatii i dyplomacji (przynajmniej z tej jednej strony) jeśli naprawdę chce się, żeby trwało ono dalej. A i to nie każdego na to stać. Jak jeden i drugi idzie na udry to tym bardziej wtedy zapomnij o tym.

Share this post


Link to post
KociaMama

Po prostu do siebie pasujemy ale faktem jest , ze moj maz jest dla mnie za dobry ( ale to slowa rodziny i znajomych - ja tego oficjalnie nie potwierdzam) , jak to sie mowi happy wife happy life.

Share this post


Link to post
Inez2503
No nie zgodze sie - moje malzenstwo jest sielanka. Ale poprzednie to byla totalna pomylka wiec teraz to moze jakas nagroda.....

Inez jak wyskoczylas z mozliwa wpadka to normalnie odgapiasz cala sytuacje bo jak tak odwlekalam zlozenie pozwu o rozwod , ktory potem sie ciagnal, ze ostatnia rozprawa rozwodowa odbyla sie beze mnie bo w tym dniu bylam na patologii w szpitalu z zagrozona ciaza . A potem stresu ciag dalszy bo musialam dziecku sadownie nazwisko zmieniac, a ze eks stwarzal problemy to jego matke sad wzywal ( do dzis sie dziwie ,ze mnie wzrokiem nie zabila) . Wiec wpadek unikaj zdecydowanie.

Nie chcę wpadki...Tak tylko napisałam..;)))

 

Mój mąz robi podchody..skończył się czas gdy mnie wyzywał, kończy czas straszenia, zaczyna czas gdy mnie kocha.......Oszaleję..

Share this post


Link to post
Guest paulinqa123

Królowa Denarów 6 kielichów Król Mieczy suma Świat HB Kochankowie

 

uważam że dziecko jest pomiędzy młotem a kowadłem niestety, w jego mniemaniu być może narzuconym przez Twojego byłego męża, myśle jednak że w tej 6 kielichów on wróci do Ciebie, do tej ciepłej denarowej ale na przeszkodzie będzie stał ten wredny i nieustępliwy mieczowy,który możę jeszcze sporo namieszać,bedzie to utrudniał, pomyślałam jeszcze że może być tak że prawnie Twój ex zostanie odsunięty od synka, i przyznają go Tobie

Share this post


Link to post
Davisa
mieczowy,który możę jeszcze sporo namieszać,bedzie to utrudniał, pomyślałam jeszcze że może być tak że prawnie Twój ex zostanie odsunięty od synka, i przyznają go Tobie

W jakim sensie odsunięty, Paulinqa? Że prawa rodzicielskie odbiorą? Na czyj wniosek? Walka między rodzicami i ich wzajemne traktowanie a kontakty rodzica z dzieckiem, to dwie różne sprawy. Sąd z powodu niechęci jednego partnera do drugiego i utrudniania jemu życia, nie ograniczy kontaktów z dzieckiem.

Share this post


Link to post
Davisa

Mój mąz robi podchody..skończył się czas gdy mnie wyzywał, kończy czas straszenia, zaczyna czas gdy mnie kocha.......Oszaleję..

Myślę, że nie pierwszy i nie ostatni raz.

Inez, nie ma co szaleć. Czas wyciągnąć wnioski.

Share this post


Link to post
Inez2503
W relacji z X czujesz swą moc kobiecą /Moc/- czujesz akceptację seksualną, czujesz że jesteś adorowana.

Ale Wieża?

- to upadek, Świat się wali - a więc stykasz się z niespodziewaną sytuacją, która burzy Twój Świat - a Ty próbujesz szukać nowych, świeźych wyzwań/Paź B/.

W tej relacji nie widzę przyszłości ani pracy nad nią - w swoim czasie runie/wypali się.

 

W relacji z Y kochasz i czekasz/QPucharów/.

Słońce daje Ci energię do życia każdego dnia - w połączeniu z QPuch to ogromna miłość do dziecka.

 

5 den - tutaj jest walką o uczucia, które gdzieś się zagubiły, ale wciąż są obecne.

 

Niiwa, w pierwszym punkcie możliwe, że sie rozwali przeze mnie, bo presja otoczenia jest tak ogromna, ze mi sie wszystkiego odechciewa. Moi rodzice są przeciwni, dziecko zbuntowane i złośliwe (w sumie rozumiem go), mi brakuje już chęci..

Druga relacja to moja z mężem...Ja nie zamierzam walczyć o jego uczucia, raczej on..Od kilku dni mnie nachodzi i błaga o powrót..

Share this post


Link to post
roszpunka79

Jak mi będzie z X, jak z nim będę?

 

Siła Wieża Paź Buław suma Kochankowie HB Kochankowie

....Kapłanka..Sąd...Koło

.........Głupiec....Siła

 

Spokoju i stabilizacji tu nie będzie. Do mnie karty mówią tak: te wszystkie demony i cienie nieujarzmione w sile będą działały niszczycielsko na ten związek. Widać tu wielką namiętność, tyle tylko, że ona będzie się przejawiać i w pozytywach i w negatywach. Jak się będziecie kochać to na zabój, jak się będziecie nienawidzić to do krwi. Ciągły kocioł spowodowany czyimiś rozchwianymi emocjami. To będzie powodowało ciągłe rozterki: tkwić w tym czy rzucić w diabły.

 

Jak mi będzie z Y ?

 

Królowa Kielichów Słonce 5 denarów suma Kapłanka HB Kochankowie

 

.......Pustelnik....Wisielec....Gwiazda

...................Świat...Rydwan

.................Kochankowie

 

Tu spokojniej, ale też bez spełnienia emocjonalnego. Kielichowa+ 5 denarów- sfrustrowana emocjonalnie kobieta, słońce + 5 denarów- zapatrzony w siebie, niedowartościowany mężczyzna. Gdybyś została z Y to może na początku byłyby jakieś starania, żeby było dobrze, ale w rezultacie ani jedno ani drugie nie byłoby w dalszej perspektywie szczęśliwe. Bida z nędzą. Ten związek raczej się rozpadnie ostatecznie, w tym rydwanie widać rozejście każdego w swoją stronę.

Share this post


Link to post
Guest paulinqa123
W jakim sensie odsunięty, Paulinqa? Że prawa rodzicielskie odbiorą? Na czyj wniosek? Walka między rodzicami i ich wzajemne traktowanie a kontakty rodzica z dzieckiem, to dwie różne sprawy. Sąd z powodu niechęci jednego partnera do drugiego i utrudniania jemu życia, nie ograniczy kontaktów z dzieckiem.

 

nie wiem, pisalam co mi przeszło przez myśl

Share this post


Link to post
Inez2503
W jakim sensie odsunięty, Paulinqa? Że prawa rodzicielskie odbiorą? Na czyj wniosek? Walka między rodzicami i ich wzajemne traktowanie a kontakty rodzica z dzieckiem, to dwie różne sprawy. Sąd z powodu niechęci jednego partnera do drugiego i utrudniania jemu życia, nie ograniczy kontaktów z dzieckiem.

 

Masz rację, ale mój syn chce być z ojcem..Poza tym...rodzice mi nie ułatwiają, wręcz utrudniaja..Nie pasuje im mój nowy partner, zatem zaczęli (głownie matka) niszczyć mi moja relację poprzez zamęczanie ciągłymi awanturami.Że on im nie pasuje, bo powinien być przystojniejszy, bardziej wykształcony i cholera wie co jeszcze, że na pewno mnie skrzywdzi itp.itd.Zapowiadają, ze będę wpadać kiedy im się będzie podobało (mieszkanie należy do mojego ojca, zatem teoretycznie ma prawo), matka wykrzyczała mi, że nie kocham własnego dziecka (nie komentuję tego, bo to podłe ....), że jak go ostatnio do mnie przywieźli, to ona widziała, ze nawet do niego nie podeszłam (super, bo wzięłam go w ramiona i b.długo tuliłam, mój partner widząc to podszedł do nas i też go mocno przytulił, ale to na marginesie), jak wyszłam z domu, to zadzwoniła z tekstem, że jak sie tylko dowie, ze na niego krzyknęłam to mi go odbierze i wystąpi o odebranie mi praw...Paranoja..Mój syn widząc wczoraj jak płaczę, mówi : mamo, czegoś tu nie rozumiem..dlaczego jednego dnia twoi rodzice są po twojej stronie, a drugiego dnia cię nienawidzą?

 

Mam dość..czuję, że umarłam..czuję, że moja relacja się rozleci, bo ja sama ku temu podążam, a jak to nastąpi, to ........................

Edited by Inez2503

Share this post


Link to post
Trida

Jak mi będzie z X, jak z nim bedę?

 

Siła Wieża Paź Buław suma Kochankowie HB Kochankowie

....Kapłanka..Sąd...Koło

.........Głupiec....Siła

Wzloty i upadki. Kłótnie, namiętne rozmowy, seks gdzieś na zgodę i powinno się wszystko ładnie wyklarować po ogromnej burzy uczuć, słów itd.

Podsuma z Siły i Głupca – czyżby początek nowego życia?

 

 

 

Jak mi będzie z Y ?

Królowa Kielichów Słonce 5 denarów suma Kapłanka HB Kochankowie

 

.......Pustelnik....Wisielec....Gwiazda

...................Świat...Rydwan

.................Kochankowie

Początkowo dobra mina do złej gry. Tutaj stawiałabym, ze masz na myśli męża, bo Kapłanka sugeruje związek z rozsądku bardziej. Mechaniczne robienie pewnych rzeczy – po prostu bo wypada, trzeba, bo żeś matka, żona itd. Podsuma niby fajna z Kochanków i niby podejście do porozumienia ale Kochankowie to również wybór między dwoma obiektami i tu bym powiedziała, ze nadal bd z kimś romansowała a mąż i życie rodzinne sobie…

Share this post


Link to post
Trida

W osobnym poście napisze komentarz do Twojej wiadomości...

Inez - to twoje życie czy Twoich rodziców?

Zastanów się, ja Ciebie proszę.

Nie są za Tobą to nie ma ich w Twoim życiu.

Ciężkie ale możliwe do zrobienia.

Ja swoim rodzicom przestałam mówić WIELE rzeczy, wiedza podstawowe rzeczy.

Mieszkanie ojca - więc się wyprowadź. Wynajmuj. Skoro są przeciw Tobie to zacznij działać.

Wiem, ze to nie jest łatwe ale kobito... Kiedy Ty chcesz zacząć żyć? jak będziesz miała 70lat?

Share this post


Link to post
Inez2503
Wzloty i upadki. Kłótnie, namiętne rozmowy, seks gdzieś na zgodę i powinno się wszystko ładnie wyklarować po ogromnej burzy uczuć, słów itd.

Podsuma z Siły i Głupca – czyżby początek nowego życia?

 

 

 

 

Początkowo dobra mina do złej gry. Tutaj stawiałabym, ze masz na myśli męża, bo Kapłanka sugeruje związek z rozsądku bardziej. Mechaniczne robienie pewnych rzeczy – po prostu bo wypada, trzeba, bo żeś matka, żona itd. Podsuma niby fajna z Kochanków i niby podejście do porozumienia ale Kochankowie to również wybór między dwoma obiektami i tu bym powiedziała, ze nadal bd z kimś romansowała a mąż i życie rodzinne sobie…

Masz 100% racji....W relacji z obecnym są wzloty i upadki, miłość, ogromna namiętność, ale i spory, poniżej mąż...ciągle mi wychodzi, że gdybym wróciła do męża, to i tak zawsze będzie ktoś inny...cóz..mąż mnie nie spełnia..

Share this post


Link to post
Inez2503
W osobnym poście napisze komentarz do Twojej wiadomości...

Inez - to twoje życie czy Twoich rodziców?

Zastanów się, ja Ciebie proszę.

Nie są za Tobą to nie ma ich w Twoim życiu.

Ciężkie ale możliwe do zrobienia.

Ja swoim rodzicom przestałam mówić WIELE rzeczy, wiedza podstawowe rzeczy.

Mieszkanie ojca - więc się wyprowadź. Wynajmuj. Skoro są przeciw Tobie to zacznij działać.

Wiem, ze to nie jest łatwe ale kobito... Kiedy Ty chcesz zacząć żyć? jak będziesz miała 70lat?

 

Wiem....ja wielu rzeczy im nie mówię,..zawiodłam się na nich i na mojej siostrze, która umywa rece od wszystkiego..

Share this post


Link to post
Trida
Masz 100% racji....W relacji z obecnym są wzloty i upadki, miłość, ogromna namiętność, ale i spory, poniżej mąż...ciągle mi wychodzi, że gdybym wróciła do męża, to i tak zawsze będzie ktoś inny...cóz..mąż mnie nie spełnia..

 

Może jestem za młoda czy nie wiem ale dla mnie zdrada czy dwa fronty to coś nie do pomyślenia.

Myślę o zdradzie - odchodzę.

Wiem, ze dziecko komplikuje sprawę ale żyjmy dla siebie nie dla innych. Jak bardzo chcesz żyć dla innych to idź na wolontariat a nie pozwalasz robić z siebie męczennice.

A wiem, ze masz w sobie siłę, by się z tego wyrwać.

Żyj dla siebie nie dla chorych ambicji rodziców.

Matce nie wyszło w małżeństwie (nie miej za złe ostrych słów, których zaraz użyje) to chce Tobie zapewnić 'lepszego' męża ą ę? Rodzice często w wielu kwestiach przelewają na dzieci swoje chore ambicje.

Żyj dla siebie.

 

Tyle od Tri...

 

Wiem....ja wielu rzeczy im nie mówię,..zawiodłam się na nich i na mojej siostrze, która umywa rece od wszystkiego..

Inez, bo z rodzina w wielu przypadkach dobrze wychodzi się głownie na zdjęciach.

Share this post


Link to post
Inez2503
Może jestem za młoda czy nie wiem ale dla mnie zdrada czy dwa fronty to coś nie do pomyślenia.

Myślę o zdradzie - odchodzę.

Wiem, ze dziecko komplikuje sprawę ale żyjmy dla siebie nie dla innych. Jak bardzo chcesz żyć dla innych to idź na wolontariat a nie pozwalasz robić z siebie męczennice.

A wiem, ze masz w sobie siłę, by się z tego wyrwać.

Żyj dla siebie nie dla chorych ambicji rodziców.

Matce nie wyszło w małżeństwie (nie miej za złe ostrych słów, których zaraz użyje) to chce Tobie zapewnić 'lepszego' męża ą ę? Rodzice często w wielu kwestiach przelewają na dzieci swoje chore ambicje.

Żyj dla siebie.

 

Tyle od Tri...

 

 

Inez, bo z rodzina w wielu przypadkach dobrze wychodzi się głownie na zdjęciach.

 

Masz rację...dzieki za słowa wsparcia...:)

Share this post


Link to post
Trida
Masz rację...dzieki za słowa wsparcia...:)

 

Zawsze do usług ;)))

Share this post


Link to post
niiwa
Niiwa, w pierwszym punkcie możliwe, że sie rozwali przeze mnie, bo presja otoczenia jest tak ogromna, ze mi sie wszystkiego odechciewa. Moi rodzice są przeciwni, dziecko zbuntowane i złośliwe (w sumie rozumiem go), mi brakuje już chęci..

Druga relacja to moja z mężem...Ja nie zamierzam walczyć o jego uczucia, raczej on..Od kilku dni mnie nachodzi i błaga o powrót..

 

-- Ja Inez patrzę obiektywnie na Twoje karty i w MOCY mimo uwielbienia przez partnera masz ciągła walkę o swoje, z WIEŻĄ to "ciężar dźwigania" decyzji.

- będziesz więc nieugięcie walczyć o swoje racje,a potem spełźnie to na niczym, bo Paź Buław to bardzo krótka ekscytacja/satysfakcja, nie dająca stabilizacji.

 

W drugim rozkładzie wychodzisz jako QKielichów, a więc masz w sobie dużo uczuć i emocji, jesteś też skłonna wiele poświęcić, poczekać

- racja, Ty nie będziesz walczyć o uczucia i On też nie - źle to ujęłam.

W 5 denarów jest raczej dopominanie się o uczucia i praca nad nimi - a denary świadczą, że to długotrwały proces, ale sporo was łączy i może warto popracować.

Pojawia się pytanie co do niego czujesz/QKieli/ - musisz sama sobie odpowiedzieć na to pytanie, 5 den to też nuda w związku, brak adrenaliny itp.

 

Moc daje Ci ten power w relacji z X, co tłumaczy stagnację z Y i potrzebę dziania się.

 

Dla mnie 5 denarów oznacza tu dalszą pracę nad związkiem, to nie jest zamknięty rozdział.

Na karcie masz dwoje ludzi, którzy są w potrzebie - w tym wypadku to Wy, którzy potrzebujecie pomocy.

Share this post


Link to post
Inez2503
-- Ja Inez patrzę obiektywnie na Twoje karty i w MOCY mimo uwielbienia przez partnera masz ciągła walkę o swoje, z WIEŻĄ to "ciężar dźwigania" decyzji.

- będziesz więc nieugięcie walczyć o swoje racje,a potem spełźnie to na niczym, bo Paź Buław to bardzo krótka ekscytacja/satysfakcja, nie dająca stabilizacji.

 

W drugim rozkładzie wychodzisz jako QKielichów, a więc masz w sobie dużo uczuć i emocji, jesteś też skłonna wiele poświęcić, poczekać

- racja, Ty nie będziesz walczyć o uczucia i On też nie - źle to ujęłam.

W 5 denarów jest raczej dopominanie się o uczucia i praca nad nimi - a denary świadczą, że to długotrwały proces, ale sporo was łączy i może warto popracować.

Pojawia się pytanie co do niego czujesz/QKieli/ - musisz sama sobie odpowiedzieć na to pytanie, 5 den to też nuda w związku, brak adrenaliny itp.

 

Moc daje Ci ten power w relacji z X, co tłumaczy stagnację z Y i potrzebę dziania się.

 

Dla mnie 5 denarów oznacza tu dalszą pracę nad związkiem, to nie jest zamknięty rozdział.

Na karcie masz dwoje ludzi, którzy są w potrzebie - w tym wypadku to Wy, którzy potrzebujecie pomocy.

 

Nie wiem czy te karty dobrze pokazują..Mój mąż krzywdzi mnie coraz mocniej..Dziś byliśmy z synem u psychiatry, ma depresję. Lekarka powiedziała, że dopóki sie nie dogadamy dziecko nie da sobie rady. Myślałam, ze coś do niego dotrze. Próbowałam po raz enty dojść do porozumienia..Ubliża mi,wytyka palcem, podnosi głos....Co więcej, dziś mi wprost powiedział, że chce, żeby mój M cyt."wypier.... z domu"...Nieeeee, z tym człowiekiem nigdy nic..

Edited by Inez2503

Share this post


Link to post
Guest Gość3

Inez , smutne dzieci w takich sytuacjach cierpia , za czyje bledy nie bede wnikac .

 

Takie przepychanki do niczego nie prowadza ,jak widac pogarsza i zaostrza sie wszystko jeszcze bardziej .

W takich przypadkach , ja bynajmniej powzielabym formalno -prawne kroki .

On musi czuc respekt i odpowiedzialnosc za to co odwala za przeproszeniem !

Nie jestes jego wlasnoscia ,nawet jak jeszcze jestes jego zona na papierze .

Nie wiem czyje jest to mieszkanie z ktorego Twoj maz wyrzuca Twojego ,to jest istotne jezeli jest Twoje to Ty jestes osoba decydujaca ,kto moze w nim przebywac ,czy mieszkac i kropka .

Poza tym ,juz Ci pisalam - nekanie, psychiczne terror ,obelgi zglaszasz na policje sprawe !

Czy formalnie macie ustalona separacje ? poki nie zapadnie wyrok rozwodowy ?

To jest tez wazne .

Edited by Czarownica
język...

Share this post


Link to post
Inez2503
Inez , smutne dzieci w takich sytuacjach cierpia , za czyje bledy nie bede wnikac .

 

Takie przepychanki do niczego nie prowadza ,jak widac pogarsza i zaostrza sie wszystko jeszcze bardziej .

W takich przypadkach , ja bynajmniej powzielabym formalno -prawne kroki .

On kuzwa musi czuc respekt i odpowiedzialnosc za to co odwala za przeproszeniem !

Nie jestes jego wlasnoscia ,nawet jak jeszcze jestes jego zona na papierze .

Nie wiem czyje jest to mieszkanie z ktorego Twoj maz wyrzuca Twojego ,to jest istotne jezeli jest Twoje to Ty jestes osoba decydujaca ,kto moze w nim przebywac ,czy mieszkac i kropka .

Poza tym ,juz Ci pisalam - nekanie, psychiczne terror ,obelgi zglaszasz na policje sprawe !

Czy formalnie macie ustalona separacje ? poki nie zapadnie wyrok rozwodowy ?

To jest tez wazne .

Separacji nie ma, a mieszkanie należy do mojego ojca, wiec gadac to on sobie może...

 

Był u mnie w pracy niedawno....chce naprawiać małżeństwo, chce mnie zabrać na koncert za tydzień...Jakaś paranoja....najpierw mi ubliża w aucie rano,a teraz chce ze mna być...Aha, i oczyiwście to ja wszystko zepsułam, bo on był idealny..

Share this post


Link to post
Guest Gość3

Inez ,

tym bardziej ,nie jego interes ,jak Cie nachodzi ...telefon na policje , mysle ze nie musze pisac co dalej .

 

Emocje , wnikanie w jego postawe i pieprzniete rozchwiane zachowania odloz na tor boczny . Tracisz energie niepotrzebnie .

Tylko rzeczowe podejscie na chlodno jest istotne .

I dowody na jego zachowanie im wiecej ich masz - to Twoj as w kieszeni .

Share this post


Link to post
GdzieTaIrlandia

Myślę,że Sąd zdecyduje,że dziecko jest zwiazane bardziej z tobą emocjonalnie..

Share this post


Link to post
Inez2503

Proszę o zamknięcie wątku.

Share this post


Link to post
Guest
This topic is now closed to further replies.
×
×
  • Create New...