Jump to content
Guest MaryjaMagdalena

Zabobony?

Recommended Posts

Guest MaryjaMagdalena

Hej. Mam pytanie ;-D Jak to u was jest z przesądami, zabobonami i takimi tam?

Ja jestem raczej sceptykiem, ale podzielę się z wami swoją historyjką, która przytafiła mi się 30min temu :)

Jestem Ciekawa czy ktoś kiedyś miał podobną sytuację i czy w związku z tym, coś się nieprzyjemnego wydarzyło? Jestem bardzo Ciekawa. Bo wiele razy się słyszało że zwiastuje to rozstanie z ukochaną osobą, śmierć itp....

 

Przejdę do rzeczy.

Pól h temu, mój ala partner, wyszedł do pracy na nockę. Po 10 min wrócił się, bo zapomniał dokumentów. Wybiegł z domu, bo spieszył się na zakładowy autobus. ( wiele razy, słyszałam że nie jest dobrze się wracać do chałupy :-D )

Nie minęło 10 minut kiedy ze ściany zleciał mi zegar i rozsypał się w drobny mak.

 

Co o Tym sądzicie? :icon_smile:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest befimaka

Nie jestem przesądna, ale jak muszę wrócić po coś, to zawsze na chwilę siadam i bardzo szybko liczę do 10. Musi być 10, nieważne że liczone z prędkością karabinu maszynowego. Twój facet popsuł zegar, bo nie policzył. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Auegamma

Witam,

 

ja tam chucham na znalezionego grosza, zwykle z uśmiechem na ustach bo wiem że chuchanie nic nie zmieni, i tak zaraz go zgubię :P Tak że z mojej strony liczą się fakty i statystyki a nie jednorazowe przypadki, stąd też...

 

Jeżeli następnym razem jak Twój mąż się po coś wróci i znów coś się stanie to faktycznie, można zacząć zwracać uwagę na częstość tych zdarzeń w porównaniu do częstości powrotu męża "po coś tam". Z jednorazowym przypadkiem ciężko jest ocenić czy to miało cokolwiek wspólnego z tzw. nadprzyrodzonymi zjawiskami, mąż mógł trącić zegar, uderzyć w ścianę na której się znajduje lub trzasnąć drzwiami na tyle mocno że ściana zadrżała... Teoretyzować można wieki, ale pytanie, czy wiesz czy zegar by spadł jak by mąż nie wrócił?

 

Pozdrawiam,

Auegamma

Edited by Auegamma

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest befimaka

Nie można dmuchać na znalezionego grosza, bo wtedy szczęście ulatuje i pewnie dlatego go gubisz. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest MaryjaMagdalena

Dzieciary trzaskają drzwiami od rana do nocy, zegar wisi bardzo wysoko, wiec nie ma możliwości trącenia..

Dzięki za wypowiedzi, będę obserwowała akcje sytuację ;-D

 

Jeśli ktoś jeszcze chce coś dopowiedzieć, zapraszam.

Edited by MaryjaMagdalena

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest befimaka

Mam też antyprzesąd. ;) Wszystkie kobiety starają się nie kłaść torebek na podłodze, bo pieniądze uciekają, a ja zawsze stawiam na podłodze, bo uważam, że pieniądze, co od nich uciekają, wskakują do mojej torebki. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ciastko08

O babo :D

Babka moja opowiadała o takich zabobonach, tyle, że z tego co pamiętam, to jak ktoś się wrócił i nie siadał, to coś mu tam nie wychodziło w drodze.

Nie jestem jakoś specjalnie przesądna, ale przesąd z uszami i kolanami zawsze mi się sprawdza :lol: Jak znajdę chwilkę to tu powrzucam kilka.

 

Nie martw się Maryja, najwyżej nogę połamie jak będzie wracał :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest MaryjaMagdalena

Co do monet.. przypomniało mi się, że poprzedniej nocy, śnił mi się mój zmarły dziadek. Wyjmowałam z jego portfela 5 złotówki ( nie pamiętam na co, ale on o tym wiedział ).. były tez papierkowe pieniądze, ale ich nie tykałam ;D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest pideha

"Pluje" na czarne koty, a Ze nigdy nie wiem n.a. ktora strone sie pluje, pluje na prawo I lewo, nie przechodze pod drabina, nie klade torebki n.a. podlodze, n.a. znalezione pieniadze chuchalam ale od momentu kiedy mi powiedziano, Ze od chuchania uciekaja nie wiem co robic I czuje dyskomfort. Jak widze kominiarza musze zlapac Za guzik I nie zobaczyc baby w okularach. Generalnie nie jestem przesadna ;D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Asmic

sprawa jest bardzo prosta.

1. za krótki gwóźdź

2. żeby zegar nigdy nie spadł trzeba wbić w ścianę 3/4 gwoździa lekko pod skosem do góry.. widocznie był źle wbity

3. uchwyt od zegara się zestarzał lub był słabej roboty

4. źle powieszony zegar (ledwo trzymał się na uchwycie w wyniku zdejmowania/szturchania)

5. twój facet musiał go troszkę przestawić w pośpiechu i dlatego 10 minut po wyjściu spadł :)

6. miałaś albo co gorsza nadal masz :OOOO wku... demona :D

7. jeżeli patrzyłaś na niego, to rozłożyłaś go na pierwiastki swoim wzrokiem więc spadł :D

 

strzelam, że 5 :PP

Edited by Asmic

Share this post


Link to post
Share on other sites
Elie-1

Znaleziony pieniądz się przydeptuje.:P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest befimaka
"Pluje" na czarne koty, a Ze nigdy nie wiem n.a. ktora strone sie pluje, pluje na prawo I lewo, nie przechodze pod drabina, nie klade torebki n.a. podlodze, n.a. znalezione pieniadze chuchalam ale od momentu kiedy mi powiedziano, Ze od chuchania uciekaja nie wiem co robic I czuje dyskomfort. Jak widze kominiarza musze zlapac Za guzik I nie zobaczyc baby w okularach. Generalnie nie jestem przesadna ;D

 

Bo wszelkie przesądy, to ciemnota. ;)

Torebkę stawiaj na ziemi, bo każdemu uciekają jakieś pieniądze, a ja się z Tobą podzielę. ;) Co do plucia, to zawsze się pluje trzy razy przez lewe ramię.

Jedynie muszę zaprotestować w sprawie kotów. Koty, nawet czarne, nie przynoszą pecha. Nigdy. Z całą pewnością mogę stwierdzić, że nawet przynoszą szczęście. Zabobon o pechowym kocie wymyślił na pewno ktoś, kto chciał całe od-kocie szczęście przygarnąć dla siebie. Nie wierz więc w pechowego kota.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Elie-1
Jedynie muszę zaprotestować w sprawie kotów. Koty, nawet czarne, nie przynoszą pecha. Nigdy. Z całą pewnością mogę stwierdzić, że nawet przynoszą szczęście. Zabobon o pechowym kocie wymyślił na pewno ktoś, kto chciał całe od-kocie szczęście przygarnąć dla siebie. Nie wierz więc w pechowego kota.

 

W kwestii kotów, wszystkich, nie muszę wierzyć. Przekonałam się na własnej skórze i się wycwaniłam.:P Teraz jak widzę pędzącego kota, postępuję niczym wredna małpa - przystaję i czekam do czasu, aż ktoś inny pierwszy przejdzie tą drogą, względnie auto przejedzie.Dopiero wtedy idę dalej.:P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest MaryjaMagdalena

Powiem wam, jeśli chodzi o zegar dlaczego o to zapytałam... Kiedyś mój facet opowiadał, że na nocce w pracy, zepsół się im zegarek. Nikt go nie ruszał. Stanął, wskazówka opadła i po zegarze. Po 2 h znaleźli martwego kolegę. Na ich zmianie kolesia wciągnęła taśma, nie udało się go uratować.

Inny przykład. Jak zmarła moja babcia, u mnie tez zegar się zatrzymal.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest befimaka
:( A jak było tym razem? Wszystko w porządku?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest MaryjaMagdalena
:( A jak było tym razem? Wszystko w porządku?

 

Odpukać, póki co jest ok.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest befimaka

Ufff... To dobrze. :) To znaczy, że ten zegar spadł tylko po to, żeby móc porozmawiać o zabobonach. ;) Powód dobry jak każdy inny. :) Gdyby coś miało się stać, to już by się stało, bo spadające zegary mają krótki czas działania. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest befimaka
Nie jestem jakoś specjalnie przesądna,

 

To zupełnie jak ja. ;)

 

ale przesąd z uszami i kolanami zawsze mi się sprawdza :lol: Jak znajdę chwilkę to tu powrzucam kilka.

 

I co z tymi uszami i kolanami? Już się nie mogę doczekać, żeby się dowiedzieć. I na pewno nie tylko ja, tylko pewnie nikt się nie chce wychylić, żeby nie zapeszyć. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...