Jump to content

Wszystko nie po kolei


Pyska9494
 Share

Recommended Posts

Od jakiegoś czasu mam bardzo dziwne sny.

Sen, który śnił mi się wczoraj był następujący:

siedziałam z moją przyjaciółką na ławce pod klatką wieczorem i pod klatkę przyszedł chłopak, którego bardzo kochałam, jednak teraz nie czuję już nic.

On mnie nigdy nie kochał, śmiał się ze i wgl olewał mnie.. A teraz w śnie gadał ze mną i takie tam..We śnie wszystko jest normalne, jednak kiedy zaczął do mnie mówić to uśmiechnął się i spuścił głowę i bawił się telefonem. Chciałam iść do sklepu i powiedziałam to przyjaciółce, a ona, że nie idziemy i usiadłam na ławkę.. W życiu codziennym wydaje mi się, ze on mnie kocha jednak nie jestem tego pewna..

 

Sen dzisiejszy jest następujący:

jestem nad jeziorem i widzę topiącą się osobą, biegnę i wskakuję do wody i ratuję tą osobę, ale sama tonę. Potem znajduję się w wiosce, do której wyrzuciła mnie woda i jestem żywa.

Potem znajduję się w jakimś domu, gdzie jest mnóstwo drzwi i dwóch mężczyzn, jeden dobry, który ucieka i drugi zły, który nie pozwala opuścić tego domu. Uciekam przed nim, jednak nie udaje mi się uciec i zamyka mnie w pokoju, z którego uciekam przez okno i jadę rowerem, gdzieś, gdzie są ludzie. Mężczyzna goni mnie,a ja uciekam..W tym śnie był także ogień, coś się paliło..jednak najbardziej zdziwił mnie drzwi.. było ich tak dużo..

 

co te sny mogą oznaczać? proszę o interpretację.

Link to comment
Share on other sites

nie przywiazywałbym do tych snów specjalnego znaczenia skutkujacego na pszyszłosc. Z samej tresci snów i Twojego opisu wnioskuje , ze jestes osoba młoda w okresie wchodzenia w dorosłosc...sadze wiec ,ze sny sa odzwierciedleniem tz młodzienczej "burzy hormonów". Stad wiele w nich symbolicznych drzwi..

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

  • Similar Content

    • Ewcia000
      By Ewcia000
      Witam,
      Chcialabym prosic o interpretacje snu. Snilo mi się, że mam wyjsc za mąż, nie bylam zbytnio do tego przekonana. Ale mial byc nastepnego dnia. Rozmawialam z kims i nagle wpadla dziewczyna pokazac mi jaką sukienke wybralam( nie pamietalam najwyrazniej ), bylam zdziwiona, gdyż nie byla ona biala i z dziwnym welonem. Dziewczyna upewniala ze taka wybralam i ze nucilam wtedy jakas piosenkę. Zanucilam sobie ja w myślach i byla o cierpienu rozpaczy, skojarzylam to z tym ślubem,wiec juz wiem o co mi chodzilo i dlaczego ta sukienka jest hmm brzydka jednym slowem. Chyba cos bylo w kosciele jakis epizod ale potem jakby juz wieczorem, miasteczko w ktorym mieszkalam stanelo w plłłomieniach, wszyscy uciekali, ja tez, bylam jakby z rodziną tj maz i dziecko nastoletnie badz siostra, rozdzielilam sie z mezem, dziecko ze mna wskoczyło do wody, musialam je ratowac, nie dawalo oznak zycia i nie wiem co z nim zrobilam bo potem sama juz szukalam wyjscia z sieci rur zeby wyplynac na powierzchnie. Udalo sie trafilam do jakiegos domu i nagle bylam staruszka, i wkoncu ktos mnie odnalazl, rownie stary, przytulal mnie, ja nie rozpoznawalam tej osoby, mozeto byl moj maz. Na tym sie skończyło.
      Z gory dziękuję za interpretacje
    • allexandre
      By allexandre
      Nie pamiętam wielu szczegółów, bo nie zapisałam sobie tego snu i miałam go tu nie zamieszczać, ale jestem ciekawa jednego elementu, którego nie mogę rozgryźć. Śniło mi się to dziś i co jakiś czas to do mnie wraca.
      No więc... sen wyglądał tak:
      Spotkałam się z byłym chłopakiem, spędziliśmy razem trochę czasu. Nie wiem dokładnie co się działo, ale doszło do tego, że się przytuliliśmy, potem zaczął mnie całować. Wszystko by było ok, gdyby nie fakt, że miałam przez cały czas zamknięte usta. Całował, chciałam żeby to robił, ale się nie angażowałam.
      Potem pamiętam, że byłam w jego domu pierwszy raz (całkiem wymyślone miejsce, jak większość w moich snach). Spotkałam jego mamę, której z resztą nigdy nie poznałam. Tak jak i w rzeczywistości, ten chłopak miał dziewczynę. Jego mama powiedziała jasno, że jestem lepsza od niej. Wieszała wtedy pranie, wykonywała codzienne czynności. Czułam się tam trochę jak u siebie. Potem nagle pojawiła się jego dziewczyna. Nieoczekiwanie, miało jej nie być. Pierwsze wiedziałam, że ten chłopak chce żebym wyszła stamtąd (z domu) sama, ale jednak mnie odprowadził. Nie wiem co było dalej.
      Głównie chodzi mi o to całowanie, moje zamknięte usta.
      Jakieś pomysły?
      W skrócie sytuacja z życia - ten chłopak ma obecnie dziewczynę, ale spotkaliśmy się niedawno temu, po prostu rozmawialiśmy. Kiedyś byliśmy blisko, później nasze drogi się jakoś rozchodziły. Wiem, że ma do mnie słabość, z wzajemnością. Może to pomoże w odczytaniu tego symbolu. Może to głupie, ale nie wiem o co mogło chodzić mojej podświadomości. Domyślam się, że wolałabym być na miejscu jego dziewczyny, stąd wzięła się część snu, gdzie jego mama wolała mnie, ale jeśli chodzi o pocałunek, proszę o pomoc.
    • PanPremier
      By PanPremier
      W październiku zeszłego roku wraz ze znajomymi wynajęliśmy mieszkanie. Jest nas troje, mamy po 21 lat, studiujemy. Mieszkanie nowe, blok wybudowany kilka lat temu. Od przeprowadzki wszyscy mamy podobne problemy:
      - ciągle jesteśmy zmęczeni;
      - nie możemy zasnąć albo wstać rano (łóżka ustawione są w trzech różnych miejscach i w każdym śpi się równie beznadziejnie);
      - często chorujemy (po przeprowadzce kolega przeszedł ciężką chorobę układu pokarmowego);
      - prawie wszystkie rośliny zwiędły;
      - przeprowadziliśmy ze sobą chomika, który na początku był bardzo ruchliwy, a teraz głównie śpi;
      - w mieszkaniu ciągle giną różne przedmioty, sprzęty się psują.
       
      Jestem bardzo specyficzny wobec wszystkich zjawisk paranormalnych, jednak to mieszkanie tak mnie wykończyło, że jestem gotów uwierzyć już we wszystko. Z góry mówię, że żaden z nas nie widział nic dziwnego (żadnych podejrzanych dźwięków, lewitujących przedmiotów, etc.; nie mamy też koszmarów sennych). Jesteśmy wierzący, na początku roku był u nas ksiądz, który poświęcił mieszkanie. Mamy też krzyż na ścianie. Rozważałem też opcje takie jak ulatniający się trujący lakier z mebli i je wykluczyłem. Nikt nie potrafi racjonalnie wytłumaczyć co z tym mieszkaniem jest nie tak.
       
      Kilkadziesiąt metrów dalej jest cmentarz (współczesny). Czy to mogłoby mieć znaczenie? Naprzeciwko niego budują kolejny blok.
       
      Czy to możliwe aby nowe mieszkanie było w jakiś sposób przeklęte? Czy może to tylko zbieg okoliczności?
       
      Mieszkamy tutaj do końca kwietnia, więc pytam już z czystej ciekawości. Jutro chyba zapytam sąsiadów czy może wiedzą dlaczego poprzedni właściciele się wyprowadzili (oprócz tego, że kupili nowe mieszkanie). Wcześniej głupio było mi o to pytać, ale teraz jest mi już wszystko jedno. Nienawidzę tego mieszkania.
       
      Z góry dziękuję za odpowiedź.
    • czarna124
      By czarna124
      Pare dni temu mialam sen, w ktorym bylam ja i chlopak, ktory podoba mi sie juz od jakiegos czasu, wlasciwie moglabym to nazwac juz zakochaniem:p Pamietam, ze siedzielismy, rozmawialismy, bylo fajnie. Gdy skonczylismy to sie przytulilismy i nawet chyba pocalowalismy. Niby nic takiego,ale dla mnie to byl na prawde piekny sen ;p moze ktos sprobuje wytlumaczyc co mam o tym myslec? z gory dziekuje;)
    • maryme
      By maryme
      Witajcie.
      Od jakiegoś czasu mam dziwne sny, które kojarzą mi się z całością chociaż nie są możliwe..
      Zaniepokoił mnie ostatni:
       
      Śniło mi się, że byłam w Domu, w łazience z dużą ilością luster, z kilkoma znajomymi. Najpierw koleżankę zaczeło coś boleć, ale krzyknęła z bólu i przestało. Później mnie, wiedziałam, że to próba i nie mogę się odezwać. Tak jak by w głowie pojawiła mi się myśl, że to Azazel i ma mi coś do przekazania. "Wyrył" mi na ciele (ręce i pod obojczykiem) napisy runiczne, których niestety nie zapamiętałam, tylko jedna z run i była to Algiz, tylko, że zaokrąglona.
      Następnie te szramy zaczęły mi się zacierać na czarno. Wtedy wyszliśmy z budynku, znaleźliśmy się na ruchliwej ulicy- ale tylko ja i mój narzeczony.
      Miałam wejść do piwnicy, gdzie regularnie przychodziłam na jakieś spotkania (znów ta świadomość nie wiem skąd), ale poszliśmy dalej.
      Wróciłam wtedy do domu i powiedziałam rodzicom, a oni twierdzili, że przynajmniej się sama nie pocięłam i zaśmiali się, że mogę pójść do egzorcysty, ale i tak mi pewnie nie pomoże.
       
      Następnego dnia śniło mi sie, że gdzieś uciekałam, zupełnie inne miejsce. Była burza. Przed wejściem do domu (mojego? z wcześniejszego snu?) znalazłam dwa martwe osiołki z poderżniętym gardłem, tak jak by ostrzeżenie przed czymś. W tle widziałam jeszcze jeźdźca na czarnym koniu, który w tym momencie stanął na tylnych kończynach. To chyba przed nim się chowałam.
       
      Mogę opisać wcześniejsze sny.. Czy ktoś może to zinterpretować i powiedzieć o co chodzi? Prosze, gubię się już w nich powoli.
×
×
  • Create New...