Jump to content
takadziwna24

Gorąca prośba o sprawdzenie i oczyszczenie

Recommended Posts

takadziwna24

Czy jest możliwość na tym portalu, aby ktoś podjął się sprawdzenia mnoe, i ewentualnie oczyszczenia. Od pewnego momentu moje życie zaczęło się sypać pod każdym względem. Rozwód brak pieniędzy a wychowuje dzieci sama, nie mogę utrzymać żadnej pracy ani znalezć odpowiedniej. Ostatnio zaczęłam pracę po dwoch dnoach dostałam zapalenia sppjówek, ale to może jakaś alervia bo często mam. Poza tym problemy ze zdrowiem. Mam kamica żółciowa, duża wada wzroku, bóle mięśni stawow. Problemy w rodzinoe rownoeż, od lat szczególnoe konflikt z matką.Jakiś czas temu miaąam załamanie nerwowe, do tej żory noe czuję się najlepiej, chociaż już noe jest aż tak zle. Bardzo prosiła bym o pomoc. Tak tutaj błądze po tym portalu metpdą prób i błędów szukam pomocy. Pozdrawiam ciepło

Share this post


Link to post
Share on other sites
sosnowiczanin

Potrzebowałbym zdjęcie na adres email :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
takadziwna24

dobrze, jak mam napisac na adres email? bo nie za bardzo znam to forum. Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Podróżnik

Jesteś bardzo silną osobą. Bardzo. I wielce wartościową. Nie bój się. Nie panikuj. Nie biegnij już. Zwolnij, Zaczekaj. Odsapnij.

Pieniędzmi dzieci nie wychowasz. Jedynie przykładem, a jesteś dobrym przykładem. Nie martw się, nie jesteś sama, nawet jeśli może Ci się tak wydawać. W końcu masz dla kogo się starać. Znajdziesz odpowiednią pracę i uporasz się z problemami. Nie wszystko od razu. Po kolei. Po co upadamy? Miałaś załamanie, bywa, zdarza się... było warto? czy to jest coś do czego należy dążyć? Można żyć skromnie i być szczęśliwym. Masz powody by być. Nie pozwól żeby świat wmówił Ci że jest inaczej. Sama się oczyść. Zacznij na nowo. Martw się, ale nie zamartwiaj. Większość z "prac" i tak jest do dupy. Ale czasem, bez względu na wszystko, poświęcamy się. Bo mamy cele i marzenia, dla których poświęcić się warto. Dla których możemy przetrwać wszystko. Rozejrzyj się dookoła siebie. Odetchnij zimnym powietrzem, nie chłód zawieje Ci w twarz. Zacznij dostrzegać to co dobre, to co pozytywne. Zawsze i wszędzie znajdziemy wady i negatywy. Tak samo, jak pozytywy i zalety. Rozwód? Gratulacje, najpewniej pozbyłaś się dupka ze swojego życia, nie wiele kobiet albo małżeństw bierze rozwód- chociaż wielu by się to przydało. Brak pieniędzy? Każdy zawsze chciałby mieć kupę forsy, ale czy pieniądze czynią z kogoś lepszego człowieka? Czy to ile masz w kieszeni mówi mi kim jesteś? Czy to jaką masz pracę czyni Cię gorszym lub lepszym? Nie.

Wiem jakie to uczucie. Nie warto, tracić czasu na negatywy. Czasami nie mamy wpływu na niektóre wydarzenia. Ale ciągle mamy wpływ na wiele innych. Los w końcu sam siebie wykończy. A sprawiedliwość będzie oddana ;) Nie poddawaj się

Share this post


Link to post
Share on other sites
takadziwna24

Dziekuję za te miłe i wartościowe słowa. Czasami czuję się silna, ale czasami jest trudno i popadam w skrajność do skrajności, tak walcze mimo wszystko, ale mam wrażenie, że czasami wszystko i wszyscy staja mi na drodze i przeciwko mnie. Błądze, gubie się ale wstaje i próbuje walczyć. Zresztą, życie to nie bajka.Natomiast wygrana w lotto by się przydała hehe. Moze rzeczywiście za duzo we mnie tej paniki i strachu:) pozdrawiam bardzo ciepło

Share this post


Link to post
Share on other sites
sosnowiczanin
Każdy zawsze chciałby mieć kupę forsy, ale czy pieniądze czynią z kogoś lepszego człowieka?

 

z bardzo wielu ludzi uczyniło.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ismer

Nie wiem, czy pieniądze czynią z kogoś lepszego człowieka.

Ale wiem, że jeśli człowiek pieniędzy (środków na utrzymanie) nie ma, to rzadko kiedy błogosławi swój los, nie mówiąc o tzw. rozwoju duchowym. "Rozwój" w przeważającej większości wypadków zaczyna się wtedy, kiedy człowiek ma zapewniony przynajmniej podstawowy byt i nie musi się martwić, czy ma czym nakarmić dzieci i gdzie może przytulić swój tyłek w mroźną zimową noc. Są oczywiście wyjątki, ale ilu jest takich ludzi, którzy zgadzają się na swoje ubóstwo, rozumieją je i dziękują za nie "sile wyższej"?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ismer

Takie truizmy wszyscy znają. Ale może jak się zagłębisz w temat, to zrozumiesz o co tu chodzi.

A jeśli nie, to służę informacją: pieniądze (to jest symbol utrzymania się) nie są najważniejsze w życiu człowieka jako cel, do którego on dąży. Ale są niezbędne do tego, by zapewnić mu podstawę bytową. Ta podstawa bytowa jest jedną z najważniejszych dla życia w materii, bez niej nie ma niczego innego. Bez jedzenia nie żyjesz. Tak na razie jest i nie zanosi się na to, by w najbliższym czasie było inaczej, nawet najbardziej uduchowiony człowiek musi coś jeść i mieć schronienie. I o tych właśnie potrzebach mówię, a na to potrzebne są środki, w dzisiejszych czasach (i od bardzo dawna) są to po prostu pieniądze. W tym sensie są najważniejsze. Jeśli człowiek ma to zapewnione, to następnym etapem może być dalszy rozwój. Jeśli nie ma, to jedyną myślą (poza, jak wspomniałam, bardzo nielicznymi wyjątkami) jest to, jak załapać parę groszy, by móc napełnić pożywieniem swój głodny kałdun. I w takiej sytuacji, takie stwierdzenia, że "pieniądze nie są najważniejsze" po prostu nie mają racji bytu. Dla głodujących, dla ubogich pieniądze są rzeczą najważniejszą w życiu, bo po prostu utrzymują ich przy życiu. Dla tych ludzi na filozofowanie przychodzi czas później, kiedy wreszcie przestaną być głodni.

Share this post


Link to post
Share on other sites
takadziwna24

Ismer, dokładnie i to jest właśnie Świeta prawda. Jak można myśleć o czyms innym, jeśli ma się problemy długi, a dzieci rosną coraz większe wydatki, dzin ze dnia człowiek przytłacza się myślą co bedzie jutro, i czuje bezsilność. Z tego rodzą się lęki, kolejne problemy, potem nałogi, problemy z psychiką, nie chce myśleć co może być dalej czasami nie ma się siły wstać z łużka. Myśleć o kolejnym dniu. Nie jestem materialistką, ale własnym domu, nie o jakimś nadzwyczajnym komforcie. Tylko o spokojnym życiu, nie w dostatku, tylko o sprostaniu podstawowym potrzebom. Czuje, że raczej w sobie jestem silna chyba, ale jak by czyms przyblokowana. Raz daje rade, za chwile upadsm skrajnosc do skrajnosci to az dla mnie nienormalne . , sama to widze. Tyle tych snów wszystkievo, czasami wstaje z lękami wyczerpana po nocy, czuję się jak bym momentami wpadała w jakis stan totalnego przytłoczenia. I wszystko pewnie przez problemy egzystencjonalne. A się poryczałam to pisząc, he he

marze o tym, żeby zapenić dzieciom byt, żeby nie martwić się o jutro. Już nawet nie o

Share this post


Link to post
Share on other sites
takadziwna24

Ja chce mieć tylko siłę walczyć tak naprawde chyba to by mi wystarczyło:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
takadziwna24

Jeszcze jedno, znalazłam to forum, bo jakieś takie mam odczucie, że chodzi o sprawy duchowe w moim przypadku. Chyba jestem zbyt wrazliwa zbyt emocjonalna. Popadam momentami w samodystrukcje, i jakos tak szukając zrozumienia trafiłam tutaj. Teraz już jest tak aż bardzo zle, ale były momenty wczesniej, własciwie kilka miesiecy to się ciągło, że naprawde w nocy człam niewyobrażalny lęk, nie wiem czy wysiadła mi psychika wtedy, ale to było cos takiego , że nie mogłam wytrzymać tego stanu sama ze sobą. Po kilkunastu minutach budziłam sie, i prawie całe noce nie spałam. Bałam się nawet oddychać, spojrzeć, ruszyć się w nocy. I te straszne snx, dziwne moje zachowania , słyszałam pukanie w drzwi meble czasami to mnie wyrywało ze snu. Nie wiedziałam czy mi sie sniło, zczy mam omamx, czasami ew dzien zdarzyło mi sie, ze słyszałam głos dziecka w domu, obszkałam wszystko nikogo nie było. Raz w nocy usłyszałam gwizdniecie w kuchni, jak by ktos zagwizdał. I dlaczego budziłam sie o godz ktora mi sie snila wtedy wyrywałam sie ze snu, i rzeczywiscie godz ze snu była na zegarku. Czasami budziłam sie o rownej 3 np, a nawet rownej 3.15. A słyszałam ze to godz demonów. I moze dlatego powiązałam te wszystkie jazdy swoje z duchowościa, ale tak naprawde sama nie wiem o co chodzi,Za duzo moze mysle teraz o tym, ale kiedy pojawia sie kolejny dziwny sen, znowu zaczynam myslec i chce jakos sobie pomoc, szukajac pomocy tutaj. Wszystkiego sie boje pewnie mam depresje, napewno. Czasami sa momenty ze wszystko mi sprawia trudnosc, relacje z innymi uciekam w samotnosc. Czuje, ze to wszystko jest tak zakorzenione od dawna, ze nawet przestałam wierzyc w porawe. Natomiast staram sie byc silna.

Share this post


Link to post
Share on other sites
takadziwna24

Ancient.

Ja pisałam haotycznie i w pośpiechu, więc zle zrozumiałeś chyba mnie. W żadnym wypadk noe uważam, że ludzie którzy nie mają pieniędzy są gorsi. Wręcz przeciwnie. Podziwiam ludzi którzy wyrzekają się pieniędzy. Natomiast najczęściej jest tak, że tam gdzie jest ubóstwo z konieczności, nic dobrego się nie dzieje.Nie wszyscy ludzie potrafią brać z takiego życia odpowiednią lekcjei rozwijać się, tym bardziej w dzisiejszych czasach. Natomiast są też ludzie, którzy dzięki temu braku żyją wartościowo. Ja wypowiadałam się tylko w swoim imieniu i chodziło mi tylko o sytuacje takie jak moja. Tutaj raczaj ciężko trzymać się idealizmu, że pieniadze szczęścia nie dają, bo ja nie odpowiadam tylko za siebie, odpowiadam za dzieci. One mają swoje potrzeby, i wlka dzien ze dnia o zapewnienie im nawet tego podstawoweest bardzo męcząca, pełna bólu i żalu, bezsilności czasami. Ja może w ten sposób się rozwijam, tocząc walkę, i sama to widzę, tylko gdzie jest granica mojej wytrzymałości? Właśnie, o to się boję. Gdybym była sama i się poddała, trudno bym powiedziała. Natomiast poddać się w przypadku gdy się odpowiada nie tylko za siebie ? To dopiero nie było by fajne . Raczej nikt by wtedy nie powiedział , że brak pieniedzy słuzyło rozwojowi, tylko że jestem nic nie warta, bo uciekłam od odpowiedzialności i skrzywdziłam dzieci. I w rozwoju dzieci największe prawdopodobienstwo jest takie, ze tez by taka sytuacja nie pomogła. Więc gdzie sie zaczyna w tej sytuacji problem i strach? .Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...